Dodaj do ulubionych

9 POWODÓW

04.10.17, 07:17
krytykapolityczna.pl/kraj/9-powodow-diduszko-strajk-kobiet/

--
Religia jest dla ludzi bez rozumu.
/Józef Piłsudski/
Edytor zaawansowany
  • 05.10.17, 10:08
    No to załużmy, że udało się. Wyzwolona z katoturbocośtamniewoli kobieta idzie do pracy, na imprę, na spacer i ....
    kobieta.gazeta.pl/kobieta/56,107881,21220753,to-nieladnie-dawac-mezczyznie-torebke-do-przytrzymania-6,,1.html#Czolka3Img
    Żeby nie było, nie wydobyłem z trzewi prackiego internetu. Znalazłem na pierwszej stronie dzisiejszej Wyborczej wink

    G.

    --
    ... quaero usque ...
  • 05.10.17, 16:19
    Geniusz tego artykułu polega na tym, że od razu można kupić to, co trzeba. No i cały artykuł dostępny jest za darmo w przeciwieństwie do informacji o najeździe policji na organizacje walczące z przemocą wobec kobiet. Ciekaw jestem czy za informacje, że Gazeta właśnie została przejęta czy zamknięta też trzeba będzie uiścić opłatę?

    --
    Śpieszmy się czytać posty, tak szybko znikają wraz z autorami. Trybunał Konstytucyjny padł, Frasyniuka tarmoszą...
  • 06.10.17, 09:33
    Przepraszam, nie rozumiem o co Ci chodzi? Masz problem z tym, że za treści w Internecie trzeba płacić? Tak?

    Jeśli chodzi Ci o to, to stoimy po dwóch różnych stronach barykady. Ja jestem za płaceniem - pieniędzmi (mam wykupione kilka abonamentów) lub reklamami (odinstalowałem adblocka). Staram się tylko nie płacić danymi, choć czasem to trudne wink

    Powody są oczywiste. "W tym temacie" polecam bardzo dobry wywiad z Cezarym Łazarewiczem - można za niego zapłacić lub ... wysłuchać reklam wink

    <iframe frameborder=0 width=100% height=100% src="audycje.tokfm.pl/widget/54576"></iframe>

    audycje.tokfm.pl/podcast/54576

    A co do meritum, czyli tematyki, którą zaproponował Diabollo otwierając ten wątek to napiszę trochę prowokacyjnie prowokacyjnie: Wszyscy co do zasady byliśmy i jesteśmy przedmiotami ("niewolnikami"), a nie podmiotami ("wolnymi ludźmi"), społecznymi. Jeśli liberalizm potraktować jako możliwość wyboru to nie jest to wybór czy chcemy nimi być nadal, czy też nie, tylko czego lub czyimi niewolnikami będziemy. Słowem: możemy negocjować charakter uprzedmiotowienia, nie zaś upodmiotowienie. Dole i niedole kobiet są w tym względzie bardziej spektakularnym przykładem tego, czego doświadczają także mężczyźni. Podlinkowany "tekst" w kontekście tego co podlinkował Diabollo dobrze moim zdaniem pokazuje pole manewru jakie mają kobiety. Mężczyźni zresztą też.

    G.

    --
    ... quaero usque ...
  • 06.10.17, 13:57
    Nie, mój drogi, nie mam problemu z tym, że za treści w gazecie trzeba płacić. Wyjaśniałem to już, ale ponieważ Cie nie było, to wyjaśnię jeszcze raz.

    Otóż rozumowanie byłoby jak najbardziej słuszne, gdyby nie przekłamanie, które czyni je bezzasadnym. Otóż za żadne treści, także w internecie, nie trzeba płacić. Można, ale nie trzeba. A płacić można tylko wtedy, gdy płacący ma przekonanie, że warto. Nie będę podawał przykładów za co w mojej opinii warto zapłacić i za co płacę. Gazeta i Wyborcza należą do kategorii "nie warto". Płaciłem za wydania papierowe i czułem, że ktoś wyłudza ode mnie pieniądze. Skorzystałem z darmowej prenumeraty próbnej i nie znalazłem nic, co według mnie jest warte żądanej ceny.

    Co do materiału o którym mowa. Uważam, że pewne informacje powinny być dostępne za darmo. Ponieważ dotykają naszych żywotnych interesów. Swego czasu obśmiałem żądanie pieniędzy za stenogram orędzia Donalda Tuska. I o dziwo pojawiło się w całości.

    Co do reklam i ad-blocka to pragnę zauważyć, że jest pewna różnica między reklamowaniem cegieł a przekonywaniem do zakupu ochrypłym głosem w ciemnej uliczce ("Ewa chce spać"). Jeśli reklamy są po bokach, nawet przedzielają tekst, nie mrugają, nie ryczą, to niech sobie będą. Ale jeśli wyskakują jak bandyta z bramy, ryczą, migają, pulsują, to zostają zneutralizowane. Jak zostaje zneutralizowany nachalny akwizytor czy bandyta.

    Co do meritum, to problem polega na tym, co się nie zmieniło od zarania dziejów, że w jedności siła. Abstrahując od tego czy kobiety mają rację i co z tego, warto zauważyć, że PiS nie musi zaostrzać ustawy aborcyjnej, a projekty są składane tylko po to, żeby skanalizować protest, wpuścić go w maliny. Cel został osiągnięty rękami Radziwiłła, który powymieniał kadrę kierowniczą w szpitalach na właściwą. To pozwala nie dokonywać aborcji bez zmiany przepisów. I obśmiać protesty kobiet, które walczą o utrzymanie "kompromisu".

    Jeśli ten materiał nosi datę 02 maja 2005, to o czym my mówimy w październiku 2017 roku, mój drogi? Gdyby ktoś zapomniał kto wtedy rządził, to spieszę przypomnieć, że wtedy rządziła jaśnie oświecona duchem świętym lewica zwana SLD.

    --
    Śpieszmy się czytać posty, tak szybko znikają wraz z autorami. Trybunał Konstytucyjny padł, Frasyniuka tarmoszą...
  • 07.10.17, 09:30
    Co do 1, czyli kwestii zapłaty to mnie nie przekonałeś. To jest gonienie po spirali - Ty nie zapłacisz, oni będą wrzucać gorsze treści i godzić się na bardziej agresywne formy reklamy proponowane przez reklamodawców. CŁ w podlinkowany przeze mnie wywiadzie dobrze wyjaśnia jak to działało na polu reportażu. Myślę, że na innych polach, np. Informacji jest tak samo.
    2. Co do 2, tj. meritum, to tu się z Tobą zgodzę. Dobrze to zauważyłeś - PIS może postępwdać tak jak na innych polach, ignorując przepisy, które mu nie pasują i zmieniając praktyki.

    G.

    --
    ... quaero usque ...
  • 07.10.17, 10:29
    Co do 1 nie było moim zamiarem przekonywanie Cię do czegokolwiek. Wyjaśniłem swój punkt widzenia. Natomiast Ty masz jak najbardziej prawo płacić z towar marnej jakości, choć rozumowanie "jak nie zapłacę, to on będzie jeszcze bardziej marnej jakości" jest karkołomne w moim mniemaniu. Pozwól sobie przypomnieć, że ad-blocki pojawiły się nie wtedy, gdy pojawiły się reklamy, ale wtedy gdy reklamy zaczęły przysłaniać treść, gdy kliknięcie odnośnika do artykułu uruchamiało lawinę wyskakujących okienek, gdy tekst artykułu trudno było nieraz znaleźć w gąszczu reklam.

    Wszedłem na Gazetę przy użyciu pozbawionej blokad przeglądarki. Faktycznie reklam zdecydowanie mniej. Trafiłem na ukryty pod kłódką artykuł pod tytułem Wiemy już, co chce zrobić z nami Jarosław Kaczyński. Oto jak będzie wyglądała druga faza rewolucji Prawa i Sprawiedliwości. Czytam w nim, że Kaczyński jest z Juliusza Słowackiego, który wszystkich nas, potomków „czerepu rubasznego”, chciał przerobić ze zjadaczy chleba w aniołów. Dziękuję, reszty nie jestem ciekaw.

    Podsumowując - stawiasz sprawę na głowie twierdząc Ty nie zapłacisz, oni będą wrzucać gorsze treści i godzić się na bardziej agresywne formy reklamy proponowane przez reklamodawców. Ja nie zapłacę dopóki oni oferują gorsze treści. Tak samo jak nie zapłacę za dziurawe buty, spleśniały ser itp. i nie obawiam się, że przez to "oni" zaoferują mi jeszcze większe buble. A reklamy mi nie straszne.

    Jeśli zaś chodzi o obecną sytuację, to proponuję porzucić wszelką nadzieję. Wkrótce władza przystąpi do pacyfikacji mediów. A spacyfikowanie mediów bez spacyfikowania internetu nie ma najmniejszego sensu. To oznacza blokadę treści przeczących aktualnej linii partii. Stosowne rozwiązania przygotowała już partia obecnie opozycyjna, ale nie odważyła się ich wcielić w czyn. Partia rządząca odważy się. A jak jakiś portal zostanie zablokowany, to jaka siła, który sąd decyzję odważy się zakwestionować, nakaże odblokowanie? Raczej znowu zobaczymy tego czy innego prezesa tego czy innego "niezależnego" sądu na uroczystości zakładania knebla. Oczywiście będzie to obecność "niefortunna", bo fortunna jest wtedy, gdy gwarantuje pozostanie na stanowisku. W konkretnym, pamiętnym przypadku z takim przypadkiem nie mamy do czynienia - p. prezes zgodnie z ustawą straci stanowisko. Co akurat mnie nie martwi, bo jeśli sędzia podejmuje niefortunne decyzje, to nie powinien dalej piastować funkcji sędziego. A to nie pierwsza niefortunna decyzja tego szczapowego gremium, co odbija się na frekwencji na demonstracjach - ludzi coraz trudniej przekonać, że warto stawać w obronie sądów podejmujących niefortunne decyzje.

    Skoro już o tym mowa, to nie wydaje Ci się, że ośmieszyli się Łętowska, Płatek, Strzembosz apelując do sędziów by byli niezłomni i przyzwoici? Kilku sędziów posłuchało tego apelu i mają kłopoty. A koledzy i koleżanki Łętowskiej, Płatek, Strzembosza z sądów najwyższych, administracyjnych, krajowych rad, dają popis niefortunnego serwilizmu....

    --
    Śpieszmy się czytać posty, tak szybko znikają wraz z autorami. Trybunał Konstytucyjny padł, Frasyniuka tarmoszą...
  • 07.10.17, 14:00
    gumpel napisał:

    > Ja jestem z
    > a płaceniem - pieniędzmi (mam wykupione kilka abonamentów) lub reklamami (odins
    > talowałem adblocka). Staram się tylko nie płacić danymi, choć czasem to trudne
    > wink
    (...)

    Ja także jestem albo za płaceniem, albo za niepłaceniem. Taka tylko drobna uwaga: jeśli media narodowe chcą obłożyć wszystkich opłatą, to ja to zrozumiem dopiero wtedy, kiedy zrezygnują z reklam.

    Jeśli się nie enkryptujesz, nie szyfrujesz, nie barykadujesz możesz być całkowicie pewien, że bezustannie płacisz danymi zupełnie niezależnie od Twoich starań lub ich brakusmile

    *
    Widziałabym to tak, że jesteśmy jednak wolnymi ludźmi z nałożonymi ograniczeniami wynikającymi z reguł funkcjonowania państwa i relacji społecznych. Dlatego właśnie nie dyskutujemy tu od lat konceptu bezwzględnej wolności, ale wolności w jakichś ramach. I kiedy przychodzi do władzy Erdogan na ten przykład i tak te ramy dociska, że robi się za mało przestrzeni to ci, którzy w tym procesie dociskania wypadają poza - lądują w ciupie.

    Upierałabym się jednak, że negocjujemy charakter upodmiotowienia w szczególności w kwestiach dotyczących prywatności i intymności. Co do zasady władze nie powinny się pakować do kwestii najbardziej osobistych, bo to w największym stopniu odbiera godność i właśnie uprzedmiotawia. W przypadku PiSu trwa zakładanie podwójnego Nelsona, bo władze państwowe występują w imieniu i zastępstwie kościoła. Kwestie osobistych decyzji państwo (via regulacje prawne) wkłada do religijnego opakowania upupiając tym samym tych spoza paradygmatu religijnego i tych, którzy traktują religijność jako sprawę osobistą.

    Kościół ma obsesję zaglądania pod kołdrę i władza jest przedłużeniem tej obsesji = sprawowania bezgranicznej kontroli nad obywatelami.
    Walka o podmiotowość to zakreślanie granic tej kontroli.

    W kwestiach praw reprodukcyjnych, antyprzemocowych szerokość pola manewru kobiet i mężczyzn zależy przede wszystkim od zasobności portfela.

    Jeśli chodzi o kontekst rozmowy radiowej, to do nonkonformizmu dojrzewa się także często dopiero wtedy, kiedy warunki finansowe na to pozwalają.

    P.S.
    Szczerze i autentycznie zupełnie zdołowała mnie końcówka wywiadu: o Kukizie. Co się z nim stało przez te lata, że z człowieka wolności zamienił się w człowieka braku wolności. Przypomniały mi się wszystkie genialne piosenki lat 80-tych i zdałam sobie sprawę, że wyparłam całkiem z pamięci tamtych lat Kukiza, jakby dopiero w ostatnim czasie, w tej ohydnej postaci wyskoczył z pudełka.
  • 07.10.17, 22:24
    A bo prawda jest taka, że w dzisiejszym świecie nie ma wolności. Albo kontrolujesz albo jesteś kontrolowany. Młody był, to się buntował, że go kontrolują, wolności chciał. Teraz chce kontrolować, bo może. Więc po co wolność, z której skorzystają inni.
  • 07.10.17, 22:41
    No to mnie dobiłeś. A jeszcze nie ma kryteriów ulicznych.
    Ale wiesz co? Masz rację. Zawsze byli jebani i jebiący. Tylko z wiekem się zamieniali miejscami. Fala.


    --
    "Sądzę, że nic nie umie zachować się bardziej nierozumnie od rozumu."
    S.Lem "Fiasko"
  • 08.10.17, 15:29
    grzespelc napisał:

    > A bo prawda jest taka, że w dzisiejszym świecie nie ma wolności. Albo kontroluj
    > esz albo jesteś kontrolowany. Młody był, to się buntował, że go kontrolują, wol
    > ności chciał. Teraz chce kontrolować, bo może. Więc po co wolność, z której sko
    > rzystają inni.

    To smutne, Grzesiu, ale jako żywo nie wszystkim tak się robi.
  • 06.10.17, 10:18
    Czcigodna Gumpelu,
    Domyślam się, że ten wkręt o torebkach to w/g Ciebie miało być cyniczne?
    Kłaniam się nisko.

    --
    Religia jest dla ludzi bez rozumu.
    /Józef Piłsudski/
  • 07.10.17, 09:22
    Nie, to nie był cynizm. To był kontekst. Jeśli chcesz ocenić jakieś zjawisko, tu: opresyjność systemu, to musisz spojrzeć na nie z szerszej perspekty. Do czegoś porównać, umieścić w kontekście.

    G.

    --
    ... quaero usque ...
  • 07.10.17, 13:28
    Rozumię: kontekst przemocy wobec koniec to budząca dreszcz emocji rozpasana wolność noszenia torebki takiej czy siakiej czy też w sposób taki czy siaki.
    O tym bardzo istotnym kontekście przypomina mam czcigodny Gumpel.

    Kłaniam się nisko.

    --
    Religia jest dla ludzi bez rozumu.
    /Józef Piłsudski/
  • 07.10.17, 13:30
    Chyba nie rozumiesz. Idiotyczny dress-code lansuje Gazeta.

    --
    Śpieszmy się czytać posty, tak szybko znikają wraz z autorami. Trybunał Konstytucyjny padł, Frasyniuka tarmoszą...
  • 08.10.17, 12:47
    Rozumiem: idiotyczny dress-code lansowany przez Gazeta.pl to istotny kontekst dla przemocy wobec kobiet i istotna, szersza perspektywa patrzenia na opresyjność systemu.

    Kłaniam się nisko.

    --
    Religia jest dla ludzi bez rozumu.
    /Józef Piłsudski/
  • 08.10.17, 18:16
    Twoim zdaniem nie? Według Ciebie zmuszanie do czegoś raz jest be a raz nie? Czyli zmuszanie do rodzenia jest niedobre, a zmuszanie do chodzenia zgodnie z wyssanymi z palca zasadami jest jak najbardziej trendy? Rozumiem że gdyby Gazeta zaprezentowała dress code dla kobiet w ciąży wraz z gotowymi do kupienia ciuchami inaczej byś spojrzał na ruchy pro-life i katolickie stowarzyszenie farmaceutów polskich?

    --
    Śpieszmy się czytać posty, tak szybko znikają wraz z autorami. Trybunał Konstytucyjny padł, Frasyniuka tarmoszą...
  • 07.10.17, 14:11
    gumpel napisał:

    > No to załużmy, że udało się. Wyzwolona z katoturbocośtamniewoli kobieta idzie d
    > o pracy, na imprę, na spacer i ....

    Jeszcze o polach manewru

    www.theguardian.com/lifeandstyle/2017/oct/06/swedish-model-gets-threats-after-ad-shows-her-unshaved-legs
    www.theguardian.com/world/2013/apr/08/abortion-refusal-death-ireland-hindu-woman
  • 05.10.17, 11:50
    wyborcza.pl/7,75398,22469726,policja-w-siedzibach-organizacji-walczacych-z-przemoca-wobec.html
    --
    Religia jest dla ludzi bez rozumu.
    /Józef Piłsudski/
  • 06.10.17, 07:14
    Policja w siedzibach organizacji walczących z przemocą wobec kobiet
    Barbara Nowacka: Chcą nas zastraszyć
    Piotr Żytnicki, Angelina Kosiek, współpraca: Piotr Bakslerowicz, Aleksandra Pucułek, Dorota Karaś, Zuzanna Bukłaha

    Policja na zlecenie Ministerstwa Sprawiedliwości zabezpieczyła dokumentację i komputery w kilku organizacjach walczących z przemocą wobec kobiet. - Ta akcja ma na celu zastraszenie, to nie przypadek, że zabezpieczono dokumenty akurat po "czarnym proteście" - mówi Barbara Nowacka, pełnomocniczka komitetu Ratujmy Kobiety.

    Przeszukania prowadzone w dziesięciu miejscach w Polsce dotyczyły ośmiu organizacji pozarządowych. Zabezpieczano dokumenty i pliki w komputerach dotyczące projektów współfinansowanych przez Ministerstwo Sprawiedliwości. Z ustaleń "Wyborczej" wynika, że zawiadomienie o podejrzeniu przestępstwa złożyli przedstawiciele ministerstwa.

    Do prowadzenia śledztwa wyznaczono Prokuraturę Regionalną w Poznaniu, choć żadna z organizacji, gdzie prowadzono przeszukania, nie ma siedziby w Wielkopolsce. Poznańską prokuraturą kieruje jednak Rafał Maćkowiak, który podczas poprzednich rządów PiS blisko współpracował z Centralnym Biurem Antykorupcyjnym, obsadzonym wtedy przez polityków tej partii. To Maćkowiak prowadził śledztwo w głośnej sprawie posłanki PO Beaty Sawickiej korumpowanej przez agenta Tomka, czyli późniejszego posła PiS Tomasza Kaczmarka. Sawicka została potem uniewinniona, a sąd skrytykował bezprawne działania CBA. Maćkowiak nie zgadzał się z tamtym werdyktem. Po "dobrej zmianie" został szefem poznańskiej prokuratury.

    Szukanie dowodów na przestępstwo
    Prokuratura zbieranie dowodów zleciła policjantom z komendy wojewódzkiej w Poznaniu. Według jednego z oficerów policji, z którym rozmawialiśmy, zawiadomienie ministerstwa było lakoniczne i nie wskazywało, przy których konkretnie projektach miało dojść do nieprawidłowości i na czym w szczegółach miały one polegać. Oznacza to, że dopiero teraz, w zarekwirowanych dokumentach, policjanci będą szukać dowodów na potwierdzenie założonej tezy.

    Według naszych rozmówców prokuratura podchodzi do sprawy gorliwie, bo nie chce się narazić ministrowi sprawiedliwości Zbigniewowi Ziobrze, który jest jednocześnie prokuratorem generalnym.

    Śledztwo wszczęto w lutym tego roku, a postanowienie o przeszukaniach wydano pod koniec lipca, czyli ponad dwa miesiące temu. Dlaczego zatem wykonano je akurat teraz? Jacek Pawlak, rzecznik Prokuratury Regionalnej w Poznaniu: - Czas był potrzebny, by przygotować i skoordynować działania. W takiej operacji musi uczestniczyć odpowiednia liczba policjantów. Przeszukania trzeba przeprowadzić we wszystkich miejscach w tym samym czasie, by zminimalizować ryzyko utraty dowodów.

    Nowacka: To nie przypadek
    Interpretacja tych słów jest prosta: prokuratura bała się, że po wejściu policjantów do jednej organizacji przedstawiciele innej zaczną niszczyć dokumenty i pliki. - Termin działań nie był związany z żadnymi innymi wydarzeniami. Nie można mówić o podtekście politycznym. Naszym celem było gromadzenie dowodów, a nie zastraszanie kogokolwiek - zapewnia prokurator. To samo mówi nasz rozmówca z policji: - Termin działań był czystym przypadkiem.

    Prokurator Pawlak podkreśla, że działania policjantów przebiegały spokojnie, we wszystkich miejscach przedstawiciele organizacji dobrowolnie wydali żądane dokumenty, nie zabezpieczano ich siłą. - Oczywiście jeśli ktoś uważa, że działania były niezgodne z prawem, może w terminie siedmiu dni złożyć zażalenie na przebieg czynności - mówi prokurator. I zapewnia, że zabezpieczone nośniki zostaną zwrócone po zgraniu danych przez informatyków.

    – Jestem pewna, że to nie jest przypadek. To szersza akcja, która ma na celu zastraszenie organizacji pozarządowych, które walczą o prawa kobiet. Akcja odbyła się dzień po "czarnym proteście" – mówi „Wyborczej” Barbara Nowacka, jedna z organizatorek "czarnego protestu".


    --
    Religia jest dla ludzi bez rozumu.
    /Józef Piłsudski/
  • 06.10.17, 07:15
    Nowacka zwraca uwagę, że po akcji sparaliżowana zostanie działalność kobiecych organizacji. – Bez komputerów nie będą w stanie skutecznie działać i pomagać ofiarom przemocy. Jedyne, co w tej chwili możemy robić, to nagłaśniać tę sprawę i informować społeczeństwo, jakie skutki może przynieść ta akcja. W demokratycznym państwie nie ma nic złego w tym, że organizacje pozarządowe są kontrolowane, ale termin tej akcji wskazuje, że w tym przypadku są to działania polityczne – mówi Nowacka.

    - Akcja nie miała na celu zastraszenia kobiet, policja nigdy nie stosuje takich metod - mówi Mariusz Ciarka, rzecznik komendanta głównego policji.

    Warszawa: Zabrano dokumenty z archiwum
    Do warszawskiej siedziby fundacji wkroczyło co najmniej ośmiu policjantów. - Zabrali dokumenty, które dotyczyły funduszy pomocy osobom pokrzywdzonym. Te dokumenty były archiwalne, kiedyś przesyłaliśmy już ich kopie, więc trudno zrozumieć, dlaczego zabrano teraz oryginały. W niektórych segregatorach były także dokumenty, które dotyczyły bardziej bieżących spraw - tłumaczą w stołecznym CPK.

    Zielona Góra: Nalot na stowarzyszenie BABA
    Nalot policji zupełnie zaskoczył pracowników znanego na całą Polskę stowarzyszenia BABA. – Zabrali nasz główny komputer, a z nim wszystkie dane, dokumenty, prowadzone sprawy i pisane projekty. Teraz nie mamy jak pracować – mówi Anita Kucharska-Dziedzic.
    Policjanci spędzili długie godziny, zgrywając korespondencję ze skrzynek mejlowych, dane z serwera i zabezpieczając wszystkie ważne dokumenty, m.in. umowy, sprawozdania, potwierdzenia transakcji finansowych.

    Chodzi o sprawę dotacji wypłacanych z rządowego Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym w latach 2012-15, czyli za czasów poprzedniej ekipy rządzącej. Podejrzani nie są jednak beneficjenci dotacji, ale ówcześni pracownicy tego ministerstwa. Śledczy zlustrują ich pod kątem „przekroczenia uprawnień bądź niedopełnienia obowiązków (...) przy przyznawaniu, kontrolowaniu wydatkowania oraz rozliczaniu środków Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym (...), czym działali na szkodę interesu publicznego".

    Łódź: Policja w Centrum Praw Kobiet
    W Łodzi policja z tej samej przyczyny weszła do siedziby fundacji Centrum Praw Kobiet przy ul. Piotrkowskiej. Policjanci zjawili się ok. godz. 10. - Pokazali nam postanowienie Prokuratury Regionalnej w Poznaniu, które zobowiązuje nas do wydania dokumentów dotyczących dotacji, jakie otrzymywaliśmy z Ministerstwa Sprawiedliwości - wyjaśnia Anna Głogowska-Balcerzak, prawnik i dyrektorka łódzkiego oddziału CPK.

    Policjanci, którzy w środę rano pojawili się przy ul. Piotrkowskiej, zaznaczyli jednak, że oficjalne postępowanie nie dotyczy samej fundacji. - Ale tak naprawdę nie wiemy, czy nie będzie dalszych konsekwencji tych kroków, czy tylko chciano nas postraszyć - zaznacza Głogowska-Balcerzak.

    Prokuratura Regionalna w Poznaniu potwierdza, że taka akcja miała miejsce, ale nie podaje, czy podjęte kroki dotyczą tylko pracowników ministerstwa, czy także samej fundacji. - Ze względu na dobro śledztwa nie możemy ujawnić żadnych szczegółów - informuje Jacek Pawlak, rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Poznaniu.

    Gdańsk: Policjanci zabrali dokumenty i komputery służbowe

    W biurze w Gdańsku funkcjonariusze z Komendy Wojewódzkiej w Poznaniu pojawili się o godz. 10, zaraz po otwarciu centrum.

    – Policjanci poprosili o wydanie dokumentów dotyczących projektów realizowanych z Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym finansowanego przez Ministerstwo Sprawiedliwości – tłumaczy Aleksandra Mosiołek, koordynatorka gdańskiego oddziału Centrum Praw Kobiet. – Policjanci zabrali dwa segregatory dokumentów oraz wszystkie cztery komputery służbowe. Na twardych dyskach znajdują się nie tylko informacje dotyczące projektów realizowanych z tego konkretnego funduszu, ale również poczta elektroniczna oraz inne informacje związane z naszą działalnością. Są tam między innymi wrażliwe dane dotyczące osób korzystających z pomocy dla ofiar przemocy.


    --
    Religia jest dla ludzi bez rozumu.
    /Józef Piłsudski/
  • 14.10.17, 10:48
    www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/stanowisko-polski-wobec-aborcji-dla-onz,781178.html
    Nie dość, że szykują kobietom piekło w Polsce, to jeszcze chcą tego samego na całym świecie.

    Ale oczywiście może lepiej interesować się torebkami.

    --
    "Sądzę, że nic nie umie zachować się bardziej nierozumnie od rozumu."
    S.Lem "Fiasko"
  • 14.10.17, 12:39
    Dziwne. Usuwanie ciąży jest nielegalne, a usuwanie zaPiSów jak najbardziej. A nasz ukochany PADPiS podpisze wszystko.

    --
    Śpieszmy się czytać posty, tak szybko znikają wraz z autorami. Trybunał Konstytucyjny padł, Frasyniuka tarmoszą...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.