Dodaj do ulubionych

Prof. Zielonka - ani zombi, ani ekscentryk.

13.11.19, 18:09
Wojciech Sadurski

Można się z opinią Jana Zielonki nie zgadzać, ale nie należy jej przeinaczać.

Przykrość sprawił mi tekst cenionego przeze mnie Witolda Gadomskiego „Idee zombi w służbie polityki”, a konkretnie jego fragment dotyczący prof. Jana Zielonki z Uniwersytetu Oxfordzkiego. Na początek Gadomski zauważa: „Medialna kariera prof. Zielonki w Polsce jest dla mnie sprawą tajemniczą” – do której to opinii Gadomski ma oczywiście prawo, ale jest to uszczypliwością dziwaczną, gdyż sugeruje, że ktoś, kto jest profesorem na Oxfordzie (jedynym profesorem z Polski na tej uczelni), nie dorósł do przeciętnego poziomu polskich mediów.
Natomiast nie powinien w sposób ewidentny przeinaczać opinii Zielonki, z którymi następnie polemizuje. Gadomski odnosi się do tego fragmentu wywiadu z Zielonką w Kulturze Liberalnej:
“W pewnym momencie (…) stało się tak, że coraz więcej władzy zaczęto delegować do organów niepochodzących z wyborów. Doszło do »przegięcia«. Większość, która jest w jakimś stopniu ograniczona, w pewnym momencie nie mogła zrobić nic. Bo kiedy chce coś zmienić, to okazuje się, że rozmaite instytucje, jak Komisja Europejska, centralny bank czy sąd konstytucyjny, jej na to nie pozwalają”.
Gadomski komentuje:

“To są te same idee zombi, które od lat wypowiada Jarosław Kaczyński. Trzeba ograniczyć siłę instytucji i dać głos ludowi. Profesor Zielonka idzie zresztą dalej niż lider PiS. Najwyraźniej chce, by o wysokości stóp w banku centralnym i o kierunku polityki pieniężnej decydowali wyborcy. Zamiast 10-osobowej Rady Polityki Pieniężnej – 30 mln Polek i Polaków przy urnach. Ciekawy eksperyment”.
Nic takiego Zielonka nie mówi. Nie sugeruje w szczególności, że należy „ograniczyć siłę instytucji”, ale wprost przeciwnie, że należy wzmocnić rangę pewnego typu instytucji, kluczowych przecież w demokracjach, a mianowicie parlamentów. W żaden sposób nie twierdzi, że decyzje powinny być w większym stopniu podejmowane w drodze referendalnej – a już na pewno nie decyzje tak techniczne i wymagające wiedzy fachowej, jak te o stopach procentowych.
Kwestia relacji między parlamentami, cieszącymi się najwyższym stopniem legitymacji demokratycznej, bo wyborczej, a organami niereprezentatywnymi, wyspecjalizowanymi, mającymi legitymację demokratyczną co najwyżej pośrednią, jest jednym z kluczowych zagadnień teorii demokratycznej. Obserwacja, że we współczesnych demokracjach liberalnych nastąpiło niebezpieczne przesunięcie kompetencji w kierunku instytucji nieparlamentarnych, jest bardzo rozpowszechniona i nie ma w niej nic ekscentrycznego. Wręcz przeciwnie, opiera się na niepokoju wynikającym z zawężania pola decyzji demokratycznych, zarówno w wyniku większej roli krajowych instytucji niereprezentatywnych, jak i międzynarodowych podmiotów mających małą legitymację demokratyczną. Sam swojego czasu wyraziłem podobny pogląd w swojej pracy na temat sądów konstytucyjnych, choć było to za starych, dobrych czasów polskiego Trybunału.


Można się z tą opinią nie zgadzać, ale nie należy jej przeinaczać. Koncept, że Zielonka chce, by Polacy w referendum decydowali o stopach procentowych, uznany został przez autora lub redakcję za na tyle kluczowy, że został wybity do podtytułu: „Niech o stopach procentowych decyduje lud”. Równie dobrze można by przypisać Zielonce pogląd, że o gatunku nowego uzbrojenia polskiej armii powinien decydować lud. Dyskutujmy o demokracji, nie wypaczając poglądów naszych oponentów.

wyborcza.pl/7,75968,25406364,prof-zielonka-ani-zombi-ani-ekscentryk-polemika-z-gadomskim.html#S.main_topic-K.C-B.3-L.2.glowka

--
Religia jest dla ludzi bez rozumu.
/Józef Piłsudski/
Obserwuj wątek
    • diabollo Re: Prof. Zielonka - ani zombi, ani ekscentryk. 13.11.19, 18:16
      Facet z Oxfordu musi tłumaczyć co się dzieje na świecie polskiej yntelygencji.
      Nasza yntelygencja ciągle z profesorem Januszem Korwin-Balcerowiczem.
      Widziałem prof. Zielonkę w TVN w ostatnie "Arenie Idei", i redaktor Kolenda-Zalewska (to od lizania po rękach zgrzybiałego Jana Pawła Olbrzymiego) patrzyła na Zielonkę jak ufoludka z innej planety.

      Rzeczywiście, Polska odpłynęła mentalnie w stronę Rosji i myśl europejska wygląda u nas jak z jakiejś innej planety.

      Kłaniam się nisko.

      Kłaniam się nisko.

      --
      Religia jest dla ludzi bez rozumu.
      /Józef Piłsudski/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka