Może i gościu jest przez niektórych odbierany pozytywnie, ale chyba przez większość porównywany jest do tych żebrzących na ulicach "Czarnuchów", często wręcz agresywnych... Podziwiam wytrwałość tego chłopaka. Tak długo jak będą korki (końca nie widać...), będzie miał widownię i zapewne ten czy ów grosza nie poskąpi.
---
A dla tych, dla których godziny poranne to jeszcze środek nocy
praca przez internet będzie lepszym rozwiązaniem...o dowolnej porze dnia.