Dodaj do ulubionych

Jak lesbijki zdradziły państwowe tajemnice

11.08.19, 16:48
wyborcza.pl/magazyn/7,124059,25072653,christian-davies-to-lesbijki-zdradzily-panstwowe-tajemnice.html

--
Religia jest dla ludzi bez rozumu.
/Józef Piłsudski/
Edytor zaawansowany
  • diabollo 13.08.19, 08:07
    Christian Davies: To lesbijki zdradziły państwowe tajemnice! Ignorancja w sprawach seksu to nie tylko polska specjalność

    Słyszy się lamentowanie,że niewiedza i przesądy to polskie cechy narodowe.Ale wszystkie społeczeństwa przechodzą przez coś takiego. Poradziły sobie z tym. Poradzi sobie i Polska

    Christian Davies – ur. w 1986 r. w Kalifornii, ma polskie i brytyjskie obywatelstwo. Pisze o historii, polityce i stosunkach międzynarodowych. Jest korespondentem prasy zagranicznej w Polsce, swoje teksty publikuje m.in. w „Guardianie” i „Observerze”. Mieszka w Warszawie
    Mało który Brytyjczyk pamięta dziś Noela Pembertona Billinga, prekursora faszyzmu i teorii spiskowych, podczas I wojny światowej posła do Izby Gmin.

    W 1916 r., w apogeum wojny, założył tygodnik „The Imperialist”, w którym o niezdolność jej wygrania z Niemcami i ich sojusznikami obwinił „moralnie zdegenerowane” brytyjskie społeczeństwo. „The Imperialist” był antyniemiecki, antypacyfistyczny, antykomunistyczny, antykapitalistyczny i fanatycznie antysemicki, ale najmocniej uderzał w homoseksualistów, których opisywał jako zdrajców z natury wiernych swym niemieckim seksualnym pobratymcom i podatnych na szantaż niemieckich szpiegów.

    W 1918 r., kiedy nadal szalała wojna, Billing zatrudnił niejakiego Harolda Sherwooda Spencera, rok wcześniej zwolnionego z armii z powodu „urojeniowej paranoi”. Zdaniem tegoż Spencera król Albanii, przy okazji niemiecki książę, dysponował „czarną księgą” z nazwiskami 47 tys. brytyjskich seksualnych dewiantów szantażowanych przez niemiecki wywiad i sabotujących brytyjskie wojenne wysiłki.
    Wedle Billinga i Spencera księga ta opisuje nie tylko homoseksualizm brytyjskich elit, lecz także szczegóły pederastycznego molestowania dzieci w londyńskich parkach i spisku, by za pośrednictwem niemieckich homoseksualistów i prostytutek szerzyć choroby weneryczne w brytyjskiej armii.


    Billing zmienił potem tytuł pisma na „The Vigilante” („Czuj czuj, czuwaj”), gdzie opublikował artykuł Spencera „Kult łechtaczki” z tezą, że germanofilne lesbijki uwodzą żony poważnych brytyjskich polityków, żołnierzy i urzędników. „Pogrążone w lesbijskiej ekstazie zdradzały najtajniejsze sekrety państwa”. Zdaniem autorów pisma ujawniła w ten sposób brytyjskie tajemnice Margot Asquith, żona premiera Herberta Asquitha.
    Za ten artykuł pozwała Billinga Maud Allan, kanadyjska aktorka i mistrzyni tańca egzotycznego oskarżona przez Spencera o uwiedzenie pani Asquith w ramach zdradzieckiego lesbijskiego spisku.

    Pozew był błędem. Billing – wsparty przez liczne prawicowe pisma – wykorzystał sądową scenę, by ogłosić narodowi swoje teorie. Bronił się sam, ignorując kompletnie to, czy znieważył lub nie Maud Allan. Powołał wiele świadków – lekarzy, krytyków teatralnych i jezuitę, którzy zgodnie potwierdzili istnienie „czarnej księgi” i moralną degenerację brytyjskich elit.
    Perłą w koronie jego oskarżenia była Eileen Villiers-Stuart, żona kapitana brytyjskich wojsk, której rząd zlecił uwiedzenie i zdyskredytowanie Billinga po to tylko, by mógł uwieść ją sam Billing i włączyć do sprawy. W sądzie Villiers-Stuart potwierdziła, że widziała na własne oczy „czarną księgę” na herbatce w pewnym angielskim dworku i że na liście były nazwiska pana i pani Asquith, adwokata reprezentującego Maud Allan i – uwaga – przewodniczącego rozprawie sędziego. Rozpętało się piekło.


    Proces był zapewne farsą, ale wielce teatralne wystąpienie Billinga, jego paranoja i demagogia okazały się całkiem przekonujące dla przysięgłych, którzy uniewinnili go od zarzucanego mu znieważenia Maud Allan. Co naprawdę przerażające, Billing zdobył najwyraźniej serca opinii publicznej – owacja na stojąco na sądowej galerii, fetujące tłumy na ulicach.
    Brytania Billinga a Polska Kaczyńskiego
    Sto lat potem w Warszawie nie mogę nie dostrzegać oczywistej paraleli między tym, co się dzieje obecnie w Polsce, a tym, co pewien Brytyjczyk nazwał „egoizmem, histerią, płciowym mobbingiem i ksenofobią”.
    Billing odwoływał się oczywiście do nienawiści i uprzedzeń do homoseksualistów. Mógł to zrobić po części z powodu szokującej ignorancji Brytyjczyków – nie w kwestii homoseksualności, tylko w kwestii seksualności jako takiej. W pewnym momencie rozprawy sędzia musiał wytłumaczyć znaczenie słowa „orgazm”, wyjaśniając, że jest to pewna funkcja cielesna, a nie przywara.

    CDN...

    --
    Religia jest dla ludzi bez rozumu.
    /Józef Piłsudski/
  • diabollo 13.08.19, 08:08
    Pewien brytyjski arystokrata zasłynął pytaniem, które zadał przyjaciołom: „Kim jest ten grecki koleś Klitoris, o którym wszyscy gadacie?”.
    Nienawiść, która umożliwiła Billingowi jego kampanię, była nienawiścią elit. Jedna rzecz to nienawidzić homoseksualistów, a inna – wierzyć bądź chcieć wierzyć, że dziesiątki tysięcy brytyjskich homoseksualistów zostały skutecznie zrekrutowane przez niemiecki wywiad, by sabotować wojenne wysiłki Brytyjczyków, żerując na deprawacji establishmentu. Kampania Billinga okazała się naprawdę skutecznym narzędziem skierowania społecznej nienawiści przeciwko znienawidzonym elitom uznanym powszechnie za odpowiedzialne za wojnę i wojenne niepowodzenia.


    Jedno jest jasne – główna różnica między Brytanią Billinga a Polską Kaczyńskiego jest taka, że Billing nigdy nie zdobył władzy, nigdy nie wprowadził w życie z najwyższego stołka swej strategii nienawiści i spiskowych teorii. Wprost przeciwnie – brytyjska wiktoria w I wojnie zniweczyła fatalny skutek Billingowych rewelacji. Wkrótce wycofał się z polityki i stwierdził, że nigdy nie wierzył w istnienie „czarnej księgi”.
    Przypadek Billinga napawa nas optymizmem. Słyszy się w Polsce lamentowanie, że niewiedza i przesądy to jakieś polskie genetyczne narodowe cechy i nic na to nie poradzimy. Lepiej spójrzmy na to inaczej – wszystkie społeczeństwa w tym czy innym czasie przechodzą przez coś takiego. Poradziły sobie z tym. Poradzi sobie też z tym Polska.
    Zwycięski Billing wydawał się w sądzie niepowstrzymany. Kiedy jednak zmienił się polityczny klimat, nie tylko on stracił społeczne wzięcie. Jego bezwstyd sprawił, że zapomniał o nim cały nasz zakłopotany naród. Ci, którzy zachowują się tak samo w Polsce, niech pamiętają – jutro, pojutrze spotka was to samo.

    Przeł. Sergiusz Kowalski

    wyborcza.pl/magazyn/7,124059,25072653,christian-davies-to-lesbijki-zdradzily-panstwowe-tajemnice.html

    --
    Religia jest dla ludzi bez rozumu.
    /Józef Piłsudski/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka