Dodaj do ulubionych

Obsesyjnie homofobiczna propaganda władzy

04.03.19, 07:35
Obsesyjnie homofobiczna propaganda (katolickiej) władzy staje się przeciwskuteczna
Marek Beylin

To dobra wiadomość: podczas gdy PiS grzęźnie w opresyjnym obskurantyzmie, polskie społeczeństwo staje się coraz bardziej tolerancyjne.

Na razie kampanii wyborczej do europarlamentu nie zdominowały, wbrew obawom opozycji i licznych komentatorów, obietnice socjalne władzy. Przytłumił je sam PiS, organizując nacjonalistyczną i homofobiczną szarżę. Okazji dostarczyły konflikt z premierem Izraela oraz podpisanie Karty LGBT+ przez prezydenta Warszawy Trzaskowskiego. Ale gdyby tych konkretnych sposobności zabrakło, znaleziono by inne. Bo chodzi tu nie o odruch, lecz o metodę.
PiS-owskie kręgi rozgrzała zwłaszcza warszawska Karta LGBT+ poświęcona tolerancji wobec tych mniejszości oraz przeciwdziałaniu dyskryminacji, także w szkołach i pracy. Nie zliczę komentarzy, które prawa mniejszości seksualnych utożsamiają z atakiem na Polskę i obroną pedofilii.
„Wybraliście krzewiciela komuny i macania waszych dzieci i wnuków! Hańba wam!” – napisała o Trzaskowskim i warszawiakach Krystyna Pawłowicz. „To jest agresja! Rząd i większość parlamentarna mają obowiązek bronić swych wyborców” – grzmiał Jacek Karnowski w PiS-owskim portalu wPolityce.pl.
Władza straszy lud dyktaturą homoseksualistów

Patronem tego propagandowego wzmożenia jest Jarosław Kaczyński, który blisko rok temu straszył Polskę dyktaturą gejów. Według niego Europą Zachodnią rządzi progejowska mowa nienawiści. Jeśli więc opozycja przejmie władzę, będzie jak tam: „Za powiedzenie kilku prawdziwych słów, np. że ze związków homoseksualnych nie ma dzieci, można iść do więzienia”.
Dziś w kampanii wyborczej PiS chodzi nie tylko o to, by związać opozycję z prawami LGBT i straszyć Polaków, że wprowadzi ona w życie „program macania dzieci”. Dla PiS to jest również pole bitwy o kształt polskości i żywotność spajającego tę partię nacjonalizmu.
Nacjonalizm, także PiS-owski, żeby zachować siłę i przyciągać wyborców, musi wciąż wymyślać wrogów i spektakularnie ich pożerać na oczach narodu. A to nie jest łatwe.
Bezużyteczne straszaki: Żydzi, kobiety, uchodźcy

PiS nie może zbyt nachalnie używać antysemickich uprzedzeń, bo nie stać go na konflikt z całym światem Zachodu. Przyzwala więc na strumyki antysemityzmu, by kokietować część wyborców, ale nie chce, żeby przekształciły się one w wielką rzekę.
Władza jest też zbyt słaba, by wzmagać opresję wobec kobiet, czego dowiodły choćby nieudane próby zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej. PiS woli unikać takich konfrontacji, zwłaszcza że dostrzega postępującą emancypację kobiet. Tym bardziej więc ich prawa nie nadają się do tego, by czynić z nich głównego wroga polskości. Jasne, kobiety trzeba dyscyplinować, jednak bez propagandowych wzmożeń – to polityka PiS.
Dotąd dogodnym wyimaginowanym wrogiem byli uchodźcy. Ale kryzys uchodźczy przygasł i trudno wokół niego organizować nacjonalistyczne emocje.
Pozostają geje i w ogóle środowiska LGBT. Te słabe mniejszości łatwo przedstawiać w propagandzie jako agresywne antypolskie większości. W dodatku możni tego świata nie będą szczególnie bronić tych środowisk, więc wrogość kierowana przeciw nim nie grozi światową awanturą. Toteż ataki na gejów mają dziś podtrzymywać PiS-owski nacjonalizm, pełniąc tę samą funkcję co antysemityzm.

Polska nihilistyczna, chora, rozbijająca rodziny i oddająca dzieci deprawatorom przeciw Polsce silnej, zdrowej i szanującej wartości – takie przeciwstawienie buduje dziś PiS w atakach na LGBT i sojuszników ich praw.
A lud się nie boi gejów
Ta propagandowa jazda pokazuje jednak, że PiS niezbyt wierzy w skuteczność swych socjalnych obietnic. Dodaje więc do nich nacjonalistyczno-homofobiczne wzmożenie. I wpada w pułapkę, bo nie zauważa zmian w postawach Polaków. Np. według sondaży Ipsos z lutego dla OKO.press ponad połowa badanych popiera związki partnerskie, a 41 proc. – małżeństwa jednopłciowe. Również ponad połowa opowiada się za prawem do aborcji do 12. tygodnia ciąży.
PiS okazał się więc propagandowo przeciwskuteczny. Nie zawładnął polskimi postawami i aspiracjami. Przeciwnie, nacjonalizm tej partii jest coraz bardziej mniejszościowy. Znaczącą wartością staje się w społeczeństwie tolerancja. PiS ze swoim nacjonalizmem jest wobec tego bezradny. Im mocniejszy zapanuje tam lęk przed wyborczą porażką, tym uporczywiej partia Kaczyńskiego będzie wzmagała nacjonalistyczną jazdę. Co skonfliktuje z PiS coraz więcej Polek i Polaków. Polityka socjalna tego nie zrekompensuje.

wyborcza.pl/7,75968,24512955,nacjonalizm-homofobia-socjal-pis-trojcu-lubit.html


--
Religia jest dla ludzi bez rozumu.
/Józef Piłsudski/
Edytor zaawansowany
  • diabollo 04.03.19, 07:38
    Rosyjskie metody na wzmożenie chrześcijańsko-homofobiczne i propoaganda o "Gejropie" trafiła nad Vistulę.
    Czy zadziała w Polsce?

    Kłaniam się nisko.

    --
    Religia jest dla ludzi bez rozumu.
    /Józef Piłsudski/
  • diabollo 04.03.19, 15:27
    A jeszcze ciągnąc te rozważania można postawić tezę, że polski lud chyba nigdy tak bardzo homofobicznie czy antyaborcyjne zakręcony nie był.

    Polskę w stronę zabobonu pchnęły elity polityczne i polska yntelygencja, które to zachorowały w latach 80/90/00 na ciężki syndrom janiepawlizmu.

    Kłaniam się nisko 


    --
    Religia jest dla ludzi bez rozumu.
    /Józef Piłsudski/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.