Dodaj do ulubionych

Norwidzianki, czyli wątki, które na medal zasłużył

28.01.10, 22:53
Genezy nazwy chyba nie muszę wyjaśniać?
forum.gazeta.pl/forum/w,16,106309163,106309163,wegetarianie_i_ich_zwierzaki_.html
Post główny:
pytanie nurtuje mnie od dawna. Czym karmicie swoje "drapieżne" zwierzaki? pisząc "drapieżne" mam na myśli wszelkie mięsożerne stworzenia. czy kot/pies, którego Pani/Pan wcina tylko sojowe schabowe jest w stanie również zmienić dietę?

Odpowiedzi:
-czym karmią ? obłudą :-)
-albo mąką ziemniaczaną i popiołem (?)
-ale z papierosa, bo ten z urn jest mięsnego pochodzenia
-Och, rzecz jasna karmimy je hipokryzją. Wiele razy próbowałam podjąć rzeczową dyskusję z moim psem i moimi kotami (BTW naturalni mięsożercy)i niestety nie chcieli rozmawiać.

Autorka:
-Ale jak rezygnujesz z jedzenia mięsa
bo w schabowym widzisz oczy i "coś" co miało matkę, to chyba ciężko rzucić schabik na talerz pupila?
Odpowiedź:
-a kalafior nie miał matki ?
Autorka:
-ciężko mi sobie wyobrazić Panią kalafiorową tulącą małego kalafiorka. Albo znoszącą mu przysmaki do gniazda ;)

Inny post:
-Ja mięsa nie jadam, bo doskonale wiem skąd się bierze
(znacznie bardziej "doskonale" niż wie to zwykły śmiertelnik)
Odpowiedź:
-Masz na mysli to, ze kazde mieso bierze swoj poczatek od spotkania
plemnika z jajeczkiem itp. A potem rozwija sie w mamusi, rodzi, jest
tuczone i w koncu idzie do rzezni.
Jesli tak, to wyjawie tobie ogromna tajmenice: z roslinami jest
mniej wiecej tak samo. One tez sa wynikiem rozwoju komorek.
Edytor zaawansowany
  • 3.14-roman 28.01.10, 22:58
    forum.gazeta.pl/forum/w,585,106232443,106232443,nowe_meble_w_ciazy.html
    PG:
    "Dzis zostaly przywiezione nowe meble do pokoju malenkiej. Skladaniem ich i ustawieniem zajeli sie fachowcy z pomoca mego meza. Jak skonczyli poprosilam o pozostawienie otwartych okien by sie wszystko moglo dobrze wywietrzyc. Do pokoiku dzieciecego weszlam na moment by zobaczyc jak wyglada. Niestety mimo otwartego okna czuc zapach nowych mebli.
    Moje pytanie: czy taki zapach moze byc szkodliwy dla dziecka w lonie matki? myslalam by moze te noc spedzic poza domem u tesciow"

    Odpowiedzi:
    -A oni butaprenem kleili te meble czy jak?
    -Uważam,że wszystkie ciężarne pracujące w salonach meblowych z marszu powinny L4 dostawać ze względu na szkodliwe warunki pracy.
    -Wiesz nie musisz wychodzic na noc z domu,poprostu wystaw meble za
    drzwi
    -Pamiętajcie o barwnikach ubrań!
    Moga powodować raka skóry u niemowlat.
    Tylko na golasa albo w papier śniadaniowy owijać.
    -Niektórzy to naprawdę mają ciężko w życiu a
    wokół tyle zła czyha na fasolki
  • miau_weglowy 29.01.10, 13:06
    garfield powiedzialby, ze zwlaszcza w ciazy :D
  • sootball 30.01.10, 00:23
    lasania kojarzy mi się z wysublimowanym a poetyckim określeniem atrakcyjnej
    kobiety. Co w kontekście piekarnika nabiera kolorów... ;)
    --
    LOL - To po prostu Lolek dorósł.
  • 3.14-roman 30.01.10, 00:30
    To znaczy- fajna babka świeżo z piekarnika?
  • sootball 30.01.10, 00:53
    To jedyny taki przypadek, kiedy docenia się powszechnie, że babka jest puszysta...
    --
    LOL - To po prostu Lolek dorósł.
  • kaga9 31.01.10, 21:19
    sootball napisała:

    > lasania kojarzy mi się z wysublimowanym a poetyckim określeniem atrakcyjnej
    > kobiety.

    "Niezła lasania z ciebie."
    "A mogła być z ciebie taka fajna dziewczyna, Lasania."
    "Zdzisiek ma nową lasanię."

    Tak?:)
  • sootball 31.01.10, 23:04
    -Lasanio...
    -Tak, Amaretto..?
    --
    LOL - To po prostu Lolek dorósł.
  • 3.14-roman 31.01.10, 17:22
    Jak się robi święconą wodę?

    forum.gazeta.pl/forum/w,16,105816772,105816772,jak_sie_robi_swiecona_wode_.html
    "ksiadz bedzie w firmie po koledzie i na mnie padlo zorganizowanie
    imprezy. mam tylko klopot ze swiecona woda."

    "Bierzesz dwa kłaki z futra młodego borsuka, oddech nietoperza, kroplę oleju kujawskiego i dajesz to wszystko do szklanki destylowanej wody. Mieszasz blenderem, zanosisz tą szklankę na cmentarz o północy i robisz dwa kółka wokół ogrodzenia nucąc "czterech pancernych". Pamiętaj aby iść tyłem i co cztery kroki
    spluwać przez lewe ramię.
    Potem wracasz do domu, kładziesz się do łóżka odwrotnie niż zwykle=głowa tam gdzie zwykle masz nogi i stawiasz szklankę na kaloryferze. Jak w nocy przyśni ci się seks z gangiem reniferów na motocyklach to rano masz święconą wodę. smacznego"
  • 3.14-roman 01.02.10, 00:18
    forum.gazeta.pl/forum/w,16,106140259,,Przystojny_facet_lecz_w_aparacie_ortodontycznym_.html?v=2
    "No właśnie..Poznajecie na ulicy,na imprezie,w transporcie miejskim faceta niebrzydkiego,nawet przystojnego i zauważacie że się nie uśmiecha i nie szczerzy, gdyż ma aparat ortodontyczny w górnej części szczęki...

    Odstrasza Was to ? Jaki macie do tego stosunek ?"

    I wyczerpująca odpowiedź:
    "Omijaj z daleka. Faceci z aparatem na górnej szczęce sprawiają mnóstwo problemów.
    - nie przepuści go bramka na lotnisku=dlatego też jeśli się z takim zwiążesz to ominą cię cudowne wakacje w Sharm lub innej Tunezji=no chyba, że wolisz wybrać się tam skuterem, ale wówczas twojemu facetowi ciężej będzie wyciągnąć muchy spomiędzy zębów
    - aparat może się namagnesować, co może stwarzać krępujące sytuacje=np na imieninach kiedy twój facet się uśmiechnie - jego aparat przyciągnie wszystkie sztućce ze stołu plus np sprzączki od pasków lub metalowe solniczki. Pozytywna strona tego efektu jest taka, że możesz używać faceta jako ozdobny magnesik na lodówkę
    - podczas orala twoje wargi sromowe mogą mu się wkręcić w aparat i trzeba będzie wzywać ślusarza co może wam nieco popsuć atmosferę romantycznego wieczoru przy kominku.
    Dlatego znajdź sobie faceta z innymi wadami=np krzywo przyciętymi baczkami, albo brudnym rękawem od kurtki."
  • sootball 01.02.10, 00:38
    Pamiętam że w tym akurat potem wyszło, wątek założył chłopak, który się
    zastanawiał czy sobie takiego aparatu nie strzelić, ale się bał że będzie miał
    -15 do aparycji.
    --
    LOL - To po prostu Lolek dorósł.
  • jedzoslaw 21.11.10, 08:46
    I wyczerpująca odpowiedź:
    > "Omijaj z daleka. Faceci z aparatem na górnej szczęce sprawiają mnóstwo problem
    > ów.
    > - nie przepuści go bramka na lotnisku=dlatego też jeśli się z takim zwiążesz to
    > ominą cię cudowne wakacje w Sharm lub innej Tunezji=no chyba, że wolisz wybrać
    > się tam skuterem, ale wówczas twojemu facetowi ciężej będzie wyciągnąć muchy s
    > pomiędzy zębów
    > - aparat może się namagnesować, co może stwarzać krępujące sytuacje=np na imien
    > inach kiedy twój facet się uśmiechnie - jego aparat przyciągnie wszystkie sztuć
    > ce ze stołu plus np sprzączki od pasków lub metalowe solniczki. Pozytywna stron
    > a tego efektu jest taka, że możesz używać faceta jako ozdobny magnesik na lodów
    > kę
    > - podczas orala twoje wargi sromowe mogą mu się wkręcić w aparat i trzeba będzi
    > e wzywać ślusarza co może wam nieco popsuć atmosferę romantycznego wieczoru prz
    > y kominku.
    > Dlatego znajdź sobie faceta z innymi wadami=np krzywo przyciętymi baczkami, alb
    > o brudnym rękawem od kurtki."

    Poznaję, że to post Potworskiego ;)

    --
    Smells like 90s

    To boldly go, where no man has gone before...
  • 3.14-roman 03.02.10, 22:46
    forum.gazeta.pl/forum/w,582,41024784,41024784,Od_dzidziusia_.html
    "Czuły dotyk, pieszczota,
    Pocałunek namiętny,
    Później chwila uniesień,...
    i już jestem poczęty.

    Początkowo żem mały,
    Niczym zboża ziarenko,
    Z każdym jednak
    tygodniem
    Rosnę Ci mateńko.

    Pod serduszkiem Twym siedzę,
    Owoc Twojej miłości,
    A o moim istnieniu Świadczą Ci nudności.
    I tak dzionek za dzionkiem
    Coraz większy się robię,
    Wkrótce na ekranie
    Oglądniesz mnie sobie.

    Zobaczysz mnie mamusiu,
    Jak leżę cichutko...
    i jak moje serduszko,
    Bije mi szybciutko.
    Kiedy będę już "duzi",
    Zacznę ruszać się mamo,
    A Ty będziesz przez brzuszek
    Głaskać mnie co rano.
    Będziesz mówić mi czule
    Że jestem kochany
    I przez Ciebie tak bardzo
    Już oczekiwany.

    A gdy pierwszym krzykiem
    Swoje przyjście zaznacze
    Łzy radości i uśmiech
    Twe mamusiu zobacze.
    I na piersi Twej legnę
    Byś utulić mnie mogła,...
    by ten moment w pamięci,
    na zawsze pozostał. "

    Twój dzidziuś
  • 3.14-roman 03.02.10, 22:47
    A to cięta riposta

    "wymiotujesz co rano, ale to nie szkodzi
    przekopane będzie gdy się będę rodził
    więc gdy przyjdą mamo i skurcze i poty
    zatęsknisz subtelności jaką są wymioty"
  • 3.14-roman 03.02.10, 22:49
    Inny genialny tekst:

    "Oczekując dnia narodzin, chłopiec zwraca się do Boga:
    – Jutro posyłasz mnie na ziemie, ale jak ja tam będę żył? Jestem zbyt mały i bezbronny.

    Bóg odpowiedział:
    – Spośród wielu aniołów wybrałem jednego dla Ciebie. Twój anioł będzie czekał na Ciebie i zaopiekuje się Tobą.

    Chłopiec pyta dalej:
    – Ale powiedz co będę tam robił? Tutaj w niebie nic nie robię, tylko śmieję się i śpiewam ze szczęścia.

    Bóg odpowiedział:
    – Twój anioł będzie śpiewał dla Ciebie i będzie się do Ciebie uśmiechał każdego dnia. Będziesz czuł jego miłość, a nieogarnione szczęście wypełni Twoje serce.

    Ponownie chłopiec pyta:
    – Jak ja zrozumiem ludzi, którzy będą mówić do mnie nieznanym językiem?

    Bóg odpowiedział:
    – Od twego anioła usłyszysz wiele cudownych i serdecznych słów, jakich nigdy nie słyszałeś. Z wielką cierpliwością i troską będzie Cię uczył jak je wymawiać.

    Chłopiec zapytuje:
    – A co powinienem zrobić, gdy zechcę porozmawiać z Tobą?

    Bóg odpowiedział:
    – Twój anioł złoży Twoje rączki i będzie się modlił z Tobą.

    Chłopiec zastanawia się:
    – Słyszałem, że na ziemi jest wielu złych ludzi. Kto mnie przed nimi obroni?

    Bóg odpowiedział:
    – Twój anioł będzie Cię bronił, gotowy oddać życie za Ciebie.

    Mówi chłopiec:
    – Ale na zawsze pozostanę już smutny, bo nigdy Cię już nie zobaczę.

    Bóg odrzekł:
    – Twój anioł zawsze będzie Ci o mnie mówił i pokaże Ci drogę, którą wrócisz do mnie, chociaż ja i tak zawsze będę przy Tobie.

    W niebie zapanowała cisza, a na ziemi dały się słyszeć głosy i wtedy chłopiec pospiesznie zapytał:
    – Boże, jeśli już muszę opuścić niebo, to powiedz mi, jakie jest imię mojego anioła?

    Odpowiedział mu Bóg:
    – Jej imię nie jest ważne. Będziesz ją wołał po prostu – MAMO!"
  • 3.14-roman 03.02.10, 22:52
    I jeszcze inne odniesienie do wiersza:

    "Imieniny kumpeli,
    troche zbyt duzo wina,
    oto Twego poczęcia,
    moje dziecko przyczyna.
    Najpierw wielkie zdziwienie ,
    potem lekka panika,
    sprintem wiec do apteki-
    teścik trzeba obsikać.

    Trzy miesiące rzygania,
    kto by wczesniej przypuszczał,
    że tak śmierdzi
    papryka,lakier ,sery ,lodówka.
    Coraz większa objetość potencjalnej mamusi-
    z ubrań nic nie pasuje,
    wszytsko trzeba dokupić.
    Humor zmienny
    i bardzo wpisujący się w wiosnę-
    krotkie chwile radości,
    potem płacze żałosne.
    Nieustanna obawa
    ,która (tak myślę skrycie)-
    nigdy mnie nie opuści-
    będzie trwać
    całe życie.

    Codziennoscią sie staje,
    wbrew regułom wszelakim,
    że z pokorą ogromną znoszę
    Twoje kopniaki.
    A to wszystko prowadzi -
    i tu nie ma odwrotu,
    do zimnego szpitala,
    krzyku,lęku i potu.
    Ale również prowadzi -
    jak wieść gminna niesie do miłości najczystszej,
    najmocniejszej na świecie.
    I dlatego lat setki ,
    rzec by mozna wieki,
    trwa gatunek nasz skromny,
    zwany w skrócie człowiekiem.
    Twoja Mamusia"
  • 3.14-roman 03.02.10, 22:57
    Radzę przeczytać cały wątek od wiersza, niektóre wypowiedzi powalają

    A oto analiza tego utworu, też z wątku

    "Czuły dotyk, pieszczota,Pocałunek namiętny,Później chwila uniesień,...

    Poetka bardzo sprawnie buduje napięcie, jak u Hitchcocka - pierwszy wers wprowadza nas w świat erotyki, czytelnik może spodziewać się, iż napięcie będzie rosło i dowie się nieco więcej o głębi przeżyć cielestych podmiotu lirycznego. Sadowi się zatem wygodnie na fotelu...

    i już
    > jestem poczęty.

    A tu kontrapunkt - czytelnik z zaskoczeniem dowiaduje się, iż wiersz nie jest śmiałym erotykiem, a podmiotem lirycznym bynajmniej nie jest rozgorączkowana namiętnością kobieta, lecz zarodek, w pewnych kręgach literaturoznawczych zwany fasolką. Cóż za mistrzostwo formy!

    Początkowo żem mały,Niczym zboża ziarenko

    W tym wersie autorka ucieka od wyświechtanych metafor związanych z roślinami strączkowymi, sięgając śmiało po skojarzenia bardziej codziennie - zboża ziarenko - chleb - jedzenie - życie. Język również zasługuje na uwagę - niepozorne słówko "żem" kojarzy się natychmiastowo z żęciem (nie mylić z rżnięciem), co dodatkowo wzmacnia analogię do zboża.

    Z każdym jednak
    > tygodniemRosnę Ci mateńko

    Adresatem wypowiedzi jest Matka Polka Zafasolkowana, czyli mamy tu do czynienia z dialogiem pomiędzy nosicielem fasolki a tąże. Osoba i jej wnętrze - cóż za głebia!

    Pod serduszkiem Twym siedzę

    Ten fragment ma wielki walor edukacyjny, zwłaszcza dla czytelników nieobeznanych zbytnio z anatomią człowieka

    Owoc Twojej miłości

    Kolejna metafora spożywcza, i znów odejście od nasion strączkowych - doprawdy, wielorakość narzędzi stylistycznych wykorzystywanych przez autorkę musi budzić podziw.

    A
    > o moim istnieniu Świadczą Ci nudności

    Tu już nie ma wątpliwości - trudno ukryć autorce duchowe pokrewieństwo z Wojaczkiem i Bursą. Stara, dobra szkoła. Turpizm w czystej postaci.

    I tak dzionek za dzionkiemCoraz
    > większy się robię

    Na uwagę zasługuje mocne zakorzenienie wiersza w ścisłe ramy czasowe - wcześniej mieliśmy "z każdym tygodniem", tutaj "dzionek za dzionkiem". Autorka podkreśla, że panta rhei a czas mija, zatem seize the day.

    Wkrótce na ekranie Oglądniesz mnie sobie

    W świat metafizycznych przeżyć wkracza zimna technologia - jednak nie występuje tu w roli wroga, a sprzymierzeńca adresatki wypowiedzi podmiotu lirycznego, która dzięki zdobyczom współczesnej techniki będzie w stanie nawiązać bardziej namacalny kontakt ze swym wnętrzem.

    Jak leżę cichutko...i jak moje serduszko,Bije mi szybciutko.

    Autorka zdecydowanie zadaje tutaj kłam stawianej często tezie o tzw "kopniakach fasolki". Jedynym przejawem ruchliwości podmiotu lirycznego jest bicie jego serduszka.

    Kiedy
    > będę już "duzi",Zacznę ruszać się mamo

    Jak widać z tego fragmentu, podmiot liryczny dopiero na pewnym etapie rozwoju uzyskuje cechy istoty żywej, ruchliwej. Poetka znów wykazuje się niezwykłą znajomością biologii.

    A Ty będziesz przez brzuszekGłaskać
    > mnie co rano. Będziesz mówić mi czule Że jestem kochanyI przez Ciebie tak
    > bardzo Już oczekiwany.

    Następuje tu wyraźne zaproszenie podmiotu lirycznego do dialogu. Przy oakzji można zwrócić uwagę na nowatorskie użycie wielkich liter i interpunkcji - czyżbyśmy mieli do czynienia z narodzinami nowej formy białego wiersza?

    A gdy pierwszym krzykiem Swoje przyjście zaznaczeŁzy
    > radości i uśmiechTwe mamusiu zobacze.

    Punkt kulminacyjny utworu - dialog zostaje nawiązany. Prosze jednakże zwrócić uwagę na wyraźne podkreślenie przez autorkę wagi komunikacji pozawerbalnej, czyli tzw mowy ciała.

    I na piersi Twej legnę Byś utulić mnie
    > mogła

    Zakończenie wiersza wyraźnie nawiązuje stylistycznie do początku - dobór słów ponownie mógłby nasuwac skojarzenia z erotykiem, i ponownie jest to świadomy zabieg autorki.

    by ten moment w pamięci,na zawsze pozostał. Twój dzidziuś

    Jedyne moje zastrzeżenie budzi ten właśnie fragment - podpis podmiotu lirycznego wydaje się zupełnie zbędny, jednak wyraźnie jest to ukłon poetki w stronę mniej obytych literacko czytelników.

    Jeszcze słowo na temat użytych rymów - autorka celowo stosuje dobrze
    zakorzenione w tradycji rymy dokładne (namiętny - poczęty, miłości - nudności), jednak nie ucieka również od śmielszych zbitek wyrazowych (mogła - pozostał). W wierszu przeplata się sfera metafizycznych uniesień z czystą biologią, a nawet technologią. "
  • gazeta_mi_placi 05.02.10, 16:33
    Błagam dobijcie mnie !
    Ostatnie komórki mózgowe już mi umierają od czytania tych mądrości życiowych,błagam....:

    forum.gazeta.pl/forum/w,567,106825001,106825001,Zal_do_mamy_.html

    Czy pisała to osoba pełnoletnia i dorosła,podobno mężatka, czy 15 latka....

    "wa lata temu wyszlam za mąż.Brałam tylko ślub cywilny.I dla mnie i
    mojego męża było to drugie mażłeństwo.Nie stac nas bylo na
    wesele,wiec postanowilismy zrobic małe przyjęcie dla najbliższej
    rodzinki.Niestety po przyjęciu tym pozostał tylko wielki żal i
    niesmak.Dlaczego zapytacie?Ano jak wróciłam z urzedu to ze łzami w
    oczach sama musiałam sobie nakryc do stołu(z małą pomoca kuzynki)
    gdyz nikt tego nie zrobił mimo że wiele osób obiecalo pomoc i nie
    pojechalo do urzedu.Po obiedzie ktory zreszta sama podawalam moje
    dwie siostry z zmyły sie na spacer (jedna z nich byla moim
    swiatkiem).Impreza nie trwala zbyt dlugo gdyz wszystko zepsuł moj
    chrzesny majac pretensje ze jest za malo alkoholu mimo iż
    uprzedzałam że to tylko uroczysty obiad zapraszajac gosci.Na wiosne
    4 kwietnia wesele ma moja siostra i powiem szczerze ze moje serce
    rozdziera radosc i zal.Radośc bo naprawde zycze jej szczescia ale
    zal do calej rodziny .Kazdy interesuje sie tym weselem,kazdy jej
    pomaga,doradza,traktoja ja jak krolewne.Tak jest mo przykro i
    troszke jej zazdroszcze.Mam wielki żal do rodzinki,że mojego ślubu
    nie potraktowali tak poważnie.A najwiekszy żal mam do swojej mamy bo
    tak bardzo niesprawiedliwie nas traktuje.Sa chwile ze czuje sie
    poprostu gorsza mimo ze mam naprawde udane małzenswo mimo takiego
    slubu i przyjecia weselnego.No i wyrzucilam to wreszcie z siebie
    ufff.dzieki...napiszcie co o tym myslicie. "



    aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
  • 3.14-roman 06.02.10, 13:56
    Dobre!

    "Potrzebuję Waszej porady,
    któregoś wieczoru, po imprezie, a więc niezupełnie na trzeźwo, weszłam do łazienki umyć zęby. Pochylałam się właśnie nad wanną (a trzeba przyznać, że mam starą wannę, murowaną, z przerwą między wanną a podłogą (taka 'dziura', która czasami zakrywana jest drzwiczkami, a w mojej wannie służy za możliwość schowania pod wanną miski itp.), kiedy odniosłam wrażenie, że coś łapie mnie
    za łydkę. Pomyślałam, że to na pewno dziewczynka-topielec z "the ring" mieszka u mnie pod wanną i za chwilę zobaczę jej rękę oraz długie, czarne, mokre włosy...
    Od tamtej chwili chodzę do łazienki tylko z kotem, bo wiem, że jeśli coś zacznie wychodzić spod mojej wanny, to kot zacznie prychac i będę miała czas na ewakuację.
    Czy równiez miewacie podobne irracjonalne lęki? Jak sobie z tym poradzić?"

    "Dziewczynki w łazienkach to częsta przypadłość w starym budownictwie. Zazwyczaj można spotkać tą lżejszą=europejską odmianę, która żywi się azbestem ze ścian, grzybami i mchem=jest nieszkodliwa dla ludzi. Sposobem na nią jest zazwyczaj spryskanie pomieszczenia pestycydami. Gorzej jeśli zalęgła ci się dziewczynka południowoamerykańska=nie dość, że jest mięsożerna to jeszcze ciężko ją wytępić, bo skubana chowa się w wywietrzniku."
  • 3.14-roman 01.03.10, 23:39
    forum.gazeta.pl/forum/w,22,29699273,29699273,Kal_przechwac_przez_noc_w_lodowce_czy_gdzie_.html
    Dylemat główny:
    "Idę jutro rano do labolatorium zanieśc kał do analizy no i nie wiem gdzie go mam przechwac przez noc... W lodówce czy normalnie gdzieś na szawce? Czy zimno w lodówce mu nie zaszkodzi?"

    Odpowiedź krótka, ale treściwa:
    "kiełbasie tez dobrze zrobi taki sąsiad:)))"
  • gazeta_mi_placi 01.03.10, 23:40
    3.14-roman napisał:

    > forum.gazeta.pl/forum/w,22,29699273,29699273,Kal_przechwac_przez_noc_w_lodowce_czy_gdzie_.html
    > Dylemat główny:
    > "Idę jutro rano do labolatorium zanieśc kał do analizy no i nie wiem gdzie go m
    > am przechwac przez noc... W lodówce czy normalnie gdzieś na szawce? Czy zimno w
    > lodówce mu nie zaszkodzi?"
    >
    > Odpowiedź krótka, ale treściwa:
    > "kiełbasie tez dobrze zrobi taki sąsiad:)))"

    Wcale nie śmieszne.
    Ja sama bym nie wiedziała co z tym fantem zrobić.


    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/747f19fabf.png
  • 3.14-roman 01.03.10, 23:49
    Myślę, że Twoje Lary i Penaty obraziłyby się na Ciebie za taką niespodziankę w lodówce.
  • 3.14-roman 01.03.10, 23:48
    forum.gazeta.pl/forum/w,216,21435507,0,POMOZCIE_TAMPON_UTKNAL_MI_W_POCHWIE_.html?s=0
    Pomocy!!! TAMPON!!!

    Post główny:
    "Urwal mi sie sznureczek od tamponu i nie moge go wydostac... Parłam, ale bez skutku. Co mam robic. Jestem z Gdanska. Dzieki."

    Odpowiedzi:
    "u nas w Łodzi radzimy sobie widelcem"
    "Hmmm...mi tez takie cos sie przytrafilo. Juz nie wiedzialam co mam zrobic, zaczelam kombinowac z korkociagiem, ale niestety nie dalo rady. No ale moj chlopak tez stanac na wysokosci zadania i przyszedl z odukurzaczem.....wyssalo w 2 sekundy...(mamy super odkurzacz 1600 watow)...ach jaka ulga. I chce nadmienc, ze tez jestem z Gdanska....dlatego z odurzaczem przeszlo bo my mama tu w Gdansku
    230V, a reszta Polski tylko 220V!"
    "A jeśli następnym razem trafi Ci się taka przygoda, to tam, u Was w Gdańsku stoi taki gość z wielkim widelcem"
    "Ja sie tylko tak zastanawiam, ze jezeli w Gdansku sie takie rzeczy zdarzaja to znaczy ze u mnie w Szczecinie tez moga - ten wiatr od morza tylko ze jest maly problem bo tu nie mamy faceta z widelcem.."
    "ale przecież macie fontannę z KOTWICĄ na cokole."
    "ja jestem z Gdyni.... tu są takie rybki, ale one nie nadają się chyba jako pogotowie... w takim wypadku.."
    "my w Warszawie mamy Syrenę z dłuuuuuuuuuugim mieczem"
    "my lublinianki nie mamy "pana z widelcem", mamy za to koziołki, które można wykorzystać w przypadku wydarzeń nagłych hehehe, i to grupowo - po jednym utkniętym tamponie na róg!!! Lublin górą!!!!"
    "Jestem ze śląska Nie mamy tutaj Pana z widelcem...Czyżby kilofem...?"
    "a w herbie mojej wsi tylko jakieś budynki Gdyby trzeba było coś wyciągać, to trzeba by się udać do sąsiedniej chyba - oni mają w herbie grabie..."
  • thegimel 06.02.11, 10:14
    Tampon z Gdańska już słynny na forum jest:D
  • 3.14-roman 01.03.10, 23:52
    forum.gazeta.pl/forum/w,16,24898212,0,depilacja_pochwy.html?s=0
    Post główny:
    "dziewczyny blagam o pomoc - pewno juz bylo o tym ale...
    zbliza sie ten PIERWSZY RAZ i nie wiem - depilacja jest konieczna czy nie? boze..chcialabym po prostu zeby bylo tak jak ma byc..."

    Odpowiedzi:
    "może to chodziło o owłosioną macicę;-)???"
    "wyscielona futerkiem. dziecko bedzie mialo cieplutko"
    "ja słyszałam tylko, ze może być uzębiona: vagina dentata"
    "no, to już wiadomo, czemu niektórzy faceci wolą anal. Nic nie ugryzie :-)"
    "depilacja pochwy jest konieczna, jeśli nie chcesz, żeby chłopak na widok Twojego bobra uciekł z krzykiem pozostawiając błonę nienaruszoną. golenia pochwy nie polecam, można się zaciąć i krwawi się jak zarzynane prosię, a to chcesz chyba zostawić na właściwy moment defloru. Najlepsza jest depilacja gorącym woskiem.
    potrzebujesz
    drut stalowy o przekroju 1,2 mm absolutne minimum, długości 20cm
    wosk, najlepiej z roztopionej świecy
    deseczka drewniana 10x3cm
    wykonanie
    wosk podgrzewasz, aż stanie się płynny
    drut wkładasz do pochwy na długość ok 10cm(nie martw się nie uszkodzisz błony)
    zaciskasz zęby na deseczce
    wlewasz wosk do pochwy
    czekasz aż stężeje
    jednym zdecydowanym ruchem wyszarpujesz wosk z pochwy trzymając za wystającą część drutu
    włoski odrastają po miesiącu i są zdecydowanie słabsze
    możesz poprosić o pomoc swojego chłopakan, na pewno sie podnieci
    niemazaco"
  • 3.14-roman 01.03.10, 23:54
    "jajniki w przeciwieństwie do pochwy są narządami obłymi i sposobem polecanym jest tu golenie. Depilacja woskiem jest zabroniona, wysoka temperatura może spowodować opalenie się jajeczek i grozi posiadaniem ciemnoskórego potomstwa.
    (chociaż po wakacjach w tropikach bez męża warto sobie zrobić taką depilację).
    Golenie jajników należy przeprowadzać TYLKO po uprzednich próbach na narządach podobnych.
    potrzebujemy
    tabletki nasenne lub mocną taśmę klejącą
    piankę do golenia
    brzytwę
    spirytus
    plasterki
    2 owłosione jądra
    wykonanie
    po upatrzeniu owłosionych jąder aplikujemy właścicielowi środek nasenny lub krępujemy go taśmą
    smarujemy jądra pianką
    brzytwą wykonujemy posuwisto-zwrotne ruchy usuwając owłosienie
    skaleczenia przemywamy spirytusem i naklejamy plasterek
    (jeśli właściciel jąder czymś podpadł brzytwa powinna być nieco tępawa)
    po dokładnym przeliczeniu obrażeń na jądrach dochodzimy do wniosku, że z owłosionymi jajnikami da się żyć
    jeśli zdecydujemy się jednak na ich depilację należy pamiętać, że jajniki wyciągamy na zewnątrz tylko przez wydepilowaną wcześniej pochwę!!!
    UWAGA!
    włoski na jądrach po goleniu zaczynają odrastać po dwóch dniach dając odczucia jeża w gaciach"
  • 3.14-roman 02.03.10, 00:01
    "ja sobie pomyślałam, że do depilacji pochwy to najlepszy będzie profesjonalny trymer - widziałam taki w sklepie - do depilacji włosów w nosie."
    "Takim czymś to se szyjkę możesz wydepilować. A głębiej to może
    laparoskopia? :DDD"
    "ustatnio tu widziałam watek o USG 3D - można by powiązać z tematem depilacji"
    "A może wypalić ogniem pikielnym? :DDD"
    "To proste, przewleka się pochwę na drugą stronę i goli, nie mówcie, że sobie pochew nie golicie?! Jak ktoś ma wypadanie macicy, to mu łatwiej"
    "Ja bym poszla dalej- jak depilowac to wszystko:) i jelita, zoladek, watrobe, pluca i pzrelyk:))"
    "naczynia włosowate też powinno się depilować?"
    "jedne mają owłosioną pochwę
    inni... nerwice członka...."
    "opisz objawy nerwicy członka..bo nie znam;-)))))"
    "No, członek we wzwodzie zaczyna się obracać wokół własnej osi, aby na koniec zwinąć się w rulon, mężczyzna nie może nad tym zapanować, za to dla partnerki ciekawe doznania są gwarantowane. Ale może chodzi ci o członka parlamentu partii SLD przed wyborami?"
  • 3.14-roman 02.03.10, 00:11
    forum.gazeta.pl/forum/w,572,84488954,0,czy_wierzycie_w_cioty_.html?s=0
    Czy wierzycie w cioty?
    "moj maly ryczal w nocy.... myslalam ze to zeby nawet watek tu dalam o tym. pisalyscie mi zebym dala viburcol to o 11 w nocy wyslalam meza po te czopki.... 2dni temu bedac u mojej mamy poszlam z malym na spacer i sasiadka do mnie podeszla mowi ze fajny chlopak a potem ze jest zaciotowany..... poszlam do mamy a ona zlizala mu czolko i plula w cztery katy( he he) nie wiezylam ale nie dalam malemu czopka na noc a on mi spokojnie przespal pierwszy raz!!!!cala noc bez krzykow..... teraz to mi spokoju nie daje...... co o tym myslec???? bujda czy cos w tym jest???"

    Odpowiedzi:
    "Zaciotowany to inaczej zauroczony.Kidyś też miałam taki przypadek
    myślałam,że synuś ma kolkę.Do akcji wkroczyła moja mama,sprawdziła
    mu językiem czoło-było słone,a skąd u takiego maluszka,który tylko
    na cycusiu,który nawet jeszcze łez słonych nie ma, sól na
    czole.Wygoniła nas z pokoju,urok odczyniła i cudowne dziecko.Podobno
    czerwona kokardka z bozinką nie wystarcza,jak ktoś zachwyca się
    dzieckiem,to w duchu należy powtarzać "w dupie dziura od uroku".Ja
    choć w zabobony nie wierzę, to tak robię cały czas,nawet teraz jak
    dzieci większe,żeby grzeczne były.Pozdr."
    "ciekawe, czy na trzy zdrowaski do pieca wciaz wsadzaja swoje dzieci?"
    "teraz albo do mikrofali z funkcją grilla albo do piekarnika z termoobiegiem
    są też nowe wytyczne odnośnie zdrowasiek:
    mikrofalówka - 1 zdrowaśka (wszak tam wszystko szybko się robi)
    piekarnik z termoobiegiem - 2 zdrowaśki (ponoć on szybszy ciut jest od piekarnika bez termoobiegu)
    dla posiadaczy pieców kaflowych bądź piekarników bez termoobiegu zalecane jest odmówienie 3 zdrowasiek"
    "Ojczenasza odmawia się jedynie w przypadkach odwirowywania w pralce
    by usunąc krupa. No, ewentualnie koklusz."
    "Straszne, po prostu... Powinno się powtarzać: w głowie dziura
    zamiast mózgu..."
    " Kiedyś słyszałam o przelewaniu wosku nad główką dziecka. Zrobiłam to "
    "u mnie w rodzinie było kilka przypadków, że zadziałało odczynianie uroku. co do chorego dziecka, to słyszałam, że powinno sie przelać jajko z wodą w szklance - tak ze szklanki do szklanki przelać i postawić pod główką dziecka pod łóżeczkiem. jak się zburzy jajko to znaczy, że ktoś na dzidziusia urok rzucił."
    "Błąd. Należy dziecko włożyć do pieca na trzy zdrowaśki.
    Razem z jajkiem - beda jaja na bekonie"
    "jedni wierzą w boga, inni w cioty, jeszcze inni w świętą brzozę"
    (ja tam wolę Jesiona-przyp.red.)
    "dobrze że Latający Potwór Spagetti żadnej cioty do młodej nie dopuścił"
    "Ano wlosy, kepke obcinala mama i prababcia mi, bo nerwowym dzieckiem bylam, kepe obciela mama bratu, jak pare nocy po kolei plakala.
    Nastepnie sadzalo sie dziecko na srodku kuchni na taborecie
    (zydelku), nabieralo sie na szufelke wegli z pieca, troche ziol
    zbieranych na Matki Boskiej Zielnej wraz z wlosami wrzucalo sie na
    palace wegielki. Nastepnie okrazalo sie dziecko 3 razy. Brat po tym
    juz normalnie spal, ja podobno tez."
  • 3.14-roman 02.03.10, 00:16
    "Oczywiście, że to prawda. Tyle, że receptura "odciocenia" podana nie została podana do końca.
    Zlizać należy czółko, następnie pupę (świeżo zafajdaną), do czysta.
    Potem to wypluć w cztery kąty pokoju (jeśli pokój ma 5 kątów, to
    tragedia, juz nic nie pomoże). Przyprowadzić osła i on również musi
    nalać w te same cztery katy. Sprzątnąć wierzbową miotłą, z
    wygarniętego zrobić zupę dla mamuski. Dokładnie o nieparzystej
    godzinie zapalić czarną świeczkę (płomień też ma być czarny),
    chodzić z nią po domu, zebrać na kupkę wszystkie dewocjonalia
    (obrazki, książeczki, medaliki itp), podpalić co sie da. Popiół
    rozrzucić dookoła domu (problem, gdy zabraknie), a nne nie spalone
    resztki zakopać lub zabetonować głęboko pod progiem.
    Na pewno pomoże. Nie wolno tylko pomylić kolejności.
    I jeszcze jedno. Operację należy przeprowadzić w obecności
    mieszkańców całego domu, a mamuśka odczyniająca uroki ma być naga,
    jedynie na czole powinna mieć święty, który zdejmie i spali razem z
    pozostałymi dewocjonaliami. Obrazka nie wolno przyklejać,
    przyszywać - musi być przylepiony na zawartość ostatniego pampersa"
    "Moja tesciowa jak przyjechala do mnie to myslala ze zauroczyla mojego synka. Bo nie chcial spac w nocy. Wiec zadzwonila do swojej mamy a ta jej powiedziala zrob tak: wez majtki moje lub skarpetke(noszone) przejdz dziecku po czole trzy razy i za kazdym razem splun na inna strone swiata i powiedz przy tym "swieta Katarzyna trzy corki miala. Jedna byla szwaczka, druga praczka a trzecia uroki odczynila" I tak moja tesciowa zrobila. Czy podzialalo...hm pozniej juz ladnie spal"
    "A te majtki czy skarpetki, to przez ile dni noszone mają być?
    A myć się wtedy można?"
    "wody w dwa kubki nalewasz
    bierzesz chleb i zapałkę (taką wypaloną)
    wrzucasz do wody, do jednej chleb do drugiej zapałkę
    co szybciej utonie powie kto ci z dziecka ciotę zrobił
    chleb - baba, zapałka - chłop ściągasz z siebie łacha (i wcale nie muszą to być gacie z kitą czy sztywna tygodniowa skarpeta) może to być twoja różowa bluzeczka wysadzana cekinami czy brylancikami, najlepiej taka z logo D&G pochodząca ze stadionu dziesięciolecia
    lub innego międzynarodowego bazaru; mniejsza o większość cokolwiek poświęć maczasz więc ten łach (uważaj aby cekinkami dziecia nie porysować) i robisz co następuje: krzyżyk na czole robisz tym łachem i spluwasz 3 razy przez lewe ramię i krzyżyk plucie, krzyżyk plucie... powtarzasz 3 razy np rano w południe i wieczorem"
    "A moja babcia to miała takie powiedzenie: kto wierzy w gusła temu
    dupa uschła."
  • 3.14-roman 02.03.10, 00:29
    forum.gazeta.pl/forum/w,567,76219782,76219782,ajaka_rozica_pomiedzy_wami_i_mezami.html
    "ajaka rózica pomiedzy wami i męzami u mnie 5 lat"
    Odpowiedzi:
    "parę innych różnic też by się znalazło."
    "Yhm, ale chodzi o RÓZICĘ, a nie o różnice, spójrz na tytuł wątku.
    Nie do końca wiem, czym jest rzeczona rózica, być może chodzi o krzyżówke róży z kozicą. Ale może to jakaś choroba weneryczna.
    Między mna a niemężem nie ma w takim razie żadnej rózicy."
    "a my założyliśmy małą hodowlę rózic. powiem wam, że interes jak ta
    lala! teraz myślimy o hurtowni oraz exporcie, imporcie... w rózicach
    chętnie się wyspecjalizujemy, bo to bardzo wdzięczna branża"
    "Oooo!! A wysyłkowo sprzedajecie?
    Bo mnie się marzy taki portret rodzinny: ja, niemąż, a między nami taka przepiękna rózica..."
    "wysyłkowo i owszem, ale wyłącznie pocztą gołębiową, jak nie masz w
    pobliżu przystanku gołębiowego, to kicha"
    "A po ile kupujecie paszę dla rózic? Dużo żrą?"
    "my mamy ten sort, który żywi się kotami kurzu z podłogi. zbierasz na podłodze tydzień, dwa tego kurzu, potem wpuszczasz stado rózic, one myk myk, chap, chap i potem leżą kolejne dwa tygosnie zdychając z przeżarcia jak węże"
    "Jestem starsza o 2 miesiące i 10 dni"
    "od rózicy?"
    "Turlam sie, turlam się, turlam sie, turlam sie, turlam się..;-DDDDDDD "
    "NIE PO KURZU!!! NIE PO KURZU!!! <zrozpaczona>
    I co ja im teraz dam żreć....????"
    "Ja bym też kilka sztuk chętnie kupiła. Mam jedno pytanie, czy z futra tych rózic to potem mogę sobie trzasnąć coś a la lisy syberyjskie czy norki?"
    "Z tego co ja wiem, to jedynie dywanik do położenia przed kibelkiem w łazience. Na futro się nie nadają, za bardzo chłoną wilgoć."
    "ja sobie ostatnio uszyłam z nich stringi, ale... ta wilgoć
    rzeczywiście im nie służy, takie klapnięte się zrobiły"
    "A nadupnik dla chłopa wyjdzie, chodzi mi o taki w którym biegał Tarzan?"
    "Niee, bo się odwodni. Znaczy się, suchotnik będzie.
    Poza tym deseń nie taki, nadupnik z rózic jest stanowczo passe"
    "Zasadnicza część tego przyodziewku nakrywa chyba nie dupcie, ale cos innego. Więc i nazwa powinna byc inna."
    "Prąciochron antypowiewowy. Bo przeciez moga byc rózne"
    "powiewy wydobywają sie z drugiej strony, nie spod prąciochronu....
    I dlatego w tym modelu jest wzmocniony tylny sznurek pionowy"
    "Wielkieś mi uczyniła pustki w domu moim
    moja droga rózico tym obżarstwem swoim..."
    "Nam strzelać nie kazano, wstąpiłem na działo
    i spojrzałem na pole - 200 rózic kurz szamało."
    "Mam pytanie odnośnie do interpretacji tego wiersza: czy na tym dziale był nadupnik (jajecznik, naprętnik) z rózicy?"
    "słuchaj rózico,
    ona nie słucha...
    za dużo kurzu
    wlajzło jej w ucha."
    "tak jasne ale wy jestescie plytkie
    nad losem rózic sie nabożnie pochylacie
    a los ajaków macie w dupie"
    "A woglom jak musi być przykro, że nikt ich hodować nie chce. Z żalu chyba przestana sie pokazywac, już sa właściwie w stanie hibernacji."
  • 3.14-roman 02.03.10, 00:33
    forum.gazeta.pl/forum/w,577,90783245,90783245,zapach_kataru_.html
    "samej mi sie smiac chce, ze taki durny watek zakladam, no bo jak to?
    Katar ma zapach??? zawsze sadzilam, ze nie, a teraz dziecko mnie
    zaskoczylo Mlody od kilku dni ma koszmarny katar, nic
    nadzwyczajnego niby, ale jak wydmuchuje nos, to rozsiewa dookola
    bardzo intensywny kwaitowy zapach, cos pomiedzy konwaliami i
    fiolakami. Pierwszy raz sie z czyms takim spotykam. Katar jak katar,
    gesty przejrzysty, zero innych objawow. spotkalyscie sie sie czyms
    takim???"

    Odpowiedzi:
    "W Legendzie o św. Aleksym?"
    "ojcem Pio zapachnialo"
  • 3.14-roman 02.03.10, 00:41
    forum.gazeta.pl/forum/w,16,101956895,,Pierdzacy_maz.html?v=2
    "Dziewczyny, co robić bo już nie mogę!
    Mój mąż ciągle puszcza bąki, robi to z kilkanaście razy dziennie.
    Potem udaje, że to nie on, ale przecież ja czuję.
    Ma jedno ulubione krzesło i ono jest całe prześmiergnięte, że nadaje się do wyrzucenia, brzydzę się na nim siąść. Kanapa też, ale mniej.
    Prosiłam go, żeby się opanował, ale on twierdzi, że to nie on.
    I co z takim zrobić?"

    Odpowiedzi:
    "masz wachac i cieszyc sie z pierdzacego meza.
    wszak lepiej chyba taki pierdzacy, niz zaden:D"
    "parab siekiera i zakop w ogrodku
    w sumie przy okazji mozesz tez w ten sam sposob pozbyc sie krzesla i kanapy"
    "należy zadać pytanie: jakie są te bąki?
    głośne czy ciche?
    pojedyncze czy seryjne?
    śmierdzące czy bezwonne?
    ranne czy wieczorne?
    jeśli pojedyńcze, ranne i śmierdzące - oznacza to że facet Cię zdradza . co z takim zrobić? wykopać. niech smrodzi gdzie indziej.
    jeśli pierdzi seriami bezwonnie - Ty go zdradzasz. w tym wypadku
    należy wykopać siebie. najgorzej jeśli pierdzi seryjnie śmierdząco i głośno - to niechybny znak że w jego wnętrzu mieszka kosmita. wyjątkowo zły, brzydki, agresywnie nastawiony do ludzkości OBCY. mający na celu wyeliminować ludzkość przez zasmrodzenie.
    skontaktuj się z NASA."
    "zgaś światło i każ mu jednego bąka podpalić. jeżeli buchnie płomień o zabarwieniu zielonkawym, to znaczy, że albo ma kłopoty z trawieniem albo nieprawidłowo się odżywia. jeżeli buchnie niebieskawy płomień, to znaczy, że wszystko z nim w porządku, tylko takie ma hobby."
    "Skoro twój mąż zdecydowanie twierdzi, że to nie on=to może oznaczać tylko jedno=a mianowicie w twoim mieszkaniu zalęgły się pierdzące kozły. To specyficzny gatunek kozicy górskiej, który wyewoluował i przystosował się do życia w mieszkaniach. Trudno je zauważyć, bo w dzień śpią, ale jak np w nocy znienacka zapalisz światło w łazience to możesz je zauważyć jak spier#alają po rurach.
    Kozioł pierdzi, gdy się mocno zdenerwuje lub gdy ma doła=np jak jest głodny, lub przeczuwa koniec świata. Pierdzący kozioł jest ciężki do wytępienia, bo jest odporny na pestycydy i żyje za boazerią. Jedynym sposobem na normalne życie, jest zaprzyjaźnienie się z nim
    pozostawiając pod drzwiami drobne upominki=np laurki, zestawy kosmetyków lub paciorki. Przyjazny kozioł jest mniej nerwowy i dzięki temu mniej pierdzi."

    "Moja droga, pamietaj, ze mezczyzni maja problem z werbalizacja emocji. Statystycznemu facetowi ciezko jest powiedziec "kocham Cie" bliskiej osobie. Stad tez chwytaja sie roznych sposobow, czy wrecz rytualów, ktore pozwalaja awerbalnie wyslac sygnal o emocjonalnym zaangazowaniu.

    Uwazem, ze pierdzenie Twojego meza to wlasnie taki niewerbalny sposob okazywania goracych uczuc. On Cie bardzo kocha, ale jest zbyt niesmialy, ze powiedziec to wprost - pierdzi wiec. Zgadzam sie, jest to dosyc niebezpieczny rodzaj komunikacji, jako ze moze zostac odebrany w zupelnie opaczny sposob. Ale nie przejmuj sie - mozliwe, ze wlasnie torujecie droge nowemu rytualowi zakochanych i kochajacych.

    Wyobraz sobie taka sytuacje - mija kilkanascie lat, park w centrum duzego miasta, alejka idzie przytulona para. Nagle obydwoje puszczaja donosne baki. Starsze Panie na laweczke nieopodal patrza na siebie wzruszone i szepcza "ach, alez oni sie kochaja!"

    Albo inna scena. Klotnia malzenska - ona krzyczy "nigdy Cie nie kochalam, po prostu lubie grochowke!"

    Moim zdaniem jestescie pionierami.
    Niech to smierdzace krzeslo bedzie pomnikiem Waszej Milosci!"
  • 3.14-roman 02.03.10, 00:50
    forum.gazeta.pl/forum/w,520,42026063,,Moj_facet_jest_oblesny_.html?v=2
    "a już po prostu nie mogę!.. Dziś nakryłam mojego faceta jak kucał z
    opuszczonymi spodniami i puszczał bąka w prosto w twarz naszemu kotu! Przy tym idiotycznie się śmiał. Ostatnio bardzo długo i głośno beknął jak rozmawiałam przez telefon z promotorką. Potem powiedział, że "po jabłku on musi beknąć". Nie mówiąc o tym że wyciera swojego członka w zasłonkę w toalecie gdy wysika się do zlewu (!). Pierdzi w fotel, potem nachyla się i go wącha! Smarka i pluje na podłogę i na ścianę - wszędzie są zacieki! To tylko niektóre z jego zachowań! Dziewczyny poradźcie co mam robić bo już nie mam siły."
    "a jak będziecie mieli razem dzieci, to też w nie będzie celował pierdami....?!"
    "Może biedak myśli, że jest zwierzęciem. No wiesz, taki powrót do natury, brak kultury..., nie powstrzymywanie niektórych czynności fizjologicznych <bekanie, gdy rozmawiasz przez telefon>.
    Swoją drogą, ciekawe czy swoje wymiociny też zjada- tak jak np. psy."
    "biedny opierdziany kotek....."
    "Wiesz co Ci radzę? Podejdź do niego jak Ci się nazbiera ochota na puszczenie wielkiego, głośnego bąka, pierdnij mu prosto w twarz i powiedz: to za kiciusia!!"
    "mnie byloby zal swinek, gdyby tego chama z nimi w chlewiku zamknac :D
    Poza tym tak sie przyjelo, ze jak ktos niechluj to sie zaraz mowi na takiego wieprz czy swinia - a fakt jest taki, ze to calkiem fajne stworzenia i nie takie brudaski - to ze w ubloconych chlewach mieszkaja to nie ich wina, same sobie lokum nie zagospodarowaly."
    "Mój miły oprócz puszczania bąków i bekania wącha wieczorek skarpetki i ocenia, czy się jeszcze nadają do włożenia nazajutrz."
    "taki pedantyczny jest czy też kota nie macie"
    "Może jemu kiedyś kot pierdnął w japę i teraz chłopina się mści...?"
  • 3.14-roman 02.03.10, 00:58
    forum.gazeta.pl/forum/w,210,3260668,0,problem_z_murzynkiem.html
    Wątek dramatyczny
    Post główny <skrócony>
    "Wszystko wydarzylo sie w ostatnim tygodniu ale dreczy mnie do dzis. Jestesmy mlodym malzenstwem bez dzieci z zaledwie polrocznym starzem ale znamy sie ponad 2 lata. Moj maz ma lekiego fiola na punkcie seksu ale dotad wszystko bylo w normie, no w kazdym razie do zaakceptowania.[...]Problem wynika w zasadzie z jednego – nie lubie robic mu loda.[...]Ja juz lezalam w lozku a on poszedl do kuchni i wrocil z murzynkiem na czlonku. On zdjal ten wafelek i nasadzil sobie tego murzynka na czlonka i podszedl do mnie prowokujaco i stanal przy lozku. Ja akurat zupelnie nie mialam ochoty na seks szczegolnie ze jak on jest pod muszka to wszystko trwa kilka sekund i tylko jemu dobrze. Oczywiscie, wyczulam dobrze
    jego aluzje ale o lodzie nie moglo byc mowy. Wiec zdjelam mu tego murzynka z czlonka i rozplaszczylam na jego brzuchu. Tak niby zartem i smiejac sie bo nie chcialam go urazic ale on sie wsciekl[...]W poniedzialek sprawa sie pogorszyla bo okazalo sie, ze po tym murzynku on dostal jakiejsc infeksji wewnetrznej. Bardzo go bolalo jak sikal i nawyzywal na caly swiat, ze pewnie dostal salmonelli i ze wszystko przez mnie.[...]We wtorek przyszedl z pracy calkiem obolaly i blady. Ale najgorsze bylo to, ze jego kolega, ktoremu sie zwierzyl powiedzial, ze na takie cos najlepszym lekarstwem jest jak mu ktos obciagnie. To znaczy, ze zrobi wlasnie tego loda.
    No i on glupi uwierzyl i przyszedl do mnie wprawdzie grzecznie ale
    opowiedzial wszystko i ze ja mam mu niby tego loda leczniczo zrobic"

    I tak dalej, główny post jest długi i obfituje w dramatyczne zwroty akcji.
    "Chcialabym doradzic cos madrego ale nic mi nie przychodzi do glowy oprocz tego, ze moze zamiast murzynka zastosowac kajzerke z maslem. To jakos tak zdrowiej - bez cukru, ktory moglby zle na Twoje uzebienie wplynac i w ogole..."
    "eżeli szukacie urozmaiceń, to prawdziwym urozmaiceniem i
    nowym wspaniałym przeżyciem jest seks we troje ! lub w czworo !!
    "to może zawołać całe miasto"
    "Kochanie - myślę, że już najwyższy czas pozbyć się tego murzynka z lodówki. Tydzień mu wystarczy. Jak widać nie bardzo Wam smakował na talerzu, a i z członka go nie można było zjeść, więc może zmień menu deserowe i już więcej go nie kupuj. Z pewnością rozwiąże to Twój problem. Pomyśl o eklerkach - te są smaczniejsze."
    "A zrobienie loda to wcale nie takie trudne, jeśli masz troche dobrej woli, książkę kucharską i zamrażalnik.
    Trzeba tylko ukręcić... a zresztą co bedę się rozpisywać , przepis znajdziesz w "Kuchni Polski"
    "Sprobuj z torcikiem wedlowskim, moze bedzie lepiej?"
  • 3.14-roman 02.03.10, 01:07
    forum.gazeta.pl/forum/w,216,24166433,0,ciaza_z_recznika_.html?s=0
    Post główny
    "W piątek wzięłam pierwszą tabletkę. W sobotę miałam przytulanko. W niedzielę zapomniałam pigułki (spóźnienie wynosiło równe 24 h), wzięłam w poniedziałek dwie. We wtorek poczułam silny ostry ból w podbrzuszu po lewej stronie, który koleżanki zdaje się opisują jako ból owulacyjny. We wtorek wieczorem, czy w środę, po podmyciu się wytarłam się nie swoim ręcznikiem, tylko wujka.
    Proszę, powiedzcie mi, że nie mogłam zajść w ciążę z ręcznikiem! Jak to napisałam to widzę że to absurd, ale tkwi we mnie ten kretyński lęk i nie mogę się go pozbyć"

    Odpowiedzi:
    "mogłaś zajść w ciążę z ręcznikiem-urodzisz myjkę"
    "jak urodzisz tą myjkę to daj znać.
    ja moze pasek do spodni urodzę"
    "w akcie zemsty za twój stres podsunęłabym wujkowi jego własny ręcznik nasączony kremem do depilacji
    niech też ma"
    "więzy rodzinne się zacieśnią"
    "a co na to ciocia?"
    "robi dziś pranie.."
    "ręczników znaczy się nie wujka "
    "no wlasnie,
    nie martw sie, moze ciocia czesto pierze te ręczniki i nie ma na nich tych z ogonkami"
    "Przepierka aborcyjna."
    "Rodzina nie będzie rozpromieniona. Myjka może być wybrakowana."
    "Idź ty dziecko na lekcje biologii to się dowiesz skąd się dzieci biorą. Powiem ci tylko - cii, tak w sekrecie - że ani od ręcznika wujka, ani od przytulania...
    Eeeech, ludzie..."
    "No jasne, dzieci bocian w reczniku przynosi!!
    Tylko po co bocianowi wujek, to nie kumam."
    "Zastanawiam sie czy nie napisac o tym książki? Co wy na to?? Byłby prawdziwy bestseller!!!.A mozę poźniej nakręciłabym film za który dostałabym oskara ))))))))"
    "czy to byłby moralitet?
    w takim razie w roli wujka widzę Zbigniewa Zapasiewicza
    komedia?
    - no to Lubaszenkę (Pazury nie trawię)
    sensacyjny????
    cóż - triumfalny powrót B. Lindy
    dla dzieci?
    Pan Tik Tak )))
    a każda fabryka ręczników wyda majątek na product placement"
    "jako film katastroficzny
    rozpowszechniany na zajęciach z higieny
    lub edukacyjny
    wyświetlany milusińskim w odpowiedzi na ich straaaaszne pytanie "skąd się biorą
    dzieci?"
    "wujek wystąpił per procura poprzez swój ręcznik."
    "przegapione...
    co sie stalo z wujkiem????
    zaklopotana przeciez podtarla sie recznikiem wujka (domyslam sie ze bylo to po przytulanku sie z mezem) i mogla na nim zostawic sperme meza!!!!! czy wujek moze zajsc w ciaze?????
    Arnold S. mogl..."
    "Ja mysle,ze recznik z taka iloscia plemnikow juz dawno wypelzl z
    mieszkania.Ktokolwiek widzial,ktokolwiek wie...jak stonoga"
  • 3.14-roman 02.03.10, 01:11
    forum.gazeta.pl/forum/w,216,29149437,0,Schiza_ciazowa_analiza_zjawiska_.html?s=0
    Wątek analizatorski
    "Sama schiza ciążowa występuje co najważniejsze nie tylko dzień czy dwa PO planowanym, a niepojawiającym się okresie, ale przede wszystkim ZANIM wystąpi jakikolwiek powód do niepokoju, czyli jeszcze PRZED miesiączką.

    1. Czynnik ryzyka
    Czyli: pękła gumka, zapomniałam tabletki, poniosło nas itd. Normalny, realny powód, który wprowadza nerwowość i strach.

    Jednak o ile częściej schiza ciążowa występuje z pominięciem punktu
    pierwszego, czyli po prostu...

    2. Niczym nieuzasadniona albo kiepsko uzasadniona obawa.
    Co widać w postach typu: gumka nie pękła ALE..., biorę piguły regularnie ALE... Nie miał wytrysku, ja byłam w majtkach a w ogóle to gadaliśmy tylko przez telefon ALE...
    Teoretycznie jesteśmy zabezpieczone, a mimo to zostaje jakiś lęk. Skąd się ów lęk i takie myśli biorą nie mam pojęcia (ciąża byłaby aż taką tragedią? Nie sądzę, schizy mają również babki, dla których ewentualne dziecko nie byłoby końcem świata), ale cóż następuje później jeśli człowiek w porę się nie opamięta i w garść nie weźmie...

    3. Nakręcanie się i szukanie dowodów że rzeczywiście mogło się zajść
    Czyli np. wyobrażenie wędrujących plemników, dziurawych prezerwatyw (ach ci młodzi sprzedawcy w kioskach ruchu czający się ze szpilkami przy opakowaniach durexów), uparte myśli, że pigułki się nie wchłonęły (sama to ostatnio miałam, ponieważ przy ok. 10 pigułce poczułam ból jaki zwykle miewam przed okresem - uznałam że widocznie kilka ostatnich tabletek się nie wchłonęło, więc mogłam zajść).

    4. Dodatkowe fizyczne dowody potwierdzające ciążę
    To już u każdej z nas może być wszystko: wzrost lub spadek apetytu, bolesność lub brak bolesności piersi, uderzenia zimna, uderzenia gorąca, ból brzucha, ból głowy, ból oka, ból zęba, ślinotok na widok słodyczy lub wstręt do alkoholu, nagła zmiana gustu muzycznego czy coś równie durnego

    Plus makabryczne opowieści znajomych znajomych o zajściu w ciążę mimo pigułek, o plemnikach mcgyverach, o mikrosjopijknych otworach w
    prezerwatywach, o mitycznym dodatkowym jajeczkowaniu podczas cyklu. No i ten niewielki zazwyczaj wskaźnik pearla przy danej metodzie antykoncepcji nagle wydaje się tak gigantyczny...

    5. Wszystkie znaki na niebie i ziemi...
    Czyli coś w rodzaju: w oczekiwaniu na okres po włączeniu telewizora trafiłam na reklamę pieluszek, moja koleżanka właśnie zerwała z facetem po DZIEWIĘCIU miesiącach, a wracając z pracy spotkałam - o zgrozo - kobietę w zaawansowanej ciąży. Czyli wszystkie sytuacje, które w naszej schizowej sytuacji nabierają dziwnego znaczenia i śmieszą tylko tych, co schizy obecnie nie przechodzą

    Przeżywamy kilka dni w tym stresie wręcz marząc o tym, aby nasze lędźwie przeszył ten miesiączkowy ból, po czym dzień ów nadchodzi a my wielbimy Boga za swą kobiecość.
    W jednej chwili obawy wydają się śmieszne i bez problemu można chociażby na forum pocieszać inne zeschizowane babki (albo dobijać, bo tu różnie bywa:]).

    Schizy bardziej zaawansowane nie ustępują po dostaniu okresu, czasem nawet test ciążowy nie pomaga"
  • 3.14-roman 02.03.10, 01:11
    Tyle na dzisiaj, bo już głowa mnie boli :)
  • kaga9 02.03.10, 20:14
    3.14-roman napisał:

    > głowa mnie boli :)

    To wymówka. Będziesz musiał się wyspowiadać.
  • 3.14-roman 02.03.10, 21:46
    Jesion nie wymaga od wiernych spowiadania się :P
  • 3.14-roman 03.03.10, 01:37
    forum.gazeta.pl/forum/w,16,104956939,,_Zawsze_przynos_cos_dla_dziecka_.html?v=2
    Interesowność ludzka nie zna granic
    "Mam kolezanke, ktora ma 6-letniego syna. Widujemy sie 1-2 razy na
    miesiac. Dla jej syna przynosilam zabawki z okazji urodzin, czy
    swiat (spedzamy osobno, ale dziecku prezent daje pozniej). Przy
    zwyklych wizytach raczej nic nie przynosilam. Ostatnio kolezanka
    delikatnie zwrocila mi uwage, ze powinnam zawsze przynosic cos dla
    jej syna (czekolade, ciastka itd.) bo to dziecko i ono zwraca na
    takie rzeczy uwage. Jej to obojetnie, ale synek chodzi smutny."

    Odpowiedzi:

    "Zwróć delikatnie uwagę koleżance, żeby stanęła ze smarkaczem w jakimś przejściu podziemnym i wysuwała podobne roszczenia w stosunku do przechodniów. Gówniarz pewnie będzie miał wiele radości z otrzymanych "darów"."

    "można jeszcze przynieść smarkaczowi słoik kiszonych ogórków. Może jak bachor dostanie sraczki i zasra mamusi z pół mieszkania, to ta zmieni postawę na mniej roszczeniową wobec świata."

    ""przez żołądek (i zwieracz) smarkatego, do mózgu(???)
    mamuśki"

    "są chipsy z suszonych jabłek
    małe marcheweczki
    itd
    wpadnij kilka razy ze ZDROWYMI podarkami :D w DOBREJ WIERZE OCZYWIŚCIE"

    "mysle ze nastepnym razem powinnas przyniesc ze specjalna dedykacja "Dla przeuroczego maluszka (opcjonalnie imie)" obrożę i kaganiec. W nastepnej kolejnosci mozesz przyniesc smycz i miske na przyssawce."
  • 3.14-roman 03.03.10, 01:54
    forum.gazeta.pl/forum/w,216,24067419,24067419,nocne_zabawy.html
    "Wczoraj wieczorem, a wlasciwei w nocy ogladalam rozne strony w necie ntwizyty u ginekologa, niedlugo sie tam wybieram , wiec chcialam sie czegos wiecej dowiedziec. No i jak juz sobie lezalam w lozku, to zachcialo mi sie sprawdzic jak to jest i... no wlasnie jaka ja bylam glupia. Wsadzilam "tam" sobie najpierw palec, zyby sprawdzic jak tam jest gleboko, a potem koncowke
    olowka, takiego zginanego, a potem zlozylam go na pol no i udawalam,ze bada mnie ginekolog. Ale cos sie stalo i tyo cholerstwo weszzlo mi glebiej i nie moglam wyjac!!! Zaczelam panikowac, rece mi sie trzesly i nie moglam wyjac tego olowka, ale uspokoilam sie i udalo sie bez problemu, bo tak gleboko to to nie bylo, dodam ze jestm dziewica, tylko nie mowcie ze oszalam, ale chcialam sprawdzic jak to jest u tego lekarza. Napiszcie co o tym sadzicie"

    Odpowiedzi:
    "i jak ty teraz temu ginekologowi, z którym się tak zabawiałas, spojrzysz w oczy?"
    "nie będzie musiała
    wzrok ginekologów skupia się przeważnie na innych narządach niż oczy..."
    "Ale jak jej zacznie wydłubywac resztki oprawki i kawałki grafitu, to w końcu spojrzy jej głeboko w oczy..."
    "nie da rady
    będzie chował szybko wszystkie narządy
    do pisania kleptomanka-pomyśli..."
    "gorzej, ze z mojego biurka w pracy ciągle giną długopisy i ołówki...."
    "ale na pewno chcesz żeby te długopisy z powrotem????"
    "cyrkle tylko zostały na biurku...
    ło matko,gdzie mój długopis????"
    "markery???
    a potem biedny lekarz zagląda a tu organy w kolorze tęczy?
    ło matko...."
    "droga kasiu,
    bardzo nam sie podobają twoje zabawy; cieszymy sie również wraz z toba, ze wybrałas zabawę w Ginekologa a nie np. Kosiarza, Producenta Nozy i Pilników lub Dozorcy Sali z Pikami, Oszczepami i Dzidami w Muzeum Wojska Polskiego."
    "i następny rozpaczliwy wątek na forum
    Ratunku,dostałam okres,ale dziwny kolor... niebieski..."
    "z ołówkiem??? a byłas płodna tej pamiętnej nocy?
    Dziecko może okazać się nadmiernie szczupłe..."
    "zaczarowany ołówek a wszystkich rodziców prosimy o uważny dobór dobranocek szczególnie jeśli oglądają je małe dziewczynki"
    "wróciłem właśnie z Wojen gwiezdnych
    o ranyyyyy... jak nasza Kasia wyrośnie z dobranocek i obejrzy te świetlne miecze... to się dopiero będzie działo"
    "a ten ołówek był w gumce? bo jak bez to może być mały problem"
  • 3.14-roman 03.03.10, 02:02
    forum.gazeta.pl/forum/w,216,38055924,38055924,Ciaza_w_pochwie_.html
    "Otóż wspórzyłam z moim chłopakiem bez zabezpieczenia (wiem że to głupie, ale trudno, stało się). I właśnie zastanawiam się, czy tak samo jak ciąża może się rozwijać w jajowodzie albo gdzieś tam jeszcze, to czy może rozwijać się też w pochwie, jak np. jajeczko już będzie prawie wydalone, a jednak trafi na plemnika i przyczepi się taki zarodek gdzieś w środku pochwy? Bo ja mam jakieś dziwne zgrubienie w pochwie, którego wcześniej nie było, wyczuwam je
    palcem jak głęboko go wsadzę, poza tym wymiotuję, chociaż nic takiego nie zjadłam. Czy to może być tzw. ciąża pozamaciczna?"

    Odpowiedzi:
    "mam nadzieję, że dziecko odziedziczy inteligencję po kimś z dalszej rodziny."
    "A ja sobie tak pomyslałam: jak to jajeczko będzie w pochwie, to w czasie stosunku może przenieść się na penisa, wniknąc do środka i potem ciąża rozwijać się w penisie. Czy to możliwe?!!!"
    "Jak najbardziej możliwe. Moze się rowijać również w jamie ustnej partnera, jesli zostanie tam przeniesione w czasie seksu oralnego"
    "co ty opowiadasz! nie w jamie ustnej, tylko w żołądku partnera! aaaaaaaaa"
    "W żołądku - o matko! to przecież fasolka zostanie strawiona i ojciec zostanie kanibalem, który zjadl własne dziecko!!!"
    "tipsem wydrap, pomoze na pewno!"
    "Nigdy więcej nie uprawiaj seksu dla bezpieczeństwa naszego społeczeństwa."

    Odpowiedź oburzonej autorki:
    "Może byście już przestały co? teraz jak o tym myślę to żeczywiście się nie popisałam, bo teraz to już dla mnie logiczne, że to niemożliwe, no ale wcześniej nie wiedziałam a poza tym byłam w stresie! Może wy czytałyście encyklopedie zanim poszłyście do łóżka, ale ja akurat jestem romantyczna i spontaniczna. I przed seksem nie oglądam discovery ani nie czytam poradników."

    Odpowiedzi forum:
    "dobra - pierwszej córce dasz na imię Romantyczna, drugiej Spontaniczna, ale jak nazwiesz pięć kolejnych? synów nie liczę."
    "I ten zarodek tak sie tam trzyma ostatkiem sił, swoimi małymi rączkami... i błaga żeby go nie wydalić..."
  • 3.14-roman 03.03.10, 02:04
    forum.gazeta.pl/forum/w,216,28044353,28044353,czy_moglam_zajsc_.html
    "wczoraj z moim chlopakiem calowalismy sie przytuallismy,on dotykal mnie "tam" przez same majtki i calowal przez majtki. raz nawet tam na samej gorze dotknal mnie na golo, ale tylko chwilke, nie dotykal mnie kolo wejscia do pochwy tylko na wargach sromowych.caly czas bylam w majtkach i spodniczce a on w spodniach,lecz robilam to pierwszy raz i strasznie sie boje i mam wyrzuty. czy moglam zajsc w jakikolwiek sposob w ciaze ?odpowedzcie!"

    Odpowiedź krótka i treściwa:
    "plemniki to nie Drużyna Pierścienia.
    nie mogłaś zajść."
  • 3.14-roman 03.03.10, 02:09
    forum.gazeta.pl/forum/w,396,29623906,29623906,kulki_w_.html
    Bunia, czyli klasyka gatunku
    Początek:
    "bardzo lubimy sex analny, któregoś razu chciałam sprubować jak to jest z kulkami rozkoszy, tkimi które sie wkłada do pochwy, no więc włożyłam je sobie w...pupe..na początku było przyjemnie!!! Ale kiedy przyszło do wyjęcia...utknęły głeboko we mnie!! HELP!! nie weidzialam co robic!! Próbowałam w łazience je "wydusić" jak robi się kopę ale niestety chyba są za głęboko!! Są średnicu około 3 cm, próbowałam też palcami, małą łyżką,wsadzałąm mysło w odbyt żeby sie szybciej wykopkać ale nic!! JEstem przerażona!! Wstydze sie poweidziec komukolwiek!!! Możę olej bo śliski...Juz nieiwem co zorbić, potrzebuję natychmiastowej pomocy!! PLISSS.......Bunia 17"

    Porady:
    "a ja mam pytanie
    czy łyżka w dalszym ciągu będzie eksploatowana w kuchni???"

    "może odkurzaczem ;-)"

    "Może "Krecikiem" zasypać..powinien rozpuścic ..:-)"

    "uważaj ,jak te kulki opuszczą już odchłań, żeby okna nie wybić hehe wiesz tak przypadkiem jakby za dużej prędkości na maśle nabrały."

    "najedz się kaszy, to dobry budulec do przyszłego stolca, albo lepiej - ciemnego pieczywa, a kulki jak rodzynki, stop! jak haldabardnicy! [straż przednia] wyjdą w miłym towarzystwie.
    jedna kwestia jest otwarta: zapchany kibel."

    "a ja z kolei jestem analnie niewyedukowana co sie robi z takimi kulkami? wkłada i CO POTEM? kręci się zadkiem, żeby one sie kręciły, czy co?" odp:"potem się grzebie łyżką..." "albo polewa olejem... żeby poślizg był :)"

    "trocin się najedz,kleju popij to kij wysrasz,taki z kulką -kij do
    golfa się zrobi"

    "ja nie wiem z czego one są, ale jak metalowe to może magnes pomoże....???"

    Odpowiedź autorki:
    ".Zadzwonilam do chlopaka zeby przyjechal do mnie, poweidzialam jaka jest sytuaja..Wiem ze traz bedzeicie sie smiali co napisze ale tak było..Wzial lejek przez który najpierw zajrzal mi w ...(ju noł)..czy te kulki są głeboko??? Nie było ich widac więc poświecił sobie latarką, tez nie było widac.POsduznelam pomysl zeby troche oleju wlac,lezalam potem z nogami w gorze zeby sie "głeboko wlało" potem poskakalam zeby sie wymieszalo,i ...COS POCZUŁAm..poruszyło sie!! Wziełam srodki na przeczyszczenie i po jakichs 30 minutach nie zdazylam dobiedz do sedesu, jedna kulka zostala mi w gaciach a druga upadla na podloge!! Zgroza!!"

    "Bunia dobrze, ze na podłogę wypadła mogłaś rozje__ć kibel"

    "No, a jakby tak wystrzeliły podczas leżenia nogami do góry to chłopak mógłby oko stracić."

    -"czy lejek wraz z łyżeczką wróciły do kuchni, do domowego uzytku?"
    -"czyżbyś obawiała sie, ze Bunia zaprosi cie na obiad?"

    Kolejny post autorki:
    " mama wczoraj znalazła jedną kulke myslala ze to taka pierdołka,
    ozdóbka :P chyba jednak kupie sobie wibrator :] :D =D"

    "te kulki to na choince powieś w święta-bedzie to takie puszczanie oka do twojego misiaczka przy wigilijnym stole:))"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka