Sobota, wieczór więc gadać o czym nima, to se o nickach temat
zapodam.
U mnie jest w miarę prosto. Śpas to po góralsku żart, krotochwila,
dowcip, witz, kawał. W necie brakło polskich diakryktyków, skrócić
trzeba było, zdrobnić i.... spasek mi wyszedł. Na początku mi było
głupio i żałowałem, potem się przyzwyczaiłem i tak już zostało. A jak
u Was ?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.