• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

pokusy w pracy... Dodaj do ulubionych

  • 09.11.10, 12:09
    Czesc smile ciekawa jestem jak radzicie sobie z pokusami ze strony kolegów /koleżanek w pracy? A juz nie daj Boże jakiś klient przyniesie słodki dowód wdzięczności smile Tak się też dzisiaj stało, klient z Poznania przysłał nam w paczce rogale marcinskie z okazji zbliżającego się swieta! Wyobrazcie sobie, jest 12.00 kawa i rogal i ohhy i ahhy jakie te rogale dobre smile A ja sie nie skusiłam! Nie dam sie, choc już słysze ze uparta jestem...
    Dziś wieczorem kolejne pokusy, przychodzą znajomi na film, zapewne cos przyniosą a ja poczęstuję ich owsianymi bajaderkami big_grin
    Mam nadzieje, ze jeszcze długo nie bede ulegac pokusom smile


    --
    http://straznik.dieta.pl/zobacz/straznik/?pokaz=43134cd5a76ba2112.png
    Start- 25.10.2010- 77 kg
    I faza do 31.10.2010- 73,50 kg
    II faza od 01.11.2010 ...
    Zaawansowany formularz
    • 09.11.10, 12:19
      największym wrogiem/ pokusą nazwijamy to jakkolwiek jestem ja sama.
      mogą mnie namawiać - nie dziaął to na mnie. Ale jak ja chcę to jest masakrasad
    • 09.11.10, 12:21
      większość rozumie że jestem na diecie i proponuje tylko raz.A potem się już najpierw pytają czy już skończyłam dietę.smile
      --
      ♥♥♥Zbyszko♥♥♥
      Katar na Poddaszu...
      http://straznik.dieta.pl/zobacz/straznik/?pokaz=59654cd84732956c3.png
      • 09.11.10, 14:39
        a co ja mam powiedzieć jak jestem Poznanianką i kocham rogale marcińskie?.... w tym roku nie skubne ani odrobiny - zrobie sobie sernik na zimno.

        w pracy tez mam kulturalnych ludzi - wiedzą że nie jem czasem z grzeczności zapytają i tyle. tak jak jedna z Was napisała największą kusiscielką siebie jestem ja sama... na bodxce zewnętrzne jestem odporna gorzej z wewnętrznymi wink
        --
        http://straznik.dieta.pl/zobacz/straznik/?pokaz=14884ca2ea4183352.png
        • 09.11.10, 14:49
          hej, też jestem poznanianką, chyba sobie jednego zamrożę smile smile
          --
          producent odzieży używanej
          • 09.11.10, 14:55
            niedzwiedzica- sousie a to u Was tych rogali nie ma cały rok ?smile
            U nas w Szczecinie mozna znaleźć je cały czas w dobrych cukierniach, ale pewnie nie są to oryginalne jak poznańskie smile
            Bleeee, o czym my tu piszemy smile hihi smile
            --
            http://straznik.dieta.pl/zobacz/straznik/?pokaz=43134cd5a76ba2112.png
            Start- 25.10.2010- 77 kg
            I faza do 31.10.2010- 73,50 kg
            II faza od 01.11.2010 ...
            • 09.11.10, 18:02
              no właśnie: blee ohyda smile no więc te wstrętne rogaliki są tylko raz w roku, z okazji święta Świętego Marcina - 11 listopada. Oczywiście w dobie komercjalizacji wszelkich tradycji, rogale są w sumie ze 2 tygodnie przed i tydzień po, ale generalnie krótko.
              --
              producent odzieży używanej
              • 10.11.10, 10:02
                Heh... u nas dziś w pracy rozdali po dwa takie rogaliki. Schowałam i planuję zabrać do domu (może rzeczywiście zamrozić, jak już wcześniej wspomniano). Trochę kuszą, ale kurczę, tyle już wytrzymałam, to jeden rogalik mnie nie złamie. Dwa też nie. wink Dobrze, że mam trochę ciasta marchewkowego ze sobą.
        • 09.11.10, 14:56
          łe tam nigdy nie rozumiałąm tego szału za rogalami marcińskimi.
          Przecież one są obrzydliwie słodkie...
          Beee...
          Dla równowagi miewam w pracy inne pokusy - moja sekretarka raz na jakiś czas kusi mnie zamówieniem czegoś na obiad z jakiegoś fast foodu, a potem zapachami tegoż jedzenia... ale się nie daję. Ostatnio przestała, bo widzi ajk chudnę i nie chce przeszkadzaćsmile
          --
          ******************
          Twój biust nawet o tym nie śnił...
          • 09.11.10, 17:59
            U mnie wykladowcy maja zwyczaj przynosic paczki, ciasteczka z kremem, i czasem zamawiac pizze...i przynosza to na zajecia.
            Jedza wszyscy, az im sie uszy trzesa, a ja siedze i mysle, az pojde do domu i grzecznie zjem makrele wedzona...
            Bywa bardzo ciezko.Ale nie zlamie sie. Nie tym razem.
            --
            "Good girls go to heaven, bad girls go to everywhere"
    • 09.11.10, 18:24
      A dobre te rogaliki są...?
      • 09.11.10, 18:34
        Mmm, słodkie, aromatyczne, z masą w środku i posypane orzechami..

        Zjesz jednego i jesteś zasłodzona, ale żeby nie zjeść.. hm.. wink
        • 09.11.10, 18:41
          nawet miałam pomyśl żeby się do Poznania wybrać w ten weekend, ale ja prawdopodobnie pracuję sad
          a że mój mąż jest Marcinem to byśmy zaszaleli w tym pięknym mieście
          --
          www.pajacyk.pl
          ulubione forum Gwiazdki 2001:
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=31090
          *** GWIAZDKI 2001 ***
    • 09.11.10, 18:42
      Ja mam taką pracę że interesanci akurat do mnie nie mają dostępu. A kolega w pokoju wcina tylko kanapki, więc mam słodko w robocie smile
      --
      "Stare przysłowie pszczół mówi: "Nie kłoć się z głupim, bo nikt nie zauważy różnicy."
      Dukam od 21.09.2010r
      http://straznik.dieta.pl/zobacz/straznik/?pokaz=22174cd51d5c323a3.png
    • 09.11.10, 20:31
      na szczęście na pokusy w pracy mnie nie wystawiają - wystarczało, że powiedziałem głośno i wyraźnie, że jestem na diecie i się odchudzam (+gadanie na czym ta dieta polega), i mam spokój. A jedna z koleżanek też przechodzi na dukana, więc może ona będzie mi coś 'dobrego' podtykać, a ja będę ją wspierać i pilnować smile
      --
      Tak dla rozwoju infrastruktury komunikacyjnej w Warszawie
      Warszawa w obiektywie
    • 10.11.10, 08:05
      mama23lipca idealnie nazwała największego swojego wroga big_grin Mogę się pod tym podpisać obiema 'ręcami', bo tak samo uważam. Największym moim wrogiem w diecie jestem ja sama. Jeśli mam wewnętrzne przekonanie o grzeszeniu, to już koniec, a jeśli tego nie mam, to wszystko sobie może nawet leżeć na widoku w domu i mnie to nie rusza. Np. teraz mam w domu masę zajebistych słodyczy przywiezionych w prezencie przez siostrę i sobie grzecznie leżą w oczekiwaniu na uczty w 3 fazie smile Może je do tej pory rozdam, a może nie, bo jak na razie nie było takiej okazji.
      --
      http://straznik.dieta.pl/zobacz/straznik/?pokaz=39404cd7a6afd9fe6.png
    • 10.11.10, 10:19
      koledzy są uświadomieni (mam męskie towarzycho), musiałam im wytłumaczyć moje zachwiania emocjonalne. Grzecznie się ustosunkowali, często wracając z miasta z chińczykiem kupują mi serki, jogurty i kurczaka z grila. Nie komentują, nie częstują, jestem im wdzięczna za wyrozumiałość
      --
      http://straznik.dieta.pl/zobacz/straznik/?pokaz=86304c342ff32a808.png
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.