• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Komisja Majątkowa i PO Dodaj do ulubionych

  • 07.06.11, 20:30
    Miasto Gdańsk (czyli Prezydent Paweł Adamowicz, PO i jego zastępca, Wiesław Bielawski) przekazuje kurii ziemię na Oruni za 1 proc.

    Nieruchomość wartą 457 tys. zł odda bez przetargu za jeden procent wartość - czyli 4,5 tys. zł - "na cele działalności sakralnej, z przeznaczeniem do łącznego zagospodarowania z obecnym terenem parafii".

    Od strony formalnej sprawa wygląda podobnie jak przekazanie przed miesiącem działki, na której stanie kościół przy ul. Wielkopolskiej. Znajdujący się tam teren o powierzchni 12 tys. m kw., wyceniony na 2,8 mln zł, gmina sprzedała kurii metropolitalnej za 28 tys. zł.


    tinyurl.com/6jmctbb

    Komu jeszcze potrzebni SB-ecy do prowadzenia interesów z Kościołem. Teraz to chyba i kann ze starego Forum zagłosuje na PO.

    A przy tej okazji: poszerzenie się PO to wcale nie kwestia intuicji Premiera Tuska, ale calkiem logiczny przyczynowo-skutkowy rozwój - najogólniej mówiąc - kondycji ludzkiej (poprawianej przez specjalistów od Ducha Św. dla) ludzi PO, w tym ich sytuacji leczniczo-zdrowotnej:

    (…winkJan Rokita z powodu dolegliwości układu pokarmowego od tygodnia przebywał w niewielkim szpitalu na południu Włoch, około 100 km od Neapolu. Tamtejsi lekarze zdecydowali jednak, że pacjent powinien zostać przetransportowany do specjalistycznej placówki. - Stąd skorzystaliśmy z pomocy kardynała Stanisława Dziwisza (by przenieść Rokitę do Gemelli), który błyskawicznie pomógł, korzystając ze swoich kontaktów

    krakow.gazeta.pl/krakow/1,35798,9742607,Jan_Rokita_w_rzymskiej_klinice_Gemelli.html

    Edytor zaawansowany
    • 08.06.11, 09:38
      a kuria się ZAMIENNIE zrzeka praw do hektara Parku Oliwskiego, w prestiżowej części miasta, wartego o wiele więcej niż zamienna działka na Oruni - gdzie noże nisko latają a muchy mają pętlę.

      Ale zawiść Cię Kurczaku piecze!!!!

      --
      Nigdy nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi Cię do swego poziomu a potem pokona doświadczeniem.
      • 08.06.11, 13:53
        a000000 napisała:

        > a kuria się ZAMIENNIE zrzeka praw do hektara Parku Oliwskiego, w prestiżowej cz
        > ęści miasta, wartego o wiele więcej niż zamienna działka na Oruni - gdzie noże
        > nisko latają a muchy mają pętlę.
        >
        > Ale zawiść Cię Kurczaku piecze!!!!

        W miarę upływu czasu kuria mać się bogaci. Biednieje tylko państwo, bo jeszcze się nigdy nie zdarzyło, żeby kuria mać była równie hojna i coś nam, wszystkim obywatelom dała. Tak było z tym fragmentem parku oliwskiego, o którym wspominasz. Nie pamiętam dokładnie i nie chce mi się teraz szukać, ale wierzę, że Ty się z tym w mig uporasz - ten fragment też był prezentem od miasta i mi8ał stanowić jakieś wyrównanie rachunków z pazernym kościołem, ale z jednym zastrzeżeniem, że będzie dostępny dla mieszkańców tak, jak dotychczas. Dopóki był Gocłowski, nie było problemu, ale gdy nastał biskup flaszka, z tęgą głową do interesów, to mu trzeba przyznać, to natychmiast zażądał wyłączności na teren, który jest miejscem historycznym, parkowym i - kuria mać - powinien służyć ludziom, a nie tłustym spaślakom, którzy go zamkną, zakratują i nikomu nie udostępnią.

        Wkurwia mnie do białej gorączki, że kościół korzysta z pieniędzy wspólnych, jakichś dotacji unijnych itp, po to BY RESTAUROWAĆ DOBRA KULTURY, które teoretycznie są kulturalną własnością narodu, są tworzone przez jego najlepszych artystów, budowniczych, a potem, gdy dochodzi do praktycznej okazji, by je udostępniać, to ogranicza takie nasze elementarne prawo i stroi fochy, udaje wielkiego i wyłącznego ich właściciela. Jeśli jest nim to wara im od pieniędzy, które rezerwujemy dla własnosci8 wspólnej, dla dorobku, który traktujemy jako wspólny, który ma nas jakoś łączyć. Albo własność prywatna, kuria mać, albo nie.

        Jeśli już mamy bilansować, to zbilansujmy to w skali globalnej, w całej czasoprzestrzeni. Organizacja religijna, która staje się publiczna, to organizacja pasożytnicza, która nie funkcjonuje na zasadzie równości traktowania. To mi przeszkadza.

        Kolesiostwa, układów, parszywej, zakulisowej polityki uczy nas właśnie ta religia. Było tak od zawsze i to się nie zmieni.

        --
        Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
        Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
        • 08.06.11, 14:39
          grgkh napisał:

          >ale gdy nastał biskup flaszka, z tęgą głową do interesów,

          biskup jest administratorem diecezji. A więc to dobrze, że ma głowę do interesów.
          To, że to wkurza antyklerykałów, którzy walczą z kościołem - mnie nie dziwi.

          > Wkurwia mnie do białej gorączki

          uważaj, bo Ci żyłka pęknie!!!

          aby skorzystać z dotacji unijnych - trzeba przedstawić rozsądny plan i część kasy własnej. Która od antyklerykałów nie pochodzi bynajmniej.
          A że po remoncie kościół stara się oszczędzać teren i wandali nie wpuszcza? Do muzeum (też nasze wspólne mienie!!!!) trzeba płacić bilety, a i kapcie zakładać. Też nie jest powszechnie dostępne. A utrzymywane całkowicie z kasy wspólnoty.

          Organizacja religijna, która staje się publiczna, to organizacja pas
          > ożytnicza, która nie funkcjonuje na zasadzie równości traktowania. To mi przesz
          > kadza.

          Tobie przeszkadza sam fakt, że księża nie są wieszani na szubienicy za sam fakt bycia księdzem!!!
          Nie rozumiesz, a pyszczysz.
          INNE prawa ma każdy podmiot zajmujący się kultem. Niezależnie od tego, kto go prowadzi.
          Podejrzewam, że "pastor" Szymon Niemiec , jeśli zarejestrował swój "kościół"w MSWiA - też korzysta z przywilejów należnych organizacji religijnej.
          Natomiast wszelkie inne podmioty korzystają z tego samego prawa. Które nie dzieli wedle profesji prowadzącego interes, tylko wedle wykonywanej przez podmiot czynności.... Tego jest w klasyfikacji GUS całe mnóstwo. Każdy ma numer statystyczny w zależności od tego CO ROBI i wedle jakiego modełka prawa handlowego jest zorganizowany. A nie kim jest właściciel.

          --
          Nigdy nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi Cię do swego poziomu a potem pokona doświadczeniem.
          • 08.06.11, 15:02
            a000000 napisała:

            > grgkh napisał:
            >
            > >ale gdy nastał biskup flaszka, z tęgą głową do interesów,
            >
            > biskup jest administratorem diecezji. A więc to dobrze,
            > że ma głowę do interesów.

            Boss mafii narkotykowej też ma głowę do interesów i dla jego organizacji to jest dobre, choć ci, którzy stoją po drugiej stronie interesu muszą ponosić tego koszty. Bilans musi wyjść na zero. Kuria mać wychodzi na dobre KOSZTEM tych, którzy liżą jej tyłki dla prywatnego poparcia.

            > To, że to wkurza antyklerykałów, którzy walczą z kościołem - mnie nie dziwi.

            Ja nie walczę. Ja mówię. Ty też mówisz, prawda? Czy walczysz?

            > > Wkurwia mnie do białej gorączki
            >
            > uważaj, bo Ci żyłka pęknie!!!

            Od moich żyłek trzymaj się z daleka. Nie spoufalaj się, bo Ci nie daję takiego prawa. A Ty nie stawiaj tyle wykrzykników, bo zbyt mocno walisz w klawisze. Możesz sobie paluszek uszkodzić.

            > aby skorzystać z dotacji unijnych - trzeba przedstawić rozsądny plan i część ka
            > sy własnej. Która od antyklerykałów nie pochodzi bynajmniej.
            > A że po remoncie kościół stara się oszczędzać teren i wandali nie wpuszcza? Do
            > muzeum (też nasze wspólne mienie!!!!) trzeba płacić bilety, a i kapcie zakładać
            > . Też nie jest powszechnie dostępne. A utrzymywane całkowicie z kasy wspólnoty.

            Zrozumieć, to trudna sztuka.

            Nie kwestionuję tego, że kościół na zabytki bierze kasę, bo sam bym na te najlepsze zabytki dał, z własnej kieszeni, ale nie godzę się na to, by "na publiczne cele" dane pieniądze były traktowane jakbym je dawał organizacji.

            Czy to takie trudne do pojęcia?

            > > Organizacja religijna, która staje się publiczna, to organizacja pas
            > > ożytnicza, która nie funkcjonuje na zasadzie równości traktowania.
            > > To mi przeszkadza.
            >
            > Tobie przeszkadza sam fakt, że księża nie są wieszani na szubienicy

            Powtarzam, NIE PRZYPISUJ MI SWOICH, CHORYCH UROJEŃ. Nikogo nie chcę wieszać. Ja nawet mrówki omijam, żeby ich życia nie skracać bez potrzeby.

            > za sam fakt bycia księdzem!!!

            I znów te wykrzykniki, ale się wkurzyłaś. wink To miłe. Znałem księży, których bardzo lubiłem i ceniłem za ich stosunek do ludzi, także do takich odszczepieńców jak ja. Nie przypisuj mi swoich bredni.

            > Nie rozumiesz, a pyszczysz.

            Mięchem rzucasz? Prawda w śliczne oczka kole? wink W rozumieniu mam nad Tobą na pewno przewagę.

            > INNE prawa ma każdy podmiot zajmujący się kultem.
            > Niezależnie od tego, kto go prowadzi.
            > Podejrzewam, że "pastor" Szymon Niemiec , jeśli zarejestrował swój "kościół"w
            > MSWiA - też korzysta z przywilejów należnych organizacji religijnej.
            > Natomiast wszelkie inne podmioty korzystają z tego samego prawa. Które nie dzie
            > li wedle profesji prowadzącego interes, tylko wedle wykonywanej przez podmiot c
            > zynności.... Tego jest w klasyfikacji GUS całe mnóstwo. Każdy ma numer statysty
            > czny w zależności od tego CO ROBI i wedle jakiego modełka prawa handlowego jest
            > zorganizowany. A nie kim jest właściciel.

            Kościół katolicki jest w nadzwyczajny sposób uprzywilejowany. Np. nie płaci niektórych podatków. A wśród organizacji religijnych w Polsce jego uprzywilejowanie jest największe, bo np. innym kościołom po PRL nie zwracano tyle i tak dokładnie jak katolickiemu.

            --
            Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
            Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
            • 08.06.11, 15:45
              grgkh napisał:

              >Nie spoufalaj się, bo Ci nie daję takiego prawa.

              ale TOBIE wolno się spoufalać, paluszkami zajmować, o oczkach pisać....no i POUCZAĆ mentorskim tonem.

              > I znów te wykrzykniki, ale się wkurzyłaś. To miłe.

              acha. Znaczy się - źle mi życzysz....

              >ale nie godzę się na to, by "na publiczne cele" dane pieniądze były traktowane jakbym je >dawał organizacji.

              no cóż... to walcz z rządem, z sejmem... to oni decydują gdzie idą nasze WSPÓLNE publiczne pieniądze.
              A skoro organizacja odpowiada za stan zabytku, to i organizacja bierze pożytki. Coś za coś... nie może tak być, że organizacji pozostawia się same obowiązki. To byłoby niesprawiedliwe, a przecież Ty walczysz o sprawiedliwość dziejową.

              > Mięchem rzucasz?

              słowo "pyszczycz" to nie mięcho. To czasownik, (w zdaniu nazwany orzeczeniem) który mówi jaką czynność wykonuje podmiot. W tym przypadku podmiot grgkh pyskuje.

              >W rozumieniu mam nad Tobą na pewno przewagę.

              dziwne z Ciebie indywiduum, wiesz? jak dziecko. Ciebie nie interesuje Prawda, tylko interesuje Twoje na wierzchu.... oczywiście, co jest tożsame! przecież TAKI logik jak grgkh zawsze ma rację!

              > Kościół katolicki jest w nadzwyczajny sposób uprzywilejowany.

              TO ZNACZY? proszę o jakaś ustawę różnicującą przywileje kościołów na rzecz KRK.

              >Np. nie płaci nie których podatków.

              KTÓRYCH?


              A wśród organizacji religijnych w Polsce jego uprzywilejowani
              > e jest największe, bo np. innym kościołom po PRL nie zwracano tyle i tak dokład
              > nie jak katolickiemu.

              NIEPRAWDA.
              Kościołowi najwięcej się zwraca, bo najwięcej się mu ukradło!
              jednak cierpisz na fobię antykatolicką....to Ci przeszkadza logicznie rozumować.

              --
              Nigdy nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi Cię do swego poziomu a potem pokona doświadczeniem.
              • 08.06.11, 18:36
                a000000 napisała:
                > A skoro organizacja odpowiada za stan zabytku, to i organizacja bierze pożytki.
                > Coś za coś... nie może tak być, że organizacji pozostawia się same obowiązki.
                > To byłoby niesprawiedliwe, a przecież Ty walczysz o sprawiedliwość dziejową.

                Jak ładnie sobie to zracjonalizowałaś A...
                • 08.06.11, 19:07
                  A cóż tu jest do racjonalizowania? Ojciec dzieci nieswoich pokazał, że jak organizacji pozwolić działać jak działa mafia, czyli nie domagać się płacenia podatków i przestrzegania prawa, to organizacja staje się przedsięwzięciem dochodowym.

                  --
                  Spieszmy się czytać posty, tak szybko znikają...
                • 08.06.11, 21:41
                  zigissmundus_zigissmundus napisał:

                  > a000000 napisała:
                  > > A skoro organizacja odpowiada za stan zabytku, to i organizacja bierze po
                  > żytki.
                  > > Coś za coś... nie może tak być, że organizacji pozostawia się same obowi
                  > ązki.
                  > > To byłoby niesprawiedliwe, a przecież Ty walczysz o sprawiedliwość dziejo
                  > wą.
                  >
                  > Jak ładnie sobie to zracjonalizowałaś A...

                  Rośnie we mnie podejrzenie, że w poprzednim wcieleniu Azerka piastowała godność co najmniej sekretarza (rki) POP, bodaj czy nie w MO... Jej 'dialektyka' musiała być doskonalona na Wieczorowych Uniwersytetach Marksizmu-Leninizmu. Przejście odbyło się bez większej traumy. W końcu obie partio-organizacje zaczynają się na c...
                  • 08.06.11, 23:25
                    W poprzednim wcieleniu czy w poprzednim ustroju?
                    • 09.06.11, 09:21
                      grzespelc napisał:

                      > W poprzednim wcieleniu czy w poprzednim ustroju?

                      hihihi, w poprzednim wcieleniu to azerka była jaśnie królową. Nie, nie robalem. Nie ma charakteru robala. tongue_out tongue_out tongue_out tongue_out

                      --
                      Nigdy nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi Cię do swego poziomu a potem pokona doświadczeniem.
                      • 09.06.11, 10:01
                        grzespelc napisał:
                        > W poprzednim wcieleniu czy w poprzednim ustroju?

                        W ustroju - poprzednim po prostu, zaś wcieleniu Azerki czerwonym, w stosunku do obecnego - też poprzednim. W obecnym bowiem ustroju jest w czarnym wcieleniu. Typowa polska chłopka - zamieniła jarzmo czerwone na czarne. Ze śpiewem na ustach.
                        • 09.06.11, 10:03
                          chickenshorts napisał:

                          >Ze śpiewem na ustach.

                          co śpiewam? do pięknego opisu reliktu minionej epoki brakuje określenia dźwięku.

                          --
                          Nigdy nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi Cię do swego poziomu a potem pokona doświadczeniem.
                          • 09.06.11, 10:23
                            a000000 napisała:

                            > co śpiewam?

                            Boże coś Polskę? Te Deum? Ave Maria?

                            > do pięknego opisu reliktu minionej epoki brakuje określenia dźwięku

                            Spróbuję bardziej opisowo i za pomocą porównania.
                            W 1950 roku, na festiwalu Warszawska Jesień, będącego odpowiedzią Bloku Sowieckiego na awangardowy Darmstadt w RFN, utwór 8’ 37” Krzysztofa Pendereckiego, czyli prawie 9 minut zgrzytu, jazgotu, zawodzenia syren i innych Xenakis-o-podobnych dźwięków, został gorąco przyjęty przez komunistycznych aparatczyków, którzy powinni nienawidzić (i na pewno nienawidzili) muzyki atonalnej, po tym jak ktoś zasugerował zmianę tytułu na Treny za Ofiary Hiroszimy.
                            Od tego czasu standarty się obniżyły - jakiś pean na cześć JePego z Wadowic i sukces zapewniony...
                            • 09.06.11, 16:30
                              chickenshorts napisał:

                              >jakiś pean na cześć JePego z Wadowic i sukces zapewniony...

                              o!o! Deus ex machina!

                              Penderecki? zgiń przepadnij maro nieczysta!

                              Ave Maria? Schuberta czy Gounoda?

                              --
                              Nigdy nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi Cię do swego poziomu a potem pokona doświadczeniem.
                              • 09.06.11, 16:59
                                Azerko, nie udawaj aż takiej ignorancji - przecież wiemy oboje, że problemem nie jest co śpiewasz (ani nawet jak) ale komu? Innymi słowy: na jakiej akademii i na czyją cześć...
                                • 09.06.11, 19:22
                                  chickenshorts napisał:

                                  > Azerko, nie udawaj aż takiej ignorancji

                                  a dlaczego? każdy może udawać, tylko nie ja?

                                  >Innymi słowy: na jakiej akademii i na czyją cześć...

                                  a owszem. Porównaj : Pavarotti contra Nergal.
                                  Pavarotti wielbi piękno, a ten drugi - szatana.

                                  www.youtube.com/watch?v=bPvAQxZsgpQ&feature=related
                                  www.youtube.com/watch?v=5mBA60ZTkv8&feature=related

                                  --
                                  Nigdy nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi Cię do swego poziomu a potem pokona doświadczeniem.
                  • 09.06.11, 00:31
                    chickenshorts napisał:

                    > Rośnie we mnie podejrzenie, że w poprzednim wcieleniu Azerka piastowała godność
                    > co najmniej sekretarza (rki) POP, bodaj czy nie w MO... Jej 'dialektyka' musia
                    > ła być doskonalona na Wieczorowych Uniwersytetach Marksizmu-Leninizmu. Przejści
                    > e odbyło się bez większej traumy. W końcu obie partio-organizacje zaczynają si
                    > ę na c...

                    Nie. Ona jest po prostu osobą dość mocno zmanipulowaną. To dość powszechny ostatnio syndrom obrony oblężonej twierdzy...
                    • 09.06.11, 09:19
                      zigissmundus_zigissmundus napisał:

                      >To dość powszechny ostatnio syndrom obrony oblężonej twierdzy...

                      no właśnie. Czy to ja jestem twierdzą? Kto mnie oblega i po co? Mamy wojnę?

                      --
                      Nigdy nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi Cię do swego poziomu a potem pokona doświadczeniem.
                      • 09.06.11, 20:08
                        a000000 napisała:

                        > zigissmundus_zigissmundus napisał:
                        >
                        > >To dość powszechny ostatnio syndrom obrony oblężonej twierdzy...
                        >
                        > no właśnie. Czy to ja jestem twierdzą? Kto mnie oblega i po co? Mamy wojnę?

                        Twój świat jest oblężony przez niewiernych...
                        • 09.06.11, 20:21
                          zigissmundus_zigissmundus napisał:

                          > Twój świat jest oblężony przez niewiernych...

                          chcą mnie zabić?


                          --
                          Nigdy nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi Cię do swego poziomu a potem pokona doświadczeniem.
                          • 09.06.11, 20:34
                            Rzecze Pan:Ktokolwiek bluźni imieniu Pana, będzie ukarany śmiercią. Cała społeczność ukamienuje go. Zarówno tubylec, jak i przybysz będzie ukarany śmiercią za bluźnierstwo przeciwko Imieniu.

                            --
                            Spieszmy się czytać posty, tak szybko znikają...
                          • 09.06.11, 21:05
                            a000000 napisała:

                            > zigissmundus_zigissmundus napisał:
                            >
                            > > Twój świat jest oblężony przez niewiernych...
                            >
                            > chcą mnie zabić?

                            O ile dobrze pamiętam Twoje wypowiedzi sprzed 10 lat, twierdziłaś wtedy, ze chcą całą Europę na kalifat przerabiać. Podejrzewam, że ze strony naszych rodzimych innowierców spodziewasz się trendów zmierzających w kierunku laicyzacji państwa.
                            >
                            • 09.06.11, 22:59
                              zigissmundus_zigissmundus napisał:

                              > O ile dobrze pamiętam Twoje wypowiedzi sprzed 10 lat,

                              10 lat temu nie wiedziałam o istnieniu forum.

                              > twierdziłaś wtedy, ze chcą całą Europę na kalifat przerabiać.

                              nie Europę a świat. I to nie ja twierdzę, tylko Koran.... - takie są cele islamu.


                              >Podejrzewam, że ze strony naszych rodzimych innowierców spodziewasz się trendów >zmierzających w kierunku laicyzacji państwa.

                              innowierców? NIE. Ale ze strony ateistów - tak. Wcale się z tym nie kryją.


                              --
                              Nigdy nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi Cię do swego poziomu a potem pokona doświadczeniem.
                              • 09.06.11, 23:08
                                a000000 napisała:

                                > zigissmundus_zigissmundus napisał:
                                >
                                > > O ile dobrze pamiętam Twoje wypowiedzi sprzed 10 lat,
                                >
                                > 10 lat temu nie wiedziałam o istnieniu forum.

                                Może to było 8 lat temu a nie 10. Jeśli nie wiedziałaś o istieniu usługi forów internetowych, to musisz być Ty..

                                > > twierdziłaś wtedy, ze chcą całą Europę na kalifat przerabiać.
                                >
                                > nie Europę a świat. I to nie ja twierdzę, tylko Koran.... - takie są cele islam
                                > u.

                                Czyli to jedkan Ty.

                                > >Podejrzewam, że ze strony naszych rodzimych innowierców spodziewasz się tr
                                > endów >zmierzających w kierunku laicyzacji państwa.
                                >
                                > innowierców? NIE. Ale ze strony ateistów - tak. Wcale się z tym nie kryją.
                                >

                                Czyli włąśnie oblężona twierdza. A wokół niej ateiści którzy mają nadzieję na wzięcie jej i garstki jej dzielnych obrońców głodem...
                                • 10.06.11, 09:37
                                  zigissmundus_zigissmundus napisał:

                                  Jeśli nie wiedziałaś o istieniu usługi forów
                                  > internetowych, to musisz być Ty..

                                  matko moja... PRZYPUSZCZASZ , czyli nie jesteś pewny. Powiedz w jakich warunkach spotkałeś tą osobę, a powiem Ci czy to ja.... jaki był wówczas Twój nick?

                                  --
                                  Nigdy nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi Cię do swego poziomu a potem pokona doświadczeniem.
                        • 09.06.11, 21:06
                          > Twój świat jest oblężony przez niewiernych...

                          Przepraszam? Oblężony przez kogo? Armia ateistów u bram? Pozwolę sobie zwrócić uwagę na fakt, że Jej 'świat' w swej ziemskiej reprezentacji raczej agresywnie wpierdala się w nasz świat, którzy wcale nie jesteśmy 'niewierni', a raczej niewierzący (jestem gotowy wyliczyć w co , jeśli to kogo interesuje)... Gdyby Azerka i jej przyjaciele uprawiali swoje zorganizowane abrakadabra w rozdziale od państwa (gwarantowanym przez konstytucję), problemy o których rozmawiamy nie miałyby miejsca...
                  • 09.06.11, 09:18
                    chickenshorts napisał:

                    > Rośnie we mnie podejrzenie, że w poprzednim wcieleniu Azerka

                    PUDŁO, kurczacze gacie! wielkie pudło. Tak się zastanawiam, ile są warte "świadectwa" o człowieku wnioskowane na podstawie tego, co pisał. I ile w tych "świadectwach" jest własnego światopoglądu słuchacza. I jak niesłychanie rzadko słuchacze rozumieją, co chciał powiedzieć. Przeważnie rozumieją tylko to to, co chcą usłyszeć.

                    No cóż - słuchanie ze zrozumieniem to wielka sztuka. Właściwie - trudno się dziwić. Jeśli słuchaczowi pewne pojęcia są obce, zupełnie obce - skąd ma rozumieć? Nie rozumie - a w puste plamy wpisuje własny model świata. Czyli: każdy sądzi wedle siebie.

                    --
                    Nigdy nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi Cię do swego poziomu a potem pokona doświadczeniem.
              • 08.06.11, 22:03
                a000000 napisała:

                > grgkh napisał:
                >
                > > Nie spoufalaj się, bo Ci nie daję takiego prawa.
                >
                > ale TOBIE wolno się spoufalać, paluszkami zajmować, o oczkach pisać....
                > no i POUCZAĆ mentorskim tonem.

                Powtarzasz po mnie... wink

                Azerko, już Ci to kiedyś powiedziałem i powtórzę - lubię Cię. Niech tak pozostanie. Ja zawsze będę dążył do pokoju, ale NIGDY nie pozwolę nikomu jeździć po mnie jak po łysej kobyle. Nawet komuś, kogo bardzo lubię.

                Przekroczyłaś tę zaczarowaną granicę. Z wyższości swojej religii, z megalomańskiego przeświadczenia, że religijne tezy stoją nad wszystkim, uznałaś, że wolno Ci więcej niż wynikałoby to z dyskusji, w której szanuje się oponenta. Zaczęłaś mnie osobiście przypisywać cechy, które sobie uroiłaś. Nikt mi nie będzie pluł w twarz. Czy to rozumiesz? Jeśli mówisz do mnie językiem określonego rodzaju, to spodziewaj się, że ja mam prawo odpowiedzieć Ci slangiem, który jest Ci właściwy i który zapewne najlepiej rozumiesz.

                A teraz czynisz to nadal.

                Przychodzisz na forum, gdzie znajdujesz słowa. Interpretujesz ich sens i atakujesz osoby, o których sądzisz, że są tymi słowami. Nie, złotko Ty moje... Słowa, które czytasz są tezami i żyją już same. Dyskutuj z nimi i ogranicz wycieczki osobiste.

                > > I znów te wykrzykniki, ale się wkurzyłaś. To miłe.
                >
                > acha. Znaczy się - źle mi życzysz....

                Zła interpretacja. Lubię Cię i życzę Ci dobrze. Mam nadzieję przekazać Ci SŁOWO. Wiesz co to jest? Gdy je zrozumiesz wreszcie wink, będziesz mi wdzięczna za mój wysiłek w nawracaniu Cię na właściwą drogą. wink

                > > ale nie godzę się na to, by "na publiczne cele" dane pieniądze były
                > > traktowane jakbym je dawał organizacji.
                >
                > no cóż... to walcz z rządem, z sejmem...

                Kobieto, jak? Kosę na sztorc mam osadzić? Rewolucję zaczynać? O pomoc bożą żebrać siły nieczyste? Do czego Ty mnie namawiasz. Ja sobie tu przychodzę pogadać na luziku, czasem jakąś wartościową, według mnie, myśl rzucić, a reszta niech się dzieje sama.

                Moja teza to przekonywanie tych, którzy popierają zło dziejące się w religii, by razem je ograniczać. Ja mówieniem, podpowiadaniem, co jest złe i co można by zrobić, a Ty, gdy to pojmiesz, działaniem wewnątrz samej organizacji, która jest Twoją własną.

                Twoim problemem jest to, że akceptujesz zło pochodzące od religii. Bronisz jej zaciekle, jakby była nietykalna i idealna. I atakujesz tych, którzy ośmielili się wyrazić krytycznie, bo o świętych krowach tak nie wolno mówić, prawda?

                Ja akceptuję istnienie religii, ale w formie, w której nie ma ona przywilejów, jakie się jej nie należą, bo równość traktowania musi dotyczyć każdej istoty jednakowo. Czy to wierzącej w gusła, czy ignorującą takową wiarę.

                Pozwól mi ignorować to, czego nie przyjmuję jako swoje, jako to, co ma się stać mną. Pozwól mi być wolnym i równym. Nie narzucaj(cie) mi w przestrzeni publicznej SKUTKÓW istnienia waszych wierzeń. Ale Tobie jest wszystkiego mało. Ty chcesz, w imieniu swojego, urojonego bożka i organizacji zbudowanej na tym nonsensie, rządzić całym światem moją świadomością. A jeśli nie nią, to przynajmniej chcesz mi zamknąć mordę, żebym jej krytycznie nie otwierał, bo Ty się czujesz urażona. Za zło wynikające z religii obrażasz się na mnie i świat. Coś tu jest nie tak, nie uważasz?

                > to oni decydują gdzie idą nasze WSPÓLNE publiczne pieniądze.

                GÓWNO PRAWDA. Te decyzje, łamiące zasadę równości traktowania, podejmują ludzie podporządkowani Twojej organizacji religijnej, a więc to ona faktycznie rządzi.

                > A skoro organizacja odpowiada za stan zabytku, to i organizacja bierze pożytki.

                Przecież nie mówiłem, że ma nie brać forsy na zabytki. Nie zauważyłaś tego? Za trudne było do przeczytania i zrozumienia? Mówiłem, że jeśli już bierze, to ta parszywa organizacja traci prawo wyłączności do nich. Albo jest to dziedzictwo kultury i wszyscy je odnawiamy i POSIADAMY, albo jest własnością kleru, a wtedy wara od pieniędzy publicznych. Czy sens tego jest dla Ciebie za trudny? Czy wymagam za dużo od religiantów? Dlaczego u was wszystko jest tak przeżarte hipokryzją i fałszowaniem oczywistości? Dlaczego jest tak zakłamane? Religijna moralność Kalego?

                > Coś za coś... nie może tak być, że organizacji pozostawia się same obowiązki.

                Przeczytałaś i teraz już rozumiesz? Czy dalej ani w ząb?

                > To byłoby niesprawiedliwe, a przecież Ty walczysz o sprawiedliwość dziejową.

                O nic nie walczę. Żyję w swojej niszy ekologicznej. Piszę na forum. Rozmawiam z Tobą. Nic więcej tu nie ma. Mówię, że wolność i równość to elementarne zasady, których powinny przestrzegać wszyscy.

                > > Mięchem rzucasz?
                >
                > słowo "pyszczycz" to nie mięcho.

                smile Wyobraź sobie, że dla mnie to mięcho. To ja decyduję, jak ja mam coś zakwalifikować. Ty masz uczucia religijne, które dla mnie są nonsensem. Ja też mam własne kryteria i Tobie nic do tego. Tak, to jest przekroczenie "dobrego smaku". Bardzo duże przekroczenie.

                > To czasownik, (w zdaniu nazwany orzeczeniem) który
                > mówi jaką czynność wykonuje podmiot.
                > W tym przypadku podmiot grgkh pyskuje.

                Pyskiem? Czy mordą?

                > > W rozumieniu mam nad Tobą na pewno przewagę.
                >
                > dziwne z Ciebie indywiduum, wiesz? jak dziecko.

                Mam dużo lat. Zdziecinniałem na starość, a wyśmiewanie się z takich cech, jest obrzydliwe. Lubisz poniżać innych, prawda? Bo Ty jesteś "pod opieką boga", a więc więcej Ci wolno, tak? Wciąż to demonstrujesz.

                > Ciebie nie interesuje Prawda, tylko interesuje Twoje na wierzchu....

                Umiem powiedzieć następne zdanie. Jest to bardzo proste, zwłaszcza jeśli poprzednie było kiepskie. Mówię to, co wydaje mi się prawdziwe. Ale często zadaję pytania innym - żeby się dowiedzieć prawdy lub poznać ich tezy. Starannie to odsiewam. Plewy odrzucam. Jeśli czegoś nie jestem pewien, jeśli nie jest to przemyślane, to nie bronię takich tez, bo nie mam w tym interesu.

                > oczywiście, co jest tożsame! przecież TAKI logik jak grgkh zawsze ma rację!

                Przegadać Cię na pewno potrafię bez żadnego problemu, ale nie czynię tego dla pognębienia Ciebie (przecież Cię lubię smile), ale żeby ukazać przeciwne zdania obok siebie. Nikomu, jeśli chce sam myśleć, niczego nie narzucam. Od narzucania są ci, którzy sugerują, że trzeba "wierzyć".

                c.d.n.

                --
                Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
                Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania
                • 09.06.11, 09:44
                  grgkh napisał:
                  .....


                  ach, grgkh! rozmowa z Tobą to podróż łódeczką maleńką przez bezkresny wzburzony ocean... nigdy nie wiadomo, z którego boku pojawi się paszcza rekina... niby deklarujesz sympatię, ale zawsze masz w pogotowiu wieeeelką szpilę, abym uśpiona pozytywnymi deklaracjami jej nie zauważyła i się nadziała...
                  Powiem tak: pięknie! jeśli to prawda, że jesteś człowiekiem wiekowym, to winnam Ci jako osoba młodsza pewną dozę szacunku. Czyli nie powinnam z Tobą dyskutować ząb za ząb. Bo się zdenerwujesz, i jeszcze Ci ta żyłka pęknie, od której kategorycznie i tonem pełnym wyższości kazałeś mi się oddalić. Będę Cię miała na sumieniu.... i po co mi to?

                  Ale niektóre tezy wymagają dopracowania. A mianowicie. Wyjaśnij ten zarzut:

                  > Twoim problemem jest to, że akceptujesz zło pochodzące od religii.

                  jakie to niby zło pochodzące od religii akceptuję?


                  --
                  Nigdy nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi Cię do swego poziomu a potem pokona doświadczeniem.
              • 08.06.11, 22:11
                a000000 napisała:

                > grgkh napisał:

                > > Kościół katolicki jest w nadzwyczajny sposób uprzywilejowany.
                >
                > TO ZNACZY? proszę o jakaś ustawę różnicującą przywileje kościołów na rzecz KRK.

                - Ilość zwróconych po upadku PRL dóbr i majątków tej jednej organizacji (np. ziemie zachodnie);

                - Krzyże w miejscach publicznych (pojawiające się symbole innych religii są z reguły usuwane);

                - Uroczystości państwowe, podczas których odbywają się msze tylko jednej religii;

                - Nauka moralności odnoszącej się tylko do jednej świętej księgi w szkołach publicznych;

                Pisać dalej? Nie wiesz tego? Nie widzisz? Zaślepienie? Uczestniczysz w rozmowach na te tematy i tego nie pamiętasz? A może Ci "wiara" w jedyną prawdę podawaną wprost do mózgu, bezkrytycznie, nie pozwala na akceptację faktów?

                > > Np. nie płaci nie których podatków.
                >
                > KTÓRYCH?

                Np. taca? A sprowadzanie "na użytek kultu" bez cła itp? Coś jeszcze?

                > > A wśród organizacji religijnych w Polsce jego uprzywilejowanie
                > > jest największe, bo np. innym kościołom po PRL nie zwracano
                > > tyle i tak dokładnie jak katolickiemu.
                >
                > NIEPRAWDA.

                Komisja majątkowa to nieprawda? A przekręty, w których niepokalanie czyści moralnie czarni uczestniczyli? Ile kasiory wypłynęło bokiem?

                > Kościołowi najwięcej się zwraca, bo najwięcej się mu ukradło!

                Bogu niczego - podobno - nie potrzeba. Po co wam tyle bogactw i zbytku, gdy wokół tak dużo nędzy? Przecież bóg - podobno - nagradza ubóstwo. Nakradliście mamiąc ludzi fałszywą tezą o istnieniu zaświatów, a ci dali się oszukać. Zamiast dać to na ubogich, dają klerowi, który żyje w przepychu.

                > jednak cierpisz na fobię antykatolicką....

                Możesz sobie to dowolnie nazywać. Uważam, że szkodliwe są wszystkie religie o tyle, o ile uczą ludzi tzw. wiary. Wiara to traktowanie dowolnej tezy (może być niereligijna) jako na pewno prawdziwej, choć nie ma dowodów, że tak jest. Ludzie wierzący będą się idiotycznie upierać, wbrew argumentom, że mają rację. Ja we wszystko wątpię i chciałbym, żeby taka zasada była główną w opisywaniu świata.

                Tak samo zakłamani i zaślepieni są wyznawcy np. teorii spiskowych lub dziwnych teorii para-naukowych. Kłamstwo i fałsz to największe zło świata ludzi. Religia celuje w jego rozpowszechnianiu, w uzależnianiu w ten sposób od siebie, w czynieniu z ludzi bezmyślnych marionetek.

                > to Ci przeszkadza logicznie rozumować.

                Wprost przeciwnie - na razie wykazałem, że nielogiczna jesteś Ty.

                --
                Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
                Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
                • 09.06.11, 10:01
                  grgkh napisał:

                  g> > > Kościół katolicki jest w nadzwyczajny sposób uprzywilejowany.

                  i to mają być DOWODY na uprzywilejowanie kościoła????????


                  > - Ilość zwróconych po upadku PRL dóbr i majątków tej jednej organizacji (np. zi
                  > emie zachodnie);


                  Ziemie Zachodnie w całości należą do państwa Polskiego. Nie do kościoła.


                  > - Krzyże w miejscach publicznych (pojawiające się symbole innych religii są z r
                  > eguły usuwane);

                  kościół z tym nie ma NIC wspólnego. Krzyże stawiają wierni - bo tak chcą. Innych symboli nikt nie usuwa bo takowe się nie pojawiają. Masz pecha - żyjesz w państwie religijnie prawie monolitycznym.

                  >
                  > - Uroczystości państwowe, podczas których odbywają się msze tylko jednej religii;

                  religii WIĘKSZOŚCIOWEJ. Widziałam również uroczystości PAŃSTWOWE na których odbywały się nabożeństwa i innych religii : pastor, pop, imam, rabin. Stali obok siebie i wyobraź sobie - nie pogryźli się!


                  > - Nauka moralności odnoszącej się tylko do jednej świętej księgi w szkołach pub
                  > licznych;

                  Nauka MORALNOŚCI???? co masz na myśli? Konkretnie która z tych nauk Tobie nie pasuje? Co byś w zamian proponował? Pamiętaj, mówisz o MORALNOŚCI nauczanej w polskiej szkole.

                  I na koniec. Nie istnieje w religii katolickiej PRZYMUS wiary. Wierzysz bo chcesz.... bo uważasz, że proponowana droga jest najlepsza... Wiara jest łaską nie każdemu daną. Więc skąd u Ciebie to przeświadczenie, że religianci chcą ateistów ZMUSIĆ???? nie da się, po prostu - jest to niemożliwe. Nikt nie uwierzy pod przymusem. Ani też wierzyć nie przestanie. Musi się coś takiego zdarzyć w jego życiu, że albo wiara się wzmocni, albo zniknie... ale nigdy z powodu indoktrynacji. Jeśli bym wiarę porzuciła dlatego, że mnie nijaki grgkh przekonał - to śmiało można powiedzieć, że nigdy nie byłam wierząca.

                  Wiara jest jak czas - nie mamy na to wpływu. Na wiarę składa się mnóstwo własnych doświadczeń i przemyśleń... jeśli one się nie zgadzają z tym, co uczono w niskich klasach.... w gimnazjum następuje odejście od wiary.... ale jeśli przemyślenia są zgodne - wówczas wiara staje się opoką.

                  Tobie się najwyraźniej nie zgodziło.... i nie możesz pojąć, że innemu mogło się zgodzić. I taka między nami różnica - ja akceptuję to, że Ty inaczej świat postrzegasz. Tylko nie krzywdź pomówieniami... jeśli masz zarzut - postaraj się mieć dowody. Oskarżanie bez podstaw to brzydki zwyczaj.

                  --
                  Nigdy nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi Cię do swego poziomu a potem pokona doświadczeniem.
                  • 09.06.11, 11:25
                    Nakazy moralne zawarte w Piśmie Świętym są uniwersalne i do stosowania wprost. Pierwsza i naczelna, nie do zanegowania przez nikogo - Nie zabijaj! Ale z tego nie wynika, żebyś poszczał płazem. Księga Kapłańska zaleca: Cytat(9) Ktokolwiek złorzeczy ojcu albo matce, będzie ukarany śmiercią: złorzeczył ojcu lub matce, ściągnął śmierć na siebie.


                    (11) Ktokolwiek obcuje cieleśnie z żoną swojego ojca, odsłania nagość ojca: będą ukarani śmiercią oboje, sami tę śmierć na siebie ściągnęli.

                    (12) Ktokolwiek obcuje cieleśnie z synową, będzie razem z nią ukarany śmiercią: popełnili sromotę, sami tę śmierć na siebie ściągnęli.

                    (13) Ktokolwiek obcuje cieleśnie z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą, popełnia obrzydliwość. Obaj będą ukarani śmiercią, sami tę śmierć na siebie ściągnęli.

                    (16) Jeśli kobieta zbliży się jakiegoś zwierzęcia, aby z nim się złączyć, zabijesz i kobietę, i zwierzę. Oboje będą ukarani śmiercią, sami śmierć na siebie ściągnęli.

                    (27) Jeżeli jaki mężczyzna albo jaka kobieta będą wywoływać duchy albo wróżyć, będą ukarani śmiercią. Kamieniami zabijecie ich. Sami ściągnęli śmierć na siebie.

                    (9) Będą strzec mojego zarządzenia, nie będą narażać się na grzech z tego powodu - za to spotkałaby ich śmierć, ponieważ dopuściliby się zbezczeszczenia. Ja jestem Pan, który ich uświęcam!


                    Czy nie jest oczywiste, że noszone przez mężczyzn długie włosy, z którymi tak skwapliwie walczyli działacze komunistyczni, są dowodem zniewieścienia? Czyż długie włosy mężczyzn nie są sprzeczne z prawem naturalnym? CytatCzyż sama natura nie poucza nas, że hańbą jest dla mężczyzny nosić długie włosy, podczas gdy dla kobiety jest właśnie chwałą? Włosy bowiem zostały jej dane za okrycie.

                    http://forum.i3d.net/attachments/silly-offtopic-games-english/943194826d1260528386-game-show-me-jezus-9.jpg

                    --
                    Spieszmy się czytać posty, tak szybko znikają...
                    • 09.06.11, 16:45
                      oby.watel napisał:

                      > Nakazy moralne zawarte w Piśmie Świętym są uniwersalne i do stosowania wprost.

                      wyłącznie dla ORTODOKSYJNYCH Żydów. To do nich były one skierowane.

                      > Pierwsza i naczelna, nie do zanegowania przez nikogo - Nie zabijaj!

                      zapytałam o to żydowskiego ortodoksa. Otóż twierdzi on, że to jest złe tłumaczenie. Zgodnie z Torą nie wolno MORDOWAĆ... czyli pozbawiać życia osób niewinnych, podstępnie, z zimną krwią...

                      >Księga Kapłańska zaleca

                      ortodoks ów tak odpowiedział: jeśli grzech jest popełniany PUBLICZNIE, jeśli grzesznik jest oficjalnie ostrzeżony, jeśli grzesznik NADAL publicznie grzeszy - wówczas zbierał się Sanhedryn i ustalał karę śmierci. Bardzo rzadka rzecz.

                      NATOMIAST. Katolicy nie interpretują literalnie tego co jest w Torze. I owa "śmierć sama ściągnięta na siebie" to nic innego jak grzech śmiertelny - śmierć duszy, śmierć dla zbawienia duszy.

                      Obywatelu! katolicy, aczkolwiek są sektą żydowską, jednakowoż pewne sprawy interpretują zupełnie inaczej. Więc daj sobie spokój z wykłuwaniem oczu nie wiadomo komu.... no, chyba że tu jacyś żydowscy ortodoksi zaglądają. Ale wówczas to jesteś paskudny antysemita, wiesz?

                      Czyż dłu
                      > gie włosy mężczyzn nie są sprzeczne z prawem naturalnym?

                      hehehe, długie włosy są jak najbardziej zgodne z prawem naturalnym... nożyczki to wymysł człowieka, nie natury. Naturalnie to włosy rosną... rosną... rosną.... a niektórym wypadają... wypadają... ale nigdy nie są sztucznie obcięte. To nie jest naturalny stan bynajmniej.
                      Ortodoksyjne Żydówki mają głowy ogolone na łyso. I perukę. Dziwne to jakieś.

                      --
                      Nigdy nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi Cię do swego poziomu a potem pokona doświadczeniem.
                      • 09.06.11, 17:32
                        a000000 napisała:

                        > zapytałam o to żydowskiego ortodoksa. Otóż twierdzi on, że to jest złe tłumacze
                        > nie. Zgodnie z Torą nie wolno MORDOWAĆ... czyli pozbawiać życia osób niewinnych
                        > , podstępnie, z zimną krwią...
                        CytatW tym czasie Mojżesz dorósł, poszedł odwiedzić swych rodaków i zobaczył jak ciężko pracują. Ujrzał też Egipcjanina bijącego pewnego Hebrajczyka, jego rodaka. Rozejrzał się więc na wszystkie strony, a widząc, że nie ma nikogo, zabił Egipcjanina i ukrył go w piasku. Wyszedł znowu nazajutrz, a oto dwaj Hebrajczycy kłócili się ze sobą. I rzekł do winowajcy: Czemu bijesz twego rodaka? A ten mu odpowiedział: Któż cię ustanowił naszym przełożonym i rozjemcą? Czy chcesz mię zabić, jak zabiłeś Egipcjanina? Przeląkł się Mojżesz i pomyślał: Z całą pewnością sprawa się ujawniła.

                        > Obywatelu! katolicy, aczkolwiek są sektą żydowską, jednakowoż pewne sprawy inte
                        > rpretują zupełnie inaczej. Więc daj sobie spokój z wykłuwaniem oczu nie wiadomo
                        > komu.... no, chyba że tu jacyś żydowscy ortodoksi zaglądają. Ale wówczas to je
                        > steś paskudny antysemita, wiesz?

                        No, nie da się zaprzeczyć, że interpretują wszystko tak, jak im wygodnie. Tylko dlaczego twierdzą, że w Piśmie Świętym zawarte są "uniwersalne zasady moralne", skro nie są?

                        Swoją droga to ciekawe, jeśli nie wręcz zdumiewające - jednych fragmentów wysłuchiwać co niedziela w nabożnym skupieniu, a inne uznawać za przeznaczone "wyłącznie dla ORTODOKSYJNYCH Żydów", do których i Jezus się zaliczał...

                        --
                        Spieszmy się czytać posty, tak szybko znikają...
                        • 09.06.11, 19:29
                          oby.watel napisał:

                          >Przeląkł się Mojżesz i pomyślał: Z całą pewnością sprawa się ujawniła.

                          bał się gniewu Faraona. W ówczesnym Egipcie prawo surowo karało tych, co pozbawili życia Egipcjanina (tylko).
                          Dekalogu jeszcze wówczas Mojżesz nie znał.

                          >w Piśmie Świętym zawarte są "uniwersalne zasady moralne", skro nie są?

                          mówisz o TORZE czy o EWANGELII ????
                          Tora jest kamieniem węgielnym judaizmu, ewangelia - chrześcijaństwa.

                          --
                          Nigdy nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi Cię do swego poziomu a potem pokona doświadczeniem.
                          • 09.06.11, 20:30
                            a000000 napisała:

                            > bał się gniewu Faraona. W ówczesnym Egipcie prawo surowo karało tych, co pozbaw
                            > ili życia Egipcjanina (tylko).
                            > Dekalogu jeszcze wówczas Mojżesz nie znał.

                            Fakt. Skoro jeszcze nie znał dekalogu, to mógł mordować bez obaw. Zresztą jego pan też Egipcjan nie lubił. Bo choć był panem wszystkich ludzi, to jednak Egipcjan nieco mniej i cosik ich nie lubi. A Mojżesz słusznie bał się gniewu faraona, bo ten gniew, w przeciwieństwie do boskiego był realny. Bóg wolał sam mordować niż karać morderców.

                            > mówisz o TORZE czy o EWANGELII ????
                            > Tora jest kamieniem węgielnym judaizmu, ewangelia - chrześcijaństwa.

                            Mówię o Piśmie Świętym, świętej księdze chrześcijan. Którą obficie cytują duszpasterze na coniedzielnych spędach owiec.

                            --
                            Spieszmy się czytać posty, tak szybko znikają...
    • 08.06.11, 14:45
      Nie ma podziału na ludzi z określonej partii, którzy jednocześnie byliby zobligowani do równoległej jakości stosunku do religii i organizacji religijnej. Już raczej jest zależność taka, że jak ktoś dostanie się do polityki, to żeby w niej funkcjonować, powinien zacząć krakać jak wszystkie wrony tego stada.

      Wszystkie wrony, te z czarnym upierzeniem, są nosicielami/dawcami poparcia. Polityk bez takowego bardzo szybko przestaje istnieć, bo jest wypierany przez tych, którym taka rzeczywistość odpowiada.

      A u źródeł wszystkiego jest moralność, mentalność narodowa. Ta nasza, to nie sprzeciwianie się temu, co ogół uważa za "święte", a przecież nawet konstytucja nakazuje mieć szacunek do religii większy niż do uczuć zwykłego człowieka, bo uczucia szarego obywatela są gówniane i nie warto ich chronić.

      Uważam, że dopóki się ta mentalność narodowa nie zmieni na tyle, byśmy mogli wyczyścić konstytucję z tej nierówności traktowania, dopóty będziemy klękali przed wybrańcami do rządzenia naszymi dupami lub, jak wolą to mówić kościółkowi, naszymi duszami. Stan równowagi jest wyraźnie przechylony w stronę jednej, uprzywilejowanej strony i konsekwencje tego muszą się realizować w kolejnych aktach hołdu swoim, bo partnerzy od rządzenia są przecież swoimi dla tych, których ponoć do rządzenia my wybieramy.

      Jestem z Tobą w ocenie tej sytuacji. Też mnie to bardzo boli, choć przecież może nie musiałoby, bo mógłbym się delektować życiem, które mi płynie raczej pogodnie. Ale coś w tym jest. Moja moralność powoduje odczuwanie przeze mnie dysonansu, nie potrafię być uczciwym i nie zwracać uwagi na to, że wokół mnie tak strasznie oszukuje się ludzi. Od czasu do czasu mówię sobie, że mnie to nie dotyczy - nie czytam tego badziewia, nie słucham, odwracam wzrok, ale długo tak nie potrafię.

      Domyślam się, że Twoje emocje mają podobne źródło.

      A co do Gdańska to muszę się przyznać, że tu mieszkam. Kościół na kościele - wokół mojego osiedla jest ich chyba cztery lub pięć, w podobnej odległości, a mieszkam właściwie poza miastem, na terenach niegdyś będących łąkami, polami i zagajnikami. W samym mieście wszystkich tego typu przybytków jest coś pod półtorej setki. Na nowych siedliskach, wśród mieszkańców jest zawsze spora grupa takich, których kościół wcześniej urobił sobie, to są jego ludzie, aktywni, "ewangelizujący", czujący potrzebę wynoszenia swojej "wiary" w przestrzeń publiczną. To oni, wraz z klerem, rządzą faktycznie zdobywając wciąż nowe i nowe przyczółki dla swojej organizacji, którą uważają za predestynowaną do rządzenia Tobą i mną.

      Ich aktywność naprzeciwko naszej, pokornej zgodzie na ich działalność. Bo żeby to zrównoważyć, musielibyśmy być równie aktywni. W czym? W antyklerykalizmie? W protestowaniu przeciwko ich działaniom?

      Żadna impreza w Trójmieście nie odbędzie się bez hierarchy kościelnego, bez eminencji w purpurze i fiolecie, w królewskich kolorach szat. Bez pokropku i dętej gadki umoralniającej, jak to oni dobrze nam chcą zrobić, a jacy my jesteśmy grzeszni i ile jeszcze musimy (pod ich okiem) pracować nad sobą, żeby nas łaskawie ocenili pozytywnie.

      Zła ocena przekłada się na odstawienie na boczny tor. Kto chce istnieć, ten MUSI się przymilić, oddać (nieswoje, bo publiczne więc mniej lub wcale nie boli) i nie troszczyć się o konkurencję z tymi, którzy o takie poparcie nie zabiegają.

      Zły pieniądz wypiera ten dobry. Tak samo jest i z tym - sprzedajność, handel dobrem publicznym, dwulicowość, zakłamanie, hipokryzja... Jesteśmy nędznymi niewolnikami świata, który tworzymy wokół siebie. Bo tak nam jest wygodniej żyć. Religia to zło. Dopóki nie przestanie nas uczyć swojej wersji moralności, dopóty się nie uwolnimy od jej schematu.

      Ale jak przerwać to błędne koło? Nie wiem. Trzeba liczyć na powolną erozję tego stanu, na ewolucję. I oby nam starczyło sił być przeciwko.

      P.S. Nie walczę z religią. Mówię, czego nas ona uczy i co złego z tego wynika.

      --
      Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
      Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
      • 08.06.11, 17:32
        CytatNa rozkaz Pana Boga wyrosły z gleby wszelkie drzewa miłe z wyglądu i smaczny owoc rodzące oraz drzewo życia w środku tego ogrodu i drzewo poznania dobra i zła. Z Edenu zaś wypływała rzeka, aby nawadniać ów ogród, i stamtąd się rozdzielała, dając początek czterem rzekom. Nazwa pierwszej - Piszon; jest to ta, która okrąża cały kraj Chawila, gdzie się znajduje złoto. A złoto owej krainy jest znakomite; tam jest także wonna żywica i kamień czerwony. Nazwa drugiej rzeki - Gichon; okrąża ona cały kraj - Kusz. Nazwa rzeki trzeciej - Chiddekel; płynie ona na wschód od Aszszuru. Rzeka czwarta - to Pera.I takie były to kraje - bogate, acz puste, bo niezaludnione. Gdy więc do kościoła będzie już należała cała ziemia na Ziemi, będzie można ogłosić, że cała ziemia to raj na Ziemi. I zapanuje miłość, szczęście i braterstwo wieczyste. A komu się nie będzie podobało...

        --
        Spieszmy się czytać posty, tak szybko znikają...
        • 08.06.11, 21:07
          > A komu się nie będzie podobało...

          Wszystkim się MUSI podobać. Przyjdzie ten czas. Innej opcji nie ma. wink


          --
          Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
          Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
          • 08.06.11, 22:05
            Interes Kościoła wygrał z konstytucją

            Widać zmowę rządu, episkopatu i Trybunału, bo przypominam - ustawa likwidująca Komisję Majątkową, która pozwoliła teraz umorzyć postępowanie, została uchwalona 16 grudnia zeszłego roku pod osłoną nocy

            tinyurl.com/3u55ats
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.