Dodaj do ulubionych

ZAGINĄŁ KOT

25.02.05, 12:33
No więc w związku z tym, że nikt się pomóc nie zaoferował, a mnie sie bydle
do auta nie mieści, zmuszony jestem lokalnym zwyczajem kotka między ludzi
wypuścić. Nie mam wyrzutów sumienia, myślę że sobie jakoś poradzi,
przynajmniej w tych pierwszych dniach, póki jeszcze wałęsają sie jakieś
bezpańskie labradory i sznaucerki, za którymi wprost przepada. Prosze nie
panikujcie, gdybyście gdzies spotkali dużego, zółtego kota z wielką rudą
grzywą. Wabi się Bimba ale lepiej go nie wołajcie, bo czasami nie z tego z
owego chce sie pobawić, no i potem szukaj takiej głowy po krzakach. Proszę
jeno by później podrzucic mu jakiś ochłap, najlepiej coś z psiny, żeby
biedaczek nie zdechł przez te kilka dni.
Obserwuj wątek
    • dlaczegodlatego Re: ZAGINĄŁ KOT 25.02.05, 12:53
      Jeśli to nie żart,
      jesteś po prostu zdegenerowanym bydlakiem.

      Co ty sobie myślisz, że jak zajęczysz, by ktoś zajął się twoim kotem, to zaraz
      mają znaleźć się pomocne ręce? Za kogo ty się uważasz, plebejska gnido?
      • silvio1970 Re: ZAGINĄŁ KOT 25.02.05, 13:12
        Uniżenie dziekuję Wielmoznemu Panu za uważną lekturę mojego postu. Pozwole
        sobie równiez złozyc wyrazu podziwu dla Pańskiej ponadprzeciętnej zdolności
        rozumienia czytanego tekstu- to rzadka dzisiaj umiejetność w tych zagonionych
        czasach. Tym bardziej więc czuję się zaszczycony, że zwrócił Pan również uwagę
        na subtelności formy i uzytych srodków stylistycznych. Celność ironia czy
        hiperboli dostrzec potrafią dzisiaj jedynie ludzie o wyrafinowanym smaku i
        elegancji, do których bezwzglednie pan się zalicza.

        Jesli chodzi o dalsze, to powalony głebią merytoryczną i wyrafinowaniem
        formalnym pana riposty, rezygnuje z przysługującego mi prawa odpowiedzi.
      • Gość: law Re: ZAGINĄŁ KOT IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.05, 23:21
        Czy naprawde na Ursynowie poziom kultury jest tak niski jak brak wyrafinowanej
        sztuki konwersacji? Przeciez silvio w ironiczny spobob chcial przedstawic
        beznadziejne watki nt. zaginiecie psa (choc to pies ma zazwyczaj bronic
        czlowieka), a wy rzucacie sie z przyglupimi ripostami...?
      • silvio1970 Re: ZAGINĄŁ KOT 11.03.05, 12:25
        a jednak pomyliłaś się jak widzisz, Kot nie zginał, nawet się rozmnożył
        podaczas mojej nieobecności.

        więc może i mylisz się i w pozostałej częsci swojej hipotezy, tzn. że na
        Ursynowie jest wielu takich debili jak ja. Którzy nie lubią kup na ulicach i
        warczących psów.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka