Dodaj do ulubionych

TSH z 5 do 0...i usg.

04.02.17, 12:35
Witam kochani smile
Kobieta, lat23, odebrałam badania. Rok temu TSH wynosił ponad 5.
Dziś TSH 0,128. (0,270-4,20)
Ft3: 5,88 (3,10-6,80)
Ft4: 26,37.(12-22)
Biore letrox100.
USG tarczycy: Gruczoł tarczycowy o prawidłowym położeniu, ruchomości, echostrukturze, jednorodny, niepowiększony. Płat prawy 14x17x44mm,lewy 12x14x40mm.płaty bez zmian ogniskowych.na ich tle nieznacznie wzmożone przepływy naczyniowe. węzina 3mm.Po oby stronach szyi ku przodowi od miesnia mos widoczne są liczne jednorodne hyperechogeniczne węzły chłonne, największy 12x7mm przy prawym kącie żuchwy.

Pytanie brzmi, czy co to są te hyperechogeniczne węzlyu chlonne, jak wyszło usg, o czym świadczy?
a Wyniki badań , tu za mało tu za dużo, o co chodzi

Bardzo dziękuję za odpowiedzi i życzę miłego dniasmile
Edytor zaawansowany
  • 04.02.17, 13:46
    Co do wyników -to już nadczynność, sądzę ze troche za duza dawka leku.
    Pytanie jak sie z tym czujesz.

    Co do wezlow -pierwsze slysze okreslenie hyperechogeniczne, więc się nie wypowiem.
  • 06.02.17, 11:48
    żadna nadczynność smile oba hormony musiałyby wylecieć poza normę, no i byloby jeszcze niższe TSH. dawka leku rzeczywiście może byc odrobinę za duża, ale jeśli nie dochodzą objawy i się dziewczyna dobrze czuje, to nie ruszałabym dawki. ciężko mówić więcej bez historii innych wyników.

    jak chodzi o węzły chłonne - hyperechogeniczne znaczy po prostu powiększone. i trzebaby znaleźć tego przyczynę - może to być jakaś choroba, może być infekcja. masz jakieś wyniki krwi? morfologia, OB, CPR? przeszłabym się z tym do lekarza zdecydowanie.
  • 06.02.17, 13:52
    Amarili, fT4 ma powyżej normy. To jest za duża dawka. Trzeba koniecznie zmniejszyć.
    Chyba, że badanie było robione po wzięciu Letroxu rano?
    Gosiu, ile godzin minęło od przyjęcia ostatniej dawki Letroxu a badaniem?
  • 06.02.17, 14:08
    ale przecież napisałam, że dawka być może do zmniejszenia. natomiast nie jest to żadna nadczynność. wiele zależy od samopoczucia. po jednym badaniu nie ruszałabym dawki na pewno. a nic więcej nie wiemy, więc co można więcej poradzić?
  • 06.02.17, 18:49
    Amarili, to jest na pewno nadczynność i dawkę trzeba zmniejszyć na pewno. Np. o 12,5 - do przemyślenia. Ale fT4 jest dużo powyżej normy, nie można tego tak zostawić.
  • 06.02.17, 22:41
    To ciekawe,bo na forum wiele z mądrzejszych ode mnie osób mówi,że nadczynność to oba hormony poza normę.moje wyniki też czasem tak wychodziły,i lekarz nigdy nie twierdził,że to nadczynność,skoro ft3 trzyma się w normie.nie zmniejszał też dawki,ale kazał obserwować i siebie,i kolejne wyniki.

    Nie wiemy niczego więcej, a Ty już wyrokujesz,ja uważam,że za mało jest danych,nawet nie wiemy,jak było robione badanie.moze jednak poczekajmy,aż się autorka odezwie.jak się dobrze czuje,to po co ruszać dawkę?
  • 07.02.17, 21:07
    Moja endo każe fT3 i fT4 trzymać w normie.

    Gdzie jest napisane na forum, że aby była nadczynność zarówno fT3 i fT4 muszą być ponad normę?

    Na forum piszą, że tsh poniżej normy to nie jest nadczynność pod warunkiem, że fT3 i fT4 są w normie i pacjent dobrze się czuje. fT3 i fT4 muszą być w normie dla zdrowia serca i innych narządów.
  • 07.02.17, 21:40
    Wiele razy o tym czytałam.Jeden z hormonów poza normę to za wcześnie,aby wydać sąd o nadczynności. Mój lekarz jest podobnego zdania, nadczynność polekową stwierdził dopiero wtedy jak mi oba hormony skoczyly poza normę. Obnizylam dawkę,po paru miesiącach wróciłam do tej dawki,z wynikami około 80%.organizm się przyzwyczaił.

    Pacjenta się leczy,nie wyniki. Acz nadczynność rzeczywiście jest niebezpieczna,i trzeba takie wyniki obserwować i ewentualnie korygować dawki.
  • 08.02.17, 10:57
    Amarili, gdzie konkretnie tak napisano na forum i kto to napisał. Napisz proszę, z linkami.

    Jeśli fT4 jest ponad normę w badaniu bez tabletki, a bierze się Euthyrox, to trzeba dawkę zmniejszyć. To jest żelazna reguła.
  • 08.02.17, 20:15
    Każesz mi przerzucać dwa fora sprzed 4 lat? No sorry,ale nie mam nadmiaru wolnego czasu.zanim mi polecono tutaj lekarza,wszystkiego co wiem uczyłam się od Was. Czasem ze starych wątków.moj lekarz mówi podobnie,przeszłam przez takie wyniki.stad pisze to,co piszę.jak nie jestem pewna,to nie piszę.a lekarzowi ufam absolutnie.on zawsze mówi,że jeśli coś zaczyna się dziać, badania trzeba powtórzyć,a ręki zmieniać że wskazań,a nie z pojedynczych badan.reszte mojej polekowej nadczynności już opisałam.
  • 08.02.17, 20:16
    Dawki zmieniać,nie ręki.autokorekta,sorry😁
  • 09.02.17, 08:21
    Amarili, bardzo cieszę się, że jesteś na forum, że piszesz, dzielisz się z nami tym, co wiesz! Jako admin jednak muszę zareagować na stwierdzenie, że fT4 ponad 140% jest OK, bo to jest niebezpieczne. Mam nadzieję, że mnie rozumiesz smile

    Jestem niemal pewna, że nikt z na TYM forum oficjalnie NIE twierdził, że fT4 powyżej normy jest OK i to nie jest nadczynność. Dlatego tak drążę ten temat smile Pisząc, że fT4 powyżej normy nie jest problemem i nie trzeba zmniejszać dawki, można zrobić komuś krzywdę.

    Jeśli się bierze w za dużej dawce Euthyrox lub Letrox, a one zawierają tylko i wyłącznie hormon T4, to właśnie fT4 wyjdzie poza normę.

    fT3 jest wytwarzane z fT4 przez organizm lub produkowane przez własną, zdrową tarczycę. Jeśli wytwarzanie fT3 jest zaburzone z pewnych powodów, np. anemia, uszkodzenia wątroby, braki witamin, mikroelementów, problemy z nadnerczami, stres, to można się nigdy nie doczekać przekroczenia normy przez fT3, nawet przy fT4 sporo powyżej normy.

    Podobnie, jeślibyś miała za dużo dajmy na to ferrytyny, to odstawiłabyś żelazo. Nie czekałabyś aż wyjdzie poza normę hemoglobina, próby wątrobowe i inne parametry świadczące o uszkodzeniu wątroby przez żelazo.

    Autorka w tym wątku miała fT4 na poziomie około 143%. Tego absolutnie nie wolno bagatelizować! Gdyby to był wynik przed tabletką, a nie po, to byłby tragiczny i nie byłoby co czekać z obniżeniem dawki. Gdyby to był pojedynczy wynik typu 102%, to może niektórzy by to sugerowali zostawić dawkę do następnych badań, bo mógłby to być rzut, ale ja jestem zdania, że najlepiej zmniejszyć dawkę o 6.25 i za kilka tygodni powtórzyć badania. Wynik 102% przed wzięciem tabletki oznacza, że po tabletce jest jeszcze więcej fT4 i w ten sposób całą dobę fT4 jest za dużo. Po co męczyć swój organizm za dużą dawką?

    Dobrze, że ufasz swojemu lekarzowi, tak powinno być, ale tu jest forum, które w żaden sposób nie zastępuje lekarza. Twój lekarz bierze odpowiedzialność za leczenie Ciebie, ale Internet, forum żadnej odpowiedzialności nie bierze.

    Moja endo bardzo krzywo patrzy na fT3 lub fT4 ponad normę. Każe trzymać w normie. TSH mogę mieć za niskie (i mam), ale fT3 i fT4 przed tabletką powinny być w normie (są). Miałam raz czy dwa razy około 104% fT4. Już przy takim wyniku dokuczało mi serce, kilka razy dziennie przez moment waliło za mocno.

    Amarili, jeszcze raz napiszę, że bardzo cieszę się, że jesteś na forum, że piszesz, dzielisz się z nami ty, co wiesz! Nie uciekaj od nas w żadnym razie!
  • 09.02.17, 11:19
    nie mam zamiaru uciekać wink wciąż się uczę, choć moja choroba dała się opanować. z tym, że niestety zaczęłam inną, z której opanowaniem mam juz pewien kłopot uncertain

    ja wszystko rozumiem, i prostych rzeczy nie musisz mi tłumaczyć. wiem, że wynik ft4 wyższy niż norma to nie jest wynik dobry, ale nie jest to też okazja do paniki natychmiast i szafowania dawkami. nigdzie nie pisałam, żeby to bagatelizować, wręcz przeciwnie, pisałam, że badania trzeba powtórzyć, siebie obserwować, ale jednocześnie nie panikować z tą nadczynnością. i akurat w przypadku autorki idealnie się to sprawdziło, bo wzięła tabletkę i zrobiła badania - a gdyby od razu zmniejszyła dawkę? co by było? kolejny szok dla organizmu po najpewniej zupełnie niepotrzebnym obniżeniu dawki. pisałam, że mamy za mało danych, że trzeba poczekać , i to się potwierdziło. gdyby cokolwiek napisała na temat złego samopoczucia i objawów nadczynności, sama bym jej napisała - natychmiast obniż dawkę letroxu. przy tak wysokim wyniku musiałaby mieć objawy, nie wierzę w inny scenariusz. ale objawów nie było.

    ale - abstrahując już od przypadku autorki postu - ja nawet D3 dawkuję z badań wink no, teraz pokpiłam sprawę , ogólnie źle się czuję, mam kłopoty i z żelazem, i z D3, ale u mnie to skomplikowany temat, i nie o mnie zresztą tu mowa.

    jak wspomniałam, mnie też ft 4 wyskakiwało poza normę, działo się tak, jak przy sporej dawce podnosiłam ją o kolejne 25. lekarz to wiedział i zawsze kazał czekać, tak mniej więcej około 3 tygodni. to czekałam. tylko raz mi się zdarzyło wskoczyc na nadczynność polekową, oj, bardzo źle się czułam wtedy, serce mało mi z piersi nie uciekło - ale od razu zrobiłam badania, bo wiedziałam, co się dzieje - i wtedy rzeczywiście, oba hormony poszły poza normę, ft4 więcej, ft3 mniej. wtedy lekarz kazał dawkę obniżyć. zawsze mówi, leczy się pacjenta, nie wyniki.

    ja tu jestem od wielu lat, wiele czytam, sporo wiem / sporo tez nie wiem smile /, ale paru rzeczy się juz nauczyłam - po pierwsze - jeden wynik to za mało, po drugie - nie trzeba siac paniki, ale raczej dociekać i pogłębiać diagnostykę, po trzecie - nie szafować dawkami jak cukierkami, ani w górę, ani w dół, więcej z tym szkody niż pożytku. czasem się idzie do innego laba, i już wyniki inne.

    dlatego żebyś nie wiem, jak mnie przekonywała , zdania nie zmienię - jeden wynik poza normę i brak danych dotyczących całej tej reszty, o której piszę, to za mało, żeby stwierdzać nadczynność i pisać o obniżeniu dawki.

    dla ciekawości - moja córka ma bardzo wysokie wyniki ft3, sporo poza normę / nawet 170%/, przy srednio niskim ft4/. tez pierwsze, co pomyślałam to to, że jest w nadczynności, z mieszanymi objawami. a u niej jest to objaw... niedoczynności. byłam w szoku, bo wystraszyłam się takimi wysokimi badaniami. ale faktycznie, były objawy itd, a ft3 zaczęło wracać do normy po kolejnych podniesieniach dawki ft4. co ciekawe, samo ft4 nie podniosło się znacznie, więc suplementacja nie miała duzego wpływu na samo ft4, ale obnizyła za wysokie ft3.

    co człowiek, to przypadek, ale właśnie z tego powodu, że nie jesteśmy lekarzami, nie powinniśmy w podobnych sytuacjach kategorycznie stwierdzać - rób to czy tamto. ja zawsze piszę - powtórz badania, potwierdź, napisz, mądrzejsze może coś powiedzą, idź do lekarza.

    jeden lekarz mi kiedyś powiedział, że wiem więcej na temat tarczycy od niego / pediatra córki wink /, ale to nie oznacza, że jestem wszechwiedząca. i dlatego jeśli nie jestem pewna, to nikomu niczego nie radzę.
  • 09.02.17, 13:28
    Jest tak jak piszesz u dzieci. Z tego powodu normy na fT3 dla dzieci są inne, wyższe, ale mało które laboratorium ma inne normy na fT3 dla dzieci. To raz, a dwa wysokie fT3 przy niskim fT4 (dół normy) wskazuje u dziecka na niedoczynność tarczycy lub brak jodu. Mój syn też miał wysokie fT3 przy normach dla dorosłych, ale nie aż tak wysokie jak Twoja córka. Teraz jest coraz starszy i fT3 mu się zmniejsza - jest w normie lub nieco powyżej normy dla dorosłych.

    fT4 ponad 140% normy bez tabletki to dla mnie obowiązkowe zmniejszenie dawki tyroksyny i tyle. Taki poziom hormonu jest niebezpieczny. Nie ma na co czekać. Trzeba siać panikę.

    Obawiam się, że właścicielka wątku nawet w badaniach przed tabletką będzie miała fT4 powyżej normy. Tyroksyna ma długi okres półtrwania, tabletka raz dziennie raczej nie daje takich wahań hormonów aby przed tabletką mieć wynik w normie, a po tabletce ponad 140%. Ale mogę się mylić smile
  • 09.02.17, 17:17
    >fT4 ponad 140% normy bez tabletki to dla mnie obowiązkowe zmniejszenie dawki tyroksyny i tyle. Taki >poziom hormonu jest niebezpieczny. Nie ma na co czekać. Trzeba siać panikę.

    a ja byłam przekonana, że coś z badaniem jest nie tak. no i miałam rację w tym przypadku.

    jak chodzi o córkę, ja się spotkałam z tak różnymi opiniami pediatrów endokrynologów, że szkoda gadać. i głupiałam zupełnie od tego wszystkiego, pakowałam w córkę jod, jak się okazało, błędnie, ale lekarz nawet nie zwrócił uwagi na wielkość tarczycy / 2 ml big_grin - słownie - dwa mililitry - w to też nie mogłam uwierzyć/. aż w końcu trafiłam na lekarza, który mi to wszystko w końcu rozjaśnił. teraz dziecko jest właściwie ustawione, ja wszystko rozumiem, rośnie jak szalone, i dojrzewa jak trzeba. tyle, że muszę jeździć na klinikę 300 km sad

    mówiąc szczerze, nie wiem, jak się wchłania tyroksyna, wierzę także w cechy osobniczne, ale wiem, że nawet, jeśli taki poziom byłby bez tabletki, mój lekarz zaleciłby powtórkę badań. i dopiero wtedy wyrokowałby, co robić dalej.
  • 09.02.17, 21:11
    Moi gdy byli w przedszkolu oboje mieli tarczycę 2,5ml. Teraz już chodzą do szkoły, powtarzamy usg w marcu. Gdzie masz endo dla córki? Mam wrażenie, że endo dziecięcy nie za bardzo wiedzą jakie powinny być normy na fT3 dla dzieci, jaka powinna być objętość dziecięcej tarczycy i jak te dzieci leczyć, prowadzić. Dobry lekarz to skarb!

    Moja endo każe trzymać fT4 w normie, nie prosiłaby o dodatkowe badania przy fT4 na poziomie 140% - tak myślę, bo nigdy takiego nie miałam i nie zanosi się abym miała smile Gdy czuję, że dawka jest za duża i robię badania, wychodzą mi wyniki typu 102% fT4, 104% fT4. Ulotka Novothyralu, który biorę też każe trzymać fT3 i fT4 w normie. Moja endo fT3 każe mi trzymać jeszcze niżej, najlepiej poniżej 90%, bo biorę T3. Kiedyś sprawdziłam, po zaledwie 5 mikro trijodotyroniny fT3 urosło mi o ponad 1/3 zakresu normy, czyli bardzo dużo.
  • 09.02.17, 21:51
    ech, no właśnie - wielkośc tarczycy mojej już 13-letniej córki niemal jak u noworodka uncertain a lekarz u mnie zapisał jod, mimo wielu objawów i naprawdę niedobrych wyników kazał ją trzymac ja jodzie przez pól roku, efektów zero uncertain to znaczy, efekty były, coraz gorsza nauka, zero koncentracji i nerwowość jak moja przed okresem, tylko do sześcianu. i wzrost poniżej 3 centyla, gdzie ojciec ma 190 cm wzrostu.

    w tej chwili jeżdżę do Krakowa, do szpitala na Prokocimiu. jestem zadowolona, lekarz nie eksperymentuje z jodem i nie każe czekać nie wiadomo, na co, od razu milion innych badań w kierunku alergii, celiakii, hormony wzrostu, i w końcu leczenie.

    propos wyników - ja nauczyłam się wyczuwać zmiany hormonów, już wiem, co się ze mną dzieje i dlaczego. było to o tyle trudne, że miałam mieszane objawy, które czasem nie są charakterystyczne. / np wysokie ciśnienie w niedoczynności, kołatania serca w niedoczynności, podczas, gdy to wszystko typowe jest dla nadczynności/. musiałam zacząć słuchać własnego organizmu i tyle. jeden z miejscowych magików po objawach i TSH 0, 5 uznał nawet , że mam mieszańca smile chodziłam do miejscowego lekarza, żeby mieć jakąś kartę, jakiś ślad w papierach na miejscu / tez dojeżdżam do lekarza/. ale przestałam chodzić, bo mnie czlowiek do szału doprowadzał, i próbował mnie leczyć na postawie TSH. na wolne hormony oczywiście szkoda pieniędzy big_grin

    tę nadczynność polekową wyczułam natychmiast, i na drugi dzień miałam potwierdzenie w badaniach. podobnie jest nad morzem - zmiana klimatu / mieszkam na podgórzu/ powoduje, że mam problemy z hormonami - nie badam ich wtedy, ale jako, że się źle czuję, po prostu obniżam dawkę o 12, 5. w tym roku dzieki obniżeniu dawki nie miałam najmniejszych problemów na urlopie. 2 lata temu i wcześniej miałam i kołatawki, i skoki ciśnienia - jak byk za dużo euthyroxu. teraz biorę na stałe 100, i to jest moja dawka, hormony trzymają się od ponad roku na poziomie 70-80%. i czuję się bardzo dobrze ogólnie / inne problemy to juz inna bajka, co prawda powiązana, ale jednak inna/. co ciekawe, inne zmiany ciśnienia wyczuwam inaczej, i wiem, że to nie od hormonów. to tak, jak z bólem głowy - wiem, kiedy ze zmęczenia, kiedy z głodu, a kiedy migrena.

    musiałam się nauczyć, bo lekarz daleko sad

    i musze się uczyć endokrynologii dziecięcej, bo jednak postępowanie z dziećmi, zwłaszcza tymi w okresie dojrzewania jest zupełnie inne, choć cel podobny - wyrównać hormony i zlikwidować objawy. w zyciu bym nie pomyślała, że ft3 duuuuużo poza normę może oznaczać niedoczynność i powodowac tak silne objawy. a tu proszę - niespodzianka. i dobrze, że byłam uparta. dziecko wróciło mi do zycia, ale niestety, prawie 2 lata zmarnowane , szczególnie w szkole sad
  • 10.02.17, 12:34
    To, że nauczyłaś się swojej choroby, to wielki skarb, który Ci w życiu zaprocentuje i którego nikt Ci nie zabierze smile W dodatku będziesz lepiej umiała pomóc córce - już teraz to robisz i robiłaś, bo szukałaś lekarza i leczenia, po którym córce będzie lepiej - i jest lepiej. Taka mama to skarb!
  • 10.02.17, 12:46
    teraz już się dwóch chorób uczę,, mam w pakiecie IO uncertain no fakt, byłam uparta, i choć wyniki córki stanowiły dla mnie zagadkę, wiedziałam, że muszę szukać, tym bardziej po słowach dotychczasowego lekarza córki / tego od półrocznego jodidu/ - jak powiedziałam, ze ma kłopoty z pamięcią, nie jest w stanie się niczego nauczyć, i ogólnie, zrobiła się taka jakby przymulona / skąd ja to znam.../, on mi odpowiedział, że u dziewczynek tak bywa, a niektóre z tego nie wyrastają, bo to typowe dla kobiet. wstrętny męski szowinista.

    oj, klęłam na czym świat stoi uncertain

    to okropne, jaką drogę przez mękę czasem trzeba przejść, żeby otrzymać fachową pomoc. ze sobą jeżdżę 200 km, z córką 300, ale przynajmniej warto smile sam lekarz mi mówi, że trzeba siebie obserwować, bo on jest daleko, i muszę się nauczyć , jak i kiedy zmieniać dawki, a kiedy jeszcze poczekać. i to fakt, nie mogę do niego jechać za każdym razem, jak się coś dzieje. ale radzę sobie, choroba się uspokoiła, hormony stabilne od dłuższego czasu.

    a z córką nie wiadomo, jak będzie, podobnie jak ja, nie ma przeciwciał, tylko ta mała tarczyca - i w sumie nie wiadomo, czy zmalała, czy taka była, żadnych zmian zapalnych nie widać / u mnie tak/. lekarka córki nie jest pewna , czy to hashimoto, i nie wie, co będzie po zakończeniu dojrzewania. ja sądzę, że przy tak "wielkiej" tarczycy będzie musiała brać leki do końca życia. do momentu rozpoczęcia dojrzewania tarczyca dawała radę, teraz już nie, i musimy wspomagać.

    dziecko zaczęło się znowu uczyć, urosło w rok 12 cm / i znowu problemy, bo teraz za szybko rośnie i kości nie wytrzymują big_grin/,ech, jak nie urok, to... wink

    no i mam jeszcze jedną córkę big_grin na szczęście zdrowa. przynajmniej na razie, i oby tak zostało.
  • 04.02.17, 14:02
    Czy wykonywalas jeszcze badania. Czy masz tylko wynik z tsh 5 i ten, ktory ptzedstawilas,
    jesli masz wiecej wynikow to wpisz prosze z przyblizonymi datami i na jakiej dawe leku zostaly wykonane.
    Jaka masz wage?
    To czy obecne wyniki kwestia dawki, czy skutek zapalenia tarczycy powinna wyjasnic historia wynikow twoich badan.
    Czy w morfologii masz podwyzszone limfocyty?
  • 07.02.17, 04:47
    Witam, wcześniejsze badanie wyszło w granicach dolnej normy. Było to może z 4 albo 5 miesięcy temu. Jedyne moje badania zawsze były tsh. Krew ogólnie robiłam rok temu - wtedy zdiagnozowano u mnie tarczyce.
    Waga. 74 na 173 cm. Letrox100. Tabletkę. Wzięłam z 2 godziny przed badaniem mniej więcej.

    Bardzo przekroczone? I czym to.skutkuje?

    Dziękuję Za odpowiedzi
  • 07.02.17, 07:44
    smile Musisz powtórzyć badanie. Najpierw pobieramy krew, a potem bierzemy Letrox.
  • 07.02.17, 07:54
    I wszystko jasne😁 badanie jest zafalszowane,zawsze robi się je bez tabletki,dlatego,jak słusznie pisze djpa,musisz badanie powtórzyć.
  • 15.02.17, 14:31
    Oczywiście że badanie TSH czy ft ZAWSZE bez tabletki...
  • 15.02.17, 00:52
    Endokrynolog powinien zmodyfikować dawkę. Ja od 20 lat łykam eutyrox w minimalnej dawce 25 , wyjściowe TSH ponad 6, po roku 1,38. Wartość TSH nie jest stała. Nie powinno się wprowadzać leczenia po jednokrotnym pomiarze. Dzisiaj może być 5 a tydzień później 3,5.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.