Dodaj do ulubionych

Niedoczynność? Prośba o ocenę.

29.03.17, 22:24
Witajcie,
po długim czasie zajrzałam na forum gazety, żeby poczytać trochę o chorobach tarczycy, a przy okazji chcę zapytać o swoje wyniki. Do tej pory żaden lekarz, z rodzinną na czele nie uznał ich za niepokojące, ja jednak czuję się jakbym działała na zwolnionych obrotach i zauważam u siebie sporo objawów niedoczynności.

Od lat mam tsh w granicy 4,563, 4,306, 4,527 przy normie 0,35-4,78. Wszystkie wyniki z jednego laboratorium z 2013, 2016 i 2017 roku.

aTpo robiłam w 2013 i wynosiło ono 53,9 U/ml przy normie 0-60

Ostatnie badanie ft3 i ft4 z końca 2016 r:
Ft3 5,21 (3,53-6,45)
Ft4 18,25 (11,46-22,65)
Tsh 4,306.

Zaczęłam też podejrzewać, że przyczyna może leżeć w nadneraczach (mam wysokie androgeny, objawy hirsutyzmu, trądzik itd). Zbadałam kontrolnie dhea-s i wyszło 217,92 qg/dl (25,9-460,2), a więc w normie.
Testosteron mam blisko granicy normy 0,63 ng/ml (0,14-076), 5 dz.c. Powinnam jeszcze zbadać wolny testosteron i pewnie milion innych rzeczy, ale wolę, żeby o tym co i jak zdecydował lekarz. Tyle, że o to najtrudniej.

Endokrynolożka, która widziała moje wyniki (ale nie mnie) uznała, że jest ok i nie potrzeba leczenia. Ginekolożka uznała, że androgeny trzeba obniżyć hormonami, a tsh tylko jeśli staram się o dziecko. Rodzinna uznaje, że wszystko w normie i generalnie nie ma tematu.

Gdzie nie czytam, to okazuje się, że tsh jednak za wysokie na trzydziestolatkę.
Dodatkowo od lat mam cholesterol blisko granicy normy, dość wysokie trójglicerydy, mimo zdrowej diety. To też podobno powiązane jest z niedoczynnością.

Iść jeszcze do endo, żeby zrobić usg tarczycy? Wydaje mi się, że to badanie powinno mieć decydujący wpływ na ocenę sytuacji.
--
Edytor zaawansowany
  • 30.03.17, 07:37
    Zdecydowanie zrobić USG !
  • 01.04.17, 11:47
    Cały czas masz zdecydowanie za wysokie tsh. Też miałam takie wysokie, ale w normie - tak jak u Ciebie. Gdy trafiłam do endo ta się za głowę złapała, że mnie nie leczono tyle lat. Dla osoby w wieku rozrodczym tsh ponad 2.0-2.5 jest za wysokie. Też się czułam spowolniała, bez sił, ciągle zziębnięta, jakbym miała 80 lat. Długo trawiłam, długie cykle, długo spałam, długo kojarzyłam.

    Zrób usg tarczycy, do tego badanie z krwi ferrytyny, witaminy D3 i B12, bo nieleczona niedoczynność tarczycy często prowadzi do braku tychże. Poszukaj taniego laboratorium, ceny mogą się znacznie różnić.

    Ze wszystkimi wynikami idź do endo, mów że planujesz dziecko, nawet jeśli teraz akurat nie planujesz, ale za parę lat. Wyście z nieleczonej niedoczynności tarczycy trochę trwa, tak samo jak uzupełnienie ferrytyny, D3 itd. Jeśli teraz nie zaczną Cię leczyć, dziecku grozi poronienie lub gorszy rozwój. Lekarzom się wydaje, że dadzą kobiecie hormon tarczycy i po sprawie, ale organizm potrzebuje czasu. Poza tym mnóstwo dzieci w Polsce jest nieplanowanych. Świadoma kobieta do ciąży jest zawsze przygotowana, a myślący lekarz o tym wiedzieć powinien.

    Androgeny masz w normie, więc po co je obniżać? Poza tym powinny będą lepsze, jeśli się zajmie tarczycą. Tak samo jak cholesterol i trójglicerydy. smile

    Badałaś kiedyś prolaktynę?
  • 01.04.17, 22:38
    Prolaktynę badałam dwa razy, była w porządku. Usg też nigdy nie pokazywało jakichkolwiek problemów typowych dla pcos. Nie miałam nigdy torbieli, pęcherzyków czy innych cudów, cykle mam regularne (czasem 2-3 dni krótsze, rzadko dłuższe).
    Jeśli chodzi o androgeny, to badałam tylko testosteron (i to nawet nie ten wolny, który lepiej odzwierciedla stan hormonu). Podejrzewam po rozmowie odbytej wiele lat temu z dermatologiem, że mój organizm traktuje nawet w miarę normalne ilości androgenów, jak ich nadmiar i stąd trądzik czy inne objawy.
    Znalazłam endo, który przyjeżdża raz w miesiącu do pobliskiego miasta. Wisiałam ponad pół godziny na telefonie, ale udało mi się do niego zapisać na wizytę. Do lekarki, która przyjmuje w moim mieście na nfz oraz prywatnie nie pójdę, bo wygląda na to, że olewa temat, skoro kazała łykać d3 i tyle. A ja d3 łykam 4000 jm dziennie w okresie od jesieni do wiosny, latem rzadziej.
    Jeśli chodzi o samopoczucie, to utożsamiam się z większością objawów, o których piszesz.
    Popytam kuzynkę, która leczy się u lekarza, do którego się wybieram, jak on podchodzi do tsh, a jak do samopoczucia pacjenta. Najwyżej faktycznie zastanowię się nad ściemnianiem, że to ostatnie lata na dziecko, więc trzeba zadbać o hormony. A że nie planuję, to trudno.
    Wkurza mnie takie podejście, że tylko przyszłe matki mają prawo do dobrego samopoczucia i wsparcia medycyny. A jeśli ktoś nie ma i nie planuje dzieci, to co? Może paść na twarz z braku sił i co najwyżej zostanie uznany za lenia, a nie za prawdopodobnie chorego człowieka?

    --
    elfickizakatek.wordpress.com
    trochę zieleniny i ogrodu smile
  • 02.04.17, 13:55
    Twój ostatni akapit - dobrze to ujęłaś.... niestety tak jest... W Trójmieście endo leczą każdy taki przypadek jak Twój, wszystko jedno czy planuje czy nie.
    Jeszcze jakiś czas temu połowa dzieci w Polsce była nieplanowana... Poza tym ja osobiście przy takich hormonach nie miałam siły planować dziecka, ba! nie miałam nawet siły pomyśleć o ciąży...
  • 02.04.17, 13:57
    Chodziło mi o to, że w Trójmieście tak jest, ale w wielu miejscach jest tak jak piszesz. Moja rodzina z południa Polski przyjechała po diagnozę do Gdańska smile
  • 02.04.17, 14:26
    Mam w rodzinie studentkę medycyny, która również twierdzi to, co ty. W dużym ośrodku akademickim normą jest leczenie subklinicznej niedoczynności u młodych kobiet i ona twierdzi, że w jej mieści już dawno by mnie leczono. W moim mniejszym mieście mają to w tyłku, szczególnie, że na nfz kolejki sięgają lat, a w pobliskim większym mieście żaden endo nie przyjmuje na fundusz. To oznacza takie kolejki, nawet prywatnie, że ciężko się wbić na wizytę do sensownego specjalisty.
    Zauważyłam jednak, że trafiają się rodzinni podchodzący bardziej wnikliwie do tematu. Moja koleżanka przy tsh w granicach trochę ponad 2,5 dostała przykaz powtórzenia badania za 3 miesiące i jeśli wartość nie zmaleje, to dostanie skierowanie do endo. Moja rodzinna przy tsh około 4,5 utrzymującym się od 3 lat (a problem z okresowym dużym zmęczeniem + idealna morfologia) zgłaszałam jej dużo, dużo dłużej. Dzięki niej moja mama prawdopodobnie od wieków powinna mieć leczoną niedoczynność, a leczy ją dopiero od paru lat, bo lekarka nawet nie wspomniała, że wiele jej problemów, chociażby podniesiony cukier, zmęczenie, zadyszka czy zawroty głowy, mogą mieć źródło w tarczycy i problemach metabolicznych.


    --
    elfickizakatek.wordpress.com
    trochę zieleniny i ogrodu smile
  • 01.04.17, 15:33
    Myśle ze prócz niedoczynnosci tarczycy możesz mieć tez z dużym prawdopodobieństwem insulinooporności. Świadczą o tym poziomy testosteronu i hitsutysm. IO pojawia się często przy dlugonieleczonej niedoczynnosci tarczycy. Koniecznie zrob badaniekrzywej insulinowej i glukozowej i zadbaj by dieta była oparta o produkty z niskim IG.
  • 01.04.17, 22:49
    Czytając o insulinooporności zaczynam podejrzewać, że mogę ją mieć. Mam też w rodzinie przypadki cukrzycy, więc w jakimś stopniu genetycznie jestem obciążona ryzykiem chorób metabolicznych.
    Zauważam też korelację pomiędzy zjedzeniem słodyczy (w ilościach większych, niż symboliczne), a sennością i chwilowym otępieniem. Widzę, że cukier źle na mnie działa, ale z drugiej strony czasem bardzo mnie ciągnie do słodkiego i wtedy wiem, że będę walczyć z sennością i pewnie przegram przedłużając drzemkę do dwóch godzin sad
    Badania tych krzywych muszę sobie zostawić na jakiś wolny dzień, bo u mnie laboratoria nie działają w weekendy.

    Moja mama w ramach tego, że rodzinna odmówiła jej skierowania do diabetologa, wynegocjowała w przychodni aparat do mierzenia poziomu cukru. Chyba ogarnę sobie igły i trochę pasków i pomierzę cukier w jakiś weekend: na czczo, po posiłku, po czymś słodkim itd. To chyba da mi jakąś wstępną orientację w temacie?

    --
    elfickizakatek.wordpress.com
    trochę zieleniny i ogrodu smile
  • 02.04.17, 05:09
    Zrób badanie glukometrem na czczo, 15 min po posiłku , godzinę po , 2hodz po i 3 godz po. Niestety IO niezauważenie wychodzi z pomiaru glukozy. Glukoza może być dobra, krzywa może nie wychodzić płaska a wyrzuty insuliny mogą być gigantyczne.
  • 01.04.17, 15:33
    Myśle ze prócz niedoczynnosci tarczycy możesz mieć tez z dużym prawdopodobieństwem insulinooporności. Świadczą o tym poziomy testosteronu i hitsutysm. IO pojawia się często przy dlugonieleczonej niedoczynnosci tarczycy. Koniecznie zrob badaniekrzywej insulinowej i glukozowej i zadbaj by dieta była oparta o produkty z niskim IG.
  • 11.04.17, 22:14
    Generalnie po dłuuugim wiszeniu na słuchawce w dniu zapisów udało mi się zapisać na prywatną wizytę u endo w sąsiednim mieście. Gość przyjeżdża z Poznania raz w miesiącu na 2-3 dni.
    Rozumiem, że wyniki hormonów tarczycy powinnam mieć jak najświeższe i te z grudnia powinnam powtórzyć przed wizytą?
    Do tego chciałabym zbadać ferrytynę, bo to jeden z głównych parametrów wskazujących na ewentualną anemię utajoną. Kiedyś czytałam, że dużo żelaza we krwi możne oznaczać kiepskie wchłanianie i w konsekwencji niski poziom ferrytyny. Badałam żelazo raz i wynik wyszedł trochę ponad normę. Zarazem hemoglobinę mam ok. 13,3 (norma 12-16).
    Zastanawiam się też nad wolnym testosteronem, bo ten normalny wyszedł mi wysoki.
    Nie chcę wydawać fortuny na wszelkie możliwe badania, ale chciałabym iść do lekarza nie tylko z tarczycą, ale też jakimś zarysem tego, jak działają inne hormony.
    Krzywej cukrowej i insulinowej nie dam rady zrobić w najbliższym czasie. Dopiero podczas urlopu mogę to zbadać. Nie dam rady urwać się z pracy na parę godzin, żeby pobierać krew co godzinę.
    D3 i B12 póki co też zostawiam w spokoju. D3 łykam regularnie po 4000 jm, B12 zaczęłam suplementować sumienniej, nie od przypadku do przypadku, ze 2-3 razy w tyg, tylko codziennie 1000 mcg, a przez parę dni brałam nawet po dwie tabletki. Mam wrażenie, że nie łapie mnie tak bardzo chwilowe zaćmienie i momenty zawieszenia. Chyba miałam niedobór.
    Przyglądam się też dokładniej reakcji organizmu np. na słodycze (wyskok, szybszy puls i później zjazd, aż do senności).


    --
    elfickizakatek.wordpress.com
    trochę zieleniny i ogrodu smile
  • 12.04.17, 12:04
    to zrob insuline nz czczo zamiast wolnego testosteronu, po wysoki poziom testosteronu u kobiet wiaze sie z insulinoopornoscia a szerzej z zespolem metabolicznym.
  • 12.04.17, 22:55
    Mnie ginekolożka wspominała raczej o zaburzeniach związanych z androgenami.
    Do tej pory tego mojego wysokiego testosteronu nie wiązałabym z insulinoopornością,a tutaj czytam coś, co jest dla mnie kompletną nowością.

    --
    elfickizakatek.wordpress.com
    trochę zieleniny i ogrodu smile
  • 13.04.17, 17:21
    Przecierz wysokie androgeny są ścisłe związane z zaburzeniami wydzielania insuliny i niska tolerancja glukozy, to skutek a nie przyczyna.
  • 25.04.17, 20:16
    Przed wizytą u endo zrobiłam badania. Tym razem już nie pozostawiają złudzeń. TSH, chyba na myśl o zbliżającej się wizycie podskoczyło do 5,46 przy normie do 4,78.
    FT3 - 4,75 (3,53-6,45)
    FT4 - 17,60 (11,46-22,65)

    Glukoza na czczo - 91 (70-99)
    Insulina 9 (3-25)

    Lipidogram jak zawsze z podwyższonym cholesterolem i trójglicerydami. Tym razem, pewnie po świętach i weekendowej rozpuście cholesterol skoczył nawet do 193, przy normie do 190.

    Kontrolnie robiłam też morfologię, wyszła ok, chociaż po raz kolejny wychodzą mi zaniżone eozynocyty. Ostatnio bazocyty też miałam zaniżone. Niedużo, bo norma wynosi 0,10-1, a ja mam 0,09K/ul. Nawet nie wiem czemu przypisać ten wynik i czy ma on jakieś większe znaczenie.

    Generalnie wyszło to, co podejrzewałam, czyli wskaźnik HOMA równy 2, no i to TSH mnie zaskoczyło. Przez kilka lat robiłam w sumie 3 badania i wyniki oscylowały wokół 4,3-4,5, a tu nagle skok do 5,46. Ale teraz przynajmniej żaden endo nie powinien mnie potraktować lekceważąco.

    Macie jakieś złote rady przed wizytą? Na co zwrócić uwagę, o co pytać, czego wymagać od lekarza itd? Idę przeglądać forum, może znajdę trochę wskazówek.


    --
    elfickizakatek.wordpress.com
    trochę zieleniny i ogrodu smile
  • 27.04.17, 06:51
    Insulinę masz fatalna wiec konieczna jest dieta z niskim ig.
  • 27.04.17, 00:19
    Okazało się, że intuicja górą smile W tym sensie, że moje przeczucia co do niedoczynności potwierdziły się u lekarza.
    Usg wykazało, że struktura tarczycy jest niejednorodna, hyperechogeniczna (prawy płat). Widać zmiany świadczące o stanie zapalnym, chociaż wyniki anty tpo i antytg o tym nie świadczą. Zmiany są niewielkie i nie jest to nic, co wymagałoby operowania czy czegoś takiego.
    Niedoczynność oczywiście jest. Lekarz pytał o to, czy planuję ciążę, ale nie uzależniał od tego leczenia, tylko wskazał, że wtedy być może trzeba nieco inaczej podejść do tematu.
    Dostałam receptę na letrox. Zaczynam od 25/5 dni i 50/2 dni. Za 3 mies. powtórka badań, do tego wolny testosteron, androstendion, wit d3 i wapń.

    Czyli jestem klasycznym, powtarzalnym przypadkiem, kiedy tsh jest w laboratoryjnej normie, ft3 i 4 nie najgorsze, przeciwciała w normie, więc teoretycznie nie dzieje się u mnie nic szczególnego, a jednak zmiany zapalne wychodzą w usg.
    Oczywiście lekarka rodzinna do opierniczenia za zaniedbanie sprawy, bo już kilka lat temu wynik tsh wskazywał na potrzebę dalszej diagnostyki, a nie na wzruszenie ramionami i stwierdzenie, że jest w porządku.

    --
    elfickizakatek.wordpress.com
    trochę zieleniny i ogrodu smile
  • 27.04.17, 08:04
    Nie tak szybko, zacznij od ćwierci tabletki, czyli 12,5 przez tydzień lub dwa. Masz wysokie TSH, ale całkiem dobre fT4. Jeśli od razy przywalisz dawką 25 na przemian z 50, może być nieciekawie. TSH reaguje z opóźnieniem.
  • 29.04.17, 22:49
    Podzieliłam tą 50-tkę na 4 części i biorę póki co 12,5. Nie odczuwam żadnych dziwnych czy nietypowych reakcji organizmu. Chyba jest dobrze. Jak długo brać zmniejszoną dawkę? Parę dni wystarczy?

    --
    elfickizakatek.wordpress.com
    trochę zieleniny i ogrodu smile
  • 30.04.17, 17:53
    Tak, parę dni wystarczy smile
  • 17.08.17, 20:39
    Wracam po paru miesiącach z nowymi wynikami (po 4 miesiącach letroxu 50mcg)
    Trochę mnie te wyniki przeraziły, bo wygląda na to, że dawka była za duża, albo organizm zareagował za bardzo. W każym razie TSH spadło do 0,006 (0,35-4,78)
    FT3 10,52 (3,53-6,45)
    FT4 34,69 (11,46-22,65)

    Badałam też wapń, wyszedł mi 2,53 mmol/l 2,18 — 2,60
    Witamina D3 25(OH)D 39,0 ng/ml, czyli poziom wystarczający (od 30)

    Jakieś sugestie, o co tu chodzi?
    W przyszłym tygodniu mam wizytę u endo, wolałabym cokolwiek wiedzieć, żeby nie zdawać się wyłącznie na to, co mówi lekarz.

    --
    elfickizakatek.wordpress.com
    trochę zieleniny i ogrodu smile
  • 19.08.17, 13:19
    Współczuję, bo pewnie źle się czujesz... Do czasu wizyty u endo odstaw Letrox.
    Załóż sobie zeszyt, zapisuj jak się czujesz. Jeśli cokolwiek w samopoczucie Cię niepokoi, źle się czujesz, nie czekaj z badaniami do wizyty u endo, zrób od razu, z wynikami pójdź do lekarza rodzinnego i wpisz je tu. Wiem, że to jest trudne na początku, ale dasz radę! Masz dobrą intuicję smile

    Myślę, że masz rzut choroby. Możliwe, że aTPO lub aTG są sporo powyżej normy. Taki wyrzut hormonów niedługo się skończy, musisz być czujna, bo jeśli to rzut, czeka Cię niedobór hormonów, czyli huśtawka w drugą stronę. Ważne, aby szybko zrobić badania i w odpowiednim czasie znów włączyć Letrox. Niektórzy zalecają nie zmienianie dawki na czas rzutu, ale moim zdaniem Twoje wyniki są bardzo wysokie i nie ma co ryzykować.

    Czy miałaś niedawno jakieś zabiegi, wyjazdy, szczepienia, choroby, zmianę diety lub stres?
  • 19.08.17, 23:22
    Nie badałam aTPO ani aTG, więc trudno mi powiedzieć czy to rzut, czy za duża dawka. Generalnie ostatnio zrobiłam się senna. Zasypiam niczym dziecko, kiedy tylko znajdę kawałeczek poduszki i wolną chwilę. Zaczęły mi też wypadać włosy.
    Jeśli chodzi o stres, to chyba dramatu nie ma, chociaż całą wiosnę miałam w pracy zapiernicz, więc ogarniałam papiery na czas. Teraz jest już spokojniej. Wyjeżdżam często, ale na krótko i raczej żeby odpocząć przez weekend.
    Szczepień nie miałam, ale czeka mnie WZW A, bo za miesiąc lecę do Azji.
    Póki co dzielę tabletkę na pół, za parę dni wizyta, więc zobaczę co zadecyduje lekarz.

    --
    elfickizakatek.wordpress.com
    trochę zieleniny i ogrodu smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.