Dodaj do ulubionych

Dziadkowie nie odwrócili się od Kościoła...

11.08.19, 13:19
Rodzice i dziadkowie nie odwrócili się od Kościoła po filmie Sekielskich, nastolatki tak. Zobaczyły krzywdę dzieciaków takich jak oni
Krzysztof Pacewicz

Minął termin społecznej przydatności do spożycia religii, przegrała starcie z nowoczesnością. Starsi jeszcze ją przełykają, ale młodzi szukają innych pokarmów. Być może już za siedem lat wierzący będą wśród nastolatków mniejszością.

Krzysztof Pacewicz - socjolog, kulturoznawca, filozof, autor książki "Fluks. Wspólnota płynów ustrojowych". Publicysta "Wyborczej"
Gdybym był wysoko postawionym przedstawicielem Episkopatu, dzień i noc zastanawiałbym się, co zrobić, by powstrzymać odwrót młodzieży od Kościoła. Bo liczby nie pozostawiają wątpliwości: od 10 lat polska młodzież laicyzuje się w bezprecedensowym tempie. Może jeszcze nie widać tego w sondażach, na manifestacjach opozycji czy przy urnach do głosowania, ale żyjemy w okresie świeckiej rewolucji młodych.
Już raport Pew Research Center z roku 2018 pokazał, że w Polsce spadek religijności wśród młodych jest największy ze wszystkich 108 (!) przebadanych państw. A że CBOS już od 1990 roku co kilka lat przeprowadza wnikliwe badania młodzieży (a konkretnie uczniów ostatnich klas szkół średnich), możemy precyzyjnie porównać kolejne generacje 18-19-latków i patrzeć na długoterminowe trendy.
Poziom religijności młodych Polek i Polaków utrzymywał się na stabilnym poziomie pomiędzy rokiem 1990 a 2008: przez prawie 20 lat około 80 proc. młodych uważało się za osoby wierzące, 15 proc. – za niezdecydowane, a 5 proc. – za niewierzące. I nagle, w 2010 roku, odsetek wierzących zaczął drastycznie spadać z badania na badanie, by w 2018 roku osiągnąć zaledwie 63 proc. (przy 21 proc. niezdecydowanych i 17 proc. niewierzących).


Szybka zmiana takiej cechy jak religijność, która jest bardzo głęboko umocowana w społeczeństwie, jest socjologicznym ewenementem. Jeśli to tempo utrzyma się w najbliższych latach, około roku 2026 osoby wierzące będą stanowiły mniejszość wśród młodych. W Polsce, ostatnim bastionie chrześcijaństwa!

Najpierw przestali praktykować, potem wierzyć

Spadek uczestnictwa w lekcjach religii rozpoczął się chwilę później – w 2010 roku poziom uczestnictwa był jeszcze bardzo wysoki, wynosił 93 proc., ale już w 2013 roku rozpoczął się zjazd na łeb na szyję. Dziś na religię chodzi tylko 70 proc. uczniów ostatnich klas szkoły średniej. Przy czym, o ile na wsiach i w miastach poniżej 20 tys. mieszkańców wciąż chodzi spora większość – 77-78 proc. – o tyle w miastach powyżej 500 tys. uczęszczający na katechezę stali się mniejszością, jest ich zaledwie 44 proc.! A jeszcze kilka lat temu to rezygnujący z religii byli niewielką, często dyskryminowaną mniejszością. Spadek uczestnictwa w lekcjach religii jest dziś nawet szybszy niż ubytek wierzących. Jeśli to tempo się utrzyma, to wśród młodych z całego kraju chodzący na religię staną się mniejszością w 2026 roku, podobnie jak osoby wierzące.
Co ciekawe, znacznie wcześniej zaczął się odwrót od uczęszczania w mszach świętych: od 1996 roku trwa konsekwentny spadek uczestnictwa młodych w praktykach religijnych. W 1996 roku 62 proc. młodych deklarowało, że chodzi do kościoła co tydzień – dziś tylko 35 proc. W 1996 roku 37 proc. młodych nie chodziło do kościoła wcale lub najwyżej kilka razy w roku, dziś 53 proc. Okazuje się, że mimo deklarowanego w różnych badaniach konserwatyzmu i przywiązania do tradycji ponad połowa młodych Polaków to osoby niepraktykujące lub praktykujące bardzo sporadycznie. W całej populacji Polski ten odsetek wynosi 32 proc.

CDN...


--
Religia jest dla ludzi bez rozumu.
/Józef Piłsudski/
Edytor zaawansowany
  • diabollo 11.08.19, 13:21
    Dlaczego młodzi najpierw przestali praktykować, a dopiero potem wierzyć? Odchodzenie od religii przychodzi etapami. Najpierw ludzie tracą zaufanie do instytucji religijnych, ale zachowują wiarę prywatnie, w drugim etapie zaczynają kwestionować swoją wiarę, a dopiero w trzecim definitywnie się z nią rozstają. Dzisiaj polska młodzież znajduje się na etapie kwestionowania: zaledwie 37 proc. młodych deklaruje, że wierzy w Boga i nie ma co do jego istnienia wątpliwości. Pozostałe 63 proc. to osoby, które: wierzą, ale mają wątpliwości (23 proc.), czasami wierzą, a czasami nie wierzą (11 proc.), nie wierzą w osobowego Boga, ale wierzą w pewnego rodzaju siłę wyższą (9 proc.), agnostycy (10 proc.) i w końcu zdecydowani ateiści (11 proc.).
    Polska młodzież właśnie opuszcza lub już opuściła Kościół, teraz zaczyna wątpić.

    Kto wywołał świecką rewolucję młodych?
    Co takiego się stało w 2010 roku, że rozpoczęła się świecka rewolucja młodych? Jedno wydarzenie w szczególności przychodzi do głowy: katastrofa smoleńska oraz jej następstwa, czyli to, co można by ogólnie określić „kultem smoleńskim”. Wraz z radykalizacją języka PiS religia weszła z butami do głównego nurtu polskiego życia publicznego, i to w ciężkostrawnej kombinacji z teoriami spiskowymi oraz Jarosławem Kaczyńskim.
    Radiomaryjny kościelny margines – fanatyczny katolicyzm, zwany kiedyś „katotalibanem” – stał się w ciągu miesięcy oficjalną linią Kościoła, który uznał, że stawiając na nurt ludowy, rytualny, bezrefleksyjny i wchodząc w sojusz polityczny, nie tylko zachowa status quo w modernizującym się społeczeństwie, ale też wręcz zwiększy zasoby finansowe, wpływ na prawo i praktykę państwa.

    To nagłe i brutalne wejście duchowieństwa w świat polityki i vice versa spotkało się z zadowoleniem twardego elektoratu PiS, ale musiało wywołać reakcję obronną młodych ludzi, którzy – jak wynika z raportu CBOS – politykom nie ufają wcale lub prawie wcale: 80 proc. zgadza się ze zdaniem: „Większość polityków, niezależnie od tego, co mówią, tak naprawdę dba tylko o swoją karierę”. Narracja katolicka, ściśle łącząc się z interesami konkretnej partii, skompromitowała się w oczach młodzieży.
    Czyżby więc świecką rewolucję młodych wywołał sam Jarosław Kaczyński, który obudził uśpione polskie demony fanatyzmu religijnego i cynicznie wykorzystał je w politycznej rozgrywce? Bez przesady – żaden człowiek ani żadne wydarzenie nie są w stanie w pojedynkę zmienić głębokich trendów w czterdziestomilionowym kraju. Agresja kultu smoleńskiego była raczej kroplą, która przelała czarę, bo głębokie przyczyny świeckiej rewolucji narastały już od lat i właściwie można się dziwić, że rozpoczęła się ona tak późno.
    Świeccy bogaci
    Odejście młodych od religii w prawie wszystkich krajach zachodnich rozpoczęło się już w latach 60. Grunt pod ten proces przygotowało już oświecenie, niemniej laicyzacja na masową skalę zatriumfowała w ostatnich czterech dekadach XX wieku wraz ze zmniejszeniem się znaczenia więzów rodzinnych, wzrostem dobrobytu (a zatem poczucia bezpieczeństwa) oraz rozwojem kultury masowej, która wyniosła jednostkę – z jej pragnieniami i problemami – na piedestał. W nowoczesnym społeczeństwie masowa religia jest coraz mniej potrzebna.

    Polskę z przyczyn polityczno-ekonomicznych ominęły powyższe procesy. Religia, kultywowana w życiu rodzinnym, była w PRL przetrwalnikiem tradycji narodowej i źródłem poczucia zbiorowej tożsamości w czasach, gdy komunistyczne władze i instytucje państwowe nie budziły zaufania. Ten okres nienaturalnego przedłużenia społecznej przydatności religii zakończył się po transformacji ustrojowej, kiedy poziom życia zaczął gwałtownie rosnąć, społeczne znaczenia rodziny – maleć, a uczestnictwo w zachodniej kulturze masowej stało się wśród polskiej młodzieży absolutnie powszechne.
    Z raportu „Młodzież 2018” wynika, że 95 proc. młodych ma smartfony. To jeszcze nie musi być wskaźnik dobrobytu, bo dziś to urządzenie pierwszej potrzeby, bez którego jest się wykluczonym komunikacyjnie i towarzysko, ale aż 69 proc. badanych ocenia sytuację materialną swojej rodziny dobrze lub bardzo dobrze, a mediana środków, które nastolatki mają miesięcznie do wydania, to zupełnie przyzwoite 500 zł. Obecni 18-19-latkowie są bez porównania lepiej sytuowani niż ich rówieśnicy 25 lat temu.
    Na całym świecie relacja pomiędzy zamożnością a religijnością jest bardzo silna – im kraj dostatniejszy, tym bardziej świecki.
    Są oczywiście wyjątki, jak na przykład dość biedne (per capita), ale bardzo świeckie Chiny (ale tam duchowość jeszcze przed zwycięstwem Mao zazwyczaj była sprawą indywidualną), albo bardzo bogate, ale mimo to dość religijne Stany Zjednoczone (w których jednak od 30 lat młodzi masowo odchodzą od religii podobnie jak dziś w Polsce). Jednak wyjątki nie zmieniają ogólnej prawidłowości, która potwierdza się teraz w Polsce: bezprecedensowemu okresowi ekonomicznego i społecznego rozwoju towarzyszy spadek religijności. Ponieważ zaś przekonania religijne mają to do siebie, że zmieniają się powoli, spadek ten dotyczy w największym stopniu najmłodszych, wychowanych w drugiej dekadzie wolności, dużo nowocześniejszej, zamożniejszej i lepiej skomunikowanej ze światem niż pierwsza.

    CDN...


    --
    Religia jest dla ludzi bez rozumu.
    /Józef Piłsudski/
  • diabollo 11.08.19, 13:22
    Co zabawne, do spadku religijności wśród młodzieży, mogącego odebrać PiS władzę, przyczyniło się to samo narzędzie, które mu ją dało, czyli 500 plus. Znaczne polepszenie sytuacji ekonomicznej rodzin zmniejsza bowiem poziom lęków i niepewności, a gdy ludzie przestają się bać o przetrwanie, przestają potrzebować wiary w opiekuńcze bóstwa czy życie po śmierci.
    Kto chce Boga?
    Laicyzacji prócz ekonomii sprzyja kultura. Okolice 2010 roku, gdy rozpoczął się odwrót młodych Polek i Polaków od religii, to okres zupełnie rewolucyjny. Wtedy właśnie internet przybrał współczesną, wszechogarniającą formę. Polska wersja YouTube’a pojawiła się w 2007 roku, a Facebooka – w 2008; w 2010 roku odsetek Polaków korzystających z sieci przekroczył 50 proc., przy czym w grupie 15-19 lat osiągnął już wtedy ponad 90 proc.

    Skutek? Dziś młodzi Polacy – w przeciwieństwie do swoich dziadków – w naturalny sposób, bez udziału „lewackiej propagandy unii gejropejskiej”, po prostu będąc częścią globalnego krwiobiegu popkultury, chętniej oglądają seriale o transseksualistach na Netfliksie niż „Wiadomości” TVP. Zresztą nie muszą oglądać „Sexual Education” czy „Pose” – cała współczesna kultura masowa, która opiera się na indywidualizmie oraz na ciągłym poszukiwaniu nowości, gryzie się z kolektywistycznym i nastawionym na przeszłość katolicyzmem. Nic dziwnego, że podłączone do sieci nastolatki znajdują w religii coraz mniej sensu.
    Żyjemy w dziwnym okresie. Z jednej strony w życiu publicznym od dekad nie było tyle religii, z drugiej – nigdy jeszcze młodzi nie porzucali jej w takim tempie. W geopolityce funkcjonuje teoria – według niej mocarstwo, którego wpływy zaczynają maleć, często wywołuje wojnę wtedy, gdy czuje jeszcze, że ma militarną przewagę nad rosnącą w siłę konkurencją. Być może polski Kościół zachowuje się podobnie. Wciąż jest potężny, ale szybko traci siły i powoli zaczyna czuć, że grunt osuwa mu się spod nóg, że kolejne pokolenia są już stracone. Dlatego przechodzi do totalnej ofensywy, bo to ostatni moment, kiedy może sobie na nią jeszcze pozwolić.
    Jeśli tak, to strategia jest samobójcza – nic tak bowiem nie zniechęca młodych do religii jak uwikłanie w brudną politykę.
    Mało tego, dane, które przytaczam na początku, prawdopodobnie są już nieaktualne. Ostatnia edycja badania była przeprowadzana w 2018 roku, czyli jeszcze przed premierą filmu „Tylko nie mów nikomu” oraz kościelną nagonką na LGBT wykorzystaną instrumentalnie przez PiS w kampanii wyborczej. Wśród najmłodszych Polek i Polaków (w wieku 18-24 lat) zasięg filmu Sekielskich był największy – 53 proc. młodych film widziało, a 45 proc. nie widziało, ale o nim słyszało (badanie Kantar).

    Jako że film dotyczył molestowania dzieci nie najmłodszych, ale starszych lub zaczynających dojrzewać, można przyjąć, że nastolatki mogą problem pedofilii w Kościele traktować bardziej osobiście niż ich rodzice czy dziadkowie. Do tego wśród najmłodszych Polaków najwięcej osób deklaruje, że zna osobiście geja lub lesbijkę – aż 55 proc. Można więc z ogromnym prawdopodobieństwem założyć, że w ostatnich siedmiu miesiącach proces odchodzenia od wiary jeszcze przyspieszył w reakcji na premierę filmu Sekielskich oraz nagonkę na LGBT.
    Tu jednak pojawia się wątpliwość: jeśli religijność wśród młodych tak gwałtownie spada, to jak wytłumaczyć religijne wzmożenie widoczne wśród części młodzieżowych ruchów nacjonalistycznych? Czemu oficjalne hasło Marszu Niepodległości w 2017 roku brzmiało: „My chcemy Boga”?
    Z badań wynika, że młodzi mężczyźni są zdecydowanie bardziej prawicowi niż młode kobiety. Jednocześnie to młode kobiety, znacznie liberalniejsze obyczajowo i wrażliwe społecznie, częściej uważają się za osoby wierzące i częściej deklarują uczestnictwo w mszach niż młodzi mężczyźni, którzy laicyzują się szybciej niż rówieśniczki. Paradoks?
    Prawdopodobnie mamy do czynienia z sytuacją, w której młodzi prawicowi mężczyźni – prywatnie coraz mniej związani z religią i Kościołem, żyjący równie liberalnie co ich zachodni czy wielkomiejscy rówieśnicy z artystycznych, kreatywnych, akademickich baniek – wykorzystują religijne hasła jako slogany polityczne. Wygodny i potężny „młot na lewactwo”.

    CDN...

    --
    Religia jest dla ludzi bez rozumu.
    /Józef Piłsudski/
  • diabollo 11.08.19, 13:23

    Ilustracją tej hipotezy jest sytuacja, której byłem świadkiem trzy lata temu na wystawie „Kato” artystki Kle Mens w galerii BWA w Tarnowie. Ekspozycja wzbudziła kontrowersje, gdyż składała się m.in. z obrazów przedstawiających Kle Mens jako katolicką męczennicę. Na niedzielne spotkanie z artystką wparowała bojówka Młodzieży Wszechpolskiej z wielkim transparentem: „Polska katolicka albo żadna”. Młodzi mężczyźni zagłuszali rozmowę, skandując na melodię kibicowskich przyśpiewek hasła w rodzaju: „Kościół, Kościół walczący!” albo „Wiara ojców naszą dumą!”. W obronie Kle Mens stanęły starsze mieszkanki Tarnowa, które przyszły posłuchać rozmowy. Gdy bojówkarze krzyknęli do nich: „Jak nie macie co robić, to idźcie do kościoła!”, kobiety – wierzące i praktykujące, jak przystało na konserwatywne, tradycjonalistyczne Małopolskie – odparły: „Już tam byłyśmy i was tam nie widziałyśmy!”.
    Prawicowy skręt młodych w stronę religii może więc być pozorny. Co więcej, badania CBOS pokazują, że w stosunku do 2016 roku zmalał odsetek tych, którzy deklarują poglądy prawicowe, a wzrósł odsetek osób przyznających się do poglądów lewicowych.
    Wśród młodych kobiet światopogląd lewicowy dominuje już nad prawicowym. Najprawdopodobniej to reakcja na skrajnie prawicowe rządy PiS, które zniechęcają młodych do prawicy w ogóle.
    Przez ingerencję w prawa i swobody, w których wyrośli i są dla nich naturalne, przez zwykły obciach, ale też przez oswojenie i upartyjnienie buntu: kilka lat temu cała prawicowa narracja o „wyklętych”, „europejskich zgniłych elitach”, „polskiej tożsamości” była świeża i atrakcyjna, bo brzmiała antysystemowo, dziś sama stała się systemem. Młodym kojarzy się z aroganckimi mężczyznami w garniturach, sejmowymi korytarzami, politycznymi wiecami i lokalnymi wąsaczami pod krawatem.
    Cicha świecka rewolucja
    Dlaczego świecka rewolucja pozostała w ostatnich latach prawie niezauważona i w ogóle się nie przełożyła na politykę? Po pierwsze, według raportu CBOS młodzi niezbyt się interesują polityką, co pokazała nikła frekwencja w ostatnich eurowyborach (27 proc. w grupie wiekowej 18-29 lat wobec ogólnej frekwencji 46 proc.). Niepokojącym objawem jest to, że od roku 1998 rośnie odsetek osób, które uważają, że mogą liczyć tylko na siebie (dziś to 56 proc.), a spada odsetek tych, które sądzą, że należy współpracować z innymi (32 proc.). Młodzi są więc w większości totalnymi indywidualistami i nie wierzą, że rzeczywistość da się zmienić przez wspólne działanie, dlatego rzadko angażują się politycznie.

    Po drugie, młodych jest dzisiaj w Polsce po prostu mniej niż kiedykolwiek. Pokolenie dzisiejszych 20-30-latków jest pierwszym żyjącym w czasach odwróconej piramidy demograficznej, w czasach totalnej dyktatury starszych. Jego liczebna słabość powoduje, że starsi są w stanie narzucić swoje problemy całej sferze publicznej, a tematy ważne dla młodzieży przebijają się słabo albo wcale nie wypływają na powierzchnię.
    Rewolucje społeczne wybuchają często wtedy, gdy dzieci wyżu demograficznego osiągają dorosłość i orientują się, że brakuje dla nich miejsca w społeczeństwie, głównie w gospodarce. Tak było na przykład w USA i Europie (w tym także w Polsce) w latach 1968-80, kiedy kluczową rolę odegrało liczne pokolenie powojennego wyżu, tak było też w krajach arabskich podczas arabskiej wiosny. Liczebny nadmiar młodych sprzyja zmianom społecznym, buntom, wojnom i destabilizacji politycznej. Efekty nadmiaru starszych są dokładnie przeciwne i dobrze widać je w dzisiejszej Polsce – to konserwatyzm społeczny oraz stagnacja polityczna: ci sami politycy rządzący na przemian.
    Zwrot młodych w kierunku świeckości odbywa się po cichu. Kiedy jednak za 20 czy 30 lat pierwsze niereligijne pokolenie Polaków dojdzie w końcu do władzy, to zmieni oblicze tej ziemi.

    wyborcza.pl/magazyn/7,124059,25073908,rodzice-i-dziadkowie-nie-odwrocili-sie-od-kosciola-po.html

    --
    Religia jest dla ludzi bez rozumu.
    /Józef Piłsudski/
  • suender 11.08.19, 17:39
    diabollo 11.08.19, 13:21

    > zaledwie 37 proc. młodych deklaruje, że wierzy w Boga i nie ma co do jego istnienia wątpliwości.

    Pacewicz herezję napisał!: WIARA jest zawsze związana z wątpliwościami.
    W coś w co się nie ma wątpliwości nazywa się WIEDZĄ!

    Odkłaniam się nisko.
  • leda16 11.08.19, 22:14
    Jak Ci się chce Suender? Mnie już przestały bawić te katofobiczne czółka nie skażone samodzielnym myśleniem i powielające życzeniowe brednie zdychającej michnikowszczyzny.

    --
    www.pmiska.pl
  • oby.watel 12.08.19, 10:35
    leda16 napisała:

    > Jak Ci się chce Suender? Mnie już przestały bawić te katofobiczne czółka nie sk
    > ażone samodzielnym myśleniem i powielające życzeniowe brednie zdychającej mich
    > nikowszczyzny.

    Jaki daje objawy samodzielne myślenie u kogoś, kto uwierzył na słowo, że gadający wąż to postać historyczna?

    --
    Śpieszmy się czytać posty, tak szybko znikają wraz z autorami. Trybunał Konstytucyjny padł, nietykalność funkcjonariusza Frasyniuk narusza...
  • suender 12.08.19, 13:57
    leda16 11.08.19, 22:14

    > Jak Ci się chce Suender?

    Odpowiem tak:

    1. Oni tylko liczą na zmęczenie u nas materiału myślowego, ale się przeliczą. Przeliczą tym bardziej, iż ich racjonalny pomyślunek jest na poziomie przedszkolaka. Oni są po prostu ślepi i głusi, by poznać rzeczywistość doczesną, a z przynajmniej minimalnym poznaniem transcendentaliów jest u nich wprost tragedia.

    2. Ja pisząc tu praktycznie nie za bardzo liczę, że tutejsi impregnowani na wiedzę ateusze zrozumieją coś z naszych postów i się zreflektują. Mnie chodzi o coś innego, by nasze słowa tylko utkwiły w ich mózgowiach, by kiedy przyjdzie ich czas rozliczenia po śmierci nie powiedzieli: "Myśmy o tym nie słyszeli!"

    3. A że moje posty ich wielce bulwersują, to jest bardzo dobry objaw:
    Po prostu wziąłem sobie do serca doradę arcybiskupa nazwiskiem: Fulton Sheen, co brzmi mniej więcej tak:

    "Jeżeli komuś tłumaczysz wymagania Ewangelii, a on się nie oburza, albo nie bulwersuje, znaczy się coś robisz nie tak!"

    4. A, co do A. Michnika, to mam przeczucie graniczące z pewnością iż jego biznes ziemski się rozleci, ale jego dusza będzie uratowana. Modlę się już za niego, a to nie jest byle co !!!


    Pozdrawiam i radżę więcej korzystać z lata, - z gorącego lata!: www.youtube.com/watch?v=sdytkFL9b4o
  • oby.watel 12.08.19, 16:41
    Jak to się dzieje, że wierzący nie ewangelizują w swoich mediach, tylko w tych, których z woli bożej nienawidzą? Jak to się dzieje, że wolność ich uwiera i robią wszystko, by założyć sobie knebel, a gdy już to im się uda, to łkają, że to nie tak miało być, ze ich się prześladuje? Jak to się dzieje, że jak opluwają innych, to "mówią prawdę", a jak oberwą rykoszetem swoją własną plwociną, to dostają histerii łkając, że opluwani chcą ich zniszczyć?

    --
    Śpieszmy się czytać posty, tak szybko znikają wraz z autorami. Trybunał Konstytucyjny padł, nietykalność funkcjonariusza Frasyniuk narusza...
  • suender 12.08.19, 20:58
    oby.watel 12.08.19, 16:41

    > Jak to się dzieje, że wierzący nie ewangelizują w swoich mediach,

    Proszę jeszcze raz uważnie przeczytać mój w/w wpis. Wyraźnie zaznaczyłem, że nie prowadzę tutaj akcji ewangelizacyjnej, gdyż wątpię by była ona przez sałatach bywalców tu zrozumiana.
    Wyraziłem to dobitnie tak: "Ja pisząc tu praktycznie nie za bardzo liczę, że tutejsi impregnowani na wiedzę ateusze zrozumieją coś z naszych postów i się zreflektują." Więc proszę mnie o taką akcję nie posądzać. Natomiast co jest celem mojej pisaniny na tym forum, już też ujawniłem.

    > , to dostają histerii łkając, że opluwani chcą ich zniszczyć?

    By mnie zniszczyć to trzeba CHŁOPA, nie hopsasa, - he, he, he, he, .....


    Pozdrawiam i radżę więcej korzystać z lata, - z gorącego lata!: www.youtube.com/watch?v=sdytkFL9b4o
  • oby.watel 12.08.19, 21:57
    Proszę jeszcze raz uważnie przeczytać mój w/w wpis. Postawiłem w nim kilka pytań do wierzących. Postawię jeszcze jedno: dlaczego miłośnicy boga potrójnie pojedynczego uwielbiają niszczyć he he he?

    --
    Śpieszmy się czytać posty, tak szybko znikają wraz z autorami. Trybunał Konstytucyjny padł, nietykalność funkcjonariusza Frasyniuk narusza...
  • leda16 13.08.19, 06:58
    Nigdy w cudzym mózgu nie utkwią treści zawzięcie przez ten mózg odrzucane, więc i z tego punktu widzenia Twój wysiłek idzie na marne. Kiedyś gorące lata spędzałam jak w linku a teraz we własnym ogrodzie.
    Pozdrawiam serdecznie.

    --
    www.pmiska.pl
  • oby.watel 13.08.19, 10:41
    Urocze jest zatroskanie o cudzy mózg kogoś, kto nie potrafi odpowiedzieć na najprostsze pytania.

    --
    Śpieszmy się czytać posty, tak szybko znikają wraz z autorami. Trybunał Konstytucyjny padł, nietykalność funkcjonariusza Frasyniuk narusza...
  • leda16 13.08.19, 22:23
    suender napisał:
    4. A, co do A. Michnika, to mam przeczucie graniczące z pewnością iż jego bizne
    > s ziemski się rozleci, ale jego dusza będzie uratowana. Modlę się już za nieg
    > o, a to nie jest byle co !!!


    Co prawda Bóg nakazał modlić się i za naszych wrogów, ale miarkuj się w tych modlitwach Suenderze, abyś mnie na wieczność niebieską w towarzystwie A. Michnika nie narażał, bowiem za takie Niebo musiałabym Najwyższemu grzecznie podziękować i gdzieś indziej szukać miłego towarzystwa.




    --
    www.pmiska.pl
  • suender 14.08.19, 08:51
    leda16 13.08.19, 22:23

    > , abyś mnie na wieczność niebieską w towarzystwie A. Michnika nie narażał,

    Przeceniasz moje możliwości: Nawet moje najgorliwsze działanie nie jest w stanie Niebiańskie zasady (nienaruszalne na wieki) zmienić. Każdy więc który będzie do tej przestrzeni najbliższej Adonai dopuszczony zostanie do owych zasad w pełni dostosowany!

    > bowiem za takie Niebo musiałabym Najwyższemu grzecznie podziękować i gdzieś indziej szukać miłego towarzystwa.

    Widzę iż muszę Ci przypomnieć pra, pra-dawne porzekadło pszczół:

    "Kiedy znajdziesz się w Niebie czekają cie trzy wielkie zaskoczenia:

    1. Że nie spotkasz tam tchy coś się tam spotkać spodziewałaś.
    2. Spotkasz tam tych coś się spotkać nie spodziewałaś.
    3. Największe zdziwienie będzie, żeś się sama tam znalazłaś."


    Bardzo dziękuję za uwagę i życzę dalszego miłego korzystania z drugiej poły lata, - gorącego lata!: www.youtube.com/watch?v=sdytkFL9b4o
  • oby.watel 14.08.19, 12:17
    suender napisał:

    > 3. Największe zdziwienie będzie, żeś się sama tam znalazłaś."[/i]

    Jeśli bozia jest taki, jak ja malują katolicy, to zaiste, zdziwienie muszą budzić jej decyzje. Katolik bowiem szubrawca wynosi na piedestał, wychwala pod niebiosa, a uczciwego, przestrzegającego przykazań odsądza od czci i wiary.

    --
    Śpieszmy się czytać posty, tak szybko znikają wraz z autorami. Trybunał Konstytucyjny padł, nietykalność funkcjonariusza Frasyniuk narusza...
  • suender 14.08.19, 14:45
    oby.watel 14.08.19, 12:17

    > Jeśli bozia jest taki, jak ja malują katolicy,

    Ten "bozia" to demon, więc katolicy go nie malują!

    > Katolik bowiem szubrawca wynosi na piedestał, wychwala pod niebiosa,

    Opiłeś się skwaśniałym winem marki: PRZYCZYNOWOŚĆ i skrobiesz nieetycznie.
    Pamiętaj!: Żadne bezpodstawne wychwalenie kogokolwiek nie będzie PRZYCZYNĄ zmiany prawdy w fałsz.
    Zresztą zasadę PRZYCZYNOWOŚCI obalili już dawno Galileo-Galilei, oraz David Hume.
    Cbdo.

    Łączę obie poły lata, - gorącego lata!: www.youtube.com/watch?v=sdytkFL9b4o
  • walmart.ca 14.08.19, 17:33
    No właśnie, Suender, jako forumowy kontrybuciarz - jesteś czasem śmieszny, głównie żałosny, ale jako (nawet jeśli tylko przedszkolny) katecheta, panie suender, jesteś pan po prostu bezdennie głupi.
  • suender 14.08.19, 19:27
    walmart.ca 14.08.19, 17:33

    > No właśnie, Suender, jako forumowy kontrybuciarz .............

    Najpierw wykaż związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy tym co ja piszę, a tym co Ty nieetycznie generujesz.
    Ach, nie potrafisz! Więc to Tym masz teraz problem .....
    Poczytaj więc więcej mądrego Galileo-Galilei, albo Davida Hume'a.


    Łączę obie poły lata, - gorącego lata!: www.youtube.com/watch?v=sdytkFL9b4o
  • leda16 15.08.19, 09:37
    suender napisał:
    Zresztą zasadę PRZYCZYNOWOŚCI obalili już dawno Galileo-Galilei,
    > oraz David Hume.

    W nauce? Jakże to tak?

    --
    www.pmiska.pl
  • oby.watel 15.08.19, 10:52
    leda16 napisała:

    > W nauce? Jakże to tak?

    W jakiej nauce? W bajkach.

    --
    Śpieszmy się czytać posty, tak szybko znikają wraz z autorami. Trybunał Konstytucyjny padł, nietykalność funkcjonariusza Frasyniuk narusza...
  • suender 15.08.19, 14:37
    leda16 15.08.19, 09:37

    > W nauce? Jakże to tak?

    A tak to!: Na ten temat jest wiele opracowań nie tylko w necie.
    Prominentni naukowcy są w swej większości anty-deterministyczni. Podważanie ale przyczynowości/determinizmu zaczęli właściwie ci wcześniej wymienieni (Galileo-Galilei,
    oraz David Hume.) Ci nader znani prekursorzy, choć wychowani na panującym w ich czasie powszechnym w nauce determinizmie, zrobili pierwszy wyłom i bardzo silenie rozmiękczyli ową ideę.
    Stwierdzili po prostu, że choć daje się zaobserwować kolejne ogniwa łańcucha zdarzeń w obserwacjach fizycznych, ale nie da się ich nazwać w pełni PRZYCZYNAMI, - no i nie da się udowodnić, czy poprzednie zdarzenie jest na pewno przyczyną następnego. Na dodatek jak, już ten niby determinizm miał by istnieć, to nie sposób dociec kiedy ów łańcuszek przyczynowo-skutkowy się naprawdę zaczyna. Jednym z namacalnych argumentów jest np. obserwacja toru biegi kuli bilardowej. Jeżeli bowiem gracz miał trafić jego kulą w drugą kulę, a tylko ją b. blisko minął, to nie można powiedzieć, czy przyczyną nietrafienia była słaba umiejętność graczy, czy nie przypadkiem delikatny podmuch wiatru nad stołem, czy jakaś nierówność na filcu stołu (co zaistniała przez jego zmoczenie winem z kieliszka innego gracza) sprzed 10 albo 100 dniami.

    Późniejszymi wielkimi sceptykami co do determinizmu, byli: H. Bergson; Ch. Duman, P. Ferrier, H. Reichenbach, czy nawet E. Mack. Najbardziej jednak fizyczna teoria cząstek elementarnych pogrąża przyczynowość.
    Zabawne jest iż guru ateistów niejaki B. Russell napisał: "Determinizm jest prymitywny i nienaukowy, a każda przyczyna może wywołać różne skutki"


    Na razie tylko tyle, oraz przypominam droga Ledo o konieczności częstych kąpieli słonecznych, póki lato jeszcze trawa, - gorące lato!: www.youtube.com/watch?v=sdytkFL9b4o
  • suender 15.08.19, 17:17
    Korekta:

    była słaba umiejętność graczy, ------> była słaba umiejętność gracza,

    Pozdr.
  • walmart.ca 15.08.19, 18:52
    Fucking idiot!
  • suender 15.08.19, 19:53
    walmart.ca 15.08.19, 18:52

    > Fucking idiot!

    Po w/w wypowiedzi śmierdzisz jeszcze bardziej szambem niż wczoraj.
    Nauczyłeś się tam już nurkować?

    Stare porzekadło mądrych pszczół powiada: "Nawet najgłupszy chrześcijanin jest zawsze duuużo mądrzejszy od najinteligentniejszy ateusza!"
  • oby.watel 15.08.19, 21:56
    Wrodzona spostrzegawczość nie pozwala Ci dostrzec, że Twoja rozmówczyni, z którą tak zażarcie polemizujesz, także nie pachnie perfumami?

    Niestety, to co piszesz o determinizmie owszem, może odnosić się do takich zjawisk jak stworzenie człowieka, który wiadomo, że powstał szóstego dnia i drugiego jednocześnie, oraz że jest wykapanym odbiciem stwórczy, który jak wiadomo jest niewidzialny i niewidoczny. Weźmy przykład z bilą. Ja można mówić o skutku i przyczynie w odniesieniu do tego co gracz miał zrobić? Przyczyną ruchu bili jest stuknięcie w nią kijem, a skutkiem stuknięcia kijem ruch bili, a nie to, co ona miała zrobić lub w co ciał trafić gracz.

    --
    Śpieszmy się czytać posty, tak szybko znikają wraz z autorami. Trybunał Konstytucyjny padł, nietykalność funkcjonariusza Frasyniuk narusza...
  • leda16 17.08.19, 10:32
    oby.watel napisał:

    > Wrodzona spostrzegawczość nie pozwala Ci dostrzec, że Twoja rozmówczyni, z któr
    > ą tak zażarcie polemizujesz, także nie pachnie perfumami?


    Wyciąganie błędnych wniosków z nieistniejących faktów jest sednem myślenia życzeniowego związanego z dziecięcą chorobą lewicowości czcigodny Obywatelu.



    --
    www.pmiska.pl
  • oby.watel 17.08.19, 11:19
    leda16 napisała:

    > Wyciąganie błędnych wniosków z nieistniejących faktów jest sednem myślenia życz
    > eniowego związanego z dziecięcą chorobą lewicowości czcigodny Obywatelu.

    Naprawdę sądzisz, że będę tracił czas i szukał przykładów? Po co skoro praktycznie na każdym kroku przykłady można znaleźć? Owszem, często jest to reakcja na niewyszukane, by nie rzec mocniej, ataki na Ciebie, ale odpowiadanie chamstwem na chamstwo nie świadczy o kulturze.

    --
    Śpieszmy się czytać posty, tak szybko znikają wraz z autorami. Trybunał Konstytucyjny padł, nietykalność funkcjonariusza Frasyniuk narusza...
  • leda16 17.08.19, 10:26
    Naturalnie drogi Suenderze, jeśli nie da się udowodnić związków przyczynowo-skutkowych, to się nie da. Jednak w warunkach eksperymentu kontrolowanego a często również w życiu praktycznym, takie zależności są koroną dowodzenia hipotez w nauce. Krótko mówiąc, Galileusz wcale nie zaprzeczył żelaznej zasadzie nauki, tylko pewnym ograniczeniom w wiązaniu skutków z przyczynami.

    --
    www.pmiska.pl
  • leda16 17.08.19, 17:39
    suender napisał:
    Odpowiem tak:
    >
    > 1. Oni tylko liczą na zmęczenie u nas materiału myślowego, ale się przeliczą.
    > 3. A że moje posty ich wielce bulwersują, to jest bardzo dobry objaw:
    > Po prostu wziąłem sobie do serca doradę arcybiskupa nazwiskiem: Fulton Sheen, c
    > o brzmi mniej więcej tak:
    >
    > "Jeżeli komuś tłumaczysz wymagania Ewangelii, a on się nie oburza, albo nie bul
    > wersuje, znaczy się coś robisz nie tak!"


    Czyś taki zaślepiony, czy naiwny Suenderze? Nie ma żadnych "onych", jest tylko zdychająca michnikowszczyzna, do której należy forum GW. Każdym kliknięciem przysparzasz jej kasy podobnie jak tych kilku dyżurujących tutaj dniami i nocami prowokatorów. I to jest właśnie to, co robisz "nie tak". Zauważ, odkąd tutaj weszliśmy, wątki forum rozwijają się do kilkudziesięciu postów nakręcanych, ku radości żydów, przez te trolle i tylko o to chodzi. Klepią, co popadnie nie dbając o sens i logikę swoich odpowiedzi, jak np. w poniższym wątku, gdzie zdesperowany brakiem logicznych argumentów "oby.watel" porównał żyda z epoki chrystusowej do wiązki słomy, a biskupa katolickiego Marka Jędraszewskiego do kawałka plastiku dowodząc, że różnicy między nimi nie ma żadnej i skoro wiązce słomy poderżnięto gardło, to mowa nienawiści wobec polskiego kapłana krytykującego tęczową hołotę, jest ze wszech miar dopuszczalna. Aj, waj, ależ sobie zdychająca michnikowszczyzna wybrała popleczników smile


    --
    www.pmiska.pl
  • oby.watel 17.08.19, 20:00
    leda16 napisała:

    > Czyś taki zaślepiony, czy naiwny Suenderze? Nie ma żadnych "onych", jest tylko
    > zdychająca michnikowszczyzna, do której należy forum GW. Każdym kliknięciem prz
    > ysparzasz jej kasy podobnie jak tych kilku dyżurujących tutaj dniami i nocami
    > prowokatorów. I to jest właśnie to, co robisz "nie tak". Zauważ, odkąd tutaj we
    > szliśmy, wątki forum rozwijają się do kilkudziesięciu postów nakręcanych, ku ra
    > dości żydów, przez te trolle i tylko o to chodzi. Klepią, co popadnie nie dbają
    > c o sens i logikę swoich odpowiedzi, jak np. w poniższym wątku, gdzie zdespero
    > wany brakiem logicznych argumentów "oby.watel" porównał żyda z epoki chrystuso
    > wej do wiązki słomy, a biskupa katolickiego Marka Jędraszewskiego do kawałka pl
    > astiku dowodząc, że różnicy między nimi nie ma żadnej i skoro wiązce słomy pode
    > rżnięto gardło, to mowa nienawiści wobec polskiego kapłana krytykującego tęczow
    > ą hołotę, jest ze wszech miar dopuszczalna. Aj, waj, ależ sobie zdychająca mich
    > nikowszczyzna wybrała popleczników smile
    >
    Czyś taki zaślepiony, czy naiwny Suenderze? Zamiast klikaniem przysparzać kasy dulszczyźnie przysparzasz michnikowszczyźnie. Jakbyś nie był taki zaślepiony, czy naiwny, to byś tak jak Leda nie klikał i nie przysparzał. Zauważ, że odkąd tutaj weszliście, wątki forum rozwijają się do kilkudziesięciu postów przez was nakręcanych. Klepiecie, co popadnie nie dbając o sens i logikę swoich wypowiedzi, zioniecie nienawiścią, jednocześnie nie potraficie odpowiedzieć na najprostsze pytania. Jak widzisz naiwna jak dziecko Leda nie potrafi nawet przeczytać jednego zdania ze zrozumieniem i twierdzi, że porównałem żyda do wiązki słomy, a biskupa do kawałka plastiku. W głowie się kobiecinie nie może zmieścić, że chodzi o wspólny w obu przypadkach akt odcinania głowy. W pierwszym przypadku słomianej, w drugim plastikowej. Myslę, że przyznasz mi rację, że najlepszym rozwiązaniem będzie ignorowanie waszych bezrozumnych "przemyśleń". Przez chwilę myślałem, że może powinienem zwrócić się do kogoś, by wstawił się za wami, pomodlił się o zwrot rozumu, ale jakiś głos powiedział mi, że najwspanialszy dar jaki człowiek dostał od Boga został odebrany dlatego, że obdarowani nie potrafili z niego korzystać.

    --
    Śpieszmy się czytać posty, tak szybko znikają wraz z autorami. Trybunał Konstytucyjny padł, nietykalność funkcjonariusza Frasyniuk narusza...
  • walmart.ca 12.08.19, 21:30
    A co z tymi antysemickimi zbrodniami na palestyńskich dzieciach? Gdzie obiecane linki, głąbico, tzn. gołąbico?
  • walmart.ca 14.08.19, 04:08
    www.youtube.com/watch?v=N9NCyGaxoDY
  • suender 11.08.19, 17:33
    diabollo 11.08.19, 13:19

    > Minął termin społecznej przydatności do spożycia religii,

    Pacewicz jest ździebko spóźniony!: Friederikus Nitsche już dawno oznajmił: „Gott ist tot!"

    Odkłaniam się nisko.
  • walmart.ca 12.08.19, 21:19
    suender napisał:

    > diabollo 11.08.19, 13:19
    > > Minął termin społecznej przydatności do spożycia religii,
    >
    > Pacewicz jest ździebko spóźniony!: Friederikus Nitsche już dawno oznajmił: „Got
    > t ist tot!"

    Jak zwykle bredzisz i biskupie bąki kanalizujesz - Nietzsche mówi o śmierci Boga (którego, nota bene, "wyście uśmiercili"...), a Pacewicz o dogorywaniu religii. I właściwie, gdyby ten wasz Bóg rzeczywiście żył, wy rzeczywiście wierzyli - religia nie byłaby wam potrzebna... Ale żeby to pojąć, musisz wyjąć wiesz co z czego...
  • oby.watel 12.08.19, 23:56
    walmart.ca napisał:

    > Ale żeby to pojąć, musisz wyjąć wiesz co z czego...

    Okrucieństwem jest żądać opuszczenia swego środowiska naturalnego.

    --
    Śpieszmy się czytać posty, tak szybko znikają wraz z autorami. Trybunał Konstytucyjny padł, nietykalność funkcjonariusza Frasyniuk narusza...
  • suender 13.08.19, 07:53
    walmart.ca 12.08.19, 21:19

    > , gdyby ten wasz Bóg rzeczywiście żył,

    - Aleś wesołek od samego rana pisząc: "wasz Bóg". Przecież tu już tuplikowałem dobrych kilka razy, a ty jak katarynka ciągle swoje, - więc jeszcze raz powtórzę: Niebiański Omnipotent nie jest niczyją własnością, by jakiekolwiek grono mogło stwierdzić: "nasz Bóg". Wynika to z prostej rzeczy: Gdyby Bóg był naszą własnością, to byłby od nas zależny i nie był by w pełni autonomicznym Omnipotentem.

    - Natomiast fakt, i owszem, Adonai ma mnie, Ciebie oraz wszystkich innych jako Jego własność.
    Szare komóreczki już chyba załapały!


    Pozdrawiam i radżę więcej korzystać z lata, - z gorącego lata!: www.youtube.com/watch?v=sdytkFL9b4o

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka