Dodaj do ulubionych

Oplatani przez Ordo Iuris

29.10.19, 21:24
Przeciwnik aborcji, awaryjnej antykoncepcji i in vitro został właśnie konsultantem krajowym ds. genetyki klinicznej. Będzie doradzał ministrowi zdrowia

- Jeżeli decydujemy się na promowanie procedur zapłodnienia pozaustrojowego, to powinniśmy rozbudować oddziały patologii noworodka, tworzyć przedszkola z oddziałami integracyjnymi, szkoły specjalne, a później ośrodki opieki, bo to jest jeden ciąg zdarzeń - stwierdził w 2013 r. genetyk, prof. Andrzej Kochański.

Jak podała "Polityka", w poniedziałek dostał od ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego nominację na stanowisko konsultanta krajowego ds. genetyki. Po pięciu latach zastąpił prof. Marię Sąsiadek, genetyczkę, która przyjmuje w swoim gabinecie pary przechodzące przez in vitro, obrończynię badań prenatalnych, prawa do aborcji i dostępu do antykoncepcji.
- Większość moich pacjentów, którzy przychodzą rozmawiać o zapłodnieniu in vitro, to katolicy. I większość z tych ludzi wcale nie ma wyrzutów sumienia - mówiła w TOK FM.

Konsultant powoływany jest na pięcioletnią kadencję, z możliwością przedłużenia. Opiniuje m.in. ustawy i inne akty prawne związane ze swoją dziedziną medycyny oraz wnioski o skierowanie pacjenta na leczenie za granicą.

Prof. Kochański w rozmowie z "Wyborczą" zapowiada, że będzie kontynuował działania swojej poprzedniczki. - Potrzebujemy więcej specjalistów. Dziś dostęp do poradni genetycznych jest bardzo trudny - uważa. O tym samym mówiła poprzednia konsultantka.

Ale na aborcję, antykoncepcję i in vitro genetyk ma skrajnie przeciwne poglądy. Należy do Centrum Bioetyki Ordo Iuris, konserwatywnej katolickiej organizacji i jest ekspertem Konferencji Episkopatu Polski ds. bioetycznych. Napisał m.in. rozdział do wydanej przez KEP książki "Wobec in vitro" pod redakcją ks. Franciszka Longchamps de Bérier, który przekonywał do tego, że dzieci poczęte metodą in vitro można rozpoznać po "dodatkowej bruździe" na twarzy.
In vitro - ryzyko upośledzenia i autyzmu

O genetyku zrobiło się głośno, kiedy w 2013 r. miał serię wykładów o in vitro, które pomagało mu organizować Polskie Stowarzyszenie Obrońców Życia Człowieka wraz z lokalnymi politykami PiS.

Powołując się na publikacje w "najlepszych periodykach medycznych", profesor przekonywał, że in vitro może powodować niepełnosprawność intelektualną, a ryzyko autyzmu wzrasta prawie dziesięciokrotnie. Ostrzegał również słuchaczy przed ryzykiem kazirodztwa w przypadku korzystania z anonimowego dawstwa nasienia.

Zapytaliśmy, czy podtrzymuje swoje słowa o in vitro.

- Mam swoje poglądy i prawo do nich. Konstytucja gwarantuje, że każdy wolny człowiek może pełnić funkcje publiczne, jeśli spełnia wymogi. Za mną stoją moje dokonania - odpowiada. Podkreśla, że wypowiedzi o in vitro to fakty, nie opinie. - Bardzo dobrze zbadałem ten temat w mojej pracy naukowej - podkreśla.

Kiedy genetyk wygłaszał swoje tezy, jego informacje prostowali lekarze, m.in. prof. Waldemar Kuczyński, jeden z najlepszych specjalistów od in vitro w kraju. - Nie można bronić swojej tezy, manipulując faktami - mówił "Wyborczej".

Przywoływał badania na grupie ponad 308 tys. noworodków z ciąż spontanicznych oraz 6163 z ciąż po wspomaganym zapłodnieniu. W grupie po leczeniu niepłodności wad było więcej (8,3 proc. do 5,8 proc.). Ale gdy przeanalizowano dodatkowe czynniki, m.in. wiek matek czy ich choroby, i uwzględniono te dane, różnice zniknęły. Więcej wad miały również dzieci urodzone z ciąż spontanicznych, ale długotrwale oczekiwanych. Oznaczało to, że większa liczba wad wynika nie z użytej technologii, ale z problemów związanych z niepłodnością rodziców.

Interweniował wtedy również ówczesny minister zdrowia Bartosz Arłukowicz. Chciał, żeby wypowiedziami prof. Kochańskiego zajęła się komisja etyki PAN. - Niepoparte rzetelną wiedzą wypowiedzi na temat in vitro są bulwersujące. Nie można przejść do porządku dziennego nad atakami, stygmatyzowaniem dzieci z in vitro, budzeniem niepotrzebnego lęku u rodziców i par starających się o dziecko - mówił Arłukowicz.
Badania prenatalne służą aborcji

W środowisku genetyków po nominacji Kochańskiego zawrzało. - Postać z ultraprawicowego nadania, wybór niekonsultowany ze środowiskiem - mówi jeden z naszych rozmówców.
W Ordo Iuris prof. Kochański przygotowywał m.in. opinie na temat aborcji, badań prenatalnych i awaryjnych tabletek antykoncepcyjnych ellaOne - chwaląc przywrócenie recepty na ten środek.

"Niestety bardzo często diagnostyka prenatalna - zwłaszcza wykonywana we wczesnej ciąży, ukierunkowana wówczas na wykrycie nieuleczalnych chorób o podłożu genetycznym - dostarcza informacji stanowiącej podstawę do zabicia dziecka przed urodzeniem" - brzmiała jedna z tez podpisanej przez niego analizy.
W Ministerstwie Zdrowia i nadal w Episkopacie

Nowy konsultant jest nadal ekspertem Episkopatu. Nie zdecydował, czy zrezygnuje. Nie uważa, że rezygnacja z tej funkcji po nominacji na państwowe stanowisko jest oczywista. - Muszę się dobrze zastanowić. Bardzo się tym przejmuję - mówi nam.

Boją się również pacjenci. - Biorąc pod uwagę wypowiedzi nowego konsultanta i to, że były wygłaszane przed skrajnie zideologizowanym audytorium, budzi wątpliwości, czy teraz będzie kierował się wyłącznie wytycznymi naukowymi, czy również ideologią. Dla par starających się o dziecko z in vitro decyzja ministra zdrowia jest co najmniej niefortunna - mówi Anna Krawczak, autorka książki "In vitro. Bez strachu, bez ideologii", mama dziecka poczętego tą metodą.

- Ten wybór to pokazanie, że będziemy obierać kurs na ideologizację i upolitycznienie funkcji konsultanta krajowego. I niebezpieczna wiadomość dla wszystkich urodzonych dzięki in vitro oraz dla par leczących niepłodność, bo możemy spodziewać się kolejnych ataków na te osoby i ich lekarzy - dodaje Agnieszka Ziółkowska, pierwsza Polka urodzona dzięki in vitro.

wyborcza.pl/7,75398,25360752,z-ordo-iuris-i-episkopatu-do-ministerstwa-zdrowia.html#s=BoxWyboImg2
Obserwuj wątek
    • diabollo Re: Oplatani przez Ordo Iuris 30.10.19, 07:42
      Zaspiewajmy "Barkę" i zadumajmy się naj nieskończoną mądrością genialnych nauk Jana Pawła Olbrzymiego, księdza Tisznera i Bonieckiego.

      Szczęść Boże!

      Kłaniam się nisko.

      --
      Religia jest dla ludzi bez rozumu.
      /Józef Piłsudski/
    • diabollo Re: Oplatani przez Ordo Iuris 30.10.19, 15:16
      Czy może mi ktoś wyjaśnić czym różnią się poglądy pana Kochańskiego od poglądów nieżyjącego pana Jana Pawła Olbrzymiego, którego imieniem jest nazwana główna ulica w każdym polskim mieście?

      Czy yntelygencja dająca imię Olbrzymiego głównym ulicom miast i tysiące pomników nie znała poglądów Olbrzymiego?
      A jeżeli znała, to dlaczego oburza się identycznymi poglądami u pomniejszego frajera?

      No, ale jeżeli frajer Kochański nam przeszkadza, to jednak należałoby zwalić pomniki JP2 i odebrać mu ulice.

      Ruszamy, inteligencjo!
      (Krzyknął samotnie, bo chętnych zabrakło).

      Kłaniam się nisko



      --
      Religia jest dla ludzi bez rozumu.
      /Józef Piłsudski/
    • suender Ateiści są oplątani przez piekielnego demona ..... 31.10.19, 11:51
      gaika 29.10.19, 21:24

      > Oplatani przez Ordo Iuris

      To jeszcze mały pikuś w porównaniu, jak ateiści są oplątani przez piekielnego demona przez co mają zlasowane myślenie:

      Wanda Nowicka na antenie Polsat News postanowiła przypomnieć, czym się jej zdaniem zajmowała Święta Inkwizycja.
      „Przypominam: Inkwizycja w dawnych czasach karała za wiedzę” ---> tak oznajmiła (ca. 9 dni temu) Nowicka.


      Dalej było jeszcze ciekawiej. Powiedziała bowiem:

      Bruno Schulz został spalony na stosie. My na razie na stosie jeszcze nie palimy...”.
      www.facebook.com/229623631066668/videos/3234473296594283/
      Odkłaniam się nisko.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka