Dodaj do ulubionych

Kalawalla??

09.12.14, 11:04
Interesuje mnie, czy ktoś z Was zażywał ten, lub inny preparat na wygaszanie autoagresji?
Ma to wg Was jakiś sens, czy to ściema? Widzę, że SM-owcy zaczynają eksperymentować, ale to cudo ma działać na praktycznie wszystkie choroby z autoagresji, m.in. Hashimoto. Nie można wykluczyć, że to tylko siano, dosłownie i w przenośni.

www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&frm=1&source=web&cd=1&cad=rja&uact=8&ved=0CCgQ7gEwAA&url=http%3A%2F%2Ftranslate.google.pl%2Ftranslate%3Fhl%3Dpl%26sl%3Den%26u%3Dhttp%3A%2F%2Fwww.regenerativenutrition.com%2Fcontent.asp%253Fid%253D508%26prev%3Dsearch&ei=qsaGVJ7lOIOrUf2HgPAD&usg=AFQjCNGY1-rhUkJKl_B2Svkcl6l2A5IsOw&bvm=bv.81449611,d.d24
Edytor zaawansowany
  • pindzia.lindzia 10.12.14, 09:29
    "Niestety" dużo jest takich produktów... jakiś czas temu (przyznam, że trochę dla jaj, a trochę z desperacji) napisałam e-maila do Pani, która na jakimś forum chwaliła się, że zaleczyła Hashimoto. Oto jej odpowiedź:

    "Ja zachorowałam na Hashimoto w wieku 16 lal, teraz mam 23 lata. Więc byłam jeszcze praktycznie dzieckiem. Doszłam do Euthyrox 100.
    Bardzo źle się po nim czułam, zawroty i bóle głowy, tętno dochodzące do 130 przy braku ruchu, uderzenia gorąca.
    Wtedy babcia wstawiła mi do lodówki Alveo i kazała pić. Jako nastolatka nie byłam do tego przekonana piłam bo musiałam,
    ale po wypiciu 6 butelek lekarka stopniowo zaczęła zmniejszać dawkę, aż 3 lata temu całkowicie odstawiła.
    Tak, że do dzisiaj nie biorę leków, mimo, że jestem pod opieką lekarską. Mam całą dokumentację medyczną.
    Dodatkowym plusem było to, że znikł mi z twarzy trądzik różowaty, który jako nastolatce bardzo przeszkadzał.
    Niestety również mam bielactwo i staram się z tym walczyć. Miałam przerwę w piciu Alveo, ale teraz od roku znowu regularnie go piję.
    Mam bardzo dużo energii, nie straszne są mi jesienne nastrojesmile. Stosuję również kosmetyki tej firmy oraz inne produkty, gdyż mam gwarancję naturalności.
    Nie ukrywam również, że 3 lata temu również poszłam na grilla do znajomych i tam poznałam osobę, która współpracuje z firmą. I tak się zaczęła również współpraca z firmą.
    Podaje również link, gdzie może Pani przeczytać podstawowe informacje o produkcie,
    www.clearnature.pl/suplementy/alveo


    Osobiście nie mam wiedzy medycznej, jednak mamy w materiałach informacje, w których wypowiadają się lekarze.
    Jeżeli będzie Pani zainteresowana mogę podesłać materiały w jaki sposób Alveo działa na tarczyce
    Bardzo chcę się dzielić swoją wiedzą, bo mam nadzieję, że komuś też pomoże tak jak mnie.

    Pozdrawiam
    Paulina Hamerlak"

    Wszystko fajnie, nawet dokumentację może podesłać, ale...
    - Hashimoto czasem samo z siebie wchodzi w remisję (wiem, że rzadko, ale może ona akurat miała farta?)
    - efekty zaczęły się pojawiać dopiero po 6-tej butelce (popatrzcie na cenę), da to się przeżyć byleby wyzdrowieć, ale tutaj pojawia się największe ale...
    - skąd mam wiedzieć, że w tym czasie rzeczona Pani nie stosowała diety bezglutenowej, bezmlecznej czy protokołu Autoimmunologicznego Paleo? Tego nie ma jak sprawdzić i pozostaje tylko uwierzyć Pani na słowo i otworzyć portfel...

    I niestety tak jest z większością takich cudownych środków...
    Jest taki jeden środek, który naprawdę działa, ale to mega silny lek, w zasadzie narkotyk tak szczerze mówiąc, póki co wiem tylko o jednym lekarzu w całej Polsce, który go przepisuje, obniża przeciwciała, ale hormony można zmniejszyć, nigdy się ich nie odstawia całkowicie...i jak zwykle pojawia się pytanie o długotrwałe efekty stosowania. Natomiast na drugim biegunie jest dieta eliminacyjna, która daje często wręcz identyczne efekty w podobnym czasie i myślę, że na dłuższą metę jest o wiele zdrowsza, tylko oczywiście jest to o wiele bardziej skomplikowane niż wzięcie tabletki raz dziennie...
  • margolcia_63 10.12.14, 22:43
    No właśnie, też tak to widzę, ale chciałabym, chciała...żeby były takie cudowności.
    Dzisiaj w Uwadze było o sportmence, która w wyniku tocznia straciła kończyny i nos, pewnie ona też by chciała...zwłaszcza, że dobrało jej się też do organów wewnętrznych.
    Jak możesz Lindzia to podaj co to za silny lek. Tak z czystej ciekawości pytam. i czy obniża tylko przeciwciała p/tarczycowe, czy na inne przeciwciała też działa. No i jak to prawie narkotyk...wink
  • margolcia_63 11.12.14, 00:17
    A dopiero teraz wpadłam....czyżby Naltrexon?
  • fenyloetyloamina0422 11.12.14, 02:12
    Pindzia, też chcę wiedzieć co to za lek! Podawaj no tu szybko big_grin

    Jeśli chodzi o Alveo to brałam i to i całą masę innych specyfików tego typu. Na pewno ładnie uzupełniają niedobory w organizmie, zazwyczaj też rozprowadzają je osoby które znają się na dietach i suplementacji więc pomagają to ładnie ustawić. Ale.. słyszałam tysiące historii jak to tego typu leki pomagają na przeróżne, nieuleczalne choroby (opowiadane oczywiście przez osoby które zajmują się sprzedażą), jeszcze jako nastolatka byłam pełna nadziei, że ten cudowny lek odmieni moje życie. No cóż, byłam w błędzie.
    Idąc za ciosem - kobieta opisuje, że zachorowała w wieku lat 16, teraz ma 23 lata i daje radę bez hormonów. Ja pierwszy silniejszy rzut miałam jakoś też w wieku 16-17 lat (chociaż rodzice się upierają, że od dziecka miałam pewne objawy). Do tej pory byłam bez hormonów (mam 25 lat) i gdyby jeszcze rok temu ktoś mnie zapytał jak żyję - powiedziałabym, że wykluczając okresy rzutów całkiem dobrze. Nie ma co ukrywać takie suplementy nie zdziałają cudu. Hashi wchodzi w fazę remisji, być może u tej kobiety tak było. Jednak nie uwierzę, że wyciąg z ziół ma taką moc żeby zahamować jakąkolwiek chorobę autoimmunologiczną.
  • pindzia.lindzia 11.12.14, 03:39
    Bingo wink A dokładniej Low Dose Naltrexone (LDN) - Naltrexon w niskiej dawce

    Naltrexone został wymyślony jako lek ostatniej szansy dla uzależnionych, w dawce 50 blokuje receptory opioidowe wypuszczając duże ilości endorfin, przez to alkohol czy narkotyki stają się obojętne dla uzależnionego, może je brać czy pić, po prostu nic po nich nie czuje.

    W dawce 1,5-4,5 stał się lekiem ostatniej szansy dla osób z chorobami autoimmunologicznymi: Hashimoto, GB, SM, wszystkie "stawowe", depresja (tak, coraz więcej mówi się o tym, że depresja to tak naprawdę ukryty stan zapalny) itd., daję się ją również chorym na raka.

    Jak działa? Organizm zalany endorfinami zaczyna sam się naprawiać, czyli obniża przeciwciała, ale podobno, wg relacji wielu biorących LDN...zwalcza grzyby i pasożyty, przez co pierwszy okres branie LDN może być bardzo nieprzyjemny, bo ten cały syf umiera w nas, a dopiero potem wychodzi. Tutaj są zdania podzielone, czy lepiej zwalczyć niepożądanych gości przed kuracją, czy po prostu swoje przecierpieć.

    Są też dziwne obserwacje po LDN... np. wprowadza się LND, najlepiej bardzo powoli (np. zwiększać o 0,5 co tydzień), po pewnym czasie (maksimum do pół roku) robi się lepiej, nawet dobrze, remisja, mija jakiś czas i nagle...wszystko zaczyna się psuć. Co wtedy? Trzeba...zmniejszyć dawkę albo odstawić LDN na parę dni i wrócić. Tutaj nasuwa się przykre skojarzenie z narkotykami albo środkami psychotropowymi.

    Generalnie na grupach LDN radzą omijać jedną dawkę LDN np. raz w tygodniu. Są już osoby, które biorąc LDN przez parę lat ciurkiem dorobiły się nowotworu...pytanie tylko, czy LDN przestał działać w tej kwestii czy jednak opóźnił wytworzenie się guza?

    Jest jeszcze jedna kwestia...LDN działa na receptory opioidowe, więc nie można brać leków działających na te receptory, co wyklucza dużo rodzajów środków anestezjologicznych i środków przeciwbólowych. Nie tyle, że coś się stanie, tylko po prostu nie działają. I już widzę jak w Naszej cudownej Polsce ktoś idzie mi na rękę z rodzajem znieczulenia do planowej operacji, NFZ opłaca co opłaca, anestezjolog ma swoich ulubieńców i weź tu się dogadaj.

    Może przesadzam, ale ostatnio czytałam o babce na T3, która miała oczywiście zerowe TSH i anestezjolog nie chciał jej dopuścić do operacji sugerując nadczynność i zagrożenie życia...i ona musiała odstawić to T3 na długi czas! Wpierw żeby ją dopuścili do operacji, potem do samej operacji...dodam, że zbierała się z tego długo. I wyobrażam sobie taki "koszmarek", że T3 mi pomaga, ale jednak decyduję się na LDN ze względu na depresję, a tutaj jakaś głupia operacja i muszę to wszystko odstawić z dnia na dzień. Nikt by nawet nie zrozumiał co się ze mną dzieje i prosto z pooperacyjnego wzięliby mnie na psychiatryczny... Wiem, że przesadzam, ale stosowanie leków nieznanych powszechnie w Polsce może doprowadzać do takich absurdów w zetknięciu ze służbą zdrowia.

    Gdyby jednak to kogoś nie przeraziło to w Warszawie (i chyba w całej Polsce) jest jeden lekarz przepisujący LDN na Hashimoto (i chyba w ogóle), dr Marek Ślusarski. Tylko zanim się zdecydujecie:
    -pierwsza wizyta kosztuje 270 zł, następne podobno mniej
    -doktor każe wpierw brać dużo suplementów i zrobić rozszerzone testy na nietolerancje pokarmowe (1800zł?! Podobno poleca gabinet swojej córki, ale nie wiem, na ile to nie są złośliwe plotki), wprowadzić odpowiednią dietę
    -przepisuje Novo, podobno ma jakieś dojście do świnki z Niemiec i może ją sprowadzić
    -nie wiem, co tamta pacjentka z nim przeszła, że dostała LDN, podejrzewam, że trzeba sobie zasłużyć
    -w jakiś dwóch aptekach w Warszawie dzielą dla doktora Naltrexone na LDN, więc łatwiej brać (reszcie pozostaje kupno tabletek po 50, rozpuszczanie w wodzie destylowanej i odmierzanie strzykawką)
    -nie wiem na ile doktor zna się na niuansach związanych z braniem LDN, które wcześniej opisałam, a są one bardzo ważne dla optymalizacji efektów.

    Oczywiście postraszyłam Was, jakie to wszystko trudne, ale dla wielu osób to jest ostatnia deska ratunku. Na Facebooku jest grupa "got endorphins", gdzie wpisują się ludzie z 4-5 chorobami autoimmunologicznymi na raz! Nie wiem na ile to jest przediagnozowanie pacjentów w USA, na ile ich beznadziejne jedzenie, stres, spaliny, zgadujmy dalej... W każdym razie LDN wielu bardzo pomaga, jest wręcz ich jedyną szansą na normalne życie, pracę, rodzinę, często w monoterapii. I lekarze nie chcą za bardzo tego LDN przepisywać, nawet w USA! Ciekawe dlaczego...

    Przyznam się, że w aptece koło domu czeka na mnie Naltrexone (Adepend w Polsce), mam receptę, tylko trzeba go odebrać... Na razie czekam aż zacznę tolerować drugą 5-tkę T3, bo dziś (a w zasadzie wczoraj) spałam od 18-tej do 2-giej w nocy i spać dalej nie mogę, ale biorę to za dobry znak...
  • margolcia_63 11.12.14, 10:49
    Ja też już miałam recepty ale nie wykupiłam tylko nie na Hashi a na neuroinfekcję. Ja się boję specyfików, które grzebią mi w psychice, mam też chyba skłonności do uzależnień,.Wychodze z założenia, że jak się jakieś szlaki przetrze to może być problem bynz nich zejść. Z psychoaktywnych rzeczy to używam tylko alko. wink A! W dzieciństwie hydroxizinum dostawałam na nerwice - takie tam s....nie w banie.
    Zresztą nie u wszystkich ponoć było fajnie z tym Naltrexonem. Nie pamiętam już co dokładnie się działo.
    A może szkoda, może powinnam spróbować, nie wiem, .....ale po pierwszym zachłyście slyszałam właśnie sporo niepochlebnych opinii i tak recepty zostały, ale bez daty. Hmm.... nie wiedziałam jednak, że może też działać na Hashi, może gdybym wcześniej o tym wiedziała to mając dwa powody może bym się przełamała.

    Lindzia, te obiekcje by przepisywać Naltrexon mogą wynikać z tego, że jest pogląd, że dostarczanie czegoś z zewnątrz najczęściej powoduje czasowe lub trwała upośledzenie wydzielania endogennego.

    Ja mam takie obiekcje z hormonami, czy one dostarczane z zewnątrz oszędzają guczoły, czy wręcz przeciwnie powodują zanik ich funkcji. Jest zresztą takie powiedzenie nawet, że organ nie używany zanika.
    U mnie fT4 kompletnie nie przekształca się w fT3, a nie mam niedoborów, więc na razie czekam i tak sobie szukam jakiś pomysłów. Miałam próby suplementacji ale bezowocne i b. niefajne.

    Oszczędzająca dla jajnika terapia hormonami płciowymi spowodowała chyba to, że jajnik się już nie podniósł, przeszedł sobie za wcześnie w stan spoczynku. Trochę się boję, że tak może być z tarczycą.

    No ale o takim zastosowaniu Naltrexonu nie wiedziałam, jestem już mądrzejsza. smile Dzięki Lindzia.

    A! z ciekawostek! Też gdzieś mi wpadło, że leki antymalaryczne, m. in. Plaqunil stosuje się też w chorobach autoimmunologicznych. Zastanawiajace, coś co ma leczyć zakażenie działa też immunosupresyjnie, hmm....






  • margolcia_63 11.12.14, 11:13
    Fenylko, a Ty może spróbuj tej lukrecji na swoje nadnercza, zwłaszcza jak masz niskie ciśnienie. Zresztą już Ci pisałam, wiele źródeł poleca korzę lukrecji na "zmęczone" nadnercza. Ja się już przymierzam, bo to groszowy wydatek tylko u mnie bywa lekki problem z ciśnieniem. Potrafi wystrzelić - ni z gruszki, ni z pietruszki, ale ostatnio sporadycznie.
  • fenyloetyloamina0422 12.12.14, 23:49
    Ciekawe informacje na temat tego Naltrexonu. Pindzia daj znać koniecznie jak rozpoczniesz kurację, jakie efekty, wszystko, wszystko! smile Margolcia, spróbuję dzięki, ale najpierw chyba wejdę na dawkę tyroksyny tę którą mam brać, później odstawię hydrokortyzon i dopiero wypróbuję smile
  • margolcia_63 13.12.14, 00:38

    Kolejna ciekawostka, korzeń hortensji, ciekawe czy musi być z Nepalu, czy może być z własnego ogródka.

    translate.googleusercontent.com/translate_c?depth=1&hl=pl&prev=search&rurl=translate.google.pl&sl=en&u=http://www.news-medical.net/news/20090604/Drug-derived-from-the-hydrangea-root-shows-promise-for-autoimmune-disorders.aspx&usg=ALkJrhgzGXc5iD_5e_NV-fILj9uzHbGSVQ


    translate.googleusercontent.com/translate_c?depth=1&hl=pl&prev=search&rurl=translate.google.pl&sl=en&u=http://www.news-medical.net/news/20090604/Drug-derived-from-the-hydrangea-root-shows-promise-for-autoimmune-disorders.aspx&usg=ALkJrhgzGXc5iD_5e_NV-fILj9uzHbGSVQ
  • fenyloetyloamina0422 18.01.15, 00:30
    Wklejam info z ulotki o Naltrexone, może komuś się przyda - faktycznie jest informacja o tym, że stosuje się go w niedoczynności tarczycy.

    Naltrexon - ulotka: pierwotne zastosowanie: naltrexon jest antagonosta receptora opioidoqego, ktory jest lekiem zarejestrowanym w polsce w dawce 50 mg na dobr do wspomagania abstynencji alkoholowej i narkotykowej oraz zmniejszania pragnienia napicia sie alkoholu, siegniecia po narkotyki opioidowe. Jest to duza dawka naltrexonu (HDN), w przeciwienstwiw do malej (LDN), ktora omowimy pomizej. Blokowanie receptorow opioidowych przez HDN pomaga w leczeniu nalogow opioidowych przez HDN pomaga w leczeniu nalogow opioidozaleznych oraz stanow wysokiego stezenia endorfin. Jednoczesnie stosowanie LDN leczy niedobor endorfin - pobudzajac organizm do zwiekszenia naturalnej produkcji opioidow. Stymulacja produkcji endorfin ma wiele korzystnych efektow poprzez stymulacje odpornosvi, ogolnego zdrowia oraz plodnosci. Nowe zastosowanie dostepnych lekow: oprocz pomocy w przypadku narkomanii, HDN jest stosowany w leczeniu uzaleznienia od alkoholu i w przypadku nieplodnosci. Stosowanie HDN poprawia jakosc owilacji u kobiet, ktore sa odporne na stymulacje owulacji klomifenem. Dr Brigitte Roozenburg, specjalista ginekolog - poloznik z holandii opublikowala 97 roku badania wg ktorych 19 z 22 nieplodnych pacjentek zaczelo miec prawidlowa owulacje po zastosowaniu HDN. Przy zbyt duzej produkcji endogenbych opioidow dochodzi do uposledzenis zdolnosci kobiety do owulacji. Hamowanie produkcji opioidow przez HDN odblokowuje podwzgorze, pozwalajac na wznowienie owulacji. HDN jest przydatny u pacjentek ze skrajna masa ciala - bardzo otylych i bardzo szczuplych, przy duzym poziomie stresu oraz w niektorych przypadkach zespolu policystycznych jajnikow (pcos). Dr Thomas Hilgers, pionier naprotechnologii, stosuje HDN z powodzeniem w praktyce klinicznej leczenia par z zaburzeniami plodnosvi od 1985 roku. Niskodawkowy baltrexon ma takze mmunomodulujace dzialanie i jest szerokostosowany w leczeniu chorob autoimmunologicznych od 80 lat. Dr Bernard Bahri, emerytowany neurolog z NY, zwiekszyl zastosowanie LDN do 4,5 mg w celu poprawy poziomu endorfin i poprawy przebiegu wielu chorob autoimmunologicznych. Jego badania wykazaly, ze przyjmowanie LDN zwieksza produkcje endorfin 4- krotnie. Pomafa to w leczeniu takich chorob autoimmulogicznych: stwardnienie rozsiane, reumatoidalne zApalenie stawow, choroba Crohna, toczen rumieniowaty ukladowy, fibromialgia lub jakikolwiek stan w ktorym uklad odpornosciowy atakuje wlasny organizm. Dr Bahati leczyl ponad 200 osob z SM, ktorzy nie mieli progresji choroby po LDN. Niektorzy przez 20 lat nie mieli objawow chorobowych. Rosnaca liczba publikacji naukowych w znaczacych medycznych czasopismach naukowych wykazala powyzszy efekt immunomodulujacy. Najbardziej cennym badaniem opublikowanym dotychczas jest praca prof. Jill Smith z Penn State University. Opublikowala ona w 2011 randomizowane badanie kontrolowane placebo, wykazujac znacznie lepsze dzialanie LDN niz placebo w przypadku pacjentow z choroba autoimm - choroba lesniowskiego - crohna, publikacja ta jest punktem zwrotnym dla LDN, wyraznie ukazujac jego skutecznosc, jako silnego, taniego i bezpieczbego immunomodulatora. Dodatkowe publikacje pokazuja korzysci LND w przypadku SM i fibromialgi. Dr Phil Boyle stosuje LDN jako element leczenia zaburzen nieplodnosci wg naprotechnology od 2004. W praktyce klinicznej LDN znaczaco poprawia zespol napiecia przedmiesiaczkowego,zmeczenie i objawy negatywne zwiazane z endometrioza. Jest rowniez korzystny dla kobiet z zespolem policystycznych jajnikow i depresja. W praktyce jest to calkowicie bezpieczny kek podczas ciazy oraz zmniejsza ryzyko poronien - na podstawie wynikow ponad 200 kobiet stosujacych LDN w ciazy.
    Lekarze naprotechnolodzy zalecaja niskodaekowy naltrexon, jako czesc ogolnego leczenia par z problemami z poczeciem lub nawracajacymi poronieniami. Pacjenci dla ktorych leczenie bedzie korzystne to osoby z nastepujacymi dolegliwosciami: zespol napiecia przedmiesiaczkowego trwajacy 4 lub wiecej dni kazdego cyklu, endometrioza, zespol policystycznych jajnikow, trwale brazowe krwawienia/ plamienia koncowomiesiaczkowe, uporczywe zmeczenie, zaburzenie snu, obnizenie nastroju, nadmierny lek, niedoczynnosc tarczycy, cukrzyca insulinozalezna, inne choroby autoimmunologiczne. Nalezy unikac ldn przy spozywaniu alkoholu, gdyz nasila efekt dyskomfortu dnia nadtepnego (efekt kaca). Naltrexon przeciwzskazany jest w przypadku zaburzen czynnosci watroby. Nota koncowa: naltrexon jest preparatem zarejestrowanym do leczenia konkretnych schorzen, ale - podobnie jak wiele innych lekow - jest powrzechnie stosowany nie tylko w przypadku pierwotnie zarejestrowanych wskazan. Dzieki coraz wiekszej liczbie publikacji naukowych oraz duzemu doswiadczeniu klinicznemu jestesmy pewni, ze to leczenie jest bezpieczne i korzystne dla wielu pacjentow, wlacznie z tymi z nieplodnosci i nawykowymi poronieniami.
  • novwka 24.06.15, 09:25
    O! Nareszcie ktoś kto się nie poddaje standardowej terapii forumowej uncertain najbardziej obeznany forumki twierdza, że jak się dobrze dobierze dawkę i suplementuje to wszystko się naprawia. A u mnie tak nie jest uncertain
    Doszłaś do tego dlaczego u Ciebie nie?
    Bierzesz novo?
  • easyblue 09.02.15, 09:28
    Bo sama spieprzę pewno dopasowanie dawki z 50-tki, a watpię, by apteka chciała mi to zrobić... A mozę jak zapłace i powiem, co i jak to się zgodzą??
    --
    Najtrudniej przyznać, że nosi się w sobie diabła i umieć chwycić go za gardło w momencie, gdy tylko się ruszy.
    Ryszard Kapuściński
  • ofelia220 13.03.15, 10:06
    Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
  • novwka 24.06.15, 09:27
    I jak efekty? Byłaś u tego lekarza? Od lat szukam kogoś, któ się nie boi novo. Wszyscy na mnie krzyczą, bo tsh niskie...
    Moja siostra bierze ldn i nie ma już ani hashimoto w obrazie usg ani przeciwciał... Brała nie na hashi, to skutek uboczny wink
  • dziewczynaikosmos 13.03.15, 13:00
    margolcia_63 napisała:

    > Interesuje mnie, czy ktoś z Was zażywał ten, lub inny preparat na wygaszanie au
    > toagresji?
    > Ma to wg Was jakiś sens, czy to ściema? Widzę, że SM-owcy zaczynają eksperyment
    > ować, ale to cudo ma działać na praktycznie wszystkie choroby z autoagresji, m.
    > in. Hashimoto. Nie można wykluczyć, że to tylko siano, dosłownie i w przenośni.
    >
    > www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&frm=1&source=web&cd=1&cad=rja&uact=8&ved=0CCgQ7gEwAA&url=http%3A%2F%2Ftranslate.google.pl%2Ftranslate%3Fhl%3Dpl%26sl%3Den%26u%3Dhttp%3A%2F%2Fwww.regenerativenutrition.com%2Fcontent.asp%253Fid%253D508%26prev%3Dsearch&ei=qsaGVJ7lOIOrUf2HgPAD&usg=AFQjCNGY1-rhUkJKl_B2Svkcl6l2A5IsOw&bvm=bv.81449611,d.d24


    no właśnie, i jak? próbował ktoś tej kalawalli? może wiecie czy działa?
  • flanelka.5 06.03.18, 10:37
    Zaczynam właśnie eksperyment z LDN (mam hashi i bujam się między niedoczynnością a nadczynnością, generalnie czuję się raczej cały czas niedoczynna - nawet na dużych dawkach czy to letroxu czy NDT) - mam zalecenie, żeby zaczynać od 1mg - po 5 dniach 2 mg - itd.
    Jestem własnie 2 dzień na 2 mg i zaczynają boleć jelita - spie dość płytko (podobno standard). Lekarz kazał brać naltrexon o 19. Poza tym nie widzę póki co róznicy. Czy ktoś jeszcze eksperymentuje?
  • agnieszka_ania1975 06.03.18, 12:40
    a czy leczysz się w PL czy zagranicą? jeśli w PL to możesz podać namiary?

    mam nadzieję, że napiszesz jak u ciebie to działa itp.
    na zagranicznych forach raczej pozytywne wypowiedzi ... i cały czas (od 2 lat) się nad tym zastanawiam - jednak obecnie próbuję sobie pomóc dietą i uzupełnianiem niedoborów - potem zobaczę
  • flanelka.5 06.03.18, 17:52
    w Polsce - lekarza znalazłam przez przypadek (leczyłam u niego syna ,bo to pediatra parazytolog) - Wojciech Ozimek - przyjmuje w Warszawie na Wilanowskiej.
  • agnieszka_ania1975 06.03.18, 18:17
    A kojarzę z art. w internecie. Dzięki ☺
  • julkaskomarcelina 21.08.19, 23:42
    Odgrzebałam bardzo stary wpis przy szukaniu wiadomości o terapii LDN. Mam pytanie odnośnie doktora Ozimka. Czy on zajmuje się Tobą w związku z tarczycą? Skutecznie?
    PS. Wiem co to za lekarz. Byłam u niego zanim wiedziałam o Hashimoto.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka