Dodaj do ulubionych

Świetlica

14.12.10, 00:52
Jak się okazuje, w tym przybytku nie można zadbać o każdą mniejszość. Jak się okazuje, świetlica nie stanowi wsparcia dla katolickiej mniejszości.

Co jest w tej świetlicy, że raz ma tak, a raz inaczej?


Ale dlaczego jako dyrektorka publicznej szkoły, w kraju, gdzie obowiązuje rozdział kościoła od państwa, zdecydowała pani o odwołaniu zabawy dla około 400 dzieci na wniosek mniejszości powołującej się na katolicki światopogląd? - pytamy.

Od dwóch mam, które podpisały pismo usłyszałam, że trudno będzie im wyjaśnić dziecku, że musi być w świetlicy, podczas gdy jego klasa jest na balu. Jestem przede wszystkim mamą dzieci i wczułam się w trudną sytuację rodziców - tłumaczy dyrektorka szkoły. Jednocześnie dodaje: - Szkoła ma obowiązek wspierać rodziców, nawet jeśli to wsparcie dotyczy mniejszości.


lublin.gazeta.pl/lublin/1,35640,8806639,Nie_bedzie_szkolnych_zabaw_w_piatki__Religia_zakazuje.html
Obserwuj wątek
    • oby.watel Re: Świetlica 14.12.10, 01:00
      Należy domniemywać w związku z powyższym, że rzeczeni rodzice przeniosą tegorocznego Sylwestra na inny termin. Bo jak nie...

      --
      Spieszmy się czytać posty, tak szybko znikają...
        • oby.watel Re: Świetlica 14.12.10, 11:36
          gaika napisała:

          > to oskarżą o nierówne traktowanie?

          Nie. Bo pokażą swoim własnym dzieciom, że religia i związane z nią wartości to jedna wielka ściema, pic na wodę - zakłamanie, fałsz i obłuda.

          Ciekaw jestem jak wytłumaczą pociechom, gdy padnie pytanie - tato, mamo, dlaczego mnie nie wolno bawić się w piątek, a wam wolno nie tylko doskonale się bawić, ale i chlać bez opamiętania?

          --
          Spieszmy się czytać posty, tak szybko znikają...
          • gaika Re: Świetlica 14.12.10, 12:04
            oby.watel napisał:

            > Ciekaw jestem jak wytłumaczą pociechom, gdy padnie pytanie - tato, mamo, dlacze
            > go mnie nie wolno bawić się w piątek, a wam wolno nie tylko doskonale się bawić
            > , ale i chlać bez opamiętania?

            A ja myślę, że pytanie może być bardziej odwsobne(dzieci nie lubią jak im się obraz rodzicielski nie zgadza-10 szczegółów, którym różni się ideał od realu lepiej dla zdrowia pominąć).
            Może tak: mamo, tato dlaczego Henio idzie na piątkowa zabawę, a ja nie? Oni też są katolikami.
    • grgkh Re: Świetlica 14.12.10, 02:09
      K... M..

      Pieprzona religia. Niewola umysłowa.

      Mogę się wkurzać, ale wiem, że nie ma lepszej metody zniechęcania do religii, niż jej nachalne narzucanie. Jesteśmy "męczennikami". Przyszłe pokolenia, dzięki tej tresurze, będą miały lepiej.

      --
      Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
      Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
      • gaika Re: Świetlica 14.12.10, 08:49
        grgkh napisał:

        > Pieprzona religia. Niewola umysłowa.

        Przecież to nie problem religii tylko organizacji. Nie ma konieczności robienia imprez rozrywkowych w czasie godzin lekcyjnych.

        Mnie powaliło co innego-argumentacja dyrektorki, z której wynika, że dziecku wykluczonemu(a w jej wypowiedzi i jego rodzicom) będzie przykro i że należy chronić mniejszości(z czym się akurat zgadzam). Czyli jak katolik jest wykluczany via świetlica to źle, a jak inne mniejszości to świetlica nie szkodzi.


        • a000000 Re: Świetlica 14.12.10, 10:15
          grgkh napisał:
          >
          > > Pieprzona religia. Niewola umysłowa.

          no tak. Czystej wody kalizm. Jak zdjąć krzyż bo ateiście się nie podoba to dobrze, ale jak zdjąć zabawę bo wierzących razi - to religia pieprzona, niewola umysłowa....

          gaika napisała:

          >Nie ma konieczności robienia imprez rozrywkowych w czasie godzin lekcyjnych.

          Zwłaszcza, że szkoła służy do NAUKI, nie do zabawy.
          Szkoła powinna się dzieciom kojarzyć z rozszerzaniem WIEDZY, nie z rozrywką - gdyż z pozycji dziecka łatwo jest zgubić granice między jednym a drugim...

          • oby.watel Re: Świetlica 14.12.10, 11:31
            a000000 napisała:

            > no tak. Czystej wody kalizm. Jak zdjąć krzyż bo ateiście się nie podoba to dobr
            > ze, ale jak zdjąć zabawę bo wierzących razi - to religia pieprzona, niewola umy
            > słowa....

            No i popatrz jak pięknie można obrócić kota ogonem, bogu przyprawić rogi. Krzyże na ścianach nie rosną. Ktoś je tam wiesza bez pytania. Ateiści nie chcą ich zdejmować. Ateiści proszą, by ich nie wieszać. Proponują, by każdy, kto odczuwa potrzebę obcowania z krzyżem, gilotyną, krzesłem elektrycznym, szubienicą, czy dowolnym narzędziem kaźni wieszał je sobie u siebie w domu, w miejscu kultu, ale nie pchał się ze swoimi symbolami w przestrzeń publiczną.

            > Zwłaszcza, że szkoła służy do NAUKI, nie do zabawy.

            Pełna zgoda. Szkoła służy do NAUKI a nie propagowania guseł, zabobonów i wierzeń z nauką nie mających nic, ale to nic wspólnego!

            --
            Spieszmy się czytać posty, tak szybko znikają...
          • gaika Re: Świetlica 14.12.10, 11:58
            a000000 napisała:

            > Jak zdjąć krzyż bo ateiście się nie podoba to dobr
            > ze, ale jak zdjąć zabawę bo wierzących razi - to religia pieprzona, niewola umy
            > słowa....

            Ale Azerko, to nie jest analogia dla wieszania krzyży (krzyże w przybytkach, gdzie sprawuje się władzę publiczną to inna sprawa). Analogią jest nauczanie lekcji religii poprzez umieszczenie w planie obowiązkowych zajęć.

            Po to, żeby żadne dziecko nie czuło się wykluczone wtedy, kiedy podlega obowiązkowi szkolnemu(w czasie zajęć szkolnych), wszelkie dodatkowe lekcje, imprezy powinny być organizowane ‘po’ a nie ‘’w trakcie’. Pozostawia to wybór(i możliwość trwania przy swoich wartościach), ale nie ogranicza uczestnictwa.

            Jeżeli katolickie dzieci odstawione do świetlicy mają czuć się alienowane, to może dotarłoby do niektórych edukacyjnych głów, że każde czuje się podobnie.
            • a000000 Re: Świetlica 14.12.10, 12:54
              gaika napisała:


              > Jeżeli katolickie dzieci odstawione do świetlicy mają czuć się alienowane,

              a dlaczego jakiekolwiek dzieci mają być odstawiane do świetlicy? Sprawdziłam u kilku znajomych (małe dzieci)- religia jest lekcją brzegową... A zabaw nie organizuje się podczas zajęć lekcyjnych. No i świetlica służy wyłącznie dzieciom z klas 1-3.

              Nie zaprzeczam, że są szkoły które mają inny plan zajęć... ale czy to jest regułą?

              >wszelkie dodatkowe lekcje, imprezy po
              > winny być organizowane ‘po’ a nie ‘’w trakcie’.

              pełna zgoda. Wówczas uczestniczy kto chce, a nie kto musi.
              • chickenshorts Re: Świetlica 14.12.10, 20:49
                a000000 napisała:
                > a dlaczego jakiekolwiek dzieci mają być odstawiane do świetlicy? Sprawdziłam u
                > kilku znajomych (małe dzieci)- religia jest lekcją brzegową... A zabaw nie org
                > anizuje się podczas zajęć lekcyjnych. No i świetlica służy wyłącznie dzieciom z
                > klas 1-3.
                >
                > Nie zaprzeczam, że są szkoły które mają inny plan zajęć... ale czy to jest regu
                > łą?

                > pełna zgoda. Wówczas uczestniczy kto chce, a nie kto musi.

                Azerko, czy Ty twoją dialektykę szlifowałaś byłaś na słynnych WUML-ach?
                • a000000 Re: Świetlica 15.12.10, 00:16
                  chickenshorts napisał:

                  > Azerko, czy Ty twoją dialektykę szlifowałaś byłaś na słynnych WUML-ach?

                  nie, nie szlifowałam byłam. Ale wiem co to takiego te WUML-e, wyobraź sobie.
              • gaika Re: Świetlica 14.12.10, 22:18
                a000000 napisała:

                > a dlaczego jakiekolwiek dzieci mają być odstawiane do świetlicy? Sprawdziłam u
                > kilku znajomych (małe dzieci)- religia jest lekcją brzegową... A zabaw nie org
                > anizuje się podczas zajęć lekcyjnych.

                Przy wprowadzaniu religii zapewniano, że lekcje będą się odbywać na pierwszej lub ostatniej godzinie. Nie zapisano tego w rozporządzeniu, bo jest to w praktyce niemożliwe do realizacji. Zdarza się, że dzieci mają tak ułożony plan, że pierwsza jest religia, ale wówczas dla innej klasy będzie to np. matematyka.


                > No i świetlica służy wyłącznie dzieciom z
                > klas 1-3.
                >
                > Nie zaprzeczam, że są szkoły które mają inny plan zajęć... ale czy to jest regu
                > łą?


                To zależy od szkoły, a dzieci przechowywane są w także w bibliotekach lub na korytarzu. Albo ’muszą’ iść na religię(teoretycznie nie muszą, ale w praktyce nie ma wyboru). W przedszkolach dzieci także wychodzą z sali.

                Ale to chyba nie o to chodzi jak wiele dzieci jest traktowanych ‘świetlicowo’, tylko o zasadę. Żaden powód(ani zabawa, ani lekcje religii) nie jest dobry, żeby mieszać obowiązek szkolny z tym, co do niego nie należy.

                • a000000 Re: Świetlica 15.12.10, 00:25
                  gaika napisała:

                  Żaden powód(ani zabawa, ani lekcje religii) nie jes
                  > t dobry, żeby mieszać obowiązek szkolny z tym, co do niego nie należy.

                  co do lekcji religii - zdania są podzielone, w końcu jest to lekcja.... Ale co do zabaw - pełna zgoda. Gdyby to była NAUKA tańca, to co innego.
                  Szkoła jest od NAUCZANIA (matematyki, polskiego, szermierki, religii....), kościół jest od modlitwy, sklep od robienia zakupów, szpital od leczenia, a sale balowe od zabaw.
                  Organizowanie zabaw w szkole to postawienie na głowie zasad i rozmywanie granic między pojęciami. Dziecku szkoła się kojarzy nie z nauką, tylko z zabawą.

                  >Nie zapisano tego w rozporządzeniu, bo jest to w praktyce niemożliwe do realizacji.

                  chyba faktycznie, przy dużej szkole nie da się ułożyć tak, aby religia była zawsze pierwsza czy ostatnia.
                  • oby.watel Re: Świetlica 15.12.10, 08:06
                    a000000 napisała:

                    > Szkoła jest od NAUCZANIA (matematyki, polskiego, szermierki, religii....), kośc
                    > iół jest od modlitwy, sklep od robienia zakupów, szpital od leczenia, a sale b
                    > alowe od zabaw.

                    Nauczania religii? Czyli czego? Jak składać rączki, klękać, klepać paciorki? Organizowanie zabaw w szkole to postawienie na głowie zasad i rozmywanie granic między pojęciami. Dziecku szkoła się kojarzy nie z nauką, tylko z wiarą.

                    > chyba faktycznie, przy dużej szkole nie da się ułożyć tak, aby religia była zaw
                    > sze pierwsza czy ostatnia.

                    "Pppanie władzo, ja musszę jechać. Pszecisz wiiidzi pan, że nnie mmogę chodzidź." Prawo mówi, że tak ma być, a my prawo mamy w głębokim poważaniu, bo nie da się. Nie da się przestrzegać prawa? Czyli panuje bezprawie. Więc dziś nie da się zajęć w szkole ułożyć tak, aby religia była zawsze pierwsza czy ostatnia, a jutro nie da się nic zrobić w sprawie zgwałconych dziewcząt, pojutrze obrabowanych czy zabitych.

                    Państwo, w którym "nie da się" przestrzegać prawa to państwo w stanie rozkładu, zaniku. Stąd krok do anarchii. Policja, która wypuszcza wymachującego bronią, za to pałuje manifestującego "pedała" to już nie "stróż prawa" tylko narzędzie polityczne.

                    --
                    Spieszmy się czytać posty, tak szybko znikają...
                    • a000000 Re: Świetlica 15.12.10, 09:53
                      oby.watel napisał:

                      > Nauczania religii? Czyli czego? Jak składać rączki, klękać, klepać paciorki? Or
                      > ganizowanie zabaw w szkole to postawienie na głowie zasad i rozmywanie granic m
                      > iędzy pojęciami. Dziecku szkoła się kojarzy nie z nauką, tylko z wiarą.

                      coś pleciesz.

                      >Nie da się przestrzegać prawa?

                      jakiego prawa? Przecież rząd tylko obiecywał - ale tradycyjnie już - obiecanek ani w ustawie ani w rozporządzeniu nie umieścił. I słusznie - bo ta obiecnaka była nierealna.
                      • oby.watel Re: Świetlica 15.12.10, 10:03
                        a000000 napisała:

                        > coś pleciesz.

                        Dzięki Bogu problem niedługo sam się rozwiąże.

                        > jakiego prawa? Przecież rząd tylko obiecywał - ale tradycyjnie już - obiecanek
                        > ani w ustawie ani w rozporządzeniu nie umieścił. I słusznie - bo ta obiecnaka b
                        > yła nierealna.

                        Gdyby wszyscy byli jednego wyznania i wyznawali wiarę, to nie byłoby problemu. Ale tak nie jest. To buta i bezczelność narzucanie swoich zachcianek wszystkim. Ale na szczęście jak z tworzenia "człowieka socjalistycznego" nic nie wyszło, tak i z "człowieka zindoktrynowanego" takoż.

                        Problem tylko w tym, że jednostki światłe, zaradne, wykształcone opuszczają to zadupie, a nam pozostaje żyć na kolanach pod rządami durniów. Aż nas w końcu zagospodarują Niemcy lub Rosjanie jako siłę roboczą.

                        --
                        Spieszmy się czytać posty, tak szybko znikają...
                        • a000000 Re: Świetlica 15.12.10, 13:57
                          oby.watel napisał:

                          >Dzięki Bogu problem niedługo sam się rozwiąże.

                          nie wiem, czy jest się czym cieszyć... społeczeństwo nastawione wyłącznie na uciechy, nie potrafiące sobie odmówić przyjemności, nie czujące co to jest odpowiedzialność, bezmyślnie okazujące pogardę "innym".... to nieciekawa perspektywa.

                          > Problem tylko w tym, że jednostki światłe, zaradne, wykształcone opuszczają to
                          > zadupie, a nam pozostaje żyć na kolanach pod rządami durniów. Aż nas w końcu za
                          > gospodarują Niemcy lub Rosjanie jako siłę roboczą.

                          Jednostko Światła (przymiotnik)!!!! To co Ty tu jeszcze robisz????

                          • oby.watel Re: Świetlica 15.12.10, 14:11
                            a000000 napisała:

                            > nie wiem, czy jest się czym cieszyć... społeczeństwo nastawione wyłącznie na uc
                            > iechy, nie potrafiące sobie odmówić przyjemności, nie czujące co to jest odpowi
                            > edzialność, bezmyślnie okazujące pogardę "innym".... to nieciekawa perspektywa.

                            Są dwie możliwości. Pierwsza, to pozwolić każdemu żyć jak chce, a skupić się wyłącznie na swoim życiu i nastawieniu swoim. Druga, to wziąć miecz lub kałacha i skroić wszystkich na swoją modłę.

                            > Jednostko Światła (przymiotnik)!!!! To co Ty tu jeszcze robisz????

                            Jam ci wyjątkiem. Każda reguła ma wyjątki. Nawet dwa a dwa jest cztery tylko w systemie dziesiętnym.

                            --
                            Spieszmy się czytać posty, tak szybko znikają...
                            • gravedigger1 Re: Świetlica 15.12.10, 17:28
                              oby.watel napisał:

                              > Są dwie możliwości. Pierwsza, to pozwolić każdemu żyć jak chce, a skupić się wy
                              > łącznie na swoim życiu i nastawieniu swoim.

                              Czy zdajesz sobie sprawę, co by to oznaczało? Przecież gdyby każdy chiał żyć jak chce, to
                              mógłby np. wziąć kałacha i postrzelać sobie do przechodniów, bo chce.

                              > Druga, to wziąć miecz lub kałacha i skroić wszystkich na swoją modłę.

                              Widzisz tylko dwie skrajne możliwości? A co z innymi możliwościami pomiędzy? Życie w społeczeństwie to w zdecydowanej większości wszystko to co jest "pomiędzy", a te dwie skrajności, które podałeś to patologia.

                              > Jam ci wyjątkiem. Każda reguła ma wyjątki.

                              Jak dobrze, że tacy wyjątkowi ludzie zostają w naszym kraju.
                              • oby.watel Re: Świetlica 15.12.10, 17:50
                                gravedigger1 napisał:

                                > Czy zdajesz sobie sprawę, co by to oznaczało? Przecież gdyby każdy chiał żyć jak
                                > chce, to mógłby np. wziąć kałacha i postrzelać sobie do przechodniów, bo chce.

                                Czy gdzieś była mowa, że jak chce oznacza jak katolik? Przecież chodziło o życie zgodne z własnymi przekonaniami, a nie narzucanie innym swego stylu.

                                > Widzisz tylko dwie skrajne możliwości? A co z innymi możliwościami pomiędzy? Ży
                                > cie w społeczeństwie to w zdecydowanej większości wszystko to co jest "pomiędzy
                                > ", a te dwie skrajności, które podałeś to patologia.

                                Chodzi o to, żeby nie z mieczem, ani z kałachem tylko nahajką? I na niektóre rzeczy pozwolić? Niech się nawet barłożą, ale tylko w parach różnopłciowych i żadnych prezerwatyw i pigułek? Niech wierzą w co chcą, ale bóg jest potrójnie jeden? Niech się bawią, byle nie w piątki i w post?

                                Swoja droga czy to nie zdumiewające, że komuniści wpadli na pomysł dnia bezmięsnego i uczynili nim poniedziałek, choć ich bracia w wierze od dawna pościli bezmierność w piątek? Choć jak się tak zastanowić, to może chodziło o dwa dni bezmięsne. Bo im raźniej szła budowa socjalizmu, tym okresy bezmięsne były dłuższe...

                                --
                                Spieszmy się czytać posty, tak szybko znikają...
                                • gravedigger1 Re: Świetlica 15.12.10, 18:08
                                  oby.watel napisał:

                                  > Czy gdzieś była mowa, że jak chce oznacza jak katolik? Przecież chodziło o życi
                                  > e zgodne z własnymi przekonaniami, a nie narzucanie innym swego stylu.

                                  No właśnie, nigdzi nie było mowy o katolikach ani innych, więc po co to odniesienie z Twojej strony? Przecież życie zgodnie z własnymi przekonaniami może oznaczać strzelanie do ludzi dla przyjemności. Ja chcę sobie postrzelać i wcale nie chcę narzucać swojego stylu życia innym. Inni nie muszą strzelać, jeśli nie chcą. smile

                                  > Chodzi o to, żeby nie z mieczem, ani z kałachem tylko nahajką? I na niektóre rz
                                  > eczy pozwolić?

                                  Tak, właśnie na tym polega życie w społeczeństwie, że niektóre rzeczy są zabronione, a inne dozwolone. Nie dałoby się żyć, gdyby wszystko było dozwolone albo wszystko zabronione. W Twoim poście są tylko 2 skrajne możliwości, które nijak mają się do zasad wpółżycia w społeczeństwie.
                            • z2006 Re: Świetlica 15.12.10, 21:58
                              oby.watel napisał:

                              > Jam ci wyjątkiem. Każda reguła ma wyjątki. Nawet dwa a dwa jest cztery tylko w
                              > systemie dziesiętnym.

                              A np. w dwunastkowym to ile? wink
                              • oby.watel Re: Świetlica 15.12.10, 22:00
                                z2006 napisał:

                                > A np. w dwunastkowym to ile? wink

                                Cztery. A jak się w systemie dwunastkowym nazywa dwanaście?

                                --
                                Spieszmy się czytać posty, tak szybko znikają...
                  • gaika Re: Świetlica 16.12.10, 00:01
                    a000000 napisała:


                    > co do lekcji religii - zdania są podzielone, w końcu jest to lekcja....

                    Nie ma podziału zdań na temat tego, że religia nie jest objęta obowiązkiem szkolnym(przedmiot dodatkowy, do wyboru), a została włączona do obowiązkowego planu. Pomieszanie porządków, czego skutkiem jest właśnie wykluczenie. Szkoła(państwo) nie naucza religii a organizuje. Naucza Kościół.

                    Wygląda na to, że zatoczyłyśmy koło i jesteśmy w punkcie wyjścia -niektórych można wykluczać przy pomocy tego samego mechanizmu, a innych nie.
                    Magia świetlicy.
                    • a000000 Re: Świetlica 16.12.10, 00:22
                      gaika napisała:

                      > Nie ma podziału zdań na temat tego, że religia nie jest objęta obowiązkiem szko
                      > lnym(przedmiot dodatkowy, do wyboru), a została włączona do obowiązkowego planu

                      dlaczego? kto tak zrobił? Kościół?
                      co to znaczy, że przedmiot nieobowiązkowy został włączony do obowiązkowego planu? Co to jest obowiązkowy plan? Obowiązkowe są przedmioty... a plan je tylko umiejscawia w czasie.

                      > Magia świetlicy.

                      no cóż... niektóre dzieci czują się wykluczone, gdy są pozostawiane w świetlicy... inne czują się wykluczone, gdy są zabierane ze świetlicy... różnie z tym bywa.
                      • gaika Re: Świetlica 16.12.10, 00:44
                        a000000 napisała:

                        > dlaczego? kto tak zrobił? Kościół?

                        Konkordat.

                        > co to znaczy, że przedmiot nieobowiązkowy został włączony do obowiązkowego plan
                        > u? Co to jest obowiązkowy plan? Obowiązkowe są przedmioty... a plan je tylko um
                        > iejscawia w czasie.

                        To taki plan lekcji, który obejmuje obowiązkowe przedmioty objęte obowiązkiem szkolnym egzekwowanym prawnie. Do tego planu lekcji włączony został przedmiot nadobowiązkowy. Mniej więcej tyle to znaczy.

                        Czyli wśród obowiązkowych przedmiotów pojawił się obowiązkowo przedmiot nieobowiązkowy.
                        • a000000 Re: Świetlica 16.12.10, 00:48
                          gaika napisała:

                          > Konkordat.

                          ?????? w którym artykule?

                          > Czyli wśród obowiązkowych przedmiotów pojawił się obowiązkowo przedmiot
                          > nieobowiązkowy.

                          sugerujesz, że to, że lekcje religii są między matematyką a biologią to sprawka konkordatu????
                          Proszę o łopatologię, bo nie czuję się na siłach sprostać zadaniu.

                          • oby.watel Re: Świetlica 16.12.10, 11:08
                            Azerko. Możesz wytłumaczyć dlaczego robisz z siebie durnia? Nie lubię zwracać się do rozmówcy powinąwszy temat, ale wydaje mi się, że po prostu przesadzasz korzystając z ostatniego argumentu z arsenału - wytrzeszczu oczu. A nóż rozmówca też nie wie i przyjmie za dobrą monetę?

                            a000000 napisała:

                            > ?????? w którym artykule?

                            Nie żyjemy w czasach Trybuny Ludu, gdy informacje były reglamentowane. Dziś wystarczy kilka sekund, nieraz mniej niż wymaga zadanie idiotycznego pytania, by znaleźć odpowiedź. Konkordat nie jest tajny. Wystarczy wpisać w wyszukiwarkę, żeby znaleźć około 445.000 artykułów mu poświęconych. Na drugim miejscu jest treść. Polecam zaznajomić się z Art. 12. Może nawet warto się go nauczyć na pamięć, żeby nie robić z siebie w przyszłości głupka, bo to wstyd gdy muzułmanin czy ateista wie więcej o sprawach chrześcijaństwa, Bogu i umowie wasalnej z Watykanem niż prawdziwy Polak-katolik względnie prawdziwa Polka-katoliczka i musi prawdziwego Polaka-katolika względnie prawdziwą Polkę-katoliczkę uświadamiać.

                            > sugerujesz, że to, że lekcje religii są między matematyką a biologią to sprawka
                            > konkordatu????

                            Nie. Są z tego samego powodu, co krzyże na ścianach, a dawniej portrety ukochanych przywódców i akademie ku czci. Związek Nauczycielstwa Polskiego (nie tak dawno socjalistyczny w nazwie) to bastion lewicy, wchodzący w jej skład. To ludzie nawykli do posłuszeństwa i zawsze gorliwie służący władzy. Każdej. Nadgorliwie wpajali młodzieży idee walki klas, teraz wpajają idee jedynie słusznej religii. Zwłaszcza, że niewiele się w oświacie zmieniło - nędznie opłacane miernoty, które nagradza się za posłuszeństwo, a nie za zapał czy innowatorstwo.

                            Religia musi być w środku zajęć, bo nierzadko pies z kulawą nogą by na nią nie poszedł i facet na ścianie wyłby z nudów.

                            --
                            Spieszmy się czytać posty, tak szybko znikają...
                            • a000000 Re: Świetlica 16.12.10, 13:16
                              oby.watel napisał:

                              >Polecam zaznajomić się z Art. 12

                              oto on:


                              CytatArtykuł 12

                              1. Uznając prawo rodziców do religijnego wychowania dzieci oraz zasadę tolerancji Państwo gwarantuje, że szkoły publiczne podstawowe i ponadpodstawowe oraz przedszkola, prowadzone przez organy administracji państwowej i samorządowej, organizują zgodnie z wolą zainteresowanych naukę religii w ramach planu zajęć szkolnych i przedszkolnych.

                              2. Program nauczania religii katolickiej oraz podręczniki opracowuje władza kościelna i podaje je do wiadomości kompetentnej władzy państwowej.

                              3. Nauczyciele religii muszą posiadać upoważnienie (missio canonica) od biskupa diecezjalnego. Cofnięcie tego upoważnienia oznacza utratę prawa do nauczania religii. Kryteria wykształcenia pedagogicznego oraz forma i tryb uzupełniania tego wykształcenia będą przedmiotem uzgodnień kompetentnych władz państwowych z Konferencją Episkopatu Polski.

                              4. W sprawach treści nauczania i wychowania religijnego nauczyciele religii podlegają przepisom i zarządzeniom kościelnym, a w innych sprawach przepisom państwowym.

                              5. Kościół katolicki korzysta ze swobody prowadzenia katechezy dla dorosłych, łącznie z duszpasterstwem akademickim.


                              a teraz powiedz mi mądralo, gdzie tu jest zapis czy nawet sugestia co do : włączenia religii jako przedmiotu nieobowiązkowego do obowiązkowego planu zajęć.
                              PLAN ZAJĘĆ SZKOLNYCH obejmuje lekcje obowiązkowe i lekcje nieobowiązkowe.

                              >i facet na ścianie wyłby z nudów.

                              jeśli nie zaprzestaniesz tego typu bluźnierczych uwag (w końcu dobrze wiesz, z kim rozmawiasz) to się pożegnamy.


                              • oby.watel Re: Świetlica 16.12.10, 15:05
                                CytatBiskup Nycz sprzyja planom MEN, by stopień z religii był wliczany do średniej ocen, bo oznacza to "uszanowanie pracy ucznia". Chce też, by religia lub etyka były obowiązkowe.

                                CytatHierarchowie kościelni chcą rozmawiać z rządem o wprowadzeniu egzaminu dojrzałości z religii.

                                a000000 napisała:

                                > jeśli nie zaprzestaniesz tego typu bluźnierczych uwag (w końcu dobrze wiesz, z
                                > kim rozmawiasz) to się pożegnamy.

                                Przepraszam Cię najmocniej. Nie mogłaś widzieć tego co ja - w moich czasach na ścianie w szkole wisiał orzeł i portret przywódcy ukochanego przez naród, tow. Władysława Gomułki. Jak wysłałem to sobie uświadomiłem, że może Ci się to skojarzyć z kimś innym, będącym przedmiotem sporu... Poza tym tow. został dawno już zdjęty, zastąpiony Gierkiem, a potem... nie śledziłem już zmian. Szczerze mówiąc z ciekawości muszę się przyjrzeć czy oprócz wyż. wym. coś na ścianie jeszcze wisi.

                                Ale muszę przyznać, że obraz wyjącego z nudów tow. I sekretarza był bardzo sugestywny i zabawny... Może już dziecinnieję na starość?

                                --
                                Spieszmy się czytać posty, tak szybko znikają...
                              • gaika Re: Świetlica 17.12.10, 00:22
                                a000000 napisała:

                                > a teraz powiedz mi mądralo, gdzie tu jest zapis czy nawet sugestia co do : włąc
                                > zenia religii jako przedmiotu nieobowiązkowego do obowiązkowego planu zajęć.
                                > PLAN ZAJĘĆ SZKOLNYCH obejmuje lekcje obowiązkowe i lekcje nieobowiązkowe.

                                Są jakieś granice udawania Greka, żeby nie powiedzieć rżnięcia.

                                Mądrala ma pełną rację. Art. 12 punkt 1. to wymóg. Plan zajęć szkolnych to obowiązkowe lekcje. A jeśli twierdzisz, że jest inaczej udowodnij proszę, że nikt nie zrozumiał treści konkordatu tylko Azerka. Cała Polska upadła na łeb? Może wszystkich oświecisz, bo nie wiedzą co zapisane i przez tyle lat męczą się jak idioci.
                                Pierwej proponuję Ci rozmowę z pierwszym lepszym dyrektorem szkoły(a może bliżej Ci do kurii, wsio ryba). Udzieli Ci kompetentnej odpowiedzi. On musi rozumieć zapisy prawne, Ty nie.

                                I jeszcze takie drobne pytanie sugerujące: po kiego grzyba obiecywaliby, że lekcje religii będą na pierwszej lub ostatniej godzinie a nie w środku planu? Bo mogą być po godzinach?
          • grgkh Skupmy się na logice tego przykładu 14.12.10, 23:07
            a000000 napisała:

            > grgkh napisał:
            > >
            > > > Pieprzona religia. Niewola umysłowa.
            >
            > no tak. Czystej wody kalizm. Jak zdjąć krzyż bo ateiście się nie podoba to dobr
            > ze, ale jak zdjąć zabawę bo wierzących razi - to religia pieprzona, niewola umy
            > słowa....

            Coś Ci się kompletnie pomyliło. Stwierdzam na Twoim przykładzie, że wierzący nagminnie rozstają się z logiką. Nie umieją rozróżniać złożonych zdań logicznych od siebie.

            1) KRZYŻ na ścianie w miejscu publicznym jest NARZUCANIEM symbolu religijnego INNYM przez jedną z organizacji. Jego zdjęcie jest REZYGNACJĄ z narzucania go.
            2) ZAKAZ ZABAWY ze względu na poglądy jednej organizacji wszystkim NARZUCANIEM poglądów tej organizacji.

            W obu przypadkach JEDNAKOWO stroną winną przemocy jest organizacja religijna.

            Azerko, wyjaśnijmy do końca różnicę jaka jest w logice obu tych sytuacji. I nie próbuj się obrażać, robić uniki.

            PS. Czy takie przykłady to wymyślasz sama, czy powtarzasz bez analizowania ich treści po kimś?

            --
            Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
            Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
            • a000000 Re: Skupmy się na logice tego przykładu 15.12.10, 00:31
              grgkh napisał:

              > W obu przypadkach JEDNAKOWO stroną winną przemocy jest organizacja religijna.

              NIE. Gdyby krzyż wieszał proboszcz, bez pytania o zdanie - bo w rozporządzeniach kościelnych jest zapis, że krzyż ma wisieć w klasach - to tak, organizacja byłaby winna. Ale tak nie jest. To rodzice z własnej woli ten krzyż wieszają.

              zakaz zabawy jest narzuceniem POGLĄDU? To dzieci ateistów od tej pory przyjmują tą zasadę jako słuszną?

              >powiadasz, że wierzący nie umieją rozróżniać złożonych zdań logicznych od siebie.

              no cóż... ja nie tylko nie rozróżniam, ale i nie potrafię zrozumieć:

              > 2) ZAKAZ ZABAWY ze względu na poglądy jednej organizacji wszystkim NARZUCANIEM
              > poglądów tej organizacji.

              • oby.watel Re: Skupmy się na logice tego przykładu 15.12.10, 08:12
                a000000 napisała:

                > NIE. Gdyby krzyż wieszał proboszcz, bez pytania o zdanie - bo w rozporządzeniac
                > h kościelnych jest zapis, że krzyż ma wisieć w klasach - to tak, organizacja by
                > łaby winna. Ale tak nie jest. To rodzice z własnej woli ten krzyż wieszają.

                A cóż to za logika? Czyli jeśli napadnie i zgwałci sąsiad, to zupełnie co innego, niż jak napadnie i zgwałci członek organizacji przestępczej?

                > zakaz zabawy jest narzuceniem POGLĄDU?

                Nie zakaz, ale jego uzasadnienie. Ponieważ ja wierzę, to tobie nie wolno.

                --
                Spieszmy się czytać posty, tak szybko znikają...
                • a000000 Re: Skupmy się na logice tego przykładu 15.12.10, 09:49
                  oby.watel napisał:

                  > A cóż to za logika? Czyli jeśli napadnie i zgwałci sąsiad, to zupełnie co inneg
                  > o, niż jak napadnie i zgwałci członek organizacji przestępczej?

                  ale Ty piszesz o tym, że to ORGANIZACJA narzuca. Więc Ci mówię że nie narzuca.

                  > Nie zakaz, ale jego uzasadnienie. Ponieważ ja wierzę, to tobie nie wolno.

                  wolno, ale nie za MOJE pieniądze i z naruszeniem mojego sposobu wychowania moich dzieci.
                  Gdyby zabawa była POZA szkołą i zawsze na koszt aktualnych uczestników - zakaz byłby ingerencją światopoglądową. Ale zabawa jest w szkole, na koszt wspólnej kasy szkolnej. Część płacących składki ma prawo wnieść protest, gdy są one przeznaczane na cele im niemiłe.

                  Sam twierdzisz, że jeśli komu krzyż przeszkadza to należy go usunąć z przestrzeni wspólnej. To samo jest z zabawą - jeśli komu przeszkadza - do usunięcia!!
                  • oby.watel Re: Skupmy się na logice tego przykładu 15.12.10, 10:13
                    a000000 napisała:

                    > ale Ty piszesz o tym, że to ORGANIZACJA narzuca. Więc Ci mówię że nie narzuca.

                    To dlaczego organizacja zabiera głos i najgłośniej ryczy w obronie narzędzia kaźni wiszącego na ścianie urzędu czy szkoły? Dlaczego nie zgadza się na zdejmowanie i nie ma nic przeciwko wieszaniu? Zwróć uwagę, ze jak się nie powiesi, to i zdejmowac nie ma potrzeby.


                    > wolno, ale nie za MOJE pieniądze i z naruszeniem mojego sposobu wychowania moic
                    > h dzieci.
                    > Gdyby zabawa była POZA szkołą i zawsze na koszt aktualnych uczestników - zakaz
                    > byłby ingerencją światopoglądową. Ale zabawa jest w szkole, na koszt wspólnej k
                    > asy szkolnej. Część płacących składki ma prawo wnieść protest, gdy są one przez
                    > naczane na cele im niemiłe.
                    >
                    > Sam twierdzisz, że jeśli komu krzyż przeszkadza to należy go usunąć z przestrze
                    > ni wspólnej. To samo jest z zabawą - jeśli komu przeszkadza - do usunięcia!!

                    Masz rację. Tak to dokładnie było swego czasu w sąsiednim kraju. Najpierw symbole wieszano wszędzie. Potem zaczęli przeszkadzać jedni, potem inni. A potem...

                    W PRL-u symbole wisiały wszędzie. Dbała o to partia. PRL był systemem totalitarnym. W Polsce symbole wiszą wszędzie. Dba o to kuria. Polska nie jest krajem totalitarnym pod względem wyznaniowym?

                    Każdy brak tolerancji, narzucanie swojej woli eskaluje, aż prowadzi do nieszczęścia.

                    --
                    Spieszmy się czytać posty, tak szybko znikają...
                  • grgkh Re: Skupmy się na logice tego przykładu 15.12.10, 13:40
                    a000000 napisała:

                    > ale Ty piszesz o tym, że to ORGANIZACJA narzuca.
                    > Więc Ci mówię że nie narzuca.

                    Narzuca. Religia ustanawia reguły i narzuca te reguły innym. Nie wiarę, ale reguły swojej organizacji - respektowanie czczenia piątku.

                    > wolno, ale nie za MOJE pieniądze

                    Za moje pieniądze (z podatków) to organizacja religijna sobie dobrze żyje.

                    > i z naruszeniem mojego sposobu wychowania moich dzieci.

                    Dzieci NIE SĄ TWOJĄ WŁASNOŚCIĄ!!! Ty umrzesz. Dzieci będą stanowiły przedłużenie trwania społeczeństwa. W rzeczywistości domagasz się, by dzieci były własnością religijnego mempleksu. A to jest naruszenie elementarnej wolności wyboru dla członków społeczeństwa. Dzieci nie mogą być traktowane jako WŁASNOŚĆ. Ty masz je wychować tak, by dać im możliwość wyboru, a nie je ograniczać w niej.

                    > Gdyby zabawa była POZA szkołą i zawsze na koszt aktualnych uczestników - zakaz
                    > byłby ingerencją światopoglądową. Ale zabawa jest w szkole, na koszt wspólnej
                    > kasy szkolnej.

                    Dokładnie tak. Religia jest narzucaniem światopoglądu i ograniczeń wynikających z jego reguł przez wybraną grupę innym. To TY masz zrezygnować z ograniczania wynikającego z własnych, a nie ogólnych reguł.

                    > Część płacących składki ma prawo wnieść protest, gdy są one przez
                    > naczane na cele im niemiłe.

                    W ten sposób sankcjonujesz prawo do rządzenia przez Ciebie mną. Zawsze mogłabyś powiedzieć, że coś, co ja chcę publicznie zrobić nie zgadza się z Twoimi regułami pochodzącymi od religii i ja musiałbym się podporządkować.

                    Ale jest druga strona tej samej reguły. Ja nie godzę się na religię w miejscu publicznym i to Ty musisz się z religią wycofać do strefy prywatnej. Zgodnie z tą samą regułą nie wolno Ci robić w przestrzeni publicznej niczego, co obciążałoby mnie finansowo.

                    > Sam twierdzisz, że jeśli komu krzyż przeszkadza to należy go usunąć z przestrze
                    > ni wspólnej. To samo jest z zabawą - jeśli komu przeszkadza - do usunięcia!!

                    Usuwanie krzyża jest wycofaniem się z narzucania mi jego obecności. Dokładnie tak samo ja mogę wejść do kościoła i "zachowywać się niegodnie" w czasie mszy, a Tobie nie wolno by było mnie stamtąd mnie wyprosić.

                    --
                    Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
                    Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
                    • a000000 Re: Skupmy się na logice tego przykładu 15.12.10, 13:51
                      grgkh napisał:

                      >respektowanie czczenia piątku.

                      a to co za dziwoląg?

                      Ty masz
                      > je wychować tak, by dać im możliwość wyboru, a nie je ograniczać w niej.

                      Wiem, że dzieci są dane rodzicom "w depozyt" i nie są niczyją własnością, tak jak i każdy inny człowiek.
                      Jednakże konstytucja daje rodzicom prawo do wychowania dziecka w określonym światopoglądzie... więc bądź tak uprzejmy i nie nawołuj do łamania prawa.

                      >A to jest naruszenie elementarnej wolności wyboru dla członków społeczeństwa.

                      co to znaczy "wolność wyboru" w świecie, w którym wolna wola (jak twierdzisz) nie istnieje?

                      > W ten sposób sankcjonujesz prawo do rządzenia przez Ciebie mną.

                      tia... ale Ty to byś nie pogardził perspektywą rządzenia mną... wiele razy już do mnie się odzywałeś w trybie rozkazującym...

                      > Ale jest druga strona tej samej reguły. Ja nie godzę się na religię w miejscu p
                      > ublicznym i to Ty musisz się z religią wycofać do strefy prywatnej.

                      A ja nie godzę się na ateizm w publicznym miejscu i to TY musisz (tryb rozkazujący!!!) się ze swoim ateizmem wycofać do sfery prywatnej.

                      Zgodnie z t
                      > ą samą regułą nie wolno Ci robić w przestrzeni publicznej niczego, co obciążało
                      > by mnie finansowo.

                      i vice versa.

                      Dokładnie t
                      > ak samo ja mogę wejść do kościoła i "zachowywać się niegodnie" w czasie mszy, a
                      > Tobie nie wolno by było mnie stamtąd mnie wyprosić.

                      czyli co? krzyż zachowuje się niegodnie?
                      • grgkh Re: Skupmy się na logice tego przykładu 15.12.10, 22:39
                        a000000 napisała:

                        > grgkh napisał:
                        >
                        > > respektowanie czczenia piątku.
                        >
                        > a to co za dziwoląg?

                        Zapytaj tych, którzy sprzeciwiają się zabawom dzieci w piątek. To rzeczywiście jest dziwoląg.

                        > > Ty masz je wychować tak, by dać im możliwość wyboru,
                        > > a nie je ograniczać w niej.
                        >
                        > Wiem, że dzieci są dane rodzicom "w depozyt" i nie są niczyją własnością,
                        > tak jak i każdy inny człowiek.
                        > Jednakże konstytucja daje rodzicom prawo

                        Konstytucja to twór tymczasowy. W różnych krainach bywa różna. Nasza konstytucja sankcjonuje wasalną podległość Watykanowi. Sprzedajemy dzieci religii na pniu, handlujemy nimi jak żywym towarem. To jest OBRZYDLIWE!

                        > do wychowania dziecka w określonym światopoglądzie...

                        Grupa nacisku religijnego wymusiła uprzywilejowanie jednego światopoglądu.

                        > więc bądź tak uprzejmy i nie nawołuj do łamania prawa.

                        A może nie należało kiedyś nawoływać do łamania prawa, a niewolnicy mieli nimi zostać do końca dni swoich?

                        > > A to jest naruszenie elementarnej wolności wyboru
                        > > dla członków społeczeństwa.
                        >
                        > co to znaczy "wolność wyboru" w świecie, w którym wolna wola
                        > (jak twierdzisz) nie istnieje?

                        Istnieje prawda, choć my jej nie znamy. Ale jej szukamy. Powinniśmy jej szukać. Nie istnieje wolna wola, ale istnieje kryterium szukania prawdy. Prawda ma pierwszeństwo przed aroganckim, religijnym fałszem. Wybieramy pomiędzy prawdą i fałszem. Najwidoczniej uznajesz, że takie kryterium nie jest ważne.

                        > > W ten sposób sankcjonujesz prawo do rządzenia przez Ciebie mną.
                        >
                        > tia... ale Ty to byś nie pogardził perspektywą rządzenia mną...

                        Nie potrzebuję rządów nad Tobą. Po co mi to? Zabiegam o zaprzestanie prób rządzenia mną przez religię. Chcę współistnieć ze wszystkimi. Chcę, byśmy wspólnie szukali prawdy. NIe twierdzili, że ją znaleźliśmy, ale jej szukali.

                        > wiele razy już do mnie się odzywałeś w trybie rozkazującym...

                        Naprawdę? A jak Ci w kościele rozkazują to tego nie zauważasz? smile

                        > > Ale jest druga strona tej samej reguły.
                        > > Ja nie godzę się na religię w miejscu publicznym i to
                        > > Ty musisz się z religią wycofać do strefy prywatnej.
                        >
                        > A ja nie godzę się na ateizm w publicznym miejscu

                        Nie godzisz się na brak religii w miejscu publicznym. Tam, gdzie przebywamy razem, ma być dokładnie tak, jak Ty chcesz. A dlaczego akurat według zasad Twojej religii? A może innej? Nie będziecie sobie wchodzić w drogę?

                        Nie chcę wojen między religiami i dlatego nie chcę żadnej z nich wokół mnie.

                        > i to TY musisz (tryb rozkazujący!!!) się ze swoim ateizmem

                        Ateizm jest brakiem. Braku nie da się wycofać? On powstanie dopiero wtedy, gdy Ty się wycofasz. To jest... bezmyślność, Azerko.

                        > wycofać do sfery prywatnej.

                        Ja CIEBIE nie wyganiam ze strefy publicznej. Chcę, żebyśmy tam byli oboje. Ale w niej to TY mnie narzucasz religię.

                        > > Zgodnie z tą samą regułą nie wolno Ci robić w przestrzeni publicznej niczego,
                        > > co obciążało by mnie finansowo.
                        >
                        > i vice versa.

                        Czyli co? Ateizm nie potrzebuje żadnych pieniędzy.

                        > > Dokładnie tak samo ja mogę wejść do kościoła i "zachowywać się niegodnie"
                        > > w czasie mszy, a Tobie nie wolno by było mnie stamtąd mnie wyprosić.
                        >
                        > czyli co? krzyż zachowuje się niegodnie?

                        Jeśli uważasz, że każdemu (wierzącemu) w strefie publicznej wolno robić to co chce (narzucać innym swoją religię), to ja też mogę to co chcę robić w strefie publicznej, czyli w kościele. Bo kościół jest strefą publiczną, prawda? A jeśli nie jest, to nie wolno mu korzystać z pieniędzy wszystkich podatników (w tym moich).

                        --
                        Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
                        Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
                        • a000000 Re: Skupmy się na logice tego przykładu 15.12.10, 23:18
                          grgkh napisał:

                          Nasza konstytuc
                          > ja sankcjonuje wasalną podległość Watykanowi. Sprzedajemy dzieci religii na pni
                          > u, handlujemy nimi jak żywym towarem. To jest OBRZYDLIWE!

                          faktycznie obrzydliwe!!! Jak można wszystkie dzieci polskie: żydowskie, prawosławne, protestanckie, muzułmańskie, ateistyczne.... konstytucyjnie oddać Watykanowi!!!
                          To niewolnictwo! pogwałcenie praw człowieka!


                          > Grupa nacisku religijnego wymusiła uprzywilejowanie jednego światopoglądu.

                          jakiś przepis, ustawę poproszę. Która czyni z katolicyzmu religię uprzywilejowaną.

                          >Prawda ma pie
                          > rwszeństwo przed aroganckim, religijnym fałszem.

                          religia powiada: nie zabijaj... nie kradnij... szkoda, że dla Ciebie to jest fałsz. Marnie skończysz.

                          > Nie istnieje wolna wola,

                          istnieje - i jest to między innymi jeden z wyróżników homo sapiens.

                          > Ja CIEBIE nie wyganiam ze strefy publicznej. Chcę, żebyśmy tam byli oboje. Ale
                          > w niej to TY mnie narzucasz religię.

                          niczego Ci nie narzucam... gonię do kościoła może? różaniec odmawiać każę? wodą święconą kropię aby te rogi nieco zmalały?
                          Ale TY to owszem, zrobisz mi miejsce w przestrzeni wspólnej, ale pod warunkiem, że porzucę religię...

                          > Ateizm jest brakiem.

                          Grgkh, bardzo Cię proszę, przestań robić ze mnie wariata... Ateizm jest ŚWIATOPOGLĄDEM!!!!

                          >Bo kościół jest strefą publiczną, prawda?

                          NIEPRAWDA. Kościół jest miejscem kultu konkretnej społeczności. Prawosławni mają cerkwie, żydzi synagogi, protestanci zbory, muzułmanie meczety... i to nie są przestrzenie wspólne, tylko przestrzenie konkretnego kultu.

                          A jeśli
                          > nie jest, to nie wolno mu korzystać z pieniędzy wszystkich podatników (w tym mo
                          > ich).

                          na tym polega demokracja, że każdy obywatel płaci podatek do wspólnej kasy, a rząd te pieniądze rozdziela, często wedle uważania. I może się tak zdarzyć, że moje pieniądze się znajdą w rękach organizacji gejowskiej... a Twoje w rękach katechety, jako zapłata za pracę.
                          Ale statystycznie możemy przyjąć, że to moje idą tam gdzie ja chcę, a Twoje - tam gdzie Ty sobie życzysz.
                          Kościół NIE KORZYSTA z pieniędzy podatnika. Utrzymuje się z pieniędzy wiernych. Jeśli są jakieś dotacje - to do remontu zabytku.
                          W naszym kraju jeszcze proboszczom i wikarym państwo pensji nie wypłaca.


                        • gravedigger1 Re: Skupmy się na logice tego przykładu 16.12.10, 09:10
                          grgkh napisał:

                          > Nie istnieje wolna wola, ale istnieje kryterium szukania prawdy. Prawda ma pie
                          > rwszeństwo przed aroganckim, religijnym fałszem. Wybieramy pomiędzy prawdą i fa
                          > łszem.

                          Jak można szukać prawdy bez wolnej woli?? Jak można dokonywać wyboru pomiędzy prawdą i fałszem bez wolnej woli?? Przecież skoro nie mamy wolnej woli, to niczego nie wybieramy, bo wszystko jest zdeterminowane czynnikami zewnętrznymi i prawami fizyki. smile
              • grgkh Re: Skupmy się na logice tego przykładu 15.12.10, 13:24
                a000000 napisała:

                > grgkh napisał:
                >
                > > W obu przypadkach JEDNAKOWO
                > > stroną winną przemocy jest organizacja religijna.
                >
                > NIE. Gdyby krzyż wieszał proboszcz, bez pytania o zdanie - bo w rozporządzeniac
                > h kościelnych jest zapis, że krzyż ma wisieć w klasach - to tak, organizacja by
                > łaby winna. Ale tak nie jest. To rodzice z własnej woli ten krzyż wieszają.

                Azerko, co za bzdury wygadujesz. Przecież wasz "kościół" składa się z ludzi. Należą do tej organizacji zarówno urzędnicy (księża) jak i szarzy członkowie, jak Ty. Wszystkimi wami kierują te same dogmaty.

                > zakaz zabawy jest narzuceniem POGLĄDU?

                Oczywiście, że tak. Tym którzy nie posługują się religijną argumentacją NAKAZUJE się jej respektowanie.

                > To dzieci ateistów od tej pory przyjmują tą zasadę jako słuszną?

                Dzieci tu mogą tylko słuchać, nie mają nic doi gadania.

                > > powiadasz, że wierzący nie umieją rozróżniać złożonych
                > > zdań logicznych od siebie.
                >
                > no cóż... ja nie tylko nie rozróżniam, ale i nie potrafię zrozumieć:
                >
                > > 2) ZAKAZ ZABAWY ze względu na poglądy jednej organizacji wszystkim
                jest
                > > NARZUCANIEM poglądów tej organizacji.[/i]

                Zabrakło "jest". Czy teraz jest to dla Ciebie zrozumiałe?

                --
                Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
                Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
                • a000000 Re: Skupmy się na logice tego przykładu 15.12.10, 14:05
                  grgkh napisał:

                  >Przecież wasz "kościół" składa się z ludzi.

                  Owszem, Kościół się składa z ludzi... tyle, że STATUT tej organizacji nie nakazuje wieszania symboli.... ludzie wieszają z własnej i nieprzymuszonej woli. Bo tak CHCĄ.

                  >Wszystkimi wami kierują te same dogmaty.

                  No i co z tego??? A ateiści nie kierują się SWOIMI dogmatami????? Wszyscy ludzie mają jakieś pewniki, punkty oparcia, dogmaty.... którymi się w momencie wyboru kierują...

                  Zauważyłam, że należysz do tych, którzy nie widzą belki. Innym zarzucasz to, co i Tobie nie jest obce.
                  • oby.watel Re: Skupmy się na logice tego przykładu 15.12.10, 14:23
                    a000000 napisała:

                    > Owszem, Kościół się składa z ludzi... tyle, że STATUT tej organizacji nie nakaz
                    > uje wieszania symboli.... ludzie wieszają z własnej i nieprzymuszonej woli. Bo
                    > tak CHCĄ.

                    Ludzie kradną z własnej i nieprzymuszonej woli. Bo tak chcą. A czasami wręcz muszą. Nie pozwólmy zabraniać! Ludzie oszukują z własnej i nieprzymuszonej woli. Bo tak chcą. Nie pozwólmy zabraniać! Ludzie biją się lub innych z własnej i nieprzymuszonej woli. Bo tak chcą. Nie pozwólmy zabraniać! Psy ...ją na ulicach, bo ich właściciele chcą by ...ły na ulicy z własnej i nieprzymuszonej woli. Nie pozwólmy tego usuwać!

                    W świeckim państwie poza godłem w budynku użyteczności publicznej nie ma prawa wisieć ani Lenin, ani Hitler, ani Stalin, ani Jezus, ani swastyka, ani gilotyna, ani psia kupa. A jak nie zostanie powieszona/y, to nie będzie potrzeby zdejmować.

                    --
                    Spieszmy się czytać posty, tak szybko znikają...
                    • a000000 Re: Skupmy się na logice tego przykładu 15.12.10, 15:06
                      oby.watel napisał:


                      > Ludzie kradną z własnej i nieprzymuszonej woli.

                      jeśli powieszenie symbolu na ścianie znajdzie swoją ocenę w kodeksie karnym - wówczas to Ty będziesz miał rację... a póki co - weź se na luz.

                      > W świeckim państwie poza godłem w budynku użyteczności publicznej nie ma prawa
                      > wisieć

                      nie ma prawa!!! no proszę, następny dyktator się objawił... A od kiedy to Ty wyrokujesz, co ma prawo a co prawa nie ma?

                      Polska jest państwem neutralnym światopoglądowo. Państwem świeckim jest Francja i Hiszpania w których to wyrzuca się ze wspólnej przestrzeni wszelkie przejawy religii, bo Państwo ŚWIECKIE kieruje się świeckimi zasadami - czyli religie precz...
                      Państwo świeckie nie jest neutralne światopoglądowo, gdyż preferuje konkretny światopogląd przyjmując jego zasady.
                      • oby.watel Re: Skupmy się na logice tego przykładu 15.12.10, 17:30
                        a000000 napisała:

                        > jeśli powieszenie symbolu na ścianie znajdzie swoją ocenę w kodeksie karnym - w
                        > ówczas to Ty będziesz miał rację... a póki co - weź se na luz.

                        Rozbierania na środku skrzyżowania kodeks także nie zabrania. Daj znać kiedy dokonasz samoobnażenia.

                        Tą zabawką dzieciak nie ma prawa się zranić!

                        > nie ma prawa!!! no proszę, następny dyktator się objawił... A od kiedy to Ty wy
                        > rokujesz, co ma prawo a co prawa nie ma?

                        Do tanga trzeba dwojga. Tańczących tango.

                        Już Ci raz tłumaczono, że państwo świeckie zawiera się w pojęciu neutralne światopoglądowo. A Ty jak dobrze wytresowana... - powiedzmy, żeby nie urazić - parafianka z uporem godnym lepszej sprawy zawracasz kijem Wisłę.

                        świecki I
                        1. «niezwiązany z religią i instytucjami kościelnymi»
                        2. «niebędący osobą duchowną»

                        Jeśli uważasz inaczej, proszę - wytłumacz mi jaki światopogląd obowiązuje lub dominuje w państwie świeckim. Bo z definicji jasno wynika, że na pewno nie kościelny, czyli dekoracyjno-ścienny.

                        --
                        Spieszmy się czytać posty, tak szybko znikają...
                        • gravedigger1 Re: Skupmy się na logice tego przykładu 15.12.10, 17:59
                          oby.watel napisał:

                          > Rozbierania na środku skrzyżowania kodeks także nie zabrania. Daj znać kiedy do
                          > konasz samoobnażenia.

                          Kodeks karny zabrania obnażania się na środku skrzyżowania:

                          "Art. 174.
                          § 1. Kto sprowadza bezpośrednie niebezpieczeństwo katastrofy w ruchu lądowym,
                          wodnym lub powietrznym, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8."
                          • grgkh Re: Skupmy się na logice tego przykładu 15.12.10, 23:10
                            gravedigger1 napisał:

                            > oby.watel napisał:
                            >
                            > > Rozbierania na środku skrzyżowania kodeks także nie zabrania.
                            > > Daj znać kiedy dokonasz samoobnażenia.
                            >
                            > Kodeks karny zabrania obnażania się na środku skrzyżowania:
                            >
                            > "Art. 174.
                            > § 1. Kto sprowadza bezpośrednie niebezpieczeństwo katastrofy w ruchu lądowym,
                            > wodnym lub powietrznym, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat
                            > 8."

                            No to Twoja religia powinna być ukarana, bo twój mesjasz był obnażony na środku "skrzyżowania". smile

                            --
                            Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
                            Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
                        • a000000 Re: Skupmy się na logice tego przykładu 15.12.10, 18:23
                          oby.watel napisał:

                          > Tą zabawką dzieciak nie ma prawa się zranić!

                          tak? no proszę.... a ja komentuję następujące Twoje stwierdzenie:

                          > W świeckim państwie poza godłem w budynku użyteczności publicznej nie ma prawa
                          > wisieć

                          Obywatelu, otrzymujesz niniejszym żółtą kartkę.
                        • a000000 Re: Skupmy się na logice tego przykładu 15.12.10, 18:33
                          oby.watel napisał:

                          Już Ci raz tłumaczono, że państwo świeckie zawiera się w pojęciu neutralne świa
                          > topoglądowo.

                          tłumaczono, ale nie udowodniono. Ja się nie zgadzam z tym tłumaczeniem, bo jest naciągane. I pozostaję przy swoim.

                          Neutralne światopoglądowo oznacza, że wszelkie, również świeckie światopoglądy mają w tym państwie taki sam status.
                          A świeckie oznacza dokładnie to, że "świecki" jest przymiotnikiem określającym państwo. Państwo ŚWIECKIE jest budowane wedle zasad świeckich. Inne światopoglądy są spychane na bok.

                          Państwo nie może być zaangażowane światopoglądowo - dlatego nasza konstytucja mówi o państwie neutralanym.

                          W państwie świeckim dominującą rolę pełni światopogląd świecki czyli ateistyczny. Inne światopoglądy są podrzędne. Może nie tępione jak w komunizmie, ale spychane na margines.
                          Państwem świeckim był PRL.

                          Chcesz? mogę Ci pożyczyć kij... będziesz zawracał Wisłę w drugą stronę...

                          • oby.watel Re: Skupmy się na logice tego przykładu 15.12.10, 19:21
                            a000000 napisała:

                            > tłumaczono, ale nie udowodniono. Ja się nie zgadzam z tym tłumaczeniem, bo jest
                            > naciągane. I pozostaję przy swoim.

                            Wyrazy znaczą to, co znaczą i ich znaczenia się nie udowadnia, tylko uczy. Ucząc się obcego języka domagasz się dowodów znaczenia poszczególnych wyrazów?

                            Słownik Języka Polskiego:
                            świecki
                            1. «niezwiązany z religią i instytucjami kościelnymi»
                            2. «niebędący osobą duchowną»

                            Jeśli się z tą definicja nie zgadzasz, przekonaj o jej błędności właściwych ludzi, a nie podstawiaj fałszywych znaczeń pod istniejące wyrazy. Zwłaszcza, ze pozwoliłaś sobie zwrócić uwagę komuś, kto użył niewłaściwej formy. Albowiem nie da się dogadać w nieznanym języku. Budowniczowie wieży Babel do dziś wyrażają wdzięczność Panu z tego powodu.

                            Ściana neutralna światopoglądowo, to ściana pusta. Ściana ukrzyżowana, to ściana nie neutralna światopoglądowo, bo wisi tam symbol jednego światopoglądu. Podobnie jak wyrazem światopoglądu jest swastyka, portret błogosławionego Adolfa, czy Stalina.

                            Dziękuję za kij. Uważam, ze Wisła da sobie rady sama, pod warunkiem, że przestaniesz ją zawracać kijem. Bo to niehumanitarne, poza wszystkim innym.

                            ---
                            Spieszmy się czytać posty, tak szybko znikają...
                            • a000000 Re: Skupmy się na logice tego przykładu 15.12.10, 20:32
                              oby.watel napisał:

                              > Wyrazy znaczą to, co znaczą

                              Neutralność (z łacińskiego neutrum – nijaki, obojętny), przyjęcie postawy bezstronnej lub obojętnej, rezygnacja z ingerencji w sprawy innych.

                              I państwo neutralne światopoglądowo nie opowiada się za żadnym światopoglądem. Jednocześnie nikomu niczego nie narzuca i nie zabrania. W przestrzeni wspólnej państwa neutralnego jest miejsce dla krzyża, dla półksiężyca, dla menory... a i ateiści mają równoprawne miejsce.

                              Państwo świeckie zaś to tylko pozornie to samo. Państwo świeckie WIDZI światopoglądy i je skutecznie eliminuje z przestrzeni wspólnej, narzucając wierzącym niejako zejście do podziemia - jak tu wiele razy słyszałam - schowaj sobie swoją wiarę do sfery prywatności.

                              Francja i Hiszpania to państwa świeckie - tam nie ma miejsca dla przejawów religii w przestrzeni wspólnej - zakazane są hijaby, burki (tu się zgadzam ze względów bezpieczeństwa), wszelkie symbole religijne...

                              >Bo to niehumanitarne, poza wszystkim innym.

                              mnie pouczasz , a sam masz kłopot z semantyką ...postawa humanitarna nie dotyczy przedmiotów martwych... a takim jest rzeka.
                              • oby.watel Re: Skupmy się na logice tego przykładu 15.12.10, 20:54
                                Widzisz, jeśli ktoś uważa, ze dwa i dwa to pięć, to nie oznacza, że ma "prawo do takiego poglądu" tylko po prostu się myli. Taki przypadek zachodzi i w tutaj. Zwłaszcza, że sama sobie przeczysz.

                                > I państwo neutralne światopoglądowo nie opowiada się za żadnym światopoglądem.
                                > Jednocześnie nikomu niczego nie narzuca i nie zabrania. W przestrzeni wspólnej
                                > państwa neutralnego jest miejsce dla krzyża, dla półksiężyca, dla menory... a i
                                > ateiści mają równoprawne miejsce.

                                Państwo nie zabrania ani wieszać, ani zdejmować powieszonego. Problem w tym, że nikt o zgodę na powieszenie ani nie prosi, ani nie pyta, tylko działa metodą faktów dokonanych. Po czym próba zdjęcia spotyka się z agresją fanatyków, którzy są w stanie nawet dopuścić się rękoczynów (precedens już miał miejsce). A organa władzy powołane do pilnowania porządku stają tylko po jednej stronie.

                                > mnie pouczasz , a sam masz kłopot z semantyką ...postawa humanitarna nie dotycz
                                > y przedmiotów martwych... a takim jest rzeka.

                                Jeśli składający się z kilku komórek zarodek jest "żywym człowiekiem", to składająca się z cząsteczek woda także żyje. Zwłaszcza, że trudno ją uznać za przedmiot.

                                --
                                Spieszmy się czytać posty, tak szybko znikają...
                                • a000000 Re: Skupmy się na logice tego przykładu 15.12.10, 21:43
                                  oby.watel napisał:

                                  Problem w tym, że
                                  > nikt o zgodę na powieszenie ani nie prosi, ani nie pyta, tylko działa metodą f
                                  > aktów dokonanych

                                  a kogo ma prosić o pozwolenie wyjścia na ulicę np pani hijabie? Czy każdy uczestnik tej przestrzeni musi wyrazić zgodę na jej zakrytą głowę?
                                  Nie wystarczy, że w konstytucji jest zapis, że każdy wierzący ma prawo do manifestowania swoich przekonań??? Przecież NIKT nie nakazuje ateistom podzielania tych przekonań!

                                  >Po czym próba zdjęcia spotyka się z agresją fanatyków,

                                  i vice versa... każdy światopogląd ma swoich fanatyków... Tobie na widok krzyża piana się toczy ...i jak to nazwać? Bardzo Ci przeszkadza to drewienko?


                                  > Jeśli składający się z kilku komórek zarodek jest "żywym człowiekiem",

                                  oczywiście, że jest..czego początkiem jest ten zarodek? wielbłąda?.
                                  a woda nie żyje... jest prostym chemicznym związkiem nieorganicznym H2O.

                                  >Zwłaszcza, że trudno ją uznać za przedmiot.

                                  jest rzeczą. Związkiem chemicznym. I na pewno nie żyje. W jej środowisku żyją istoty, ale nie są one rzeką.

                                  • oby.watel Re: Skupmy się na logice tego przykładu 15.12.10, 21:58
                                    a000000 napisała:

                                    > a kogo ma prosić o pozwolenie wyjścia na ulicę np pani hijabie? Czy każdy uczes
                                    > tnik tej przestrzeni musi wyrazić zgodę na jej zakrytą głowę?
                                    > Nie wystarczy, że w konstytucji jest zapis, że każdy wierzący ma prawo do manif
                                    > estowania swoich przekonań??? Przecież NIKT nie nakazuje ateistom podzielania t
                                    > ych przekonań!

                                    A w której konstytucji, jeśli wolno spytać? Bo w obowiązującej o żadnym manifestowaniu mowy nie ma. Za to jest przepis mówiący, iż nie wolno nikogo zmuszać ani do uczestniczenia, ani nieuczestniczenia w praktykach religijnych. Wieszanie symboli religijnych na ścianie w urzędzie to zmuszanie petentów do aprobowania chrześcijańskiego systemu wartości.

                                    > i vice versa... każdy światopogląd ma swoich fanatyków... Tobie na widok krzyża
                                    > piana się toczy ...i jak to nazwać? Bardzo Ci przeszkadza to drewienko?

                                    Nie. Ale ja nie wieszam na ścianie swoich totemów i symboli. A to drewienko dla mnie nie jest symbolem miłości, tylko mordów i pożogi. Oraz zniewolenia. Być może ktoś inny ma podobne odczucia związane ze swastyką, czy sierpem i młotem.

                                    > oczywiście, że jest..czego początkiem jest ten zarodek? wielbłąda?.
                                    > a woda nie żyje... jest prostym chemicznym związkiem nieorganicznym H2O.

                                    Nie jesteś w stanie odróżnić zarodka wielbłąda od zarodka człowieka. Poza tym w wodzie jest więcej życia niż w takim kilkukomórkowym zarodku.

                                    --
                                    Spieszmy się czytać posty, tak szybko znikają...
                                    • a000000 Re: Skupmy się na logice tego przykładu 15.12.10, 22:34
                                      oby.watel napisał:

                                      >Bo w obowiązującej o żadnym manifestowaniu mowy nie ma.

                                      jest UZEWNĘTRZNIANIE. Czyli religia nie ma zejść do podziemia w sferę prywatności jakbyś tego chciał.

                                      >Za to jest przepis mówiący, iż nie wolno nikogo zmuszać an
                                      > i do uczestniczenia, ani nieuczestniczenia w praktykach religijnych

                                      oczywiście!!! czy ktoś Cię przymusza do noszenia trybularza w procesji????

                                      >Wieszanie
                                      > symboli religijnych na ścianie w urzędzie to zmuszanie petentów do aprobowania
                                      > chrześcijańskiego systemu wartości.

                                      a jeśli w holu sejmowym stanie chanukija... to jest do zmuszenie posłów do zaakceptowania judaizmu?

                                      > Nie jesteś w stanie odróżnić zarodka wielbłąda od zarodka człowieka.

                                      wiele nie jesteśmy w stanie odróżnić czy nazwać... to nie jest argument. To, że mam przed sobą kawałek tkanki ludzkiej i nie wiem co to jest nie oznacza, że to coś, z powodu mojej niewiedzy, przestanie być tkanką ludzką. No, chyba że śladem grgkh uważasz, że istnieje tylko to, co potrafisz nazwać i opisać.

                                      Poza tym w
                                      > wodzie jest więcej życia niż w takim kilkukomórkowym zarodku.

                                      DEMAGOGIA!!!

                                      • oby.watel Re: Skupmy się na logice tego przykładu 15.12.10, 23:17
                                        a000000 napisała:

                                        > jest UZEWNĘTRZNIANIE. Czyli religia nie ma zejść do podziemia w sferę prywatnoś
                                        > ci jakbyś tego chciał.

                                        Uzewnętrznianie to nie dekorowanie. Tak jak nie wypada wypróżniać się w miejscu publicznym, tak nie wypada oddawać czci bożkom i uprawiać czarów.

                                        > a jeśli w holu sejmowym stanie chanukija... to jest do zmuszenie posłów do zaak
                                        > ceptowania judaizmu?

                                        Nie stanie, bo do tego nie dopuszczą chrześcijanie.

                                        > wiele nie jesteśmy w stanie odróżnić czy nazwać... to nie jest argument. To, że
                                        > mam przed sobą kawałek tkanki ludzkiej i nie wiem co to jest nie oznacza....

                                        Nazywanie człowiekiem czegoś, czego się nie da odróżnić od świni nie jest argumentem? A co nim jest? Objawienie klechy, który dostrzegł oczami wyobraźni człowieka w łonie gosposi pięć minut potem? Poza tym czemu nazywasz to tkanką, skoro to jest przecież człowiek, chyba, ze ktoś dla kawału podmieni komórki?

                                        > DEMAGOGIA!!!

                                        Zaprawdę powiadam Ci, że nie. Powiada Pan: CytatNie będziecie obcinać w kółko włosów na głowie. Nie będziesz golił włosów po bokach brody. Nie będziecie się tatuować. Ja jestem Pan!

                                        --
                                        Spieszmy się czytać posty, tak szybko znikają...
                                        • a000000 Re: Skupmy się na logice tego przykładu 15.12.10, 23:34
                                          oby.watel napisał:

                                          > Nie stanie, bo do tego nie dopuszczą chrześcijanie.

                                          wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/311775,niesiolowski-zapalil-w-sejmie-swiece-chanukowe.html,1,7
                                          >Nie będziesz golił włosów po bokach brody

                                          dlaczego z kontekstu wyrywasz..

                                          CytatBędziecie zachowywać moje szabaty i szanować mój święty przybytek. Ja jestem Pan!

                                • a000000 Re: Skupmy się na logice tego przykładu 15.12.10, 21:47
                                  oby.watel napisał:

                                  > Widzisz, jeśli ktoś uważa, ze dwa i dwa to pięć, to nie oznacza, że ma "prawo d
                                  > o takiego poglądu" tylko po prostu się myli. Taki przypadek zachodzi i w tutaj.


                                  dokładnie to oznacza, że twierdzący ma prawo do takiego, mylnego poglądu. Nie ma prawa narzucać go innym, czyli stosować w przestrzeni wspólnej.

                                  > Zwłaszcza, że sama sobie przeczysz.

                                  a dokładniej?

                                  • oby.watel Re: Skupmy się na logice tego przykładu 15.12.10, 22:07
                                    a000000 napisała:

                                    > dokładnie to oznacza, że twierdzący ma prawo do takiego, mylnego poglądu. Nie m
                                    > a prawa narzucać go innym, czyli stosować w przestrzeni wspólnej.

                                    Zazwyczaj posiadacz tego typu poglądów jest uznawany za głupca.

                                    > a dokładniej?

                                    Nie potrafię dokładniej.

                                    --
                                    Spieszmy się czytać posty, tak szybko znikają...
                                      • oby.watel Re: Skupmy się na logice tego przykładu 15.12.10, 23:27
                                        Ok. Powiem tak. Ktoś powiesił. Mnie się to nie podoba. Ale Ty wywierasz na mnie presję, bym nie ważył się tknąć, bo Ty masz prawo uzewnętrzniać swoją wiarę. Ja nie.

                                        Nie odczuwasz potrzeby powieszenia krzyża na kominie fabrycznym, gdzie i mnie by nie przeszkadzał. Wpychasz się z nim tam, gdzie być go nie powinno - do urzędu. Co byś powiedziała wchodząc do jakiegoś gabinetu, w którym na ścianie swastyka i portret błogosławionego Führera? Niemożliwe? Mało to neonazistów? Oni przecież też mają prawo. Na razie z niego nie korzystają, ale mają...

                                        --
                                        Spieszmy się czytać posty, tak szybko znikają...
                                        • a000000 Re: Skupmy się na logice tego przykładu 15.12.10, 23:41
                                          oby.watel napisał:

                                          >Wpychasz się z nim tam, gdzie być go nie powinno - do urzędu.

                                          JA? no, to jest już paradne!

                                          jestem przeciwniczką ozdabiania urzędów państwa neutralnego światopoglądowo jakimikolwiek religijnymi symbolami. To uwłacza symbolom. Bo je naraża na nienawistne komentarze.
                                          • oby.watel Re: Skupmy się na logice tego przykładu 16.12.10, 15:21
                                            a000000 napisała:

                                            > jestem przeciwniczką ozdabiania urzędów państwa neutralnego światopoglądowo ja
                                            > kimikolwiek religijnymi symbolami. To uwłacza symbolom. Bo je naraża na nienawi
                                            > stne komentarze.

                                            Myślę, że dyskusja na temat kto odmienia słowo nienawiść przez wszystkie możliwe przypadki i najdrobniejszą krytykę czy odmienne zdanie określa mianem "ziania nienawiścią" nie ma sensu. Z drugiej zaś strony chorobliwa nieufność, dopatrywanie się wszędzie wrogów i oszustów - oni wszyscy kradną, oni chcą nas, oni nam... Proponuję kroniki filmowe z minionego okresu. Ten sam poziom lęku, ta sama oblężona twierdza, ten sam wróg czający się na każdym kroku, rogu, za każdym krzakiem i drzewem. "Bądź czujny! Wróg nie śpi!" "Cały naród walczy o pokój!"

                                            Powiem tak, żeby sprawy nie przeciągać i Cię mimowolnie nie urazić - pusta ściana nie rani niczyich uczuć. I niczego z nich nie trzeba zdejmować...

                                            > jeśli nie zaprzestaniesz tego typu bluźnierczych uwag (w końcu dobrze wiesz, z
                                            > kim rozmawiasz) to się pożegnamy.

                                            Nie chcę się z Tobą żegnać. Rozumiem, że jestem w nieco uprzywilejowanej pozycji, ponieważ nie jesteś w stanie odpłacić mi się pięknym za nadobne. Nie ma rzeczy, których wyśmianie w jakiś sposób by mnie dotknęło, nie jesteś w stanie bluźnić, nie jesteś w stanie "urazić moich uczuć". Z drugiej strony rozmawiam po to, żeby zrozumieć, się czegoś dowiedzieć. I widzę, że chyba mnie nie lubisz. Bo traktujesz jak półgłówka. Pozwól więc, że odpuszczę sobie już dalszą rozmowę w tym temacie.

                                            --
                                            Spieszmy się czytać posty, tak szybko znikają...
                                            • gravedigger1 Re: Skupmy się na logice tego przykładu 16.12.10, 15:46
                                              oby.watel napisał:

                                              > Nie chcę się z Tobą żegnać. Rozumiem, że jestem w nieco uprzywilejowanej pozycj
                                              > i, ponieważ nie jesteś w stanie odpłacić mi się pięknym za nadobne. Nie ma rzec
                                              > zy, których wyśmianie w jakiś sposób by mnie dotknęło, nie jesteś w stanie bluź
                                              > nić, nie jesteś w stanie "urazić moich uczuć". Z drugiej strony rozmawiam po to
                                              > , żeby zrozumieć, się czegoś dowiedzieć. I widzę, że chyba mnie nie lubisz. Bo
                                              > traktujesz jak półgłówka. Pozwól więc, że odpuszczę sobie już dalszą rozmowę w
                                              > tym temacie.

                                              Bardzo ciekawy jest ten akapit. Dlaczego? Dlatego, że zazwyczaj dość zręcznie kamuflujesz swoje intencje. Tutaj jednak napisałeś otwartym tekstem. Twoje zdania "Rozumiem, że jestem w nieco uprzywilejowanej pozycji, ponieważ nie jesteś w stanie odpłacić mi się pięknym za nadobne. Nie ma rzeczy, których wyśmianie w jakiś sposób by mnie dotknęło, nie jesteś w stanie bluźnić, nie jesteś w stanie "urazić moich uczuć"." Świadczą o tym, że jesteś świadom swojej uprzywilejowanej pozycji, jesteś świadom, że możesz wyśmiewać i ośmieszać w to, co wierzy a000000, ranić jej uczucia i robisz to z premedytacją. Wiesz również, że ona nie może odpłacić Ci w podobny sposób, więc "wyżywasz" się na niej, jeśli masz ochotę. Sam oceń, jak wiele trzeba mieć odwagi cywilnej, żeby być takim "bohaterem"...
                          • gaika Re: Skupmy się na logice tego przykładu 16.12.10, 00:18
                            a000000 napisała:

                            > tłumaczono, ale nie udowodniono. Ja się nie zgadzam z tym tłumaczeniem, bo jest
                            > naciągane. I pozostaję przy swoim.

                            Prawo jest naciągane Azerko i w takiej rzeczywistości pozostaje Ci żyć.
                            Nic tylko kij i Wisła.


                            Trybunał Konstytucyjny(ten sam, który orzekł, że religia w szkole jest O.K.) wyraził się o naszym państwie w orzeczeniu(przepraszam za wyrażenie)- świeckie.


                            [i]Profesor Michał Pietrzak, specjalista od prawa wyznaniowego mówi tak:

                            W pierwszym okresie kształtowania się koncepcji państwa.świeckiego akcentowany był jego awyznaniowy charakter. Stanowi on po dzień dzisiejszy istotną cechę świeckości państwa. W ujęciu prawnym awyznaniowość państwa świeckiego przejawia się w odrzucaniu przez konstytucję i ustawodawstwo istnienia religii panującej. W państwie świeckim zerwane zostają więzy organizacyjne, łączące instytucje państwowe z religijnymi. Przy określaniu swej struktury organizacyjnej, swych celów i funkcji, państwo świeckie nie stosuje kryteriów i zasad religijnych. Uniezależnia się ono od działających na jego terytorium Kościołów i związków wyznaniowych. Państwo nie wyznaje wiary i nie realizuje celów religijnych. Działalność organów i instytucji państwowych nie łączy się z obrzędami religijnymi. Funkcje państwowe nie są wykonywane przez Kościoły i związki wyznaniowe, a zadania religijne nie są realizowane przez organy i instytucje państwowe.
                            Konsekwencją eliminacji treści religijnych z życia państwowego jest laicyzacja prawa. Przy tworzeniu prawa państwo świeckie nie kieruje się bezpośrednio motywami i przesłankami religijnymi ani nie przejmuje postanowień prawa wewnętrznego Kościołów i związków wyznaniowych. Nie nadaje też mocy obowiązującej przepisom prawa wewnętrznego Kociołów i związków wyznaniowych w swoim porządku prawnym. Małżeństwo zostaje uznane za umowę cywilną. Świeckie prawo karne odrzuca pojęcie przestępstwa religijnego, którego przedmiotem jest ochrona Boga czy dogmatów wiary. W to miejsce wstępuje zwykle ochrona wolności jednostki do samookreślenia religijnego czy światopoglądowego i ochrona działalności kultowej Kościołów i związków wyznaniowych. Przysięga religijna zostaje zastąpiona świeckim przyrzeczeniem.(...)

                            [b]W drugiej połowie XX wieku neutralność religijno-światopoglądowa uzyskuje charakter podstawowej cechy państwa świeckiego. Cecha ta dominuje również w orzeczenictwie trybunałów konstytucyjnych i sądów administracyjnych. Zaczyna też występować w ustawodawstwie konstytucyjnym i zwykłym z dużą szansą, by stać się w przyszłości, także od strony formalno-prawnej, zasadniczą cechą państwa świeckiego.[/[/b]i]

                            Cechy państwa świeckiego określone są tak:

                            -Opiera działalność na zasadzie separacji czyli rozdziału kościoła od państwa,
                            -Nie uznaje religii państwowej ani kościoła oficjalnego (narodowego),
                            -Uznaje zasadę równości kościołów wobec prawa oraz wolność sumienia i wyznania,
                            -Uznaje neutralność, bezstronność i niekompetencję państwa w kwestiach religijno – światopoglądowych.


                            A Ty tradycyjnie przy swoim. Nie szkodzi, że nawet nie tyle naciągane, co nielogiczne.
                            • a000000 Re: Skupmy się na logice tego przykładu 16.12.10, 00:31
                              gaika napisała:

                              > Prawo jest naciągane Azerko i w takiej rzeczywistości pozostaje Ci żyć.

                              pewnie masz rację.

                              > Nic tylko kij i Wisła.

                              toż, kurna, oby.watel się burzy... żyjątka liczne w wodzie dojrzał... kij mógłby je uszkodzić... a to gorsze niż aborcja!

                              >Profesor Michał Pietrzak, specjalista od prawa wyznaniowego mówi tak:

                              ładnie mówi. Tylko to taka trochę utopia. Czy prezydent, który jest całym sercem przeciwko aborcji, z powodów religijnych, MUSI podpisać ustawę dopuszczającą aborcję na życzenie?
                              Czy urzędnik przekraczając progi urzędu - potrafi pozostawić za progiem zasady wyznawanego światopoglądu?
                              W końcu - czy da się całkowicie oddzielić tworzenie prawa od światopoglądu posłów???
                    • gravedigger1 Re: Skupmy się na logice tego przykładu 15.12.10, 17:20
                      oby.watel napisał:

                      > W świeckim państwie poza godłem w budynku użyteczności publicznej nie ma prawa
                      > wisieć ani Lenin, ani Hitler, ani Stalin, ani Jezus, ani swastyka, ani gilotyna
                      > , ani psia kupa.

                      Godło tym bardziej nie ma prawa wisieć, ponieważ jest symbolem nacjonalistycznej ideologii. Precz z godłem! Flaga narodowa też nie ma prawa wisieć w miejscu użyteczności publicznej z tego samego powodu. Precz z flagą!
                      • grgkh Re: Skupmy się na logice tego przykładu 15.12.10, 22:59
                        gravedigger1 napisał:

                        > oby.watel napisał:
                        >
                        > > W świeckim państwie poza godłem w budynku użyteczności publicznej
                        > > nie ma prawa wisieć ani Lenin, ani Hitler, ani Stalin, ani Jezus, ani swastyka,
                        > > ani gilotyna, ani psia kupa.
                        >
                        > Godło tym bardziej nie ma prawa wisieć, ponieważ jest symbolem
                        > nacjonalistycznej ideologii. Precz z godłem! Flaga narodowa też nie
                        > ma prawa wisieć w miejscu użyteczności publicznej z tego samego
                        > powodu. Precz z flagą!

                        Tłumaczyć jak dziecku, a ono jest... wiadomo.. - i nie pojmie, bo za trudne. Czy tak, dziecko?

                        1) Świątynia jest zamkniętym obszarem religijnym z określonymi symbolami.
                        2) Państwo jest innym zamkniętym obszarem z innymi symbolami.

                        Każdy zamknięty obszar ma swoją symbolikę i reguły jej używania - krzyż w świątyni a symbole państwowe na terenie państwa.

                        Symbole religijne mają prawo wisieć, ale U SIEBIE, w świątyni lub w domu prywatnym, z którego sobie możesz świątynię robić.

                        Nikt ci nie zabrania wierzyć w bożka. Rób sobie to. Nikt ci nie zabrania wieszać SOBIE w domu krzyżyków. Twoja wola, twój teren. I nikt - na razie - nie wyklina twojej religii, o tradycjach rzeźnickich i niechlubnej, pedofilskiej przeszłości. Masz wolność. Krzyże sterczą z gmachów twoich świątyń i nie rażą moich uczuć. Ale trzymaj się z daleka od narzucania tego chłamu innym. A od symboli wyróżniających od siebie byty państwowe, bo tylko takie jest ich znaczenie, trzymaj się na dystans.

                        Nacjonalistami w Polsce najczęściej to jesteście wy, ludzie religijni, dogmatycy, matacze i oszczercy nienawidzący inności, wolności, równości i niepodporządkowania się..

                        --
                        Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
                        Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
                        • gravedigger1 Re: Skupmy się na logice tego przykładu 16.12.10, 09:02
                          grgkh napisał:

                          > Tłumaczyć jak dziecku, a ono jest... wiadomo.. - i nie pojmie, bo za trudne. Cz
                          > y tak, dziecko?

                          Moje dziecko, daj sobie spokój z takimi chwytami. Stare są i ograne. smile

                          > Każdy zamknięty obszar ma swoją symbolikę i reguły jej używania - krzyż w świąt
                          > yni a symbole państwowe na terenie państwa.

                          Pąństwo nie jest obszarem zamkniętym. Państwo obejmuje całe społeczeństwo, również tych, którzy z tym państwem się nie identyfikują. A zatem symbole narodowe są narzędziem nacjonalistycznej propagandy i zniewolenia.

                          > Rób sobie to. Nikt ci nie zabrania wieszać SOBIE w domu krzyżyków. Twoja wola, twój
                          > teren.

                          Ale ja sobie nie wieszam. Innym też nie wieszam. I nie chcę, żeby inni wieszali jakiekolwiek symbole w przestrzeni wspólnej. Dotyczy to również symboli narodowych. Nie można robić wyjątków.

                          > I nikt - na razie - nie wyklina twojej religii, o tradycjach rzeźnickich i niechlubnej,
                          > pedofilskiej przeszłości.

                          Moje dziecko, nikt ni emoże wykląć mojej religii, ponieważ "mojej religii" nie ma, nie istnieje. smile

                          > Krzyże sterczą z gmachów twoich świątyń i nie rażą moich uczuć.

                          Nie sterczą z moich świątyń, bo moje świątynie nie istnieją. smile

                          > Ale trzymaj się z daleka od narzucania tego chłamu innym. A od symboli wyr
                          > óżniających od siebie byty państwowe, bo tylko takie jest ich znaczenie, trzyma
                          > j się na dystans.

                          Nie życzę sobie, żeby ktoś narzucał mi symbole narodowe, które są oznaką nacjonalizmu. I nie mogę trzymać się od nich z daleka, bo są one umieszczane w przestrzeni publicznej. Żądam zakazania wszelkich symboli w przestrzeni publicznej.
                  • grgkh Re: Skupmy się na logice tego przykładu 15.12.10, 23:07
                    a000000 napisała:

                    > grgkh napisał:
                    >
                    > > Przecież wasz "kościół" składa się z ludzi.
                    >
                    > Owszem, Kościół się składa z ludzi... tyle, że STATUT tej organizacji nie nakaz
                    > uje wieszania symboli.... ludzie wieszają z własnej i nieprzymuszonej woli. Bo
                    > tak CHCĄ.

                    To nie ma wśród was nikogo, kto byłby mądry, uczciwy, nieagresywny, żeby wskazać tym CO CHCĄ, że tak nie należy robić? Anarchia w tej organizacji. To widać.

                    > > Wszystkimi wami kierują te same dogmaty.
                    >
                    > No i co z tego??? A ateiści nie kierują się SWOIMI dogmatami?????

                    A jakiż to dogmat ma ateista? Ja nie mam żadnego. A najbardziej nie mam tego o istnieniu bożków.

                    > Wszyscy ludzie mają jakieś pewniki, punkty oparcia, dogmaty....

                    Zapoznaj się z definicją dogmatu: pl.wikipedia.org/wiki/Dogmat

                    > którymi się w momencie wyboru kierują...

                    Jeśli zgadzają się na jego zanegowanie, to już to nie jest dogmat.

                    > Zauważyłam, że należysz do tych, którzy nie widzą belki. Innym zarzucasz to, co
                    > i Tobie nie jest obce.

                    Wolno ci poddać krytyce wszystkie moje tezy. Wolno Ci je obalić, a jak tego dokonasz, to się nawet ucieszę, bo zbiór moich tez, po odrzuceniu fałszywych, będzie bardziej prawdziwy.

                    --
                    Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
                    Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
                    • a000000 Re: Skupmy się na logice tego przykładu 15.12.10, 23:21
                      grgkh napisał:

                      kto byłby mądry, uczciwy, nieagresywny, żeby wskaza
                      > ć tym CO CHCĄ, że tak nie należy robić?

                      no tak... jeśli robi to co chce ateista, to jest mądry i uczciwy... a jeśli robi to co chce sam - to głupek z ciemnogrodu... GRATULUJĘ TOLERANCJI!!!

                      > A jakiż to dogmat ma ateista? Ja nie mam żadnego. A najbardziej nie mam tego o
                      > istnieniu bożków.

                      masz dogmat o NIEISTNIENIU.
                      • grgkh Re: Skupmy się na logice tego przykładu 16.12.10, 00:27
                        a000000 napisała:

                        > grgkh napisał:

                        > > A jakiż to dogmat ma ateista? Ja nie mam żadnego.
                        > > A najbardziej nie mam tego o istnieniu bożków.
                        >
                        > masz dogmat o NIEISTNIENIU.

                        Azerko... Jeśli znika dogmat o istnieniu boga, to pojawia się pustka. Jest stan braku boga, jego nieistnienie. Samo. Ja do tego ręki nie przykładam. Mnie to nie obchodzi.

                        Widzisz, jakie to proste?

                        --
                        Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
                        Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
          • karafka_do_wina co za bzdury wypisujesz 15.12.10, 18:48
            a000000 napisała:
            >
            > Zwłaszcza, że szkoła służy do NAUKI, nie do zabawy.
            > Szkoła powinna się dzieciom kojarzyć z rozszerzaniem WIEDZY, nie z rozrywką - g
            > dyż z pozycji dziecka łatwo jest zgubić granice między jednym a drugim...

            podstawowe cele szkoly to nauka i wychowanie, w tym rowniez przez zabawe.
            • a000000 Re: co za bzdury wypisujesz 15.12.10, 18:49
              karafka_do_wina napisała:


              > podstawowe cele szkoly to nauka i wychowanie, w tym rowniez przez zabawe.

              to jest pogląd rodem z socjalizmu.
              Podstawowym zadaniem szkoły jest przekazanie WIEDZY. Wychowaniem , zgodnie z konstytucją, zajmują się rodzice.
              • oby.watel Re: co za bzdury wypisujesz 15.12.10, 19:26
                a000000 napisała:

                > Podstawowym zadaniem szkoły jest przekazanie WIEDZY. Wychowaniem , zgodnie z ko
                > nstytucją, zajmują się rodzice.

                To co robi w szkole religia, która nie opiera się na wiedzy, lecz na wierze? Podstawowym zadaniem szkoły jest przekazanie WIEDZY i szerzenie zabobonów? Na biologii dzieci uczą się teorii ewolucji, a na religii, że to bzdura....

                --
                Spieszmy się czytać posty, tak szybko znikają...
                • a000000 Re: co za bzdury wypisujesz 15.12.10, 20:15
                  oby.watel napisał:

                  > To co robi w szkole religia, która nie opiera się na wiedzy, lecz na wierze?

                  a wiesz, że masz rację? w pierwszej klasie kazali mi uwierzyć, że 2+2=4. I że głópi nie pisze się przez Ó.

                  >Na biologii dzieci uczą się teorii ewolucji, a na religii, że to bzdura....

                  jesteś nie na bieżąco... tak było przed wojną... dziś teoria ewolucji doskonale współbrzmi z metaforycznym opisem stworzenia świata. I na religii o tym się mówi. Oczywiście nie pierwszakom, bo i tak nie pojmą...



                  • oby.watel Re: co za bzdury wypisujesz 15.12.10, 20:37
                    a000000 napisała:

                    > a wiesz, że masz rację? w pierwszej klasie kazali mi uwierzyć, że 2+2=4. I że g
                    > łópi nie pisze się przez Ó.

                    Widzę, że argumenty coraz wyższych lotów. Widzisz, jeśli masz dwa patyczki, o takie || i do nich dodasz dwa patyczki, o takie ||, to razem będziesz miała cztery patyczki. O takie ||||. I możesz to na kilka sposobów policzyć, sprawdzić dotknąć, policzyć, przeliczyć, poukładać, jeszcze raz przeliczyć i zawsze wyjdzie to samo. Spróbuj teraz analogiczny eksperyment przeprowadzić z ojcem i synem i duchem świętym amen.

                    > jesteś nie na bieżąco... tak było przed wojną... dziś teoria ewolucji doskonale
                    > współbrzmi z metaforycznym opisem stworzenia świata. I na religii o tym się mó
                    > wi. Oczywiście nie pierwszakom, bo i tak nie pojmą...

                    Zaprawdę masz rację. Mnie uczono, że najmędrszy występuje w trzech osobach - Marksa, Engelsa i Lenina - i że są on patronem najlepszego i najsprawiedliwszego z ustrojów. I była Trybuna Ludu. Trybuna Ludu był to organ. I minęło trochę czasu. I znowu panuje nam miłościwie trójca. I mamy Nasz Dziennik. I Nasz Dziennik to też organ ten sam język i styl wykorzystujący. A w szkole zamiast propedeutyki nauki o społeczeństwie socjalistycznym mamy propedeutykę nauki o samoistnie latających istotach niewidzialnych. Nie da się ich policzyć, nie da się ich zobaczyć, nie da się ich usłyszeć, ale da się za nauczanie o nich brać niezłą kasę.

                    --
                    Spieszmy się czytać posty, tak szybko znikają...
                  • gaika Re: co za bzdury wypisujesz 17.12.10, 10:41
                    a000000 napisała:

                    > jesteś nie na bieżąco... tak było przed wojną... dziś teoria ewolucji doskonale
                    > współbrzmi z metaforycznym opisem stworzenia świata. I na religii o tym się mó
                    > wi.

                    Piękny zawijas. Ale jakże inaczej skoro Watykan teorię ewolucji przemianował na Inteligentny Projekt. Jak z tym jajeczkiem.
              • karafka_do_wina Re: co za bzdury wypisujesz 15.12.10, 19:40
                a000000 napisała:

                >
                > to jest pogląd rodem z socjalizmu.
                > Podstawowym zadaniem szkoły jest przekazanie WIEDZY. Wychowaniem , zgodnie z ko
                > nstytucją, zajmują się rodzice.

                skad wzielas te rewelcje? wyssalas chyba z wlasnego palca. proponuje ci wziac jakakolwiek ksiazke do pedagogiki, a dowiesz sie, ze:
                Szkoła – instytucja oświatowo-wychowawcza zajmująca się kształceniem i wychowaniem w państwie. (nawet w wikipedii o tym wiedza).

                a moze poprostu wciaz zyjemy w socjalizmie? nie tylko my, ale cala Europa plus pare innych panstw na swiecie wink)))


              • z2006 Re: co za bzdury wypisujesz 15.12.10, 21:55
                a000000 napisała:

                > Podstawowym zadaniem szkoły jest przekazanie WIEDZY. Wychowaniem , zgodnie z ko
                > nstytucją, zajmują się rodzice.

                Jakiś specjalista od pedagiki powidział kiedyś, że hierarchia zadań szkoły jest następująca:

                1. Zapewnienie bezpieczeństwa uczniów.

                2. Wychowanie.

                3. Nauczanie.
    • karafka_do_wina boskie! 15.12.10, 18:42
      zabawna historia - rodzice dzieci katolickich dbaja aby ich pociechom nie bylo przykro z powodu wyznawanej przez nich religii. czy to pedagogiczne? chyba nie, to raczej pojscie na latwizne i bardzo niechrzescijanskie w stosunku do pozostalych dzieci.

      oczywiscie jesli dzieci niekatolickie musza siedziec w swietlicy lub na korytarzu, bo pozostale maja w tym czasie religie lub rekolekcje w kosciele to jest ok. a gdy dzieciom niekatolickiem jest przykro gdy te drugie chwala sie prezentami otrzymanymi z okazji I komunii to tez jest w porzadku. niech wiedza, ateisci, co traca.

      wychodzi na to, ze wyznawcy katolicyzmu bardzo dbaja o to, aby miec lepiej niz inni. i nie ma zaczenia czy w danej sytuacji katolicy stanowia wiekszosc czy mniejszosc, po prostu kazdy powinien dososowac sie do ich wymogow, bo jest to religia uprzywilejowana w naszym kraju.

      a tak na marginesie, to co, do cholery, ma piatek do rzeczy? jak zyje zawsze byly imprezy szkolne w piatki i nikomu to nie przeszkadzalo! zwlaszcza, ze w styczniu nie ma ani wielkiego postu, ani adwentu. chyba ci protestujacy rodzice to jacys ortodoksi. biedne dzieci, z powodu kilku fanatykow nie beda miec zabawy.

      • a000000 Re: boskie! 15.12.10, 18:51
        karafka_do_wina napisała:

        > zabawna historia - rodzice dzieci katolickich dbaja aby ich pociechom nie bylo
        > przykro z powodu wyznawanej przez nich religii.

        umrze Ci ktoś najbliższy... będziesz obchodziła żałobę... a za ścianą sąsiad urządzi głośną balangę z tańcami... W ten sposób okaże Ci swój szacunek.

        • oby.watel Re: boskie! 15.12.10, 19:31
          Bardzo dobry przykład. Umarł mi ktoś bliski. Sąsiad nie urządził balangi, zrezygnował z organizowania imienin. Nie prosiłem go o to, zbyt przygnębiony i pochłonięty przygotowaniami do pogrzebu. Czy to możliwe, że dlatego, iż nie był katolikiem?

          --
          Spieszmy się czytać posty, tak szybko znikają...
          • a000000 Re: boskie! 15.12.10, 20:11
            oby.watel napisał:

            >Czy to możliwe, że dlatego, iż nie był katolikiem?

            dlatego, że był przyzwoitym człowiekiem szanującym bliźniego swego. Wyznanie nie ma tu nic do rzeczy.
        • karafka_do_wina Re: boskie! 15.12.10, 19:47
          a000000 napisała:


          > umrze Ci ktoś najbliższy... będziesz obchodziła żałobę... a za ścianą sąsiad ur
          > ządzi głośną balangę z tańcami... W ten sposób okaże Ci swój szacunek.

          co ma piernik do wiatraka? sorry, ale przyklad z d... wziety. skoro jednak juz taki podalas - to oznacza, ze gdy ktos bliski mi umrze powinnam napisac do administracji, aby zakazala moim sasiadom urzadzac jakiekolwiek zabawy tak dlugo jak trwa moja zaloba. w budynkach wielorodzinnych zakaz powinien obowiazywac zawsze, bo prawdopodobienstwo, ze ktos z mieszkancow ma akurat zalobe jest calkiem spore.

          oczywiscie szacunek nalezy okazywac tylko katolikom, innym juz nie smile


        • karafka_do_wina Azerko znow piszesz nie na temat 16.12.10, 13:01
          a000000 napisała:
          > umrze Ci ktoś najbliższy... będziesz obchodziła żałobę... a za ścianą sąsiad ur
          > ządzi głośną balangę z tańcami... W ten sposób okaże Ci swój szacunek.


          tym dzieciom nie bedzie przykro, ze ktos im umarl, a inni sie bawia. tym dzieciom bedzie przykro, ze same nie moga isc na zabawe, bo wierzacy rodzice kaza im zostac w swietlicy. o to chodzi tym protestujacym rodzicom - nie o zaden szcunek, ale o tesknote dzieci za zabawa.
          • a000000 Re: Azerko znow piszesz nie na temat 16.12.10, 13:26
            karafka_do_wina napisała:

            >tym dzieci
            > om bedzie przykro, ze same nie moga isc na zabawe,

            jak najbardziej na temat... nie moja wina, że nie pojmujesz.

            a Ty wolałabyś, aby te dzieci było wodzone na pokuszenie, choć rodzice się na to nie zgadzają.

            Pokazanie dziecku kolegów jedzących lody i poinformowanie, że ono nie dostanie, bo mama nie pozwala jest najlepszą metodą na podważenie autorytetu matki, a co za tym idzie - podważenie procesu wychowawczego rodziców.

            Pokazanie dziecku sali bawiących się kolegów i oznajmienie - a ty do kąta, bo religia ci nie pozwala - jest wrogim nastawianiem dziecka do religii.

            • karafka_do_wina Re: Azerko znow piszesz nie na temat 16.12.10, 14:34
              to jedynie pokazuje jak bardzo wiara tych dzieci jest slaba - wazniejsza jest dla nich zabawa niz smierc jezusa. komus, kto faktycznie przezywa smierc bliskiej osoby zupelnie nie w glowie zadna zabawa, chocby wszyscy wokol sie bawili. jak widac wierzacy rodzice nie radza sobie z wychowaniem swoich pociech, ktore maja gdzies smierc jezusa i stad ich roszczenia, aby cala szkola im w tym pomagala. z tym, ze takie rozszczenia sa nie w porzadku, bo wychowanie religijne dzieci nalezy tylko do ich rodzicow i katechetow, a nie do calego otoczenia. krotko mowiac - rodzice zdrowo przegieli.

              rozumiem jednak, ze tak samo wyrozumiale podeszlabys do ewentualnych żądan swiadkow jehowy i ateistow aby dzieci katolickie nie przygotowywaly sie do I komunii, bo ich dzieciom jest przykro, ze nie beda mialy strojnej sukienki i drogich prezentow, i moga byc wodzone na pokuszenie? wink)
              • a000000 Re: Azerko znow piszesz nie na temat 16.12.10, 15:05
                karafka_do_wina napisała:


                > to jedynie pokazuje jak bardzo wiara tych dzieci jest slaba

                o czym Ty mówisz, kobieto nieszczęsna!!! Przecież to są DZIECI!!!!

                > rozumiem jednak, ze tak samo wyrozumiale podeszlabys do ewentualnych żądan swia
                > dkow jehowy

                jak zwykle - nie rozumiesz.

                gdyby przyprowadzić dzieci ŚJ na próbę generalną w sukienkach i powiedzieć: trudno, to przez waszą wiarę nie możecie tak pięknie wyglądać... to to byłoby świństwo pomieszane z łajdactwem.
                A Ty przeginasz, twierdząc, że dziecko ateisty nie powinno jechać na Karaiby bo dziecku katolickiemu będzie przykro.
                Przykro będzie, gdy dziecko ateisty będzie się chwalić i szydzić z biedy innego dziecka....

                Szkoła ma uczyć. Co do światopoglądu - szkoła ma się dostosować do większości - jeśli większość rodziców ma jakieś uwagi - to trudno. Jeśli większość nie życzy sobie zabaw w piątki - takich zabaw nie powinno być. Jeśli większość nie życzy sobie religii w szkole - to religii nie ma. Jeśli większość powiesi krzyż - to ma tam wisieć. Takie są zasady demokratycznego współżycia w społeczeństwie.
                • oby.watel Re: Azerko znow piszesz nie na temat 16.12.10, 15:33
                  a000000 napisała:

                  > Szkoła ma uczyć. Co do światopoglądu - szkoła ma się dostosować do większości -
                  > jeśli większość rodziców ma jakieś uwagi - to trudno. Jeśli większość nie życz
                  > y sobie zabaw w piątki - takich zabaw nie powinno być. Jeśli większość nie życz
                  > y sobie religii w szkole - to religii nie ma. Jeśli większość powiesi krzyż - t
                  > o ma tam wisieć. Takie są zasady demokratycznego współżycia w społeczeństwie.

                  CytatOd dwóch mam, które podpisały pismo usłyszałam, że trudno będzie im wyjaśnić dziecku, że musi być w świetlicy, podczas gdy jego klasa jest na balu. Jestem przede wszystkim mamą dzieci i wczułam się w trudną sytuację rodziców - tłumaczy dyrektorka szkoły. Jednocześnie dodaje: - Szkoła ma obowiązek wspierać rodziców, nawet jeśli to wsparcie dotyczy mniejszości.

                  Boska całość to trzy. Boska większość to dwa. Boska całość to jeden.

                  --
                  Spieszmy się czytać posty, tak szybko znikają...
                  • karafka_do_wina Re: Azerko znow piszesz nie na temat 17.12.10, 18:48
                    > CytatOd dwóch mam, które podpisały pismo usłyszałam, że trudno będzie im wyja
                    > śnić dziecku, że musi być w świetlicy, podczas gdy jego klasa jest na balu. Jes
                    > tem przede wszystkim mamą dzieci i wczułam się w trudną sytuację rodziców - tłu
                    > maczy dyrektorka szkoły. Jednocześnie dodaje: - Szkoła ma obowiązek wspierać ro
                    > dziców, nawet jeśli to wsparcie dotyczy mniejszości.


                    dodac musze, ze zalosne sa te mamuski. wybitnie nie radza sobie z przekazaniem wiary swoim dzieciom. jesli nie potrafia wyjasnic tak prostej rzeczy jak zakaz zabawy w piatek, to jak zamierzaja nauczyc je np. etyki seksualnej kk? beda przykuwac dziecko do kaloryfera, zeby czasem seksu przedmalzenskiego nie mialo? hihihi wink

                    katolicy powinni sie wstydzic za takich wspolwyznawcow, a nie ich wspierac.

                • karafka_do_wina Re: Azerko znow piszesz nie na temat 17.12.10, 18:42
                  a000000 napisała:
                  >
                  > o czym Ty mówisz, kobieto nieszczęsna!!! Przecież to są DZIECI!!!!

                  no wlasnie, dzieci, ktore chcialy miec zabawe choinkowa, ale kilkoro fanatykow, ktorzy nie umieja wyjasnic swoim dzieciom, ze wiar czasem wymaga poswiecen ida na latwizne i domagaja sie od calej szkoly respektowania ich zasad wiary. na dodatek zasad jakis bardzo dziwnych, bo nigdy nie slyszalam, aby w kazdy piatek obowiazywal zakaz zabaw. tylko w wielkim poscie i adwencie za zakazane HUCZNE zabawy i wesela, nie wydaje mi sie zeby szkolna zabawa choinkowa tutaj sie kwalifikowala.


                  >
                  > jak zwykle - nie rozumiesz.

                  wybacz, ale trudno zrozumiec cos, co sie kupy nie trzyma.


                  >
                  > gdyby przyprowadzić dzieci ŚJ na próbę generalną w sukienkach i powiedzieć: tru
                  > dno, to przez waszą wiarę nie możecie tak pięknie wyglądać... to to byłoby świń
                  > stwo pomieszane z łajdactwem.

                  nie masz racji. po pierwsze - rodzice SJ tlumacza swoim dzieciom dlaczego te nie przystepuja do komunii zamiast domagac sie jakis chorych zakazow dla calej szkoly. po drugie - to nieprawda, ze dziecko SJ nie moze miec strojnej sukienki. jak najbardziej moze - takie sukienki sa wszedzie do kupienia i nie maja nic wspolnego z wiara.



                  > A Ty przeginasz, twierdząc, że dziecko ateisty nie powinno jechać na Karaiby bo
                  > dziecku katolickiemu będzie przykro.
                  > Przykro będzie, gdy dziecko ateisty będzie się chwalić i szydzić z biedy innego
                  > dziecka....
                  >

                  a gdzie pisze o Karaibach?? cos ci sie pomieszalo. za duzo winka w zimowe wieczory? wink



                  > Szkoła ma uczyć. Co do światopoglądu - szkoła ma się dostosować do większości -
                  > jeśli większość rodziców ma jakieś uwagi - to trudno. Jeśli większość nie życz
                  > y sobie zabaw w piątki - takich zabaw nie powinno być. Jeśli większość nie życz
                  > y sobie religii w szkole - to religii nie ma. Jeśli większość powiesi krzyż - t
                  > o ma tam wisieć. Takie są zasady demokratycznego współżycia w społeczeństwie.

                  teraz to dalas czadu smile wlasnie pokazalas, kobieto nieszczesna, ze nie masz pojecia czm jest demokracja. to o czym piszesz NIE jest zasadami demokratycznego współżycia w społeczeństwie. prosze, doksztalc sie wpierw, jesli chcesz wysuwac takie argumenty.


    • oby.watel Re: Świetlica 16.12.10, 15:29
      Ty, Gajka, że tak się bezpośrednio zwrócę do Ciebie, ciesz się, że nie wiadomo o której godzinie miało miejsce to wydarzenie. Bo oprócz piątku byłaby codzienna obowiązkowa godzina postu. I to dopiero by było niesprawiedliwe, jakby jedni poscili i było im smutno, a drudzy nie.

      --
      Spieszmy się czytać posty, tak szybko znikają...
      • gaika Re: Świetlica 17.12.10, 10:32
        oby.watel napisał:

        > Ty, Gajka, że tak się bezpośrednio zwrócę do Ciebie, ciesz się, że nie wiadomo
        > o której godzinie miało miejsce to wydarzenie. Bo oprócz piątku byłaby codzienn
        > a obowiązkowa godzina postu. I to dopiero by było niesprawiedliwe, jakby jedni
        > poscili i było im smutno, a drudzy nie.

        Zasadnicza sprawa, czy post odbywałby się w świetlicy.


        A tak w ogóle jak ja się mogę cieszyć, skoro oblałam egzamin na wróżkę (nieumiejętność zachowania kamiennej twarzy). Widać w moim kodzie genetycznym nie ma zapisu ’nic-nie-robienie’.

        Ale przecież kod można zmienić u takiej co nie obalała! Nie wszystko stracone!
        • oby.watel Re: Świetlica 17.12.10, 12:15
          gaika napisała:

          > Zasadnicza sprawa, czy post odbywałby się w świetlicy.

          Niekoniecznie. Mogłoby się to odbywać na przykład za pomocą codziennej godziny ciszy. Albo klęczenia od do. Ale wyobraź sobie inna sytuację - ktoś wierzy, że jak napisze i wrzuci do skrzynki, to to chociaż przeczytane zostanie, a jakże często nie jest? Czy sobie jesteś w stanie wyobrazić sobie jakże wielce stresująca jest świadomość, że ażeby pisać trzeba się zarejestrować, a żeby się zarejestrować trzeba zbić skrzynkę, z której się później nie korzysta i jest ona niczym zbity pies?

          > Ale przecież kod można zmienić u takiej co nie obalała! Nie wszystko stracone!

          Ale tylko u dzieci, z tego co wiem. I to pod warunkiem, że jeszcze do nich nie przylgnęła przylga kocia.

          --
          Spieszmy się czytać posty, tak szybko znikają...
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka