Dodaj do ulubionych

Se lizańsko

18.09.12, 22:12
Na wyjeździe zorganizowanym dla uczniów Gimnazjum Salezjańskiego w Lubinie doszło do bulwersujących praktyk, które zostały uwiecznione na zdjęciach. Widać na nich wyraźnie, jak podczas otrzęsin uczennice pierwszych klas klęcząc zlizują bitą śmietanę z kolan księdza. Kapłan jest jednocześnie i dyrektorem placówki i w siódmym niebie.

Lizać księdza po nogach, to jakby lizać samego pana boga wszechmogącego. Hosanna!


Se lizały

Prasa jak zwykle kłamie. To nie była bita śmietana.


--
Na wszelki wypadek spieszmy się czytać posty, bo nie wiadomo co się stanie...
Edytor zaawansowany
  • chickenshorts 18.09.12, 23:24
    oby.watel napisał:

    > Gimnazjum Salezjańskie w Lubinie

    Z kolan powiadasz... moglo byc gorzej!

    Osobiscie jestem za wolna wola rodzicow, co do wyboru szkol...

    Ale takich rodzicow bym k...wa rozstrzelal... albo odebral prawa rodzicielskie. Posylac wlasne dziecko do szkoly prowadzonej przez chujow w sukienkach... okrucienstwo! I niedbalstwo...
  • diabollo 19.09.12, 08:16
    Jaki zabobon, takie rozrywki.

    Gdyby chociaż zrobili sobie przyzwoitą zabawę z orgią dla ciała pedagogicznego, ale ci popaprańcy seksualni potrafią się tylko podniecać klęczącymi pensjonarkami.

    Kłaniam się nisko.
    --
    Religia jest dla ludzi bez rozumu.
    /Józef Piłsudski/
  • oby.watel 19.09.12, 09:31
    Przesadzasz. To po prostu dowodzi, że matką jest Kościół powszechny, ojcem ksiądz, a rodzice tylko pełnią obowiązki.

    --
    Na wszelki wypadek spieszmy się czytać posty, bo nie wiadomo co się stanie...
  • chickenshorts 19.09.12, 10:37
    oby.watel napisał:

    > To po prostu dowodzi, że matką jest Kościół powszechny, ojcem ksią
    > dz, a rodzice tylko pełnią obowiązki.

    C'est difficile à faire... ale mozliwe w pojebanym kraju zwanym Polska.

    Pociesza mnie tylko fakt, ze w Irlandi tez tak bywalo...
    A dzisiaj to ponoc nie ma juz chuja, ktory by sie odwazyl wyjsc w koloratce, nie mowiac o sukience, na ulice...
  • oby.watel 19.09.12, 12:07
    Obawiam się, że znajdą się tacy, którzy odważą się wyjść z bombą.

    --
    Na wszelki wypadek spieszmy się czytać posty, bo nie wiadomo co się stanie...
  • chickenshorts 19.09.12, 17:55
    oby.watel napisał:

    > Obawiam się, że znajdą się tacy, którzy odważą się wyjść z bombą.

    To jest rzeczywiście możliwe w kraju wartości...
  • oby.watel 20.09.12, 00:07
    Tak czy owak absolwenci takiej szkoły naucza się, że przełożonym należy się szacunek i posłuszeństwo. Kto wie, czy sędzia z Gdańska, na którym teraz psy się wiesza, nie przeszedł podobnej szkoły wiernopoddaństwa.

    --
    Na wszelki wypadek spieszmy się czytać posty, bo nie wiadomo co się stanie...
  • kora3 20.09.12, 14:26
    prokuratury i rodziców dzieci!

    Prokuratura, jak słusznie zauważył jakiś reporter z polsatowskich "Wydarzeń" zajęła sie sprawą tylko dlatego, że zrobił się wokół niej szum medialny! Pokazano wyraźnie panoią prokurator mówiacą poczatkowo, ze to nie jest sprawa dla nich, a po bodajże kilku godzinach, ze jest smile

    Rodziców tych dzieci, w każdym razie tych, którzy podpisali petycję w obronie ojca (zgroza ) dyrektora i wpierali, ze to nie śmietana (opakowanie której WIDAC na zdjęciach) a pianka dp golenia (a moze ogolić "ojcu" nogi i strefę bikini dzieci miały - bo lizanie pianki do golenia to dopiero perwersyjny pomysł i jakże niezdrowy) - powinno się ograniczyć w sprawowaniou opieki nad ich dziećmi! Co to qrva za rodzic, co pozwala na to, zeby jego dziecko tak potraktowano i jeszcze broni tego, kto to zrobił kłamiąc w dodatku "dla dobra" - no włąsnie - czyjego?

    Jak zwykle winne wszystkiemu są wolne media i to, ze "rozdmuchały sprawę, a przecież w wiekszosci szkół sa otrzesiny" - takie zdanko usłyszałam dziś u pseudodziennikarza z TVPiS!
    Drugi nielepszy najwięszy problem upatrywał w tym, ze "ojciec" dyrektor był w ...szacie. (chyba habit, czy tam sutanne miał na mysli). To jest prawdzwie moi mili "dziennikasrtwo", a nie jakeiś brukowo-tabloidowe. Dzieci mogą i powinny lizać po kolanach dyrektora swej szkoły, bo jak zabawa to zabawa, tylko, zeby dyrektor nie był w szaciesmile No, jakby był bez szat, to już przynajmniej nie mozna by tego było głupio tłumaczyć "zwyczajami szkolnymi".

    To co mówili ci pseudodziennikarze oraz duchowny jakiś w studio, to manipulacja tyle, ze na poziomie przedszkolaka. Tak, otrzesiny są w wielu szkołach! Tak, ten zwyczaj powstał, żeby nie było "kocenia" poza kontrolą. Tylko do cholery - co to ma do rzeczy. Miałoby, gdyby nie wiem - podczas takich normalnie prowadzonych otrzesin jstał się jakiś nieszczesliwy wypadek, czy przypadek. Ale tu? Niezaleznie od "uswieconej" już sporym czasem funckcjonowania tradycji "otrzasania" w żadnych okolicznościach nie ma miejsca na sytuację, gdy dyrektor szkoły, czy nauczyciel, czy dowolna inna dorosła osoba kaze zlizywać sobie dziecku z kolan cokolwiek - czy byłby to krem do golenia, czy bita śmietana!

    i w ogóle od tego trzeba zacząć!

    A kolejne kwestie to.

    a) wymaganie, by ktokolwiek, w ramach jakiejkolwiek "zabawy" padał na kolana przed kimś, od kogo jest zależny jest już samo w sobie ponizeniem
    b) niemniejszym jest wymaganie, by wykonywał nad tym kimś czynności, która jest z natury swej przy przymusie obrzydliwa dla wykonującego. Nikt mi nie wmówi, ze 13 -letnie dziewczynki, czy chłopcy lubią lizać nogi jakiegoś starego dla nich zgreda, wszystko jedno czym pomazane.
    c) TVPiS moze pitolić co chce, ale nakłanianie dzieci do lizania czegokolwiek z kolan jakiegoś zgreda na kilometr wieje wykorzystywaniem seksualnym i pedofilią.

    Z racji powyższego nie ma usprawiedliwienia dla takich praktyk NICZYM! Ani tradycją otrzesinową, ani głupimi listami rodziców. Od czasu do czasu, przyznaję już dobrych kilka lat wstecz, zdarzało mi się bywać na młodziezowym i studenckich "otrzesinach" i choć nie wszystkie moze praktyki tam stosowane (np. smarowanie "kotom" twarzy miodem i posypywanie pierzem - spotkałam się z tym) budują integrację, czy są w jakikolwiek sposób zabawne, to są jakieś granice!
    Ciekawe, czy tak samo jak tego zakonnika TVPiS broniłby np. seksiwnej dyrektorki szkoły zadzierającej spódnice i nadstawiającej klęczącym przed nią uczniom kształtne i wydepilowane kolanka?

    Tego goscia i tego "zwyczaju" broni się, bo chodzi o osobę duchowną! nie znajduję innego wytłumaczenia. I choć wiadomo,ze media kłamią i dziennikarze to swinie smile i hieny to jednak, jak widać, czasem na coś się przydają smile
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • diabollo 20.09.12, 23:27
    Rzeczywiście rodzice ze spranymi mózgami katolickim zabobonem w połączeniu z bajdami JKM zareagowali wzorowo:
    - murem stanęli za panem księdzem egzorcystą
    - udają, że nie dostrzegają niczego niestosownego w obrzedach pana egzorcysty w estetyce koszarowej perwersji.

    Ale cóż się dziwić? Zabulili tyle forsy, żeby ich dzieci "wstąpliły" do "elit" "sukcesu".

    Z jednej strony nie ma co popadać w przygnębienie. Wszak nic nie kreuje nowych antyklerykałów tak mocno jak placówka "edukacyjna" katolickiego zabobonu.

    (Nic nie trzeźwi z oparów katolickiego zabobonu tak dobrze jak tzw. "seminarium duchowne").
    Ale jest i druga strona. Wszak seminaria duchowne ciągle seryjnei produkują też mądrzejszych czy głupszych cyników - nasz rodzimy kler...

    Kłaniam się nisko.
    --
    Religia jest dla ludzi bez rozumu.
    /Józef Piłsudski/
  • oby.watel 21.09.12, 15:41
    Jakimi spranymi? Po prostu chcą być godni, więc kochają Jezusa Chrystusa via kolana księdza i łapy w majtkach nad życie swoich dzieci:

    Kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien.
    Tako rzecze Jezus Chrystus.

    --
    Na wszelki wypadek spieszmy się czytać posty, bo nie wiadomo co się stanie...
  • diabollo 21.09.12, 17:35
    Chodziło mi o to, że owi "selizańscy" rodzice oddali swoje pociechy do "elitarnej", płatnej szkoły, oddali swoje dzieci na wychowanie katolickiemu Belzebubowi, bo liczyli, że owa "elitarna" edukacja zapewni im pociechom życiowy SUKCES (edukacyjny, zawodowy, finansowy).

    W tym szczytnym celu owi rodzice, ze spranymi kato-korwinizmem mózgami, są gotowi poświęcić wiele, np. udawać, że w koszarowej perwersji nie ma niczego niestosownego.

    Ba, niezwykle prawdopodobne jest, że znaleźliby się i tacy rodzice, którzy swoje pociechy namawialiby na wylizanie panu księdzu siusiaka, gdyby tylko mieli gwarancje, że akt taki, strzelisty, zapewniłby dziecku owy mityczny życiowy SUKCES.
    Czego się nie robi dla "dobra" dziecka...

    Kłaniam się nisko.
    --
    Religia jest dla ludzi bez rozumu.
    /Józef Piłsudski/
  • diabollo 21.09.12, 17:36
    Cmok w kolanko

    Tomasz Piątek

    Przeczytałem dramatyczny list młodej dziewczyny, która napisała do „Wysokich Obcasów” o tym, jak trudno jest zdobyć środki antykoncepcyjne. O tym, jak kolejni ginekolodzy odmawiają wypisania tabletki, bo to niezgodne z ich światopoglądem, bo musieliby się z tego spowiadać, bo Papież Polak, Matka Boska i Matka Polka (czyli polska wersja Trójcy Świętej). Młode kobiety umawiają się na kosztowne wizyty z coraz to nowym ginekologiem, płacą z góry, żeby za każdym razem usłyszeć: „A wiesz ty, dziecko, że kiedy to bierzesz, to Bozia płacze?”. Czytelniczkom ze stolicy ta skarga może wydać się nieco przesadna, ale ja czytałem już wcześniej podobne listy. Pewna pani, która przeniosła się z Warszawy do Rzeszowa, odkryła, że w świątobliwym mieście załatwienie recepty na tabletkę jest prawie niemożliwe. Nie wszyscy żyją w zasięgu zasłużonego serwisu ginekologwarszawa24.pl, niestety.


    Kiedy o tym wszystkim myślałem, przyszło mi do głowy, że nieliczni normalni ginekolodzy powinni na drzwiach gabinetu wywiesić tabliczkę „Ginekolog Niekatolik” albo przynajmniej tak ogłaszać się w necie. Zaczęliby tłuc niezłą kasę, bo te wszystkie dziewczyny zaczęłyby do nich przychodzić. Oczywiście, jest możliwość, że zaczęto by ich podejrzewać o dokonywanie aborcji, ale ci, którzy dokonują aborcji, już i tak ogłaszają się całkiem bezwstydnie i robią to inaczej (piszą „Zabiegi”, „Dyskretnie” albo „Full Service”wink.


    Tak pomyślałem. A zaraz potem pomyślałem: dlaczego tylko ginekolodzy? Dlaczego tylko ginekolodzy mieliby zademonstrować społeczeństwu swoją niekatolickość?
    Pół Polski, jeśli nie większa część, żyje tym, co się stało w gimnazjum salezjańskim w Lubinie. W ramach tak zwanego rytuału inicjacyjnego („otrzęsiny”, czy też „kocenie”wink świeżo przyjęte do gimnazjum dzieci (w tym dziewczęta) musiały zlizywać śmietanę z gołego kolana księdza. Gimnazjum sprostowało, że to nie było śmietana, ale pianka do golenia (nie wiem, co lepsze) i że nie trzeba było jej zlizywać, tylko całować (też nie wiem, co lepsze). Każdy student pierwszego roku antropologii powie wam, że mamy do czynienia z rytuałem seksualnym: gołe kolano księdza, pokryte śmietaną lub pianką do golenia, symbolizuje penis podczas ejakulacji (jak to powiedział pewien internauta, po pierwszym i drugim kolanie przyjdzie czas na trzecie). Lizanie czy cmoknięcie oznacza udział w seksie oralnym. Biorące w tym udział dzieci zostały nie tyle otrzęsione, co po prostu zeszmacone.


    Pół Polski, jeśli nie większa część, oburza się i dziwi. Ja się nie dziwię. Wiem, do czego jest zdolny tak zwany Kościół katolicki, a poza tym mój włoski przyjaciel Aldo uczył się u salezjanów i opowiadał mi o wybrykach jeszcze gorszych niż cmok-zgwałcenie. Co nie znaczy, że nie doceniam lubińskiego skandalu. Uważam, że jest symptomatyczny: w prosty i obrazowy sposób pokazuje, jak bardzo my wszyscy zostaliśmy zeszmaceni. Rodzice upokorzonych dzieci dotąd godzili się na to symboliczne gwałcenie. Powiadomione o wypadku kuratorium natychmiast (chciałoby się powiedzieć: odruchowo) stwierdziło, że nie widzi w nim nic złego. W tej sytuacji nieuniknione jest pytanie: co jeszcze wolno księdzu w Polsce? Bezkarnie zabić? Całkiem niedawno ksiądz nie wezwał karetki do swojej rodzącej kochanki, bo chciał mieć pewność, że dziecko urodzi się martwe (albo że nikt go, broń Boże, nie odratuje). Aborcja dla tych panów to morderstwo, ale narażanie kobiety i czekanie na śmierć dziecka jest całkiem OK. Gazety podały, że Kościół katolicki zamierza ukarać księdza-tatusia-sępa zagranicznym wyjazdem. Może więc oficjalnie przyznajmy katolickim kapłanom całkowitą prawną bezkarność, zamiast tworzyć pozory jakiejś równości wobec prawa?

    CDN...
    --
    Religia jest dla ludzi bez rozumu.
    /Józef Piłsudski/
  • diabollo 21.09.12, 17:37
    Można powiedzieć: No dobrze, Polska jest krajem w 95 procentach katolickim, tak wielkiej większości nie przewalczymy, to jest nie do przeskoczenia, pogódźmy się z tym wszystkim. Ale już od dawna mądrzy ludzie mówią, że żadnej takiej większości nie ma. Istnieje ona tylko w oficjalnych statystykach, w których każdy, kto został ochrzczony w Kościele katolickim, jest rejestrowany jako katolik. W katolickie zabobony, niechrześcijańskie i nieludzkie, wierzy jakieś 20 – 30 procent Polaków. Pozostali mają swoje poglądy nie tylko na antykoncepcję i seks przedmałżeński, ale nawet na niebo, piekło i reinkarnację. Jeśli uważają się za katolików, to tylko w jakiś mglisty, niezobowiązujący sposób, przeważnie dlatego, że nikt im nie wskazał odpowiadającej im alternatywy (jako alternatywę znają przeważnie tylko ateizm, a ateistami być nie chcą). A mimo to z krzywym uśmiechem znoszą dominację rydzykowo-gowinowych fanatyków. Dlaczego? No bo to jest nie do przeskoczenia, no bo takiej większości nie pokonasz, no bo przecież Polska jest krajem w 95 procentach katolickim… I błędne koło się zamyka.


    Żeby przerwać to błędne koło, należałoby ujawnić prawdziwą liczbę prawdziwych katolików w naszym kraju. Wtedy okazałoby się, że dwie trzecie rzekomych katolików to, że tak powiem, zmęczeni postkatolicy. I że ta zmęczona większość dała się przygnieść agresywnej mniejszości, która bezzasadnie zalicza postkatolików do katolików, nadymając w ten sposób fikcyjną większość. Jakimś sposobem na ujawnienie prawdziwej liczby katolików w Polsce byłby podatek kościelny, dlatego Kościół katolicki tak się przed nim broni. Ruch apostazyjny proponuje inny sposób: niech ludzie, którzy de facto nie są katolikami, wypiszą się z tego Kościoła. Jest to jednak sposób wyjątkowo żmudny i powolny, bo parafie robią wszystko, żeby utrudnić apostatom odejście. Mnie przyszedł do głowy inny pomysł.


    Dawno, dawno temu, w starożytnym Rzymie, pewien senator zaproponował, żeby niewolnicy obowiązkowo odróżniali się od ludzi wolnych specjalnym strojem. Inny, trochę bardziej inteligentny senator odpowiedział: „Nie, bo się policzą”. Zniewoleni przez obcą nam religię, policzmy się. Proponuję, żeby każdy, kto nie wierzy w katolickie zabobony – nieważne, czy to ateista, czy protestant, czy buddysta czy też zmęczony postkatolik – nosił na piersi mały dyskretny znaczek. Jaki symbol czy też napis powinien się znaleźć na tym znaczku, to już kwestia do dyskusji (pierwsza rzecz, która mi przychodzi do głowy, to oczywisty skrót NK). Jeżeli ten felieton czytają jacyś prywatni przedsiębiorcy, to radzę im zainteresować się tym tematem, bo można zrobić interes życia: sprzedaż takich gadżetów dla dwóch trzecich populacji kraju! Torby NK, koszulki NK, woda kolońska NK (jakie piękne hasła reklamowe mogłyby powstawać: „Nie cuchnę kruchtą” albo „Kadzidło to to nie jest”wink.


    Ale mówiąc poważnie (a w każdym razie poważniej): taka akcja miałaby sens tylko wtedy, gdybyśmy naraz – na przykład jednego umówionego dnia o tej samej godzinie – wzięli w niej udział wszyscy (wszyscy niewierzący w papieski bullshit). Wtedy żaden narodowo-katolicki kibol nie odważyłby się szarpać człowieka w autobusie za ten znaczek, bo taki sam znaczek miałoby dwie trzecie pasażerów. Wtedy moglibyśmy się policzyć.


    Oczywiście, znając Polaków, taka wielka zbiorowa akcja wydaje się nieprawdopodobna. Polska jest krajem odważnych żołnierzy i cywilnych tchórzy, jak to ktoś kiedyś powiedział. Ale może w końcu coś w Polakach pęknie? Jeszcze kilka afer, jeszcze kilka skandali, może jakaś wiadomość o kanibalizmie czy nekrofilii wśród księży, no bo tego jeszcze nie było (dla ścisłości: nie było tego w Polsce, ale jak w latach 90. podała „La Repubblica”, w pewnym miasteczku na Sycylii mnisi schodzili do katakumb swojego klasztoru, gwałcili znajdujące się tam wysuszone stuletnie trupy i na domiar złego robili to do spółki z miejscowym radnym; gwoli prawdy przyznaję – choć niechętnie to robię – że był to radny lewicowy).


    Może też się zdarzyć, że trend do wizualnego zaznaczenia własnej odrębności udzieli się drugiej stronie. Fanatycy lubią się wyróżniać, często nawet wtedy, gdy jest to wbrew ich taktycznym interesom. Jest więc możliwe, że katolicy, jakkolwiek byłoby to dla nich niekorzystne, sami się od nas wyraźnie oddzielą, nie tylko symbolicznie, ale wręcz przestrzennie. O pierwszych przejawach takiej tendencji donosi „Polityka”: pewien deweloper zaczyna budować oddzielne osiedla dla katolików. Spodziewam się, że zgodnie z modą ostatnich dwóch dekad, będą to osiedla strzeżone, otoczone płotem.

    www.krytykapolityczna.pl/TomaszPiatek/Cmokwkolanko/menuid-215.html
    --
    Religia jest dla ludzi bez rozumu.
    /Józef Piłsudski/
  • kora3 21.09.12, 19:41
    w te rzekomo nijak do zdobycia środki anty.
    Wiem, teraz Ty mi nie uwierzyszsmile ale ja jestem kobietą i wiem jak jest.
    Pan pIątek wyjaśnia, ze " w Warszawie pewnie inaczej", ta jasne, a poza stolicą to ludzie z wiadrami chodzą na zakupy, mieszkają w ziemiankach i okrywają się niewyprawionymi skórami niedźwiedzismile Ło matko, ale ludzie mają pojęcie, jak nosa swego poza te osławioną, swoją drogą mocno sprowincjonalnioną Warszawę, nie wyściubiają. smile

    Jasne- zdarzają się ginekolodzy nie przepisujący śr. anty i nie zakładający spirali - tzw. katolicy smile Tylko, ze owo umawianie się na słone wizyty i kolejne rozczarowania pani spoza Warszawy to albo wymysł pana Piątka na potrzeby tej rozprawy Diabollo, albo mamy tu do czynienia z wyjątkowo mało rozgarnietą kobitą, aż dziw, ze choć pisac umiesmile

    Facetowi, to moze i można taki kit wcisnąc, ale nie kobiecie i to takiej, która od ponad 20 lat skutecznie unika ciążysmile
    Kazda kobita Diabollo w kazdym razie standardowa posiada na wyposazeniu jezyk (nie, ze ma sie tylko na oral przerzuycić), a takze uszysmile Jesli ma dośc percepcji, zeby napisać do pana Piątka dramatyczny list hehe, to ma dośc tegoż, zeby sie zwyczajnie dowiedzieć , do którego gina w najbliszej okolicy nie wartp iśc po tabsy, czy spiralę, bo nie przepiszesmile

    Jak moze pamietasz, od prawie 10 lat mieszkam na terenie Polski południowo-wschodniej, gdzie jak się zcesto powtarza rzadzi biskup itp i nie miałam ci bracie problemu już po około 14 dniach mieszkania tu dowiedzieć się do kogo nie warto się fatygowaćsmile Jest tu tych lekarzy na klikudziesieciu przyjmujących prywatnie (moze i wiecej, ale wszystkich nie znam) - może 5 -6smile

    Raz czy dwa, w awaryjnej sytuacji zdarzyło mi się iśc do calkiem obcego lekarza ( o którym nic nie wiedzialam), bo takiego rekomendowanego przez znajome nie zstałam, nie moigłam sie na szybko zapisać itp. i od zadnego nie usłyszałam nic o zadnej płaczącej Bozi. Serio. Jeden mi powiedział, ze spirali nie poleca, bo potem sa problemy z zajsciem. Powiedzialam,, że nie planuje zajśc (w ciąze, nie ze nigdziesmile) i tyle.
    To są na serio Diabollo - MITY!!!!

    Jasne, powyższe nie zmienia faktu, ze jak pisałam wiele razy tu: lekarz przyjmujący w ramach NFZ ma wg mnie obowiazek zapisać taki rodzaj antyków, czy załozyć jaki sobie pacjentka życzy, jesli nie ma przeciwskazań medycznych. Jesli ma problemy z sumieniem w zwiazku z tym, to powinien mieć zabrany kontrakt z NFZ-etem, bo nie swiadczy przewidzianych przezeń usług. Lekarz przyjmujący prywatnie ma wg mnie prawo nie zapisać i nie załozyć, ale o tym, ze w taki sposób ogranicza swe usługi winien jasno i wyraźnie poinformować i to nie podczas wizty, a przed nią - w swoim ogłoszeniu, tabliczką w gabinecie, podczas próby zapisania się! Gdyby mnie lekarz na NFZ odmówił - złozyłabym skargę u przełozonego i w IL oraz NFSZ-ecie, a jesli prywatny - nie zapłaciłabym, a jakby fikał - wezwałąbym gliny, ze usiłuje ode mnie kase wyłudzić - proste.

    Tak czy owak - nawet jesli do pana Piątka ktoś napisał wspomniany ;list, to albo njest idiotka, albo pan Piątek dał się nabrać smile - zaufaj mi smile
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • diabollo 21.09.12, 20:08
    Przepiękna Koro, doskonale Cię rozumiem i Ci wierzę.

    Panu Piatkowi chodziło o "młodą dziewczynę" (wiem, Ty i ja też jesteśmy młodzi), ale zakładam, że panu Piątkowi szło o lat np. 15-16.
    Dalej wyobrażasz sobie, że dla takiej dziewczyny bez wiedzy mamy i papy recepta od lekarza gin. na środki anty to taka bułka z masłem np. w Rzeszowie?
    A informacje który lekarz normalny, a który to katolicki fanatyk, sa zawsze dostępne u koleżanek w klasie?

    Kłaniam się nisko.
    Kłaniam się nisko.
    --
    Religia jest dla ludzi bez rozumu.
    /Józef Piłsudski/
  • kora3 21.09.12, 20:35
    O ile się orientuję to wg prawa na tego rodzaju srodki dla osób nieletnich zgode na ich wypisanie powinni wyrazić rodzice/opiekunowie nieletniej.
    Nic zatem dziwnego, ze 15-latce bez zgody rodziców/opiekunów nie chce lekarz wypisać! Nie musi się zastawić zadną Bozią - wystarczy litera prawa. I wcale mu się nie dziwię, ze nie ma ochoty dupy nadstawić i narazić się na kłopoty. Ty się dziwisz?
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • kora3 21.09.12, 20:45
    Mogłam nie doczytac, ale pan Piątek nie pisze ile lat ma to dziewcze, które doń napisało. Jesli doczytałam dobrze, to mogło to byc dziewcze 15 lat lat, jak sugerujesz, ale mogło i 20! To też młode dziewcze w stosunku przykładowo do mnie smile

    Pojęcie młodości jest relatywne, ja dla 80 -latka jestem młoda dziewczyna smile (nawet dla mojego faceta - jestemsmile czasem zdarza mu się tak palnąć, jak jesteśmy na imprze w składzie ja on i jego syn "Wy jesteście młodzi, to coś tam " smile ja jestem odeń młodsza 11 lat, a jego syn od niego - 20 ). Ale pełnoletnośc jest stanem prawnym - ustalonym, obiektywnym. Na recepcie jest pesel, a ona jest rejestrowana. Postaw się w sytuacji lekarza - moze wypisac za zgodą rodziców/opiekunów prawnych. Mogą go namierzyć i dupnąc, jesli takiej nie ma...
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • diabollo 21.09.12, 20:46
    Przepiękan Koro, rzeczywiście nie wiedziałem - ale jaja jak berety, to u nas, w Ojczyźnie, żeby dostać receptę od lekarza trzeba przynieść karteczkę z pozwoleniem od mamusi?
    A w ogóle na obejrzenie nieletniej cipki przez lekarza też potrzebna jest zgoda rodziców?
    (A tyle w Polsce oburzenai na zabobon islamski i ichnie szariat).

    Potem mamusie już muszą załatwiać pilny wyjazd do bratniej Słowacji...

    Paranoja.
    Z tego co mi wiadomo polskie prawo nie interesuje się dobrowolnym życiem seksualnym obywateli powyżej 15 roku życia.

    Kłaniam się nisko.


    --
    Religia jest dla ludzi bez rozumu.
    /Józef Piłsudski/
  • kora3 21.09.12, 20:58
    wklejam ci link: www.rodziceradza.pl/Prawo/Badanie-osoby-nieletniej-przez-ginekologa,art,99518.html

    nie ja ustalam prawa - do mnie nie miej pretensji. Ja tylko usiłuję Ci wyjaśnic dlaczego lekarz moze odmówic przepisania sr. anty nieletniej z przyczyn innych niż swiatopoglądowe (z takich nie przepisze nikomu). Brak doprecyzowania przez p. Piątka o jak młoda osobę idzie rodzi takie dywagacjesmile
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • diabollo 21.09.12, 21:41
    kora3 napisała:

    > wklejam ci link: www.rodziceradza.pl/Prawo/Badanie-osoby-nieletniej-przez-ginekologa,art,99518.html
    >
    > nie ja ustalam prawa - do mnie nie miej pretensji. Ja tylko usiłuję Ci wyjaśnic
    > dlaczego lekarz moze odmówic przepisania sr. anty nieletniej z przyczyn innych
    > niż swiatopoglądowe (z takich nie przepisze nikomu). Brak doprecyzowania przez
    > p. Piątka o jak młoda osobę idzie rodzi takie dywagacjesmile

    A jednak mamy szariat katolickich ajatollahów...
    "Badanie ginekologiczne stanowi jedną z najbardziej intymnych
    procedur medycznych, która u wielu kobiet, a zwłaszcza dziewcząt,
    może wywoac uczucie wstydu i zażenowania."

    Ale o intymnymności pacjentki musi decydować "opiekun prawny".
    Zatem nie ma mowy o żadnej intymności pacjentki, lecz intymność "opiekuna prawnego".

    Kłanaim się nisko.

    --
    Religia jest dla ludzi bez rozumu.
    /Józef Piłsudski/
  • kora3 21.09.12, 21:49
    Powtarzam - nie ja stanowię te prawa. Ja je tylko przytaczam Diabollo. Czy nadal dziwisz sie lekarzowi, który nie wypisze hipotetycznej 15-latce antyków?

    Jesli zalozmymy, ze 15-latka npisała do pana Piątka, to trudno się dziwić niechęci do wypisaniua bez wzgledu na swiatopogląd sad
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • diabollo 21.09.12, 22:03
    Mogła mieć i siedemnaście wiosen i jeszcze 10 miesięcy...
    --
    Religia jest dla ludzi bez rozumu.
    /Józef Piłsudski/
  • kora3 21.09.12, 22:12
    niewazne Diabollo. Na recepcie jest nr PESEL i widać czy kto s miał 18 lat w chwili wypisania - zrozum
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • diabollo 21.09.12, 22:16
    Rozumiem - słynna intymność przed datą 18 urodzin młodej kobiety - nie dotyczy.

    Kłaniam się nisko.
    --
    Religia jest dla ludzi bez rozumu.
    /Józef Piłsudski/
  • kora3 21.09.12, 22:47
    Diabollosmile

    Ale dlaczego do mnie takie slowa, to raczej do tworzacych to prawo. Jak doczytałam zresztą (moze źle) to badanie bez udziału opiekuna może zaządać osoba od 16 lat. Ponizej - najwyzej wyrazić wolę, poprosić.

    Napiszę Ci to wprost - takie wycieczki, jak ta nie sa dla mnie przyjemne. Od Ciebie, bo od innych się ich spodziewam i zlewam - sorry. Ale od Ciebie po tylu latach znajimosci netowej oczekiwałam zrozumienia, ze to iz przytaczam jakiś przepis nie oznacza, ze się z nim zgadzam smile Oznacza tyle, ze wiem iz istnieje i rozumiem, ze ktoś ( w tym przypadku -lekarz) takze go znając nie ma ochoty beknąć za jego łamanie.

    Takie mam chore zboczenie zawodowesmile, ze zawsze widze nie tylko interes po mojej mysli, ale i sprawę z tej drugiej strony. Nawet jesli ta druga strona postepuje wg mnie źle, staram się poznać motywy, czy przyczyny




    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • diabollo 22.09.12, 08:30
    kora3 napisała:

    > Diabollosmile
    >
    > Ale dlaczego do mnie takie slowa, to raczej do tworzacych to prawo. Jak doczyta
    > łam zresztą (moze źle) to badanie bez udziału opiekuna może zaządać osoba od 16
    > lat. Ponizej - najwyzej wyrazić wolę, poprosić.
    >
    > Napiszę Ci to wprost - takie wycieczki, jak ta nie sa dla mnie przyjemne. Od Ci
    > ebie, bo od innych się ich spodziewam i zlewam - sorry. Ale od Ciebie po tylu l
    > atach znajimosci netowej oczekiwałam zrozumienia, ze to iz przytaczam jakiś prz
    > epis nie oznacza, ze się z nim zgadzam smile Oznacza tyle, ze wiem iz istnieje i r
    > ozumiem, ze ktoś ( w tym przypadku -lekarz) takze go znając nie ma ochoty bekn
    > ąć za jego łamanie.

    Najdroższa Koro,
    to nie była "wycieczka do Ciebie", wszak sama piszesz, że Ty prawa nie ustanawiasz, ja to wiem, Ty to wiesz.

    Cała dyskusja polegała na tym, że Ty wysuwasz twierdzenie, że dostępność środków anty. jest w Polsce bardzo dobra (zgodna z barbarzyńską ustawą "o ochronie płodu"), w ogóle edukacja seksualna w szkole w dobie, kiedy wszystko można sobie znaleźć w internecie - też cokolwiek pozbawiona sensu.

    A ja wysuwam tezę, że to w cale nie jest bułka z masłem, fanatycy katoliccy w Polsce naprawdę utrudniają życie normalnym ludziom. Im niższy status społeczny polskiego obywatela, tym dotkliwiej kato-zabbobon gryzie go w dupę.

    Jak wiesz, nie mam w zwyczaju, nawet przy największej różnicy zdań, robić do Ciebie "wycieczki osobistę", wszak Cię kocham.

    Kłaniam się nisko.

    --
    Religia jest dla ludzi bez rozumu.
    /Józef Piłsudski/
  • kora3 22.09.12, 09:43
    Po pierwsze - wcale nie uwazam, jakoby edukacja seksualna w szkole była zbedna - gdzieś to wyczytał kochany i kochający?smile
    Jestem za edukacją seksualną w szkole - jak najbardziej.

    Chodzi mi jedynie o trzymanie się faktów w argumentowaniu za i zaprzestanie demonizowania sytuacji. W szkołach powinna być edukacja seksualna! Bo szkoła ma uczyć! I nie ma tu znaczenia, ze mozna sie dowiedzieć tego, czy owego z netu, od kolegi, z ksiązki itd. Mozna, ale to nie zmienia faktu, że szkoła takze te wiedze powinna przekazywać!
    Takie jest moje zdaniesmile

    Natomiast niezaleznie zupełnie od powyższego zdania nie zgadzam się z tezą, że u nas młodzież jest w temacie zapobiegania ciąży zielona jak trawa na narodowym smile
    Czy teraz rozumiesz o co mi chodzi?

    Podobnie podchodzę do tematu antykoncepcji i jej dostępności Diabollo.

    Owszem, wspomniane przeze mnie przepisy ograniczają dostęp do niej osobom niepełnoletnim wymagajac zgody rodzica/opiekuna na wypisanie. Mozna się z tym nie zgadzać, ale z kolei no kazdy rozsądny człowiek zgadza sie z tym, że 14-letnie dziecko nie moze samo zdecydować sobie o operacji plastycznej, ani się wyprowadzić z domu. Dlaczego wiec miałoby samo decydować o antykoncepcji? No dobrze, a jesli mowa o kimś, kto ma 17 lat i 10 miesiecy? No to niesprawiedliwoscią wobec kogoś takiego jest takze, ze nie moze zdawać na prawko, bo trza mieć 18 lat. No po prostu prawo przyjeło 18 lat jako granice pełnoletności, choć najczesciej w obecnych czasach młodzież w tym wieku jeszcze się uczy i jest na utrzymaniu rodziców.
    Uwazam, ze granica dostepnosci recepty bez zgody rodziców powinna zostać obnizona do lat 16. Znów umowny wiek, ale co zrobićsmile

    Co natomiast do dostepnosci śr. anty dla dorosłych. To znów apeluję o niedemonizowanie zwyczajnie. Są lekarze nie zapisujący takowych z powodów "sumieniowych" , ale wbrew temu, co usiłujecie mi przedstawić, nie stanowią wcale wiekszosci. Owszem, taki lekarz moze być uciązliwy dla pacjentki, której pilnie potrzeba antykoncepcji, a poszedłszwy do niego straciła czas, bo nie wiedziała, ze jest anty, anty. Dlatego uwazam, ze tacy ginekolodzy nie powinni mieć kontraktów z NFZ-etem, a przyjmując prywatnie winni jasno i klarownie uprzedzać o tym ograniczeniu swych usług pacjentki.

    Czy dostęp do antykoncepcji jest ograniczony jej ceną? No i tak i nie. JAk ktoś nie ma ani grosza to pewnie, ze 50 zeta miesiecznie załozmy, to dlań zaporowa cena, czy też kilkanascie zeta za trzy gumki. Ale na tej zasadzie mozna powiedzieć, ze takiej osoby nie stać na nic - a przecież widzimy, ze wiekszosc nawet biednych ludzi ma np. komórki, za które abonamnt płaci, albo zasila kartę, net - za który też trzeba płacić itp.

    Wkładka wewnątrzmaciczna popularnie zwana spiralą jest u nas wg prawa dostepna rz na kilka lat dla danej pacjentki w ramach NFZ. I tu mamy zonk - lekarze o tym nie informują zazwyczaj, ale powodem nie jest bynajmniej ich swiatopogląd, tylko chciwośc Diabollo. Za prywatne załozenie (nie ma z tym nijakiego problemu) zarobią, za NFZ-etowskie dostaną grosze.

    Jasne, zapewne jak na wszystko są i na to w NFZ limity, ale jak wspomniałam - wkładkę zakłada się raz na kilka lat, a nie co miesiąc, a target pań, które mogą i chcą ją mieć też jest ograniczony.
    Prywatne załozenie to koszt kilkuset złotych przecietnie, pewnie, ze dla kogoś kto jest biedny to duzo, ale jesli przeliczy się to na czas uzywalnosci...Nawet weźmy tys. złotych na 5 lat - wychodzi 200 zeta rocznie, niecałe 17 zeta miesiecznie...Czyli 5 piw, albo 1,5 paczki fajek. Duzo, czy mało?

    I znów, nie wykluczam, ze jakaś grupa kobiet mieszka w miejscowosciach gdzie jest jeden gin i nie przepisuje i nie zakłada, ale qrde nie ma przymusu chodzenia doń. Naprawdę nie przekonuje mnie, ze ktoś nie umie się wydostać ze swej wioskismile No chyba, ze zima i zasypało.

    A powaznie - jasne, ze jest pewna grupa kobiet, które względy finansowe ograniczają w tym zakresie, ale znów nie demonizujmy, ze wiekszosc.

    Jesli kogoś natomiast ograniczają względy obyczajowe, to nie tyle nie ma dostepu, co z oczywistych przyczyn - mieć nie chce. Jesli zdrowotne - to nie krzyczmy, że katolekarz nie chce pasyul przepisać, tylko nie chce bo baba ma zylaki, pali, czy ma inne przeciwskazania.
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • diabollo 22.09.12, 10:23
    kora3 napisała:

    > Po pierwsze - wcale nie uwazam, jakoby edukacja seksualna w szkole była zbedna
    > - gdzieś to wyczytał kochany i kochający?smile
    > Jestem za edukacją seksualną w szkole - jak najbardziej.

    Przepiękna Koro, cofam zatem moje insynuacje.

    Jak widać chyba się całkiem zgadzamy. Problem dostępnością wkładki refinansowaną przez NFZ jest taki, że a. nie wszyscy o tym wiedzą, b. są lekarze kato-fanatycy, którzy tę możliwość torpedują.

    Kłaniam się nisko

    --
    Religia jest dla ludzi bez rozumu.
    /Józef Piłsudski/
  • kora3 22.09.12, 10:43
    c. lekarze wolą o tym milczeć, bo chcą zakładać, ale prywatnie

    taka jest prawda. I ta prawda nie ma nic wspólnego z katolstwem tych lekarzy, tylko z chciwoscią - serio.
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • diabollo 21.09.12, 22:14
    diabollo napisał:

    > Mogła mieć i siedemnaście wiosen i jeszcze 10 miesięcy...

    No i jak to jest ze sprzedażą prezerwatyw, wszak też środków anty?
    Czy nieletni musi w aptece czy kiosku też pokazywać pozwolenie notarialne od rodziców na zakup?

    Kato-zabobony cyrk na całego.
    A młode kobiety, jak im się zdarzy fanatyczny "opiekun prawny" to oczywiście mają bardziej przesrane, niż faceci.

    A jeszcze jak sobie pomyślimy, że pewnie z 90% molestowania seksualnego nieletnich zdarza się w rodzinie (tzw. "tradycyjnej", czyli hetero)... to już zupełnie "Żyć w Rodzinie i Przetrwać".

    Kłaniam się nisko.
    --
    Religia jest dla ludzi bez rozumu.
    /Józef Piłsudski/
  • kora3 21.09.12, 22:56
    Diabollo - sadze wszelako, ze ani pełnoletnośc, ani zgoda opiekunów/rodziców nie jest tu potrzebna.

    Prezerwatywa jest w odróznieniu od śr. anty ogólnodostepna, bez recepty np. i takze poza apteką. Podobnie nie trza niczyjej zgody na zakup aspirynysmile ani recepty.

    Nie mam pojecia na ile ścisłe sa te info, ale w czasch, gdy moja mama była młodą kobietą a było to za PRL-u, były już dostepne sr. anty i pare jej kolezanek z klasy miło problem, bo takze obowiązywał przepis, ze dostepne są dla n.pelnoletnich osób za zgodą rodziców/opiekunów.

    Zatem trudno było dostac na KCH besz tej zgody, prywatnie - łatwo, bo wówczas nie było baz ewidencji recept i sprawdzano to wyrywkowo.
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • diabollo 22.09.12, 08:35
    To był sarkazm, przepiękna Koro, i to nie skierowany do Ciebie lecz na katolicki zabobon w Polsce.

    Skoro prezerwatywy można dostać bez pozwolenia "opiekuna prawnego", dlaczego potrzeba zgody "opiekuna prawnego" do profesjonalnej opieki lekarskiej obejmującej też antykoncepcję.

    Ale sobie myślę, że to tylko dlatego, bo wstrętna komuna rozpowszechniła prezerwatywy w kioskach ruchu, i katoliccy fanatycy nie są w stanie tego odkręcić, co nie zmienia, że bardzo by chcieli.

    Natomiast z terrroryzowaniem lekarzy (a i wśród lekarzy są fanatycy) - to już łatwiejsza sprawa.

    Kłaniam się nisko.
    --
    Religia jest dla ludzi bez rozumu.
    /Józef Piłsudski/
  • kora3 22.09.12, 09:57
    diabollo napisał:

    > Skoro prezerwatywy można dostać bez pozwolenia "opiekuna prawnego", dlaczego po
    > trzeba zgody "opiekuna prawnego" do profesjonalnej opieki lekarskiej obejmujące
    > j też antykoncepcję.


    Nie znam oficjalnego uzasadnienia Diabollosmile Natomiast na logikę? Być moze na tej samej zasadzie, jak nie trza zgody opiekuna prawnego 15-latce chcącej kupić podkład do makijażu, czy tusz do rzes, a trza takowej na wykonanie u wspomnianej dziewczynki operacji plastycznej nosa przykładowo. Albo takze na mniej inwazyjny zabieg kosmetyczny typu głębokie złuszczanie skóry, czy mikrodermabrazja. Zadna normalna kosmetyczka nie zrobi tego 14-latce bez zgody rodzica/opiekuna. Ale zamalować sobie pryszcze 15-latka moze bez zgody rodziców.

    Nie wiem, z którego roku sa te przepisy, ale jak wspomniałam, za czaswó młodosci mej mamy prawdopodobnie podobne przepisy obowiazywały. Więc nie kładłabym ich na karb obecnego systemu drzącego przed klerem, ale mogę się mylić.

    > Natomiast z terrroryzowaniem lekarzy (a i wśród lekarzy są fanatycy) - to już ł
    > atwiejsza sprawa.


    Wiesz Diabollo, jeszcza na którymś z KiR-ówsmile opisałam autentyczny przypadek, kiedy lekrz bał się załozyć pacjentce spiralę. Bo jej nie znał. Bał się zrobić coś co nie tylko jest legalne, ale do czego wrecz jesli nie ma przeciwskazań jest zobowiazany. Owszem taki terror zapewne istnieje, ale nie uznałabym, ze powszechnie.



    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • oby.watel 21.09.12, 21:51
    Dlatego macanie ginekologiczne prowadzone przez księdza dobrodzieja nie wymaga zgody opiekunów i znajduje zrozumienie w prokuraturze i sądach.

    --
    Na wszelki wypadek spieszmy się czytać posty, bo nie wiadomo co się stanie...
  • kora3 21.09.12, 21:53
    o ! I o tym własnie w kontekscie "otrzesin " w Lubinie pisałam
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • kora3 21.09.12, 22:09
    głupio i zenująco z tego co zrobił, ale lekarz na takie tłumaczenie nie miałby co liczyć
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • chickenshorts 21.09.12, 20:19
    > Wiem, teraz Ty mi nie uwierzyszsmile ale ja jestem kobietą i wiem jak jest.

    w dodadtku KOBIETA PRACUJACA I WIERZACA w jezuska (sorry Jezuska) Chrystuska...

    Yep! That's it!
  • kora3 21.09.12, 20:37
    i umiejąca poradzić sobie z rzekomym i prawdziwym naciskiem koscioła od dawna smile szok , nie?smile
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • chickenshorts 21.09.12, 20:48

    Bravissimo!!! Mdme Kobra... sorry... Korcia

    smile
  • kora3 21.09.12, 21:13
    Sarkazm zbedny i chyba wynikający z nieznajomosci materii - Qrczaku, tu gdzie rzekomo rzadzi kler znam cały szerego ludzi zyjących w wolnych zwiazkach, zdeklarowanych ateistów i antyklerykałow, wiekszosc moich kolezanek w pewnym wieku ma spiralę, reszta bierze antyki, jest kupa ludzi mających kochanki/kochnków co ejst rzeczą już nie tyle w granicach tajemnicy Poliszynela, ale jawną smile i żyją i nikt im głow nie urywa, jako i mnie.

    Naprawde mozna miec w dupie opinie jakichś fornali, czy drobnomieszczan, to jest sprawa wyboru i tyle.
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • diabollo 21.09.12, 21:33
    Przepiękna Koro, to przecież nie ma znaczenia.
    Wszyscy czytali statystyki, że spory odsetek kleru żyje w związkach nieformalnych.
    I co z tego?

    Chodzi o panującą hipokryzję będącą konsekwencją katolickiej przemocy symbolicznej i kłopoty z tym związane.

    Kłaniam się nisko.
    --
    Religia jest dla ludzi bez rozumu.
    /Józef Piłsudski/
  • kora3 21.09.12, 21:45
    przyznam, ze koło de mi lata w jakich zwiazkach zyją ksieza - nie mój cyrk, nie moje małpy. Mnie ksiadz nie dyktuje co mam robić, bo mam swój rozum i wole, wiec ja jemu, póki nie łamie prawa - tez nie i git.

    Te całe "problemy" jak już pisałam, to ludzie mają w swych głowach!
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • diabollo 21.09.12, 22:06
    kora3 napisała:

    > Te całe "problemy" jak już pisałam, to ludzie mają w swych głowach!

    Oczywiście, przepiękna Koro, że zabobon siedzi ludziom w głowach. A już tragedia jest wtedy, kiedy tym zabobonem piorą mózgi innym ludziom.

    Kłaniam się nisko.
    --
    Religia jest dla ludzi bez rozumu.
    /Józef Piłsudski/
  • kora3 21.09.12, 23:14
    ze mamy prawo sobie samym wyrzadzać krzywdę. Na tyle zatem od pewnego wieku rzecz jasna krzywdę moze nam ktoś robić piorąc mózg, na ile mu pozwalamy na to smile
    Prawda - konstytucja daje prawo rodzicom do prania mózgu dziecku, póki mają nad nim władze rodzicielską. le potem juz nie, a dziecko cały ten czas ma dostep do informacji obiektywnych. Moze zatem wybrać, jako dorosły. Jesli wybiera zgodnie z praniem mózgu, też ma takie prawo ...Rzecz w tym, ze wiekszosc naszego społeczeństwa nie zyje wg katolickich zasad, ani nie wychowuje w nich dziecismile

    To taka sama sciema jak "PZPR - przewodnią siłą narodu" kiedyś. Wtedy wiekoszosc udawała akceptację władzy ludowej i chodziła na pochody pierwszomajowe, zapisywala się do partii, a swe dzieci do młodziezowych organizacji zeby miec swiety spokój i być takimi jak inni. Większosc tych ludzu partyjne idee miała w dupei, jak dziś religijnesmile Na tej samej zasadzie dziś ludzie biorą koscielne sluby, chrzcza dzatki, posyłaj na religię do komunii, bierzmowania i tak w kółkosmile Z ideowym wychowaniem nie ma to poza wyjątkami nic wspólnego. Idea wystepuje w Sejmie, rzadach kolejnych, ale nie w społęczństwe, naprawde nie dostrzegasz analogii do PRL-u?
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • oby.watel 22.09.12, 01:38
    W PRL-u nie było szkół partyjnych, lekcji marksizmu leninizmu, a lekturą szkolną nie były dzieła Lenina. Dziś są szkoły katolickie, są lekcje religii, a biblia jest lekturą szkolną.

    Sobie samym mamy prawo wyrządzać krzywdę. Problem w tym, że każemy innym za swoje prawo płacić. Zamiast zamykać narkomanów i "walczyć" z alkoholizmem należałoby wprowadzić wyższe składki dla tych, którzy lubią popić lub zaćpać. Wykryć czy ktoś popala trawkę można do pół roku po wypaleniu ostatniego skręta.

    --
    Na wszelki wypadek spieszmy się czytać posty, bo nie wiadomo co się stanie...
  • kora3 22.09.12, 08:09
    Za PRL-u były jak najbardziej "partyjnie" uczelnie, jak najbardziej nauczano zań maksismu i leninizmu tylko z róznym naciskiem w różnych czasach tegoż PRL-u, jeszcze 2 roczniki przed moiją maturą zdawały maturę z tzw. propedeutyki, która byłą przedmiotem obowiazkowym na maturze, a nie wybieralnym. Na uczelniach takze były obowiazkowe zajecia tego rodzaju. Dziela sławiace komunizm i lenina jak najbardziej były w kanonach lektur szkoł poziomów róznych.

    A za czasów poczatków mej sr. szkoły, czyli w r. szk. 87/88 fragmenty Biblii były lekturą - wyobraź sobie.

    Co do podatków - na palaczy i pijących już nałozono wyższe podatki Obywatelu! W postaci akcyzy. Nawet to zmyślniejsze, niż opodatkowanie standardowe smile - przy takim trzebaby wykazywać ile kto pali, czy pije i od tego naliczać podatek, a tak płaci się go kupując fajki, czy alkohol. Narkotyków nie da się tak opodatkować, bo sa nielegalne, opodatkowanie ich jest zatem także nielegalne, bo państwo nie moze czerpać zysku z nielegalnego towarusmile

    Poza tym opodatkowanie chlorów i cpunów z racji uzaleznienia byłoby nieetyczne, bo jako,ze uzaleznienie chorobą, opodatkowałbyś kogoś za to, ze jest chory! A i tak guzik byś miał z tego, bo takie osoby na ogół nie pracują, więc niby z czego ten podatek wyzszy? Z zasiłku, ltóry i tak wypłącasz?
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • oby.watel 22.09.12, 11:21
    Jak zwykle masz 237% racji. Co prawda ja mówię o składkach, a Ty o podatkach, ja o kozie, Ty o wozie, ja o dziełach Lenina, Ty o biblii, ale to nie zmienia faktu, że masz jak zwykle rację, a ja jak zwykle mylę się. Nawet cały artykuł na ten temat się ukazał, jak bardzo Ty masz racje, a jak bardzo ja się mylę. I oczywiście opodatkowanie uzależnienia byłoby nieetyczne, bo to choroba. Etyczne jest za uzależnienie wsadzać do pudła.

    --
    Na wszelki wypadek spieszmy się czytać posty, bo nie wiadomo co się stanie...
  • kora3 22.09.12, 11:32
    składki? - a z czego te składki sciągać, skoro uzaleznione osoby najczesciej nie pracują? Z CZEGO?
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • oby.watel 22.09.12, 12:42
    Osoby uzależnione nie pracują, ale osoby nieuzależnione też nie pracują, bo jeszcze się uczą. Mając świadomość, że ryzykują większą składkę będą ostrożniej sięgać po dragi i kieliszki. Poza tym już można dzięki badaniom genetycznym określić stopień podatności na uzależnienie i bardziej podatnych otoczyć opieką i uświadomić, że muszą bardzo uważać, bo są w grupie podwyższonego ryzyka.

    --
    Na wszelki wypadek spieszmy się czytać posty, bo nie wiadomo co się stanie...
  • kora3 22.09.12, 12:57
    Badania genetyczne? Człowieku u nas na leczenie chorych na raka podobno nie starcza, a Ty oczekujesz jakichś badań genetycznych dla wszystkich w celu okreslenia ryzyka. Dobre.

    Wyzsza składka - ok. Jak to technicznie zrobić? Trzebaby rejestrować wszystkie zakupy alkoholu i papierosów przez każdego obywatela (no poza tymi, którym sprzedać nie wolno). Bo dlaczego ktoś pijący dwa piwa dziennie ma mieć składkę podwyższoną o tyle samo, co taki, co kupuje jedno albo 10. A co z tymi co kupią alkohol na prezent np.? No, ale w klepisazczu przy płaceniu kartą to jeszcze teoretycznie mozliwe, nawet przy płaceniu gotówką, mozna wszak spisac dane kupującego, ale w knajpie? Z dragmi jeszcze wiekszy problem, bo nielegalne- jak to rekjestrować ...

    Mozesz mi wyjaśnić techniczne szczegóły tego pomysła?smile
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • oby.watel 22.09.12, 14:22
    Słyszałaś, że profilaktyka jest tańsza od leczenia? Nie? Wszelkie instytucje państwowe z rządem na czele tez nie słyszały. Bo to nie ich pieniądze. Jedyne zmartwienie, to żeby poddani nie wyzdychali, bo synekur nie będzie miał kto opłacać.

    --
    Na wszelki wypadek spieszmy się czytać posty, bo nie wiadomo co się stanie...
  • kora3 22.09.12, 23:10
    a nie do mnie - już Ci udowodniłam, ze niełatwo mna manipulować - korzystam z głowy smile

    O szkodliwości fajek, alkoholu i narkotyków gada sie wiele w szkołach i prowadzone są akcje społeczne. Kazdy o tych zagrozeniach wie.

    Prpfilaktykę zatem mamy. a leczenie? Dorosłą osobę do leczenia moizna zmusić tylko, gdy jest ubezwłasnowolniona Obi, albo sądownie, gdy popełni czyn zwiazany z nałogiem - karalny rzecz jasna. W kazdym innym przypadku na leczenie uzalezniony musi się dobrowolnie zgodzić.

    Zgadza sięjakiś procent i jakiś jest ww. powodami zmuszany, ale kazdy specjalista powie ci ze leczenie uzaleznionego ma sens wówczas, gdy on sam chce się leczyć. W innym prezypadku - sensu nie ma. Są osoby zgłszające sie na leczenie antynarkotykowe i antyalkoholowe, zeby sobie zwyczajnie odtruć organizm. Z takim załozeniem. POtem wracają do picia, czy brania.
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • chickenshorts 21.09.12, 22:07
    Darling (zadnego sarkazmu)...

    YOU KNOW NOTHING!

    smile smile
  • diabollo 21.09.12, 20:49
    kora3 napisała:

    > i umiejąca poradzić sobie z rzekomym i prawdziwym naciskiem koscioła od dawna
    > smile szok , nie?smile

    Przepiękna Koro, przemoc katolickiego zabobonu to nie zawsze nacisk samego Kościoła (czyli kleru). Często to nacisk środowiska, rodziny, rodziców, taty, dziadka, etc.

    Kłanaim się nisko.
    --
    Religia jest dla ludzi bez rozumu.
    /Józef Piłsudski/
  • kora3 21.09.12, 21:09
    Coi to jest nacisk ogólnie katolicki, to mnie tłumaczyć nie musisz, bo ja miałam w domu goscia ogarnietego taką fiksacją, który miał taka rodzinkę i wszystkich znajomych. W dodatku byłam wóaczas powaznie chora i wstydziłam się powiedzieć moim bliskim i rodzin ie i przyjaciołom co się dzieje.

    Prawda jest Diabollo taka, ze młodzi ludzie potrafią przed rodzicami ukryć narkotyzowanie się, prostytuowanie się itp. a dorosli przed tymiż mieszkając z nimi, czy prze partnerem współmałzonkiem hazard, narkotyki, zdradę itp.

    Jesli wiec młody człowiek CHCE ukryć przed rodziną ,czy srodosiskiem, ze współżyje, czy stosuje antyki, to ukryje Diabollosmile

    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • chickenshorts 21.09.12, 22:15
    kora3 napisała:

    > Coi to jest nacisk ogólnie katolicki, to mnie tłumaczyć nie musisz,

    Czy Ty jestes naprawde pewna, ze skoro jestes inzy/dziennik, to Ty wszystko wiesz najlepeiej

    > bo ja miałam w domu goscia ogarnietego taką fiksacją, który miał taka rodzinkę i wszystkic
    > h znajomych. W dodatku byłam wóaczas powaznie chora i wstydziłam się powiedzieć
    > moim bliskim i rodzin ie i przyjaciołom co się dzieje.
    >
    > Prawda jest Diabollo taka, ze młodzi ludzie potrafią przed rodzicami ukryć nark
    > otyzowanie się, prostytuowanie się itp. a dorosli przed tymiż mieszkając z nimi
    > , czy prze partnerem współmałzonkiem hazard, narkotyki, zdradę itp.

    Prawda jest taka, ze sie sklada z kilku faktow...
  • kora3 21.09.12, 22:36
    duzo, a takze widziałam na tyle duzo, zeby nie podniecać sie byle czym smile i nie wierzyć śpepo w to, co ktoś powie, albo napisze, nawet jak mi to pasuje do mego toku myslenia. Z wykształceniem ma to niewiele wspólnego, z wykonywanym zawodem tylko tyle, ze czesto dotykam spraw wcale nie zwiazanych z moim życiem, doswiadczeniami czy odczuciami. To przyznaję pozwala na nabranie dysnatsu do siebie i swoich odczuć, czy zmienia czasem perspektywę smile Ale to zadna zasługa, rzekłabym raczej, ze łaska ... Tak samo, choc niektórzy w to nie wierza, łaską bywa (bez podtekstu religijnego wcale) doswidczenie czegoś przykrego. Nie nie chodzi o molestwowanie przez ksiedza, tylko o takie banały, jak rozczarowanie, czy zawód np. Człowiek się uczy o tym i potem spływa takie coś jak po kaczce smile
    Pięknie napisał o tym JIS "Opłakiwałem gorycz fiaska, zanim spostrzegłem, ze to łaska" smile
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • oby.watel 21.09.12, 21:10
    kora3 napisała:
    > Diabollo - ja w to nie wierzę!

    kora3 napisała:
    > i umiejąca poradzić sobie z rzekomym i prawdziwym naciskiem koscioła od dawna
    > smile szok , nie?smile

    Ha ha ha ha ha. No toście se pogadali. Ciekaw jestem komu udało się przekonać - nieważne - wierzącego czy wierzącą, że w to co wierzy to bzdety. Albo, że w to co nie wierzy to fakt i prawda. Ziemia jest okrągła? Nie wierzę. Przecież widzę, że jest płaska.

    --
    Na wszelki wypadek spieszmy się czytać posty, bo nie wiadomo co się stanie...
  • kora3 21.09.12, 21:17
    bez cienia watpliwosci uwierzysz w słowa rzekomej korespondentki p. Piątka nie mam wątpliwosci. Wierz sobie w co chcesz, ja znam fakty smile

    O prawdzie nalezy mówić z uzyciem prawdziwych argumentów - takie moje zdanie.
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • oby.watel 21.09.12, 21:25
    kora3 napisała:

    > Raz czy dwa, w awaryjnej sytuacji zdarzyło mi się iśc do calkiem obcego lekarza
    > ( o którym nic nie wiedzialam), bo takiego rekomendowanego przez znajome nie
    > zstałam, nie moigłam sie na szybko zapisać itp. i od zadnego nie usłyszałam nic
    > o zadnej płaczącej Bozi. Serio.

    Ha ha ha ha ha. Od jednego albo dwóch nie usłyszałam to znaczy, że problemu nie ma. Bo trzeci poszedł na emeryturę?


    --
    Na wszelki wypadek spieszmy się czytać posty, bo nie wiadomo co się stanie...
  • kora3 21.09.12, 21:52
    Słownie jeden mi odmówił, słyszałam o kilku (z róznych miast). Zgłosiłam do NFZ i jakoś juz kontraktu nie masmile z tego co wiem. Mozesz powtarzać mity, nie moja sprawa. Ja mam doswiadczenie, Ty - przekonanie.
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • oby.watel 21.09.12, 22:06
    Tak. Ty najlepiej wiesz, czy raczej wierzysz, że wiesz, co ja mam. A ja mogę Ci podać adres niejednego ginekologa, który Tobie zapisze co będziesz chciała. Ale studentce nie odważy się. Bo nie raz miał wizyty i anonimy. Jeśli Ci się wydaje, że w tym kraju cokolwiek się ukryje przed funkcjonariuszami i współpracownikami KK, to masz rację. Wydaje Ci się.

    --
    Na wszelki wypadek spieszmy się czytać posty, bo nie wiadomo co się stanie...
  • kora3 21.09.12, 22:14
    tak, masz rację jak zawszesmile
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • chickenshorts 22.09.12, 14:46
    kora3 napisała:

    > tak, masz rację jak zawszesmile

    Lol

    no i niesamowite...

    Mdme Kora przyznala racje Messier Obywatel... No, moze tylko 'przyznala'...:0

  • kora3 22.09.12, 23:13
    nie chciało mi się "gadać do obrazu" albo jak woilisz "rzucać grochem o scianę" - chce mieć ktoś poczucie, ze ma tację - niech ma smile To tak jak z tym rzekomo z sufitu wzietym oskarzeniem z innego watku smile - fajn a sprawa doppóki się nie znajdzie ktoś dociekliwy smile Ale na "szczescie" takich jest mało smile
    --
    Korcia
    "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście smile"
  • chickenshorts 23.09.12, 14:22
    kora3 napisała:

    > Ale na "szczescie" takich jest mało smile

    Jestes pewna? I jaka jest Twoja definicja "szczescia", please?
  • chickenshorts 23.09.12, 15:58
    oby.watel napisał:

    Ziemia jest okrągła? Nie wierzę. Przecież widz
    > ę, że jest płaska.

    !!! smile

    Malo tego... Kazdy glupi to widzi!!!

    theflatearthsociety.org/cms/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.