Dodaj do ulubionych

Górniczy interes

21.04.11, 15:29
Górnicy uznali, że nic im tak nie pomoże jak zablokowanie wysyłki węgla. Liczą najwidoczniej na to, że odbiorcy rzucą się do podpisywania umów z niewiarygodnym dostawcą, dzięki temu będą mogli zapewnić nieregularne dostawy prądu. Kiedy rząd przestanie wreszcie bać się świętych krów? Kiedy podatnicy wreszcie przestaną dotować górników?

--
Spieszmy się czytać posty, tak szybko znikają...
Obserwuj wątek
    • grzespelc Re: Górniczy interes 21.04.11, 18:35
      Kiedy podatnicy wreszcie przesta
      > ną dotować górników?

      A kiedy przestaną dotować stoczniowców? Emerytów? Rolników?
      Odwal się w końcu od górnictwa! JSW jest od lat dochodowa!
      • oby.watel Re: Górniczy interes 21.04.11, 19:31
        Masz rację. Więc poprawiam: Kiedy podatnicy wreszcie przestaną dotować górników, stoczniowców, emerytów, rolników?

        Skoro JSW jest dochodowa, to czemu górnicy nie chcą by była prywatna? Bo prywatna może splajtować? Bo nic nie da marsz z kilofami i palenie opon w Warszawie?

        --
        Spieszmy się czytać posty, tak szybko znikają...
        • igor14141 Re: Górniczy interes 21.04.11, 20:48
          oby.watel napisał:

          > Masz rację. Więc poprawiam: Kiedy podatnicy wreszcie przestaną dotować górników
          > , stoczniowców, emerytów, rolników?
          Zapomniałeś o politykach?

          > Skoro JSW jest dochodowa, to czemu górnicy nie chcą by była prywatna? Bo prywat
          > na może splajtować? Bo nic nie da marsz z kilofami i palenie opon w Warszawie?

          Wiesz ja ich rozumiem- obawiają się utraty miejsc pracy, mniejszych zarobków itp.

          Wolisz dotować partie polityczne, czy samych polityków- ja wybieram górników.


          • oby.watel Re: Górniczy interes 21.04.11, 22:33
            Jakimi idiotycznymi stereotypami się posługuję? Że górnicy wiszą uczepieni budżetu i doją aż bulgocze? To stereotyp? Że strajkują i żądają gwarancji zatrudnienia, choćby kopalnia wydobywała kamienie? Nawet kopalnie złota plajtują.

            Poza tym jak można opierać biznesplan na dostawach polskiego węgla, skoro nigdy nie wiadomo kiedy górnicy zablokują tory? Co mnie gówno obchodzi co się górnikom roi? Ja chcę mieć prąd!

            --
            Spieszmy się czytać posty, tak szybko znikają...
            • grzespelc Re: Górniczy interes 22.04.11, 12:20
              > Jakimi idiotycznymi stereotypami się posługuję? Że górnicy wiszą uczepieni budż
              > etu i doją aż bulgocze? To stereotyp?

              Tak. Kopalnie płacą co miesiąc setki milionów VAT-u. Na ich zamknięciu najbardziej ucierpiałby polski podatnik, który Twoim zdaniem (albo raczej powtarzaną głupotą, bo ja tu wyniku myślenia nie widzę) dotuje górnika.

              > Poza tym jak można opierać biznesplan na dostawach polskiego węgla, skoro nigdy
              > nie wiadomo kiedy górnicy zablokują tory?

              No i znowu wymyślasz. Tory blokują kolejarze. A biznesplan na węglu opierają nasze elektrownie, które świetnie się mają, a tamtejsze przywileje są takie same, jak górnicze, a praca o wiele łatwiejsza, ale Tobie chyba wszystko jedno, ile płacisz ca prąd.
              Drogi PiS-obywatelu: mniej stereotypów, więcej wiedzy..
              • oby.watel Re: Górniczy interes 22.04.11, 13:25
                Drogi PiS-Grzespełcu - mniej zacietrzewienia, więcej myślenia. Górnicy to chyba nie prezes, nieomylny i poza wszelka krytyka, a Ty to nie członek PiSiu prezesa nie pozwalający krytykować i nie ośmielający się nawet o krytyce pomyśleć. I znowu kłamiesz.

                grzespelc napisał:

                > No i znowu wymyślasz. Tory blokują kolejarze.

                Chyba górnicy przebrani za kolejarzy, co? CytatPo dobowym postoju kopalń (zakończył się wczoraj rano) związkowcy z JSW chcą zablokować wysyłkę węgla. Zdecydowali, że blokada rozpocznie się 26 kwietnia. Ile potrwa? – Do skutku – odpowiadają.

                Po tej wymianie uprzejmości bądź łaskaw wytłumaczyć mi, tak żebym zrozumiał - jeśli górnicy nie są uczepieni budżetu, to czemu pracują w państwowej kopalni i nie chcą, żeby była prywatna? Rozumiem także, że gazety kłamią i wysłałeś już stosowne sprostowanie, którego nie omieszkasz podlinkować.
                CytatW roku 2100 spółki węglowe dostały z budżetu 400 mln zł inwestycje w nowe pokłady węgla. Państwowe firmy ze Śląska - Kompania Węglowa i Katowicki Holding Węglowy - żądały dotacji, bo nie mają szans na duże kredyty - mają za małą rentowność i za niską płynność finansową, a dodatkowo banki boją się związków zawodowych, które mają ogromny wpływ na zarządzanie. Tymczasem potrzeby inwestycyjne są ogromne - do 2015 r. potrzeba 19 mld zł. Bez inwestycji w nowe złoża za 10-15 lat obecnie eksploatowane kopalnie będą musiały zakończyć działalność.
                Po co wyciągają spółki węglowe łapy po pieniądze na dotacje? Niby płacą gigantyczne podatki, które odbierają sobie w formie dotacji. Za pieniądze wpakowane w to śmierdzące czarne gówno mielibyśmy dziesięć elektrowni atomowych i zapasy paliwa na sto lat. I nie musielibyśmy się martwić po ile będzie prąd jak przyjdzie zapłacić za przekroczenie norm emisji dwutlenku węgla. Bo górnicy pierwsi pojadą do Warszawy z kilofami i oponami, żeby domagać się zwolnienia z opłat za prąd. Bo przecież im się należy.

                --
                Spieszmy się czytać posty, tak szybko znikają...
                • grzespelc Re: Górniczy interes 22.04.11, 17:12
                  "związkowcy z JSW chcą zablokować wysyłkę węgla."

                  Ok, przed chwilą przeczytałem, że chcą to zrobić przez blokadę torów. To i tak pierwszy taki wypadek. Ciekawe, żę o kolejarzach nie piszesz...

                  > [quote]W roku 2100 spółki węglowe dostały z budżetu 400 mln zł inwestycj
                  > e w nowe pokłady węgla. Państwowe firmy ze Śląska - Kompania Węglowa i Katowick
                  > i Holding Węglowy

                  Nie zauważyłem tu JSW.

                  > Po co wyciągają spółki węglowe łapy po pieniądze na dotacje?

                  Nie umiesz czytać??

                  Za pieniądze wpakowane w
                  > to śmierdzące czarne gówno mielibyśmy dziesięć elektrowni atomowych i zapasy pa
                  > liwa na sto lat. I nie musielibyśmy się martwić po ile będzie prąd jak przyjdzi
                  > e zapłacić za przekroczenie norm emisji dwutlenku węgla.

                  To śmierdzące czarne gówno chyba Ci się w mózgu zalęgło. Jak myślisz, debilu, za czyje pieniądze miałyby być zbudowane te elektrownie atomowe, jak nie z budżetu? Myśl!!
                  • oby.watel Re: Górniczy interes 22.04.11, 17:33
                    Wiesz, przyjacielu. Bardzo miło mi się rozmawia, dopóki mnie zwolennik wodza nie zacznie obrażać, bo jedyne argumenty jakie zna to inwektywy. Wolę, by rząd dotował elektrownie atomowe niż dziury w ziemi z których z narażeniem życia wydobywa się śmierdzący, czarny syf. Syf, którego część podgrzewa atmosferę, a reszta, w postaci popiołu, zalega na olbrzymich hałdach.

                    Tylko bezczelności i tupetowi oraz przestarzałych technologiach opartych na węglu górnicy zawdzięczają, że jeszcze ktoś ich to "czarne złoto" chce kupić. A prawda jest taka, że bez inwestycji górnicy będą wydobywać kamienia. A ja nie mam zamiaru przyglądać się biernie, jak zamiast inwestować w rozwój wszystko przeżerają i wyciągają łapy po coraz to nowe dopłaty.

                    --
                    Spieszmy się czytać posty, tak szybko znikają...
                      • oby.watel Re: Poczytaj sobie, może zmądrzejesz 22.04.11, 21:11
                        Czytałem. Nie widzę związku poza tym, że grafen to czysty węgiel, a to co wydobywają w kopalni to jakaś skamielina. Za cząstkę materiału o grubości jednego atomu i powierzchni równej przekrojowi włosa trzeba zapłacić około tysiąca dolarów. Ile ton węgla tyle kosztuje? Przyszłość Polski to technologie, jak grafen, a nie czarne smrodzące gówno jednorazowego użytku. Choć górnikom wydaje się, że bez nich kraj splajtuje. Na razie plajtuje między innymi przez nich.

                        Ale jest i promyczek nadziei. Związki zawodowe niejedna firmę doprowadziły do bankructwa,. Jak choćby stocznie u nas, czy GM u nich. Więc jest nadzieja i duże prawdopodobieństwo, że zarżną też i kopalnie.

                        --
                        Spieszmy się czytać posty, tak szybko znikają...
    • diabollo Re: Górniczy interes 23.04.11, 00:58
      oby.watel napisał:

      > Górnicy uznali, że nic im tak nie pomoże jak zablokowanie wysyłki węgla. Liczą
      > najwidoczniej na to, że odbiorcy rzucą się do podpisywania umów z niewiarygodny
      > m dostawcą, dzięki temu będą mogli zapewnić nieregularne dostawy prądu. Kiedy r
      > ząd przestanie wreszcie bać się świętych krów? Kiedy podatnicy wreszcie przesta
      > ną dotować górników?

      Właśnie wróciłem, czcigodny Oby.watelu, z Polski do Niemiec.

      Jak się przekracza Polską granicę, ogarnia podróżnika wielki reklamowo-brudny-syf.
      Nie, nie, nie Polska jest syfiasta.

      Polska jest ok, sporo się zmienia, szczególnie za niemieckie pieniądze (inwestycje UE, drogi, itd), rewelacyjna w Polsce jest sfera prywatna - świetni ludzie z zajebistym poczuciem humoru, nawet z pania w kasie w Tesko można prowadzić ciekawy intelektualnie dialog - w Niemczech jest przyjemnie, choć analogiczny dialog w Aldi polega tylko na wymianie uprzejmości.

      Jeden wielki syf panuje w sferze publicznej. Publicznie Ojczyzna to jeden wielki burdel. Zasrany kiczowatymi reklamami na drogach i miastach, z bezdomnymi i z biednymi młodzieńcami proponującymi umycie mi szyb auta na parkingu (zawsze się zgadzam), psimi gównami i syfiastym otoczeniem, jak tylko wyjdzie się poza piękny parkan prywatnej willi czy zamkniętego osiedla.

      Nie byłem w Ameryce Południowej, ale z opowieści kolegi z pracy, który zajmuje się Amerykami (kiedy sam zajmuję się Azją), domyślam się, że w Polsce jesteśmy jakoś tak w pół kroku do Brazyli.

      Naprawdę nie rozumiem, dlaczego nikt nie definiuje najwięszego wyzawania stojącego przed Polską - potrzebę rewolucyjnej zmiany sfery publicznej.

      A teraz wróćmy do górników. Znowu tak się składa, że kiedyś we Wrocławu pracowałem w spółkach ABB po wielkim niegyś Dolmelu i sprzedawaliśmy wtedy wielkie silniki i urządzenia do nich do kopalń na Górnym Śląsku. No i (wtedy młodzieńcem byłem po studiach), kontrachenci wzięli mnie pod ziemię (to była dokładnie kopalnia Gliwice), na wielogodzinną "wycieczkę", żeby zobaczyć jak wygląda kopalnia na dole, jak wyglądają wyrobiska, itd.

      Po pierwsze, w wielkim, polskim burdelu lat 90tych byłem w pozytywnym szoku logistyką i organizacją tego całego przedsiębiorstwa.
      Po drugie warunkami pracy pod ziemą.
      Po trzecie specyficzną kulturą - może środowiskową, może regionalną tych ludzi.
      Nawet takiego ateistę jak mnie (a wtedy chyba byłem bardziej radykalnym ateistą niż dzisiaj) bawiło, że te hanyskie zakapiory, które pewnie po "szychcie" kurwują, że aż miło, tam pod ziemią mówią... nie uwierzycie, kurwa, zawsze mówią na powitanie...:"szczęść boże".

      No, więc, czcigodny Oby.watelu, nie jestem sentymentalny.
      Bardzo bym chciał, żeby wszystkie śląskie koplanie zostały zamknięte, a polska energetyka przestała opierać się na barbarzyństwie spalania węgla.
      Może to kiedyś nastąpi za sprawą energetyki jądrowej czy innych technologii przyszłości wytwarzania energii na wielką skalę.

      Niemniej zanim to nastąpi, czcigodny Oby.watelu, z całą miłością i szacunkiem do Ciebie, pozwól, że szczerze Ci napiszę: odpierdol się od panów górników.
      Cała Polska żyje z ich pracy i kopalin Śląska.

      To, że miedia pokazują górników jako "darmozjadów" czy ich związki zawodowe jako "zadymiarzy" nie oznacza, że takimi są.

      Górnicy walczą o swoje interesy dużo uczciwiej, niż ci, którzy walczą o swoje interesy socjotechniką i kłamstwami. A to najczęściej druga strona medalu.

      Kłaniam się nisko.
      • oby.watel Re: Górniczy interes 23.04.11, 09:51
        Czcigodny Diabollo. Najwidoczniej nie zauważyłeś byłeś, że ja do górników nic nie mam. Gdyby czcigodny Grzespelc nie miał zaników pamięci w amoku to też przypomniał by sobie co pisałem. Złego słowa nie powiem o górnikach. Oni są skuteczni i postępują racjonalnie. Pretensje mam do rządu, który idzie na ustępstwa. Nie tylko przed górnikami, którzy jednak muszą kilka opon spalić żeby coś osiągnąć, ale także przed rolnikami, którzy jak widać nie muszą nawet kiwnąć palcem, wystarczy, że mają "swoich" u żłobu.

        Może powiem tak, mając nadzieję, że nawet PiSiowski aparatczyk zrozumie - nie mam pretensji do tych, którzy korzystają z przywilejów, tylko do tych, którzy je rozdają i nie mają odwagi odebrać. Natomiast stwierdzenie, że cała Polska żyje z ich pracy i kopalin Śląska, i opowieści o czarnym złocie dzięki któremu Polska rosła w siłę, a ludziom żyło się dostatnio, być może prawdziwe były za Gierka, ale nie teraz. Prawda jest taka, że większość elektrowni, zwłaszcza na północy Polski kupuje węgiel za granicą, bo nie chce ryzykować dostaw od niesolidnych kontrahentów.

        --
        Spieszmy się czytać posty, tak szybko znikają...
        • grgkh Re: Górniczy interes 23.04.11, 20:45
          oby.watel napisał:


          > Może powiem tak, mając nadzieję, że nawet PiSiowski aparatczyk zrozumie - nie m
          > am pretensji do tych, którzy korzystają z przywilejów, tylko do tych, którzy je
          > rozdają i nie mają odwagi odebrać.

          A co to znaczy "mieć pretensję"?

          O, na przykład kościół korzysta z przywilejów (chyba nie masz do niego o to pretensji), a dają mu te przywileje obywatele (to chyba do nich, a więc do siebie samego także, mieć pretensje powinieneś)?

          Co powoduje, że przywileje są rozdawane? Lokalna fluktuacja kwantowa?

          --
          Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
          Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka