Dodaj do ulubionych

Guy N. Kaczyński

29.07.19, 13:11
ekskursje.pl/2019/07/guy-n-kaczynski/

--
Religia jest dla ludzi bez rozumu.
/Józef Piłsudski/
Edytor zaawansowany
  • supernowa 29.07.19, 13:29
    Między uchodźcami a LGBT była jeszcze ideologia gender. Mój boże, kto dziś pamięta o gender?
    No i autorem "teorii układu" był wspomniany już tu dzisiaj przeze mnie quasi profesor Zybertowicz, a nie Napoleon z Żoliborza od morza do morza. Niemniej Napoleon zrobił z niej użytek cymes pikes.
    Jeśli chodzi o nietuzinkową umysłowość Zybertowicza, chociaż nie na temat, warto też wspomnieć o jego MaBeNie, pod której wrażeniem nieustająco pozostaję.
  • gaika 29.07.19, 23:37
    Wyjść ze zdumienia nie mogę, że Orliński sobie pozwolił na chwilę prawdy, a Ty, Diabollo, że podlinkowałeś tę notkę o matołectwie wyborców PiS-dzielni.

    Wprawdzie, dla równowagi, pogorszyło się nieco Galopujacemu Majorowi, ale grunt, że jakiś ruch w lewackiej przyrodzie występuje.
  • diabollo 30.07.19, 07:52
    No, dobrze, lewactwo odkryło składową "wartości".
    Ale czy yntelygencja lybelalna odkryła "wartości"?

    Kierownictwo PO boi się, że ich yntelygencki elektorat wyznaje podobne "wartości" co elektorat PISSu (co może w cale nie jest takie głupie, nigdy nie podejrzewałem kierownictwa PO o głupotę, o głupotę oskarżam polską yntelygencję), więc "wartościowo" postanowiło się od PISSu nie odróżniać i nie przesadzać z obroną tych pedałów.
    Pieniądze, które PISS wam dał utrzymamy, żadnych "eksperymentów ideologicznych zachodnich" nie wprowadzimy.
    "Kompromis aborcyjny" obronimy.
    Czyli będzie jak jest.

    Przy takim podejściu (nie twierdzę, że błędnym, wszak PO chyba ma badania o tym co myśli ich własny, yntelygencki elektorat), nie ma się co dziwić, że PO staje się "soft" podróbką PISSu, no i w tej sytuacji oryginał zawsze będzie bardziej sexi od podróbki.

    Na tej samej zasadzie PSL skierowała się w stronę śmietnika historii.

    Rzeczywiście, PISS jasno i odważnie odwołał się do "wartości" katolicko-faszystowskich.

    Lybelalna strona nie potrafi się jasno i odważnie odwołać do wartości liberalno-oświeceniowych.

    Taką mamy lybelalną yntelygencję, że mogłaby tych "odważnych" wartości w wyborach nie poprzeć.

    No, i jest Nowa Zjednoczona Lewica. Sęk w tym, że "lewactwa" yntelygencja nie lubi z tych samych przyczyn, a jeszcze dochodzą kolejne: Stalin i Korea Północna.

    Dlatego PISS wygra kolejną kadencję.
    Bardzo chciałbym się mylić.

    Kłaniam się nisko.


    --
    Religia jest dla ludzi bez rozumu.
    /Józef Piłsudski/
  • supernowa 30.07.19, 08:15
    Emigrant wie lepiej, co lubi, a czego nie lubi ynteligencja polska, zwłaszcza katolicka. Emigrant zazwyczaj jest obywatelem gorszej kategorii w kraju swojej emigracji i często tę swoją gorszość odreagowywuje napierdalając na kraj pochodzenia. Zazwyczaj z pozycji nawiedzonego mędrca. Diabollo nie jest pierwszym i nie ostatnim przykładem takiego właśnie emigracyjnego resentymentu. Mam wrażenie, że przeczytawszy dwie książki (Piketty i Woś) doznał iluminacji i prawie w stylu dwojga pozostałych nawiedzonych wciska nam tu swoje treści zwrotne.

    Oczywiście mogę przewidzieć odpowiedź o debilizmie polskiej ynteligencji, która nie pozwala na zmianę stanu rzeczy. Tylko, że jako przedstawicielka ynteligencji mam w dupie, co myśli emigrant, bo to ja na co dzień siedzę w tym szambie. Jestem za odebraniem prawa wyborczego emigrantom.
  • oby.watel 30.07.19, 09:27
    diabollo napisał:

    > No, dobrze, lewactwo odkryło składową "wartości".
    > Ale czy yntelygencja lybelalna odkryła "wartości"?
    >
    > Kierownictwo PO boi się, że ich yntelygencki elektorat wyznaje podobne "wartośc
    > i" co elektorat PISSu (co może w cale nie jest takie głupie, nigdy nie podejrze
    > wałem kierownictwa PO o głupotę, o głupotę oskarżam polską yntelygencję), więc
    > "wartościowo" postanowiło się od PISSu nie odróżniać i nie przesadzać z obroną
    > tych pedałów.
    > Pieniądze, które PISS wam dał utrzymamy, żadnych "eksperymentów ideologicznych
    > zachodnich" nie wprowadzimy.
    > "Kompromis aborcyjny" obronimy.
    > Czyli będzie jak jest.

    No i nareszcie wszystko wyklarowało się. Prawdziwa inteligencja polega z jednej strony na schlebianiu głupcom i zaspokajaniu ich oczekiwań, a z drugiej na schlebianiu inteligentnym i zaspokajaniu ich oczekiwań. Innymi słowy inteligent to ktoś, kto biel oddaje za pomocą czarnej farby. Jakby PO była równie nieodpowiedzialna jak PiS, rujnowała kraj, to by wygrała, powiada inteligent zaliczając się tym samym w poczet elektoratu pisowskiego.

    > Przy takim podejściu (nie twierdzę, że błędnym, wszak PO chyba ma badania o tym
    > co myśli ich własny, yntelygencki elektorat), nie ma się co dziwić, że PO staj
    > e się "soft" podróbką PISSu, no i w tej sytuacji oryginał zawsze będzie bardzie
    > j sexi od podróbki.

    Od samego początku postulujesz, że PO powinna jak najbardziej upodobnić się do PiS-u. I PO właśnie to robi. PiS rozdaje w sumie 50 miliardów, PO niczego nie zmieni tylko dorzuci swoje, żeby zamknąć się w okrągłej stówie.

    > Na tej samej zasadzie PSL skierowała się w stronę śmietnika historii.

    PSL skierowała się w stronę koryta mrugając okiem w kierunku PiS-u. Kosiniak z Kamyszem podjął słuszną decyzję. Trzeba wreszcie oddzielić grubą kreską współpracę z PZPR, a potem SLD. Koryto ergo sum!

    > Rzeczywiście, PISS jasno i odważnie odwołał się do "wartości" katolicko-faszyst
    > owskich.
    >
    > Lybelalna strona nie potrafi się jasno i odważnie odwołać do wartości liberalno
    > -oświeceniowych.

    Ten wywód pozwala zrozumieć dlaczego same wklejki, bez komentarza. Lepiej się nie wychylać, bo jak się w jednym wywodzie zaprzecza samemu sobie, to ktoś może pomyśleć, że ani inteligencja, ani ynteligencja jeno ignorancja.

    > Taką mamy lybelalną yntelygencję, że mogłaby tych "odważnych" wartości w wybora
    > ch nie poprzeć.

    Otóż nie. Mamy inteligencję która realizuje dokładnie to, czego od niej oczekujesz minus sprawy światopoglądowe. A to właśnie ynteligencji się nie podoba. Dlatego nie głosuje. W przeciwieństwie do inteligencji, która głosuje na PiS.

    > No, i jest Nowa Zjednoczona Lewica. Sęk w tym, że "lewactwa" yntelygencja nie l
    > ubi z tych samych przyczyn, a jeszcze dochodzą kolejne: Stalin i Korea Północna
    > .

    Lewacka ynteligencja nie lubi starych towarzyszy mentalnie tkwiących w PRL-u i młodych tkwiących mentalnie w bolszewizmie. Przypomnij sobie Olejniczaka, który prowadził partię w kierunku nowoczesnej, europejskiej lewicy, powoli odzyskując poparcie utracone po rządach Millera. Pogoniły go właśnie Millery, Senyszyny, Napieralskie, Dyduchy, partyjny beton najgorszego sortu. Zwieńczeniem była p. Ogórek kandydująca na prezydenta. Beton nie protestował. Ba! przekonywał, że to dobra kandydatura. Twoja pogarda dla ynteigencji bierze się stąd, że ynteligencja nie jest ciemnym ludem i nie daje sobie wciskać kitu.

    > Dlatego PISS wygra kolejną kadencję.
    > Bardzo chciałbym się mylić.

    Choćbyś nie wiadomo jak chciał się mylić, to PiS wygra wybory, bo PO pod wodzą tchórzliwego niedorajdy robi wszystko, żeby PiS wygrało. Bo tylko ktoś niebywale inteligentny może uważać, że prawdziwy wybór nie polega na wybieraniu różnych, konkurencyjnych programów, lecz tych samych. Na pozostawieniu wszystkiego po staremu. "Program" PiS-u od "programu" PO można odróżnić tylko po logo partii.

    Na szczęście jest już klimat! Pierwszy samodzielny kroczek raczkującego Schetyny. Dobre i to. Tyle, że za mało, za późno i kompletnie niewiarygodne.

    --
    Śpieszmy się czytać posty, tak szybko znikają wraz z autorami. Trybunał Konstytucyjny padł, nietykalność funkcjonariusza Frasyniuk narusza...
  • walmart.ca 30.07.19, 14:15
    supernowa napisała:

    > Emigrant wie lepiej, co lubi, a czego nie lubi ynteligencja polska, zwłaszcza k
    > atolicka. Emigrant zazwyczaj jest obywatelem gorszej kategorii w kraju swojej e
    > migracji i często tę swoją gorszość odreagowywuje napierdalając na kraj pochodz
    > enia. Zazwyczaj z pozycji nawiedzonego mędrca. Diabollo nie jest pierwszym i ni
    > e ostatnim przykładem takiego właśnie emigracyjnego resentymentu. Mam wrażenie,
    > że przeczytawszy dwie książki (Piketty i Woś) doznał iluminacji i prawie w sty
    > lu dwojga pozostałych nawiedzonych wciska nam tu swoje treści zwrotne.

    Moje 1-sze łoł to takie, że Twoja ‘sylwetka’ emigranta jest jakby taka trochę anachroniczna, a w dodatku okołoWrocławianin. pracujący i mieszkający za zachodnią i to Shengelską nie jest praktycznie żadnym emigrantem... w dodatkowym dodatku trottujący służbowo glob inżynier to już na pewno ani nie Latarnik ani Szczuropolak.

    Moje 2-gie łoł to takie, że tak bardzo emocjonalnie reagujesz na diabollowe karykatury, bo to karykatury ino, świadczące o Wielkim Patriotyzmie (przecież są i amerykancka ynteligencja i ruska, i francuska) i jeszcze większym antyklerykalizmie, z czym raczej nie masz problemu...


    > Oczywiście mogę przewidzieć odpowiedź o debilizmie polskiej ynteligencji, która
    > nie pozwala na zmianę stanu rzeczy. Tylko, że jako przedstawicielka ynteligenc
    > ji mam w dupie, co myśli emigrant, bo to ja na co dzień siedzę w tym szambie. J
    > estem za odebraniem prawa wyborczego emigrantom.

    łoł, łoł i kto tu o resentymentach... i bollocks to you too...?
  • supernowa 31.07.19, 08:23
    walmart.ca napisał:


    > Moje 1-sze łoł to takie, że Twoja ‘sylwetka’ emigranta jest jakby taka trochę a
    > nachroniczna, a w dodatku okołoWrocławianin. pracujący i mieszkający za zachodn
    > ią i to Shengelską nie jest praktycznie żadnym emigrantem... w dodatkowym dodat
    > ku trottujący służbowo glob inżynier to już na pewno ani nie Latarnik ani Szczu
    > ropolak.

    Nie wiem, czy to nie jeszcze gorzej, przynajmniej z psychologicznego punktu widzenia. Ani tu ani tam. Tak, wiem, kosmopolityzm i te sprawy. Czytając jednakowoż Diabolla, dostrzegam charakterystyczną dla emigranta fazę zachwytu nad krajem emigracji. Kindergeld wyszedł mi już bokiem. Jednocześnie wakacje spędzane nad Bałtykiem dowodzą albo oszczędności, albo nostalgii za krajem ojczystym i ku temu skłaniałabym się, znając bardzo pobieżnie Diabolla. Nie zazdroszczę sytuacji, prawdę powiedziawszy. Jeśli różnice kulturowe i egzystencjalne między krajami są duże, to akulturacja może być bardzo bolesna i dostarczać frustracji, której upustu na tym forum nieustająco doświadczamy.


    > Moje 2-gie łoł to takie, że tak bardzo emocjonalnie reagujesz na diabollowe kar
    > ykatury, bo to karykatury ino, świadczące o Wielkim Patriotyzmie (przecież są i
    > amerykancka ynteligencja i ruska, i francuska) i jeszcze większym antykleryka
    > lizmie, z czym raczej nie masz problemu...
    >

    Sęk w tym, że to nie są karykatury, niestety.

    > > Oczywiście mogę przewidzieć odpowiedź o debilizmie polskiej ynteligencji,
    > która
    > > nie pozwala na zmianę stanu rzeczy. Tylko, że jako przedstawicielka ynte
    > ligenc
    > > ji mam w dupie, co myśli emigrant, bo to ja na co dzień siedzę w tym szam
    > bie. J
    > > estem za odebraniem prawa wyborczego emigrantom.
    >
    > łoł, łoł i kto tu o resentymentach... i bollocks to you too...?

    Nie przypisuj mi resentymentu, bo na razie siedzę na pozycji obronnej wobec ataków zamroczonego wściekłością Diabolla, któremu usiłuję uzmysłowić, że ma obraz nieco zaburzony, bo, jak napisał Mrożek w Dzienniku powrotu, po powrocie z emigracji:
    „nieobecność, długa czy krótka,
    jest zawsze nieodwołalna, nie da jej się później nadrobić studiami czasu minionego.
    Tylko uczestniczenie w rzeczywistości dzień po dniu pozwala do niej
    przynależeć."

  • walmart.ca 01.08.19, 02:17
    Myślę, że najpierw przeproszę diabolla, że go wystawiłem na te nasze głośne szepty za jego plecami i Twoją ‘bezlitosną’ psychoanalizę, choć wiem, że byłby w stanie ‘bronić się’ sam, gdyby chciał;
    ale ponieważ sugerujesz odebranie prawa głosowania emigrantom, to sie poczulem na liście
    w grupie docelowej i się wciąłem.

    Myślę, że twoja diagnoza nie jest trafna i to „ani tu, ani tam” nie jest dokładnym opisem sytuacji diabollo. Równie dobrze może być ‘i tu i tam’, choć zwykle to jest trochę bardziej skomplikowane. Osobiście, mi pasuje to 'ani tu ani tam', chociaż tu (na emigracji) jest mi lepiej, niz tam (w ojczyznie), a z kolei Ty, jak sama przyznajesz, walczysz mieszkając w szambie... A walczysz z diabollową werbalną ofensywą przeciw ‘lybelalnej yntelygencji, która’... itd... I to Cię tak rusza? Dlaczego? Bo on to mówi z zewnątrz? Podobnie mówiło i mówi, i pisze wielu ze środka.

    I tu chyba nie chodzi o nadrabianie nieobecności, ale wolę, żeby diabollo sam od siebie...
  • diabollo 01.08.19, 07:36
    Czcigonemu Walmartowi bardzo pięknie dziękuję, za poparcie i obronę. Naprawdę rzadka i wzruszająca postawa.
    Jeszcze raz przepiękne dzięki i serdecznie pozdrowienia.

    Co do meritum tego osobistego i pobocznego wątku, pozwolicie, że ze zrozumiałych względów wypowiadać się w ogóle nie zamierzam.

    Kłaniam się nisko.

    --
    Religia jest dla ludzi bez rozumu.
    /Józef Piłsudski/
  • supernowa 01.08.19, 08:57
    Świetnie. Panowie podali sobie łapki i poczuli się lepiej we własnym sosie. Wyjątki oczywiście potwierdzają regułę, zwłaszcza, że statystyki mówią coś innego. Emigrant ze Wschodu zawsze będzie miał problem ze statusem w państwach zachodnich.
    Poza tym, kwestia prawa wyborczego emigrantów w kontekście zbliżających się wyborów, nie jest chyba sprawą osobistą.
  • walmart.ca 01.08.19, 21:45
    supernowa napisała:

    > Świetnie. Panowie podali sobie łapki i poczuli się lepiej we własnym sosie. Wyj
    > ątki oczywiście potwierdzają regułę, zwłaszcza, że statystyki mówią coś innego.
    > Emigrant ze Wschodu zawsze będzie miał problem ze statusem w państwach zachodn
    > ich.

    Mogłabyś obszerniej o tych statystykach na temat problemów ze statusem emigrantów ze Wschodu... bo chociaż może się to wydawać oczywiste, niekoniecznie takie jest.
    A jak wygląda ratio wracających do wyjeżdżających? Nawet z problemem ze statusem?...

    > Poza tym, kwestia prawa wyborczego emigrantów w kontekście zbliżających się wyb
    > orów, nie jest chyba sprawą osobistą.

    Mogę obiecać, że się wstrzymam od głosu (jeśli jeszcze będę miał do niego prawo), co byś się lepiej poczuła. (Ach, czego ja nie zrobię dla dobra ojczyzny mojej świętej...)
  • supernowa 02.08.19, 07:39
    walmart.ca napisał:

    > supernowa napisała:
    >
    > > Świetnie. Panowie podali sobie łapki i poczuli się lepiej we własnym sosi
    > e. Wyj
    > > ątki oczywiście potwierdzają regułę, zwłaszcza, że statystyki mówią coś i
    > nnego.
    > > Emigrant ze Wschodu zawsze będzie miał problem ze statusem w państwach z
    > achodn
    > > ich.
    >
    > Mogłabyś obszerniej o tych statystykach na temat problemów ze statusem emigrant
    > ów ze Wschodu... bo chociaż może się to wydawać oczywiste, niekoniecznie takie
    > jest.

    Proszę bardzo:

    opluci o jeden raz za dużo


    > A jak wygląda ratio wracających do wyjeżdżających? Nawet z problemem ze statuse
    > m?...

    Powrót z emigracji wiąże się z powtórnym wzmocnionym szokiem kulturowym. Po pierwsze, było nie było porażka (przynajmniej w oczach ziomków), po drugie powtórne zderzenie z ojczyźnianą rzeczywistością, niewykluczone, że jeszcze gorszą. To zawsze będzie działało hamująco na decyzje o powrocie.


    > > Poza tym, kwestia prawa wyborczego emigrantów w kontekście zbliżających s
    > ię wyb
    > > orów, nie jest chyba sprawą osobistą.
    >
    > Mogę obiecać, że się wstrzymam od głosu (jeśli jeszcze będę miał do niego prawo
    > ), co byś się lepiej poczuła. (Ach, czego ja nie zrobię dla dobra ojczyzny moj
    > ej świętej...)

    To byłaby sytuacja idealna. Emigrant rozważa w swoim sumieniu, czy powinien głosować i dochodzi do wniosku, że jednak nie powinien big_grin

    Tak naprawdę, cały ten problem ani mnie ziębi ani grzeje. To tylko kamyk do ogródka z kwiatkami: kto ponosi odpowiedzialność za sytuację w Polsce.
  • oby.watel 01.08.19, 10:27
    diabollo napisał:

    > Czcigonemu Walmartowi bardzo pięknie dziękuję, za poparcie i obronę. Naprawdę r
    > zadka i wzruszająca postawa.

    Nareszcie rozumiem dlaczego poparcie i obronę tak trudno dostrzec, zrozumieć i docenić. Po prostu zawsze należy informować o fakcie jej podjęcia.

    Tutaj facet dowodzi, że jeśli ktoś opuścił własne gospodarstwo, to nadal powinien mieć wpływ na jego działalność i wybory dokonywane przez domowników. Ne ma znaczenia, że za nic nie ponosi odpowiedzialności i decyzje, które podejmie mogą okazać się katastrofalne, bo liczy się tylko spełnienie marzenia każdego niewolnika — decydowanie bez żadnej odpowiedzialności. Przecież nawet jak jego wybrańcy doprowadzą, jak to właśnie ma miejsce, do katastrofy, to jemu włos z głowy nie spadnie.

    Doskonale ten wywód skomentowała Magdalena:

    Prawo głosowania w wyborach politycznych w państwie, których celem jest wszak wyłonienie władzy rządzącej państwem, której to władzy wyłączną prerogatywą jest m.in. stanowienie prawa, w tym prawa karania, oraz nakładanie podatków i ustalanie tysięcznych reguł życia społecznego - powinno być immanentnie powiązane z rezydencją podatkową w danym państwie, to jest czy dana osoba jest w danym państwie podatnikiem, czy płaci podatki od swojej aktywności zawodowej, gospodarczej. Żądanie przez Polonię prawa wybierania władzy rządzącej Polską, w której rzeczona Polonia nie mieszka i nie ponosi skutków rządzenia przez wybraną władzę, jest tak samo nieuprawnione, jak żądanie osoby nie będącej członkiem organizacji prawa wyboru władz tej organizacji. Pora to głośno powiedzieć. Więź emocjonalna Polonii ze Starym Krajem to rzecz odrębna i nie należy jej mieszać z prawami politycznymi. Więź może być pielęgnowana na tysiąc sposobów. Prawa polityczne Polonii to archaizm; dziś w każdej chwili można powrócić na stałe do Starego Kraju i tu cieszyć się wynikiem wyborów lub spijać pianę z nawarzonego w wyborach piwa. Dotyczy to naturalnie nie tylko Polonii amerykańskiej, lecz także każdej innej. Obszerne dane statystyczne z artykułu potwierdzają jedynie, że znacząca część Polonii ma na tyle zdrowego rozsądku, by nie uczestniczyć w wyborach, które nie dotyczą jej życia.

    --
    Śpieszmy się czytać posty, tak szybko znikają wraz z autorami. Trybunał Konstytucyjny padł, nietykalność funkcjonariusza Frasyniuk narusza...
  • walmart.ca 01.08.19, 21:23
    oby.watel napisał:

    > Nareszcie rozumiem dlaczego poparcie i obronę tak trudno dostrzec, zrozumieć i
    > docenić. Po prostu zawsze należy informować o fakcie jej podjęcia.

    Jako że z tobą różnie bywa, myślę że do-precyzujących informacji nigdy dość...

    > Tutaj facet dowodzi, że jeśli
    > ktoś opuścił własne gospodarstwo, to nadal powinien mieć wpływ...

    blah, blah, blah...

    > ...marzenia każdego niewolnika — decydowanie bez żadne
    > j odpowiedzialności. Przecież nawet jak jego wybrańcy doprowadzą, jak to właśni
    > e ma miejsce, do katastrofy, to jemu włos z głowy nie spadnie.


    Mówiąc krócej: rządy PISu w Polsce to wynik głosowania nieodpowiedzialnej za nic polonii, a włosy lecą z głów rzetelnych i odpowiedzialnych gospodarzy, dzielnie harujących na gospodarstwie, czy tak? Tak? Ty albo jesteś bardzo głupi, albo wredny manipulant. Ze statystyk przytoczonych e zalinkowany przez ciebie artykule wynika:
    w wyborach parlamentarnych w 2015, PIS u polonii zdobył 33,61% poparcia, czyli mniej niż w Polsce - 37,58%; zaś w ostatnich wyborach do Parlamentu Europejskiego, wśród Polonii Koalicja Europejska wygrała z PiS 36,70%: 29,15%, a Wiosna uzyskała 14,74% i była na trzecim miejscu.



    > Doskonale ten wywód skomentowała Magdalena:

    Prawda to taka dziwna zwiewna bestia, różnorako różnorakim się prezentująca, bo
    najczęściej chcemy prawdy i nawet o nią walczymy, gdy służy naszemu interesowi, ale już raczej walczymy z nią, gdy zagraża naszemu komfortowi, a komentarz Magdaleny jest raptem jednym z wielu... i kilku równie doskonałych
  • oby.watel 01.08.19, 22:29
    walmart.ca napisał:

    > Jako że z tobą różnie bywa, myślę że do-precyzujących informacji nigdy dość...

    Jeśli chcesz pogadać o mnie, to załóż osobny wątek.

    > blah, blah, blah...

    Starość nie radość. Nie mogę sobie przypomnieć kogo poznać po śmiechu jego...

    > Mówiąc krócej: rządy PISu w Polsce to wynik głosowania nieodpowiedzialnej za ni
    > c polonii, a włosy lecą z głów rzetelnych i odpowiedzialnych gospodarzy, dziel
    > nie harujących na gospodarstwie, czy tak? Tak?

    Oczywiście, że nie. W wątku nie chodzi o winę ani o to kto jak głosuje, ale nie ma sensu tłumaczyć tego komuś, kto fiksuje się na osobie a nie na temacie.

    > Ty albo jesteś bardzo głupi, albo wredny manipulant. Ze statystyk przytoczonyche
    > zalinkowany przez ciebie artykule wynika:
    > w wyborach parlamentarnych w 2015, PIS u polonii zdobył 33,61% poparcia, czyli
    > mniej niż w Polsce - 37,58%; zaś w ostatnich wyborach do Parlamentu Europejskie
    > go, wśród Polonii Koalicja Europejska wygrała z PiS 36,70%: 29,15%, a Wiosna uz
    > yskała 14,74% i była na trzecim miejscu.

    b.k.

    > Prawda to taka dziwna zwiewna bestia, różnorako różnorakim się prezentująca, bo
    > najczęściej chcemy prawdy i nawet o nią walczymy, gdy służy naszemu interesowi,
    > ale już raczej walczymy z nią, gdy zagraża naszemu komfortowi, a komentarz Mag
    > daleny jest raptem jednym z wielu... i kilku równie doskonałych

    Prawda. Zacytowałem komentarz, bo się z nim zgadzam, czemu dałem wyraz. Czego dowiodłeś? Że potrafisz pięknie mówić o mnie, przytaczać statystyki, ale nie jesteś w stanie wykrztusić nic na omawiany temat? Uważasz, że mieszkając tam powinieneś mieć prawo decydować kto rządzi tu mimo, że Twój wybór nie ma wpływu na Twoje życie, ale ma na moje? W porządku. Wytłumacz to, uzasadnij, przekonaj mnie, Supernową i innych, że to ma sens.

    --
    Śpieszmy się czytać posty, tak szybko znikają wraz z autorami. Trybunał Konstytucyjny padł, nietykalność funkcjonariusza Frasyniuk narusza...
  • gaika 01.08.19, 22:31
    walmart.ca napisał:

    > Myślę, że najpierw przeproszę diabolla, że go wystawiłem na te nasze głośne sze
    > pty za jego plecami i Twoją ‘bezlitosną’ psychoanalizę, choć wiem, że byłby w s
    > tanie ‘bronić się’ sam, gdyby chciał;
    > ale ponieważ sugerujesz odebranie prawa głosowania emigrantom, to sie poczulem
    > na liście
    > w grupie docelowej i się wciąłem.
    >
    > Myślę, że twoja diagnoza nie jest trafna i to „ani tu, ani tam” nie jest dokład
    > nym opisem sytuacji diabollo. Równie dobrze może być ‘i tu i tam’, choć zwykle
    > to jest trochę bardziej skomplikowane. Osobiście, mi pasuje to 'ani tu ani tam
    > ', chociaż tu (na emigracji) jest mi lepiej, niz tam (w ojczyznie), a z kolei T
    > y, jak sama przyznajesz, walczysz mieszkając w szambie... A walczysz z diabollo
    > wą werbalną ofensywą przeciw ‘lybelalnej yntelygencji, która’... itd... I to Ci
    > ę tak rusza? Dlaczego? Bo on to mówi z zewnątrz? Podobnie mówiło i mówi, i pisz
    > e wielu ze środka.
    >
    > I tu chyba nie chodzi o nadrabianie nieobecności, ale wolę, żeby diabollo sam o
    > d siebie...

    Nie bardzo rozumiem ten odzew, bo pytanie Supernowej jest na rzeczy: czy ludzie z 'poza' powinni mieć wpływ na sytuację ludzi 'z’?

    Uważam, że nie ma innego rozwiązania, tylko umożliwienie glosowania wszystkim, którzy mają obywatelstwo, w innym razie próba doboru kryteriów skończyłaby się żałosnym fiaskiem. Jednakowoż, wątpliwości nie są od czapy i nie ma to nic wspólnego z prywatną sytuacją Diabollo, czy czyjąkolwiek.

    Czytam raczej frustrację (którą nierzadko podzielam) powiązaną z wysłuchiwaniem tej samej płyty na każdą okazję (niezależnie od tego, czy gramofon stoi na zewnątrz, czy wewnątrz).

    Populo-faszyści objawili się w wielu, wielu krajach, także tych, które mają stanowić dla Polski wzór socjału /szczęśliwości. To przynajmniej jeden z powodów, dla których polskiej sytuacji nie można tłumaczyć na jedną modłę, albo oczekiwać, że z nagła masowo ludzi oświeci.

    Jednak, kiedy pojawia się próba analizy wieloczynnikowej, okazuje się, że to 'kręcenie', a wszystko jest proste, jak budowa cepa: zawiniła wyimaginowana klasa społeczna, która wraz z tlenem postkomunistycznego świata dostała w pakiecie odpowiedzialność za losy ojczyzny bez edukacji, bez wychowania, bez tradycji, bez zaangażowania, bez zaufania społecznego.

    I tak sobie możemy odbijać tę piłeczkę tam i z powrotem, ale lekcja nieodrobiona- a wręcz nigdy niezadana- nie odrobi się sama.
  • supernowa 02.08.19, 07:54
    gaika napisała:




    > Nie bardzo rozumiem ten odzew, bo pytanie Supernowej jest na rzeczy: czy ludzie
    > z 'poza' powinni mieć wpływ na sytuację ludzi 'z’?
    >
    > Uważam, że nie ma innego rozwiązania, tylko umożliwienie glosowania wszystkim,
    > którzy mają obywatelstwo, w innym razie próba doboru kryteriów skończyłaby się
    > żałosnym fiaskiem. Jednakowoż, wątpliwości nie są od czapy i nie ma to nic wspó
    > lnego z prywatną sytuacją Diabollo, czy czyjąkolwiek.

    Sądzę, że ludzie powinni głosować w kraju, w którym płacą podatki. Głosowanie to nie ma być romantyczny zryw, tylko racjonalna strategia dotycząca de facto wydawania pieniędzy.


    > Czytam raczej frustrację (którą nierzadko podzielam) powiązaną z wysłuchiwaniem
    > tej samej płyty na każdą okazję (niezależnie od tego, czy gramofon stoi na zew
    > nątrz, czy wewnątrz).
    >
    > Populo-faszyści objawili się w wielu, wielu krajach, także tych, które mają sta
    > nowić dla Polski wzór socjału /szczęśliwości. To przynajmniej jeden z powodów,
    > dla których polskiej sytuacji nie można tłumaczyć na jedną modłę, albo oczekiwa
    > ć, że z nagła masowo ludzi oświeci.
    >
    > Jednak, kiedy pojawia się próba analizy wieloczynnikowej, okazuje się, że to 'k
    > ręcenie', a wszystko jest proste, jak budowa cepa: zawiniła wyimaginowana klasa
    > społeczna, która wraz z tlenem postkomunistycznego świata dostała w pakiecie o
    > dpowiedzialność za losy ojczyzny bez edukacji, bez wychowania, bez tradycji, be
    > z zaangażowania, bez zaufania społecznego.
    >
    > I tak sobie możemy odbijać tę piłeczkę tam i z powrotem, ale lekcja nieodrobion
    > a- a wręcz nigdy niezadana- nie odrobi się sama.

    Wiesz, co mnie najbardziej rozwala w tej niekończącej się forumowej dyskusji? Zarzuty o klasizm i pogardę. Kiedy czytam kolejny raz "lybelalna yntelygencja" i tym podobne, myślę, zaraz zaraz. Pogarda i klasizm dotyczy tylko ludu bożego pracującego miast i wsi?
  • diabollo 02.08.19, 08:39
    No, rzeczywiście, ani "lybelalna", ani "yntelygencja", tylko zakute, konserwatywno-katolickie pały, które załapały kilka neoliberalnych dogmatów i to jest szcunkowo z 95% polskiej klasy średniej.
    Pamiętajmy, że nawet ta bandyterka katolicka w Białymstoku to żaden lud, tylko niższa klasa średnia przynakmniej z maturami, wychowana przez III RP.

    Inteligencji w PL jak zawsze tyle, kot napłakał.

    Niestety, tak jak wszędzie to wiodąca ideologia klasy średniej nadaje ideowy-plityczny ton całemu społeczeństwu.

    Kłaniam się nisko.

    --
    Religia jest dla ludzi bez rozumu.
    /Józef Piłsudski/
  • supernowa 02.08.19, 08:54
    Gdyby nie kilka neoliberalnych dogmatów, to emigranci mieliby wciąż bileciki w jedną stronę.
  • oby.watel 02.08.19, 09:41
    diabollo napisał:

    > No, rzeczywiście, ani "lybelalna", ani "yntelygencja", tylko zakute, konserwaty
    > wno-katolickie pały, które załapały kilka neoliberalnych dogmatów i to jest szc
    > unkowo z 95% polskiej klasy średniej.
    > Pamiętajmy, że nawet ta bandyterka katolicka w Białymstoku to żaden lud, tylko
    > niższa klasa średnia przynakmniej z maturami, wychowana przez III RP.

    Cecha charakterystyczna umysłów zniewolonych jest koncentrowanie się na winie (nigdy swojej) zamiast szukania rozwiązań. Jedni podczas wyborów pozostają w domach by niezależnie od tego kto wygra móc z dumą głosić: "Ja na tych (tu stosowny epitet) nie głosowałem. Inni pakują manatki i wyjeżdżają. I choć nie pracują na dobrobyt kraju, nie płacą w nim podatków to uzurpują sobie prawo decydowania o ich wysokości.

    --
    Śpieszmy się czytać posty, tak szybko znikają wraz z autorami. Trybunał Konstytucyjny padł, nietykalność funkcjonariusza Frasyniuk narusza...
  • gaika 03.08.19, 11:26
    diabollo napisał:

    > No, rzeczywiście, ani "lybelalna", ani "yntelygencja", tylko zakute, konserwaty
    > wno-katolickie pały, które załapały kilka neoliberalnych dogmatów i to jest szc
    > unkowo z 95% polskiej klasy średniej.
    > Pamiętajmy, że nawet ta bandyterka katolicka w Białymstoku to żaden lud, tylko
    > niższa klasa średnia przynakmniej z maturami, wychowana przez III RP.

    > Niestety, tak jak wszędzie to wiodąca ideologia klasy średniej nadaje ideowy-pl
    > ityczny ton całemu społeczeństwu.

    Drogi Diabollo, rozumiem, że ważna jest ideologiczna opowieść, ale jednak starajmy się trzymać faktów i opisu rzeczywistości.

    Wszystkie badania wskazują, że homofobia cechuje przede wszystkim osoby starsze, gorzej wykształcone, o prawicowych poglądach i religijne. Podobnie z antysemityzmem. To nie III RP wychowywała tych młodych byczków, tylko ich rodzice, nauczyciele oraz księża, którzy nie spadli z księżyca po 89 roku.

    Druga kwestia to systematyczny wzrost akceptacji dla osób homoseksualnych w ciągu ostatnich 20 lat -znów wszystkie badania to pokazują.

    A dlaczego widzimy więcej agresji i obrzydliwości połączonych z bezkarnością? O to należy zapytać kolejne rządy (w szczególności ostatni, bo poszedł był na całość, dosypując do pieca, ile wlezie) oraz parę wyrazistych 'twarzy' kościoła.

    Nieuzbrojonym okiem widać, kto nadaje ton i czyja ideologiczna opowieść dominuje.
  • gaika 03.08.19, 11:11
    supernowa napisała:


    > Sądzę, że ludzie powinni głosować w kraju, w którym płacą podatki. Głosowanie t
    > o nie ma być romantyczny zryw, tylko racjonalna strategia dotycząca de facto wy
    > dawania pieniędzy.

    Takie kryterium obowiązuje: 'wyjechani' płacący podatki mogą brać udział w wyborach lokalnych. I to ma sens, bo chodzi o szkoły, wywóz śmieci i temu podobne kwestie.

    Obawiam się jednak, że w wyborach powszechnych to nie jest już takie proste i dlatego obywatelstwo stanowi decydujące kryterium. Z kolei przyznanie obywatelstwa wiąże się znów ze spełnieniem odpowiednich kryteriów, bo druga strona także nie chciałaby, aby o jej sytuacji gospodarczo-politycznej decydowały osoby zaczepione w ich kraju bardziej lub mniej przelotnie.

    > Wiesz, co mnie najbardziej rozwala w tej niekończącej się forumowej dyskusji? Z
    > arzuty o klasizm i pogardę. Kiedy czytam kolejny raz "lybelalna yntelygencja" i
    > tym podobne, myślę, zaraz zaraz. Pogarda i klasizm dotyczy tylko ludu bożego p
    > racującego miast i wsi?

    Całkowicie łączę się w bólu.
  • oby.watel 03.08.19, 11:54
    gaika napisała:

    > Obawiam się jednak, że w wyborach powszechnych to nie jest już takie proste i d
    > latego obywatelstwo stanowi decydujące kryterium. Z kolei przyznanie obywatelst
    > wa wiąże się znów ze spełnieniem odpowiednich kryteriów, bo druga strona także
    > nie chciałaby, aby o jej sytuacji gospodarczo-politycznej decydowały osoby zacz
    > epione w ich kraju bardziej lub mniej przelotnie.

    Zaiste, w wyborach powszechnych nic nie jest proste. Nawet zagłosowanie w miejscu czasowego zameldowania nie jest proste. Trzeba dopełnić wielu formalności, wziąć zaświadczenie z miejsca zamieszkania. Powiązanie możliwości głosowania poza krajem z zaświadczeniem z Urzędu Skarbowego jest dla władzy nie do przeskoczenia. Jeśli tę władzę popiera większość emigrantów. Dokładnie z tego samego powodu nie można opodatkować wiernych na rzecz Kościoła, ani finansować partii ze składek, a nie z budżetu.

    --
    Śpieszmy się czytać posty, tak szybko znikają wraz z autorami. Trybunał Konstytucyjny padł, nietykalność funkcjonariusza Frasyniuk narusza...
  • gaika 03.08.19, 22:22
    oby.watel napisał:

    > Zaiste, w wyborach powszechnych nic nie jest proste. Nawet zagłosowanie w miejs
    > cu czasowego zameldowania nie jest proste. Trzeba dopełnić wielu formalności, w
    > ziąć zaświadczenie z miejsca zamieszkania. Powiązanie możliwości głosowania poz
    > a krajem z zaświadczeniem z Urzędu Skarbowego jest dla władzy nie do przeskocze
    > nia.

    Te akurat czynności są naprawdę łatwe: głosowanie w miejscu tymczasowego pobytu/ zameldowania czy głosowanie za granicą-wszystko do załatwienia online.

    A o obywatelstwo jest dość trudno wszędzie.


  • oby.watel 03.08.19, 23:31
    Powiedz mi dlaczego po tym, gdy wyprowadziłaś się z domu rodzice nadal powinni mieć prawo decydowania na co przeznaczysz zarobione pieniądze? A do tego sprowadza się prawo głosowania dla tych, których dokonany wybór nie dotyczy. Dodatkowe kryterium — płacenie podatków w kraju — chyba nie jest łamaniem praw człowieka i dyskryminacją?

    --
    Śpieszmy się czytać posty, tak szybko znikają wraz z autorami. Trybunał Konstytucyjny padł, nietykalność funkcjonariusza Frasyniuk narusza...
  • gaika 31.07.19, 00:12
    diabollo napisał:

    > Pieniądze, które PISS wam dał utrzymamy, żadnych "eksperymentów ideologicznych
    > zachodnich" nie wprowadzimy.
    > "Kompromis aborcyjny" obronimy.
    > Czyli będzie jak jest.

    PO nigdy inna nie była i nie powiedziała, że będzie. Za Tuska tkwiła w bolesnym szpagacie (między niedobitkami cywilizacji śmierci i wsłuchującymi się w przekaz zahibernowanych bobasków), aż krocze pękło, bo nie da się każdemu zrobić dobrze, nie robiąc dobrze nikomu. A potem, tak jak SLD, nie dopuścili do pierwszych szeregów młodszego pokolenia, więc mamy to samo, co było, choć nie to samo, czym jest PiS (kitu symetrii, mimo wszystko, wcisnąć sobie nie dam).

    > Taką mamy lybelalną yntelygencję, że mogłaby tych "odważnych" wartości w wybora
    > ch nie poprzeć.

    To nieprawda, bo po rozpadzie KO, kiedy na polu bitwy zostaje PO jako solistka (Nowacka powinna przejść do Zjednoczonej Lewicy, nie wiem, po co ona u Schetyny tkwi), poparcie spada jej do, pi razy drzwi, połowy poparcia PiS.

    > No, i jest Nowa Zjednoczona Lewica. Sęk w tym, że "lewactwa" yntelygencja nie l
    > ubi z tych samych przyczyn, a jeszcze dochodzą kolejne: Stalin i Korea Północna

    A któż to wiernie głosuje na lewicę, choć popełnia ona błąd za błędem? (Zandberg dopiero obudził się był i pokajał = refleks szachisty na rencie.) Bo przecież nie lud pracujący miast i wsi, nieprawdaż?

    > Dlatego PISS wygra kolejną kadencję.

    Wygra, ponieważ opozycja jest poszatkowana i to wprowadza dodatkowy zamęt w przegrzanych głowach wyborców, których połowa i tak nie umie trafić do urny. Wygra także dlatego, że wzięła się za 'wartości', które wyjątkowo dobrze rezonują w kraju nad Wisłą wyschłą.
  • oby.watel 31.07.19, 10:23
    gaika napisała:

    > Wygra, ponieważ opozycja jest poszatkowana i to wprowadza dodatkowy zamęt w prz
    > egrzanych głowach wyborców, których połowa i tak nie umie trafić do urny. Wygra
    > także dlatego, że wzięła się za 'wartości', które wyjątkowo dobrze rezonują w
    > kraju nad Wisłą wyschłą.

    Z bliskiej perspektywy wygląda to raczej na dogadanie się. Przemawia za tym szalona wolta PSL-u i pozbycie się przez Schetynę SLD tylko po to, żeby najbardziej obleśnych, bezideowych członków tej partyjki umieścić na listach. Opcje były dwie do wyboru: albo PiS wygrywa jak komuniści dostosowując wyniki do oczekiwań, albo opozycja populistyczna zrobi wszystko, żeby wygrało uczciwie.

    > PO nigdy inna nie była i nie powiedziała, że będzie. Za Tuska tkwiła w bolesnym
    > szpagacie (między niedobitkami cywilizacji śmierci i wsłuchującymi się w przek
    > az zahibernowanych bobasków), aż krocze pękło, bo nie da się każdemu zrobić dob
    > rze, nie robiąc dobrze nikomu. A potem, tak jak SLD, nie dopuścili do pierwszyc
    > h szeregów młodszego pokolenia, więc mamy to samo, co było, choć nie to samo, c
    > zym jest PiS (kitu symetrii, mimo wszystko, wcisnąć sobie nie dam).

    Kiedyś było inaczej. Kiedyś krytykowanie PO było uważane za torowanie PiS-owi drogi do władzy. Na szczęście tylko krowa nie zmienia poglądów, więc dziś już można dostrzec to, czego nie chciało się widzieć wtedy. Z dzisiejszej perspektywy widać wyraźnie, że PiS wygrało nie dlatego, że kupiło sobie głosy, tylko dlatego, że w porównaniu z galaretowatą, chwiejną, niezdecydowaną Platformą było wyraziste i konsekwentne. Teraz też przegra z tego samego powodu Już sam wysyp nazw świadczy o chwiejności i braku azymuty. Nazwaliby się w końcu uczciwie i zgodnie z prawdą PiS-BiS, a nie udawali kogoś, kim nie są.

    A problem nie polega na tym, kto wygra. Problem polega na tym, że nie wiadomo na czym polega wartość dodana, czyli mało prawdopodobna wygrana PO. Trudno uwierzyć, że decyzja o mianowaniu Schetyny na grabarza opozycji nie zapadła na Nowogrodzkiej. Trudno uwierzyć, że kolesie z PO z własnej i nieprzymuszonej woli stracili instynkt samozachowawczy i dobrowolnie tkwią przy pomazańcu nowogrodzkim wiodącym ich od klęski do klęski. Nawet dziecko w przedszkolu wie, że pan nigdy nie będzie przedszkolanka, choćby przebrał się w jej sukienkę, zgolił wąsy i mówił cienkim głosem. Gdy wygra PiS, wiadomo, będzie kontynuacja. Gdy wygra PO wiadomo tylko, że będzie kontynuacja i konfabulacja, ponieważ ci ludzie są kompletnie niewiarygodni. Pierdolą, bo inaczej tego nazwać nie można, o praworządności, przeciwstawiają się przemocy, a w marszu przeciw przemocy udziału nie wezmą, bo... No właśnie, kto rozumie te pokrętne wykręty?

    No więc co potem? Wygra PO i co? Na czele PiS-u nie stoi tchórzliwy gamoń. Wykorzysta każdą okazję, każde potknięcie, wyprowadzi ludzi na ulice, będzie wzniecał burdy i awantury. Jak sobie z tym wszystkim poradzi miękki jak plastelina premier Schetyna?

    --
    Śpieszmy się czytać posty, tak szybko znikają wraz z autorami. Trybunał Konstytucyjny padł, nietykalność funkcjonariusza Frasyniuk narusza...
  • gaika 01.08.19, 22:35
    oby.watel napisał:

    > Kiedyś było inaczej. Kiedyś krytykowanie PO było uważane za torowanie PiS-owi d
    > rogi do władzy. Na szczęście tylko krowa nie zmienia poglądów, więc dziś już mo
    > żna dostrzec to, czego nie chciało się widzieć wtedy. Z dzisiejszej perspektywy
    > widać wyraźnie, że PiS wygrało nie dlatego, że kupiło sobie głosy, tylko dlate
    > go, że w porównaniu z galaretowatą, chwiejną, niezdecydowaną Platformą było wyr
    > aziste i konsekwentne. Teraz też przegra z tego samego powodu Już sam wysyp na
    > zw świadczy o chwiejności i braku azymuty. Nazwaliby się w końcu uczciwie i zgo
    > dnie z prawdą PiS-BiS, a nie udawali kogoś, kim nie są.
    >
    > A problem nie polega na tym, kto wygra.

    Nie uważam, że się wiele zmieniło. W dalszym ciągu krytyka PO odbywa się szeptem; może część dziennikarzy zmieniła front, ale zasadniczo niespecjalnie.

    Czym wygrało PiS, już pisałam: 'wartościami' i kasą (oczywiście nie mam nic przeciwko sensownie dystrybuowanej kasie, czyli postaci bez-łapówkowej).

    No i jednak problem polega na tym, kto wygra.
  • oby.watel 01.08.19, 23:38
    gaika napisała:

    > Nie uważam, że się wiele zmieniło. W dalszym ciągu krytyka PO odbywa się szepte
    > m; może część dziennikarzy zmieniła front, ale zasadniczo niespecjalnie.

    Miałem na myśli to, co było, a nie to, co jest.

    > Czym wygrało PiS, już pisałam: 'wartościami' i kasą (oczywiście nie mam nic
    > przeciwko sensownie dystrybuowanej kasie, czyli postaci bez-łapówkowej).

    PiS nie mogło wygrać kasą, bo zaczęło ja rozdawać dopiero po wyborach. O przyczynach wygrania pisaliśmy tutaj wielokrotnie. To właśnie wtedy niektórzy uważali, że krytykować PO nie wolno, bo to wzmacnia PiS. A PiS wzmacniała nie krytyka, lecz to co PO wyprawiała.

    > No i jednak problem polega na tym, kto wygra.

    Tak. Problem w tym, że jak wygra ciamajda, to wcale nie musi być lepiej. Dasz głowę, że lider, który został mianowany będzie przestrzegał demokratycznych procedur? PO pokazała w Warszawie, że potrafi nie gorzej niż PiS kneblować opozycję. Nie uważasz, że listy przygotowane przez Schetynę nie mają na celu osiągnięcia jak najlepszego wyniku, lecz zapewnienie sobie trwania na stanowisku przewodniczącego? Dowodem Łódź, gdzie kandydaci rekomendowani przez cieszącą się ogromnym poparciem Zdanowską mogli znokautować PiS. Schetyna wolał pozbyć się Zdanowskiej niż ustąpić. Jemu zależy wyłącznie na utrzymaniu mandatu, a nie na wygranej.

    --
    Śpieszmy się czytać posty, tak szybko znikają wraz z autorami. Trybunał Konstytucyjny padł, nietykalność funkcjonariusza Frasyniuk narusza...
  • gaika 03.08.19, 11:33
    oby.watel napisał:


    > Miałem na myśli to, co było, a nie to, co jest.

    > Tak. Problem w tym, że jak wygra ciamajda, to wcale nie musi być lepiej. Dasz g
    > łowę, że lider, który został mianowany będzie przestrzegał demokratycznych proc
    > edur? PO pokazała w Warszawie, że potrafi nie gorzej niż PiS kneblować opozycję
    > . Nie uważasz, że listy przygotowane przez Schetynę nie mają na celu osiągnięci
    > a jak najlepszego wyniku, lecz zapewnienie sobie trwania na stanowisku przewodn
    > iczącego? Dowodem Łódź, gdzie kandydaci rekomendowani przez cieszącą się ogromn
    > ym poparciem Zdanowską mogli znokautować PiS. Schetyna wolał pozbyć się Zdanows
    > kiej niż ustąpić. Jemu zależy wyłącznie na utrzymaniu mandatu, a nie na wygrane
    > j.

    Także piszę o tym, co było, konstatując, że się wiele nie zmieniło.

    W ogóle nie widzę powodu dyskutowania nad rolą Schetyny i PO, bo żadnych szans na pokonanie PiSidła nie mają. I nawet myślę, że rozpad PO pomógłby w stworzeniu jakiejś nowej opcji, bo ten duopol jest naprawdę nieznośny.

    Wiemy już, że nie ma rzeczy, której suweren nie byłby w stanie przełknąć. Latający dywan Kuchcińskiego nikomu ciśnienia już nie podniesie, a liczyć na to, że Prezio przejedzie ciężarną zakonnicę na pasach, nie można, bo Prezio nie ma prawa jazdy. Polska jest skazana na wygraną NadNaczelnika, tylko gra idzie o to, żeby nie uzyskał większości konstytucyjnej.

  • oby.watel 03.08.19, 11:59
    gaika napisała:

    > W ogóle nie widzę powodu dyskutowania nad rolą Schetyny i PO, bo żadnych szans
    > na pokonanie PiSidła nie mają. I nawet myślę, że rozpad PO pomógłby w stworzeni
    > u jakiejś nowej opcji, bo ten duopol jest naprawdę nieznośny.

    Ja widzę. Kropla drąży skałę. A nuż ktoś przeczyta i pójdzie po rozum do głowy? Cuda nad Wisłą już się zdarzały. A wygrana PiS-u? Ja to widzę tak:
    Schetyno, Schetyno, cosik widzi mi się,
    Że ty robisz wszystko by wygrały pisie.

    Bo problem według mnie nie polega na tym, że on jest beznadziejny. Problem polega na tym, że cała opozycja pracuje na zwycięstwo PiS-u. Co po zastanowieniu się nie jest takie głupie, ale może mieć tragiczne skutki. Niesyty nie ma gwarancji, że przegrana PiS-u cokolwiek zmieni na lepsze.

    --
    Śpieszmy się czytać posty, tak szybko znikają wraz z autorami. Trybunał Konstytucyjny padł, nietykalność funkcjonariusza Frasyniuk narusza...
  • gaika 03.08.19, 22:19
    Zgadzamy się co do tego, że opozycja pozostaje w nieustającym kryzysie i nie ma pomysłu na obicie kraju z rąk obsesjonisty-kurdupla. Ale znów, gdyby miała jakimś cudem wygrać PO, to oczywiście uważam, że byłoby to dla Polski lepsze niż kontynuacja budowy kaczego imperium.

    W zasadzie powinniśmy życzyć sobie kryzysu (czego nikomu nie życzę), bo tylko to mogłoby oderwać PiS od łatwego koryta.

    *
    My tu sobie o Schetynach i Kaczyńskich a parę dni temu o mało co nie walnął w Ziemię (przegapiony, jak twierdzi NASA) meteoryt. Niektórzy już ósmy dzień z rzędu powinni się czuć jak nowo narodzeni.
  • oby.watel 03.08.19, 23:21
    gaika napisała:

    > Zgadzamy się co do tego, że opozycja pozostaje w nieustającym kryzysie i nie ma
    > pomysłu na obicie kraju z rąk obsesjonisty-kurdupla. Ale znów, gdyby miała jakimś
    > cudem wygrać PO, to oczywiście uważam, że byłoby to dla Polski lepsze niż
    > kontynuacja budowy kaczego imperium.

    Mam nadzieję, że wygrana PO byłaby dla Polski lepsza. Ale czy na pewno? Jeśli Schetyna stawia własna karierę, pozycje w partii ponad dobro kraju, powodzenie własnej formacji, to jaka gwarancja, że nie wykorzysta mechanizmów przygotowanych przez PiS? Trzeba pamiętać, że nie wygrał wyborów, lecz został mianowany! Na dodatek w Polskę mogą uderzyć Unijne sankcje. A PiS nie zawaha się przed wyciągnięciem ludzi na ulice. I znowu nie wolno zapominać jakie siły ma po swojej stronie. To nie są potulni KOD-owcy, Obywatele RP czy kobiety siadające na jezdni. Mam na dodatek poważne obawy, że sfrustrowani towarzysze Schetyny po przegranej mogą zapewnić PiS-owi większość konstytucyjną. Ci ludzie przecież nie maja żadnych poglądów, a trzyma ich przy Schetynie jedynie perspektywa dostania się do koryta. Niektórzy dawno by przeszli do PiS-u, ale nie mogą tam liczyć na biorące miejsca na listach.

    > W zasadzie powinniśmy życzyć sobie kryzysu (czego nikomu nie życzę), bo tylko to
    > mogłoby oderwać PiS od łatwego koryta.

    Obawiam się, że wątpię. PO zatopiły ośmiorniczki i policzki wołowe, PiS-u nie zatopiły premie, które im się należały, 500.000 zł premii, którą wypłacił sobie Glapiński, wieże Kaczyńskiego, afera KNF, afera z Kuchcińskim, afera z KRS. Jaka katastrofa mogłaby otrzeźwić elektorat, skoro "PO też"?

    --
    Śpieszmy się czytać posty, tak szybko znikają wraz z autorami. Trybunał Konstytucyjny padł, nietykalność funkcjonariusza Frasyniuk narusza...
  • oby.watel 31.07.19, 11:52
    Z badań jasno wynika, że Schetyna zniechęca wyborców i ciągnie całą partie w dół jak swego czasu Kaczyński. Tyle, że Kaczyński potrafił się usunąć w cień, a ta miernota nie potrafi.

    - Z badania wynika, że nie mamy szans w wyborach, jeśli przynajmniej nie schowamy Schetyny i nie wskażemy jako kandydata na premiera jednego z młodych polityków. Nikt tego jednak nie zaproponuje, bo wszyscy się boją przewodniczącego – tłumaczy pragnący zachować anonimowość członek partii.

    W opinii jednego z posłów PO postulowana w badaniu wymiana Schetyny jest nierealna, bo jest za mało czasu do wyborów.

    - Moglibyśmy jednak inaczej wybrać młodego lidera – przez wskazanie naszego kandydata na prezydenta i schowanie Schetyny. Skutecznie taki manewr wykonało PiS, chowając Jarosława Kaczyńskiego w kampanii i wskazując na premiera Beatę Szydło. U nas nikt jednak podobnego manewru nie odważy się zaproponować – przekonuje polityk.

    Prominentny polityk PO: - Nie ma szans na rewolucję personalną. Nie można wymienić lidera, bo zapanowałby chaos. On sam się nie zatopi przed wyborami. Problem polega na tym, że nie ma, na kogo go wymienić. Młodzi albo nie chcą, albo mają swoje wady.

    Od pomysłu dystansuje się też poseł zaliczany w PO do "frakcji młodych": - Wystawianie jednego z nas jako kandydata na premiera nie jest rozważane. To byłby ryzykowny pomysł, bo padłby zarzut, że wzorujemy się na PiS, a Schetyna chce rządzić z tylnego siedzenia.


    Jak widać kunktatorstwo nie opłaciło się. Trzeba było Schetynę pogonić po pierwszych przegranych wyborach tak jak to dzieje się na całym świecie.

    www.tvn24.pl/rewolucja-programowa-lider-po-dowiedziala-sie-czego-chca-jej-wyborcy,955819,s.html
    --
    Śpieszmy się czytać posty, tak szybko znikają wraz z autorami. Trybunał Konstytucyjny padł, nietykalność funkcjonariusza Frasyniuk narusza...
  • leda16 01.08.19, 08:17
    oby.watel napisał:
    > Z badań jasno wynika, że Schetyna zniechęca wyborców i ciągnie całą partie w dó
    > ł jak swego czasu Kaczyński. Tyle, że Kaczyński potrafił się usunąć w cień, a t
    > a miernota nie potrafi.


    Z badań? Ktoś jeszcze wydaje pieniądze na wąchanie tego gówna? To widzi gołym okiem nawet każdy niegramotny wieśniak. Nie potrzebna była nawet jakaś szczątkowa socjotechnika - żyd Schetyna samodzielnie skompromitował siebie i swoją partyjkę. Wynik wyborów jest oczywisty. Nic już PiS nie przeszkodzi w marszu do przodu a Wielki Sojusznik jeszcze pomoże. Tylko po co obsesyjnie, nudnie bić pianę na ten temat?
    --
    www.pmiska.pl
  • oby.watel 01.08.19, 10:42
    leda16 napisała:

    > żyd Schetyna samodzielnie skompromitował siebie i swoją partyjkę.

    Dlaczego zawsze szukacie żydów, gejów, pedofilów i kogo tam jeszcze darzycie miłością chrześcijańską u oponentów, nigdy nie we własnych szeregach?

    Pilnie trzeba zdemaskować narodowość papieża Franciszka, bo imię świętego Polaka szarga o czym donosi organ:

    kilkanaście dni temu papież Franciszek publicznie oskarżył Jana Pawła II o świadome zatajenie informacji o nadużyciach seksualnych w jednej z instytucji kościelnych. Dane te miał mu dostarczyć ówczesny kardynał Joseph Ratzinger, późniejszy papież Benedykt XVI, a polski Ojciec Święty miał nie nadać sprawie dalszego biegu.

    To publiczne oskarżenie było zdarzeniem bez precedensu, zwłaszcza, że nie było poparte żadnymi dowodami. Takie oskarżenie przez sprawującego urząd papieża jednego ze swych poprzedników nigdy wcześniej się nie zdarzyło. Dodatkowego smaczku tej historii dodaje fakt, że Franciszek stawiając tak poważne zarzuty zaznaczył, że to „anegdota”.

    Teraz okazuje się, że słowa Franciszka są fragmentem szerszego planu „dewojtylizacji” Watykanu prowadzonego dlatego, że tradycyjna wizja Kościoła Jana Pawła II nie odpowiada lewackim zapatrywaniom obecnego włodarza Stolicy Apostolskiej.


    Tym się trzeba pilnie zająć, bo desanto subito grozi i może trzeba będzie pomniki protektora pedofilów zacząć rozbierać. Precedens już był.

    --
    Śpieszmy się czytać posty, tak szybko znikają wraz z autorami. Trybunał Konstytucyjny padł, nietykalność funkcjonariusza Frasyniuk narusza...
  • leda16 01.08.19, 15:53
    oby.watel napisał:

    > Dlaczego zawsze szukacie żydów, u oponentów, nigdy nie we własnych szeregach?

    My szukamy?! Niestety, to żyd Schetyna szuka frajerów, którzy na niego zagłosują. I nawet we własnej nacji chętnych nie znajduje. We własnych szeregach mamy jedną wybitną Żydówkę, która nas poszukała. Nazywa się Edyta Stein.

    > Pilnie trzeba zdemaskować narodowość papieża Franciszka,


    A cóż ma papież Franciszek do wyborów w Polsce? To tak na starość pod kopułką Ci iskrzy, że obsesyjnie pierniczysz bez sensu?


    >

    > Tym się trzeba pilnie zająć, bo desanto subito grozi i może trzeba będzie pomni
    > ki protektora pedofilów zacząć rozbierać. Precedens już był.
    >


    To się zajmij, skoro nic lepszego nie masz do roboty.

    --
    www.pmiska.pl
  • oby.watel 01.08.19, 17:00
    leda16 napisała:

    > My szukamy?! Niestety, to żyd Schetyna szuka frajerów, którzy na niego zagłosuj
    > ą. I nawet we własnej nacji chętnych nie znajduje. We własnych szeregach mamy
    > jedną wybitną Żydówkę, która nas poszukała. Nazywa się Edyta Stein.

    Doprawdy tylko jedną żydówkę macie? A żona Józefa, Najświętsza Maryja Panna Królowa Polski to nie żydówka przypadkiem? A syn jej pierworodny to aby nie krajan Schetyny?

    > A cóż ma papież Franciszek do wyborów w Polsce? To tak na starość pod kopułką C
    > i iskrzy, że obsesyjnie pierniczysz bez sensu?

    Myślę, że powinnaś skupić się na własnej kopule. Nie było mowy o jakichkolwiek związkach papieża.

    > To się zajmij, skoro nic lepszego nie masz do roboty.

    A po co mam się zajmować waszymi sprawami? Przecież o tym, że wasz święty ma sporo za uszami było wiadomo od dawna. Ale z przyjemnością popatrzę jak rzucicie się na papieża by jak pan bóg przykazał zmieszać go z błotem.

    --
    Śpieszmy się czytać posty, tak szybko znikają wraz z autorami. Trybunał Konstytucyjny padł, nietykalność funkcjonariusza Frasyniuk narusza...
  • gaika 01.08.19, 22:42
    leda16 napisała:

    > Niestety, to żyd Schetyna

    Zajmujesz się prześwietlaniem życiorysów czy masz inne, sprawdzone metody?

    P.S.
    Czy mogłabyś się łaskawie ewakuować z tego forum?
    Tak obrzydliwej postaci nigdy tu do tej pory nie było.
  • suender 01.08.19, 10:46
    leda16 01.08.19, 08:17

    > Wynik wyborów jest oczywisty.

    Obydwie strony barykady prowadzą już bardzo nieetyczną kampanię wyborczą.
    Wystarczy teraz iż duża grupa nieetycznych wyborców przeważy szalę na nieetyczną stronę, - Oh !!!!
    Czy już mamy się bać?

    Pozdrawiam.
  • leda16 01.08.19, 15:55
    A czego tu się bać? Do ustawiania wyborów już przywykliśmy.

    --
    www.pmiska.pl

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka