Dodaj do ulubionych

Był sobie chłopczyk

17.09.18, 20:28
Był sobie chłopczyk zwany Franiem:
Rodzina jego, moim zdaniem,
Wokoło brzdąca wręcz skakała,
To dolewając mu Kakaa,
To podsuwając plastry Szynek
Lub wydłubany z ciast Rodzynek,
To zapewniając Uciech szereg,
A to: sadzanie na Rowerek, Pokazywanie: „Sójka, O! o!”,
Lub nawet branie go do Zoo —
Gdzie właśnie z Życiem oraz Zdrowiem
Rozstał się Franio; co opowiem.
Edytor zaawansowany
  • apersona 17.09.18, 20:29
    Trzeba wam wiedzieć — trudno zresztą
    Nie wiedzieć, skoro uszy Rzesz tą
    Przestrogą karmię nieprzerwanie,
    I to od lat — że kiedy Nianię
    Bez pozwolenia się Opuszcza
    (Zwłaszcza gdy wokół Tłum lub Tłuszcza),
    Złe to zazwyczaj ma Następstwa.
    Takiego Franio się Przestępstwa
    Dopuszczał nie raz i nie dwa:
    Tego zaś Fatalnego Dnia
    Starczyła Nieuwagi Chwila
    Ze strony Niani — a dał Dyla.
    Nie ubiegł wszakże nawet jarda,
    Kiedy wyrosła przed nim Harda
    Paszcza Lwa, którą Król Pustyni
    Rozwarł — i, jak to zwykle czyni,
    W tempie tak szybkim, aż Furczało,
    Pożerać jął Dziecięce Ciało
    Z Mlaskaniem (prymitywny Żłób!):
    Posiłek zaczął zaś od Stóp.
  • apersona 17.09.18, 20:30
    Nietrudno wczuć się w to napięcie,
    Z jakim o palcach swych i pięcie,
    Kostce, kolanie i goleni
    Myślą ci, którzy są jedzeni.
    Nie dziwi więc, że te doznania
    Wzbudziły Opór w duszy Frania
    I że wykrzyknął nawet: „Hola!”.
    Gorsza byłaby jego dola.
    Gdyby okrzyku nie dosłyszał
    Dozorca, który, chociaż dyszał
    Z trudem, był bowiem nader tłusty,
    Dobiegł ze zbielałymi usty
    Do klatki i zawołał: „Mruczek!”
    (Tak Lew się wabił.) „Dość tych sztuczek!
    Wstyd mi, że tak się zachowujesz!
    Wypluj natychmiast to, co żujesz!
    Proszę otworzyć zaraz paszczę,
    Bo już cię nigdy nie pogłaszczę!”
  • apersona 17.09.18, 20:31
    Lew, czując snadź, że Kara bliska,
    Wypuścił Smaczny Kąsek z pyska
    I, choć wypadek to dość rzadki,
    Z Gniewnym Pomrukiem wpełzł do Klatki.
    Dozorca, poskromiwszy Zwierzę
    Już-już udzielić miał Ofierze
    Pierwszej Pomocy, gdy Fakt Srogi
    Pojął: Lew zjadł nie tylko Nogi.
    Pomoce Drugie, nawet Trzecie,
    Na nic już były: hoże Dziecię
    Leżało bez tchu i bez słowa,
    Gdyż pozostała tylko Głowa.
    Gdy z wieścią tą wróciła Niania,
    Rodzice ze Zdenerwowania
    O mało nie Podnieśli Głosu;
    Matka, słaniając się od Ciosu,
    Chusteczką łzy otarła z Ócz
    I rzekła: „Zawsze mówię: ucz
    Takiego, a on nie usłucha!”
    Ojciec zaś z męską Siłą Ducha
    Skłonił Rodzinę do Zebrania,
    W trakcie którego przykład Frania
    W całej żałości i Mizerii
    Dał pod rozwagę Smarkaterii
    Jako Przestrogę.
    Co do Niani, Rodzice, choć Zbulwersowani
    Z początku, po Namysłu Chwili
    Zatrzymać ją postanowili.
    Ktoś musiał Pieczę mieć nad Dziatwą,
    A dziś o Ludzi nie jest łatwo.
  • apersona 17.09.18, 20:34
    Hilaire Belloc "Historia Frania, który mimo pilnowania przez nianię wymknął jej się i został pożarty przez lwa" w przekładzie Stanisława Barańczaka z antologii: "Od Chaucera do Larkina"
  • trusiaa 18.09.18, 13:35
    To cudne jest! Dzięki :D
  • apersona 10.10.18, 20:53
    Pan Belloc specjalizował się w wierszowanym pouczaniu dziatwy
  • pzkpfw-vi-b-konigstiger 19.10.18, 22:03
    żenijalne!!! <3
  • apersona 27.10.18, 22:10
    Straszna historia

    News:
    A well-known Bognor restaurant-owner disappeared early this
    morning
    Last seen in a mouse-brown overcoat, suitably camouflaged
    They saw him catch the train

    Man-in-the-street:
    "Father of three it's disgusting"
    "Such a horrible thing to do"
    Harold the Barrel cut off his toes and he served them all for tea
    "He can't go far"
    "He can't go far"
    "Hasn't got a leg to stand on"
    "He can't go far"

    Man-on-the-spot:
    I'm standing in a doorway on the main square tension is mounting
    There's a restless crowd of angry people

    Man-on-the-council:
    "More than we've ever seen - had to tighten up security"

    Over to the scene at the town hall
    The Lord Mayor's ready to speak

    Lord Mayor:
    "Man of suspicion, you can't last long
    When the British Public is on your side"

    British Public:
    "You can't last long"
    "You can't last long"
    "Said you couldn't trust him, his brother was just the same"
    "You can't last long"

    Harold:
    If I was many miles from here
    I'd be sailing in an open boat on the sea
    Instead I'm on this window ledge
    With the whole world below
    Up at the window
    Look at the window

    Mr. Plod:
    "We can help you"

    Plod's Chorus:
    "We can help you"

    Mr. Plod:
    "We're all your friends if you come on down and talk to us
    son"

    Harold:
    You must be joking
    Take a running jump

    The crowd was getting stronger and our Harold getting weaker
    Forwards, backwards, swaying side to side
    Fearing the very worst
    They called his mother to the site
    Up on the ledge beside him
    His mother made a last request

    67-yr-old Mrs. Barrel:
    "Come off the ledge - if your father were alive he'd be
    very, very, very upset"
    "Just can't jump, you just can't jump"
    "Your shirt's all dirty and there's a man here from the BBC"
    "You just can't jump"

    Mr. Plod:
    "We can help you"

    Plod's Chorus:
    "We can help you"

    Mr. Plod:
    "We're all your friends if you come on down and talk to us
    Harry"

    Harold:
    You must be joking
    Take a running jump

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.