Dodaj do ulubionych

Szkodliwy antykomunizm (bez komunistów)

10.07.19, 07:35
krytykapolityczna.pl/kultura/keff-szkodliwy-antykomunizm/

--
Religia jest dla ludzi bez rozumu.
/Józef Piłsudski/
Edytor zaawansowany
  • supernowa 10.07.19, 08:56
    Obawiam się, że mogę stracić szacunek dla Bożeny Keff, jakim ją darzyłam po lekturze Antysemityzmu.

    Cytowany tekst jst długi i dosyć gęsty, ale w oczy rzuciły mi się dwa fragmenty, które muszę skomentować na gorąco.
    Pierwszy:

    "A jednak rewolucja rosyjska miała zupełnie inne cele i założenia niż ruch Adolfa Hitlera. Bolszewicy nie mieli programu ani nie odgrażali się eksterminacją żadnego narodu ani żadnej grupy. Mieli program radykalnych reform dotyczących świata pracy i emancypacji społecznej. Przyznano prawa polityczne kobietom i Żydom (Żydzi nie mieli ich w carskiej Rosji), ruch bolszewików adresowany był do wszystkich. Byli „wrogowie ludu”, no bo byli, potem ich tworzono, ale nie było żadnej kategorii ludzi, których trzeba wymordować niezależnie od tego, co robią, o co są podejrzani etc."

    Dwie grupy społeczne były przez bolszewików przeznaczone do eksterminacji całkowitej i natychmiastowej: carscy oficerowie i rosyjska arystokracja. Można by pomyśleć, że bolszewicy to światli i łagodni przedstawiciele gnębionego narodu, dbający o jego dobro wyższe i sprawiedliwość społeczną.

    Drugi:

    "Gułag był okrutnym obozem niewolniczej pracy. Ale nie obozem śmierci, a ludzie, którzy tu trafiali, mieli jakąś szansę przeżycia – piszę to dla zestawienia, a nie dlatego, że widzę w tym jakąkolwiek zaletę Gułagu. Ludzie tu jednak nie szli – po okropnym transporcie koleją, który nie był jednak osobnym narzędziem mordu, jak w wypadku polskich Żydów – do komór gazowych, bo ich tam nie było."

    Ten fragment tekstu jest dla mnie szczególnie bolesny. Bożena Keff nie słyszała, nie czytała Archipelagu gułag??? Opowiadań kołymskich???
    To jest jakiś dramat.

    A w tle jakaś dramatyczna, podlana bogato ilustrowanym sosem, próba usprawiedliwiania właśnie nie wiem czego. Komunizmu już nie ma, ale antykomunizm jest. Auschwitz też już nie działa, antysemityzm jest faktem, ale nikt o zdrowych zmysłach nie umniejsza, ani ne neguje zbrodni, które się tam dokonały.
    PRL to w ogóle jako jakaś nie poznana perła w koronie historii Polski zaczyna się jawić.
    Wymowa tego tekstu jest, w moim mniemaniu skandaliczna.

  • supernowa 10.07.19, 09:08
    Zapomniałam jeszcze o likwidacji Cerkwii, wielkim głodzie i Czeka.
  • oby.watel 10.07.19, 09:34
    Cerkiew zlikwidowano tylko propagandowo. Nawet Stalin się do niej zwracał w gorącym okresie klęsk podczas II WŚ. Oczywiscie gdy zaczęło iść lepiej z powrotem przykręcił śrubę, ale nigdy nie zlikwidował całkowicie. Te "prześladowania" polegały na egzekwowaniu niewtrącania się cerkwi w sprawy kraju, zerwaniu sojuszu trony z ołtarzem. Wiara miała być podporządkowana całkowicie interesom władzy, a nie odwrotnie, jak dziś.

    Gułagi w przeciwieństwie do tego, co wypisuje były obozami śmierci. Stamtąd się nie przeważnie już nie wracało. Gdy dziadka, oficera WP po wojnie aresztowano i wywieziono, rodzina poruszała niebo i ziemię, żeby go wydostać. Sprawę ucięło ministerstwo spraw wewnętrznych wydając decyzję (sic!) że ob. takiego a takiego uznaje się za zmarłego. Zmarły po dziesięciu latach, po śmierci Stalina wrócił, ale tych dziesięciu lat pracy na rzecz bratniego kraju władza ludowa nie zaliczyła mu do stażu pracy wymaganego do emerytury.

    Prawica od jakiegoś czasu pisze nową historię. Dlaczego lewica idzie w jego ślady? Po przejęciu władzy będą uczyć dzieci bolszewikach wyklętych i że stalinizm nie był wcale taki zły, a miliony Ukraińców, którzy pomarli z głodu, sami są sobie winni?

    --
    Śpieszmy się czytać posty, tak szybko znikają wraz z autorami. Trybunał Konstytucyjny padł, nietykalność funkcjonariusza Frasyniuk narusza...
  • grzespelc 11.07.19, 09:20
    Wielki głód był skutkiem ubocznym błędnej polityki, a nie celem.
  • oby.watel 11.07.19, 18:24
    grzespelc napisał:

    > Wielki głód był skutkiem ubocznym błędnej polityki, a nie celem.

    Logika wtłaczająca w fotel. Głodującym lżej było umierać ze świadomością, że głodują przypadkiem, a nie celowo. Trudno jednak zrozumieć dlaczego ci, którzy oskarżali władzę o bezczynność byli eliminowani.

    --
    Śpieszmy się czytać posty, tak szybko znikają wraz z autorami. Trybunał Konstytucyjny padł, nietykalność funkcjonariusza Frasyniuk narusza...
  • supernowa 10.07.19, 09:32
    cd.

    Z Czarnej księgi komunizmu:

    Można zatem sporządzić pierwszy ogólny bilans zbrodni:

    -dziesiątki tysięcy zakładników lub więźniów rozstrzelanych bez sądu i masakra se
    tek tysięcy zbuntowanych robotników i chłopów w latach 1918-1922;
    -głód z 1922 roku, który spowodował śmierć 5 milionów osób;
    -likwidacja i zesłanie Kozaków dońskich w 1920 roku;
    -dziesiątki tysięcy zmarłych w obozach koncentracyjnych w latach 1918-1930;
    -prawie 690 tysięcy zamordowanych podczas Wielkiej Czystki z lat 1937-1938;
    -zesłanie 2 milionów kułaków (lub rzekomych kułaków) w okresie 1930-1932;
    -6 milionów Ukraińców zmarłych wskutek sprowokowanego głodu, któremu nie
    próbowano zaradzić, w latach 1932-1933;
    -deportacja setek tysięcy Polaków, Ukraińców, Bałtów, Mołdawian i mieszkańców
    Besarabii w latach 1939-1941 i 1944-1945;
    -deportacja Niemców znad Wołgi w 1941 roku;
    -deportacja Tatarów krymskich w 1943 roku;
    -deportacja Czeczenów w 1944 roku;

    A Bożena Keff pisze, że komunizm, Stalin, stalinizm itp. to jakieś pars pro to to i dziwi się niechęci do lewicy w ogóle.
  • diabollo 10.07.19, 10:34
    Ty naprawdę myślisz, że pani Keff broni czy usprawiedliwia stalinowskie zbrodnie?

    Pani Keff usiłuje wyjaśnić, że te zbrodnie nie wynikały z ideologicznych podstaw rewolucji w Rosji.

    A propos bardzo ciekawa jest lista zbrodni podana przez Ciebie.
    Właściwie to najciekawsze, czego tam NIE MA.
    Podobno nawet 200 tyś Polaków padło ofiara represji związanych z likwidacją (często fizyczną) Komunistycznej Partii Polski przez Stalina z lat 1937/38. Te polskie ofiary stalinizmu zostały wygumkowane. Bo nie pasują do czarno-białej układanki.

    Historia jest trochę bardziej skomplikowana niż to się nawet naszym lylelałom wydaje, co to mentalność mają endecko-prawacką, ale się dziwią katoprawactwu przy władzy i winę za to zwalają na "ciemny lud".

    Kłaniam się nisko.

    --
    Religia jest dla ludzi bez rozumu.
    /Józef Piłsudski/
  • supernowa 10.07.19, 10:55
    diabollo napisał:

    > Ty naprawdę myślisz, że pani Keff broni czy usprawiedliwia stalinowskie zbrodni
    > e?
    >
    > Pani Keff usiłuje wyjaśnić, że te zbrodnie nie wynikały z ideologicznych podsta
    > w rewolucji w Rosji.
    >

    I tu się myli. Poczytaj Lenina i Trockiego. A na dodatek, w tym strasznym wywodzie, nacisk kładzie na nigdy w tamtym rejonie świata nie osiągnięte fantasmagorie, pomijając koszty poniesione przez miliony niewinnych ludzi. Zupełny odlot.

    > A propos bardzo ciekawa jest lista zbrodni podana przez Ciebie.
    > Właściwie to najciekawsze, czego tam NIE MA.
    > Podobno nawet 200 tyś Polaków padło ofiara represji związanych z likwidacją (cz
    > ęsto fizyczną) Komunistycznej Partii Polski przez Stalina z lat 1937/38. Te pol
    > skie ofiary stalinizmu zostały wygumkowane. Bo nie pasują do czarno-białej ukła
    > danki.
    >
    A nie nie. W cytowany dziele Polsce poświęcony jest osobny rozdział.

    > Historia jest trochę bardziej skomplikowana niż to się nawet naszym lylelałom w
    > ydaje, co to mentalność mają endecko-prawacką, ale się dziwią katoprawactwu prz
    > y władzy i winę za to zwalają na "ciemny lud".

    Oczywiście, że historia jest skomplikowana, ale duch komunizmu wiecznie żywy. Po prawej stronie praktycznie, po lewej ideologicznie. A w środku faszyści.



  • diabollo 10.07.19, 12:09
    Widzisz, czcigodna Supernowa, jaki mamy galimatias yntelygencki.

    Komunizm jest oczywiście zupełnie martwy. Ideowo (duchowo) i praktycznie.

    Oczywiście musimy sobie wyjaśnić co to jest "komunizm". Była to nazwa wymyślona przez bolszewików, żeby odróżnić się od zachodniej socjaldemokracji, kiedy się okazało że "uwarunkowania" rosyjskie doprowadziły rewolucję socjaldemokratyczną do reżimu, który oczywiście z socjaldemokracją już kompletnie się rozjechał.

    Rewolucja i sam bolszewizm miały korzenie oświeceniowe i te korzenie bynajmniej zbrodni nie zakładały. To tacy panowie jak Lenin, Trocki czy Dżugaszfili zrobili z tego "komunizm" ruskiego kontekstu kulturowo-politycznego.

    I ten "komunizm" jest martwy. W Rosji też (choć ruski "kontekst" żyje i w realnym, oligarchicznym dzikim kapitalizmie, jak dzisiaj możemy obserwować).

    Faszyzm, którego korzenie tkwiły w antyoświeceniu, nawet w korzeniach miał zbrodnię i zniewolenie.

    Są to w sumie oczywiste oczywistości, ale nie w Polsce.

    Kłaniam się nisko.


    --
    Religia jest dla ludzi bez rozumu.
    /Józef Piłsudski/
  • supernowa 10.07.19, 13:58
    Nie mamy tu żadnego galimatiasu.
    Pani pisze o komunizmie i krytycznie odnosi się do zestawiania go z nazizmem. Nie próbuj zatem mydlić oczu jego socjaldemokratycznymi i oświeceniowymi korzeniami, bo to jest inny temat, mimo, że Keff odwołuje się do nich.
    Postawionym problemem jest, czy komunizm w sferze ideologicznej zakładał terror, czy nie. Komunizm, a nie jego socjaldemokratyczne zachodnie podłoże.
    Na marginesie, mam nieodparte wrażenie, że tekst Keff podąża za tekstem Czarnej księgi komunizmu i z nim właśnie nie wprost prowadzi polemikę. To w nim głębokiej analizie poddano nazizm i komunizm. W nim przeanalizowano wystąpienia komunizmu w różnych krajach. W nim wreszcie, próbowano dokonywać oceny porównań (zasadnych bądź nie) obu totalitaryzmów.

    Na marginesie, również nieodparcie, nasuwa mi się analogiczne pytanie do zgoła innych, ale także destrukcyjnych społecznie zjawisk.
    Czy u progu transformacji ustrojowej i gospodarczej w Polsce, ktoś zakładał, że pójdzie ona w kierunku turbokapitalizmu?
    Czy ktoś przewidział, że wolnorynkowe zachodnie idee ulegną aż takiej degeneracji?
    Także możemy wygładzić pierwotny wizerunek polskiego kapitalizmu na potrzeby usprawiedliwiania utraty kontroli nad dzisiejszym turbokapitalizmem.

    Wracając.
    Nie wiem, jak można nawet pomyśleć rewolucję bolszewicką bez założenia o rozlewie krwi na wielką skalę, ale
    to jest w zasadzie najmniejszy problem jaki można z tego tekstu wyabstrahować. Poważniejszym problemem jest doszukiwanie się w totalitarnym systemie dobrych stron, poprzez zestawianie go z totalitaryzmem jeszcze gorszym, jeśli w ogóle można tu jakąś gradację wprowadzić.
    Zarzut o negowanie współczesnej lewicy oparte o pamięć historyczną to z kolei jakiś ponury żart.








  • diabollo 11.07.19, 08:30
    Czcigodna Supernowa napisała:
    "Poważniejszym problemem jest doszukiwanie się w totalitarnym systemie dobrych stron..."

    Czcigodna Supernowa, 
    Problem polega na tym, że koniecznie musimy rozumieć te "dobre strony", jakie przynosiły totalitaryzmy, albowiem te totalitaryzmy, wbrew bajkom w jakie usilnie staramy się wierzyć, były instalowane przy znaczącym poparciu społecznym. 

    Niemcy w słynnych referendach oddających całą władzę Hitlerowi chyba jednak nie głosowali za wymordowaniem europejskich Żydów, ale przeciw kryzysowi, bezrobociu, dzikiemu kapitalizmowi. 

    Tak samo u Sowietów. Czy nawet w PRL. Po II wojnie, wbrew dzisiejszym kłamstwom historycznym, nowa władza miała duże poparcie społeczne. Nawet dyktatura czy monarcha, żeby utrzymać tłustą dupę na tronie musi mieć jakieś poparcie społeczne. W PRL ludzie popierali nową władzę nie dla stalinowskich zbrodni, ale reforma rolna, socjalizm, awans społeczny, możliwość edukacji, itd. Ludzie pamiętali przedwojenną biedę, zacofanie i niesprawiedliwość. I NIKT, łącznie z największymi oponentami komunistów, nie chciał powrotu II RP. 

    Dlatego to bardzo istotne, żeby rozumieć, jakie "potrzeby" polityczne zaspokajały totalitaryzmy. Żeby demokracja mogła przetrwać musi te egzystencjalne potrzeby zaspokajać. Przez całe dekady doskonale rozumiano to na Zachodzie Europy, i jeszcze był straszak w postaci ZSRR. 
    Jednak ZSRR upadł, kapitalizm zdziczał, więc wróciły zapotrzebowania na totalitaryzm. 

    Kłaniam się nisko. 

    --
    Religia jest dla ludzi bez rozumu.
    /Józef Piłsudski/
  • oby.watel 11.07.19, 08:58
    Każda totalitarna władza wspiera się na dwóch filarach — uzależnieniu i strachu. Dlatego w pierwszym rzędzie musi przejąć kontrolę nad gospodarkę po to, by móc stanowiskami nagradzać swoich z jednej strony i karać niepokornych z drugiej, by wywalony z roboty nigdzie nie mógł znaleźć pracy. Ważną role odgrywa uzależnienie — płace muszą być niskie, a system świadczeń zasiłków rozbudowany, żeby niepokorny pracownik dotkliwie odczuł stratę. Strach z kolei trzyma w ryzach zarówno lud, jak i funkcjonariuszy, którzy boją się rozliczeń. Taki system najlepiej sprawdza się tam, gdzie jest dużo biedoty i ciemnoty.

    --
    Śpieszmy się czytać posty, tak szybko znikają wraz z autorami. Trybunał Konstytucyjny padł, nietykalność funkcjonariusza Frasyniuk narusza...
  • supernowa 11.07.19, 09:06
    Jeśli mowa o totalitaryzmie, to raczej chodzi o zwyrodnieniową fazę jakiegoś geo-polityczno-gospodarczego układu, który mógł mieć pozytywne założenia. Jednakowoż „pozytywne strony totalitaryzmu” to oksymoron w czystej postaci. To po pierwsze.

    Po drugie ważny jest kontekst, w jakim dokonuje się oceny.

    W przypadku totalitaryzmów, które znajdują kontynuację w najróżniejszych neo- czy post- , istnieją jeszcze dwie newralgiczne kwestie: rozliczenie odpowiedzialności historycznej oraz wytłumaczenie sobie i innym ewentualnych preferencji i wyborów nawiązujących do, w czasie bieżącym.
    Obawiam się, że w cytowanym artykule pani Keff zagalopowała się w tłumaczeniu bieżących preferencji kosztem faktów bądź ustaleń historycznych.
    Generalnie, chodzi mi o niepopadanie w relatywizm historyczny.
  • grzespelc 11.07.19, 09:31
    Droga Supernowo,

    Naprawdę warto, żebyś zrozumiała, że gdyby taki czy inaki totalitaryzm nie miał chociaż początkowo w ogóle jakichkolwiek dobrych stron, toby się nie utrzymał. Wystarczy przecież patrzeć na obecną Polskę. Prześladuje się ludzi i kogo to obchodzi, skoro inni mają lepiej?
  • supernowa 11.07.19, 10:30
    Drogi Grzesiu,
    Zadajmy sobie w takim razie pytanie, w jakim stadium totalitaryzmu jesteśmy obecnie?
    I czy, zamordyzm nie jest organicznie wpisany w jego realizację?
    Czy cały plan nie zmierza do uwalenia konstytucji i szczątków praworządności?
    Czy 500+ (i cała reszta) to nie jest przypadkiem "dobra strona totalitaryzmu"?
  • grzespelc 16.07.19, 00:25
    No i widzę, że znasz odpowiedzi na te pytania smile
  • oby.watel 10.07.19, 16:40
    To nie ideologie prowadzą do nieszczęść. To kurczowe trzymanie się dogmatów bez względu na okoliczności. Brak elastyczności. Lenin widząc co się dzieje poluzował i wprowadził NEP (Новая экономическая политика). Stalin trzymając się bolszewickiej doktryny gospodarczej przykręcił śrubę, czego skutkiem był głód na Ukrainie i miliony ofiar.

    60 lat trzeba było, żeby zorientować się, że to nie działa. Po to, by dziś wracać do tych samych rozwiązań, z tą różnicą, że próbuje się je osadzić w realiach wolnego rynku. W Rosji i na Ukrainie to system oligarchiczny, u nas spółki skarbu państwa.

    --
    Śpieszmy się czytać posty, tak szybko znikają wraz z autorami. Trybunał Konstytucyjny padł, nietykalność funkcjonariusza Frasyniuk narusza...
  • diabollo 21.07.19, 09:10
    Polska kato-yntelygencja z tym swoim dziwacznym, odruchowym antykomunizmem to taki one trick pony.

    Kłaniam się nisko.

    --
    Religia jest dla ludzi bez rozumu.
    /Józef Piłsudski/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka