Dodaj do ulubionych

Czy pornowiedźmy uratują świat?

09.02.19, 08:59

krytykapolityczna.pl/felietony/jas-kapela/czy-pornowiedzmy-uratuja-swiat/
--
Religia jest dla ludzi bez rozumu.
/Józef Piłsudski/
Edytor zaawansowany
  • budduga 11.02.19, 06:32
    może tak, może nie. Na pewno porno rozbudza wyobraźnię, a poprzez wyobraźnię można zniwelować wiele napięć i paradoksalnie, iluzji, mając pewien wgląd w sytuacje których na co dzień nie można doświadczyć z powodu ograniczeń społecznych, prawa, szacunku dla drugiej osoby, różnych norm etycznych, obyczajowych, etc. Wszystko ma swoje dwie strony, więc te pozytywne efekty na pewno są ale są też negatywne strony porno. Uprzedmiotowienie kobiety, seksu. W wielu tradycjach mistycznych sex używany był do otworzenia się na głębszą percepcję rzeczywistości. Oglądanie porno to jednak powierzchowne doświadczenie, ale może rozładowywać agresywność, frustracje. Przypomina mi się Salvadore Dali i jego obrazy z rozczłonkowanymi nagimi ciałami. Oglądanie porno wiąże się nieuchronnie z masturbacją. A tu znika zagrożenie zajścia w ciążę, zapłodnienia, konsekwencji, niechcianego potomstwa, szantażu dziećmi, aborcji, alimentów. Mówi się że kobieta może mieć nieskończoną ilość orgazmów i de facto nie potrzebuje do tego faceta i jego członka. Natomiast porno jest takim zwielokrotnieniem orgazmicznego stanu u mężczyzny, a to pewnie produkuje energetyzujące substancje. Co do utożsamienia prostytutek ze zbawicielkami ludzkości, to nic nowego, są starożytne tradycje mistyczne twierdzące że Maria Matka Jezusa była młodą prostytutką nad którą Józek się zlitował ażeby jej nie ukamienowano. Zresztą przyglądając się podawanej w Biblii genealogii Jezusa można zauważyć że pełno tam prostytutek i kobiet o mrocznych życiorysach. Co wiąże się z przekonaniem pewnych sekt religijnych iż Zbawiciel musi pochodzić z najgorszych ażeby móc zbawić wszystkich. Niektórzy uważali że kobiety palone na stosie były nie tylko prostytutkami, ale po prostu kobietami niezależnymi od mężczyzn, co w świecie patriarchalnym rzucało natychmiast podejrzenie, tak jak w Stalinizmie, kiedy wystarczył donos na kogoś kto nie należał do partii. Historia się powtarza. Struktura doświadczeń ludzkich jest taka sama. Zmieniają się dekoracje i techniki. Skutek ten sam.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.