27.10.19, 16:48
Warto czytać programy wyborcze. Niektóre w niczym nie ustępują monologowi kabaretowemu, a często wręcz przewyższają. Tylko ci, którzy nie popierają, nie czytają, bo to przecież stek bzdur, a ci którzy popierają nie czytają, bo popierają bez względu na wszystko.

Pluralizm w mediach
Jako istotny element naprawy państwa, Rząd Prawa i Sprawiedliwości potraktował przywrócenie w Polsce pluralizmu mediów i wolności słowa. W tym zakresie, podstawowym działaniem okazało się wyprowadzenie publicznych mediów z systemowej zapaści. Przejściowy system finansowania pozwolił odbudować zdolności Radia i Telewizji Polskiej do kreowania atrakcyjnego programu. Wzmocniono organizacyjnie i finansowo Polską Agencję Prasową. Państwo przestało działać wyłącznie w interesie prywatnych nadawców i ich inwestorów. Strażnikiem rozwoju publicznego radia i telewizji stała się powołana ustawą w 2016 roku Rada Mediów Narodowych.

Najwyższa Izba Kontroli
Władze powołane przez Prawo i Sprawiedliwość zagwarantowały swobodną realizację swojej misji instytucjom o specjalnym znaczeniu kontrolnym dla systemu politycznego. Mowa tu o Najwyższej Izbie Kontroli i Głównym Urzędzie Statystycznym. Mimo istotnych przesłanek do obsadzenia niektórych stanowisk, Prawo i Sprawiedliwość nie dążyło do zdominowania instytucji kontrolnych. Szefem NIK pozostał do końca kadencji polityk PO (pomimo postawionych mu zarzutów karnych), a funkcję Rzecznika Praw Obywatelskich podczas rządów Zjednoczonej Prawicy sprawował polityk związany ze środowiskami lewicowymi, którego zachowania i wypowiedzi w niektórych sytuacjach dawałyby podstawy do podjęcia nadzwyczajnych środków. Z upływem kadencji Prezesa NIK, na to stanowisko powołano osobę, której kariera, mimo związków z obozem Prawa i Sprawiedliwości, nie stawia pod znakiem zapytania obiektywizmu w sprawowaniu urzędu. Nowy Prezes NIK nie był bowiem politykiem (parlamentarzystą), a w rządzie pełnił bardzo wysokie funkcje o charakterze urzędniczym (wiceminister finansów w dwóch rządach; krótko – minister finansów), był wieloletnim pracownikiem NIK, zweryfikował się też tworząc z wielkim sukcesem KAS. Nominacja miała więc zupełnie inny charakter niż powołanie czynnego polityka i działacza partyjnego. Dzięki temu mająca istotne znaczenie dla systemu politycznego instytucja kontrolna zyskała nową jakość, a dobór kadr na kluczowe stanowiska w państwie – poza wszelką dyskusją – zyskał nowy standard.

Ambiwalencja instytucjonalna prezydenta
Przykładami obiektywizmu w rządach i ambiwalencji instytucjonalnej charakteryzującej ludzi Prawa i Sprawiedliwości wielokrotnie wykazywał się także Prezydent RP, który wypełniał swoją rolę kontrolną, zarówno kierując ustawy do Trybunału Konstytucyjnego, jak i odsyłając je do ponownego rozpatrzenia. W latach 2015–19, organy kontroli instytucjonalnej spełniały realnie swoje merytoryczne funkcje.

--
Śpieszmy się czytać posty, tak szybko znikają wraz z autorami. Trybunał Konstytucyjny padł, nietykalność funkcjonariusza Frasyniuk narusza...
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka