"Czasami jest tak źle, że chciałabyś krzyczeć, tak głośno, by wykrzyczeć całe
cierpienie, ból, złość, gniew. By zagłuszyć złe emocje. I wydaje Ci się, że
jak tego nie zrobisz to oszalejesz, bo nie dasz rady już dłużej...."
Usłyszałam dziś od kogoś i uzmysłowiłam sobie, że niekiedy tak się dzieje, że
stajemy pod ścianą i wydaje się, że nie ma odwrotu, nie możemy zrobić ani
kroku. I ta bezsilność... A potem, jakoś znajdujemy jeszcze odrobinę tej siły,
woli, chęci walki o siebie.
Jak przekonać kogoś, że warto jej poszukać? Każde słowo wydawało się nijakie...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.