Dodaj do ulubionych

Krytyczne myślenie ev. racjonalne bardziej jest ..

04.09.19, 20:37
Krytyczne myślenie albo racjonalne jest bardziej etyczne?
W/w pytanie nasuwa się po zapoznaniu się z niektórymi internetowymi publikacjami.
Oto dwa przykładowe linki:

www.criticalthinking.pl/czym-jest-krytyczne-myslenie/
vitalia.pl/artykul4691_Racjonalne-myslenie-pomocne-nie-tylko-w-odchudzaniu.html
Myślę iż to jest bardzo neutralny wątek, gdzie chyba łatwiej znajdziemy nić porozumienia.
Zapraszam do rzeczowej i kulturalnej dyskusji.


Łączę obie poły lata!
Edytor zaawansowany
  • suender 05.09.19, 11:16
    I znowu mały dodatek w przedmiotowym temacie:

    "W najnowszej próbie zreformowania szkolnictwa wyższego w USA – szczególnie dotyczy to stanowych (publicznych) szkół wyższych – nabycie przez studentów umiejętności krytycznego myślenia potraktowane zostało jako jeden z głównych warunków osiągnięcia sukcesu w procesie dydaktycznym. Na wielu amerykańskich uczelniach wszyscy studenci pierwszego
    lub drugiego roku muszą obecnie odbyć minimum jednosemestralne zajęcia z przedmiotu krytyczne myślenie, a nawet krytycznego słuchania, - który często prowadzą filozofowie.
    Poświęcenie szczególnej uwagi krytycznemu myśleniu w procesie dydaktycznym jest w znacznej mierze rezultatem ogólnonarodowej debaty nad kondycją edukacji w USA, jaka miała miejsce w ostatnich dekadach
    XX wieku. Jednym z kamieni milowych w tej dyskusji było utworzenie w 1981 roku National Commission on Excellence in Education (Narodowa Komisja Doskonałości Edukacji), której raport końcowy, opublikowany w 1983 roku, nosił tytuł A Nation at Risk: The Imperative for Educational Reform (Zagrożony Naród: Wskazania do Reformy Edukacji) ...."

    Łączę obie poły lata!
  • leda16 08.09.19, 20:18
    Spóźniłam się na zadawanie pytań, więc ustosunkuję się tylko do tematu. Krytyczne myślenie postrzegam jako sensu stricto racjonalne, ponieważ odnosi się ono wyłącznie do faktów. Myślenie takie, jako oparte na rozumowaniu abstrakcyjnym czyli procesach analizy i syntezy nie ma nic wspólnego z etyką rozumianą jako system wartości oderwanych od konkretu i faktów. Oczywiście krytykanctwu jako wypływającemu z emocji, w żadnym wypadku nie można przypisać walorów racjonalnego myślenia. Natomiast inteligencja w rozumieniu teoretycznych założeń twórców metod jej diagnozowania, Amerykanów zresztą, rozwija się analogicznie jak wzrost, tylko do pewnego wieku. Tak więc próby uczenia krytycznego myślenia ludzi dorosłych są grubo spóźnione i całkowicie nieefektywne. Czyniąc zaś dygresję do religijnych obsesji Uczestników przypomnę tylko, że logika formalna oraz rozumowanie abstrakcyjne z wiarą i emocjami nic wspólnego nigdy nie miały i mieć nie będą.

    --
    www.pmiska.pl
  • suender 10.09.19, 14:07
    leda16 08.09.19, 20:18

    Krytyczne myślenie postrzegam jako sensu stricto racjonalne, ponieważ odnosi się ono wyłącznie do faktów. Myślenie takie, jako oparte na rozumowaniu abstrakcyjnym czyli procesach analizy i syntezy nie ma nic wspólnego z etyką rozumianą jako system wartości oderwanych od konkretu i faktów. Oczywiście krytykanctwu jako wypływającemu z emocji, w żadnym wypadku nie można przypisać walorów racjonalnego myślenia. Natomiast inteligencja w rozumieniu teoretycznych założeń twórców metod jej diagnozowania, Amerykanów zresztą, rozwija się analogicznie jak wzrost, tylko do pewnego wieku. Tak więc próby uczenia krytycznego myślenia ludzi dorosłych są grubo spóźnione i całkowicie nieefektywne. Czyniąc zaś dygresję do religijnych obsesji Uczestników przypomnę tylko, że logika formalna oraz rozumowanie abstrakcyjne z wiarą i emocjami nic wspólnego nigdy nie miały i mieć nie będą.
    --------------------------------------------------------------------------------------------------------

    - Najpierw bardzo dziękuję za zabranie głosu w moim wątku!

    - Myślenie krytyczne a myślenie racjonalne są błędnie ze sobą mylone, a są to dwie oddzielne kategorie.
    W tym drugim wyraźnie chodzi o racjonalność (rozumowość).

    - Popatrz na światek polityczny, oni tam w pierwszym rzędzie nastawiają się na totalną krytykę swoich przeciwników i co ci drudzy by nie powiedzieli/napisali, to ci pierwsi będą szukać dziury w całym, by tylko znaleźć haka a dalej odrzuci wszystko jak leci (albo większą cześć tego). Zatem politycy raczej nie angażują swego rozumu, by oddzielić ziarno od plew, tylko, ..... wiadomo co.
    Oczywiście grupa polityków to jest osobliwość w myśleniu krytycznym u których to praktykowane jest owo nieetyczne krytykanctwo! Ale zostawmy polityków, bo krytyczne myślenie pomiędzy rożnymi zwaśnionymi opcjami z licznych dziedzin (światopoglądowymi, naukowymi, kobietami i mężczyznami, etc.) jest prawie równie nieetyczne i zbliżone bardzo do krytykanctwa. Dziwię się iż nie widzisz tego jakie miedzy naszymi forumowiczami wybuchają ostre animozje, - choć każdy forumowicz jest gotów zapierać się iż praktykuje niby uczciwie zasadę krytycznego myślenia. A ja niestety widzę w ich działaniu więcej nierozumnej zapiekłości w krytykanctwie swego adwersarza. Co na to powiesz?

    Natomiast myślenie racjonalne jest angażowaniem przede wszystkim własnego umysłu i w ramach niego roztrząsanie danego problemu. A jeżeli tak, to w myśleniu racjonalnym jest ca. 90% myślenia spekulatywnego (patrz Hegel). I właśnie z w/w powodu w myśleniu racjonalnym jest o wiele trudniej zachowywać się nie etycznie.

    > Suender, mam nadzieję, że znasz tą obowiązkową dla ludzi myślących pozycję?

    Jestem człowiekiem z mniejszości, więc nie za bardzo mnie interesowały prace autorów z Lechistanii, -szczególnie dlatego iż ich dorobek w zakresie filozofii i innych nauk pozostawia jeszcze dużo do życzenia. Tym nie mniej skoro mi Pana WW polecasz to dla Ciebie zrobię wyjątek i się nim nieco zainteresuję.

    Na razie tyle bo na więcej mam teraz za mało czasu.

    Serdecznie pozdrawiam.
  • leda16 11.09.19, 22:21
    suender napisał:
    - Myślenie krytyczne a myślenie racjonalne są błędnie ze sobą mylone, a są to d
    > wie oddzielne kategorie.
    > W tym drugim wyraźnie chodzi o racjonalność (rozumowość).


    Och, czyżby istniało myślenie pozbawione rozumowości, w oderwaniu od rozumu? Nie znam takiego.
    >
    > - Popatrz na światek polityczny, oni tam w pierwszym rzędzie nastawiają się na
    > totalną krytykę swoich przeciwników i co ci drudzy by nie powiedzieli/napisali,
    > to ci pierwsi będą szukać dziury w całym, by tylko znaleźć haka a dalej odrzuc
    > i wszystko jak leci (albo większą cześć tego). Zatem politycy raczej nie angażu
    > ją swego rozumu, by oddzielić ziarno od plew, tylko, ..... wiadomo co.


    W politykę zaangażowane jest wyłącznie cwaniactwo, spryt, kłamstwo, manipulacja i emocje. Przebłyski racjonalnego myślenia są skutecznie eliminowane z życia politycznego a fakty ignorowane o ile nie służą pędowi do koryta. Funkcjonuje tam nie tylko prymitywne krytykanctwo ale całkowity brak etyki. To ostatnie miejsce w którym spotkasz się z myśleniem rozumnym i etyką społeczną.


    Dziwię się iż nie widzisz tego jaki
    > e miedzy naszymi forumowiczami wybuchają ostre animozje, - choć każdy forumowic
    > z jest gotów zapierać się iż praktykuje niby uczciwie zasadę krytycznego myślen
    > ia. A ja niestety widzę w ich działaniu więcej nierozumnej zapiekłości w krytyk
    > anctwie swego adwersarza. Co na to powiesz?


    Powiem, że przypominają polityków z hejterką Emi (prywatnie żoną jakiegoś sędziego) włącznie. Nie o prawdę Im chodzi, tylko o trolling katolików i pokrętną sofistykę, co nie jest już nawet irytujące, tylko zwyczajnie nużące.

    >
    > Natomiast myślenie racjonalne jest angażowaniem przede wszystkim własnego umysł
    > u i w ramach niego roztrząsanie danego problemu. A jeżeli tak, to w myśleniu r
    > acjonalnym jest ca. 90% myślenia spekulatywnego (patrz Hegel).


    Miałam raczej na myśli dialog sokratejski i dowodzenie naukowe w naukach ścisłych. Jest to m.in mówienie o etyce a nie zachowanie etyczne.

    I właśnie z w/w
    > powodu w myśleniu racjonalnym jest o wiele trudniej zachowywać się nie etycznie.


    W myśleniu nie ma zachowania, Jest czysta myśl. Zachowanie jest produktem myślenia, więc to późniejszy etap. Bo np. ileż jest etyki w tzw. 'kłamstwie oświęcimskim" ? Zero.


    > Jestem człowiekiem z mniejszości, więc nie za bardzo mnie interesowały prace au
    > torów z Lechistanii, -szczególnie dlatego iż ich dorobek w zakresie filozofii i
    > innych nauk pozostawia jeszcze dużo do życzenia. Tym nie mniej skoro mi Pana W
    > W polecasz to dla Ciebie zrobię wyjątek i się nim nieco zainteresuję.


    Lechistanii? Fe, a cóż to za słowo? Książeczka nie jest gruba, za to obfitująca w problemy, z którymi każdy katolik wcześniej czy później musi się zmierzyć i jeżeli nie wyjdzie z tego zwycięsko, straci wiarę. Zresztą, może znajdę czas na założenie wątku o ile czcigodny Admin pozwoli smile




    --
    www.pmiska.pl
  • suender 12.09.19, 12:57
    leda16 11.09.19, 22:21

    > Och, czyżby istniało myślenie pozbawione rozumowości, w oderwaniu od rozumu? Nie znam takiego.

    Myślenie pozbawione rozumowości niektórzy nazywają myśleniem irracjonalnym (ratio = rozum).

    > W politykę zaangażowane jest wyłącznie cwaniactwo, spryt, kłamstwo, manipulacja i emocje.
    > Przebłyski racjonalnego myślenia są skutecznie eliminowane z życia politycznego a fakty ignorowane
    > o ile nie służą pędowi do koryta. Funkcjonuje tam nie tylko prymitywne krytykanctwo ale całkowity brak etyki.
    > To ostatnie miejsce w którym spotkasz się z myśleniem rozumnym i etyką społeczną.

    W 100% się zgadzam, ale to też potwierdzasz po cichu moją tezę iż u nich jest nieetyczne myślenie nadkrytyczne zwane ślepym KRYTYKANCTWEM.

    > Powiem, że przypominają polityków z hejterką Emi (prywatnie żoną jakiegoś sędziego) włącznie.
    > Nie o prawdę Im chodzi, tylko o trolling katolików i pokrętną sofistykę,
    > co nie jest już nawet irytujące, tylko zwyczajnie nużące.

    Prawda!

    > W myśleniu nie ma zachowania, Jest czysta myśl.

    Nie załapałaś podtekstu:
    Zakładając, że człowiek ma b. duży procent wolnej woli (ja jestem nawet tego prawie pewien), to ja jak chyba większość swoje myślenie o rzeczy X mogę poprowadzić co najmniej kilkoma ścieżkami o różnym stopniu uczciwości, czyli na różnym poziomie etycznym. W większości staram się wzbudzać u siebie myślenie w miarę możliwości etyczne, ale jak mnie ktoś wkurzy, to w emocji też się wychylę (rzadko) w kierunku nagannym.

    > Niepotrzebnie się jeżysz. Państwo nad Wisłą ma w j. polskim bezapelacyjnie nazwę o inklinacji żeńskiej.
    Słowo "Lechistanii" wywodzi się ze słowa podstawowego jakim jest "Lechistania" zamiennie z "Lechia" uważane.
    To dawne, a także alternatywne określenie Polski, wciąż reprezentowane w kilku językach wschodniej Europy oraz Bliskiego Wschodu.
    Na podobnej zasadzie odmienia się rzeczownik "Bretania ---> Bretanii", albo "Brytania ---> Brytanii"
    Myślę iż już się rozumiemy.


    > Książeczka nie jest gruba, za to obfitująca w problemy, z którymi każdy katolik wcześniej czy później musi
    > się zmierzyć i jeżeli nie wyjdzie z tego zwycięsko, straci wiarę. Zresztą, może znajdę
    > czas na założenie wątku o ile czcigodny Admin pozwoli.

    - WIARA jest łaską i kiedy się jej świadomie i dobrowolnie nie chce jej stracić, to żadna książka (nawet najbardziej lucyferyczna) nie jest w stanie jej unicestwić.

    - Ponieważ chcę ową pozycję WW przeczytać, ale nic chcę jej kupować, to czy masz namiary na jej wirtualne wydanie?

    Dziękuję za uwagę i pozdrawiam.
    Ponieważ łączę obie poły lata, więc radzę: wykorzystuj jak najbardziej promyczki naszego jeszcze wesołego słoneczka!
  • diabollo 05.09.19, 13:42
    Nie można jednocześnie wierzyć w starego faceta z brodą na chmurce, który z miłości do ludzi musiał zabić swojego syna, aby jego krew zmyła grzechy ludzi i jednocześnie coś wiedzieć o krytycznym myśleniu.

    Kłaniam się nisko.

    --
    Religia jest dla ludzi bez rozumu.
    /Józef Piłsudski/
  • suender 05.09.19, 16:37
    diabollo 05.09.19, 13:42

    > Nie można jednocześnie wierzyć w starego faceta z brodą na chmurce, który z miłości
    > do ludzi musiał zabić swojego syna, aby jego krew zmyła grzechy ludzi
    > i jednocześnie coś wiedzieć o krytycznym myśleniu.

    1. Najpierw bardzo dziękuję za zabranie głosu w moim wątku!

    2. WIARA nie wynika ze spekulatywnego myślenia, tylko z łaski Najwyższego.
    Więc krytyczne myślenie i krytyczne słuchanie nie ma punktów wspólnych z WIARĄ.

    3. Jak kogoś przerasta intelektualnie fenomen WIARY, to nich po prostu nie wierzy, ale śmiało wskazane jest by komentował w tym zupełnie neutralnym (a'religijnym) wątku.

    4. 'Na pytanie, co sądzisz o naszym prezydencie, naszym rządzie, parlamencie, partii X, o swoich nauczycielach, często odpowiadamy: „Mam o nich jak najgorsze zdanie” albo „Mój stosunek jest do nich bardzo krytyczny”. Oba te wyrażenia zdają się dla odpowiadających mieć takie samo znaczenie. W rozmowach z bliskimi też zdarza nam się powiedzieć: „Dlaczego ciągle mnie krytykujesz? Wszystko, co robię, ci się nie podoba”. Zdarza się też przeczytać w gazecie albo usłyszeć, że recenzje jakiegoś filmu czy książki są bardzo krytyczne, z czego ma wynikać, że ich czytanie bądź oglądanie będzie tylko stratą czasu.

    Na podstawie powyższych przykładów można wywnioskować, że być krytycznym to być „krytykanckim”, negować coś lub kogoś, dostrzegać same wady, mieć złe zdanie. Jeśli zatem krytycyzm jest cnotą, od której zależy jakość naszej demokracji, to dla dobra naszego kraju, jako cnotliwi obywatele, powinniśmy negować poczynania naszego rządu, dostrzegać w nim same wady i mieć o nim jak najgorsze zdanie. I chociaż może nasi politycy zasługują na niską ocenę, jakoś nie bardzo przekonuje mnie takie ujęcie „krytycznego myślenia”. Czy być może nie ujmujemy błędnie znaczenia tych słów, zawężając je do negacji?' [A. Szutta]


    Pan Szutta w w/w teksciku jasno dowodzi, że krytyczne myślenie to głównie zagadnienie nadające się dla sfery profanum, a nie sacrum, - w przedmiotowym przypadku ma aszpekt wybitnie polityczny.

    Dziękuję za uwagę i odkłaniam się bardzo nisko.
  • grzespelc 05.09.19, 22:48
    1. To i ja się odezwę, bo czuję, że muszę smile

    2. Jakkolwiek to nazwiesz, to właśnie chodzi. Nauczyć wszystkich krytycznego myślenia i koniec katabasów.

    3. Większość tych, którzy nie wierzą, to akurat całkiem dobrze go rozumie.

    4. Mylisz się. Nie powinieneś BEZKRYTYCZNIE powtarzać pseudoargumentów suflowanych przez księży na poparcie ich sposobu na życie.
  • leda16 08.09.19, 20:22
    diabollo napisał:

    > Nie można jednocześnie wierzyć w starego faceta z brodą na chmurce, który z mił
    > ości do ludzi musiał zabić swojego syna, aby jego krew zmyła grzechy ludzi i je
    > dnocześnie coś wiedzieć o krytycznym myśleniu.


    Ależ można szanowny Diabolo, co w początkiem XX wieku wykazał Władysław Witwicki w książce "Wiara oświeconych". Suender, mam nadzieję, że znasz tą obowiązkową dla ludzi myślących pozycję?




    --
    www.pmiska.pl
  • grzespelc 10.09.19, 21:15
    Z tego, że autor napisał książkę, w której podaje, że wierzy, logicznie wynika jedynie to, że autor wierzy, a nie że myśli krytycznie.
    Czytałem kiedyś jakiegoś fizyka, nie wiem, może to nawet ten, który pisał, że większość fizyków nie wierzy, ale on wierzy, bo nie wszystko jeszcze w fizyce wiadomo, i tam widzi boga. Słabe to było.
  • leda16 11.09.19, 21:51
    grzespelc napisał:

    > Z tego, że autor napisał książkę, w której podaje, że wierzy, logicznie wynika
    > jedynie to, że autor wierzy, a nie że myśli krytycznie.


    Autor ani słowem nie zająknął się na temat swojej wiary. Interesuje go postrzeganie paradoksów chrześcijaństwa u wykształconych katolików. Pyta, na jakiej zasadzie funkcjonuje ich wiara w zderzeniu z np. okrucieństwem wobec własnego syna wszechmocnego, nieskończenie miłosiernego Boga, który skinięciem małego paluszka mógłby zbawić umiłowanych grzeszników zamiast... Badanie miało charakter ankiety. No i wynika z niego, że katolicy ten dysonans poznawczy spychają do podświadomości, minimalizują go a nawet ignorują.


    --
    www.pmiska.pl
  • oby.watel 05.09.19, 16:14
    Nie można dyskutować z kimś, kto uważa się za lepszego i stawia warunki uzurpując sobie prawo decydowania o tym, która wypowiedź jest rzeczowa, a która kulturalna. Tym bardziej, że tu, na forum, dawał niejednokrotnie świadectwo, że sam nie potrafi ani rzeczowo, ani kulturalnie dyskutować.

    --
    Śpieszmy się czytać posty, tak szybko znikają wraz z autorami. Trybunał Konstytucyjny padł, nietykalność funkcjonariusza Frasyniuk narusza...
  • suender 05.09.19, 16:44
    oby.watel 05.09.19, 16:14

    > Nie można dyskutować z kimś, kto uważa się za lepszego i stawia warunki uzurpując sobie
    > prawo decydowania o tym, która wypowiedź jest rzeczowa, a która kulturalna. Tym bardziej,
    > że tu, na forum, dawał niejednokrotnie świadectwo, że sam nie potrafi ani rzeczowo,
    > ani kulturalnie dyskutować.

    1. Najpierw bardzo dziękuję za zabranie głosu w moim wątku!

    2. Ten wątek nie uprawnia do wygłaszania opinii ad personam, lecz tylko do pisania merytorycznych komentarzy w szyldowym temacie. Dla ułatwienia powtarzam, że tytuł wątku brzmi: "Krytyczne myślenie albo racjonalne jest bardziej etyczne?"

    Dziękuję za uwagę i odkłaniam się bardzo nisko
  • oby.watel 05.09.19, 18:56
    Dziękuje za potwierdzenie zasadności moich obaw i wątpliwości.

    --
    Śpieszmy się czytać posty, tak szybko znikają wraz z autorami. Trybunał Konstytucyjny padł, nietykalność funkcjonariusza Frasyniuk narusza...
  • suender 05.09.19, 20:18
    oby.watel 05.09.19, 18:56

    > Dziękuje za potwierdzenie zasadności moich obaw i wątpliwości.

    Widać iż siedzimy w tym samym wózku, bo mnie też Pan Szutta potwierdza zasadność moich obaw i wątpliwości.
    Z drugiej strony nikt nie każe nam opierać się tylko na jego tekstach. Na pewno znajdę również wielu innych mądrych autorów w tym temacie. Uzbrójmy się tylko w cierpliwość.

    Dziękuję za uwagę i odkłaniam się bardzo nisko.
  • oby.watel 06.09.19, 11:59
    suender napisał:
    2. WIARA nie wynika ze spekulatywnego myślenia, tylko z łaski Najwyższego.

    Nie ma pewności, że to łaska, a nie kara.

    A. Szutta napisał:
    > Na podstawie powyższych przykładów można wywnioskować, że być krytycznym to być
    > „krytykanckim”, negować coś lub kogoś, dostrzegać same wady, mieć złe zdanie.
    > Jeśli zatem krytycyzm jest cnotą, od której zależy jakość naszej demokracji, to
    > dla dobra naszego kraju, jako cnotliwi obywatele, powinniśmy negować poczynania
    > naszego rządu, dostrzegać w nim same wady i mieć o nim jak najgorsze zdanie.


    P. Szutta myli się. Na podstawie powyższych przykładów nie można wywnioskować, że być krytycznym to być
    „krytykanckim”. A ponieważ założenie jest błędne, to i cały późniejszy wywód nie jest wart funta kłaków.

    --
    Śpieszmy się czytać posty, tak szybko znikają wraz z autorami. Trybunał Konstytucyjny padł, nietykalność funkcjonariusza Frasyniuk narusza...
  • suender 06.09.19, 14:43
    oby.watel 06.09.19, 11:59

    > Nie ma pewności, że to łaska, a nie kara.

    Tyko, że karanie też może być pewną formą łaski, np. skarcenie wiodące ku nawróceniu.

    > P. Szutta myli się. Na podstawie powyższych przykładów nie można wywnioskować,
    > że być krytycznym to być „krytykanckim”. A ponieważ założenie jest błędne,
    > to i cały późniejszy wywód nie jest wart funta kłaków.

    P. Szutta nie jest wprawdzie z mojej bajki, ale z lingwistycznego punktu widzenia, to na pewno przymiotnik "krytyczne" i "krytykanckie" pochodzą z jednej rodziny. Np.umiarkowany/sporadyczny "krytyczne myślący" nie załapuje się na miano "krytykanta" ale ten co podważa wszystko i zawsze na pewno już tak, gdyż poddaje absolutnie wszystko krytyce! Tak jest raczej na pewno ........

    A tak na marginesie: Artur Szutta jest pracownikiem naukowym Uniwersytetu gdańskiego, a tam m.in. Koordynatorem programu Erazmus plus dla kierunku Filozofia. Poza tym jest autorem wielu publikacji w temacie etyki, filozofii i kultury.

    ug.edu.pl/pracownik/2911/artur_szutta?language=en

    lubimyczytac.pl/autor/50722/artur-szutta
    Dziękuję za uwagę i odkłaniam się bardzo nisko.
  • supernowa 06.09.19, 13:41
    suender napisał:

    > Krytyczne myślenie albo racjonalne jest bardziej etyczne?
    > W/w pytanie nasuwa się po zapoznaniu się z niektórymi internetowymi publikacjam
    > i.
    > Oto dwa przykładowe linki:
    >
    > www.criticalthinking.pl/czym-jest-krytyczne-myslenie/
    > vitalia.pl/artykul4691_Racjonalne-myslenie-pomocne-nie-tylko-w-odchudzaniu.html
    > Myślę iż to jest bardzo neutralny wątek, gdzie chyba łatwiej znajdziemy nić por
    > ozumienia.
    > Zapraszam do rzeczowej i kulturalnej dyskusji.
    >
    >
    > Łączę obie poły lata!

    Zanim zacznę rzeczowo i kulturalnie dyskutować, poproszę o podanie Twojego rozumienia słowa "etyczny".
  • suender 06.09.19, 15:05
    supernowa 06.09.19, 13:41

    > Zanim zacznę rzeczowo i kulturalnie dyskutować, poproszę o podanie Twojego rozumienia słowa "etyczny".

    - Najpierw miło witam w mym wątku!

    - Tu piszemy na forum etyka więc bardzo słusznie pytasz jak rozumiem ów przymiotnik.
    Myślę jednak iż nie będę teraz zbyt oryginalny, kiedy powiem: ETYCZNY u mnie znaczy nie kolidujący z normami etycznymi.
    Więc akurat w przedmiotowym temacie uważam (za A. Szuttą), że nadmierne krytykanctwo jako skutek nadużywania krytycznego myślenie w sposób swawolny i nieograniczony w pewnym sensie jest nieetyczne, dlaczego? Gdyż podważanie wszelkich informacji które docierają do człowieka, godzi w tych co są uczciwi i podają w eter INFO w sposób rzetelny, zgodny ze swoim sumieniem, bez ukrytego niecnego celu oszukańczego. Nie jest bowiem godziwe ludzi uczciwych wrzucać do jednego worka razem z kanaliami, komuś w końcu trzeba wierzyć, - nieprawdaż?


    Łączę obie poły lata, - gorącego lata! ---> www.youtube.com/watch?v=sdytkFL9b4o
  • suender 06.09.19, 20:46
    Bardzo ciekawą interpretację owego "krytycznego myślenia" ma Max Kolonko:
    Polecam gorąco jego wykład o "myśleniu krytycznym" komunistów od początku lat 30-tych ubiegłego wieku.
    Oni to, by obalić kapitalizm w swym "myśleniu krytycznym" poszli o jeden krok za daleko i stali się totalnymi krytykantami dobrze zapowiadającego się nowoczesnego ustroju rozwoju przemysłowego w Europie. Wyśmienita erudycja i gestykulacja Maxa przydaje dużo wiarygodności temu znanemu jutuberowi politycznemu. Coś zapewne w jego spojrzeniu na "myślenie krytyczne" musi być, - nieprawdaż ?!

    To tutaj zapisane pt.: "Teoria krytyczna" ----> www.youtube.com/watch?v=ZOmOLbU3nlI

    Dziękuję za uwagę i odkłaniam się bardzo nisko.
  • diabollo 07.09.19, 12:33
    Kolejny dylemat: wyrzucić te brednie Kolonii, czy zostawić?
    W latach 30tych wg. tego wybitnego tropiciela "marksizmu kulturowego" naziści dali Niemcom po volkswagenie.
    Cała reszta równie prawdziwa.

    Kłaniam się nisko.

    --
    Religia jest dla ludzi bez rozumu.
    /Józef Piłsudski/
  • oby.watel 07.09.19, 16:52
    diabollo napisał:

    > Kolejny dylemat: wyrzucić te brednie Kolonii, czy zostawić?

    Coś taki skory do wyrzucania? Zazdrościsz prawicowym portalom, które tną równo? Po prostu trzeba takie przemyślenia szaleńca ignorować, a człowiekowi, którego bozia pokarał odebraniem rozumku po ludzku współczuć. To teraz mentalny brat Kubusia Puchatka. Napaskudzi, napaskudzi i w końcu sam się tym, czym paskudzi udławi. Miłośniczka seksu analnego już zrejterowała.

    --
    Śpieszmy się czytać posty, tak szybko znikają wraz z autorami. Trybunał Konstytucyjny padł, nietykalność funkcjonariusza Frasyniuk narusza...
  • suender 07.09.19, 11:39
    Co proponuje Neil Postman w zakresie nauki "krytycznego myślenia"?:

    "Postuluje w pierwszej kolejności uczyć dzieci (choć nie tylko dzieci, bo i dorosłych) sztuki zadawania pytań. W szkole nie dba się zupełnie o tę jedną z najważniejszych intelektualnych zdolności. Wśród możliwych przyczyn takiego zjawiska, jak intelektualna naiwność nauczycieli, potencjalne trudności z ułożeniem sprawdzianu dla tej umiejętności, pojawia się znowu strach przed sytuacją politycznie niebezpieczną. A jeśli uczeń po
    poznaniu defi nicji zacznie pytać: Kto ją wymyślił? Co nim kierowało? Czy możemy być pewni, że miał rację? Jak inaczej można by to zdefiniować?
    Dlaczego nauczyciel wybrał właśnie tę definicję? Tego właśnie szkoła stara się uniknąć, kiedy opiera nauczanie na definicjach i faktach. A gdyby szkoła uczyła, oprócz faktów i defiicji, jak i dlaczego powstały? Do wymienionych pytań można dodać jeszcze trzy kolejne, poprzedzające konkluzję Postmana: „Czy odważymy się na to?
    Czy słyszeliście, żeby ktokolwiek o tym mówił? Prezydent, minister edukacji, kurator oświaty? Oni chcą, żeby uczniowie znali odpowiedzi, a nie zadawali pytania”


    Biorąc w/w wskazówki N. Postmana, to powinienem teraz wytłumaczyć Supernowej dlaczego wybrałem taką a nie inną definicję dla słowa "etyczny"? Ale zachodzi pytanie, czy Ona aby chce poznać me uzasadnienie?

    No i co jeszcze, uczący/doskonalący się w sztuce "krytycznego myślenia" powinien wg. Postmanna więcej zadawać pytań niż stawiać na nie odpowiedzi.
    Spróbujemy zatem eksperymentalnie zadawać w tym wątku więcej pytań niż odpowiedzi i zobaczmy co się z tego wykluje .....

    Dzięki za uwagę i odkłaniam się nisko.
  • diabollo 07.09.19, 12:42
    Ktoś, kto powtarza pierdolety w stylu "marksizm kulturowy" i o co chodziło "Szkole frankfurckiej" na tej samej zasadzie o co chodziło Mędrcom Syjonu na kongresie w Bazylei ma tyle wspólnego z "krytycznym myśleniem" jak krowa z parostatkiem.

    Kłaniam się nisko.

    --
    Religia jest dla ludzi bez rozumu.
    /Józef Piłsudski/
  • suender 07.09.19, 13:07
    diabollo 07.09.19, 12:42

    > Ktoś, kto powtarza pierdolety w stylu "marksizm kulturowy" i o co chodziło "Szkole frankfurckiej" na tej
    > samej zasadzie o co chodziło Mędrcom Syjonu na kongresie w Bazylei ma tyle wspólnego
    > z "krytycznym myśleniem" jak krowa z parostatkiem.

    Zostawmy na razie ten komentarz na boku, bo teraz przechodzimy na wyższe stopień "krytycznego myślenia", mianowicie do formułowania jak najwięcej pytań, by przetestować koncepcję Pana N. Postmanna.

    Proszę zauważyć, że twierdzenie iż pytania ą ważniejsze niż odpowiedzi postulują nie tylko wielcy filozofowie etyki, ale nawet ludzie ze sfery kultury, proszę bardzo, - oto przykład:

    tosterpandory.pl/pytanie-jest-wazniejsze-od-odpowiedzi-piknik-pod-wiszaca-skala/

    Ja pozwalam sobie teraz rozpocząć ową listę pytań pytaniem numer dwa:

    Czy zaprezentowane w tym wątku krytykanctwo Pana Oby.watela jest solidnie podbudowane uzasadnieniem etycznym?


    Dzięki za uwagę i odkłaniam się nisko.
  • oby.watel 07.09.19, 16:56
    To tłumaczy dlaczego nie odpowiadasz na pytania, zwłaszcza, gdy są niewygodne, albo odpowiadasz kompletnie od czapy nie na temat. Diabollo chce Cię cenzurować, a ja myślę, że lepiej będzie po prostu Cię ignorować. A Ty? Co o tym sądzisz?

    --
    Śpieszmy się czytać posty, tak szybko znikają wraz z autorami. Trybunał Konstytucyjny padł, nietykalność funkcjonariusza Frasyniuk narusza...
  • suender 07.09.19, 19:33
    oby.watel 07.09.19, 16:56

    > To tłumaczy dlaczego nie odpowiadasz na pytania, zwłaszcza, gdy są niewygodne,
    > albo odpowiadasz kompletnie od czapy nie na temat.

    Ale Diabollo zameldował się z pytaniem dziś po godz. 11:39, kiedy było już zapowiedziane zadawanie tylko samych pytań bez odpowiedzi na nie, by przetestować koncept Neil Postman. Może jeszcze nie wiesz, ale formułowanie tylko pytań świadczy wg. wcześniej wymienionego o poziomie opanowania "krytycznego myślenia" i Diabollo zdał egzamin już jako tako. Teraz kolej na Oby.watela, by zadawał pytania a nie migał się, my wszyscy wierzymy w Ciebie dosyć tak.


    Dzięki za uwagę i odkłaniam się nisko.
  • suender 07.09.19, 20:45
    Do Oby.watela:

    W nawiązaniu do Pana ostatniego postu, to jeszcze mały dodatek:
    Bardzo proszę przeczytać ten tekst:

    rosnijwsile.pl/myslenie-krytyczne-jak-zadawac-lepsze-pytania-pytania-sokratyczne/
    Tam wyraźnie pisze o ważniejszości zadawania pytań (w myśleniu krytycznym) nad odpowiedziami na nie. To są tzw. pytania SOKRATYCZNE. Więc uprzejmie proszę się nie dziwić, że na patynie Diabollo nie odpowiedziałem, gdyż on się spóźnił z owym pytaniem a po drugie, że nie miałem prawa odpowiedzieć, gdyż od dzisiaj od 11:39 zadajemy tylko i wyłącznie same pytania.
    Więc ja się też jeszcze raz pytam, dlaczego Oby.watel się miga od zadawania pytań w tym wątku?

    Poniżej fragmencik z zaklinowanego źródła:

    "Zadawanie pytań jest jednym z najlepszych sposobów na poszukiwanie rozwiązań. Dobrze sformułowane i trafne pytanie, prowadzi do lepszych odpowiedzi. Nikt tak dobrze nie zadawał pytań jak grecki filozof Sokrates. Uważał on, że pytania to świetny sposób na „dojście do prawdy”. Pytania sokratyczne leżą u podstaw tzw. „myślenia krytycznego”.

    Myślenie krytyczne to jedna z najważniejszych umiejętności XXI wieku. Myślenie krytyczne to proces, otrzymujesz informacje, przetwarzasz je i dochodzisz do wniosków. W ten sposób tworzymy nową wiedzę i uzyskujemy lepsze zrozumienie danego zagadnienia. Dzięki myśleniu krytycznemu jesteśmy w stanie analizować, tworzyć hipotezy, oceniać. Rozpoznawać emocje swoje i innych osób. Tworzyć logiczne powiązania, myśleć o konsekwencjach, sprawdzać fakty. Odróżniać fakty od opinii. Przetwarzać informacje, kwestionować oczywistości i różnego rodzaju założenia."


    Łączę obie poły lata!
  • grzespelc 10.09.19, 21:23
    Myślę krytycznie o autorach nie znających zasad języka, w którym się wypowiadają. Pisze się sokratejski, a nie sokratyczny.

    Poza tym rzeczywiście warto zadawać tego rodzaju pytania, zwłaszcza sobie.
  • suender 11.09.19, 12:55
    grzespelc 10.09.19, 21:23

    >Myślę krytycznie o autorach nie znających zasad języka, w którym się wypowiadają.
    > Pisze się sokratejski, a nie sokratyczny.

    - Najpierw dziękuję za zainteresowanie się mym wątkiem.

    - Co do nieznajomości zasad języka przez autora, to ta teza wynika z braku racjonalnego myślenia u Grzesia.
    Zatem polecam doświadomnienie się czytając uważnie INFO z Wiki, co znaczy "uzus językowy" (sokratyczny.
    = Uzus językowy):
    pl.wikipedia.org/wiki/Uzus_j%C4%99zykowy

    Odkłaniam się nisko.
  • supernowa 11.09.19, 13:24
    To nie jest błąd, ani uzus. Sokratejski i sokratyczny to są paronimy: metoda sokratyczna, pytania sokratyczne, ale dialogi sokratejskie. Podobnie: jaskinia platońska, ale miłość platoniczna.
  • suender 13.09.19, 19:02
    supernowa 11.09.19, 13:24

    > To nie jest błąd, ani uzus. Sokratejski i sokratyczny to są paronimy: metoda sokratyczna,
    > pytania sokratyczne, ale dialogi sokratejskie. Podobnie: jaskinia platońska,
    > ale miłość platoniczna.

    - Czy uzus czy paronim to o tym decyduje używający, czyli może być tym i tym.
    Na pewno jednak nie może być błędem.
    , jak to nazwała wiadoma oferma forumowa ..............................

    - Twoje zadane mi pytanie doczekało się w końcu odpowiedzi:
    Znajduję się w mym poście spod daty: 06.09.19, 15:05
    Zatem możesz już "zacząć już rzeczowo i kulturalnie dyskutować" ...............................

    Pozdrawiam.
  • edico 21.09.19, 13:25
    Np. w wersji biblijnej z Księgi Wyjścia II pierwsze przykazanie brzmi:
    ">>Nie uczynisz sobie obrazu rytego ani żadnej podobizny tego, co jest na niebie w górze i co na ziemi nisko, ani z tych rzeczy, które są w wodach pod ziemią. Nie będziesz się im kłaniał ani służył. Ja jestem Pan, Bóg twój, mocny, zawistny, karzący nieprawość ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia tych, którzy mnie nienawidzą; a czyniący miłosierdzie tysiącom tych, którzy mię miłują i strzegą przykazań moich.<<".

    Chodzi więc o bałwochwalstwo czy oddawanie czci?

    Skoro prawie przez dwa tysiące lat niszczono wizerunki cherubinów innych religii, jak w świetle tego przykazania rozumieć oddawanie czci nie tylko Bogu ale także wielu tysiącom świętym powoływanym przez Watykan?

    "Prorocy prorokują fałszywie, a kapłani nauczają według własnego widzimisię; mój zaś lud kocha się w tym. Lecz co poczniecie, gdy to się skończy?" (Księga Jeremiasza 5:31, BW).

    --
    To zdumiewające, że bogactwo ludzi kościoła wzięło swój początek od zasady ubóstwa.
    (Montesquieu)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka