Wszyscy smacznie śpią, a mnie jakoś nosi. Spała dzisiaj do 11, pewnie dlatego
teraz nie potrafię poleżeć i zasnąć. Na dodatek rosi się w mojej głowie masa
myśli, tych dobrych, troszkę tych złych. Trochę nadziei trochę smutku, trochę
bezsilności i odrobina zapału. Kilka rozwiązań na jutrzejszy dzień w firmie.
Kilka wątpliwości....
Czasem trudno poradzić sobie z masa pytań, poustawiać je we właściwej
kolejności, nie zamykać się w szukaniu dobrej odpowiedzi na najtrudniejsze...
Nie poddawaj się - powtarzam od wczoraj.
Daj kopa w tyłek
smutkowi- powtarzam za mądrym człowiekiem.
Za oknem przepięknie, bo w blasku lamp śnieg wygląda magicznie i nastrojowo.
Dlaczego nie cieszyć się tą chwilą? Kto wie co będzie za jakiś czas?
Szanuj każdą chwile, nie pozwól jej się zmarnować - powiedziała mi
koleżanka, która jakiś czas temu odeszła po walce z choroba nowotworową.
Mówiła przedtem - jeszcze zdążę, teraz nie mam czasu. Odkładała wszystko na
potem, a tego "potem" już nie ma.
Tyle słów do powiedzenia, tyle rzeczy do zrobienia.
Tyle marzeń, które czekają na spełnienie....
Dobranoc, spijcie spokojnie, a jutro cieszcie się każdą chwilą.
Ja tez się postaram
--
internetbezchamstwa.pl