Dodaj do ulubionych

słońce otoczyło się wielobarwną obręczą

14.05.11, 09:29
nad Fatimą, oczywiście. Najprawdopodobniejsza przyczyna tego fenomenu to taka, że JP 'się wstawił'.

przed bazyliką fatimską dało się słyszeć opinie, że niecodzienne zjawisko meteorologiczne można przypisać "wstawiennictwu Jana Pawła II".

tinyurl.com/3d78dh9


Edytor zaawansowany
  • oby.watel 14.05.11, 09:57
    Zamiast robić kółka na niebie niech się wstawi za Dolnym Śląskiem, żeby w tym roku znowu ludzie nie musieli się na dachach chronić przed wodą. Wtedy też płaczą.

    --
    Spieszmy się czytać posty, tak szybko znikają...
  • chickenshorts 14.05.11, 10:14
    Pomijając nawet special relationship JePego z Fatimą, Fatimski płacz i płacz dolnośląski to przecież tak różne byty jak... niebo i ziemia
  • oby.watel 14.05.11, 10:22
    Przypominam, iż na egzaminie dzieciaki musiały wykazać, że Karol Wojtyła po przekształceniu w Jana Pawła II pozostał patriotą. Dostały za zadanie wykazanie nieprawdy?

    --
    Spieszmy się czytać posty, tak szybko znikają...
  • chickenshorts 14.05.11, 10:29
    oby.watel napisał:

    > Przypominam, iż na egzaminie dzieciaki musiały wykazać, że Karol Wojtyła po prz
    > ekształceniu w Jana Pawła II pozostał patriotą. Dostały za zadanie wykazanie ni
    > eprawdy?

    pozostał patriotą, ale watykańskim, którym stał się był przyjmując święcenia, jak wykazał p. Jaś Kapela
  • oby.watel 14.05.11, 10:45
    No to pięknie. Przypomina mi się opowieść o kapłanach egipskich, którzy bardzo sprytnie wykorzystywali swoją wiedzę, na przykład o terminie zaćmień Słońca. Kto by pomyślał, że nawet dziś znajdą się tacy, którzy dobrowolnie dają wiarę takim bredniom. Że w XXI wieku są ludzie skłonni przypisywać zjawiska atmosferyczne "wstawiennictwu". I nawet wiedzą czyjemu - Karol się wstawił u syna, syn u ducha, a duch u ojca, choć to wszystko jedno, i posłusznie zostało przygotowane widowisko ku uciesze gawiedzi. Tylko dlaczego kompletnie bez sensu? Czemu JP II nie wstawił się w sprawie męża stanu podróżującego samolotem? Pielgrzymów pędzących autobusem z górki na pazurki? Japończyków ginących w Tsunami? Hiszpanów ginących pod gruzami?

    --
    Spieszmy się czytać posty, tak szybko znikają...
  • uffo 14.05.11, 18:49
    piekne. Nigdy nie widzialem takiego zjawiska. Co prawda kojarzy mi sie z biblijnym zjawiskiem teczy po destrukcji potopem. I jako ze osobiscie preferuje metaforyczne pojmowanie rzeczywistosci, wiec w tym kontekscie to samoograniczenie sie slonca roznokolorowym pierscieniem jest pieknym odzwierciedleniem faktu iz akceptacja ronorodnosci istnienia jest jakas istotna forma harmonii energii zycia. Moze to wlasnie taki znak dla katolikow, i nie tylko. A w kontekscie papieza JPII, tym bardziej. Ekumenizm etc. Ostatnie rewolucje arabskie zaczely sie, w moim prywatnym odczuciu, od wybuchow na sloncu. A tu taka kulminacja. Ladnie. Jung twierdzil ze wszystkie niewytlumaczalne, w konwencjonalnie racjonalny sposob, zjawiska/anomalie w naturze postrzegane przez wiele osob w sposob obiektywny, sa projekcja nieuswiadomionych tresci w danym obszarze kulturowym (lub teligijnym), ktory posiada nature kolektywna. Gdyby ta tresc zostala wlasciwie zasymilowana, czyli zindywidualizowana, nie dochodziloby do takich projekcji. W tym kontekscie mozna by zinterpretowac to zjawisko jako wyparcie koniecznosci akceptacji innosci i roznorodnosci z kolektywnej psyche katolickiej. Innymi slowy, faktycznie, jest to problem dotyczacy tej sfery (katolickiej) religijnej umyslowosci. No i symbol kola jako uniwersalnej calosci, spelnienia (rowniez zjednoczenia kwadratury czytez archetypalnej czworcy), zjednoczenia psyche. No, no, prawie ze jak talerzyk UFO, tylko ze statyczny, spelniony. WIdac ze podswiadomosc katolicka wali glowa w mur obsesyjnie zarozumialej swiadomosci katolikow, i niewiele moze wskorac. Takie nieuswiadomione projekcje wedle Junga moga miec bardzo destrukcyjne konsekwencje gdyz groza jakims niekontrolowanym wybuchem (np.agresji lub samodestrukcji). Coz, jesli nie po dobremu to po zlemu, ale szydlo musi wyjsc z worka. A zmiana musi nastapic. Alleluja!
  • oby.watel 14.05.11, 19:17
    Trudno się dziwić, że nigdy nie widziałeś tego zjawiska, bo najwidoczniej stąpasz twardo po ziemi i nie spoglądasz w Słońce. Takie zjawisko występuje bardzo często tam gdzie powietrze przesycone jest wodą, niebo pokrywa się lekka białą mgiełka. Kilka dni temu widziałem coś takiego na w Krakowie. Też się popłakałem patrząc jak idiota prosto w Słońce...

    --
    Spieszmy się czytać posty, tak szybko znikają...
  • uffo 14.05.11, 21:26
    he,he, a to pewnie znak od smoka wawelskiego.
  • uffo 30.05.11, 14:16

    www.youtube.com/watch?v=ivEedFv6Q3M&feature=related

    oby.watel napisał:

    najwidoczniej stąpa
    > sz twardo po ziemi i nie spoglądasz w Słońce.
  • oby.watel 30.05.11, 15:18
    Dlaczego piękne słowa Miłosza napisane po polsku śpiewają z rosyjskim akcentem?

    --
    Spieszmy się czytać posty, tak szybko znikają...
  • uffo 30.05.11, 18:32
    może dlatego, że słowiańska dusza posiada wiele barw?

    oby.watel napisał:

    > Dlaczego piękne słowa Miłosza napisane po polsku śpiewają z rosyjskim akcentem?
    >
  • gaika 14.05.11, 22:13
    No przecież niezbadane są wyroki.
  • z2006 14.05.11, 13:06
    "To jest po prostu zjawisko halo.

    pl.wikipedia.org/wiki/Halo
    de.wikipedia.org/wiki/Halo_(Lichteffekt)
    Fatima jest niedaleko miejsca, dzie mieszkałem kilka miesięcy - zjawisko halo widziałem prawie codziennie rano. W Polsce też nierzadko można je zauważyć."

    www.tokfm.pl/Tokfm/1,103086,9596122,Fatima__Zjawisko_na_niebie_po_uroczystosciach_ku_czci.html
    --
    "Jako protestantka mam inne wierzenia i wyobrażenia Boga, wspólnoty wierzących czy Kościoła niż pan TT." - napisała szoszan.
    forum.gazeta.pl/forum/w,904,124407652,,Polska_ustami_Boga.html?s=2&v=2
  • vobi10 15.05.11, 12:23
    przyłaczyłeś się do chóru pitolacych coś heretyków? Owszem na niebei wciąz dzieje sie coś fascynującego lecz jeśli dzieje się komaptybilnie z określonym wydarzeniem np.religijnym sądzę,ze może to jednak dawać do myslenia i może warto mniej kategorycznie się o takich zjawiskach wypowiadać,bez tego tonu besserwiserstwa?
    W mediach poruszano już jako dający do myslenia nagły porywisty wicher na placu św.Piotra w czasie pogrzebu Jana Pawła 2,który to nawet zamknął z trzaskiem lekcjonarz,ponadto kilka lat temu media pisały też o pięknej tęczy,która ukazała sie nad Birkenau w czasie przemówienia przebywajacego tam wtedy Papieża Benedykta 16,ech heretycy...
  • chickenshorts 15.05.11, 15:04
    nie poszły na marne. Grzeczna dziewczynka. Prymuska.

    vobi10 napisała:
    > W mediach poruszano już jako dający do myslenia nagły porywisty wicher na p
    > lacu św.Piotra w czasie pogrzebu Jana Pawła 2,który to nawet zamknął z trzaski
    > em lekcjonarz

  • oby.watel 15.05.11, 17:17
    Nie wyśmiewaj się. Każde zjawisko ma swoją przyczynę. Pan nic innego nie robi tylko słucha wstawiających się i wykonuje ich polecenia. Burza z piorunami podczas wystąpienia prezesa PiSiu nie była dziełem przypadku, ale efektem wstawiennictwa. Albo wybuch wulkanu po ogłoszeniu, że pogrzeb odbędzie się w dawnej stolicy, a nie w obecnej.

    --
    Spieszmy się czytać posty, tak szybko znikają...
  • gaika 15.05.11, 17:38
    vobi10 napisała:

    > przyłaczyłeś się do chóru pitolacych coś heretyków? Owszem na niebei wciąz dzi
    > eje sie coś fascynującego lecz jeśli dzieje się komaptybilnie z określonym wyda
    > rzeniem np.religijnym sądzę,ze może to jednak dawać do myslenia i może warto
    > mniej kategorycznie się o takich zjawiskach wypowiadać,bez tego tonu besserwi
    > serstwa?

    A twierdzenie, że pogoda daje znaki to nie herezja?
  • vobi10 15.05.11, 17:58
    zez rozumieniem, to Bóg daje nam w życiu różne znaki, także przy pomocy zjawisk przyrodniczych,przemawia do nas takim ęzykiem znaków ,który jesteśmy w stanie zrozumieć.
  • gaika 15.05.11, 18:11
    vobi10 napisała:

    > zez rozumieniem, to Bóg daje nam w życiu różne znaki, także przy pomocy zjaw
    > isk przyrodniczych,przemawia do nas takim ęzykiem znaków ,który jesteśmy w s
    > tanie zrozumieć.

    Vobi10-czytaj z 'wyczuciem' humoru.

  • chickenshorts 15.05.11, 17:59
    Są cuda i są herezje. Jednym z takich 'cudów' jest bezkarna żywotność Kościoła kat. w naszym kraju, ale z kolei stwierdzenie tego może być uznane za herezję. Podobnie z pogodą:
    > jeśli dzieje się komaptybilnie z określony
    > m wydarzeniem np.religijnym
    to cud. Komaptybilnie jest kluczowe.
  • gaika 15.05.11, 18:14
    chickenshorts napisał:


    > to cud. Komaptybilnie jest kluczowe.

    Taaa, bo maluczkim się marzy, że Stwórca do nich przemawia... bo bez znajdowania konstruowanych przez siebie potwierdzeń, się nie ujedzie?
  • vobi10 15.05.11, 19:40
    wy jak fanatycy,wszystko wiecie najlepiej nie dopuszczacie żadnej innej opcji,te wygłaszane z taką pewnością siebie sądy,tylko pozazdrościć pychy intelektualnej.
  • oby.watel 15.05.11, 21:13
    > wy jak fanatycy,wszystko wiecie najlepiej nie dopuszczacie żadnej innej opcji, te
    > wygłaszane z taką pewnością siebie sądy,tylko pozazdrościć pychy intelektualnej.

    > to Bóg daje nam w życiu różne znaki, także przy pomocy zjawisk przyrodniczych,przemawia
    > do nas takim ęzykiem znaków ,który jesteśmy w stanie zrozumieć.

    Prawda najprawdziwsza. Nie ma jaśniejszego i bardziej zrozumiałego znaku od kółka na czole nieba.

    --
    Spieszmy się czytać posty, tak szybko znikają...
  • uffo 16.05.11, 04:36
    a gdzie heretycy mieliby sie wypowiadac jesli nie tutaj, na forum, jakby nie bylo....heretykow? A humor, niekoniecznie przesmiewczyjestchyba rowniez niezbedny zeby nie popadac w jakas ostatecznosc i absolutna poprawnosc. Mozna miec jakis dystans, rowniez do wlasnych i cudzych przekonan? Przeciez nie biegam na fora katolickie i nie 'nawracam' nikogo. Czy aby na pewno heretyk jest zarozumialy, bo ma swoje zdanie, przeciwne do orotodoskyjnego, a ortodoks nie ma zadnej pychy skoro w delektowaniu sie zjawiska niebieskiego przeszkadza mu jakas przeciwna opinia, wyrazana w dziupli heretykow? Przeciez wlasnie chodzi o zachowanie roznorodnosci, wieokolorowosci..... Oczywiscie ze kazda opinia brzmi jednoznacznie i moze byc odbierana negatywnie w stosunku do przeciwnych. Ale taka jest ograniczona natura werbalnej ekspresji. I od tego jest zrozumienie i wybaczenie, by moc sie wzajemnie tolerowac bez wycofywania sie z wlasnego stanowiska.
  • vobi10 16.05.11, 08:20
    dyplomatycznie napisałeś.Ja tu nikogo do swoich racji przekonywać nie zamierzam,napisałamdoz2006,który się nei odezwał,a zbulwersowałó mnei,żeon ortodoks podlizuje się wtymwypadku Wam heretykom uznając to niezwykłe zjawisko li tylko za pospolite "halo"I tyle.Pozdrawiam serdecznie tutejszych indywidualistów i heretyków.
  • oby.watel 16.05.11, 11:19
    Podlizywanie się to cecha w zasadzie obca heretykom. Podlizywaniem się jest natomiast robienie ze zwykłego zjawiska atmosferycznego jakiegoś wielkiego halo, przypisywaniu go bogu. Podlizywaniem się bezmyślnym, ponieważ przypisywanie bogu każdego kropli deszczu, płatka śniegu, błyskawicy czy innych zjawisk jest bluźnierstwem, bo czyni ze stwórcy głupka, który na każdym kroku musi udowadniać swoją moc i dawać jakieś znaki. Bo bez tego jego moc jest niewiarygodna?

    Z drugiej strony gdy na katolickiej uczelni duszpasterz jest nazywany łajdakiem i kłamcą, czy to nie znak, bardziej wymowny niż kółko na niebie, że podatnicy powinni przestać łożyć na tę uczelnię?

    --
    Spieszmy się czytać posty, tak szybko znikają...
  • uffo 16.05.11, 16:58
    rowniez serdecznie pozdrawiam. Zabrzmialo ogolnie, wiec i ja ogolnie. Choc zaogolnienia zazwyczaj bywaja niesprawiedliwe. A za pospolite to ja to zjawisko nie uznaje. Raczej wlasnie bardzo niepospolite. Och, gdyby natura ludzka byla tylko pospolita, albo tylko intelektualna, albo tylko zabobonna, to zycie byloby o wiele, wiele prostsze.
  • z2006 17.05.11, 17:41
    Bo na tych zdjęciach i filmikach widać halo w formie najbardziej standartowej - taki pakiet podstawowy.
    --
    "Jako protestantka mam inne wierzenia i wyobrażenia Boga, wspólnoty wierzących czy Kościoła niż pan TT." - napisała szoszan.
    forum.gazeta.pl/forum/w,904,124407652,,Polska_ustami_Boga.html?s=2&v=2
  • z2006 17.05.11, 17:38
    Podobno w średniowieczu zjawisko halo uznawano zaznak GNIEWU Bożego...
    --
    "Jako protestantka mam inne wierzenia i wyobrażenia Boga, wspólnoty wierzących czy Kościoła niż pan TT." - napisała szoszan.
    forum.gazeta.pl/forum/w,904,124407652,,Polska_ustami_Boga.html?s=2&v=2
  • z2006 17.05.11, 17:37
    vobi10 napisała:

    > przyłaczyłeś się do chóru pitolacych coś heretyków? Owszem na niebei wciąz dzi
    > eje sie coś fascynującego lecz jeśli dzieje się komaptybilnie z określonym wyda
    > rzeniem np.religijnym

    Jak napisałem w poprzednim poście, w okolicach Fatimy czy Lizbony to zjawisko bardzo powszechne. Fakt, że prawie codziennie przypada wspomnienie jakiegoś świętego albo świętej, ale...

    A wiesz, że kiedy na boisku szkolnym graliśmy w piłkę w ramach lekcji WF w podstawówce zobaczyliśmy aż 5 kręgów układających się w kształt krzyża? Na szczęście propaganda pseudocudów w Polsce nie była jeszcze tak rozwinięta wink i mogłem kolgom wytłumaczyć, co to za naturalne zjawisko...

    sądzę,ze może to jednak dawać do myslenia i może warto
    > mniej kategorycznie się o takich zjawiskach wypowiadać,bez tego tonu besserwi
    > serstwa?

    Cóż, ja naprawdę coś o tym wiem - i teoretycznie, i praktycznie. wink

    > W mediach poruszano już jako dający do myslenia nagły porywisty wicher na p
    > lacu św.Piotra w czasie pogrzebu Jana Pawła 2,który to nawet zamknął z trzaski
    > em lekcjonarz,ponadto kilka lat temu media pisały też o pięknej tęczy,która uk
    > azała sie nad Birkenau w czasie przemówienia przebywajacego tam wtedy Papieża
    > Benedykta 16,ech heretycy...

    Z jakim dogmatem wiary katolickiej ma związek zjawisko halo, wiatr albo tęcza???

    "W chrześcijaństwie od pierwszych wieków herezją określano wybiórczą interpretację prawd wiary, Pisma Świętego, symboli – eksponowanie jednych prawd i pomijanie innych. Wobec osób, które trwały przy swoim zdaniu wbrew opinii synodów i papieży, ogłaszano anatemę. Według definicji podanej przez Tomasza z Akwinu (1225-1274), herezja polega na odrzuceniu w mniejszej lub większej części depozytu wiary[potrzebne źródło] – nauki Kościoła na temat wiary i moralności, nie zaś kwestii liturgicznych, organizacyjnych itp. Definicję tę Tomasz sformułował w odniesieniu do Kościoła katolickiego, jednak pozostałe wyznania chrześcijańskie ujmują istotę herezji w sposób bardzo podobny."

    pl.wikipedia.org/wiki/Heretyk
    Co prawda według niektórych filozofów wsztstko jest cudem, ale własnie dlatego takie "cuda" nie dowodzą niczego (w szczególności żadnej prawdy wiary).
    --
    "Jako protestantka mam inne wierzenia i wyobrażenia Boga, wspólnoty wierzących czy Kościoła niż pan TT." - napisała szoszan.
    forum.gazeta.pl/forum/w,904,124407652,,Polska_ustami_Boga.html?s=2&v=2
  • z2006 17.05.11, 17:56
    "Plemię niewierne szuka znaku."

    ""Albowiem nie dał nam Bóg ducha bojaźni
    ale mocy i miłości, oraz trzeźwego myślenia."

    Zgodnie z nauczaniem Kościoła katolickiego wszystko, w co trzeba wierzyć, by osiągniąć zbawienie, zostało przekazane ludzkości przed śmiercią ostatniego z apostołów.

    Naprawdę nie trzeba wierzyc w cuda eucharystyczne, objawienia fatimskie itd.
  • grgkh 17.05.11, 21:25
    z2006 napisał:

    > Zgodnie z nauczaniem Kościoła katolickiego wszystko, w co trzeba wierzyć, by os
    > iągniąć zbawienie, zostało przekazane ludzkości przed śmiercią ostatniego z apo
    > stołów.

    Biedny bożek, któremu od tamtej chwili odmawia się prawa do dania jakiegoś znaku. wink I przemądrzali wierzący w siebie, którzy mają pewność, że istnieje możliwość odróżnienia sygnału naturalnego od boskiego. Jest tylko jeden typ informacji - pochodzącej spoza świadomości i generującej w niej skutek myślowy.

    > Naprawdę nie trzeba wierzyc w cuda eucharystyczne, objawienia fatimskie itd.

    Wiara to logiczny absurd.

    --
    Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
    Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
  • uffo 18.05.11, 04:43
    ale, bez logicznego absudu, nie istnialaby logika.

    grgkh napisał:
    > Wiara to logiczny absurd.
  • grgkh 18.05.11, 23:15
    uffo napisał:

    > ale, bez logicznego absudu, nie istnialaby logika.
    >
    > grgkh napisał:
    > > Wiara to logiczny absurd.

    Dlaczego? Logika, to element działania programów. Programem jest Wszechświat. Zawiera go w sobie każdy byt, który reaguje na swoje otoczenie, a skutkiem czego jest jego przetrwanie.

    Właśnie tak - przetrwanie nie byłoby możliwe dla działania chaotycznego, pozbawionego logiki, a więc to, co istnieje, z samej swojej natury jest logiczne.

    Logika ludzkiego myślenia jest tylko powtórzeniem tej, która jest istota Wszechświata (jego fizyki opartej na osi czasu czyli zmienności). Ludzka logiką opisujemy porządek, który zauważamy. Bez niej myślenie nie istniałoby.

    --
    Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
    Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
  • grgkh 18.05.11, 23:17
    Ale masz rację, Uffo, logiczny absurd jest także częścią tej logiki i z niej wynika.

    --
    Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
    Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
  • uffo 18.05.11, 23:53
    to ciekawa teoria, ale podejrzewam iz bez absurdu nie istnialaby swiadomosc tego co nie absurdalne, a wiec rowniez logiczne. Choc oczywiscie absurd ma swoja logike. Niemniej dopiero wspolistnienie tych przeciwienstw daje jakas szanse na zaistnieie swiadomej logice. Jak mniemam (co prawda nie wiem jak to sie ma do myslenia, ale proces myslowy bedac w duzym stopniu procesem doknywujacym sie w swiadomosci, choc nie tylko, rowniez chyba zasadza sie na mozliwosci scierania sie przeciwienstw?). A zatem absurd choc nie istnieje, to istnieje z samego faktu istnienia swego zaprzeczenia. Gdyby absurd nie istnial, nie istnialaby logika. Albo, czy istnieje logika, ktora nie zasadzalaby sie na swoim zaprzeczeniu? A skoro istnieje rzeczywiscie, to znaczy iz jej zaprzeczenie istnieje rownie rzeczywiscie. W przeciwnym razie logika bylaby iluzja. Czy to znaczy ze, wracajac do starozytnego absurdalnego dylematu, Bog istnieje dlatego (i dzieki temu ze) istnieje pojecie Jego niebytu? Niebyt zaklada byt. Albo, zakladanie jakiegos niebytu opiera sie na uznawaniu jego bytu. Uznaje sie niebyt pewnego bytu swiadomie, jenoczesnie stajac sie podswiadomie jego streczycielem. Bez niebytu bytu, nie byloby swiadomego bytu niebytu. Gdyby nie istnial pewien byt, nie bylby on w zaden sposob okreslany, chocby potencjalnie, jako jakikolwiek (swiadomy) dylemat, albo chocby niebyt.
  • grgkh 19.05.11, 20:37
    Logika jest oparta m.in. na dwóch elementarnych definicjach: prawdzie i fałszu.

    Zrozumiałem Cię tak, że absurd jest odniesieniem do fałszu. Zdolność zauważenia absurdu jest równoznaczna z kwalifikacją tego jako fałsz.

    --
    Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
    Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
  • uffo 19.05.11, 21:23
    po angielsku ladniej to brzmi (a moze logiczniej?): validity vs. fallacies. Poniewaz codzis wydaje sie prawda i jako takie znajduje funkcjonalne zastosowanie, jutro moze przestac byc uzyteczne w kontekscie rozwijajacych sie dynamicznie zapotrzebowan ludzkosci. A zatem nie wnikam w osad tego co jest prawda a co falszem, bo rozne dziedziny zycia roznie moga na to patrzec. Nie wydaje mi sie zeby mozna bylo jednoznacznie zdefiniowac prawde i falsz. Ale ja nie o tym, tylko o tym iz nie ma prawdy bez falszu, poniewaz wzajemnie sie okreslaja w swiadomosci. Tak samo z logika. Czy istnieje logika, siwadomosc logiki bez zakladanej, chocby milczaco, obecnosci nie-logiki, czyli absurdu?


    grgkh napisał:

    > Logika jest oparta m.in. na dwóch elementarnych definicjach: prawdzie i fałszu.
    >
    > Zrozumiałem Cię tak, że absurd jest odniesieniem do fałszu. Zdolność zauważenia
    > absurdu jest równoznaczna z kwalifikacją tego jako fałsz.
    >
  • grgkh 19.05.11, 23:24
    uffo napisał:

    > po angielsku ladniej to brzmi (a moze logiczniej?): validity vs. fallacies. Pon
    > iewaz codzis wydaje sie prawda i jako takie znajduje funkcjonalne zastosowanie,
    > jutro moze przestac byc uzyteczne w kontekscie rozwijajacych sie dynamicznie z
    > apotrzebowan ludzkosci.

    Z tym się zgadzam. Reguły, które określają działanie świata w danym kontekscie, przestają być prawdziwe dla innych warunków.

    > A zatem nie wnikam w osad tego co jest prawda a co fals
    > zem, bo rozne dziedziny zycia roznie moga na to patrzec.

    Ale przecież jakoś świat opisujemy. Tworzymy reguły jego działania, tak? Po co, jeśli - jak twierdzisz - i tak mogą być fałszywe? Bo potrzebujemy określać, co się stanie, chcemy przewidzieć skutki naszych decyzji i działań. Zrozumiałe jest, że reguły zweryfikowane na sposób naukowy (wiadomo, na czym to polega) dają nam największą szansę na skuteczne działanie. I po to nam jest potrzebna prawda. I dlatego staramy się do niej zbliżyć - tak jest dal reguł opisujących skomplikowane kontekstowo otoczenie.

    > Nie wydaje mi sie zeb
    > y mozna bylo jednoznacznie zdefiniowac prawde i falsz.

    Oczywiście, że takie definicje istnieją. Na nich opiera się wszystko, czego chcemy się dowiedzieć o świecie, a potem konstruowana według prawdziwych reguł technologia, która dała nam, w porównaniu do reszty świata ożywionego, gigantyczną przewagę.

    Prawdę i fałsz dokładnie można określić w systemach, w których znane są założenia początkowe, jak w matematyce lub teoretycznych naukach o świecie budowanych od takich założeń (np. mechanika kwantowa). Prawda i fałsz odnoszą się do logicznego rachunku zdań i jednoznacznie wynikają z reguł logiki, które odkryliśmy i opisaliśmy.

    > Ale ja nie o tym, tylko
    > o tym iz nie ma prawdy bez falszu, poniewaz wzajemnie sie okreslaja w swiadomos
    > ci. Tak samo z logika. Czy istnieje logika, siwadomosc logiki bez zakladanej, c
    > hocby milczaco, obecnosci nie-logiki, czyli absurdu?

    Nie rozumiem Twojego ostatniego zdania... Przede wszystkim absurd definiuję inaczej niż Ty. Dla mnie absurd, jego odnalezienie w zdaniach, to konstatacja, że coś, co wyglądało początkowo na prawdziwe lub było tak przedstawiane, widzę teraz jako fałszywe.

    Brak logiki (obecność nie-logiki) wyklucza skutki prawdy lub fałszu przenoszone na grunt logiki, bo to jest definicyjny chaos.

    Jeśli ja mam się wypowiadać o prawdzie lub fałszu to czynię to wtedy, gdy używam logiki, nigdy z jej pominięciem, przy czym w przypadku niepełnych danych mogę do takiego określenia nie dojść, i wtedy wstrzymuję się przed deklaracją.

    > grgkh napisał:
    >
    > > Logika jest oparta m.in. na dwóch elementarnych definicjach:
    > > prawdzie i fałszu.
    > >
    > > Zrozumiałem Cię tak, że absurd jest odniesieniem do fałszu.
    > > Zdolność zauważenia absurdu jest równoznaczna z kwalifikacją
    > > tego jako fałsz.

    --
    Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
    Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
  • uffo 20.05.11, 00:33
    nie, nie, po prostu nie chce klasyfikowac, bo wlasnie pewne rzeczy moga wydawac sie absurdem z mojego prywatnego punktu widzenia, a przeciez bywaja/sa/moga byc uzyteczne z jakiegos innego, w szczegolnosci jakiegos fachowego, prahtycznego punktu widzenia. Tak jak ze wschodami i zachodami slonca. Chodzilo mi tylko o to by zostawic jakas przestrzen wzglednosci dla absurdu, ktory tez moze posiadac pewna specyficzna logike, choc jest nielogiczny powqiedzmy z filozoficznego punktu widzenia. Z tego tez wzgledu nie interesuje mniejednoznaczne opisywanie swiata. Poniewaz prawda jest kompleksowa, i czesto to co wydawalo sie kiedys absurdem dzisiaj jest prawda, a to co wydawalo sie faktem dzisiaj jest absurdem (jak np. czysto zmyslowe postrzeganie rzeczywistosci - wschody i zachody slonca, etc.). Rozumiem iz kategoryzowanie bywa konieczne w technologii, ale ogolnie wole pewnna elastycznosc.

    Twoja definicja absurdu jest czescia mojej, ale ja mniej praktycznie to okreslilem. Wlasnie bardziej po, ze tak rzeke, haideggerowsku, heglowsku (ale humorystycznie). Cala struktura myslenia i swiadomosci, opiera sie w moim mniemaniu na interakcji przeciwienstw, zazwyczaj skrajnych par przeciwienstw. Bol radosc, harmonia chaos, byt niebyt, cos, nicosc, etc. I tak samo widze logike, ktora obojetnie jakiej jest wewnetrznej natury i co rozpatruje w sobie, zawiera sie jednoczesnie w tym bezustannie obecnym dualizmie i oscylacji miedzy tym co miesci sie w ramach tego co uznaje sieza logiczne, a tym co nie uznaje sie za logiczne. Bez tego styku logiki i nie-logiki, nie byloby logiki, przynajmniejw ludzkiej swiadomosci. Wszystkie procesy wewnatrz logiczne opieraja sie na scieraniu sie tych przeciwienstw samookreslajacych sie dzieki temu. Na to wskazywal wlasnie Scheler kiedy mowil iz skrajnie ateistyczna pozycja jest iluzoryczna bo nie potrafi uznac zaleznosci swojego istnienia od nieswiadomie zakladanej pozycji teistycznej. To jest, jak on to okreslal, tkwieniem w iluzji. Gdyby nie bylo tej relacji i istnialby tylko ateizm w ksztalcie jaki rosci sobie do tego skrajny ateizm, wowczas nie istnialby zaden ateizm w zadnej formie swiadomej. Nie byloby problemu. Nie byloby swiadomosci tego czy tamtego. Byc moze byloby to co Nietzsche okreslal mianem 'ponad dobrem i zlem.' Poza prawda i falszem. Prawda i falsz sa danymi wzglednymi, ktorych uznawanie za prawde czy falsz, zalezy od stanu swiadomosci i potrzeb na danym etapie rozwojowym clowieka.

    Zdolnosc zauwazenia absurdu jest rowniez zdolnoscia do zauwazenia prawdy dzieki istnieniu absurdu. Gdyby zauwazenie absurdu bylo calkowicie pozbawione istnienia absurdu, nie byloby zauwazalne. A przynajmniej jego oglad bylby zludny i iluzoryczny, gdyz pozbawiony bezposredniego doswiadczenia.


    grgkh napisał:
    > Ale przecież jakoś świat opisujemy. Tworzymy reguły jego działania, tak? Po co,
    > jeśli - jak twierdzisz - i tak mogą być fałszywe? Bo potrzebujemy określać, co
    > się stanie, chcemy przewidzieć skutki naszych decyzji i działań. Zrozumiałe je
    > st, że reguły zweryfikowane na sposób naukowy (wiadomo, na czym to polega) dają
    > nam największą szansę na skuteczne działanie. I po to nam jest potrzebna prawd
    > a. I dlatego staramy się do niej zbliżyć - tak jest dal reguł opisujących skomp
    > likowane kontekstowo otoczenie.
    >
  • z2006 18.05.11, 04:52
    grgkh napisał:

    > Biedny bożek, któremu od tamtej chwili odmawia się prawa do dania jakiegoś znak
    > u. wink

    Nie zrozumiałeś. Chodzi o to, że późniejsze objawienia są tylko jakby komentarzem do objawienia publicznego przekazanego przez apostołów.

    "Tradycja i Pismo Święte, wzajemnie ściśle ze sobą powiązane, stanowią tzw. "objawienie publiczne" (łac. revelatio). Należy odróżnić od niego "objawienia prywatne" (łac. apparitio). Uznane przez Kościół objawienia prywatne są rozumiane jako pomoc w odczytaniu i praktykowaniu objawienia publicznego w życiu Kościoła. Np. objawienia w Lourdes (1858) pomogły rozpowszechnić i utwierdzić wśród wiernych i duchowieństwa wiarę w niepokalane poczęcie Maryi, Matki Bożej. Dogmat o Niepokalanym Poczęciu ogłoszony został przez papieża Piusa IX cztery lata wcześniej (1854)[4]. Objawienia prywatne nie mają zatem merytorycznego wpływu na treść dogmatów i podstaw wiary, mogą mieć wpływ na ich rozumienie i przyjęcie, a czasem pośrednio na sposób ich formułowania.

    Katolicy nie są zobowiązani do wiary w objawienia prywatne, nawet jeśli zostały one uznane przez Kościół za autentyczne[5]."

    pl.wikipedia.org/wiki/Objawienie
    en.wikipedia.org/wiki/Private_revelation
    I przemądrzali wierzący w siebie, którzy mają pewność, że istnieje możliw
    > ość odróżnienia sygnału naturalnego od boskiego.

    Jak słuszniektoś zauważył wtym wątku, zjawisko halo jest mniej więcej tak niezwykłe jak śnieg zimą (w Polsce).

    > Wiara to logiczny absurd.

    "Wierzę, ponieważ jest to niemożliwe."
    >
    --
    "Jako protestantka mam inne wierzenia i wyobrażenia Boga, wspólnoty wierzących czy Kościoła niż pan TT." - napisała szoszan.
    forum.gazeta.pl/forum/w,904,124407652,,Polska_ustami_Boga.html?s=2&v=2
  • vobi10 18.05.11, 14:22
    Skoro halo w okolicach Fatimy jest tak pospolite jak śnieg u nas,ok,może umówmy się że wystapi i zapewne wystąpi bo jest przecież tak częste ,dokładnie wtedy gdy Ty i ja uklękniemy tam i będziemy się modlić.Dokładnie wtedy!!
    Jak 94 lata temu i jak 13 maja 2011,przecież to takie pospolite...ech ..dobrze wiesz ,ze są na tym świecie sprawy,o ktorych się filozofom nie śniło i może więcej pokory wobec zjawisk,których natury do końca nie znasz,nawet jeśli to jest pospolity śnieg,którego każda gwiazdka ma inny,niepowtarzalny kształt.Pochyl głowę przed Tajemnicą.
  • oby.watel 18.05.11, 15:02
    A co ma wyrażać tę pokorę? Kojarzenie faktów? Przyklęknąłem i zagwizdał ptak. To pan daje mi znak, tak? Słońce zaszło za chmurę akurat podczas mszy. Nic nie dzieje się przypadkiem. Wyglądam przez okno. Tyle znaków! Tylko je wszystkie zrozumieć. No bo przecież wszechmogący już wszystko stworzył, więc zabawia się w dawanie znaków. A to tęczę sprokuruje, a to kółeczko, a to wulkan odpali. Tylko jednego nie może, choć wszechmogący - sprawić, żeby jego znaki ten, którego stworzył potrafił jednoznacznie odczytać i zrozumieć ich sens. No bo niemożliwe, żeby były bez sensu... Zawsze mają sens i jak już się wydarzy to, co zapowiadały, to wiadomo, że zapowiadały. Amen.

    --
    Spieszmy się czytać posty, tak szybko znikają...
  • vobi10 18.05.11, 16:59
    wprawdzie do Ciebie skeirowany ale grzeczie uściślę skoro nie odczytałeś mojego skrótu myslowego dla inteligentnych,a takim mi się jawi z2006. Otóż miałam na mysli POKORE wobec złożonosci świata.
  • oby.watel 18.05.11, 17:12
    Dziękuję za uściślenie wobec czego należy mieć pokorę. Ale dalej nie wiadomo czym ta pokoro miałaby się przejawiać. Bo znaków różnorakich natłok jest ogromny. CytatA gdy siedział na Górze Oliwnej, podeszli do Niego uczniowie i pytali na osobności: Powiedz nam, kiedy to nastąpi i jaki będzie znak Twego przyjścia i końca świata? Na to Jezus im odpowiedział: Strzeżcie się, żeby was kto nie zwiódł.

    --
    Spieszmy się czytać posty, tak szybko znikają...
  • uffo 18.05.11, 20:04
    powoli, powwoli, czyli po Woli. Znakow jest multom i glosow glosno milczacych, ale faktem jest rowniez Wolnosc czlowieka. A interpretacji moze (i powinien) byc rowniez multum. Zycie nie jest proste. A Bog pozwala czlowiekowi na wszystko, azeby ten poprzez wlasne rozumienie i jego konsekwencje mogl byc...soba (czyli spelniac skarb serca, pragnienia). Albo zimnym albo goracym. A czasem i tym i tym, albo kim mu sie zywnie podoba. Byleby robic cos z pasja, sercem, etc., obojetnie jak to zwac.

    Co do snow i rzeczy ktore nie snia sie filozofom to powiedzial to poeta, a nie kaplan ani bogoobojny zabobonny ortodoksa. Sa tez rzeczy ktore sie nie snia bigotom.
  • oby.watel 18.05.11, 20:25
    Owszem, czcigodny Uffo, bóg pozwala, ale bigot nie. Bo bigot lepiej od boga wie. Zaś wolna wola wolną wolą, a znak znakiem. Trzeba zachowywać czujność, żeby któregoś nie przegapić.

    Wojtek (...) przymierza albę. W oczach ma łzy szczęścia. To zupełnie inne łzy niż te, które rok temu płynęły mu po twarzy, gdy dowiedział się, że sakrament Pierwszej Komunii Świętej to dla niego za wysokie progi (...).

    - Właściwie nie zdziwiło nas, że ksiądz wprost odmówił wnukowi pierwszego w życiu opłatka tylko dlatego, że ma zespół Downa - przyznaje babcia chłopca (...).

    - Już wcześniej sugerował, że Wojtek jest dla niego parafianinem drugiego gatunku. Wypraszał go z mszy świętej - wspomina (...). Chłopiec wychodził z kościoła, ale kary zupełnie nie rozumiał. Przecież na nabożeństwie zawsze zachowywał się grzecznie (...).

    - Wojtuś jest religijny, z radością chodzi na msze, bo gorąco wierzy, że spotyka się z miłosiernym Bogiem. Bardziej miłosiernym niż ksiądz (...). Darkowi spod Ełku księża odmówili Pierwszej Komunii Świętej trzy razy. Bo jego rodzice żyją bez ślubu (...). Pierwszy raz Darek dowiedział się, że jest dzieckiem gorszego Boga, gdy ksiądz odwiedził rodzinę po kolędzie. Pomodlił się, a potem poprosił rodziców o akt małżeństwa kościelnego. Gdy go nie dostał, wstał i wyszedł (...).

    - Kategorycznie odmawiam! - usłyszała ponad rok temu od księdza (...) matka siedmioletniego Krystianka. - Jak sobie pani to wyobraża? - spytał z oburzeniem proboszcz (...), gdy zapytała, czy autystyczny syn mógłby przystąpić do sakramentu komunii razem z innymi dziećmi. Kapłan odparł, że Krystian nie jest świadomy, czym w ogóle jest Kościół.

    - Skoro Bóg stworzył takie dzieci, to dlaczego Kościół je odrzuca? - pyta teraz (...) rozżalona Edyta (...). W lokalnej prasie matka małej Andżeliki żaliła się, że kapłan porównał jej córkę do... zwierzęcia (...). Cierpiąca na zespół Downa Andżelika przyjęła sakrament w innej parafii, w której w dziecku nie widzi się zwierzęcia, lecz dar od Boga (...).

    - Mam szczerą nadzieję, że Kościół jako instytucja z moim proboszczem się nie utożsamia. Ale nadzieja to przecież matka głupich - mówi smutno Katarzyna (...) z Krakowa, mama ośmioletniej Zosi. Ksiądz odmówił jej córce Pierwszej Komunii Świętej, bo uznał, że dziecko na wózku inwalidzkim wśród zdrowych rówieśników (...) wyglądałoby brzydko i głupio. Sąsiedzi z bloku podpowiedzieli mamie Zosi, że przystąpienie do sakramentu zależy od tego, ile banknotów położy na biurku w parafialnej kancelarii.

    (Fragmenty artykułu z Przekroju nr 19/2011)

    --
    Spieszmy się czytać posty, tak szybko znikają...
  • uffo 18.05.11, 20:43
    co do odrazy i podejrzliwosci KK wzgledem tych 'innych', napietnowanych zmyslowo postrzegalnym brakiem tzw. stadnej 'normalnosci' to doswiadczylem tego osobiscie, kiedy udzielalem sie w Polsce jako woluntariusz. Niemniej to napietnowanie, czyli prostacka interpretacja iz skoro Bog nie stworzyl cie normalnym, ergo musi to byc kara za jakies utajone grzeszki, jest bardzo powszechne na calym swiecie. I nie jestem pewien kto tu zadzialal inicjacyjnie, czy Kosciol (albo religiajako taka) czy mentalnosc masowa, obrosla tradycja. W Polsce plon takich odrzutow zbieraja koscioly protestanckie przygarniajac tych ktorym KK odmowil ludzkiego traktowania, ze wzgledu na pyche wyzszosci dogmatu nad czlowiekiem. Niemniej, musze dolozyc tu swoje trzy grosze doswiadczenia, iz stracilem z czasem namietnosc wobec ratowania tzw. niepelnosprawnych poprzez dzialanie tworrcze, sztuke, gdyz niejednokrotnie w momencie uzyskania mozliwsoci bycia soba, a dzialanie tworcze daje takie mozliuwosci,na pewnym poziomie, otwiera sie w takich ludziach cala wczesniej utajona puszka Pandory, niewiele sie rozniaca od tej jak nosza ze soba tzw. normalni, a moze nawet i wieksza, ze wzgledu na presje komepnsacyjno-odwetowa. Zazwyczaj pojawia sie opgrmne ego. A zatem, zaczalem sie zastanawiac,iz moze jednak co niektorym Stworca, natura, i/lub jakis konsekwentnie ulozony lancuch genetyczny, nie przypadkiem stworzyl taka a nie inna klateczke. W koncu kazdy ma jakas tam klatke i upokarzajace doswiadczenia do przebrniecia, czy to w relcjach miedzuludzkich, czy to w jakims ograniczeniu fizycznym lub fizjologicznym. No wlasnie, dlatego mowie, zycie nie jest proste, i proste tlumaczenia niewiele ogarniaja i wyjasniaja.
  • z2006 19.05.11, 14:38
    1 <Jezus> przechodząc obok ujrzał pewnego człowieka, niewidomego od urodzenia. 2 Uczniowie Jego zadali Mu pytanie: "Rabbi, kto zgrzeszył, że się urodził niewidomym - on czy jego rodzice?" 3 Jezus odpowiedział: "Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, ale [stało się tak], aby się na nim objawiły sprawy Boże.

    www.nonpossumus.pl/ps/J/9.php
    --
    "Jako protestantka mam inne wierzenia i wyobrażenia Boga, wspólnoty wierzących czy Kościoła niż pan TT." - napisała szoszan.
    forum.gazeta.pl/forum/w,904,124407652,,Polska_ustami_Boga.html?s=2&v=2
  • uffo 19.05.11, 17:12
    zalezy od interpretacji. Bo mozna to widziec z pozycji akceptacji status quo, przyjmujac iz Bog tak chcial wiec nie mozna ingerowac, a mozna widziec tak iz 'sprawy Boze objawiaja sie' w tym kontekscie wowczas gdy pewnych ludzi to boli, porusza i staraja sie cos aktywnie zmienic polepszyc los czlowieka. A jako ze Jezus powiedzial tez: 'tam skarb gdzie serce' wiec w ramach objawiania sie spraw Bozych, ludzie drugim ludziom umozliwiaja 'bycie soba', czyli spelnianie skarbu serca. I wowczas dochodzi do dalszego objawienia 'spraw Bozych', poniewaz spelnianie skarbu serca, czyli pragnien najczesciej przechodzi przez etap wzmozonego egoizmu. Ale jest to tylko etap, jakkolwiek absolutnie niezbedny. Konsekwencje tegoz wzmozonego egoizmu objawiaja sie po to by stymulujac swiadomosc, naprowadzic czlowieka na wlasciwa sciezke z wlasnej woli, a nie z nakazu czy zakazu, trzymajac prawdziwa nature pod kluczem (nie-objawiona i nie objawiajaca 'spraw Bozych'). Naprowadzajac, jak ja to mowie, na moralnosc z pragnienia i swiadomosci, a nie z posluszenstwa, strachu i nakazu. I wtym wszystkim faktycznie na takim niepelnosprawnym, wyzwolonym z naturalnych ograniczen, poprzez mozliwosc aktywnego/tworczego uczestniczenia w zyciu, 'objawiaja sie sprawy Boze'. Taki proces jest bardzo tworczy, przynoszacy Bogu/Zyciu w konsekwencji slodkie owoce zycia. A wiadomo, najslodsze sa robaczywki. To ze ja zwatpilem na pewnym etapie, to moj problem osobisty, a nie ze metoda byla niewlasciwa. Wrecz przeciwnie, wlasnie to dowodzi iz metoda terapii poprzez sztuke dziala wlasciwie. Oczywiscie w przypadku stlumionych emocji, takie wyzwolenie dziala wybuchem egoistycznym, ktory jest....'destrukcyjny' co najwyzej w sensie czasowo okazywanej 'niewrazliwosci' wzgledem innych, czy braku wdziecznosci, etc. A przeciez Jezus mowil iz trzeba troszczyc sie o czarne baranki, a nie o rodzaj wezowy?


    z2006 napisał:

    > 1 <Jezus> przechodząc obok ujrzał pewnego człowieka, niewidomego od uro
    > dzenia. 2 Uczniowie Jego zadali Mu pytanie: "Rabbi, kto zgrzeszył, że się urodz
    > ił niewidomym - on czy jego rodzice?" 3 Jezus odpowiedział: "Ani on nie zgrzesz
    > ył, ani rodzice jego, ale [stało się tak], aby się na nim objawiły sprawy Boże.
    >
    >
  • z2006 18.05.11, 20:11
    oby.watel napisał:

    > No bo przecież wszechmogący już wszystko stworzył,

    Twoich prawnuków chyba jeszcze nie stworzył. wink Dzieło stworzenia ciągle trwa (a my mamy w nim współuczestniczyć).
    --
    "Jako protestantka mam inne wierzenia i wyobrażenia Boga, wspólnoty wierzących czy Kościoła niż pan TT." - napisała szoszan.
    forum.gazeta.pl/forum/w,904,124407652,,Polska_ustami_Boga.html?s=2&v=2
  • oby.watel 18.05.11, 20:28
    z2006 napisał:


    > Twoich prawnuków chyba jeszcze nie stworzył. wink Dzieło stworzenia ciągle trwa
    > (a my mamy w nim współuczestniczyć).

    To opowieści o planie bożym można między bajki włożyć? Łgali? Niczego nie zaplanował? Wszystko się może zdarzyć?

    --
    Spieszmy się czytać posty, tak szybko znikają...
  • z2006 19.05.11, 14:26
    oby.watel napisał:

    > To opowieści o planie bożym można między bajki włożyć?

    Mądre plany (w każdym razie te dotyczące ludzi) zawierają alternatywne scenariusze, plany awaryjne...
    --
    "Jako protestantka mam inne wierzenia i wyobrażenia Boga, wspólnoty wierzących czy Kościoła niż pan TT." - napisała szoszan.
    forum.gazeta.pl/forum/w,904,124407652,,Polska_ustami_Boga.html?s=2&v=2
  • oby.watel 19.05.11, 14:55
    Sugerujesz, że stwórca oprócz mądrych snuje również głupie plany? Zaspokój moją niepohamowaną ciekawość - kto jest władny oceniać poziom planów?

    --
    Spieszmy się czytać posty, tak szybko znikają...
  • z2006 19.05.11, 15:14
    Bóg ma najlepszy plan dla każdego człoweika, ale jeżeli ktoś początkowo nie pełni Jego woli, Bóg ma dla niego plan B.
    --
    "Jako protestantka mam inne wierzenia i wyobrażenia Boga, wspólnoty wierzących czy Kościoła niż pan TT." - napisała szoszan.
    forum.gazeta.pl/forum/w,904,124407652,,Polska_ustami_Boga.html?s=2&v=2
  • oby.watel 19.05.11, 16:00
    Czyli bóg nie jest wszystkowiedzący. To wiele tłumaczy...

    --
    Spieszmy się czytać posty, tak szybko znikają...
  • z2006 19.05.11, 16:49
    Bóg wie wszystko, ale daje szanse.
    --
    "Jako protestantka mam inne wierzenia i wyobrażenia Boga, wspólnoty wierzących czy Kościoła niż pan TT." - napisała szoszan.
    forum.gazeta.pl/forum/w,904,124407652,,Polska_ustami_Boga.html?s=2&v=2
  • oby.watel 19.05.11, 19:28
    To tak jak w filmie. Znasz zakończenie, ale oglądając drugi raz dajesz bohaterom szansę, żeby się opamiętali i postąpili inaczej. Przecież mają wolną wolę...

    --
    Spieszmy się czytać posty, tak szybko znikają...
  • z2006 18.05.11, 20:09
    vobi10 napisała:

    > Skoro halo w okolicach Fatimy jest tak pospolite jak śnieg u nas,ok,może umó
    > wmy się że wystapi i zapewne wystąpi bo jest przecież tak częste ,dokładnie
    > wtedy gdy Ty i ja uklękniemy tam i będziemy się modlić.Dokładnie wtedy!!

    Bo to my mozemy wydawać polecenia Najwyższemu??? Obawiam się, że bluźnisz. sad

    > Jak 94 lata temu

    To mogły być zbiorowe indukowane zaburzenia urojeniowe - symbol F24 w Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób.

    i jak 13 maja 2011,przecież to takie pospolite...ech ..dobrze
    > wiesz ,ze są na tym świecie sprawy,o ktorych się filozofom nie śniło i może wię
    > cej pokory wobec zjawisk,których natury do końca nie znasz,

    Ja nie znam natury halo? Ja? wink

    > Pochyl gł
    > owę przed Tajemnicą.

    Chyle głowę, aletak powszechne zjawiska jak halo nie dowodzą niczego w sprawie np. swietości Jana Pawła II.
    --
    "Jako protestantka mam inne wierzenia i wyobrażenia Boga, wspólnoty wierzących czy Kościoła niż pan TT." - napisała szoszan.
    forum.gazeta.pl/forum/w,904,124407652,,Polska_ustami_Boga.html?s=2&v=2
  • vobi10 18.05.11, 23:06
    Z2006 zwyczajnie pitolisz dajac świadectwo swojej intelektualnej pychy,cóż za pobłazliwośc dla głupiutkiej bigotki pobrzmiewa w tej wypoweidzi,wstydź się !
  • z2006 19.05.11, 14:28
    Chcę Cię tylko zmotywować do porzeszani i pogłębiania wiedzy - na przykład przy użyciu wikipedii. wink
    --
    "Jako protestantka mam inne wierzenia i wyobrażenia Boga, wspólnoty wierzących czy Kościoła niż pan TT." - napisała szoszan.
    forum.gazeta.pl/forum/w,904,124407652,,Polska_ustami_Boga.html?s=2&v=2
  • grgkh 18.05.11, 23:26
    z2006 napisał:

    > grgkh napisał:
    >
    > > Biedny bożek, któremu od tamtej chwili odmawia się prawa do dania
    > > jakiegoś znaku. wink
    >
    > Nie zrozumiałeś.

    Rozumiem to dobrze.

    > Chodzi o to, że późniejsze objawienia są tylko jakby komentarzem
    > do objawienia publicznego przekazanego przez apostołów.

    Jeśli potrzebny był komentarz, to znaczy, że pierwszy znak był niedoskonały. Po co przekazywać coś w takiej formie?

    Jeśli nadal istnieją ludzie, do których nie dotarł sens przekazu, to niedoskonała jest forma takiego jego przekazywania. Po co bożek trudzi się takim, bezsensownym działaniem?

    > > Wiara to logiczny absurd.
    >
    > "Wierzę, ponieważ jest to niemożliwe."

    Wiara to zrównywanie fałszu z prawdą.

    --
    Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
    Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
  • z2006 19.05.11, 14:34
    grgkh napisał:
    >
    > Rozumiem to dobrze.

    Ja lepiej wiem, co chciałem wyrazić. wink
    >
    > Jeśli potrzebny był komentarz, to znaczy, że pierwszy znak był niedoskonały. Po
    > co przekazywać coś w takiej formie?

    Chociażby po to, żeby forma była dostosowana do przemian ludzkiej mentalności. Od śmierci astatniego z apostołów minęło prawie 2000 lat..
    >
    > Jeśli nadal istnieją ludzie, do których nie dotarł sens przekazu, to niedoskona
    > ła jest forma takiego jego przekazywania.

    To nie jest tak, że coś dociera w całości albo w ogóle nie dociera. Przed św. Faustyną wiedziao już o miłosierdzi Bożym, ale nie wszyscy byli na tę prawdę tak otwarci jak teraz.

    Po co bożek trudzi się takim, bezsens
    > ownym działaniem?

    Bóg się nie trudzi.
    >
    > Wiara to zrównywanie fałszu z prawdą.

    Wprost przeciwnie. Kto wierzy, że Bóg jest jeden, nie może jednocześnie wierzyć w kilku bogów.
    --
    "Jako protestantka mam inne wierzenia i wyobrażenia Boga, wspólnoty wierzących czy Kościoła niż pan TT." - napisała szoszan.
    forum.gazeta.pl/forum/w,904,124407652,,Polska_ustami_Boga.html?s=2&v=2
  • oby.watel 19.05.11, 14:58
    z2006 napisał:
    > Kto wierzy, że Bóg jest jeden, nie może jednocześnie wierzyć w kilku bogów.

    W celu ułatwienia wiarę w wielu wierzącym w jednego i wierzącym w wielu powołano do życia w trójnasób pojedynczego.

    --
    Spieszmy się czytać posty, tak szybko znikają...
  • z2006 19.05.11, 15:17
    Żadne "powołano do zycia". Jezus sam powiedział, że jest równy Ojcu i że jest jedno z Nim.
    --
    "Jako protestantka mam inne wierzenia i wyobrażenia Boga, wspólnoty wierzących czy Kościoła niż pan TT." - napisała szoszan.
    forum.gazeta.pl/forum/w,904,124407652,,Polska_ustami_Boga.html?s=2&v=2
  • oby.watel 19.05.11, 15:59
    Wręcz przeciwnie. Powiedział, że nie jest.

    --
    Spieszmy się czytać posty, tak szybko znikają...
  • z2006 19.05.11, 16:50
    Jakiś cytat?
    --
    "Jako protestantka mam inne wierzenia i wyobrażenia Boga, wspólnoty wierzących czy Kościoła niż pan TT." - napisała szoszan.
    forum.gazeta.pl/forum/w,904,124407652,,Polska_ustami_Boga.html?s=2&v=2
  • oby.watel 19.05.11, 19:39
    Nie znasz pisma, które obficie cytujesz i które uważasz za fundament swojej wiary? Nie znasz słów człowieka, którego uważasz za swojego boga? Hmmm. Pozwól, że pogrubię istotę wypowiedzi: CytatZaprawdę, powiadam wam: Nie przeminie to pokolenie, aż się to wszystko stanie. Niebo i ziemia przeminą, ale słowa moje nie przeminą. Lecz o dniu owym lub godzinie nikt nie wie, ani aniołowie w niebie, ani Syn, tylko Ojciec.

    --
    Spieszmy się czytać posty, tak szybko znikają...
  • z2006 20.05.11, 14:50
    Jezus doznał wszystkiego tego, co my, oprócz grzechu. Kiedy był mały, to też wielu rzeczy musiał się dopiero nauczyć.

    Tajemnica Wcielenia jest wielką tajemnicą.

    Bóg się rodzi, moc truchleje,
    Pan niebiosów obnażony;
    Ogień krzepnie, blask ciemnieje,
    Ma granice nieskończony.
    Wzgardzony okryty chwałą,
    Śmiertelny Król nad wiekami;
    A Słowo Ciałem się stało
    i mieszkało między nami.

    --
    "Jako protestantka mam inne wierzenia i wyobrażenia Boga, wspólnoty wierzących czy Kościoła niż pan TT." - napisała szoszan.
    forum.gazeta.pl/forum/w,904,124407652,,Polska_ustami_Boga.html?s=2&v=2
  • oby.watel 20.05.11, 15:13
    No i?

    --
    Spieszmy się czytać posty, tak szybko znikają...
  • z2006 21.05.11, 18:46
    Nie wyciągaj zbyt radykalnych wniosków z tego, czego nie rozumiesz.
    --
    "Jako protestantka mam inne wierzenia i wyobrażenia Boga, wspólnoty wierzących czy Kościoła niż pan TT." - napisała szoszan.
    forum.gazeta.pl/forum/w,904,124407652,,Polska_ustami_Boga.html?s=2&v=2
  • oby.watel 21.05.11, 18:57
    Czyli czego konkretnie? Że obnażony, czyli goły? Śmiertelny czyli nieżywy? Czy że nieskończony lecz ograniczony?

    --
    Spieszmy się czytać posty, tak szybko znikają...
  • z2006 21.05.11, 19:27
    No, prawie niczego.
    --
    "Jako protestantka mam inne wierzenia i wyobrażenia Boga, wspólnoty wierzących czy Kościoła niż pan TT." - napisała szoszan.
    forum.gazeta.pl/forum/w,904,124407652,,Polska_ustami_Boga.html?s=2&v=2
  • grgkh 19.05.11, 16:56
    z2006 napisał:

    > grgkh napisał:
    > >
    > > Rozumiem to dobrze.
    >
    > Ja lepiej wiem, co chciałem wyrazić. wink

    Sugerujesz, że ten, kto pierwszy zabiera głos MUSI mieć rację, bo odpowiadającemu można zawsze zarzucić nierozumienie. To jest prymitywna erystyka, kolego. wink Za prymitywna, żebyś mógł nią posługiwać się bezkarnie w rozmowie ze mną.

    > > Jeśli potrzebny był komentarz, to znaczy,
    > > że pierwszy znak był niedoskonały.
    > > Po co przekazywać coś w takiej formie?
    >
    > Chociażby po to, żeby forma była dostosowana do przemian ludzkiej mentalności.

    Mentalność KAŻDEGO człowieka jest na nieco innym poziomie. Za czasów jaskiniowców także istnieli geniusze, którzy rozumieli znacznie więcej nić większość, oraz skończeni głupcy. Po co mówisz o jakimś standardzie, jeśli w tej sytuacji nie jest on istotny.

    Kwestia jest wyłącznie w doborze definicji. Także i dziś my mamy definicje tych samych pojęć różniące się od siebie. Do kogo z nas mówi bożek i kto określi, który z nas jest idiotą?

    > Od śmierci astatniego z apostołów minęło prawie 2000 lat..

    Ilość lat to jest jakieś kryterium dane od bożka? A może "okrągłość" tej liczby? Bezsens.

    > > Jeśli nadal istnieją ludzie, do których nie dotarł sens przekazu,
    > > to niedoskonała jest forma takiego jego przekazywania.
    >
    > To nie jest tak, że coś dociera w całości albo w ogóle nie dociera. Przed św. F
    > austyną wiedziao już o miłosierdzi Bożym, ale nie wszyscy byli na tę prawdę tak
    > otwarci jak teraz.

    Obozy koncentracyjne i cierpienie zadawane ludziom przez przypadkową obecność w danym miejscu lub czasie to jest miłosierdzie boże?

    > > Po co bożek trudzi się takim, bezsensownym działaniem?
    >
    > Bóg się nie trudzi.

    Skąd to wiesz? wink

    Jeśli się nie trudzi, to jest leniwy i okrutny, bo mógłby ludziom zaszczepić receptę na lepsze współżycie ze sobą, a nie robi tego.

    > > Wiara to zrównywanie fałszu z prawdą.
    >
    > Wprost przeciwnie.

    Wiara to jest uznanie, że hipoteza stała się udowodnioną (prawdziwą, a nie fałszywą) tezą. Ten, kto tak myśli gwałci logikę. Po takim człowieku nie można się spodziewać, że nie zrobi takiego samego "skoku" myślowego w dowolnej innej kwestii.

    Ludzie łamiący tak zasady logiki są materiałem na niewolników, którzy dają się wykorzystywać przez podawanie im najbardziej bzdurnych i kłamliwych uzasadnień dla ich sytuacji.

    > Kto wierzy, że Bóg jest jeden, nie może jednocześnie wierzyć
    > w kilku bogów.

    Wprost przeciwnie, bo niektóre religie nakazują wierzyć w wielu bogów, a dawały ludziom takie samo psychiczne oparcie jak wiara w jedynego-potrójnego bożka.

    --
    Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
    Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
  • z2006 20.05.11, 15:20
    grgkh napisał:

    > > Ja lepiej wiem, co chciałem wyrazić. wink
    >
    > Sugerujesz, że ten, kto pierwszy zabiera głos MUSI mieć rację,

    Rację odnośnie tego, jaki był sens jego wypowiedzi, ale niekoniecznie, czy ten sens jest zgodny z rzeczywistością.

    > Za prymitywna, żebyś mógł nią posługiwać się bezkarnie w rozmowie ze mną.

    A jaka będzie ta kara? wink
    >
    > Mentalność KAŻDEGO człowieka jest na nieco innym poziomie.

    Moze dlatego Biblia jest taka gruba i było tyle objawień prywatnych?

    No i jest tyle róznych komentarzy biblijnych, zbiorów kazań, podręczników do religii...

    > Do kogo z nas mówi bożek i kto określi, k
    > tóry z nas jest idiotą?

    Określi Ten, który wróci.

    > > Od śmierci astatniego z apostołów minęło prawie 2000 lat..
    >
    > Ilość lat to jest jakieś kryterium dane od bożka?

    Przecież nie o to chodzi.

    > A może "okrągłość" tej liczby?

    Oczywiście, że nie.
    >
    > Obozy koncentracyjne i cierpienie zadawane ludziom przez przypadkową obecność w
    > danym miejscu lub czasie to jest miłosierdzie boże?

    A co to ma do rzeczy?
    >
    > Skąd to wiesz? wink

    Bo może wszytko zrobić jednym mgnieniem swojej woli.
    >
    > Jeśli się nie trudzi, to jest leniwy i okrutny, bo mógłby ludziom zaszczepić re
    > ceptę na lepsze współżycie ze sobą, a nie robi tego.

    Co to znaczy zaszczepić? Zmusić?
    >
    > Wiara to jest uznanie, że hipoteza stała się udowodnioną (prawdziwą, a nie fałs
    > zywą) tezą.

    Nie. Poza tym zawsze trzeba zaczynać od zdań, tez, czy też aksjomatów przyjętych bez dowodu.

    > > Kto wierzy, że Bóg jest jeden, nie może jednocześnie wierzyć
    > > w kilku bogów.
    >
    > Wprost przeciwnie, bo niektóre religie nakazują wierzyć w wielu bogów, a dawały
    > ludziom takie samo psychiczne oparcie jak wiara w jedynego-potrójnego bożka.

    Napisałem "jednocześnie". Nie zauważyłeś? wink
    >
    --
    "Jako protestantka mam inne wierzenia i wyobrażenia Boga, wspólnoty wierzących czy Kościoła niż pan TT." - napisała szoszan.
    forum.gazeta.pl/forum/w,904,124407652,,Polska_ustami_Boga.html?s=2&v=2
  • oby.watel 16.05.11, 17:34
    Zjawisko jest tak "rzadkie", że weszło nawet do kanonu powiedzeń ludowych:
    "Halo wokół Słońca lub księżyca, deszczu albo śniegu obietnica"
    "Księżyc w lisiej czapie, wnet Ci na głowę nakapie"

    http://www.atmosphere.mpg.de/media/archive/3611.jpg

    Ale nie bójmy się prawdy. Znakiem mogą być więc nawet intensywne opady śniegu w zimie. Zjawisko równie rzadkie jak halo.

    --
    Spieszmy się czytać posty, tak szybko znikają...
  • z2006 17.05.11, 17:44
    Lisia czapa to nie to samo, co halo - ma wyraźnie mniejszą średnicę. Przegląd różnych podobnych zjawisk jest tutaj:

    pl.wikipedia.org/wiki/Zjawisko_optyczne
  • gaika 16.05.11, 23:00
    Biskup ma "obowiązek powiadomienia władz świeckich o domniemanym przestępstwie", a poszczególne episkopaty muszą do końca maja 2012 r. opracować szczegóły postępowania w takich sprawach - wynika w ogłoszonego dziś okólnika Watykanu ws. przypadków pedofilii w Kościele.


    wyborcza.pl/1,75248,9605843,Watykan_mowi__jak_walczyc_z_pedofilia.html
  • chickenshorts 17.05.11, 17:03
    ...można nazwana 'cudem'.

    Niemniej, 'Okólnik (...) potwierdził przyjętą z inicjatywy Benedykta XVI linię współpracy z wymiarem sprawiedliwości poszczególnych krajów.'
    a znając naszych purpurów i nasze Kościół friendly ramiona wymiaru sprawiedliwości, daleki jestem od wydania z siebie odgłosów... Alleluja

  • oby.watel 18.05.11, 17:03
    Dyrektorka Katolickiego Ośrodka Adopcyjno - Opiekuńczego w Radomiu brała pieniądze za procedury adopcyjne od rodziców, którzy chcieli adoptować dziecko i przeznaczała je na własne potrzeby.

    --
    Spieszmy się czytać posty, tak szybko znikają...
  • oby.watel 27.05.11, 23:06
    Przed wizytą prezydenta Obamy w Warszawie doszło do gwałtownej burzy. To nie mógł być przypadek. To mogło położyć się cieniem na stosunkach bilateralnych. Należy ustalić kto za tym stoi - Ruscy czy JP2. Najlepszym rozwiązaniem byłaby komisja sejmowa.

    --
    Spieszmy się czytać posty, tak szybko znikają...
  • a000000 27.05.11, 23:38
    oby.watel napisał:

    >Należy ustalić kto za tym stoi

    no przestań! przecież to oczywista oczywistość... Kaczory!

    --
    Nigdy nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi Cię do swego poziomu a potem pokona doświadczeniem.
  • oby.watel 27.05.11, 23:55
    Tak myślisz? Chyba nie, bo Kaczyński ma się spotkać z Obamą. Chce dostać zapewnienie, że amerykanie nie ujawnią jego rozmowy z bratem lecącym w krzaki. Ja stawiam na Wałęsę. Sam przyznał, że ma napięty.

    --
    Spieszmy się czytać posty, tak szybko znikają...
  • zigissmundus_zigissmundus 28.05.11, 11:13
    a000000 napisała:

    > oby.watel napisał:
    >
    > >Należy ustalić kto za tym stoi
    >
    > no przestań! przecież to oczywista oczywistość... Kaczory!
    >

    Nie. To spisek Komorowskiego i Tuska.
  • zigissmundus_zigissmundus 28.05.11, 11:13
    Gusła i zabobon.
  • z2006 01.06.11, 20:58
    Dzisiaj nad aglomeracją katowicką było widoczne zjawisko halo (co nie powinno dziwić, bo przechodził front atmosferyczny). Nie chcę bluźnić, ale raczej nie zdarzyło się to z okazji wspomnienia św. Justyna, męczennika...
    --
    "Jako protestantka mam inne wierzenia i wyobrażenia Boga, wspólnoty wierzących czy Kościoła niż pan TT." - napisała szoszan.
    forum.gazeta.pl/forum/w,904,124407652,,Polska_ustami_Boga.html?s=2&v=2
  • oby.watel 01.06.11, 21:02
    Przecież dzisiaj jest dzień dziecka. Więc halo nad Katowicami to nie był przypadek. Pan chciał nam powiedzieć "Halo! Zróbcie coś dla dzieci!"

    --
    Spieszmy się czytać posty, tak szybko znikają...
  • uffo 01.06.11, 23:35
    no i rozpoczął się miesiąc w którym urodził się Czesław Miłosz (30 czerwca 1911). Setna rocznica urodzin geniusza narodowego. Pan z pewnością wskazywał zapominalskim iż warto przeczytać w tym miesiącu co najmniej jeden wierszyk Miłosza po zmówieniu paciorka. Jakby nie było onegdaj poetów zwano m.inn. prorokami.
  • uffo 01.06.11, 23:38
    poza tym czerwiec jest miesiącym gejów i lesbijek, tęczowych obwódek, splotów i obrączek.....

    en.wikipedia.org/wiki/Gay_and_Lesbian_Pride_Month

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka