Dodaj do ulubionych

odnosnie uzywania przeklenstw

16.01.10, 15:57
no i pojawil sie pierwszy normalny zgrzyt. Jak wiadomo mozemy sobie
tutaj dyskutowac uzywajac rowniez przeklenstw. Obowiazuje absurdalna
zasada 'calkowitej wolnosci'. Niemniej jesli przeklenstwo, czy tez
wypowiedz obrazliwa, sa odbierana przez kogos jako ponizajace
wolnosc i godnosc istnienia, wowczas wycinamy taka wypowiedz, na
zyczenie osoby ktora czuje sie pokrzywdzona, jakkolwiek by taka
wypowiedz nie byla interesujaca i oryginalna. Absurd? Absurd. Zycie
jest absurdem, ale zasada wzajemnego poszanowania dla wolnosci i
godnosci istnienia powinna chyba byc zachowywana? Przynajmniej,
uwazam, powinnismy sie wszyscy o to starac. Nawet jesli jest
niepisana i niedoskonala. Wpierw wycinamy konkretny wpis, a potem
jesli osoba obrazajaca kontynuuje takie zachowanie, trzeba bedzie
banowac.
--
zapraszam na forum: Etyka, Człowiek, Społeczeństwo
Obserwuj wątek
    • maika7 Re: odnosnie uzywania przeklenstw 16.01.10, 17:08
      uffo napisał:

      [..] Niemniej jesli przeklenstwo, czy tez
      > wypowiedz obrazliwa, sa odbierana przez kogos jako ponizajace
      > wolnosc i godnosc istnienia, wowczas wycinamy taka wypowiedz, na
      > zyczenie osoby ktora czuje sie pokrzywdzona, jakkolwiek by taka
      > wypowiedz nie byla interesujaca i oryginalna. Absurd? Absurd. [..] Wpierw
      wycinamy konkretny wpis, a potem
      > jesli osoba obrazajaca kontynuuje takie zachowanie, trzeba bedzie
      > banowac.

      Marzy mi się, żeby poziom rozmowy był regulowany dwustronnie bez udziału
      adminów. Czuję się kiepsko przy stoliku z danym rozmówcą - idę do innego. Nie
      dajmy się zwariować - to tylko forum. Mamy możliwość "przełączenia" rozmówcy na
      innego. I nie podejmowania rozmowy/polemiki z obrażającym. Po licho wołać
      "Adminie ratuj"? w końcuśmy dorosli - chyba.
      • diabollo Re: odnosnie uzywania przeklenstw 16.01.10, 18:30
        maika7 napisała:

        > Marzy mi się, żeby poziom rozmowy był regulowany dwustronnie bez udziału
        > adminów. Czuję się kiepsko przy stoliku z danym rozmówcą - idę do innego. Nie
        > dajmy się zwariować - to tylko forum. Mamy możliwość "przełączenia" rozmówcy na
        > innego. I nie podejmowania rozmowy/polemiki z obrażającym. Po licho wołać
        > "Adminie ratuj"? w końcuśmy dorosli - chyba.

        Podzielam zdanie czcigodnej Maiki7, choć oczywiście ubolewam nad zachowaniem
        czcigodnego M.Wittmanna w stosunku do czcigodnego Grzespelca.

        To nigdy nie jest miłe, kiedy ktoś zostaje personalnie w dodatku prymitywnie
        zwyzywany na forum.
        Takie rzeczy raczej nie zdarzały na forach poświęconych religii.

        Jednak, czcigodny Grzespelcu, czcigodny Uffo, przecież takie wpisy kompromitują
        tylko autora, nikogo więcej.
        Usuwając je dajemy tylko abolicję autorowi takiego skandalicznego wpisu. My
        wychodzimy na pieniaczy, admin na zamordystę, a to przecież nie jest obraz
        naszych postaci, które budujemy (czy w życiu realnym czy na forum).

        Jak to mawiał Sokrates: "jeżeli cię osioł kopnie, przecież nie idziesz z tym do
        sądu".

        Czcigodny Grzespelcu, wiesz, że Cię kocham.
        Naprawdę strasznie mi przykro, bo stanąłeś po mojej stronie i tak nikczemnie
        zostałeś potraktowany. Z drugiej strony kogo jak kogo, ale przecież pierwszy
        lepszy Ciebie nie jest w stanie obrazić.
        Wielkoduszność jest oznaką pewności siebie, nie słabości.

        Nie poświęcajmy pięknej idei "forum bez żadnej cenzury", idei Hyde Parku gdzie
        można mówić wszystko (nawet polemizować z myśleniem ocierającym się o rasizm)
        dla drobnego chamskiego wybryku, który jak zawsze w intencji był z całą
        pewnością tylko demonstracją schorowanego i zbolałego EGO, nie był w zamierzeniu
        tak obraźliwy, jak ostatecznie to wyszło.

        Czcigodni, czcigodny Uffo, czcigodny Grzespelcu, pozostawmy to forum jako Hyde
        Park.
        W imię wolności słowa - nawet słów obraźliwych skierowanych pod naszym adresem -
        bądźmy ponad.

        Oczywiście istenieje jeszcze jedna możliwość wielce prawdopodobna - mianowicie,
        że czcigodny M.Wittman to zwykły prowokator, nie jest tym, za kogo się podawał,
        jaja sobie z nas robił od samego początku.

        Wtedy też - musimy docenić tę postać i tę kreację, która wszak wzbudziła
        refleksje, wywołała emocje, pozwoliła nam poznać nasze reakcje (przykro, że na
        koniec skończyło się to zwykłym chamstwem).

        W każdym bądź razie - nawet kłamstwa - a przecież jakieś idee i nasz stosunek do
        nich, są w pewnym sensie interesujące i naprawdę nie warte wycinania.

        Kłaniam się nisko.
        • uffo Re: odnosnie uzywania przeklenstw 16.01.10, 19:34
          ja tez nie chce ingerowac, i uwazam ze trzeba znosic maksimum, azeby
          prawda sie objawila, ale w sytuacji kiedy zostaje postawiony wobec
          alternatywy albo albo, wole opowiedziec sie po stronie trzymania sie
          jakiegos podstawowego szacunku wzgledem drugiej osoby. Zamast
          obrazac, mozna omijac. Tak jak zamiast obrazania, mozna zignorowac.
          Ale jak widze, na razie przynajmniej, przewaza glos nieingerencji
          calkowitej, wiec nie bede ingerowal.
          --
          zapraszam na forum: Etyka, Człowiek, Społeczeństwo
        • grzespelc Re: odnosnie uzywania przeklenstw 16.01.10, 21:10
          > Jednak, czcigodny Grzespelcu, czcigodny Uffo, przecież takie wpisy kompromitują
          > tylko autora, nikogo więcej.

          Ech, żebym to ja potrafił byń tak spokojny, jak Ty...

          > Nie poświęcajmy pięknej idei "forum bez żadnej cenzury", idei Hyde Parku gdzie
          > można mówić wszystko (nawet polemizować z myśleniem ocierającym się o rasizm)

          > Czcigodni, czcigodny Uffo, czcigodny Grzespelcu, pozostawmy to forum jako Hyde
          Park.
          > W imię wolności słowa - nawet słów obraźliwych skierowanych pod naszym adresem
          - bądźmy ponad.

          Ech, no niech będzie. Zacząłem swoja aktywność na forum zachęcony towarzystwem,
          jakie się tu zebrał: Ty. Majka, Kora, Gajka, Stephen nawet zawitał. Miałem
          nadieję, że będzie można kulturalnie podyskutować z inteligentnymi osobami bez
          nawalanek. Ale to sie chyb anie uda. Już mniejsza o to, jakie ten człowiek ma
          poglądy, ale jeżeli podjęcie z nim dyskusji owocuje obrażaniem, to chyb anie
          można tego tolerować. Opcja "nie dyskutuj" może spowodować zdominowanie forum
          przez tego typu osobniki, więc uważam, że ok, wolnośc, nie wycinamy, nie
          banujemy, ale dajmy chociaż wyraz temu, że pewne zachowania nie są mile
          widziane. Na M.Wittmanna ostrzeżenie nie podziałało, więc zareagowałem.
          Przeprosił, ok, niech pisze, co chce, ale moim zdaniem kultura musi być.
          Ja sie już chyba nie nadaję na tego typu forum.
          • gaika Re: odnosnie uzywania przeklenstw 16.01.10, 22:00
            Ale Grześ, czasem nas wszystkich(no, niech będzie, że większość)
            ponosi i się...prostujemy. Inni ludzie też mają takie umiejętności.
            A jak ktoś nie ma, to przepadnie w niebycie pokrywszy się wcześniej
            grzybem halucynogennym.
    • baba-jaga Re: odnosnie uzywania przeklenstw 16.01.10, 20:11
      niemniej istnieje problem iz calkowita nieingerencja moze zniechecic
      osoby obrazane, ktore maja cos ciekawego do powiedzenia, i ktore wobec
      calkowitej nieingerencji opuszcza forum, a pozostana tylko osoby
      najbardziej wytrzymale na takie ataki, ktorych jest niewiele, i
      najbardziej agresywne, ktorych tez moze byc niewiele, ale moga
      odstraszac wielu i uniemozliwiac dyskusje na poziomie dialogu.
      • gaika Re: odnosnie uzywania przeklenstw 16.01.10, 21:57
        baba-jaga napisał:

        > niemniej istnieje problem iz calkowita nieingerencja moze
        zniechecic
        > osoby obrazane, ktore maja cos ciekawego do powiedzenia, i ktore
        wobec
        > calkowitej nieingerencji opuszcza forum, a pozostana tylko osoby
        > najbardziej wytrzymale na takie ataki, ktorych jest niewiele, i
        > najbardziej agresywne, ktorych tez moze byc niewiele, ale moga
        > odstraszac wielu i uniemozliwiac dyskusje na poziomie dialogu.

        Jeszcze się taki (admin) nie narodził, który by wszystkim zrobił
        dobrze.

        Jeśli problemy będą narastać, zastanowimy się nad strategią, ale
        może właśnie w dialogu(czasem niełatwym) rozwieją się same.
        • uffo Re: odnosnie uzywania przeklenstw 16.01.10, 22:10
          a moze zalozyc taki watek-dziuple-spluwaczke, gdzie kazdy kazdego
          bedzie mogl osobno powyzywac jak chce? Jak to maja w zwyczaju robic w
          Tybecie z dziecmi przyuczanymi na buddyjskich mnichow? Widzialem
          kiedys na filmie dokumentalnym, jak sie male brzdace od najgorszych
          wyzywaly, po to by nabrac odpornosci na wyzwiska.
          --
          zapraszam na forum: Etyka, Człowiek, Społeczeństwo
          • grgkh Re: odnosnie uzywania przeklenstw 17.01.10, 08:21
            Nie ma idealnego rozwiązania tego problemu. Jestem za wolnością i
            wybaczaniem incydentalnych ekscesów. Sam nie raz padałem ofiarą
            takich sytuacji, gdy ktoś mnie prowokował, a ja nie powstrzymałem na
            czas emocji i zbyt impulsywnie zaregowałem. Ale muszę wam się
            przyznać, że dopiero gdy ja byłem wielokrotnie traktowany po chamsku
            i nie potrafiłem znaleźć metody przeciwstawienia się temu, na
            własnej skórze odczuwając dotkliwość takiego stylu komunikacji,
            zrozumiałem, że trzeba dążyć do wygaszania emocji i nauczyłem się
            tego.

            Nie wszyscy sobie z tym radzą i nie jest to ich wina. Być może
            potrzeba czasu, by coś zrozumieli. Tak więc jestem za łagodną
            edukacją w tym kierunku. Ale gdyby sprawa działa się notorycznie to
            nie wykluczam, że - wyjątkowo - może być niezbędne sięgnięcie do
            bardziej radykalnych środków.

            Przeklinanie, samo w sobie, miewa czasem spory urok, ale atakowanie
            personalne nie powinno mieć miejsca. Cóż, od tego jest między innymi
            moderator. Niewdzięczna to fucha, ale jeśli się dobrze zadziała to i
            efekty w wychowaniu obrażających udaje się osiągać.
    • kora3 Nie dajmy sie zariowac Uffciu :) 17.01.10, 12:42
      Chyba wszyscy sie orienujemy, ze uzycie przekleństwa smile jako
      obrażliwego zależy od kontekstu i ze tak powiem kierunkusmile

      Soczyste "k..mać" moze kogoś razic, ale nie ejst to "ty k..." .
      Osobiscie jestem zdania, że nalezy upominać, a nie zaarz wycinac i
      banować. Nie doprowadzajmy do sytuacji, kiedy zaczną się jak na
      tamtym forum przepychanki rodem z przedszkola "plose pani , a on mi
      powiedział" smile

      jednoczesnie fakt, nie mozna pozwolic, by ktos kogos bezkarnie
      obrazał. Kwestia tylko tego, co to jest obraza. Z grubsza przyjac
      mozna, ze wyzwisko, czy też ponizający kogoś zwrot, powszechnie za
      taki uznawany. Spotkałam sie już, na tamtym forum, z postawą, że
      wyraz "laska" jest dla kobiety obraźliwy. smile I teraz co? No
      obraxliwy jako taki nie jest, ale cóż począć, gdy sie niewiasta
      obrazona poczuje? Wg mnie najprosciej powiedzieć, zeby w stosunku do
      tej osoby tego wyrazu nie używać, bo ją to obraza. Tyle. Chyba kazdy
      zrozumie.

      No ale teraz mamy znów sytuacje, gdy ktos sę poczuł urazony
      yekstami "prowokator i oszust" ze strony Diabolcia. I tu jest
      dylematsmile Prowokator nie jest wyrazem obraźliwym w moim odczuciu.
      jak inaczej nazwac osobe, co do której ma sie pewnosc, że jej wpisy
      sa obliczone na prowokację? Co najwyzej mozna sprytniesmile ocenic
      zachowanie, a ne osobe: zatem nie "prowokator" tylko "ta osoba
      prowokuje" . "oszust" hmmm fakt, to jest pomówienie. Ale gdy mamy do
      czynienia z prawdziwym oszustem to juz nie. Wg mnie osoba, która
      udaję kogoś nieznajomego, a jest czego dowiodła zreszta, bo jej
      nerwy poluzowały lekko klonem kogoś zupełnie znajomegosmile oszukuje
      rozmówców. Dowodzi też swego tchórzostwa, bo nie chce wystepować pod
      znanym nam nickiem, ewentualnie zmienionym, ale z powiadomiemiem nas
      o zmanie. Czy wobec kogoś takiego "oszust" to obraxliwe słowo
      Dyskusyjne, nieprawdaż?


      Myslę, ze aby uniknąć sytuacji z tamtego forum, wycianania po
      uwazaniu "grupy rzymającej wladze" moznaby pokusic się po prostu o
      dyskusję. Ocenę sytuacji przez forumowiczów. Kazdy bedzie mógł
      wyrazic swe zdanie. Nie wiem jak sie na to "zapatrzysz" Uffosmile
      --
      Korcia
      "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez
      żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka