Dodaj do ulubionych

Wpływ religijności na zdrowie

12.11.11, 10:04
www.springerlink.com/content/0022-4197
www.tandfonline.com/toc/cmhr20/current
www.tandfonline.com/toc/wrdh20/current
--
"Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz."
www.nonpossumus.pl/ps/Mt/5.php
Edytor zaawansowany
  • oby.watel 12.11.11, 10:21
    CytatTym zaś, którzy uwierzą, te znaki towarzyszyć będą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, i ci odzyskają zdrowie.

    Ale:Strzeżcie się psów, strzeżcie się złych pracowników, strzeżcie się okaleczeńców!

    --
    Na wszelki wypadek spieszmy się czytać posty, bo nie wiadomo co się stanie...
  • baba-jaga 12.11.11, 14:02
    Jezus sam sie nie stosował do swoich zalecen, przykazan. Zyl krotko i niezdrowo, byl winopijca, a z kaplanami, swoimi naczelnymi wrogami (wrogami prorokow) nigdy sie nie pogodzil. A rodzaj wezowy i dzisiaj uzywa Jego imienia na daremno.
  • z2006 12.11.11, 14:31
    1. Jest ogromna różnica pomiędzy szkodzeniem sobie na zdrowiu poprzez egoistyczne używanie życia a ofiarowaniem zdrowia a nawet życia za innych.

    2. Picie wina w umiarkowanych ilościach służy zdrowiu.

    3. Jezus kazał szanować kapłanów Starego Prawa jako pomazańców Bożych. Jego przeciwnikami byli faryzeusze. A sam się powoływał na starotestamentowe teksty mówiące o kapłaństwie "na wzór Melchizedeka".

    Psalm 110

    1 Dawidowy. Psalm.
    Wyrocznia Boga dla Pana mego:
    «Siądź po mojej prawicy,
    aż Twych wrogów położę
    jako podnóżek pod Twoje stopy».
    2 Twoje potężne berło
    niech Pan rozciągnie z Syjonu:
    «Panuj wśród swych nieprzyjaciół!
    3 Przy Tobie panowanie
    w dniu Twej potęgi,
    w świętych szatach [będziesz].
    Z łona jutrzenki
    jak rosę Cię zrodziłem».
    4 Pan przysiągł
    i żal Mu nie będzie:
    «Tyś Kapłanem na wieki
    na wzór Melchizedeka».
    5 Pan po Twojej prawicy
    zetrze królów w dniu swego gniewu.
    6 Będzie sądził narody,
    wzniesie stosy trupów,
    zetrze głowy
    jak ziemia szeroka.
    7 Po drodze będzie pił ze strumienia,
    dlatego głowę podniesie.

    biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=943
    --
    "Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz."
    www.nonpossumus.pl/ps/Mt/5.php
  • baba-jaga 15.11.11, 15:40
    Ty sie tak bardzo nie ofiaruj, bo masochizm tez szkodzina zdrowiu. A jeszcze przy tym czlowiek wpada w zarozumialstwo itraci konytakt z rzeczywistoscia. Co do wina i umiarkowania toCi tylko poddampod rzetelniejsza rozwage przyklad Pijanstwa w Galileii, kiedy to nijaki Jezus zaczalzamieniac wode w beczkach w wino, kiedy to wszyscy byli juz opici jak baki, i jeszczeimbylo malo. Poza tym skoro tak lubisz Starym Testamentem sie podpierac, i Melchizadkiem, to zważew.Mat. 11,18, kiedy Jezus wspomina iz przyszedl nie jedzacy i nie pijacy Jan Chrzciciel, to go odrzucili mowiac zema Czarta, a przyszedl jedzacy i pijacy, i tezgo odrzucaja, oskarzajac o pijanstwo bez umiaru, zadawanie sie z kurwami i zlodziejami, etc. Podczas gdy Madrosc osadza sie po jej owocach (synach, dzieciach), a nie z tego czy pochodzi z umiarkowania,cnotliwosci,etc.

    Skoro juz tak radzisz i dajesz zalecenia,w imie Jrezusa, innym, to ja Ci tez poradze,szanowny z2006, zajmij sie w koncu soba,bo czas leci, w bezpoworotnosc, a potem bedzie z potem, bo Jezus mowi dalej w tym rozdziale iz Ci ktorzy nie potrafia go przyjac takim wlasnie jakim jest, winopijca i przyjacielem grzesznikow, gorzej beda mieli w dzien sadu niz Sodoma.


    z2006 napisał:

    > 1. Jest ogromna różnica pomiędzy szkodzeniem sobie na zdrowiu poprzez egoistycz
    > ne używanie życia a ofiarowaniem zdrowia a nawet życia za innych.
    >
    > 2. Picie wina w umiarkowanych ilościach służy zdrowiu.
    >
  • z2006 16.11.11, 17:43
    baba-jaga napisał:

    > Ty sie tak bardzo nie ofiaruj, bo masochizm tez szkodzina zdrowiu.

    Przecież tego nie robię.

    > Co do
    > wina i umiarkowania toCi tylko poddampod rzetelniejsza rozwage przyklad Pijans
    > twa w Galileii, kiedy to nijaki Jezus zaczalzamieniac wode w beczkach w wino, k
    > iedy to wszyscy byli juz opici jak baki, i jeszczeimbylo malo.

    Wino w starożytności było słabe i do tego rozcieńczano je wodą.

    Poza tym skoro t
    > ak lubisz Starym Testamentem sie podpierac, i Melchizadkiem, to zważew.Mat. 11,
    > 18, kiedy Jezus wspomina iz przyszedl nie jedzacy i nie pijacy Jan Chrzciciel,
    > to go odrzucili mowiac zema Czarta, a przyszedl jedzacy i pijacy, i tezgo odrzu
    > caja, oskarzajac o pijanstwo bez umiaru, zadawanie sie z kurwami i zlodziejami,
    > etc.

    No przeciez wiem. Ale to dziwne: ofiarowanie zdrowia za innych Ci się nie podoba, a ryzykowanie zdrowia poprzez ucztowanie - tak?

    > Podczas gdy Madrosc osadza sie po jej owocach (synach, dzieciach), a nie
    > z tego czy pochodzi z umiarkowania,cnotliwosci,etc.

    Intencje też się liczą. Przecież Jezusowi chodziło o owoce duchowe, nie tylko materialne.
    >
    > Skoro juz tak radzisz i dajesz zalecenia,w imie Jrezusa, innym, to ja Ci tez po
    > radze,szanowny z2006, zajmij sie w koncu soba,

    A co to ma dokładnie znaczyć?
    --
    "Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz."
    www.nonpossumus.pl/ps/Mt/5.php
  • oby.watel 12.11.11, 14:52
    Nie analizuję żywota Jezusa. Stwierdzam tylko, że zbawienny wpływ religijności na zdrowie znajduje potwierdzenie w Piśmie Świętym. Trzeba jednakowoż mieć na względzie, że uwierzyć należy zanim się zachoruje. Albowiem ci, którzy uwierzą nowymi językami mówić będą, węże brać będą do rąk, a jeśliby co zatrutego wypili, to im nie zaszkodzi. Lecz sami się nie wyleczą na się ręce kładąc. Przykład papieża jest aż nadto wymowny.

    A skoro już o tym mowa, to dlaczego używać imienia na daremno nie można, a wizerunek gdzie popadnie wieszać można, a nawet trzeba? Choć chyba nie do końca, skoro krzyże zawieszone przez Michała Marszała u Kaczyńskiego i Tuska zostały czym prędzej zdjęte. Ciekawe dlaczego? Wieszać to my, ale nie nam?

    P.S. Szacunek należy się urzędowi. Ale tylko pod warunkiem, gdy zasiada na nim właściwy człowiek...

    http://kefir2010.files.wordpress.com/2011/10/1296004810_by_mauro_500.jpg

    --
    Na wszelki wypadek spieszmy się czytać posty, bo nie wiadomo co się stanie...
  • z2006 13.11.11, 14:21
    1. Nie uważam, że należało powiesić krzyż w sali obrad plenarnych Sejmu.

    2. Co do obrazka:

    Towarzyszu Obywatelu, a może jeszcze wkleicie linka o nadaniu nazw nowym pierwiastkom chemicznym? Mielibyśmy wtedy pełny wgląd w tematykę tego wątku. wink
    --
    "Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz."
    www.nonpossumus.pl/ps/Mt/5.php
  • chickenshorts 13.11.11, 14:34
    z2006 napisał:

    > a może jeszcze wkleicie linka o nadaniu nazw nowym pierwi
    > astkom chemicznym? Mielibyśmy wtedy pełny wgląd w tematykę tego wątku. wink

    I tak mamy pelny. Wystarczy Ciebie poczytac, zeby ocenic wplyw religijnosci na zdrowie psychiczne!
  • z2006 13.11.11, 14:42
    A skąd wiesz, jakie ono byłoby, gdybym nie był religijny? Lepsze czy gorsze?

    Przy spojrzeniu na tylko jedną osobe brakuje tzw. "grupy kontrolnej":
    pl.wikipedia.org/wiki/Grupa_kontrolna
    --
    "Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz."
    www.nonpossumus.pl/ps/Mt/5.php
  • oby.watel 13.11.11, 15:13
    z2006 napisał:

    > A skąd wiesz, jakie ono byłoby, gdybym nie był religijny?

    Spróbuj, to się przekonasz.

    --
    Na wszelki wypadek spieszmy się czytać posty, bo nie wiadomo co się stanie...
  • z2006 13.11.11, 18:01
    Nie warto.
    --
    "Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz."
    www.nonpossumus.pl/ps/Mt/5.php
  • oby.watel 13.11.11, 18:53
    Alkoholicy i narkomani też tak uważają i rezygnują z leczenia...

    --
    Na wszelki wypadek spieszmy się czytać posty, bo nie wiadomo co się stanie...
  • z2006 14.11.11, 17:37
    Nie jestem uzależniony.
    --
    "Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz."
    www.nonpossumus.pl/ps/Mt/5.php
  • oby.watel 14.11.11, 18:03
    z2006 napisał:

    > Nie jestem uzależniony.

    Jeśli nie potrafisz przestać, to znaczy, że jesteś. Współczesna psychologia traktuje pojęcie uzależnienia szeroko i zakłada, że obejmuje ono także wypadki, gdy ludzie czują się zmuszeni angażować się i zachowywać w określony sposób.

    --
    Na wszelki wypadek spieszmy się czytać posty, bo nie wiadomo co się stanie...
  • z2006 14.11.11, 18:21
    Psychologia nie jest dziedziną specjalnie ścisłą. Jak rozstrzygnąć, czy dana osoba nie robi czegoś, bo nie chce, czy dlatego, że jest uzależniona (bo przecież może to być uzależnienie ukryte i z definicji nie można udowodnić, że go nie ma)?
    --
    "Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz."
    www.nonpossumus.pl/ps/Mt/5.php
  • oby.watel 14.11.11, 18:30
    W bardzo prosty sposób można rozstrzygnąć, czy dana osoba robi coś, bo chce, czy dlatego, że jest uzależniona. Wystarczy, że przestanie to coś robić i wytrzyma w postanowieniu przez dłuższy czas. Osoba uzależniona szybko wróci do czynności od której jest uzależniona, bowiem główne objawy uzależnienia to mające charakter kompulsywny częste, regularne i stereotypowe zachowania nawykowe pochłaniające dużo czasu.

    --
    Na wszelki wypadek spieszmy się czytać posty, bo nie wiadomo co się stanie...
  • z2006 14.11.11, 18:43
    A jeżeli badana osoba "powróci" po niedługim czasie z własnej woli, to jak to odróżnić? Bo gdyby ktoś chciał udowodnić, że nie jest uzależniony, nie mógłby długo wracać do tego, co było, czyli byłby przez taką właśnie sytuację "eksperymentalną"... uzależniony.
    --
    "Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz."
    www.nonpossumus.pl/ps/Mt/5.php
  • oby.watel 14.11.11, 19:00
    Nie spróbujesz, a jak spróbujesz, to szybko zrezygnujesz, bo nie chcesz, lecz musisz. Nie jesteś panem swojej woli.

    --
    Na wszelki wypadek spieszmy się czytać posty, bo nie wiadomo co się stanie...
  • z2006 14.11.11, 19:10
    A kto jest panem mojej woli? I czy ktokolwiek jest panem własnej woli?
    --
    "Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz."
    www.nonpossumus.pl/ps/Mt/5.php
  • z2006 14.11.11, 19:16
    A kto niby jest panem mojej woli?
    --
    "Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz."
    www.nonpossumus.pl/ps/Mt/5.php
  • oby.watel 14.11.11, 19:26
    Co to jest wolna wola? Niewola? Wierzący nie są panami swojej woli, więc chcą wszystkich zniewolić?

    --
    Na wszelki wypadek spieszmy się czytać posty, bo nie wiadomo co się stanie...
  • z2006 14.11.11, 20:41
    Znowu wykręcasz się sanem. Jesteś niepoważny.
    --
    "Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz."
    www.nonpossumus.pl/ps/Mt/5.php
  • oby.watel 13.11.11, 15:10
    z2006 napisał:

    > Towarzyszu Obywatelu, a może jeszcze wkleicie linka o nadaniu nazw nowym pierwi
    > astkom chemicznym? Mielibyśmy wtedy pełny wgląd w tematykę tego wątku. wink

    Jest sens tłumaczyć związek jednego z drugim ukaranemu przez swego boga? Nie musisz także zwracać się do mnie per towarzyszu. Ja nie jestem kombatantem, nie przemierzałem szlaku walki i męczeństwa z PZPR do kruchty. Stare nawyki są nad wyraz silne u niektórych parafian....

    --
    Na wszelki wypadek spieszmy się czytać posty, bo nie wiadomo co się stanie...
  • z2006 13.11.11, 18:05
    oby.watel napisał:

    > Jest sens tłumaczyć związek jednego z drugim ukaranemu przez swego boga?

    Dlaczego uważasz, że jestem ukarany?

    > Nie musisz także zwracać się do mnie per towarzyszu.

    Toteś do tej pory tego nie robiłem. wink

    Ja nie jestem kombatantem, nie p
    > rzemierzałem szlaku walki i męczeństwa z PZPR do kruchty.

    Nie tylko takich ludzi nazywa się towarzyszami.
    --
    "Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz."
    www.nonpossumus.pl/ps/Mt/5.php
  • oby.watel 13.11.11, 18:57
    z2006 napisał:

    > Dlaczego uważasz, że jestem ukarany?

    Bo gdybyś nie był, to byś wiedział.

    > Toteś do tej pory tego nie robiłem. wink

    Rozumiem. Wypsnęło Ci się z okazji Święta Niepodległości, które skojarzyło Ci się z manifestem PKWN. I wydało Ci się, że znowu jesteś wśród swoich...

    > Nie tylko takich ludzi nazywa się towarzyszami.

    Nie? Tak się tytułują także członkowie kółka różańcowego?

    --
    Na wszelki wypadek spieszmy się czytać posty, bo nie wiadomo co się stanie...
  • z2006 14.11.11, 17:39
    oby.watel napisał:

    > z2006 napisał:
    >
    > > Dlaczego uważasz, że jestem ukarany?
    >
    > Bo gdybyś nie był, to byś wiedział.

    Z tobą się nie da rozmawiać. Koniec dyskusji.
    --
    "Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz."
    www.nonpossumus.pl/ps/Mt/5.php
  • oby.watel 14.11.11, 18:05
    Za ciasno Ci się zrobiło na zamkniętym forum? Zapragnąłeś zakosztować wolności?

    --
    Na wszelki wypadek spieszmy się czytać posty, bo nie wiadomo co się stanie...
  • z2006 14.11.11, 18:23
    A co to ma do rzeczy?
    --
    "Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz."
    www.nonpossumus.pl/ps/Mt/5.php
  • oby.watel 14.11.11, 18:33
    Dokładnie to samo co towarzysz czy lesbijka w Twoich postach.

    --
    Na wszelki wypadek spieszmy się czytać posty, bo nie wiadomo co się stanie...
  • z2006 14.11.11, 19:14
    Ty zacząłeś zbaczać z tematu.
    --
    "Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz."
    www.nonpossumus.pl/ps/Mt/5.php
  • oby.watel 14.11.11, 19:28
    A Ty jak baran bezmyślnie leziesz za mną?

    --
    Na wszelki wypadek spieszmy się czytać posty, bo nie wiadomo co się stanie...
  • grgkh 12.11.11, 17:16
    z2006 napisał:

    > www.springerlink.com/content/0022-4197
    > www.tandfonline.com/toc/cmhr20/current
    > www.tandfonline.com/toc/wrdh20/current

    Ale co z tego ma wynikać? Czy jeśli moje zachowania higieniczne są podobne do zachowań ludzi religijnych, to dla zapewnienia sobie dłuższego życia MUSZĘ stać się religijny?

    Kiedyś już o tym rozmawialiśmy. Gdy doszliśmy do rozpatrywania kwestii zachowań "higienicznych", zaprzestałeś dyskusji. Czy teraz zrobisz to samo? Dlaczego ignorujesz te argumenty?

    Przecież NIE OD RELIGII to zależy. To jest odwrotnie. Ludzie o określonych zachowaniach trwają przy religii.

    Podnosisz sprawę tego, że ważna jest długość życia. Ale to jest alogiczne, bo wierzący i tak swoje życie spędzają ma pożytecznie dla ludzkości, oni modlą się, ewangelizują i walczą o miejsce i rolę organizacji religijnej. Życie długie, ale w klatce?

    A co ważne jest dla ludzkości? Czy na pewno długość życia? Czy przy obecnej rozrodczości powinniśmy zabiegać o to, by żyć możliwie najdłużej? Jeszcze dłużej? Czy przy ograniczoności zasobów planety możemy sobie na to pozwolić? Czy przy tej ograniczoności, mimo wiary w bóstwa, stłoczeni ludzie nie będą się musieli pogodzić z pogorszeniem warunków egzystencji? Po co komu takie życie?

    Ja chcę żyć godnie, dla siebie i dla innych. Skupiam się na skutkach mojego życia teraz i na skutkach dla następnych pokoleń. To jest ważne. Gdy przestaniemy produkować ogłupionych niewolników, gdy będziemy WSZYSCY zdolni do myślenia na odpowiednum poziomie. to ŚWIADOMIE dojdziemy do takich wyników jakich teraz upatrujesz w religijności.

    Zresztą coś takiego w naturze ludzkiej jest, że człowiek mając świadomość unikalności, niepowtarzalności życia oraz jego bezapelacyjnego końca sam wybiera to, że chce je przeżyć krócej ale ciekawiej. I nie wolno za niego decydować inaczej indoktrynując go kłamliwymi tezami.

    A więc bądź uczciwszy i mów jak jest naprawdę. Nie manipuluj. Bo dla tej uczciwości powinieneś podawać równolegle tezę (na pewno prawdziwą), że brak samodzielności w myśleniu jest częstą przyczyną popadania w zależność od religii.

    --
    Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
    Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
  • z2006 13.11.11, 14:38
    grgkh napisał:

    > Czy jeśli moje zachowania higieniczne są podobne do z
    > achowań ludzi religijnych, to dla zapewnienia sobie dłuższego życia MUSZĘ stać
    > się religijny?

    Co rozumiesz przez "zachowania higieniczne"? Tylko to:
    en.wikipedia.org/wiki/Hygiene
    czy np. właściwą dietę, ćwiczenia fizyczne itd. ?
    >
    > Przecież NIE OD RELIGII to zależy.

    Od religii też. Ona nakazuje dbać o zdrowie ciała.

    > Podnosisz sprawę tego, że ważna jest długość życia.

    Żeby było więcej czasu na pomnażanie talentów.
    mateusz.pl/czytania/2011/20111113.htm
    > Ale to jest alogiczne, bo w
    > ierzący i tak swoje życie spędzają ma pożytecznie dla ludzkości, oni modlą się,
    > ewangelizują i walczą o miejsce i rolę organizacji religijnej. Życie długie, a
    > le w klatce?

    W jakiej klatce? Grzech jest niewolą, przyjęcie łaski Chrystusa - wyzwoleniem.
    >
    > A co ważne jest dla ludzkości? Czy na pewno długość życia? Czy przy obecnej roz
    > rodczości powinniśmy zabiegać o to, by żyć możliwie najdłużej?

    Przecież największa rozrodczość jest w tych krajach, gdzie się żyje najkrócej.

    > Ja chcę żyć godnie,

    Jak to rozumiesz?

    > Zresztą coś takiego w naturze ludzkiej jest, że człowiek mając świadomość unika
    > lności, niepowtarzalności życia oraz jego bezapelacyjnego końca sam wybiera to,
    > że chce je przeżyć krócej ale ciekawiej.

    Przeżywanie wiary w sposób autentyczny jest ciekawe, zapewniam Cię.

    mateusz.pl/ksiazki/js-sd/Js-sd_18.htm
    I nie wolno za niego decydować inacze
    > j indoktrynując go kłamliwymi tezami.

    Każdy myśli, że jego tezy są prawdziwe, a przeciwnika w dyskusji - fałszywe.

    > A więc bądź uczciwszy i mów jak jest naprawdę. Nie manipuluj. Bo dla tej uczciw
    > ości powinieneś podawać równolegle tezę (na pewno prawdziwą), że brak samodz
    > ielności w myśleniu jest częstą przyczyną popadania w zależność od religii
    .

    mateusz.pl/ksiazki/js-sd/Js-sd_00.htm
    --
    "Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz."
    www.nonpossumus.pl/ps/Mt/5.php
  • grgkh 14.11.11, 09:33
    z2006 napisał:

    > grgkh napisał:
    >
    > > Czy jeśli moje zachowania higieniczne są podobne do
    > > zachowań ludzi religijnych, to dla zapewnienia sobie dłuższego
    > > życia MUSZĘ stać się religijny?
    >
    > Co rozumiesz przez "zachowania higieniczne"? Tylko to:
    > en.wikipedia.org/wiki/Hygiene
    > czy np. właściwą dietę, ćwiczenia fizyczne itd. ?

    Określiłem to najbardziej ogólnie jak tylko możesz sobie wyobrazić - wszystko to, co wpływa na kondycję organizmu.

    > > Przecież NIE OD RELIGII to zależy.
    >
    > Od religii też. Ona nakazuje dbać o zdrowie ciała.

    Jesteś alogiczny. O "higienę" dbaja nawet zwierzęta. Sa to odruchy wykształcone zarówno przez geny jak i przekazywane przez podgladanie i kopiowanie. I NA PEWNO nie jest uwarunkowane religią jako jedynym i niezbędnym czynnikiem. A to usiłujesz tu sugerować. Je,śsli jednak moje wrażenie o sugestii jest fałszywe wink, to tracisz argument, a nawet dajesz mi możliwość posądzenia Cię o sięganie po pseudo argumenty, które nie mają związku ze sprawą, a to jest dogmatyzm czystej wody.

    > > Podnosisz sprawę tego, że ważna jest długość życia.
    >
    > Żeby było więcej czasu na pomnażanie talentów.
    > mateusz.pl/czytania/2011/20111113.htm

    Już Ci to powiedziałem, że moja rozmowa z Tobą nie może się sprowadzać do przekierowywania mnie na teksty świętych mężów. Widzę, że masz gdzieś to, o co Cię proszę. Przypominam Ci - rozmawiamy ze sobą my. Jeśli nie stać Cię na swoje zdanie, na swoje myslenie, to nie rozmawiaj ze mną. Ja z tekstami tych, którzy mi nie odpowiedzą, nie zamierzam dyskutować.

    > > Ale to jest alogiczne, bo wierzący i tak swoje życie spędzają
    > > ma pożytecznie dla ludzkości, oni modlą się,
    > > ewangelizują i walczą o miejsce i rolę organizacji religijnej.
    > > Życie długie, ale w klatce?
    >
    > W jakiej klatce?

    W klatce bezmyślnego, bezkrytycznego podlegania dogmatom.

    > Grzech jest niewolą, przyjęcie łaski Chrystusa - wyzwoleniem.

    A w czym moje życie jest gorsze? wink Mniej "grzeszę" niż niejeden wierzący i liczący na odpuszczenie w przyszłości, bo to ja sam kontroluję swoje mysli i czyny. Nie potrzebuję łaski, za którą trzeba płacić dogmatycznym podporządkowaniem.

    > > A co ważne jest dla ludzkości? Czy na pewno długość życia?
    > > Czy przy obecnej rozrodczości powinniśmy zabiegać o to,
    > > by żyć możliwie najdłużej?
    >
    > Przecież największa rozrodczość jest w tych krajach, gdzie się żyje najkrócej.

    I nie widzisz przyczyny?

    Tak. Religie ze soba walczą - jest to element memetycznej i pozbawionej uczuć - ewolucji idei. Skutkiem wojen jest wyższa śmiertelność rekompensowana wyższą rozrodczością. Nadmiar ludzi powoduje "ciśnienie" na walkę, bo pogarszają się warunki życia i maleje wartość samego życia (nie szanuje się go). I tak zamyka się koło sprzężenia zwrotnego.

    I druga sytuacja... Bezwzględna poprawa warunków życia (technologie i prawa człowieka, które nie są wynalazkiem religii, co widać po uznanym niewolnictwie i pozycji kobiet w dekalogu) przestawia AUTOMATYCZNIE (wykształcone ewolucyjnie zachowanie) preferencje ludzkie na nieagresywne, komsumpcyjne korzystanie z zasobów środowiska kosztem ewolucyjnego odruchu rozmnażania się. Taki świat jest lepszy. Ludzi zaczyna ubywać, a ci, któzy są rezygnują coraz częściej z religii jako narkotyku znieczulającego ból istnienia i obiecującego istnienie alternatywne, nigdy niepotwierdzone żadnym dowodem.

    To religia konserwuje biedę i niedouczenie, i zamienia biednych i ogłupionych ludzi w woły robocze oraz mięso armatnie na usługach sprzymierzających się ze sobą władców świeckich i religijnych.

    > > Ja chcę żyć godnie,
    >
    > Jak to rozumiesz?

    Przede wszystkim jako myślący i mający możliwość swobodnego wypowiadania się. A także nie ograniczany przez władzę w strefie publicznej ideologii takich jak religijne.

    > > Zresztą coś takiego w naturze ludzkiej jest, że człowiek mając
    > > świadomość unikalności, niepowtarzalności życia oraz jego
    > > bezapelacyjnego końca sam wybiera to,
    > > że chce je przeżyć krócej ale ciekawiej.
    >
    > Przeżywanie wiary w sposób autentyczny jest ciekawe, zapewniam Cię.

    Tezy religijne sa fałszywe. Odrzucam wszystko, co jest takie.

    > > I nie wolno za niego decydować inaczej indoktrynując go kłamliwymi tezami.
    >
    > Każdy myśli, że jego tezy są prawdziwe, a przeciwnika w dyskusji - fałszywe.

    Ja nie jestem każdy. Nie mam SWOICH tez. Każda teza może być moja i każdą moją w tej chwili potrafię odrzucić. Dzięki temu mam coraz lepszy zbiór tez.

    > > A więc bądź uczciwszy i mów jak jest naprawdę. Nie manipuluj.
    > > Bo dla tej uczciwości powinieneś podawać równolegle tezę
    > > (na pewno prawdziwą), że
    > > brak samodzielności w myśleniu jest częstą przyczyną
    > > popadania w zależność od religii
    .
    >
    > mateusz.pl/ksiazki/js-sd/Js-sd_00.htm

    Zachowujesz się jak bot. Żadnej samodzielności. Żadnej dyskusji. Wyłącznie cytaty. Nędza. smile

    Zaglądałem do tego źródła, poznałem jego niską wartość i więcej tam nie zajrzę. Za każdym razem gdy występujesz w imieniu kolejnego fałszu i odnosisz się do tego miejsca, potwierdzasz jego niezmiennie marną jakość.

    --
    Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
    Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
  • z2006 14.11.11, 18:03
    grgkh napisał:

    > Określiłem to najbardziej ogólnie jak tylko możesz sobie wyobrazić - wszystko t
    > o, co wpływa na kondycję organizmu.

    No ale religijność też wpływa...

    > Jesteś alogiczny. O "higienę" dbaja nawet zwierzęta. Sa to odruchy wykształcone
    > zarówno przez geny jak i przekazywane przez podgladanie i kopiowanie. I NA PEW
    > NO nie jest uwarunkowane religią jako jedynym i niezbędnym czynnikiem. A to usi
    > łujesz tu sugerować.

    Religia nakazuje wiele rzeczy, które wynikają też z (nazwijmy to tak) praw biologii.

    Religia daje dodatkową motywację, aby dbać o zdrowie. Daje też takie środki, jak możliwość zrelaksowania czy opowiedzenia (bytom widzialnym lub niewidzialnym) o swoich problemach.
    >
    > Już Ci to powiedziałem, że moja rozmowa z Tobą nie może się sprowadzać do przek
    > ierowywania mnie na teksty świętych mężów.

    O. Salij jeszcze żyje i nie został kanonizowany.

    > W klatce bezmyślnego, bezkrytycznego podlegania dogmatom.

    Dogmat nie jest końcem myślenia, ale dopiero punktem wyjścia. Trochę jak aksjomaty Euklidesa dla myslenia w granicach geometrii euklidesowej.

    > A w czym moje życie jest gorsze? wink

    W tym, że nie dążysz do przejścia przez jedyną Bramę - Jezusa Chrystusa - do ostatecznego celu każdego człowieka.

    Mniej "grzeszę" niż niejeden wierzący i lic
    > zący na odpuszczenie w przyszłości,

    O jakim liczeniu piszesz? A zuchwałym liczeniu na Miłosierdzie Boga, że i tak On odpuści cynicznie zaplanowane grzechy (co jest bluźnierstwem przeciwko Duchowi Świętemu, a więc grzechem niedopuszczalnym), czy o pokornej nadziei, że gdyby ZDARZYŁ się komuś jakiś grzech, to Bóg czeka z przebaczeniem?

    > bo to ja sam kontroluję swoje myśli i czyny

    Odpowiedz szczerze: zawsze?

    > . Nie potrzebuję łaski,

    W tym jest i grzech pychy (matki wszystkich grzechów), i cechy zuchwałości wobec Miłosierdzia Bożego (jednego z grzechów przeciw Duchowi Świętemu – gwoździ do trumy potępienia wiecznego).

    > za którą trzeba płacić dogmatycznym podporządkowaniem.

    Dogmaty wyzwalają od wątpliwości.
    > >
    > > Przecież największa rozrodczość jest w tych krajach, gdzie się żyje najkr
    > ócej.
    >
    > I nie widzisz przyczyny?
    >
    > Tak. Religie ze soba walczą - jest to element memetycznej i pozbawionej uczuć -
    > ewolucji idei.

    W biednych krajach wojny i różne rewolty nie są jedyną przyczyną krótszego życia.

    > I druga sytuacja... Bezwzględna poprawa warunków życia (technologie i prawa czł
    > owieka, które nie są wynalazkiem religii, co widać po uznanym niewolnictwie i p
    > ozycji kobiet w dekalogu)

    Historia religii nie skończyła się w momencie ogłoszenia 10 przykazań.

    przestawia AUTOMATYCZNIE (wykształcone ewolucyjnie za
    > chowanie) preferencje ludzkie na nieagresywne, komsumpcyjne korzystanie z zaso
    > bów środowiska kosztem ewolucyjnego odruchu rozmnażania się. Taki świat jest le
    > pszy. Ludzi zaczyna ubywać,

    W USA akurat nie.

    > To religia konserwuje biedę i niedouczenie,

    A z którego kraju pochodzi najwięcej noblistów?

    > Tezy religijne sa fałszywe.

    Uzasadnij to.
    >
    > Ja nie jestem każdy. Nie mam SWOICH tez. Każda teza może być moja i każdą moją
    > w tej chwili potrafię odrzucić.

    To jakaś demagogia. Nie zanegujesz za jej pomocą oczywistej prawdy.
  • oby.watel 14.11.11, 18:07
    z2006 napisał:

    > A z którego kraju pochodzi najwięcej noblistów?

    Z protestanckiego.

    --
    Na wszelki wypadek spieszmy się czytać posty, bo nie wiadomo co się stanie...
  • z2006 14.11.11, 18:26
    Nie dyskutujemy w tym wątku o cechach poszczególnych wyznań. Poza tym najliczniejszą wspólnotą religijną w USA są i tak katolicy.
    --
    "Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz."
    www.nonpossumus.pl/ps/Mt/5.php
  • oby.watel 14.11.11, 18:35
    O o czym w tym wątku dyskutujemy? O wpływie religii na naukę? Sam doskonale wiesz, że katolicki uczony to oksymoron.

    --
    Na wszelki wypadek spieszmy się czytać posty, bo nie wiadomo co się stanie...
  • z2006 14.11.11, 18:48
    oby.watel napisał:

    > O o czym w tym wątku dyskutujemy? O wpływie religii na naukę?

    To grgkh zboczył (swoim zwyczajem) na naukę. Ale jest taka nauka o zdrowiu (przyznają za nią Noble). Medycyna się nazywa.

    Sam doskonale wie
    > sz, że katolicki uczony to oksymoron.

    Świetnie. Pasteur nie był uczonym. Ty się chyba w ten weekend nie wysypiałeś. wink
    --
    "Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz."
    www.nonpossumus.pl/ps/Mt/5.php
  • oby.watel 14.11.11, 19:06
    Jedna jaskółka nie czyni wiosny. Poza tym dawniej było tak, że żeby być kimś, awansować, trzeba było się zapisać do partii. A jeszcze dawniej wstąpić do zakonu. Zawsze bowiem szamani zazdrośnie strzegli swoich tajemnic. Kuglarze zresztą, zwani dziś prestidigitatorami, też nie dzielą się tajnikami swojej profesji z widzami.

    --
    Na wszelki wypadek spieszmy się czytać posty, bo nie wiadomo co się stanie...
  • z2006 14.11.11, 19:30
    www.przk.pl/nr/temat_tygodnia/nauka_i_wiara.html
    www.polityka.pl/nauka/wszechswiat/248340,1,dowod-na-istnienie-boga.read
    --
    "Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz."
    www.nonpossumus.pl/ps/Mt/5.php
  • oby.watel 14.11.11, 21:46
    Znowu wykręcasz się sanem. Jesteś niepoważny. Nie ma dowodów na istnienie boga, a bajka to nie nauka.

    --
    Na wszelki wypadek spieszmy się czytać posty, bo nie wiadomo co się stanie...
  • z2006 16.11.11, 17:46
    1. Dowody (np. św. Tomasza) to możesz sobie sam znaleźć w sieci.

    2. Oczywiście, że religia to nie nauka, ale czy naukowcom wolno zajmować się tylko tym, co naukowe?
    --
    "Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz."
    www.nonpossumus.pl/ps/Mt/5.php
  • oby.watel 16.11.11, 18:37
    z2006 napisał:

    > 1. Dowody (np. św. Tomasza) to możesz sobie sam znaleźć w sieci.

    Pytanie: Skąd wiemy, że jest bóg?
    Odpowiedź: Z Biblii.
    Pytanie: Skąd wiemy, że Biblia nie kłamie?
    Odpowiedź: Bo w Biblii jest napisane, że to wszystko prawda.
    Pytanie: Jak można pogodzić nauki biblijne z nacjonalizmem?
    Odpowiedź: Polak potrafi.

    --
    Na wszelki wypadek spieszmy się czytać posty, bo nie wiadomo co się stanie...
  • z2006 17.11.11, 16:29
    Piszesz bzdury. Na przyszłość najpierw się czegoś dowiedz, a potem o tym pisz.
    --
    "Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz."
    www.nonpossumus.pl/ps/Mt/5.php
  • oby.watel 17.11.11, 19:15
    Doznałeś objawienia? Co bym nie napisał Ciebie nie pobiję. Bowiem zaopatrzysz się w kołek, a gdy wyjdziesz na zewnątrz, wydrążysz nim dołek, a wracając przykryjesz to, czegoś się pozbył, żeby ten, który wszystko widzi i wszystko wie przypadkiem nie wdepnął.

    --
    Na wszelki wypadek spieszmy się czytać posty, bo nie wiadomo co się stanie...
  • z2006 18.11.11, 14:15
    oby.watel napisał:

    > Co bym nie napisał Ciebie nie pobiję.

    To nic trudnego, zwłaszcza że to ja reprezentuję stanowisko odpowiadające rzeczywistości. smile
    --
    "Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz."
    www.nonpossumus.pl/ps/Mt/5.php
  • oby.watel 18.11.11, 14:39
    Rzeczywistości? Zaludnionej przez latające, mieszkające w kosmosie niewidzialne stworzenia ze skrzydłami w próżni zbędnymi i mieszkające pod ziemią niewidzialne stworzenia z rogami i ogonami? A co słychać u Kubusia Puchatka?

    --
    Na wszelki wypadek spieszmy się czytać posty, bo nie wiadomo co się stanie...
  • z2006 20.11.11, 11:53
    malygosc.pl/doc/1008821.Giovanni-Girolamo-Savoldo-Tobiasz-i-aniol-ok-1540
    --
    "Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz."
    www.nonpossumus.pl/ps/Mt/5.php
  • oby.watel 20.11.11, 12:57
    Zaprawdę fascynujące jest śledzić spory uczonych mężów deliberujących czy ogry na pewno są zielone, znają angielski i jedzie im z pyska. A im bardziej Puchatek zaglądał do środka, tym bardziej tam Prosiaczka nie było.

    --
    Na wszelki wypadek spieszmy się czytać posty, bo nie wiadomo co się stanie...
  • z2006 24.11.11, 15:28
    Jakie spory uczonych mężów?
    --
    "Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz."
    www.nonpossumus.pl/ps/Mt/5.php
  • oby.watel 24.11.11, 16:51
    malygosc.pl/doc/1008821.Giovanni-Girolamo-Savoldo-Tobiasz-i-aniol-ok-1540
    --
    Na wszelki wypadek spieszmy się czytać posty, bo nie wiadomo co się stanie...
  • grgkh 25.11.11, 16:04
    z2006 napisał:

    > oby.watel napisał:
    >
    > > Co bym nie napisał Ciebie nie pobiję.
    >
    > To nic trudnego, zwłaszcza że to ja reprezentuję stanowisko
    > odpowiadające rzeczywistości. smile

    Nic odkrywczego i nie jesteś wyjątkiem, bo każdy z nas widzi rzeczywistość. Nieodkrywcze jest to, że nie dostrzegasz, że inni widzą świat analogicznie. Ale taka nieodkrywczość to cecha dogmatyzmu np. religijnego. Daleko Ci z tym do naukowca.

    --
    Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
    Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
  • grgkh 25.11.11, 16:00
    z2006 napisał:

    > 1. Dowody (np. św. Tomasza) to możesz sobie sam znaleźć w sieci.

    W sieci to można znaleźć rybę. W sieci nie istnieje żaden prawidłowy dowód na istnienie boga. A mnie interesuje Twój pogląd na sprawę: czy uważasz, że LOGICZNIE istnienia boga można dowodzić?

    > 2. Oczywiście, że religia to nie nauka,

    Istnieje tylko nauka i reszta, która nauką nie jest. I dlatego religia to nie nauka. Nauka nie potrzebuje synonimu.

    > ale czy naukowcom wolno zajmować się tylko tym, co naukowe?

    Oczywiście, że nie wolno. W związku z tym nie jedzą, nie piją i nie oddychają, bo to jest nienaukowe. Jeśli naukowiec, broń boże, zacząłby się zajmować religią to na pewno nie robiłby tego w sposób naukowy, bo to właśnie musiałoby być sprzeczne. Czy to tak trudno wykoncypować?

    --
    Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
    Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
  • grgkh 15.11.11, 12:56
    z2006 napisał:

    > www.przk.pl/nr/temat_tygodnia/nauka_i_wiara.html
    > www.polityka.pl/nauka/wszechswiat/248340,1,dowod-na-istnienie-boga.read

    Ale tu nie ma dowodu na istnienie bogów, smile natomiast ja mam dowód na ich NIEISTNIENIE.

    --
    Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
    Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
  • z2006 16.11.11, 17:47
    1. Zobacz, co napisał Obywatelowi.

    2. Co to niby za dowód?
    --
    "Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz."
    www.nonpossumus.pl/ps/Mt/5.php
  • grgkh 25.11.11, 16:08
    z2006 napisał:

    > 1. Zobacz, co napisał Obywatelowi.

    Kto niby napisał, kiedy i gdzie?

    > 2. Co to niby za dowód?

    Już go tu przedstawiałem, ale powtórzę. Później. Najpierw muszę wiedzieć, czy uważasz, że możliwe jest skonstruowanie dowodu na istnienie boga.

    --
    Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
    Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
  • grgkh 15.11.11, 12:26
    z2006 napisał:

    > grgkh napisał:

    > > Określiłem to najbardziej ogólnie jak tylko możesz sobie wyobrazić
    > > - wszystko to, co wpływa na kondycję organizmu.
    >
    > No ale religijność też wpływa...

    Na uzależnionych od dogmatu.

    > > Jesteś alogiczny. O "higienę" dbaja nawet zwierzęta.
    > > Sa to odruchy wykształcone zarówno przez geny jak i
    > > przekazywane przez podgladanie i kopiowanie. I NA PEWNO
    > > nie jest uwarunkowane religią jako jedynym i niezbędnym
    > > czynnikiem. A to usiłujesz tu sugerować.

    > Religia nakazuje wiele rzeczy, które wynikają też z
    > (nazwijmy to tak) praw biologii.

    Udałeś, że nie jest do domyślenia się, że następne zdanie eliminuje religię, ale w poprzednim musiaś ten absurd napisać. Nie piszesz od siebie. Ty, jako niezależny byt myślący, nie istniejesz. W Twoim imieniu wypowiada się dogmat religijny. Kompromitujesz się takim stylem rozmowy, ale będziesz w to brnął Czy masz świadomość tego, że ci, którzy Cię czytają, MUSZĄ tak Cię oceniać?

    A prawa biologii wynikają z fizyki.

    > Religia daje dodatkową motywację, aby dbać o zdrowie.

    Tego nie kwestionowałem. Ale też od razu powiedziałem, że płaci się za to ZBYT DUŻĄ cenę. Dla mnie nie do przyjęcia. Nie chcę być taki jak Ty - dogmatyk, który przestaje racjonalnie myśleć, staje się maszynką powtarzającą podane sobie, bezsensowne teksty. Życie w niewoli umysłowej jest bierne i dla świata nie ma znaczenia. Celem istnienia świata jest ewolucja i szukanie nowego, poszerzanie wiedzy, odnajdowanie prawdy i odrzucanie fałszów. Jesteś martwy za życia. smile

    > Daje też takie środki, jak możliwość zrelaksowania czy opowiedzenia
    > (bytom widzialnym lub niewidzialnym) o swoich problemach.

    Rozmawiasz z bytami nieistniejącymi? smile To jest odpowiednik uzależnienia od używki.

    > > Już Ci to powiedziałem, że moja rozmowa z Tobą
    > > nie może się sprowadzać do przekierowywania
    > > mnie na teksty świętych mężów.

    > O. Salij jeszcze żyje i nie został kanonizowany.

    Niech będzie "świętych". smile Nie chcę ich obrażać, ale wiesz, jakie mam zdanie o jakości ich twórczości? I chyba mi wolno je mieć (tak jak Tobie przeciwne)? Czy widzisz możliwość, innego niż poprzez zastosowanie logiki, wyjaśnienia kto z nas ma rację - jeśli oczywiście chciałbyś tego poszukać, w co wątpię?

    > > W klatce bezmyślnego, bezkrytycznego podlegania dogmatom.

    > Dogmat nie jest końcem myślenia, ale dopiero punktem wyjścia.
    > Trochę jak aksjomaty Euklidesa dla myslenia w granicach geometrii euklidesowej.

    To jest nieporównywalne.
    Aksjomaty są tak dobierane, żeby nie były sprzeczne:
    - same w sobie,
    - między sobą
    - oraz żeby nie wynikały z nich sprzeczności w systemie.
    W przypadku sprzeczności taki wariant wyrzuca się do kosza. A Ty przy dogmacie religijnym, choć niespełniony jest już pierwszy warunek smile, będziesz trwał do śmierci.

    > > A w czym moje życie jest gorsze? wink

    > W tym, że nie dążysz do przejścia przez jedyną
    > Bramę - Jezusa Chrystusa - do ostatecznego celu każdego człowieka.

    Bo taka brama w mojej głowie nie istnieje. A przyglądanie się Twojej "bramie" prowadzi do wniosku, że jej istnienie jest niemożliwe.

    A Ty mnie (i innym) spokój. Wierz sobie w co chcesz, ale przyjmij, że inni błąd zauważyli i to wystarcza im, by tę propozycje wyrzucić na śmietnik. Problemem jest - dla Ciebie, nie dla mnie - że chcesz koniecznie zmusić innych, by przyjęli Twoją, absurdalną koncepcję.

    Religia jest prywatną sprawą i jej ewentualne przyjęcie powinno wynikać z wewnętrznej potrzeby, a nie z Twojego przeświadczenia, że musisz się przyłożyć do jej zasiewu u innych.

    > > Mniej "grzeszę" niż niejeden wierzący i liczący na odpuszczenie w przyszłości,

    > O jakim liczeniu piszesz?

    Np. Twoim. "Liczysz" się z konsekwencjami dla siebie.

    > A zuchwałym liczeniu na Miłosierdzie Boga, że i tak On odpuści
    > cynicznie zaplanowane grzechy (co jest bluźnierstwem przeciwko
    > Duchowi Świętemu, a więc grzechem niedopuszczalnym),

    Nie znasz założeń swojej religii. smile Wystarczy przecież moment szczerej skruchy i jest po bólu, prawda? Niezależnie od tego, jak się myślało wcześniej.

    > czy o pokornej nadziei, że gdyby
    > ZDARZYŁ się komuś jakiś grzech, to Bóg czeka z przebaczeniem?

    Owszem, czeka. I własnie dlatego tak do religii namawiasz Ty innych.

    > > bo to ja sam kontroluję swoje myśli i czyny

    > Odpowiedz szczerze: zawsze?

    Takie mam założenie. Tak - ZAWSZE.

    > > Nie potrzebuję łaski,
    > W tym jest i grzech pychy (matki wszystkich grzechów),

    Zabawny jesteś. Występujesz tu jako bóg - to jest grzech pychy. Mówisz, że WIESZ, co on "myśli" lub "ma zamiar" uczynić. Logicznie absurdalne.

    > i cechy zuchwałości wobec Miłosierdzia Bożego (jednego z grzechów
    > przeciw Duchowi Świętemu – gwoździ do trumy potępienia wiecznego).

    Miłosierdzie? A jednoczesnie myślisz, że bogom wolno "doświadczać" ludzi dowolnymi cierpieniami. Trzeba być alogicznym w myśleniu, by uważać, że to trzyma się kupy.

    > > za którą trzeba płacić dogmatycznym podporządkowaniem.

    > Dogmaty wyzwalają od wątpliwości.

    Jesteś "leniem umysłowym"? Aż tak bolą Cię wątpliwości?

    > > > Przecież największa rozrodczość jest w tych krajach,
    > > > gdzie się żyje najkrócej.

    > > I nie widzisz przyczyny?

    Przyczyna jest oczywista: To prawo naturalne odnoszące się do mechanizmów żywych, które reagują ze swoim otoczeniem sprzężeniem zwrotnym. Te, które nie mają go w swoim programie - muszą wyginąć. To prawo reaguje także na parametr działający w odwrotnym kierunku. Zbytek luksusu, zmniejszenie się aktywności życiowej (jak brak treningu) powodują spadek aktywności seksualnej i rozrodczości.

    > > Tak. Religie ze soba walczą - jest to element memetycznej
    > > i pozbawionej uczuć - ewolucji idei.

    > W biednych krajach wojny i różne rewolty nie są jedyną przyczyną krótszego życia.

    Nie są jedyną, ale - kłania Ci się logika - nic z tego nie wynika.

    > > I druga sytuacja... Bezwzględna poprawa warunków życia (technologie i pra
    > > wa człowieka, które nie są wynalazkiem religii, co widać po uznanym
    > > niewolnictwie i pozycji kobiet w dekalogu)

    > Historia religii nie skończyła się w momencie ogłoszenia 10 przykazań.

    I dlatego należy założyć, że obecna wiedza przypisywana bogom jest także nieostateczna czyli że jest błędna.

    > > przestawia AUTOMATYCZNIE (wykształcone ewolucyjnie za
    > > chowanie) preferencje ludzkie na nieagresywne, komsumpcyjne
    > > korzystanie z zasobów środowiska kosztem ewolucyjnego
    > > odruchu rozmnażania się. Taki świat jest lepszy. Ludzi zaczyna ubywać,

    > W USA akurat nie.

    Świat nie jest prosty (Ty tak myślisz) i jednocześnie działa wiele zmiennych. A my widzimy ich wypadkowy skutek.

    > > To religia konserwuje biedę i niedouczenie,

    > A z którego kraju pochodzi najwięcej noblistów?

    Dziś? Z kraju "ateistów"? smile Odpowiadaj na temat: religia konserwuje biedę i niedouczenie.

    > > Tezy religijne sa fałszywe.

    > Uzasadnij to.

    Bóg nie istnieje. Dowiodłem tego. A Ty nie dowiedziesz, że istnieje. wink Dopóki nie masz takiego dowodu, to HIPOTEZĘ stawiasz na równi z udowodnioną tezą. Nie znasz logiki, kolego. Gwałcisz ją. I to Ci przy okazji, właśnie w tej chwili też udowodniłem.

    > > Ja nie jestem każdy. Nie mam SWOICH tez. Każda teza może być moja i każdą
    > moją
    > > w tej chwili potrafię odrzucić.
    >
    > To jakaś demagogia. Nie zanegujesz za jej pomocą oczywistej prawdy.

    A po co miałbym negować PRAWDĘ? Przecież TWOJA hipoteza o istnieniu boga nie jest prawdziwa, bo hipoteza nie może posiadać takiego statusu.
  • z2006 16.11.11, 18:34
    grgkh napisał:

    > Na uzależnionych od dogmatu.

    A jak Ty definiujesz uzależnienie?

    > Nie piszesz od siebie. Ty, jako niezależny byt myślący, nie istniejesz.

    I słusznie, bo ja byłem tak wielkim grzesznikiem, że zasługuję tylko na śmierć wieczną. Teraz żyje we mnie Chrystus.

    > W Twoim imieniu wypowiada się dogmat religijny.

    Ja odważam się przypuszczać, że raczej Duch Święty.

    > Czy masz ś
    > wiadomość tego, że ci, którzy Cię czytają, MUSZĄ tak Cię oceniać?

    To ma być szantaż? wink
    >
    > A prawa biologii wynikają z fizyki.

    No tak, ale co z tego ma wynikać?
    >
    > > Religia daje dodatkową motywację, aby dbać o zdrowie.
    >
    > Ale też od razu powiedziałem, że płaci się za to ZBYT
    > DUŻĄ cenę. Dla mnie nie do przyjęcia. Nie chcę być taki jak Ty - dogmatyk, któr
    > y przestaje racjonalnie myśleć, staje się maszynką powtarzającą podane sobie, b
    > ezsensowne teksty.

    Gdyby były takie bezsensowne, to by ich nie podzielało tylu ludzi.

    > Życie w niewoli umysłowej jest bierne i dla świata nie ma znaczenia.

    Jak to bez znaczenia? Chrześcijaństwo zmieniło większą część świata (a islam większą część reszty).

    > Celem istnienia świata jest ewolucja i szukanie nowego,

    A co jest celem ewolucji i szukania nowego?
    >
    > Rozmawiasz z bytami nieistniejącymi? smile

    Z istniejącymi.

    > To jest odpowiednik uzależnienia od używki.

    A niby jakie są skutki uboczne?
    >
    > Nie chcę ich obrażać, ale wiesz, jakie mam zdanie o
    > jakości ich twórczości?

    A co, o mojej masz lepsze? Dlaczego?

    > Czy widzisz możliwość, innego niż poprzez zastosowanie logiki, wyjaśnienia kto z
    > nas ma rację - jeśli oczywiście chciałbyś tego poszukać, w co wątpię?

    Po śmierci spotkasz Boga. On okaże Ci miłosierdzie (niezależnie, gdzie potem trafisz – św. Tomasz z Akwinu, że Bóg okazuje miłosierdzie nawet tym, których skazuje na potępienie, a mianowicie w ten sposób, że trochę zmniejsza ich kary).
    >
    > A Ty przy dogmacie
    > religijnym, choć niespełniony jest już pierwszy warunek smile, będziesz trwał do ś
    > mierci.

    Który to dogmat mojej religii jest niby sprzeczny sam w sobie?
    >
    > Bo taka brama w mojej głowie nie istnieje.

    Pewnie, bo nie jesteś w stanie łaski uświęcającej i nie jesteś przyjacielem Chrystusa.

    A przyglądanie się Twojej "bramie" p
    > rowadzi do wniosku, że jej istnienie jest niemożliwe.

    A to dlaczego?
    >
    > Wierz sobie w co chcesz, ale przyjmij, że inni błąd
    > zauważyli i to wystarcza im, by tę propozycje wyrzucić na śmietnik.

    Obraziłeś moje uczucia religijne.

    Problemem
    > jest - dla Ciebie, nie dla mnie - że chcesz koniecznie zmusić innych, by przyję
    > li Twoją, absurdalną koncepcję.

    Nie chcę zmusić. Chcę przekonać.
    >
    > Religia jest prywatną sprawą i jej ewentualne przyjęcie powinno wynikać z wewnę
    > trznej potrzeby, a nie z Twojego przeświadczenia, że musisz się przyłożyć do je
    > j zasiewu u innych.

    Chcę rozbudzać rakowe potrzeby. smile
    >
    > Np. Twoim. "Liczysz" się z konsekwencjami dla siebie.

    Ja się liczę z tym, że jeżeli w tym tygodniu zgrzeszę ciężko, to w niedzielę nie będę mógł pójść do Komunii. Chyba, żebym się wyspowiadał, ale spowiedź (w każdym razie szczera) to nic przyjemnego. Po prostu chcę swoje (niejako wdowie) oczekiwanie na Oblubieńca spędzić mając cały czas „zapaloną lampę” (tę z przypowieści o panna mądrych i głupich), bo „nie znacie dnia ani godziny. Rozkładam swoją nadzieję jakby "na raty"

    A gdybym cynicznie planował „zgrzeszę, a potem się wyspowiadam”, to byłby to właśnie naigrywanie się w Bożego miłosierdzia, grzech przeciw Duchowi Świętemu.
    >
    > Nie znasz założeń swojej religii. smile Wystarczy przecież moment szczerej skruchy
    > i jest po bólu, prawda? Niezależnie od tego, jak się myślało wcześniej.

    Coś takiego św. Tomasz z Akwinu nazwał „jakby cudem”. Prawdziwy żal doskonały jest wynikiem łaski Bożej. Bóg nie musi łaski udzielić, ona jest łaską.
    >
    > Owszem, czeka. I własnie dlatego tak do religii namawiasz Ty innych.

    Bo On jest miłosiernym ABBA (Tatusiem).
    >
    > Takie mam założenie. Tak - ZAWSZE.

    Założenia to jedno, a rzeczywistość – drugie…
    >
    > Zabawny jesteś. Występujesz tu jako bóg - to jest grzech pychy. Mówisz, że WIES
    > Z, co on "myśli" lub "ma zamiar" uczynić. Logicznie absurdalne.

    Wiem, bo znam Pismo. Bóg jest niezmienny.
    >
    > Miłosierdzie? A jednoczesnie myślisz, że bogom wolno "doświadczać" ludzi dowoln
    > ymi cierpieniami.

    Opowiem cytatem z Księgi Hioba „Któż Mu powie, >>co czynisz<<?”. W ogóle radzę Ci ją cała przeczytać, jeśli chcesz przemyśleć odpowiedzi na takie pytania.

    Trzeba być alogicznym w myśleniu, by uważać, że to trzyma się
    > kupy.

    Niby czemu?
    >
    > Jesteś "leniem umysłowym"? Aż tak bolą Cię wątpliwości?
    >
    > > > Tak. Religie ze soba walczą - jest to element memetycznej
    > > > i pozbawionej uczuć - ewolucji idei.
    >
    > > W biednych krajach wojny i różne rewolty nie są jedyną przyczyną krótszeg
    > o życia.
    >
    > Nie są jedyną, ale - kłania Ci się logika - nic z tego nie wynika.
    >
    > I dlatego należy założyć, że obecna wiedza przypisywana bogom jest także nieost
    > ateczna czyli że jest błędna.

    Jest ostateczna, w tym sensie, że wystarczy wyznawać to, co przekazali apostołowie (i i oczywiście według tego żyć), by osiągnąć zbawienie. Ale więcej się dowiemy, gdy Chrystus powróci w chwale.
    >
    > Świat nie jest prosty (Ty tak myślisz)

    Wcale tak nie myślę.

    i jednocześnie działa wiele zmiennych. A
    > my widzimy ich wypadkowy skutek.

    Tylko dlatego, że w Europie żyje więcej ludzi niż w USA. To niczego nie dowodzi.
    >
    > Dziś? Z kraju "ateistów"? smile

    Z prawdziwych nauk (fizyki, chemii, medycyny) – z USA.

    > Odpowiadaj na temat: religia konserwuje biedę i niedouczenie.

    Jasne, zwłaszcza w krajach misyjnych, gdzie często jedynymi powszechnie dostępnymi placówkami oświatowymi są chrześcijańskie misje. Albo w wielu krajach rozwiniętych, gdzie katolickie szkoły uchodzą za jedne z najbardziej prestiżowych i zapisywane są do nich nawet dzieci rodziców innych wyznań czy niewierzących. Jedna z nauk (bodajże paleontologia) nazywała się kiedyś „jezuicką nauką”, bo na początku uprawiali ja wyłącznie przedstawiciele tego zakonu.
    >
    > Bóg nie istnieje. Dowiodłem tego.

    Kiedy???

    > A Ty nie dowiedziesz, że istnieje. wink

    Poczytaj św. Tomasza z Akwinu.

    > > To jakaś demagogia. Nie zanegujesz za jej pomocą oczywistej prawdy.
    >
    > A po co miałbym negować PRAWDĘ? Przecież TWOJA hipoteza o istnieniu boga nie je
    > st prawdziwa, bo hipoteza nie może posiadać takiego statusu.

    Nie to miałem na myśli. Chodziło mi o to, że nie potrafisz udowodnić fałszywości każdej tezy.
    --
    "Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz."
    www.nonpossumus.pl/ps/Mt/5.php
  • grgkh 25.11.11, 17:07
    z2006 napisał:

    > grgkh napisał:
    >
    > > Na uzależnionych od dogmatu.
    >
    > A jak Ty definiujesz uzależnienie?

    W tym konkretnym przypadku jest to rezygnacja z logiki i absurdalne odrzucanie racjonalnych argumentów jeśli wchodzą one w konflikt z dogmatem.

    > > Nie piszesz od siebie. Ty, jako niezależny byt myślący, nie istniejesz.
    >
    > I słusznie, bo ja byłem tak wielkim grzesznikiem, że zasługuję tylko na śmierć
    > wieczną. Teraz żyje we mnie Chrystus.

    A więc już nie jesteś sobą. Jesteś klonem. Odrzuciłeś to, co czyni nas ludźmi - zdolność do krytycznego analizowania tez i wyboru. Teraz już tylko powtarzasz. Jesteś martwy. bo ewolucja Twojego umysłu się zatrzymał.

    > > W Twoim imieniu wypowiada się dogmat religijny.
    >
    > Ja odważam się przypuszczać, że raczej Duch Święty.

    Przypuszczasz. Jesteś duchem świętym? Jeśli on przemawia przez Ciebie, to nim chyba jesteś. Po co miałby zachowywać w Tobie resztkę, namiastkę człowieczeństwa? To jest sprzeczne - albo jesteś człowiekiem albo duchem. Nie da się być i tym, i tamtym.

    > > Czy masz świadomość tego, że ci, którzy Cię czytają, MUSZĄ tak Cię oceniać?
    >
    > To ma być szantaż? wink

    A nie jest tak? A czym ja mógłbym Cię szantażować. Zrozum, jeśli ktoś szuka argumentów, to tylko one się liczą. W przypadku poprawnej argumentacji zjawisko szantażu nie istnieje.

    > > A prawa biologii wynikają z fizyki.
    >
    > No tak, ale co z tego ma wynikać?

    To wynikło z Twojego wcześniejszego: "Religia nakazuje wiele rzeczy, które wynikają też z (nazwijmy to tak) praw biologii." Odpowiedziałem, że WSZYSTKO odnosi się tylko do jednego źródła, do praw fizyki. Wszystkie "dziedziny" wiedzy o świecie są pochodne względem założeń Wszechświata. Nasze formułowanie praw w takich dziedzinach nie uwzgędnia tego, że z tego (naszego) poziomu widziane przyczyny i skutki zawsze są tylko skutkami. Te "prawa" nie są rzeczywistymi prawami (regułami przyczynowo-skutkowymi), bo prawa prawdziwe odnoszą się WYŁĄCZNIE do tego pierwotnego źródła. Innego źródła, a więc innej przyczyny, nie ma.

    > > > Religia daje dodatkową motywację, aby dbać o zdrowie.
    > >
    > > Ale też od razu powiedziałem, że płaci się za to ZBYT
    > > DUŻĄ cenę. Dla mnie nie do przyjęcia. Nie chcę być taki jak Ty
    > > - dogmatyk, który przestaje racjonalnie myśleć, staje się maszynką
    > > powtarzającą podane sobie, bezsensowne teksty.
    >
    > Gdyby były takie bezsensowne, to by ich nie podzielało tylu ludzi.

    Kiedyś WSZYSCY żyjący ludzie uważali, że Ziemia jest płaska. Czyżby i to nie było "takie" bezsensowne? Czy Ty naprawdę chcesz rozmawiać ze mną jak z idiotą, któremu takie argumentacje można wciskać? Oczekuję, że w tej chwili wypowiesz tutaj krytykę swojego stylu narracji. Dopóki to nie nastąpi, dopóty tracę chęć na dalszą rozmowę z Tobą. Nie mam czasu na takie rozmowy. Od Ciebie zależy, czy będzie ciąg dalszy...
  • oby.watel 12.11.11, 18:12
    Kultura starożytnego, pogańskiego Rzymu bardzo podkreślała znaczenie dbania o własne ciało, o jego fizyczny i psychiczny rozwój i czystość. Każde miasto Cesarstwa miało własne wodociągi i publiczne latryny. Wszystkie miasta szczyciły się również posiadaniem publicznych łaźni, zwanych termami. W stolicy Cesarstwa - Rzymie - łaźnie publiczne znajdowały się dosłownie na każdej ulicy. Wiemy, że w 33 roku p.n.e. było ich 170, a w ciągu następnego stulecia ich liczba wzrosła do około tysiąca! Dodatkowo bogacze mieli prywatne łaźnie we własnych pałacach.

    Cesarze ufundowali w Rzymie i w innych największych miastach imperium wspaniałe termy, o powierzchni nieraz kilku hektarów, otoczone ogrodami, wyposażone w ogrzewane pomieszczenia, bogato ozdobione mozaikami, marmurami i rzeźbami. Znajdowały się w nich sale do masażu i ćwiczeń, baseny z ciepłą i zimną wodą a także biblioteki. Wstęp do tych luksusowych łaźni miał każdy za niewielką opłatą, a z okazji świąt i uroczystości za darmo, a korzystali z nich zarówno mężczyźni, jak kobiety. Z reguły obie płcie miały do dyspozycji oddzielne sale lub wyznaczone specjalne dni lub godziny.

    Sielanka trwała dopóki nie nadeszła nowa religia chrześcijańska. Chrześcijaństwo głosiło zupełnie inne podejście do życia, niż pogańskie religie Rzymu. Dla chrześcijan ciało ludzkie to siedlisko i narzędzie grzechu. O takie ciało nie warto dbać. Już pierwsi kaznodzieje chrześcijańscy potępiali chodzenie do łaźni publicznych jako "grzeszne umiłowanie ciała". Jeden z nich - Klemens z Aleksandrii w II wieku pisał: "Stałe zaś kąpanie się wpływa ujemnie na odporność organizmu i jakby rozluźnia sprawność fizyczną; często też bywa przyczyną zasłabnięć i omdleń".

    Od początku w chrześcijaństwie istniał nurt ascetyczny, by z upływem lat przybrać na sile. Asceci, głównie mnisi, głośno potępiali troskę o czystość ciała i schludność odzienia, jako "grzeszną słabość". Ciało należało głodzić, niszczyć i upokarzać. Często dochodziło do takich skrajności jak w przypadku świętego Szymona Słupnika, który na przełomie IV i V wieku mieszkał na szczycie kolumny na Pustyni Syryjskiej. Przebywał tam nie myjąc się, a jego ciało było żywcem zżerane przez robactwo. Gdy robak wypadł z gnijącej rany, święty wkładał go z powrotem mówiąc: "Jedz to, co ci Bóg dał na pożywienie".

    Pogardę dla ciała głosili nie tylko ascetyczni mnisi. Takie same poglądy mieli uczeni teolodzy chrześcijańscy, np. św. Augustyn, który w 423 roku napisał pierwszą regułę życia w zakonach żeńskich. Pouczał w niej: Uważajcie "by nadmierne pożądanie czystej sukni nie przyciągało wewnętrznych brudów duszy. Lecz także obmywanie ciała i użytkowanie łaźni niech nie będą ustawiczne! Dokonywać się winny ablucje w zwykłych okresach, to znaczy raz w miesiącu". W zakonach męskich nie istniały żadne zalecenia mycia się co miesiąc, dlatego najczęściej nie myto się tam wcale.

    Takim samym propagatorem braku higieny był św. Hieronim. W liście do matrony imieniem Leta, proszącej o wskazówki, jak wychowywać córkę, pisze: "Mnie w ogóle nie podobają się kąpiele dorosłej dziewczyny. Winna ona przecież wstydzić się samej siebie i nie znosić widoku własnej nagości. (...) Jeśli zabiega o to, by oszpecić przyrodzoną urodę umyślnym brudem - dlaczego to, działając jakby z przeciwnych pobudek, roznieca uśpione płomienie za pomocą podpałki, jaką są łaźnie?" Jeszcze dobitniej święty wyraził się w innym liście: "Skóra twoja staje się chropawa, bo pozbawiłeś ją kąpieli. Lecz przecież ten, kto raz obmył się w Chrystusie, nie musi koniecznie myć się po raz drugi! "Tobie podoba się kąpać co dzień, lecz dla drugiego brudem jest ta czystość!" Efekt był taki, że łaźnie publiczne i w ogóle obyczaj mycia się na długie stulecia zniknęły z Europy.

    W Hiszpanii, po zwycięstwie rekonkwisty nad Maurami w XV wieku, traktowano smród niemytego ciała jako oznakę katolicyzmu. Korzystanie z łaźni lub mycie się w wannie były traktowane jak przestępstwo, ponieważ takim zwyczajom hołdowali Maurowie i Żydzi. Dlatego osoby dbające o higienę narażały się na oskarżenie przed trybunałem inkwizycji. Groziło im skazanie za praktykowanie w tajemnicy islamu lub judaizmu. Mnisi myli się tylko raz w roku, w Wielki Piątek, co (paradoksalnie) było traktowane jako "umartwianie ciała" na pamiątkę "Męki Pańskiej". Otaczający mnichów smród nazywano "Olor de sanctitad" (zapachem świętości). Jeszcze do czasów po drugiej wojnie światowej w zacofanych wsiach uważano, że chrześcijanin powinien być umyty tylko 3 razy w życiu: przy urodzeniu, przed ślubem i zaraz po śmierci.

    Na podstawie: Aleksander Krawczuk, "Ostatnia olimpiada", Ossolineum, Wrocław 1976, s. 26-34.

    Raz na spacerze mimochodem pan Brud się spotkał z panem Smrodem. Pan Smród ramiona rozwarł swe:
    - Ach jak mi miło panie B.
    Pan Brud miał oczy pełne łez:
    - Ach jak się cieszę panie S.
    I poszli razem naszym krajem komplementując się nawzajem.
    - Dla mnie kolego to co cudne musi być przede wszystkim brudne!
    - A ja zaś śmiem to głośno twierdzić, to bywa cudne co mi śmierdzi. A już największym w świecie cudem jest mieszanina smrodu z brudem.
    - Wie pan kolego dla mnie czystość to bujda, mrzonka, wielka mdlistość.
    - A dla mnie znowu proszę pana to rzecz zupełnie niesłychana - to przecież można umrzeć z nudów gdy niema smrodu albo brudu.
    - Na szczęście, tu dziękować Bozi, ta klęska jeszcze nam nie grozi i nie tak prędko, mam nadzieje, wszystko dokoła oczyścieje. My mamy wszędzie swoich ludzi: połowa smrodzi reszta brudzi.
    - Wypijmy brudzia....
                                                                                                                Ludwik Jerzy Kern
    --
    Na wszelki wypadek spieszmy się czytać posty, bo nie wiadomo co się stanie...
  • z2006 13.11.11, 14:48
    1. Poganie (jak sama nazwa wskazuje) ze starożytnego Rzymu też byli ludźmi religijnymi.

    2. W pierwszych wiekach swojego istnienia chrześcijańska refleksja nad ciałem była jeszcze niedojrzała. Jan Paweł II pisał m.in. o teologii twarzy. Ks. JanTwardowski zaś napisał w jednym ze swoich wierszy, że chrześcijaństwo tak naprawdę się jeszcze nie zaczęło...
    --
    "Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz."
    www.nonpossumus.pl/ps/Mt/5.php
  • oby.watel 13.11.11, 15:24
    z2006 napisał:

    > 2. W pierwszych wiekach swojego istnienia chrześcijańska refleksja nad ciałem była
    > jeszcze niedojrzała.

    Nieskończenie mądry bóg nie potrafił przekazać swoim wyznawcom zasad higieny? Zapomniał, że stworzył bakterie i wirusy? Ważniejsze było "nie będziesz miał cudzych bogów przede mną" od "myj zęby i często się podmywaj, a będziesz długo żył w zdrowiu i szczęściu"? Ofiary są ważniejsze od higieny? CytatUczynisz Mi ołtarz z ziemi i będziesz składał na nim twoje całopalenia, twoje ofiary biesiadne z twojej trzody i z bydła na każdym miejscu, gdzie każę ci wspominać moje imię. Przyjdę do ciebie i będę ci błogosławił.

    --
    Na wszelki wypadek spieszmy się czytać posty, bo nie wiadomo co się stanie...
  • z2006 13.11.11, 18:08
    Własnie w tym przejawia się mądrość wychowawcy, że pozwala wychowankom samodzielnie poszukać właściwego rozwiązania. A w 1. przykazaniu chodzi o priorytet Boga nad stworzeniami w każdym aspekcie ludzkiego życia, nie tylko przy składaniu ofiar.
    --
    "Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz."
    www.nonpossumus.pl/ps/Mt/5.php
  • oby.watel 13.11.11, 18:50
    Gdyby w ten sposób postępował wychowawca w szkole zostałby wywalony na zbitą mordę. Ale niemoc wszechmogącego trzeba jakoś uzasadnić, więc się robi z igły widły a z czarnego białe.

    --
    Na wszelki wypadek spieszmy się czytać posty, bo nie wiadomo co się stanie...
  • z2006 14.11.11, 18:08
    Szkolni wychowawcy są zazwyczaj nauczycielami. A co to za nauczyciel np. matematyki, który by dyktował uczniom rozwiązania wszystkich zadań nie dając nigdy szansy na samodzielne poszukiwanie rozwiązania (nie zmuszając do trenowania w ten sposób samodzielnego, logicznego myślenia, co jest jednym z głównych celów nauczania matematyki)?

    Nie po to dał nam Bóg rozum, żeby potem zawsze dawać gotowe rozwiązania.
    --
    "Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz."
    www.nonpossumus.pl/ps/Mt/5.php
  • oby.watel 14.11.11, 18:40
    To jak dał nam rozum, to dlaczego katolicy cenzurują i odmawiają prawa do trenowania samodzielnego myślenia chociażby na katolickim forum? Dlaczego zabraniają korzystania ze zdobyczy nauki, np. medycyny? Czyżby katolikom dał bardziej, czy może raczej wręcz przeciwnie - zabrał?

    --
    Na wszelki wypadek spieszmy się czytać posty, bo nie wiadomo co się stanie...
  • z2006 14.11.11, 20:49
    1. Nie wiem, za co usuwają twoje teksty albo cię w ogóle banują inni admini (nie napisali mi o tym). Ja cenzuruję tylko napastliwą, obraźliwą, bluźnierczą formę a nie samą samodzielność myśli.

    2. Równie dobrze mógłbyś napisać, że zasady religijne zakazujące otruwania innych ludzi zabraniają stosowania zdobyczy chemii, a zakazujące strzelania do niewiennych - stosowania zdobyczy fizyki. Czy zamachowcy z 11 września słusznie zrobili korzystając ze zdobyczy awiacji?
    --
    "Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz."
    www.nonpossumus.pl/ps/Mt/5.php
  • oby.watel 14.11.11, 21:54
    2. Nie mógłbym. Polemizowanie z tezami, których rozmówca nie wyartykułował, zamiast z tym, o czym mówi, świadczy - poza wszystkim innym - o kompletnym braku sensownych argumentów. Równie dobrze mógłbyś napisać, że zasady optyki pozwalają aniołom pozostawać niewidzialnymi, a fizyki latać. Nie tylko takie gadanie nie ma sensu, w żaden sposób nie zbliża to stanowisk, ale wręcz skłania ku tezie, że pan nie wszystkich obdarzył rozsądkiem i wolną wolą.

    --
    Na wszelki wypadek spieszmy się czytać posty, bo nie wiadomo co się stanie...
  • z2006 16.11.11, 18:46
    Podana przeze mnie analogia jest bardzo ścisła. Niekorzystanie z pobudek moralnych z antykoncepcji czy zapłodnienia in vitro jako "osiągnięć medycyny" jest jak nieuderzenie kogoś cegłówką, chociaż jest ona "osiągnięciem cegielni". Isnienie narzędzia nie jest wystarczającym usprawiedliwieniem jego zastosowania.
    --
    "Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz."
    www.nonpossumus.pl/ps/Mt/5.php
  • oby.watel 16.11.11, 19:27
    Bzdury pleciesz przecież, albowiem cegłówka nie służy do walenia w łeb, lecz do wznoszenie budowli, w tym sakralnych. Więc przykład jest równie idiotyczny jak cała reszta wywodu. Pan bóg dał ludziom rozum (co stoi jak byk, ale niestety nie wszyscy są w stanie pojąć nawet rzecz zdałoby się oczywistą - za co ludzie zostali wywaleni z raju*), dał wolną wolę. A to oznacza, że człowiek mając wybór sam decyduje za pomocą swojego rozumu co dla niego lepsze. I nikt mu nie ma prawa w ten proces ingerować, bo bluźni pychą odbierając podstawowy boski dar - wolną wolę i rozsądek. Innymi łowy - nie chcesz korzystać ze zdobyczy nauki, to nie korzystaj. Ale wara od innych!

    ______________
    * polecam przekład Biblii Tysiąclecia z uwagi na jednoznaczność

    --
    Na wszelki wypadek spieszmy się czytać posty, bo nie wiadomo co się stanie...
  • z2006 17.11.11, 16:35
    1. Niektóre substancje stosowane w antykoncepcji mają również zastosowanie jako leki przeciwko chorobom "ginekologicznym". A techniki in vitro można stosować w rozrodzie zwierząt (np.krów).

    2. "Cóż pomoże człowiekowi, jeśliby cały świat zyskał, a poniósł szkodę na duszy swojej? Albo co człowiekda za swoją duszę?"

    3. Nikt nie ma prawa ingerować? To po są przepisy prawne, np. Kodeks Karny? "Nie na darmo prawo nosi swój miecz."
    --
    "Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz."
    www.nonpossumus.pl/ps/Mt/5.php
  • oby.watel 17.11.11, 19:07
    z2006 napisał:

    > 1. Niektóre substancje stosowane w antykoncepcji mają również zastosowanie jako
    > leki przeciwko chorobom "ginekologicznym". A techniki in vitro można stosować
    > w rozrodzie zwierząt (np.krów).

    No i? Dlaczego jedne zdobycze nauki są cacy, a inne be? Bo tak jakiś klecha chce?

    > 2. "Cóż pomoże człowiekowi, jeśliby cały świat zyskał, a poniósł szkodę na duszy
    > swojej? Albo co człowiekda za swoją duszę?"

    To coś można dać za coś czego nie ma? To jest chrześcijański interes?

    > 3. Nikt nie ma prawa ingerować? To po są przepisy prawne, np. Kodeks Karny? "Nie
    > na darmo prawo nosi swój miecz."

    Co Ty pleciesz? Prawo karne nic nie mówiło o aborcji, dopóki klechy nie nakazały wpisania zakazu do kodeksu. Podobnie jest z in vitro i wieloma innymi sprawami. Gdyby to durne prawo obowiązywało tylko katolików...

    --
    Na wszelki wypadek spieszmy się czytać posty, bo nie wiadomo co się stanie...
  • z2006 18.11.11, 14:24
    oby.watel napisał:

    > No i? Dlaczego jedne zdobycze nauki są cacy, a inne be? Bo tak jakiś klecha chce?

    Przecież dany specyfik jest taką samą "zdobyczą nauki" niezależnie od tego, czy słuzy do antykoncepcji, czy leczenia chorób. A technika in vitro pod względem technicznym jest z grubsza taka sama niezależnie, jakiego gatunku samica jest jej poddawana. (Sorry jeżeli to zabrzmiało mizoginicznie wink ).
    >
    > To coś można dać za coś czego nie ma? To jest chrześcijański interes?

    Chrzescijanie wierzą, że mają dusze.
    >
    > > 3. Nikt nie ma prawa ingerować? To po są przepisy prawne, np. Kodeks Karn
    > y? "Nie
    > > na darmo prawo nosi swój miecz."
    >
    > Co Ty pleciesz? Prawo karne nic nie mówiło o aborcji,

    Dlatego trzeba było to zmienić.
    --
    "Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz."
    www.nonpossumus.pl/ps/Mt/5.php
  • oby.watel 18.11.11, 14:48
    z2006 napisał:

    > Przecież dany specyfik jest taką samą "zdobyczą nauki" niezależnie od tego, czy
    > słuzy do antykoncepcji, czy leczenia chorób. A technika in vitro pod względ
    > em technicznym
    jest z grubsza taka sama niezależnie, jakiego gatunku samica
    > jest jej poddawana. (Sorry jeżeli to zabrzmiało mizoginicznie wink ).

    No i? Dlatego że jest taka sama zdobyczą, to można go stosować u samicy muzułmanina, ale nie u samicy chrześcijanina?

    > Chrzescijanie wierzą, że mają dusze.

    A jak uwierzą, że umieją latać, to będą latać? CytatTym zaś, którzy uwierzą, te znaki towarzyszyć będą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, i ci odzyskają zdrowie.Czyżbyś jednak wątpił, skoro trucizny Ci szkodzą, nie mówisz codziennie nowym językiem i nie odzyskałeś zdrowia. Próbowałeś chociaż kłaść ręce?

    > Dlatego trzeba było to zmienić.

    Ale dlaczego wasze idiotyczne zakazy maja dotykać mnie lub innych, którzy także je uważają za idiotyczne?

    --
    Na wszelki wypadek spieszmy się czytać posty, bo nie wiadomo co się stanie...
  • z2006 20.11.11, 11:50
    oby.watel napisał:

    > No i? Dlatego że jest taka sama zdobyczą, to można go stosować u samicy muzułma
    > nina, ale nie u samicy chrześcijanina?

    Sugerujesz, że islam pozwala na zapłodnienie in vitro?
    >
    > A jak uwierzą, że umieją latać, to będą latać?

    Latanie to male piwo. Jeśli ktoś uwierzy, że Jezus może go zbawić (ale wiarą żywą, czyli taką, za którą idą dobre uczynki), to tak się stanie. smile

    > Czyżbyś j
    > ednak wątpił, skoro trucizny Ci szkodzą,

    Nie szkodzą, bo ich nie jem, nie piję i staram się nie wdychać.

    > nie mówisz codziennie nowym językiem

    A do czego mi taki dar? Wystarczy mi polski i angielski.

    > nie odzyskałeś zdrowia.

    Z tego mam wiele korzyści. A dlaczego nie piszesz o wyrzucaniu złych duchów? Ja to robię przez modlitwę rózańcową (najsilniejszą broń wręku świeckich przeciwko diabłom).

    > Próbowałeś chociaż kłaść ręce?

    Tak, na klawiaturę komputera.
    >
    > Ale dlaczego wasze idiotyczne zakazy maja dotykać mnie lub innych, którzy także
    > je uważają za idiotyczne?

    Cóż, zapewne wielu złodziei uważa, że idiotyczny jest zakaz kradzieży.
    --
    "Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz."
    www.nonpossumus.pl/ps/Mt/5.php
  • oby.watel 20.11.11, 13:14
    z2006 napisał:

    > Sugerujesz, że islam pozwala na zapłodnienie in vitro?

    Nie. Pytam. Dlaczego mimo swojej - porównywalnej z boską - mądrości nie potrafisz odpowiedzieć uciekając się do taniego chwytu erystycznego?

    > Latanie to male piwo. Jeśli ktoś uwierzy, że Jezus może go zbawić (ale wiarą ży
    > wą, czyli taką, za którą idą dobre uczynki), to tak się stanie. smile

    Niewątpliwie. Zwłaszcza, że gdyby ktoś leciał nie dałoby się tego nie zauważyć, czego nie można powiedzieć o zbawieniu.

    > Nie szkodzą, bo ich nie jem, nie piję i staram się nie wdychać.

    Nie wierzysz w te brednie? A zapewniałeś o czymś wręcz przeciwnym. Kłamałeś?

    > A do czego mi taki dar? Wystarczy mi polski i angielski.

    Cóż za pokora w przyjmowaniu darów od boga! Zdumiewająca u kogoś, kto słowo "bluźnierstwo" ma często na języku i odmienia je z upodobaniem przez wszystkie przypadki.

    > A dlaczego nie piszesz o wyrzucaniu złych duchów? Ja to robię przez modlitwę
    > rózańcową (najsilniejszą broń wręku świeckich przeciwk o diabłom).

    Nie piszę, ponieważ widzę, że to w Twoim przypadku nie działa.

    > Tak, na klawiaturę komputera.

    To dokładnie tak jak Jezus Chrystus.

    > Cóż, zapewne wielu złodziei uważa, że idiotyczny jest zakaz kradzieży.

    A jeszcze więcej czuje się rozgrzeszonych, jeśli kradną z imieniem lub w imieniu pana: Ksiądz z powiatu tucholskiego został złapany na gorącym uczynku podczas kradzieży wódki z "Biedronki" w Sępólnie.


    --
    Na wszelki wypadek spieszmy się czytać posty, bo nie wiadomo co się stanie...
  • kora3 14.11.11, 09:40
    u Żydów i muzułmanów (tak przypadkiem to wyszło, ze tak samo wyszłowink) np. zasadę obrzezania facetów. Mało wody było do mycia, a moze i chłopy niechetne do tegoż, to im "Pan Bóg" kazał usuwać napletek, żeby nie mieli zapalenia i mogli płodzić dalszych wyznawców.smile Podobnie "Bóg" zakazał im jesć wieprzowine, bo swonia srednio nadawała się do życia koczowniczego, a jej mieso łatwo się psuje, suszeniu srednio się poddaje itd.

    Chrzescijanie mają za to "boski" nakaz dotyczacy postówsmile Jego geneza jest prosta jak drut. W czasach, gdy jedzenie nie tak prosto było zdobyć ludzie obzerali się do nieprzytomnosci, jesli już je mieli. Żeby nie umarli z przezarcia "Bóg" zesłął im nakza oczyszczania organizmu przez posty, oczywiscie odpowiednio zabarwiony pokutą, ofiarą itd. smile
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • oby.watel 14.11.11, 11:25
    Chrześcijanie na co dzień maja boga za idiotę, więc przypisują mu zasługi jakie im przyjdą do głowy. Że te zasługi zmieniają się wraz z rozwojem nauki? Jakie to ma znaczenie. W Biblii nie ma ani jednego zdania, które wyprzedzałoby swoją epokę i dowodziło wszechwiedzy i wszechmocy inspiratora tego dzieła.

    --
    Na wszelki wypadek spieszmy się czytać posty, bo nie wiadomo co się stanie...
  • kora3 14.11.11, 13:18
    Ależ całkowicie się zgadzam co do ostatniego zdaniasmile Powiedziałabym nawet, że swiete ksiegi innych religii też takich przesłań wyprzedzających epoke w której je tworzono nie zawierają, acz nie ejstem jakimś znawcą smile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • oby.watel 14.11.11, 15:33
    Uzupełniając - dlatego tak rozpaczliwie przekopują się przez Biblię w poszukiwaniu choć jednej przepowiedni, która się sprawdzi. Jak dotąd z żadnym skutkiem - odkryli tylko zapowiedzi wydarzeń minionych. Przy czym - w przeciwieństwie - komuniści swoją świętą trójcę - Marksa, Engelsa, Lenina - taktowali poważnie nie wydając ich dzieł w postaci komiksu lub w wersjach dla dzieci.

    --
    Na wszelki wypadek spieszmy się czytać posty, bo nie wiadomo co się stanie...
  • z2006 14.11.11, 18:37
    Z kapłanem z czasów aż Abrahama, który składał ofiary dziwnie podobne do tej:

    http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/4/43/BentoXVI-51-11052007_(frag).jpg
    --
    "Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz."
    www.nonpossumus.pl/ps/Mt/5.php
  • oby.watel 14.11.11, 18:43
    Właśnie, co z nim? A co z ludożercami, którzy spożywali ciało i krew, a szczególnie upodobali sobie móżdżek, po zjedzeniu którego nabywali cechy spożytego.

    --
    Na wszelki wypadek spieszmy się czytać posty, bo nie wiadomo co się stanie...
  • z2006 14.11.11, 20:53
    oby.watel napisał:

    > Właśnie, co z nim?

    Jeśli nie kojarzysz, doucz się w wikipedii.

    > A co z ludożercami, którzy spożywali ciało i krew, a szczegó
    > lnie upodobali sobie móżdżek, po zjedzeniu którego nabywali cechy spożytego.

    Biblia nie ma nic wspólnego z ludożerstwem, a Melchizedek - z ofiarami krwawymi.
    --
    "Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz."
    www.nonpossumus.pl/ps/Mt/5.php
  • oby.watel 14.11.11, 22:10
    CytatJeżeli i wtedy nie będziecie Mi posłuszni i będziecie Mi postępować na przekór, to i Ja z gniewem wystąpię przeciwko wam i ześlę na was siedmiokrotne kary za wasze grzechy. Będziecie jedli ciało synów i córek waszych.
    CytatOd gniewu Pańskiego zapalił się kraj, i stał się naród pastwą ognia. Nikt nie ma litości nad bratem swoim. Każdy pożera ciało bliźniego; odgryza na prawo, a przecież łaknie, zjada na lewo, lecz się nie nasyca.Smacznego!

    --
    Na wszelki wypadek spieszmy się czytać posty, bo nie wiadomo co się stanie...
  • z2006 18.11.11, 14:38
    oby.watel napisał:

    > CytatJeżeli i wtedy nie będziecie Mi posłuszni i będziecie Mi postępować na p
    > rzekór, to i Ja z gniewem wystąpię przeciwko wam i ześlę na was siedmiokrotne k
    > ary za wasze grzechy. Będziecie jedli ciało synów i córek waszych.


    W Biblii jest wiele innych gróźb - żeby dotarło do zatwardziałych grzeszników:

    8 Córo Babilonu, niszczycielko,
    szczęśliwy, kto ci odpłaci
    za zło, jakie nam wyrządziłaś!
    9 Szczęśliwy, kto schwyci i rozbije
    o skałę twoje dzieci.
    www.nonpossumus.pl/ps/Ps/137.php
    14 Bliski jest wielki dzień Pański,
    bliski i rychły on bardzo;
    głos dnia Pańskiego okrutny;
    wtedy z rozpaczy zakrzyknie i mocarz.
    15 Dzień ów będzie dniem gniewu,
    dniem ucisku i utrapienia,
    dniem ruiny i spustoszenia,
    dniem ciemności i mroku,
    dniem chmury i burzy,
    16 dniem trąby i krzyku wojennego -
    przeciwko miastom obronnym
    i przeciw basztom wysokim.
    17 I udręczę ludzi, że chodzić będą jak niewidomi,
    ponieważ zawinili przeciwko Panu;
    i krew ich jak kurz będzie rozpryskana,
    a ich szpik jak błoto.
    18 Ani ich srebro, ani ich złoto
    nie zdoła ich ocalić
    w dniu gniewu Pana,
    gdyż ogień Jego zapalczywy
    strawi całą ziemię;
    bo dokona zagłady - zaiste strasznej -
    wszystkich mieszkańców ziemi.
    www.nonpossumus.pl/ps/So/
    www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TD/praca_nad_wiara/psalmy_zlorzeczace.html
    > CytatOd gniewu Pańskiego zapalił się kraj, i stał się naród pastwą ognia. Nik
    > t nie ma litości nad bratem swoim. Każdy pożera ciało bliźniego; odgryza na pra
    > wo, a przecież łaknie, zjada na lewo, lecz się nie nasyca.
    Smacznego!

    Nie wiesz, co to metafora?
    --
    "Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz."
    www.nonpossumus.pl/ps/Mt/5.php
  • oby.watel 18.11.11, 14:49
    z2006 napisał:

    > Nie wiesz, co to metafora?

    Twoje wpisy?

    --
    Na wszelki wypadek spieszmy się czytać posty, bo nie wiadomo co się stanie...
  • z2006 20.11.11, 11:55
    Niekiedy również.
    --
    "Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz."
    www.nonpossumus.pl/ps/Mt/5.php
  • oby.watel 20.11.11, 12:59
    Mógłbyś dla mnie coś zrobić i oznaczać takie gwiazdką? Bo odnoszę wrażenie, że nie niekiedy, lecz wyłącznie.

    --
    Na wszelki wypadek spieszmy się czytać posty, bo nie wiadomo co się stanie...
  • z2006 14.11.11, 18:18
    Nie będę pisał ani o obrzezaniu, ani o jedzeniu wieprzowiny, bo moja religia do tego nie przywiązuje wagi. Odnośnie zaprezentowanej przez Ciebie teorii, dlaczego chrześcijanie niekiedy poszczą, to w typowo humanistyczny sposób ona "wisi w powietrzu". Chrześcijanie poszczą po prostu dlatego, że tak nakazał Pan Jezus:

    "Ten rodzaj złych duchów wypędza się tylko modlitwą, jałmużną i postem."

    "Kiedy Pan Młody odejdzie, wtedy jego uczniowie też będą w ten dzień pościć" - dlatego katolicy poszczą w piątek.

    Ponadto dał On nam przykład poszcząc 40 dni na pustyni.
    --
    "Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz."
    www.nonpossumus.pl/ps/Mt/5.php
  • kora3 14.11.11, 18:55
    Twoja religia wywodzi sie wprost z takiej, w której przytoczone przeze mnie przykłady "boskich nakazów" mają wazne znaczenie. Jezus powiedział, że nie przyszedł zmieniac prawa (prawa Boga Ojca) tylko,. mówiąc po współczesnemu, uzupełnić. Te nakazy i zakazy miały charakter czysto, nomen omen, praktyczny, ale w celu zwiekszenia ich egzekwowalnosci zrobiono z nich rzekomo boskie wymaganiasmile

    I dobrze o tym wiesz - gdyby bowiem było inaczej musiałbyś mocno zweryfikować swe wierzenia. Albowiem wychodziłoby na to, że Bóg Ojciec miał debilne pomysły w postaci nakazu usuwania napletka, albo zakazu jedzenia wieprzowiny, aler potem się opamiętał, zmienił zdanie i odpuscił sobie te głupotysmile Zapominasz bowiem chyba, że ów Bóg Ojciec, to żydowski Jahwe, a nie jakiś obcysmile

    I dokładnie taką samą pratyczną geneze jak ww. wymogi rzeklomo boskie, mają chrzescijańskie posty. Ograniczanie jedzenia pewnych produktów jest podyktowane wyłącznie stabilizacją organizmu, zaś krótkotrwałe głodówki zwyczajnie go oczyszczają. Uprzedzając twe wywody ewentualne na temat tego, ze ludzie wówczas nie mieli wiedzy medycznej, jaką mają teraz - nie musieli mieć, wystarczyło OBSERWOWAC co sie dzieje z człowiekiem, jesli nie ogranicza wcale jedzenia i z tego wyciągać wnioski.
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • z2006 14.11.11, 21:03
    kora3 napisała:

    > Twoja religia wywodzi sie wprost z takiej, w której przytoczone przeze mnie prz
    > ykłady "boskich nakazów" mają wazne znaczenie. Jezus powiedział, że nie przysze
    > dł zmieniac prawa (prawa Boga Ojca) tylko,. mówiąc po współczesnemu, uzupełnić.

    Powiedział też, że nakazyo charakterze "obrzędowe" pochodzą od Mojżesza. To są rytualne zasady podane przez ludzi, którzy nie potrafili zastosować zasad moralnych podanych przez Boga.

    >Albowiem wychodziłoby na to, że Bóg Ojciec miał debilne pomysły w
    > postaci nakazu usuwania napletka, albo zakazu jedzenia wieprzowiny,

    Co do obrzezania, to w "Świece Nauki" czytałem, że ten zabieg zmniejsza ryzyko raka penisa i że słusznie jest stosowany na wszystkich kontynentach z wyj. Europy, gdzie poprostu źle sie kojarzy. A to, że wieprzowina nie jest specjalnie zdrowa, wiemy chyba wszyscy.

    > Zapominasz bowiem
    > chyba, że ów Bóg Ojciec, to żydowski Jahwe, aobcysmile

    Jezus to też JHWH. "Gdy wywyższycie Syna Człowieczego, wtedy poznacie, że Ja JESTEM."
    >
    > Ograniczanie jedzenia pewnych produktów jest podyktowane wy
    > łącznie stabilizacją organizmu,

    Skąd ten wniosek?

    zaś krótkotrwałe głodówki zwyczajnie go oczyszc
    > zają.

    Cokolwiek to znaczy. Czy mogłabyś podać linka do jakiegoś wiarygodnego źródła z badaniami na ten temat? Terazmamy czasy EBM (medycyny opartej na dowodzie).
    --
    "Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz."
    www.nonpossumus.pl/ps/Mt/5.php
  • oby.watel 14.11.11, 22:23
    z2006 napisał:

    > Co do obrzezania, to w "Świece Nauki" czytałem, że ten zabieg zmniejsza ryzyko
    > raka penisa i że słusznie jest stosowany na wszystkich kontynentach z wyj. Euro
    > py, gdzie poprostu źle sie kojarzy.

    Zapadalność na raka penisa wynosi ok. 8 na milion. Ryzyko zachorowania na raka prącia rośnie z powodu nieużywania prezerwatyw, które jak wiadomo są be. A w ogóle to po co bozia stworzył człowieka z napletkiem, skoro należy ten napletek usuwać? Tylko w celu zachowania obrazu i podobieństwa?

    > Jezus to też JHWH. "Gdy wywyższycie Syna Człowieczego, wtedy poznacie, że Ja JE
    > STEM." Czemu nie zacytowałeś w całości?Rzekł więc do nich Jezus: Gdy wywyższycie Syna Człowieczego, wtedy poznacie, że Ja jestem i że Ja nic od siebie nie czynię, ale że to mówię, czego Mnie Ojciec nauczył.Jak byk, czarno na białym, niezbicie, jednoznacznie i niezaprzeczalnie stoi, że Jezus nie może być tożsamy z pozostałymi dwoma składnikiem swego ojca, skoro ojciec go musiał uczyć!

    --
    Na wszelki wypadek spieszmy się czytać posty, bo nie wiadomo co się stanie...
  • kora3 15.11.11, 08:46
    z2006 napisał:
    >
    > Powiedział też, że nakazyo charakterze "obrzędowe" pochodzą od Mojżesza. To są
    > rytualne zasady podane przez ludzi, którzy nie potrafili zastosować zasad moral
    > nych podanych przez Boga.


    iii tam smile co ma obrzezanie do zasad MORALNYCH? Pzrecie to nie ma nic z moralnoscią wspólnego, tylko z utrzymywaniem czystosci członka w warunkach skąpego dostepu do wody, np.

    >
    > Co do obrzezania, to w "Świece Nauki" czytałem, że ten zabieg zmniejsza ryzyko
    > raka penisa i że słusznie jest stosowany na wszystkich kontynentach z wyj. Euro
    > py, gdzie poprostu źle sie kojarzy.


    Mnie sie tam źle nie kojarzy, a zachorowalnosc na raka penisa, takze u nieobrzezanych jest b. niska, z tego co wiem. Zresztą to co piszesz NADAL nie tłumaczy, dlaczego Jezus zniósł zasadę Boga Ojca co do usuwania napletka, tym bardziej, że zmniejsza ryzyko raka penisasmile


    A to, że wieprzowina nie jest specjalnie zd
    > rowa, wiemy chyba wszyscy.


    I owszem, nie jest SPECJALNIE zdrtowa, ale nie jest też trująca nie? Żydom nie wolno było jesc wieprzowiny (nadal nie wolno), a chrzejscijanom - jednak tak. smile Umiesz to jakoś po "boskiemu" wyjaśnić?

    >
    > Jezus to też JHWH. "Gdy wywyższycie Syna Człowieczego, wtedy poznacie, że Ja JE
    > STEM."


    A zatem wychodzi znów na moje - Bóg sam sobie ustanowił głupie zasady, których wdrożenie powierzył Mojzeszowi (np.), a potem je radosnie odwołał. Dlaczego? Złe były?

    >
    > Skąd ten wniosek?


    Z biologii?

    >
    > Cokolwiek to znaczy. Czy mogłabyś podać linka do jakiegoś wiarygodnego źródła z
    > badaniami na ten temat? Terazmamy czasy EBM (medycyny opartej na dowodzie).


    Pogugluj sobie, to sam znajdziesz, nie ma zasady :wsio na tacy smile I na litośc boską nie linka, tylko LINK. Kogo co się podaje, a nie kogo czego.


    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • oby.watel 15.11.11, 10:23
    kora3 napisała:

    > A zatem wychodzi znów na moje - Bóg sam sobie ustanowił głupie zasady, których
    > wdrożenie powierzył Mojzeszowi (np.), a potem je radosnie odwołał. Dlaczego?
    > Złe były?

    Oczywiście, że wychodzi na Twoje, bo wyznawcy wybierają sobie z zasad tylko to, co im akurat pasuje. Na przykład w tej sprawie napominają:Nie będziesz wzywał imienia Pana, Boga twego, do czczych rzeczy, gdyż Pan nie pozostawi bezkarnie tego, który wzywa Jego imienia do czczych rzeczy. A tę olewają:Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią! Albo:Czyż sama natura nie poucza nas, że hańbą jest dla mężczyzny nosić długie włosy, podczas gdy dla kobiety jest właśnie chwałą?

    http://www.vismaya-maitreya.pl/holy_trinity-1.jpg

    A poza tym bogiem jest radio lampowe, albowiem:I przemówił do was Pan, Bóg wasz, spośród ognia. Dźwięk słów słyszeliście, ale poza głosem nie dostrzegliście postaci.

    --
    Na wszelki wypadek spieszmy się czytać posty, bo nie wiadomo co się stanie...
  • z2006 16.11.11, 19:22
    kora3 napisała:

    > iii tam smile co ma obrzezanie do zasad MORALNYCH?

    No właśnie o to mi chodziło, że nic. To zasada obrzędowa.

    Pzrecie to nie ma nic z moralno
    > scią wspólnego, tylko z utrzymywaniem czystosci członka w warunkach skąpego dos
    > tepu do wody, np.

    Z drugiej strony o każdą część ciała należy dbać.
    >
    > Mnie sie tam źle nie kojarzy,

    No to napiszę wprost: niektórym kojarzy się z żydostwem.

    a zachorowalnosc na raka penisa, takze u nieobrze
    > zanych jest b. niska, z tego co wiem.

    Ale jest jednak wyższa niż u obrzezanych. Równie dobrze mogłabyś komuś tłumaczyć: nie przejmuj się zgagą, ryzyko raka przełyku i tak jest b. niskie.

    Zresztą to co piszesz NADAL nie tłumaczy,
    > dlaczego Jezus zniósł zasadę Boga Ojca co do usuwania napletka, tym bardziej,
    > że zmniejsza ryzyko raka penisasmile

    To raczej św. Paweł w Jego imię. Po prostu chodziło o to, o przynależności do nowego Ludu Bożego będzie decydował chrzest jako oczyszczenie duszy z grzechów a nie usunięcie części ciała. Poza tym nakaz obrzezania mógłby zniechęcać pogan do stawania się chrześcijanami. >
    >
    > I owszem, nie jest SPECJALNIE zdrtowa, ale nie jest też trująca nie?

    Już Paracelsus wiedział, że wszystko jest trucizną i wszystko nią nie jest - zależy od dawki.

    pl.wikipedia.org/wiki/Paracelsus
    Żydom nie
    > wolno było jesc wieprzowiny (nadal nie wolno), a chrzejscijanom - jednak tak. :
    > ) Umiesz to jakoś po "boskiemu" wyjaśnić?

    Zasady rytualne nie są potrzebne tam, gdzie jest łaska uzdalniająca do moralnego życia. Poczytaj List do Rzymian.
    > >
    > A zatem wychodzi znów na moje - Bóg sam sobie ustanowił głupie zasady,

    Takiego bluźnierstwa po Tobie się nie spodziewałem.

    > których wdrożenie powierzył Mojzeszowi (np.), a potem je radosnie odwołał. Dlaczego? Zł
    > e były?
    > Z biologii?

    A dokładniej?
    > >
    > > Cokolwiek to znaczy. Czy mogłabyś podać linka do jakiegoś wiarygodnego
    > źródła z
    > > badaniami na ten temat? Terazmamy czasy EBM (medycyny opartej na dowodzi
    > e).

    >
    > Pogugluj sobie, to sam znajdziesz, nie ma zasady :wsio na tacy smile

    Nie mam czasu. Jestem człowiekiem ciężkiej pracy. wink
    --
    "Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz."
    www.nonpossumus.pl/ps/Mt/5.php
  • kora3 17.11.11, 09:09
    z2006 napisał:
    >
    > No właśnie o to mi chodziło, że nic. To zasada obrzędowa.

    Cosik kręcisz Arcyśsmile Napisałeś, że zasady wprowadził Mojżesz (tak sam z siebie je wymyslił?smile), bo ludzie nie potrafili/nie chcieli przyjąc boskich zasad moralnych. Skoro tak, logicznym byłoby wprowadzenie zasad obrzedowych, które korelowałyby z zasadami moralnymi. Ta zasada obrzedowa jest całkowicie obojetna moralnie. Obrzezanie nie powoduje ani wiekszej powściągliwosci seksualnej, ani nie niweluje żadnych dewiacji itd.
    >
    > Z drugiej strony o każdą część ciała należy dbać

    Owszem, ale dlaczego penis ntak wyróznion przez Boga został? Dlaczego nie wprowadzono zasady obrzedowej chroniącej zęby, np?
    >
    > No to napiszę wprost: niektórym kojarzy się z żydostwem.

    No i owszem w judaiźmie i islamie stosuje sie obrzezanie, ale dlaczego miałoby się to źle kojarzyć?
    .
    >
    > Ale jest jednak wyższa niż u obrzezanych. Równie dobrze mogłabyś komuś tłumaczy
    > ć: nie przejmuj się zgagą, ryzyko raka przełyku i tak jest b. niskie.


    Znów na siłę Arcyś próbujesz dorrobić do usuwania napletka ideologię inną niż ta prawdziwa - czyli zachowanie wzglednej czystosci penisasmile Skoro teraz, gdy już znamy przebieg choroby nowotworowej i umiemy z nią walczyć, zachorowalnosc (nie wuleczalnosc - podkreslam) na to schorzenie u panów jest skrajnie niska i nie stanowi zagrozenia dla populacji, to dlaczego Bóg miałby dbać o zniwelowanie tak niskieggo ryzyka czyniąc z tego obrzed, skoro w czasach o których mówimy społeczeńśtwa dziesiątkowały inne, znacznie groźniejsze, czesciej wystepujące i łatwo rozprzestzreniające sie choroby?

    Logicznie to ma taki sens, jakby teraz wprowadzono nakaz noszenia przez nas wszystkich poza domem kasków, bo cegłowka moze wszak kazdemu i wszedzie spaść na głowe, a nie zważano na np. bezpieczeństwo na drogachsmile

    >
    > To raczej św. Paweł w Jego imię. Po prostu chodziło o to, o przynależności do n
    > owego Ludu Bożego będzie decydował chrzest jako oczyszczenie duszy z grz
    > echów a nie usunięcie części ciała.


    A co z rakiem peniasa u chrzejscijan? Św. PAweł w imieniu JEzusa uznał, że mozna jednak zaryzykować ich zdrowie w imię tego, żeby nic im mnie usuwać?smile Nie wydaje ci sie to hmmm dziwne?


    Poza tym nakaz obrzezania mógłby zni
    > echęcać pogan do stawania się chrześcijanami. >


    Zaskakujące, bo historia zna dosc dobrze jak to tych pogan "zachecano" w sposób zgoła mniej łagodny niż nienakazywanie im odcinania sobie napletka. Nieprawdaż? Poza tym w obrzedowosci pogańskiej w wiekszosci symbolika czegoś co mozna zobaczyć, jako "znak boga" była bardzo, bardzo zakorzeniona. Wiec Tówj argument pada - poganin swoezo nawrócony z checią dałby sobie ciachnąć napletek, dla nowego bóstwa, szczególnie, ze to namalna w odróznieniu od polania wodą, ofiara.

    >
    > Już Paracelsus wiedział, że wszystko jest trucizną i wszystko nią nie jest - za
    > leży od dawki.


    No własnie, własnie - wiec tłumaczenie zakazu jedzenia wieprzowiny pzrez JAhwe Żydom nie ma nic wspólnego z tym, że wieprzownina, nie ejst specjalnie zdtrowa, jak byłeś uprzejmy zauważyć. Bo i nie szło o specjalnie zdrowe odzywianie, tylko o praktykę. Wyhodowanie świni w koczowniczych warunkach jest trudne, bo jej budowa i metabolizm nie pozwala jej ani daleko wedrować, ani przeżyc tylko na diecie z trawy. Za to mięso z niej moze łatwo w warunkach gorąca i braku lodówki oraz sposobów na jego zakonserwowanie, stać się trucizną. Zbiorowe podtrucie sie wieprzowiną mogłoby oznaczac śmierc szczególnie w warunkach słabego dostepu do wody, z racji chociazby odwodnienia podtrutych.

    >
    > Zasady rytualne nie są potrzebne tam, gdzie jest łaska uzdalniająca do moralneg
    > o życia. Poczytaj List do Rzymian


    Arcyś, a ty sam jakoś myslisz, czy tylko potrafisz powtarzać komunały i klepać cytaty? Bez złosliwosci, ale nie umiesz odpowiedzieć mnie i chyba takze sobie an proste pytanie: w jakim celu na wniosek Boga Mojzesz wprowadził rytuały, które niczego do moralnosci przez ciebie wspomnianej, nie wnoszą?

    Żebyś nie zgrywał niewiedzacego, o co chodzi zobrazuje ci tosmile Otóż, gdyby Żydom Mojzesz na życzenie Boga nakazał np. zakładanie pasów cnoty zonom, by ich nie zdradzały, albo zakrywanie im twarzy, żeby nie kusiły, a Jezus by te zasady zniósł, jako juz niepotrzebne moralnie swiadomym smile chrzescijanom to takie coś potwierzdałoby Twą tezę. No byli nieopanowani, niemoralni w kazdym razie nie tak moralni, jak sobie Bóg życzył, wiec dał im rytuały, które pozwalały na zachowanie zasad moralnych - ok.
    Stali się świadomymi moralnie chrześcijanami, wiec te rytuały już zbedne są - ok.
    Problem polega wszelako na tym, że rytuały wprowadzone przez Mojzesza i zlikwidowane przez JEzusa NIJAK mają się do moralnosci Arcyś! NIJAK!

    >
    > Takiego bluźnierstwa po Tobie się nie spodziewałem.

    Ależ to zadne bluźnierstwo, to czysta logika. JEsli jakas zasada obowiazywałą bezwglednie Żydów do przyjscia Jezusa i byłą do czegoś potrzebna, a dana została przez samego Boga, to zmiana tych zasad przez wcielenie tego samego Boga oznacza, że te zasady były głupie i niepotrzebne. Gdyby bowiem takowe nie były, Jezus by ich nie znosił, nie?

    >
    > A dokładniej?



    A dokładniej z podrecznika do tego przedmiotu w szkole podstawowej - klasy daruj, nie pomnęsmile


    >
    > Nie mam czasu. Jestem człowiekiem ciężkiej pracy. wink


    A no to Twój problemossmile Ja tam też jestem w pracy, ale ja swoją lubię smile




    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • z2006 17.11.11, 17:12
    kora3 napisała:

    > Skoro tak, logicznym byłoby wprowadzenie zasad obrzedowych, które korel
    > owałyby z zasadami moralnymi.

    Być może niektóre są takie.Trzeba by się bardziej wgłebić w Księgę Wyjśc
    > >
    > Owszem, ale dlaczego penis ntak wyróznion przez Boga został? Dlaczego nie wprow
    > adzono zasady obrzedowej chroniącej zęby, np?

    Nie wiem.
    > >
    > No i owszem w judaiźmie i islamie stosuje sie obrzezanie, ale dlaczego miałoby
    > się to źle kojarzyć?

    Bo niestety antysemityzm to stara europejska tradycja.
    >
    > Znów na siłę Arcyś próbujesz dorrobić do usuwania napletka ideologię inną niż t
    > a prawdziwa - czyli zachowanie wzglednej czystosci penisasmile

    Czystośc ma związek z ryzykiem raka.

    > to dlaczego Bóg miałby dbać o zniwelowanie
    > tak niskieggo ryzyka czyniąc z tego obrzed, skoro w czasach o których mówimy sp
    > ołeczeńśtwa dziesiątkowały inne, znacznie groźniejsze, czesciej wystepujące i ł
    > atwo rozprzestzreniające sie choroby?

    Inne zasady rytualne mają związek z ryzykiem niektórych z tych chorób.

    > A co z rakiem peniasa u chrzejscijan? Św. PAweł w imieniu JEzusa uznał, że mozn
    > a jednak zaryzykować ich zdrowie w imię tego, żeby nic im mnie usuwać?smile Nie wy
    > daje ci sie to hmmm dziwne?

    Ówcześni chrześcijanie ryzykowali życie w bardziej bezpośredni sposób.
    >
    > Zaskakujące, bo historia zna dosc dobrze jak to tych pogan "zachecano" w sposó
    > b zgoła mniej łagodny niż nienakazywanie im odcinania sobie napletka.

    Ale nie za czasów św. Pawła, tylko dopiero wtedy,gdy chrześcijaństwo stało się w wielu krajach religią panującą.

    > Poza tym w obrzedowosci pogańskiej w wiekszosci symbolika czegoś co mozna zo
    > baczyć, jako "znak boga" była bardzo, bardzo zakorzeniona.

    No właśnie, a chodziło o to, by spełniły się słowa Jezusa: "Po tymuczniowie poznają, żeście uczniami moimi, jeśli się będziecie wzajemnie miłowali.

    Wiec Tówj argument p
    > ada - poganin swoezo nawrócony z checią dałby sobie ciachnąć napletek, dla nowe
    > go bóstwa, szczególnie, ze to namalna w odróznieniu od polania wodą, ofiara.

    Pogańską mentalność właśnie trzeba było wykorzenić.
    > >
    > No własnie, własnie - wiec tłumaczenie zakazu jedzenia wieprzowiny pzrez JAhwe
    > Żydom nie ma nic wspólnego z tym, że wieprzownina, nie ejst specjalnie zdtrowa,
    > jak byłeś uprzejmy zauważyć. Bo i nie szło o specjalnie zdrowe odzywianie, tyl
    > ko o praktykę. Wyhodowanie świni w koczowniczych warunkach jest trudne, bo jej
    > budowa i metabolizm nie pozwala jej ani daleko wedrować, ani przeżyc tylko na d
    > iecie z trawy. Za to mięso z niej moze łatwo w warunkach gorąca i braku lodówki
    > oraz sposobów na jego zakonserwowanie, stać się trucizną. Zbiorowe podtrucie s
    > ie wieprzowiną mogłoby oznaczac śmierc szczególnie w warunkach słabego dostepu
    > do wody, z racji chociazby odwodnienia podtrutych.
    >
    Czyli nie chodziło o zdrowie, ale chodziło o zdrowie.
    > >
    > Bez złosliwosci, ale nie umiesz odpowiedzieć mnie i chyba takze sobie a
    > n proste pytanie: w jakim celu na wniosek Boga Mojzesz wprowadził rytuały, któr
    > e niczego do moralnosci przez ciebie wspomnianej, nie wnoszą?

    Jako zamiennik. Teraz rozumiesz?
    >
    > Problem polega wszelako na tym, że rytuały wprowadzone przez Mojzesza i zlikwid
    > owane przez JEzusa NIJAK mają się do moralnosci Arcyś! NIJAK!

    No bo to są zamienniki.
    > >
    > JEsli jakas zasada obowiazywałą b
    > ezwglednie Żydów do przyjscia Jezusa i byłą do czegoś potrzebna, a dana została
    > przez samego Boga,

    Nie przez Boga, tylko przez Mojżesza "ze względu na ludzką słabość", podobniejakdopuszczenie rozwodów.

    > > Nie mam czasu. Jestem człowiekiem ciężkiej pracy. wink
    >
    > A no to Twój problemossmile Ja tam też jestem w pracy, ale ja swoją lubię smile
    >
    Ja mam dwie. Pierwsza jest bardzo ciekawa, a druga jest bardzo nudna merytorycznie, a przy tym panuje tam zupełnie absurdalna "errorofobia"...
    --
    "Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz."
    www.nonpossumus.pl/ps/Mt/5.php
  • kora3 17.11.11, 21:23
    z2006 napisał:


    >
    > Być może niektóre są takie.Trzeba by się bardziej wgłebić w Księgę Wyjśc


    Ale nie mówimy o niektórych, mówimy o TYCH, konkretnychsmile
    >
    > Nie wiem.

    No własnie , nie weisz, al;e "wiesz", ze ta o napletku miała coś wspólnego z ochroną przed megarzadko wystepującym rakiem penisasmile


    >
    > Bo niestety antysemityzm to stara europejska tradycja.

    Nie wszedzie smile i nie u wszystkichg, na co jestem ja i wielu dobrym przykładem

    >
    > Czystośc ma związek z ryzykiem raka.

    Wobec powyżwszego całe populacje pogańskich i nieobrzezanych plemion z dawnych czasów winny wymrzec na raka peniasa, nie wymarło smile a w sredniowiecznej Europie nie dbano zbyt o higienęsmile

    >
    >
    > Inne zasady rytualne mają związek z ryzykiem niektórych z tych chorób.

    ale ja pytam o TE zasadę smile
    >
    >
    > Ówcześni chrześcijanie ryzykowali życie w bardziej bezpośredni sposób.

    Tym bardziej nnalezało chronić ioch przed smiercią z powodu rzadkiej choro9by smile

    >
    > Ale nie za czasów św. Pawła, tylko dopiero wtedy,gdy chrześcijaństwo stało się
    > w wielu krajach religią panującą.


    A to sw. PAweł nie był natchniony?smile Ciekawesmile


    > No właśnie, a chodziło o to, by spełniły się słowa Jezusa: "Po tymuczniowie poz
    > nają, żeście uczniami moimi, jeśli się będziecie wzajemnie miłowali.



    Bzdutra, chrzescijańskie hierarchie nie rugowały całkiem pogańskich zasad, tylko sprytniue asymilowały je. Dlatego w niektórych chrzescijańskich krajach kosciół akcepruje coś w rodzaju halloween - jedxzienbie, picie i spiewy przy grobach zmarłych, zostawianie im "ofiar" dzieje się tak do tej popry. Nasz smigus dyngus to nie jest chrzescujańska tradycjha, ani swieto. To pogańskie swieto siklawy smile zaasymilowane przez Kosciół na terenecah słowiańskich. Nie ma nic wspólnego ze chrztem Jezusa, jak twierdza niek,tórzy - paniątką jego chrztui jest "Jordan" obchodzony w KGK 19 styczniasmile a wiec w czsaie baaardzo odległym od Wioelkiej Nocy
    >
    > Pogańską mentalność właśnie trzeba było wykorzenić.


    Bzdura, patrz wyzej smile


    > >
    > Czyli nie chodziło o zdrowie, ale chodziło o zdrowie.




    O zdrowie, ale nie o moralnosć.

    >
    > Jako zamiennik. Teraz rozumiesz?


    Zamiennik do czego ? zamiast nie bedziesz (czego?) nie ebdziesz miał napletka? Przecież 10 (a w zasadzie wiecejsmile) przykazań istaniało POZA tymi nakazami, wiec zamiennikiem do czego miało być odcinanie napletka?
    >
    > Nie przez Boga, tylko przez Mojżesza "ze względu na ludzką słabość", podobnieja
    > kdopuszczenie rozwodów.




    człowieku, napisałam Ci- te rzeczy nijak mają się do słabosci
    >
    > >
    > Ja mam dwie. Pierwsza jest bardzo ciekawa, a druga jest bardzo nudna merytorycz
    > nie, a przy tym panuje tam zupełnie absurdalna "errorofobia"...



    nadal to twoje problemy smile JA tez sie nmylić nie mogę w pracy, grozi mi odpowiedzialnosc nawet karnasmile


    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • z2006 18.11.11, 15:22
    kora3 napisała:

    > Ale nie mówimy o niektórych, mówimy o TYCH, konkretnychsmile

    Być może jedne są takie, a drugie takie.
    > >
    > No własnie , nie weisz, al;e "wiesz", ze ta o napletku miała coś wspólnego z oc
    > hroną przed megarzadko wystepującym rakiem penisasmile
    >
    Powiedz to ludziom z tym rakiem.
    > >
    > Nie wszedzie smile

    A w którym europejskim kraju nie było antysemityzmu?

    > i nie u wszystkichg, na co jestem ja i wielu dobrym przykładem

    Ty jesteś nowoczesna. Pisałem o tradycji.
    >
    > Wobec powyżwszego całe populacje pogańskich i nieobrzezanych plemion z dawnych
    > czasów winny wymrzec na raka peniasa,

    Ale osoba wierząca w natchniony charakter Starego Testamentu może wierzyć, że zawarty jest tu nadprzyrodzony przekaz mający zmniejszyć ryzyko i tej choroby. Ale może nie drążmy tematu tego narządu?

    > a w sredniowiecznej Europie nie dbano zbyt o higienęsmile

    Podobno bardziej niż w kilku następnych epokach.
    > >
    > ale ja pytam o TE zasadę smile

    A dlaczego ona przykuła Twoją uwagę?
    > >
    > Tym bardziej nnalezało chronić ioch przed smiercią z powodu rzadkiej choro9by :
    > )
    Sprawa zaakcentowania wartości chrztu (a nie starotestamentalnego obrzezania) była ważniejsza.
    > >
    > A to sw. PAweł nie był natchniony?smile Ciekawesmile

    Natchnienie nie miało (w każdym razie nie zawsze) charakteru ahistorycznego.
    >
    > Bzdutra, chrzescijańskie hierarchie nie rugowały całkiem pogańskich zasad, tylk
    > o sprytniue asymilowały je.

    Sprytnie, a więc w szczególności nie zawsze.

    > Dlatego w niektórych chrzescijańskich krajach kosc
    > iół akcepruje coś w rodzaju halloween - jedxzienbie, picie i spiewy przy groba
    > ch zmarłych, zostawianie im "ofiar" dzieje się tak do tej popry.

    No, w Polsce Kościół toleruje coś takiego w przypadku Romów.

    Nasz smigus dy
    > ngus to nie jest chrzescujańska tradycjha, ani swieto. To pogańskie swieto sikl
    > awy smile zaasymilowane przez Kosciół na terenecah słowiańskich. Nie ma nic wspóln
    > ego ze chrztem Jezusa, jak twierdza niek,tórzy - paniątką jego chrztui jest "Jo
    > rdan" obchodzony w KGK 19 styczniasmile a wiec w czsaie baaardzo odległym od Wioel
    > kiej Nocy

    Podobno to jest nawiązanie do polewania pierwszych uczennic Chrystusa (tzw. trzech Maryj z tej pieśni:
    www.youtube.com/watch?v=WzfJ2SKWCwk&feature=related
    ) wodą przez rzymskich żołnierzy.
    > >
    > > Pogańską mentalność właśnie trzeba było wykorzenić.
    >
    > Bzdura, patrz wyżej smile
    >
    Wcale nie bzdura. Chodziło właśnie o to, żeby w pogańskie zwyczaje „wlać” mentalność chrześcijańską.
    > [i]> >
    > O zdrowie, ale nie o moralnosć.

    Między jednym a drugim istnieje ścisły związek.
    > >
    > Zamiennik do czego ? zamiast nie bedziesz (czego?) nie ebdziesz miał napletka?
    > Przecież 10 (a w zasadzie wiecejsmile) przykazań istaniało POZA tymi nakazami, wie
    > c zamiennikiem do czego miało być odcinanie napletka?

    Zamiennikiem WYPEŁNIANIA tych przykazań moralnych. Po prostu żydzi nie potrafili żyć według tych zasad, wiec niejako „zaliczali” posłuszeństwo religii poprzez m.in. brak części napletka, gdy byli mężczyznami, czy przez niewchodzenie do Świątyni w czasie krwawienia miesięcznego, gdy byli kobietami.
    > >
    > człowieku, napisałam Ci- te rzeczy nijak mają się do słabości

    Przecież wypełnienie przyrzeczeń małżeńskich bywa niekiedy trudne – no nie?
    > >
    > JA tez sie nmylić nie mogę w pracy, grozi mi odpowie
    > dzialnosc nawet karnasmile

    Ale za jakieś poważne sprawy. Natomiast moja starsza koleżanka potrafi mieć mocne pretensje do samej siebie za np. pomylenie miesiąca (od razu przez nią zauważone i poprawione) przy wpisywaniu daty do zeszytu, przy czym szefowsko wcale się o takie sprawy nie "czepia". Oczywiście wobec mnie nie jest wcale bardziej „pobłażliwa”. Przypominam – napisałem absurdalna errorofobia.
    --
    "Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz."
    www.nonpossumus.pl/ps/Mt/5.php
  • kora3 19.11.11, 09:34
    z2006 napisał:
    >
    > Być może jedne są takie, a drugie takie.

    Arcyś, czy ty w temacie religii i Biblii nie masz zadnych własnych przemyśleń, refleksji? Powaznie pytam, bo z twoich odp. wynika, ze raczej nie. Rozmawiam z Tobą o KONKRETNYCH zasadach, ty twierdzisz, ze zostały dane, bo ludzie nie umieli przyjąc boskiej moralnosci. Pokazuję Ci, ze TE ZASADY nijak sie do moralnosci mają, a ty udajesz, ze tego nie dostrzegaszsmile A udajesz, bo musłąbyś przyznać, ze te zasady są czysto praktyczne, nic boskiego i wniosełgo w sobie nie mają, a w dodatku czystym oczywiscie przypadkiem hihi, obowiazują z woli Alahha takze sasiadó Żydów - muzułamnówsmile

    > >
    > Powiedz to ludziom z tym rakiem.

    Nie stosuj taniej demagogii Arcyś, bo tu idiotów ni ma smile


    > A w którym europejskim kraju nie było antysemityzmu?

    W Szwecji? W Szwajcarii? Nie wiem, nie znam dokładnie historii wszystkiuch krajów europejskich. Ale jakoś nie dostrezegam antysemityzmu w Holendrach np.

    >
    > Ty jesteś nowoczesna. Pisałem o tradycji.


    Co Ty powiesz. To nie zadna tradycja, tylko ohydny brak tolerancji! A pomijając to, to mimo, ze "taka tradycja" wielu nie zawahałąo się oddać zycie, albo jer narazic pomagając Żydom w czasie II wojny swiatowej. Nowocześni?
    >
    > Ale osoba wierząca w natchniony charakter Starego Testamentu może wierzyć, że z
    > awarty jest tu nadprzyrodzony przekaz mający zmniejszyć ryzyko i tej choroby. A
    > le może nie drążmy tematu tego narządu?


    Ależ drazmy... Co niewygodne?smile

    >
    > Podobno bardziej niż w kilku następnych epokach.

    Nastepne epoki TEZ były chrzescjijańskie w Europie, wiec to stwierdzenie to raczej strzał w kolano Arcyśsmile
    > > >

    >
    > A dlaczego ona przykuła Twoją uwagę?


    Bynajmniej nie z posodó zainteresowania seksualnego Arcyśsmile Po prostu zastanawia mnie jaki musi być Bóg, dla którego okazaniem oprzymierza jest obcięcie sobie kawałka skóry smile

    > Sprawa zaakcentowania wartości chrztu (a nie starotestamentalnego obrzezania) b
    > yła ważniejsza.



    Jka wyzej - Bóg sobie zmienił okazywanie nprzymierza na polanie wodą, ale wczesniej kazał odcinać napletek, zeby ludzie nie chorowali z braku higieny. Potem ta higiena nie byłą u polanych wodą lepsza, ale to nicsmile

    >
    > Natchnienie nie miało (w każdym razie nie zawsze) charakteru ahistorycznego.



    Zatem jego wywody nie sa ponadczasowe - odnoszą się do tam i wtedy smile
    >
    > Sprytnie, a więc w szczególności nie zawsze.


    Sprytnie, a wiec w szczególnosci, gdy mogły "dopisaC" do nich jakiś pierwiastek chrzescijaństwa. JEsli nie mogły wyznającym je ucinały członki, z głową włącznie, łamały kołem i przypeikałay ogniem.
    >
    > No, w Polsce Kościół toleruje coś takiego w przypadku Romów.


    Nie tylko w Polsce i nie tylko w przypadku Romó. Pytanie dlaczego?

    >
    > Podobno to jest nawiązanie do polewania pierwszych uczennic Chrystusa (tzw. trz
    > ech Maryj z tej pieśni:
    >> ) wodą przez rzymskich żołnierzy.



    Pitu pitu smile to jest włąsnie to "dopisywanie" na siłęsmile Ten zwyczaj ejst starosłowiański i nawiazuje do kultu ziemi, słońca i nowego zycia, jakie pojawia sie na wiosnę.
    > >
    > Wcale nie bzdura. Chodziło właśnie o to, żeby w pogańskie zwyczaje „wlać&
    > #8221; mentalność chrześcijańską.



    No włąsnie, własnie, a wiec godził się kosciół na te zwyczaje smile Podczas gdy u Żydó prawo było surowe - nie mozna było być trochę Żydem smile, tak jak nie mozna być trochę w ciązy np.smile Żyd nie nmógł być Żydem i jednoczescnie skłądać ofiar metodą pogańską np. Chrzescijaństwo poszło z jakości w ilosc, a teraz jego hierarchowie lamentująsmile

    >
    > Między jednym a drugim istnieje ścisły związek.


    hehehe , a wiesz Arcyś o tym, że TERAZ to włąsnie chrzescijańskie ortodoksyjne matki nie chcą szczepić dzieci, nie chcą badać się w ciązy na HiV?

    >
    , gdy byli mężczyznami, czy przez niewch
    > odzenie do Świątyni w czasie krwawienia miesięcznego, gdy byli kobietami.



    Pokretna ta logika Arcyś. Krwawienie miesieczne to stan dla kobiet w pewnym wieku naturalny, skoro człek płci meskiej rodzi sie z napletkiem to tudzież stan naturalny, nie?

    >
    > Przecież wypełnienie przyrzeczeń małżeńskich bywa niekiedy trudne – no ni
    > e?


    Ale brak napletka i zakaz jedzeinia swinek nie ma nic wspólnego z przyrzeczeniami małzeńskimi Arcyśsmile
    .


    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • z2006 20.11.11, 12:31
    kora3 napisała:

    > Arcyś, czy ty w temacie religii i Biblii nie masz zadnych własnych przemyśleń,
    > refleksji? Powaznie pytam, bo z twoich odp. wynika, ze raczej nie.

    No bo sam z siebie to bardziej się nadaję do bardziej ścisłych dziedzin. wink

    Rozmawiam z
    > Tobą o KONKRETNYCH zasadach, ty twierdzisz, ze zostały dane, bo ludzie nie umie
    > li przyjąc boskiej moralnosci. Pokazuję Ci, ze TE ZASADY nijak sie do moralnosc
    > i mają, a ty udajesz, ze tego nie dostrzegaszsmile

    No właśnie dostrzegam. One się mają nijak moralności i właśnie dlatego są zamiennikami.

    A udajesz, bo musłąbyś przyznać
    > , ze te zasady są czysto praktyczne, nic boskiego i wniosełgo w sobie nie mają,

    Przyznaję, nie mają. smile Nie rozumiesz, że dlatego te zamienniki zostały zniesione przez Chrystusa?

    > a w dodatku czystym oczywiscie przypadkiem hihi, obowiazują z woli Alahha takz
    > e sasiadó Żydów - muzułamnówsmile
    >
    Bo muzułamnie też nie mają dostępu do tych środków łaski, które są dane chrzescijanom.
    > > >
    > > Powiedz to ludziom z tym rakiem.
    >
    > Nie stosuj taniej demagogii Arcyś, bo tu idiotów ni ma smile
    >
    > W Szwecji? W Szwajcarii? Nie wiem, nie znam dokładnie historii wszystkiuch kraj
    > ów europejskich. Ale jakoś nie dostrezegam antysemityzmu w Holendrach np.

    Stosujesz argumenty z niewiedzy.
    >
    > Co Ty powiesz. To nie zadna tradycja, tylko ohydny brak tolerancji!

    Tradycja to inaczej przekaz. Brak tolerancji też bywa przekazywany z pokolenia na pokolenie.

    A pomijając
    > to, to mimo, ze "taka tradycja" wielu nie zawahałąo się oddać zycie, albo jer
    > narazic pomagając Żydom w czasie II wojny swiatowej. Nowocześni?

    Odstępować od złych tradycji można z wielu powodów.
    > >
    > Ależ drazmy... Co niewygodne?smile

    Raczej jednostronne.
    >
    > Nastepne epoki TEZ były chrzescjijańskie w Europie, wiec to stwierdzenie to rac
    > zej strzał w kolano Arcyśsmile

    W renesansie i oświeceniu nastapił powrót do dziedzctwa pogańskiego antyku.
    > >
    > Po prostu zastanawi
    > a mnie jaki musi być Bóg, dla którego okazaniem oprzymierza jest obcięcie sobi
    > e kawałka skóry smile

    Zazwyczaj żydzi płci męskiej zostają obrzezani niedługo po urodzeniu i to przez "fachowców". Podobno nie bardzo ich to boli i szybko się o tym zapomina.

    Rózne pogańskie ludy w starożytności skłądały ofiary z ludzi.
    >
    > Jka wyzej - Bóg sobie zmienił okazywanie nprzymierza na polanie wodą, ale wczes
    > niej kazał odcinać napletek,

    Już pisałem, że to raczej Mojżesz.

    zeby ludzie nie chorowali z braku higieny. Potem t
    > a higiena nie byłą u polanych wodą lepsza, ale to nicsmile
    >
    Ważniejsza jest higiena duchowa. Królestwo Chrystusa nie jest z tego świata.

    > Zatem jego wywody nie sa ponadczasowe - odnoszą się do tam i wtedy smile

    Zależy od stopnia dosłowności, z jaką sie je traktuje.
    > >
    > Sprytnie, a wiec w szczególnosci, gdy mogły "dopisaC" do nich jakiś pierwiastek
    > chrzescijaństwa. JEsli nie mogły wyznającym je ucinały członki, z głową włączn
    > ie, łamały kołem i przypeikałay ogniem.

    mateusz.pl/ksiazki/js-pn/js-pn_54.htm
    > >
    > Nie tylko w Polsce i nie tylko w przypadku Romó. Pytanie dlaczego?

    Bo to nie poszczególne zwyczaje są istotą chrześcijaństwa, ale związek z Chrytusem i z braćmi.>
    > >
    > Pitu pitu smile to jest włąsnie to "dopisywanie" na siłęsmile Ten zwyczaj ejst staros
    > łowiański i nawiazuje do kultu ziemi, słońca i nowego zycia, jakie pojawia sie
    > na wiosnę.

    Jesteś pewna, że tego zwyczaju nie ma w krajach Europy innych niż chrześcijańskie?
    > > >
    > No włąsnie, własnie, a wiec godził się kosciół na te zwyczaje smile Podczas gdy u
    > Żydó prawo było surowe - nie mozna było być trochę Żydem smile, tak jak nie mozna
    > być trochę w ciązy np.smile

    Powtarzam - nie na zwyczajach polega chrześcijaństwo. "Litera prawa zabija, a Duch ożywia." Poczytaj sobie List do Rzymian:

    www.nonpossumus.pl/ps/Rz/2.php
    Żyd nie nmógł być Żydem i jednoczescnie skłądać ofiar
    > metodą pogańską np.

    A co ma znaczyc "metoda pogańska"?

    Chrzescijaństwo poszło z jakości w ilosc, a teraz jego hier
    > archowie lamentująsmile

    Tak "poszło", że to w katolicyzmie niedozwolone są rozwody...
    >
    > hehehe , a wiesz Arcyś o tym, że TERAZ to włąsnie chrzescijańskie ortodoksyjne
    > matki nie chcą szczepić dzieci, nie chcą badać się w ciązy na HiV?

    A według mnie to jest niesłuszne.
    > >
    > , gdy byli mężczyznami, czy przez niewch
    > > odzenie do Świątyni w czasie krwawienia miesięcznego, gdy byli kobietami.
    >

    >
    > Pokretna ta logika Arcyś. Krwawienie miesieczne to stan dla kobiet w pewnym wie
    > ku naturalny,

    Ale religia żydowska nie jest - że się tak wyrażę - religią naturalną, ale ponadnaturalną.

    Przejawy płodności (zarówno te kobiece, jak i męskie) kojarzyły się żydom z pogańskimi kultami róznych bogiń płodności.

    skoro człek płci meskiej rodzi sie z napletkiem to tudzież stan n
    > aturalny, nie?

    Ale Bóg wybrał Naród Wybrany do tego, co wzniosłe,
    >
    > Ale brak napletka i zakaz jedzeinia swinek nie ma nic wspólnego z przyrzeczenia
    > mi małzeńskimi Arcyśsmile
    > .
    Pewnie. Oddanie swojego synka specjaliście od usuwania części napletka i powstrzymanie się od jedzenia wieprzowiny (przy swobodnym korzystaniu z wołowiny i baraniny) są łatwiejsze niż wytrwanie w niejednym związku małżeńskim.
    --
    "Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz."
    www.nonpossumus.pl/ps/Mt/5.php
  • kora3 20.11.11, 14:07
    z2006 napisał:
    >
    > No bo sam z siebie to bardziej się nadaję do bardziej ścisłych dziedzin. wink

    Wiesz, ja z pierwszegoi zawodu jestem technikiem, z drugiego inżynierem, a trzeci też wymaga logicznego myslenia, wiec się nie zasłaniaj tym, ze nie potrafisz logicznie myslec poza dziedzinami nauk scisłych smile

    >
    > No właśnie dostrzegam. One się mają nijak moralności i właśnie dlatego są zamie
    > nnikami.


    A nie zastanawiało Cię PO CO TAKI zamiennik? PO CO? To tak, jakby w teraźniejszym chrzescijaństwie Kosciół (analogicznie do Mojzesza) uznał, iż "jako, ze ludzie nie umieja sie dostosować np. do przykazania VI dajmy im zamiennik - mają nosić wyłącznie zółte skarpety"
    >

    > Przyznaję, nie mają. smile Nie rozumiesz, że dlatego te zamienniki zostały znies
    > ione przez Chrystusa?



    Nie rozumiem dlaczego zostały wprowadzone przez Boga, a POTEm zniesione przez JEzusa. Zakładając oczywiscie, ze to Bóg je przez Mojzesza wprowadziłsmile

    > >
    > Bo muzułamnie też nie mają dostępu do tych środków łaski, które są dane chrzesc
    > ijanom.



    Nie, bo muzułmanie mieszkali na podobnym co Żydzi terenie i prowadzili podobny tryb zycia wówczas, gdy te zasady wprowadzonosmile
    >
    >
    > Stosujesz argumenty z niewiedzy.

    Doprawdy? A ty z wiedzy?smile


    >
    > Tradycja to inaczej przekaz. Brak tolerancji też bywa przekazywany z pokolenia
    > na pokolenie.



    Tym gorzej i tym bardziej nalezy z takimi "tradycjami" walczyć
    >
    > W renesansie i oświeceniu nastapił powrót do dziedzctwa pogańskiego antyku.

    Ale KRK był nadal kosciołem nie?

    >
    > Zazwyczaj żydzi płci męskiej zostają obrzezani niedługo po urodzeniu i to przez
    > "fachowców". Podobno nie bardzo ich to boli i szybko się o tym zapomina.




    Ale nie chodziło mi teraz o to, czy to okalecza (raczej nie) oraz czy boli. Po prostu zastanawia mnie wszechmogące bóstwo, któremu zalezy na tym, żeby jego wyznawcy obcinali sobie napletek, z którym stworzuyło tych wyznawcówsmile

    >
    > Już pisałem, że to raczej Mojżesz.


    sam? trzeźwy był?

    > >
    > Ważniejsza jest higiena duchowa. Królestwo Chrystusa nie jest z tego świata.

    A to dosc zaskakujące, bo podobno chrzescijanin powinien dbać o dusze I CIAŁO, takze bw zakresie czystosci.
    >
    > Zależy od stopnia dosłowności, z jaką sie je traktuje.


    czyli od tego, co sobie interpretujący wymyśli smile

    >
    > Bo to nie poszczególne zwyczaje są istotą chrześcijaństwa, ale związek z Chrytu
    > sem i z braćmi.>


    Wiec dlaczego niektóre zwyczaje zostały wyrugowane?

    >
    > Jesteś pewna, że tego zwyczaju nie ma w krajach Europy innych niż chrześcijańsk
    > ie?


    nawet jesli jest to tylko potwierdza to, o czym pisze smile

    >
    > Powtarzam - nie na zwyczajach polega chrześcijaństwo. "Litera prawa zabija, a D
    > uch ożywia." Poczytaj sobie List do Rzymian:


    szkoda czasu, sam napisałeś, ze mozna go zinterpretować jak się chce smile

    >
    > A co ma znaczyc "metoda pogańska"?


    Nie wiesz o tym, że zwierzeta ofiarne u Żydó były okreslonego rodzaju, musiały zostac przed spaleniem zabite w rytualny sposób i w takiż spalone? Nie mogło to być dowolne zwierze, n ie mogło zostac zabite inaczej niż nakazywało prawo itd.
    >

    > Tak "poszło", że to w katolicyzmie niedozwolone są rozwody...

    Ależ są dozwolonesmile Bycie rozwodnikiem/ rozwódką wcale nie wyklucza wiernego/wiernej ze Wspólnoty Koscioła. Nie wiedziałeś o tym? smile Wcale też wbrew temu co uwazają niektórzy rozwodni/rozwódka nie są z automatu pozbawieni mozliwosci przystąpienia skutecznie do sakramentu pokuty i pojednania, a co za tym idzie Eucharystii. Nie wiedziałeś?

    >
    > A według mnie to jest niesłuszne.


    co jest niesłuszne?

    >
    > Ale religia żydowska nie jest - że się tak wyrażę - religią naturalną, ale pona
    > dnaturalną.


    eee tam, w wielu religiach w tym nadal funkcjonujących kobieta, która ma okres jest uznawana za "nieczystą" - nawet gdy dba o higienę smile
    >
    > Przejawy płodności (zarówno te kobiece, jak i męskie) kojarzyły się żydom z pog
    > ańskimi kultami róznych bogiń płodności.



    A wszcechmogący Bóg tym skojarzeniom przyklaskiwał i pozwalał swpoim wybrańcom tworzyć prawa wg idiotych skojarzeń? nader frapującesmile

    >
    > Ale Bóg wybrał Naród Wybrany do tego, co wzniosłe,




    I wziosłosc te miał objawiać brak skórki na penisie....Dobre smile

    > > .
    > Pewnie. Oddanie swojego synka specjaliście od usuwania części napletka i
    > powstrzymanie się od jedzenia wieprzowiny (przy swobodnym korzystaniu z wołowi
    > ny i baraniny) są łatwiejsze niż wytrwanie w niejednym związku małżeńskim
    .

    no i co z tego?

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • z2006 20.11.11, 15:20
    kora3 napisała:

    > Wiesz, ja z pierwszegoi zawodu jestem technikiem, z drugiego inżynierem, a trze
    > ci też wymaga logicznego myslenia, wiec się nie zasłaniaj tym, ze nie potrafisz
    > logicznie myslec poza dziedzinami nauk scisłych smile

    No ale przecież mój mózg jest dość mocno nietypowy...
    >
    > A nie zastanawiało Cię PO CO TAKI zamiennik? PO CO?

    Nie wiem, jak to bardziej adekwatnie nazwać, ale dla lepszego samopoczucia Izraelitów (że jednak wypełniają zalecenia swojej religii).

    To tak, jakby w teraźniejsz
    > ym chrzescijaństwie Kosciół (analogicznie do Mojzesza)

    Ale katolicy mają dostęp do wszystkich środków łaski - sakramentów, sakramentaliów itd.

    > Nie rozumiem dlaczego zostały wprowadzone przez Boga, a POTEm zniesione przez J
    > Ezusa. Zakładając oczywiscie, ze to Bóg je przez Mojzesza wprowadziłsmile

    A co powiedział Jezus odnośnie rozwodów? Że to Mojżesz (nie Bóg) je dopuścił "ze względu na ludzką słabość".

    > Nie, bo muzułmanie mieszkali na podobnym co Żydzi terenie i prowadzili podobny
    > tryb zycia wówczas, gdy te zasady wprowadzonosmile

    A pierwsi chrześcijanie nie?
    >
    > Doprawdy? A ty z wiedzy?smile

    Ja się staram pisać tylko o tym, na czym się znam. Dzięki temu częściej wygrywam w dyskusjach. wink
    >
    > >
    > > Brak tolerancji też bywa przekazywany z pokolenia na pokolenie.


    > Tym gorzej i tym bardziej należy z takimi "tradycjami" walczyć

    Z takimi - owszem.
    > >
    > > W renesansie i oświeceniu nastapił powrót do dziedzctwa pogańskiego an
    > tyku.

    >
    > Ale KRK był nadal kosciołem nie?

    > Po prostu zastanawia mnie wszechmogące bóstwo, któremu zalezy na tym, żeby jego wy
    > znawcy obcinali sobie napletek, z którym stworzuyło tych wyznawcówsmile

    Już pisałem, że ten nakaz wprowadził Mojżesz.
    > sam? trzeźwy był?

    A skąd Ty nagle o trzeźwości?
    > > >
    > A to dosc zaskakujące, bo podobno chrzescijanin powinien dbać o dusze I CIAŁO,
    > takze bw zakresie czystosci.

    Ale bardziej o duszę.
    > >
    > czyli od tego, co sobie interpretujący wymyśli smile

    Dlatego potrzebne jest nauczanie Kościoła.
    > >
    > Wiec dlaczego niektóre zwyczaje zostały wyrugowane?
    >
    Bo były szkodliwe.
    > >
    > nawet jesli jest to tylko potwierdza to, o czym pisze smile

    Niby czemu?
    > >
    > szkoda czasu, sam napisałeś, ze mozna go zinterpretować jak się chce smile

    „Żadne słowo Pisma nie jest do prywatnego wyjaśniania.” Po to w katolickich wydaniach Biblii są objaśnienia.

    biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=270
    > >
    > > A co ma znaczyc "metoda pogańska"?
    > >
    > Nie wiesz o tym, że zwierzeta ofiarne u Żydó były okreslonego rodzaju, musiały
    > zostac przed spaleniem zabite w rytualny sposób i w takiż spalone? Nie mogło to
    > być dowolne zwierze, n ie mogło zostac zabite inaczej niż nakazywało prawo itd

    A co to ma wspólnego z chrześcijaństwem, w którym w ogóle nie ma ofiar ze zwierząt?
    > > >
    > Ależ są dozwolonesmile Bycie rozwodnikiem/ rozwódką wcale nie wyklucza wiernego/wi
    > ernej ze Wspólnoty Koscioła.

    No to jak uściślamy, to uściślamy:
    www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TD/szukajacym_drogi/zgoda_rozwod.html
    > co jest niesłuszne?

    Nie chce mi się wracać do poprzednich postów.>
    > >
    > > Ale religia żydowska nie jest - że się tak wyrażę - religią naturalną,
    > ale pona
    > > dnaturalną.

    >
    > eee tam, w wielu religiach w tym nadal funkcjonujących kobieta, która ma okres
    > jest uznawana za "nieczystą" - nawet gdy dba o higienę smile

    No bo nieczystość rytualna nie jest tym samym, co nieczystość „higieniczno-medyczna”.
    mateusz.pl/ksiazki/js-sd/Js-sd_38.htm
    Te inne religie też jakby „wychodzą ponad przyziemność”, ponad pierwotne kulty płodności itd.
    > >
    > A wszcechmogący Bóg tym skojarzeniom przyklaskiwał i pozwalał swpoim wybrańcom
    > tworzyć prawa wg idiotych skojarzeń? nader frapującesmile

    To pozwalało na skuteczniejsze odróżnienie religii żydowskiej od kultów pogańskich. Poza tym Bóg niejako dostosowuje się do ludzkiego poziomu pojmowania w danej eopce (inaczej w ogóle byśmy Go nie rozumieli).
    > [i]>
    > I wziosłosc te miał objawiać brak skórki na penisie....Dobre smile

    Taka wtedy była ludzka mentalność.
    > > > .
    > no i co z tego?

    To, że to, co trudniejsze, zastąpiono tym, co łatwiejsze.
    --
    "Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz."
    www.nonpossumus.pl/ps/Mt/5.php
  • kora3 20.11.11, 15:44
    z2006 napisał:

    >
    > No ale przecież mój mózg jest dość mocno nietypowy...

    nie mnie to oceniaćsmile ale jesli masz zdjecie z tomo z jakimiś niesamowitosciami to pewnie masz rację
    > >
    >
    > Nie wiem, jak to bardziej adekwatnie nazwać, ale dla lepszego samopoczucia Izra
    > elitów (że jednak wypełniają zalecenia swojej religii).


    aaaaaa i to wszechmogącemu Stwórcy wystarczyło u wybranego narodu? Że sie dobrze zculi z tym, iż nie nejdza swininy i obcinają sobie skórkę z penisa?
    >
    > Ale katolicy mają dostęp do wszystkich środków łaski - sakramentów, sakramental
    > iów itd.


    A Izraelici mieli przywódców i proroków, którzy bezposrednio rozmawiali z Bogiem smile
    >
    > A co powiedział Jezus odnośnie rozwodów? Że to Mojżesz (nie Bóg) je dopuścił "z
    > e względu na ludzką słabość".


    Że od dziś ludzie nie mają prawa do słabosci?smile A nie zastanawiało Cię dlaczego Bóg dopuscił, ze Mojżesz dopuscił?smile

    >
    > A pierwsi chrześcijanie nie?

    Też i dlatego włąsnie dziwi mnie brak troski Jezusa o raka penisa i zatrucie jadłem ...

    >
    > Ja się staram pisać tylko o tym, na czym się znam. Dzięki temu częściej wygrywa
    > m w dyskusjach. wink



    A moze Twoje przekonanie wynika z hmm niewiedzy?smile
    >
    > Już pisałem, że ten nakaz wprowadził Mojżesz.


    A to czasem nie był przekaźnik przekaźnika pt. Aaron od samego Boga? Sam sobie mógł wprowadzać dowolne zasady i nazywać je nakazami boskimi? To ciekawe dosc smile

    > A skąd Ty nagle o trzeźwości?

    No bo zastanawiam się dlaczego gosc sam z siebie wprowadzał zasady sprzeczne z boskimi i nie miał cykora. smile Doszłąm do wniosku ze moze był odurzony smile

    >
    > Ale bardziej o duszę.



    Ale dbałosc o zdrowie nie ma nic wspólnego z brakiem dbałosci o duszę smile

    >
    > Dlatego potrzebne jest nauczanie Kościoła.



    Jasssne ... zeby przekrecać smile
    > >
    > Bo były szkodliwe.



    Wg KRK?smile

    >
    > Niby czemu?


    Niby temu, że potwierdzałoby to pogańskie pochodzenie tych zwyczajówsmile


    >
    > „Żadne słowo Pisma nie jest do prywatnego wyjaśniania.” Po to w kat
    > olickich wydaniach Biblii są objaśnienia.




    No, a w protestanckich inaczej się interpretuje. Dziwne, nie?smile


    >
    > A co to ma wspólnego z chrześcijaństwem, w którym w ogóle nie ma ofiar ze zwier
    > ząt?



    Nic, przecież pytałes o metody pogańśkie składania ofiar w kontekscie Żydów, a nie chrzescijan

    Co do rozwodów,. wiem jak w praktyce wygląda sprawa rozwiedzionych wiernych. Dokładnie tak, jak napisałam.

    >
    > To pozwalało na skuteczniejsze odróżnienie religii żydowskiej od kultów pogańsk
    > ich. Poza tym Bóg niejako dostosowuje się do ludzkiego poziomu pojmowania w dan
    > ej eopce (inaczej w ogóle byśmy Go nie rozumieli).




    jasne smile i dlatego pozwalał na niewolnictwo, nałoznice - zawsze takie samo tłumaczenie smile

    >
    > Taka wtedy była ludzka mentalność.



    wtedy??? przecie Żydzi i muzułmanie nadal obcinają smile


    >
    > To, że to, co trudniejsze, zastąpiono tym, co łatwiejsze.


    A to hecne, szczególnie ze u Żydów rozwód był mozliwy smile


    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • kora3 20.11.11, 19:23
    www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TD/szukajacym_drogi/zgoda_rozwod.html

    z opoki, to traktuje ono Arcyś nie o tym, jak traktopwany jest rozwonik/rozwódka w KRK, tylko jaki powinien być stosunek katolika do rozwodu.
    A więc nijak nie zaprzecza to temu, co napisałam wczesniej. Rozwodnicy są w KRK traktowani indywidualnie, a traktowanie ich i pełny dostep do sakramentów zalezą głownie od tego co było przyczyną rozwodu i po czyjej stronie lezała wina. I nie ma to wiele wspólnego z orzeczeniem sądu (które bywa czesto orzeczeniem rozwodu bez orzekania o winie, bo strona powodowa nie chce się uzerac) , ani nawet z tym, czy wierny był stroną pozwaną czy powodową. Najwazniejszym wszelako kryterium w takich sprawach jest to, czy osoba rozwiedziona związała się z kimś po rozwodzie z sakramentalnym małzonkiem na stałe, niewazne czy formalnie, czy nie. Czy z tym kimś mieszka, ma dzieci itp. Jesli nie, na ogół dostepnosc do sakramentów nie ejst ograniczana, chyba ze ogranicza ją inny grzech w którym wierny trwa stale np. alkoholizm bez checi leczenia się. Jednorazowy "skok w bok" bez wiązania sie jest traktowany w takim przypadku, jak zwyczajna zdrada małżeńska i odpuszczany na warunkach zwyczajnych. Zatem to nie rozwód, zgoda nań czy nawet wniesienie o niego jest powodem ograniczania sakramentów, a zachowanie przed nim, a szczególnie po nimsmile
    Oczywiscie obecnie dla katolików dostepna jest instytucja separacji, skutkująca prawnie tym samym co rozwód (tj. natychmiastową rozdielnoscią majątkową np.) poza mozliwoscią zwiazania sie slubem cywilnym z kimś innym. Kiedyś jej jednak nie było i np. kobieta mająca meza pijaka trwionącego wspólną kase miała wybór: rozwiesc sie albo być nadal formalnie zoną dziada i się z nim uzeraćsmile tak czy owak osoba pozostająca w separacji nadal musi spełniać te same warunki, co rozwiedziona, zeby przystepować do sakramentów pokuty i pojednania i eucharystii.

    Jednoczesnie Kosciół jest bardzo niekonsekwentny w sprawie rozwodów i zwiazków ponownych, formalnych i nie. I mowa tu wcale nie o osławionym stw. niewaznosci sakramentalnego małżeńśtwa, choć i to moze być źródłem manipulacji. Bo z jednej strony potepia jedne i drugie, a z drugiej jest otwarty na dialog z osobami po rozwodach pozostających w takich zwiazkach. Duszpasterswwo zwiazków niesakramentalnych to fakt przecież i wspólnoty takich wiernych - też. Jest to, poniekad zrozumiale po luydzku, solą w oku prawowiernych małzonków, który po rozwodach z sakramentalnymi pozostają im wierni i nie wiąża sie z nikim innym. Dla nich też są wspólnoty i duszpasterswa, ale ci ludzie odczytują zachowanie Koscioła, jako ukłon w stronę "niesakramentalnych z odzysku" i co tu duzo gadać - mają rację. Kosciołowi szkoda "odpuscić" wiernych, którzy tak naprawde okazali sie meganiewierni, wybierając doczesne sprawy pt. udany zwiazek a olewajac boskie zasady. Ale ich jest duzo, znacznie wiecej niż tych, którzy sie tych boskich zasad trzymają mimo rozstania z sakrametalnym małżonkiem. Więc Kosciół jest na nich "otwarty", bo mogą mieć szasnę "zejscia" ze złej drogi, gdy ich sakramentali małzonkowie wiernie na nich czekający szczesliwie zejdą przed nimi i bedą mogli uswiecić swój zwiazek przed ołtarzem smile Gdyby Kosciół traktował małzeństwo tak powaznie, jak twierdzi, to rozstanie z małzonkiem i zwiaznie sie z kimś innym byłoby grzechem wołającym o pomste do nieba i skutkowało ekskomuniką "z urzedu" Arcyś smile
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • z2006 24.11.11, 15:26
    kora3 napisała:

    > Jednoczesnie Kosciół jest bardzo niekonsekwentny w sprawie rozwodów i zwiazków
    > ponownych, formalnych i nie. I mowa tu wcale nie o osławionym stw. niewaznosci
    > sakramentalnego małżeńśtwa, choć i to moze być źródłem manipulacji. Bo z jednej
    > strony potepia jedne i drugie, a z drugiej jest otwarty na dialog z osobami po
    > rozwodach pozostających w takich zwiazkach. Duszpasterswwo zwiazków niesakrame
    > ntalnych to fakt przecież i wspólnoty takich wiernych - też

    Z tym, że jeżeli ktoś planując rozwód z góry zakłada, że zapisze się do takiego duszpasterstwa, to wg. o. Salija ociera się o grzech przeciwko Duchowi Świętemu. A kiedy jeszcze słuchałem Radia Maryja, to słyszałem, jak Ojciec Dyrektor powiedział, że w ogóle kto planuje rozwód i zamieszkanie kimś innym, ten popełnia grzech przeciwko Duchowi Świętemu, bo nie jest to jakiś „upadek ze słabości” jakiegoś napalonego nastolatka, tylko świadome i dobrowolne zaangażowanie się w zło na całe życie.

    mateusz.pl/ksiazki/js-sd/Js-sd_55.htm
    > Gdyby Kosciół traktował małzeństwo tak pow
    > aznie, jak twierdzi, to rozstanie z małzonkiem i zwiaznie sie z kimś innym było
    > by grzechem wołającym o pomste do nieba i skutkowało ekskomuniką "z urzedu" Arc
    > yś smile

    Nawet ekskomunika nie oznacza wykluczenia kogoś z Kościoła i znalezienia się poza obszarem jego zainteresowania.

    mateusz.pl/ksiazki/js-pww/js-pww_29.htm
    --
    "Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz."
    www.nonpossumus.pl/ps/Mt/5.php
  • kora3 25.11.11, 12:50
    z braku argumentów tak robisz. Nic o zadnym PLANOWANIU nie pisałam. Kazdy, kto dyskutuje w temacie KRK powinien wiedzieć, co to jest grzeszenie zuchwałe z ufnoscią w miłosierdzie boze. I nie o takiej sytuacji tu mówimy. Mówimy o sytuacji, kiedy nie taki był plan, ale tak wyszło smile

    A ekskomunika - jasne, nie wykluicza z Kościoła, niemniej ma wagę znacznie wiekszą niż zwyczajny brak rozgrzeszenia, nie?
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • oby.watel 14.11.11, 18:57
    z2006 napisał:

    > "Kiedy Pan Młody odejdzie, wtedy jego uczniowie też będą w ten dzień poś
    > cić" - dlatego katolicy poszczą w piątek. CytatJezus im rzekł: Czy goście weselni mogą się smucić, dopóki pan młody jest z nimi? Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, a wtedy będą pościć.Zabrali go w poniedziałek....

    > Ponadto dał On nam przykład poszcząc 40 dni na pustyni.

    Nic nie wiadomo o pielgrzymkach biorących przykład na Pustynię Błędowską. Poza tym dawał mnóstwo innych przykładów, które olewacie wybierając tylko te, które wam pasują. ChociażbyKto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamień.
    http://gfx.mmka.pl/newsph/393123/933312.3.jpg



    --
    Na wszelki wypadek spieszmy się czytać posty, bo nie wiadomo co się stanie...
  • z2006 14.11.11, 21:08
    oby.watel napisał:

    >Zabrali go w poniedziałek....

    Niby kto? Uzasadnij to.
    >
    > Nic nie wiadomo o pielgrzymkach biorących przykład na Pustynię Błędowską.

    Wiele sytuacji w naszym życiu może być pustynią, na której kusi szatan.

    Poza
    > tym dawał mnóstwo innych przykładów, które olewacie wybierając tylko te, które
    > wam pasują. ChociażbyKto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci n
    > a nią kamień.

    > http://gfx.mmka.pl/newsph/393123/933312.3.jpg

    Spróbuj udowodnić, że chociażby jeden z ludzi na tym zdjęciu jest chrześcijaninem (takim autentycznym, nie tylko deklarującym się w ten sposób).
    --
    "Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz."
    www.nonpossumus.pl/ps/Mt/5.php
  • oby.watel 14.11.11, 22:37
    z2006 napisał:

    > Niby kto? Uzasadnij to.
    CytatTrzeciego dnia odbywało się wesele w Kanie Galilejskiej i była tam Matka Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa mówi do Niego: Nie mają już wina. Jezus Jej odpowiedział: Czyż to moja lub Twoja wina, Niewiasto?

    > Spróbuj udowodnić, że chociażby jeden z ludzi na tym zdjęciu jest chrześcijanin
    > em (takim autentycznym, nie tylko deklarującym się w ten sposób).

    Chrześcijan dzielimy na autentycznych i zdeklarowanych? I ci pierwsi są dobrzy, rozumni, tolerancyjni, miłujący, wybaczający, a ci drudzy nie? A da się jakoś odróżnić jednych od drugich nie obrywając kamieniem lub bejsbolem? Względnie bez obaw, że post zniknie wraz z wątkiem?

    --
    Na wszelki wypadek spieszmy się czytać posty, bo nie wiadomo co się stanie...
  • z2006 16.11.11, 18:56
    1. Swoim zwyczajem bluźnisz. Nie będę tego komentował.

    2. Jezus: "Nie każdy, który Mi mówi: Panie, Panie!, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie."

    Św. Jakub: "Religijność czysta i bez skazy wobec Boga i Ojca wyraża się w opiece nad sierotami i wdowami w ich utrapieniach i w zachowaniu siebie samego nieskalanym od wpływów świata."
    --
    "Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz."
    www.nonpossumus.pl/ps/Mt/5.php
  • oby.watel 16.11.11, 19:09
    z2006 napisał:


    > 1. Swoim zwyczajem bluźnisz. Nie będę tego komentował.

    Swoim zwyczajem bezpodstawnie oskarżasz i osądzasz. Tak jest zdecydowanie łatwiej, niż odnieść się do problemu. Zwłaszcza, że wielokrotnie utożsamiasz się z bogiem, a często stawiasz się ponad nim. "Jak możesz mówić swemu bratu: Bracie, pozwól, że usunę drzazgę, która jest w twoim oku, gdy sam belki w swoim oku nie widzisz? Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka swego brata."

    > 2. Jezus: "Nie każdy, który Mi mówi: Panie, Panie!, wejdzie do królestwa niebie
    > skiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie."

    No to masz pozamiatane. Potwierdza to św Jakub: "Religijność czysta i bez skazy wobec Boga i Ojca wyraża się w opiece nad sierotami i wdowami w ich utrapieniach i w zachowaniu siebie samego nieskalanym od wpływów świata."

    --
    Na wszelki wypadek spieszmy się czytać posty, bo nie wiadomo co się stanie...
  • z2006 17.11.11, 17:33
    Do dyskusji trzeba mieć odpowiedni poziom. Ty go nie trzymasz.
    --
    "Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz."
    www.nonpossumus.pl/ps/Mt/5.php
  • oby.watel 17.11.11, 19:34
    Staram się być na jednym poziomie niezależnie od tego z kim rozmawiam. Dlatego nie zniżam się do Twojego poziomu, wybacz.

    --
    Na wszelki wypadek spieszmy się czytać posty, bo nie wiadomo co się stanie...
  • grgkh 15.11.11, 13:00
    Dlaczego ja, ateista od bardzo wielu lat, żyję dłużej niż wielu moich rówieśników wierzących w bogów?

    Dlaczego? wink

    Opłaca się byc ateistą. Oczywiście tego rodzaju jakim jestem ja. wink Taki wyciągam wniosek stosując ten rodzaj wnioskowania, jaki nam tu proponujesz.

    --
    Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
    Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
  • z2006 16.11.11, 18:58
    grgkh napisał:

    > Dlaczego ja, ateista od bardzo wielu lat, żyję dłużej niż wielu moich rówieśnik
    > ów wierzących w bogów?

    Czyli (mniej więcej) ile?
    >
    > Dlaczego? wink

    Jedna jaskółka wiosny nie czyni.
    >
    > Opłaca się byc ateistą. Oczywiście tego rodzaju jakim jestem ja. wink Taki wyciąg
    > am wniosek stosując ten rodzaj wnioskowania, jaki nam tu proponujesz.

    Ludzie religijni żyją statystycznie dłużej.
    --
    "Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz."
    www.nonpossumus.pl/ps/Mt/5.php
  • oby.watel 16.11.11, 19:12
    Rzuć linkiem do tej statystyki, albowiem ktoś może powziąć podejrzenie, że kłamiesz.

    --
    Na wszelki wypadek spieszmy się czytać posty, bo nie wiadomo co się stanie...
  • chickenshorts 17.11.11, 17:19
    z2006 napisał:

    > Ludzie religijni żyją statystycznie dłużej.

    Benefity zdrowotne pozostawania w 'dziecinstwie'?

    Czyli jakby nie chodzilo wam o zycie wieczne (w ktore powinniscie chciec sie przeniesc jak najszybciej), ale raczej o utrudnianie zycia innym... Tak myslalem. Wasza wiara jest... crap!
  • z2006 17.11.11, 17:26
    Bóg rozliczy nas z każdego daru. Zdrowie i życie są jednymi z ważniejszych. Dzięki nim możemy służyć Bogu i innym.
    --
    "Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz."
    www.nonpossumus.pl/ps/Mt/5.php
  • oby.watel 17.11.11, 19:32
    Jakoś się tymi rozliczeniami zbytnio nie przejmujecie mordując w jego imieniu.

    --
    Na wszelki wypadek spieszmy się czytać posty, bo nie wiadomo co się stanie...
  • z2006 18.11.11, 15:28
    A kogoż to my (a w szczególności ja) mordujemy???
    --
    "Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz."
    www.nonpossumus.pl/ps/Mt/5.php
  • oby.watel 18.11.11, 16:31
    Nie wy, a w szczególności Ty? Krzywdzi was, a w szczególności Ciebie takie uogólnienie? To dlaczego swoje obsesje czynicie obowiązującym prawem, wieszacie wszędzie swoje symbole bez pytania o zgodę i robicie wiele innych rzeczy sprzecznych z zasadami, które głosicie bez ogladania się na innych i bez przejmowania się ich krzywdą?

    A co do mordowania - Gott mit uns to nie wasze hasło i nie wasz Gott? Cytaty na śmiercionośnej broni, na pociskach (amerykańskich), nie pochodzą z waszej świętej księgi? (jakie cytaty? Google Ci powie, względnie wszystkowiedzący jeśli będziesz dostatecznie żarliwie się modlił). Czy nieprawdziwe jest twierdzenie, że w państwie demokratycznym jest miejsce dla wszystkich, a w państwie katolickim nie ma miejsca dla nikogo prócz katolików?

    z2006 napisał:
    > Kto chce, może wyjechać - cała Unia stoi otworem. smile

    --
    Na wszelki wypadek spieszmy się czytać posty, bo nie wiadomo co się stanie...
  • z2006 18.11.11, 17:25
    oby.watel napisał:

    > To dlaczego swoje obsesje

    Niby czemu obsesje?

    > czynicie obowiązującym prawem,

    Bo jest nas więcej. Ten ustrój demokracja się nazywa.smile

    wieszacie wsz
    > ędzie swoje symbole bez pytania o zgodę

    To akurat mi się nie podoba.

    i robicie wiele innych rzeczy sprzeczny
    > ch z zasadami, które głosicie bez ogladania się na innych i bez przejmowania si
    > ę ich krzywdą?

    Na przykład?
    >
    > A co do mordowania - Gott mit uns to nie wasze hasło i nie wasz Gott?

    Nasze, czyli czyje? Nie czuję się ani Niemcem, ani tym bardziej nazistą.

    Cytaty na
    > śmiercionośnej broni, na pociskach (amerykańskich), nie pochodzą z waszej świę
    > tej księgi?

    A cóż ja albo inni katolicy mają tym wspólnego? Jakby na tym forum pisał muzułmanin, to byś się czepiał o 11 września i inne zamachy?

    > Czy nieprawdziwe jest twierdzenie, że
    > w państwie demokratycznym jest miejsce dla wszystkich, a w państwie katolickim
    > nie ma miejsca dla nikogo prócz katolików?

    A co rozumiesz przez "państwo katolickie" (nie licząc oczywiście Watykanu)?
    --
    "Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz."
    www.nonpossumus.pl/ps/Mt/5.php
  • oby.watel 18.11.11, 17:52
    z2006 napisał: > Niby czemu obsesje?

    "Przestrzeganie" praw ustanowionych przez nieistniejące byty to nie obsesja?

    > Bo jest nas więcej. Ten ustrój demokracja się nazywa.smile

    Tak? Niemców w latach 30-tych było więcej. Dlaczego katolicy polscy walczyli z większością, której - zgodnie z Twoim rozumieniem demokracji - mniejszość powinna się podporządkować?

    > To akurat mi się nie podoba.

    No i co z tego skoro nie staje odwagi przeciwstawiać się?

    > Na przykład? CytatBiskup bowiem winien być, jako włodarz Boży, człowiekiem nienagannym, niezarozumiałym, nieskłonnym do gniewu, nieskorym do pijaństwa i awantur, nie chciwym brudnego zysku, lecz gościnnym, miłującym dobro, rozsądnym, sprawiedliwym, pobożnym, powściągliwym, przestrzegającym niezawodnej wykładni nauki, aby przekazując zdrową naukę, mógł udzielać upomnień i przekonywać opornych. CytatNie będziecie kraść, nie będziecie kłamać, nie będziecie oszukiwać jeden drugiego.

    > A cóż ja albo inni katolicy mają tym wspólnego? Jakby na tym forum pisał muzułm
    > anin, to byś się czepiał o 11 września i inne zamachy?

    A co on, albo inni katolicy mieli wspólnego z nazizmem? Rozwiąż zagadkę: dlaczego frankiści salutują normalnie, a duszpasterze zamawiają piwa?
    http://www.rumburak.friko.pl/img/franco1.jpg

    > A co rozumiesz przez "państwo katolickie" (nie licząc oczywiście Watykanu)?

    Oczekujesz, że będę Cię uczył języka polskiego i wyjaśniał znaczenie prostych zdań?

    --
    Na wszelki wypadek spieszmy się czytać posty, bo nie wiadomo co się stanie...
  • z2006 20.11.11, 12:52
    oby.watel napisał:

    > "Przestrzeganie" praw ustanowionych przez nieistniejące byty to nie obsesja?

    Obsesja (łac. obsessio) – rodzaj zaburzeń lękowych, wyrażający się występowaniem irracjonalnych myśli i impulsów, którym towarzyszy przekonanie o ich niedorzeczności i chęć uwolnienia się od nich.

    pl.wikipedia.org/wiki/Obsesja
    >
    > Tak? Niemców w latach 30-tych było więcej. Dlaczego katolicy polscy walczyli z
    > większością, której - zgodnie z Twoim rozumieniem demokracji - mniejszość powin
    > na się podporządkować?

    W demokracji naród jest suwerenem. Ale każdy naród jest suwerenem na swojej ziemi. Niemcy najechali na Polskę (a potem na wiele innych krajów).

    I w ogóle uważam, że powinieneś mieć więcej szacunku do tematów, o których piszesz.
    >
    > No i co z tego skoro nie staje odwagi przeciwstawiać się?

    Oprócz uwagi jest jeszcze rozwaga.
    >
    > A co on, albo inni katolicy mieli wspólnego z nazizmem? Rozwiąż zagadkę: dlacze
    > go frankiści salutują normalnie,

    Zapewne dlatego, że są w mundurach. I nie stosuj odpowiedzialności zbiorowej. To, że kilku biskupów z kraju położonego jakieś 1000 kilometrów stąd kiedyś zrobiło jakiś gest, nie wynika, że masz prawo czepiać się o to ogółu katolików.

    Bo chyba nie czułbyś się dobrze, gdyby ktoś się czepiał Ciebie o to, co robiły władze rónych ateistycznych reżimów.
    >
    > Oczekujesz, że będę Cię uczył języka polskiego i wyjaśniał znaczenie prostych z
    > dań?

    Jak jesteś taki mądry, to spróbuj zgadnąć (bez poszukiwań w internecie), co to dokładnie jest np. objaw dzwonu śmierci? Oczywiście wiemy, że wiesz, co to znaczy "dzwon", objaw" i śmierć". wink
    --
    "Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz."
    www.nonpossumus.pl/ps/Mt/5.php
  • oby.watel 20.11.11, 13:33
    z2006 napisał:

    > Obsesja (łac. obsessio) – rodzaj zaburzeń lękowych, wyrażający się występ
    > owaniem irracjonalnych myśli i impulsów, którym towarzyszy przekonanie o ich ni
    > edorzeczności i chęć uwolnienia się od nich.

    A jeśli nie towarzyszy przekonanie ani chęć, to jak się nazywa rodzaj zaburzeń lękowych, wyrażający się występowaniem irracjonalnej wiary w byty nieistniejące i prawdy przez nie objawione?

    > W demokracji naród jest suwerenem. Ale każdy naród jest suwerenem na swojej ziemi.
    > Niemcy najechali na Polskę (a potem na wiele innych krajów).

    Nie najechali, ale przyjechali z wizytą. Z propozycją, by naród polski po nauczeniu się niemieckiego złączył narodem niemieckim.

    > Oprócz uwagi jest jeszcze rozwaga.

    Są dwa powody powstrzymywania się od głoszenia swoich poglądów - brak odwagi, zwany rozwagą, lub brak poglądów, zwany wiarą.

    > I nie stosuj odpowiedzialności zbiorowej. To, że kilku biskupów z kraju położonego
    > jakieś 1000 kilometrów stąd kiedyś zrobiło jakiś gest, nie wynika, że masz prawo
    > czepiać się o to ogółu katolików.

    To się nazywa projekcja - przypisywanie innym własnych, nieakceptowanych uczuć, pragnień lub impulsów. Ja niczego nie uogólniałem. Zadałem konkretne pytanie dotyczące konkretnej ilustracji. To Ty doszukałeś się w nim "czepiania się wszystkich". Co zaś dotyczy gestu zrobionego 1000 km stąd - tutejsi szamani, w identycznych szatach wybaczyli tamtejszym szamanom te gesty. I wiele więcej. Co to ma wspólnego z ogółem katolików? Tylko tyle, że to ich duszpasterze, przywódcy moralni. Chciałoby się powiedzieć - jaki duszpasterz taka moralność. Amen.

    > Jak jesteś taki mądry, to spróbuj zgadnąć (bez poszukiwań w internecie), co to
    > dokładnie jest np. objaw dzwonu śmierci? Oczywiście wiemy, że wiesz, co to znac
    > zy "dzwon", objaw" i śmierć". wink

    Ja nie jestem aż tak mądry jak Ty. Dlatego posługuję się prostym językiem. W mojej wypowiedzi nie było niczego, co wymagałoby specjalnego wyjaśnienia, żadnego naukowego terminu. Podejrzewam, że gdym napisał "państwo muzułmańskie" nie domagałbyś się wyjaśnień.

    --
    Na wszelki wypadek spieszmy się czytać posty, bo nie wiadomo co się stanie...
  • z2006 24.11.11, 16:03
    oby.watel napisał:

    > A jeśli nie towarzyszy przekonanie ani chęć, to jak się nazywa rodzaj zaburzeń
    > lękowych, wyrażający się występowaniem irracjonalnej wiary w byty nieistniejące
    > i prawdy przez nie objawione?

    Nie mam zaburzeń lękowych (na ten temat).

    > Nie najechali, ale przyjechali z wizytą. Z propozycją, by naród polski po naucz
    > eniu się niemieckiego złączył narodem niemieckim.

    Ten tekst nie zasługuje na komentarz. Za to ty zasługujesz na zabanowanie na wszystkich forach "GW".
    >
    > Są dwa powody powstrzymywania się od głoszenia swoich poglądów - brak odwagi, z
    > wany rozwagą, lub brak poglądów, zwany wiarą.

    A jak definiujesz słowo "pogląd"?
    >
    > To się nazywa projekcja - przypisywanie innym własnych, nieakceptowanych uczuć,
    > pragnień lub impulsów.

    Niby jakich? Udowodnij, ze je mam, bo wyjdzie na to, że to ty masz projekcje na mój temat. wink

    Ja niczego nie uogólniałem. Zadałem konkretne pytanie d
    > otyczące konkretnej ilustracji.

    A dlaczego ja albo jakikolwiek współczesny katolik miałby się do tego ustosunkowywać?

    > Co zaś dotyczy gestu zrobionego 1000 km stąd - tutejsi szamani, w ident
    > ycznych szatach wybaczyli tamtejszym szamanom te gesty.

    Wybaczenie nie oznacza deklaracji "to, co zrobiłeś, było w porządku". To deklaracja "źle (względnie bardzo źle) zrobiłeś, ALE je ci wybaczam". Podobnie zaplombowanie czy wyrwanie zęba nie oznacza uznania przez dentystę, że ten ząb był zdrowy.

    > Ja nie jestem aż tak mądry jak Ty. Dlatego posługuję się prostym językiem. W mo
    > jej wypowiedzi nie było niczego, co wymagałoby specjalnego wyjaśnienia, żadnego
    > naukowego terminu.

    Termin "objaw" jest mniej wiecej tak samo naukowy, jak słowo "państwo".

    Podejrzewam, że gdym napisał "państwo muzułmańskie" nie dom
    > agałbyś się wyjaśnień.
    >
    Innym państwem jest Turcja, a innym - Iran. Podobno innym państwem jest Polska, innym - Włochy rządzone wciąż przez uczestnika imprez bunga-bunga, a innym "najstarsza (ale i najbradziej niwierna) córa Kościoła" - Francja...
    --
    "Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: nie wyjdziesz stamtąd, aż zwrócisz ostatni grosz."
    www.nonpossumus.pl/ps/Mt/5.php
  • oby.watel 24.11.11, 17:00
    z2006 napisał:

    > Ten tekst nie zasługuje na komentarz. Za to ty zasługujesz na zabanowanie na
    > wszystkich forach "GW".

    Bądź łaskaw wyjaśnić dlaczego ja powinienem być wszędzie zbanowany, a nie Ty? Bo usiłuję zrozumieć Twoją definicję demokracji? Przecież to Ty usiłujesz mi wmówić, że w demokracji zawsze decyduje większość. Dopiero później dodałeś, że ściśle określona.

    --
    Na wszelki wypadek spieszmy się czytać posty, bo nie wiadomo co się stanie...
  • grgkh 25.11.11, 17:24
    Oczywiście jest to przykład wpływu religijności na długość życia:

    Leczyli HIV modlitwą i Bogiem, sześć osób zmarło
    dzisiaj, 13:19 KK / huffingtonpost.com

    Co najmniej sześć osób zmarło na skutek zarażenia wirusem HIV po tym, jak ewangeliccy pastorzy powiedzieli im, że mogą przestać zażywać swoje leki, ponieważ zostali przez nich wyleczeni - czytamy na huffingtonpost.co.uk.

    Według reporterów i śledczych, w czterech największych kościołach ewangelickich w Wielkiej Brytanii, w tym jednym w Londynie, dochodziło do spotkań modlitewnych, na których duchowni twierdzili, że potrafią wyleczyć z wirusa HIV dzięki modlitwie i pomocy Boga.

    Na spotkaniach duchowni "wyganiają diabła" z ciał chorych. Jeden z pastorów Rachel Holmes, twierdzi, że metoda ta cieszy się stuprocentową skutecznością, i że dzięki niej udało się wyleczyć już wiele osób zakażonych wirusem HIV.

    W wyniku tych eksperymentów zmarło już około sześciu osób, które przestały zażywać leki, ponieważ powiedziano im, że są zdrowe.


    --
    Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
    Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
  • grgkh 25.11.11, 17:30
    A dokładniej to jest tak:

    Ludzie od zawsze byli religijni, kiedyś w 100%, bo taka była norma. Właśnie wtedy religijność powodowała - wnioskuję tak jak twórca tego wątku - że średnia życia wahała się w okolicach 40 lat, z jej powodu oczywiście. Obecnie religijność jest sporo mniejsza, ale długość życia się podwoiła. Nie da się tego inaczej wytłumaczyć niż wpływem zmniejszenia uzależnienia społeczeństw od religii. wink

    Jedna teza padła, ale odwrotna nieźle się sprawdza.

    --
    Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.
    Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania.
  • oby.watel 25.11.11, 20:57
    Jedni uwierzyli, że jak uwierzyli, to CytatTym zaś, którzy uwierzą, te znaki towarzyszyć będą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, i ci odzyskają zdrowie.Zamiast spróbować najpierw na sobie działania trucizny kładli ręce na chorych. To się nazywa selekcja naturalna, a specjalne jury przyznaje pośmiertnie nagrody, by "upamiętnić osoby, które przyczyniły się do przetrwania naszego gatunku w długiej skali czasowej, eliminując swoje geny z puli genów ludzkości w nadzwyczaj idiotyczny sposób". Niech im ziemia lekką będzie.

    --
    Na wszelki wypadek spieszmy się czytać posty, bo nie wiadomo co się stanie...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka