Dodaj do ulubionych

Żółw sobie człapie

13.02.10, 17:43
Taka fajna gra, krasnoludkowa prawie:
żółw człapiący
I zacięłam się na ogniu, no żesz...
Obserwuj wątek
    • stela2004 Re: Żółw sobie człapie 13.02.10, 18:21
      Też do ognia doszłam uncertain
      Myślałam, że jak mam balon, to ten ogień przelecę, a tu nic... Woda potrzebna - tam na początku była. Przejdę to, muszę tylko mieć więcej czasu, bo tak z marszu nie poszło. wink
    • k.fanka Pokój klasyczny acz egzotyczny 14.02.10, 20:09
      Ancient China Room:
      www.flash512.com/esc-games/escape5/
      Chińska gra, na oko sądząc bez żadnych kodów. wink W wersji angielskiej. Mimo, że
      tradycyjnie trzeba wyjść z pokoju (a raczej z mieszkania, bo pomieszczeń tam
      jest parę), to całkiem fajna.

      Przy pierwszym wejściu link nie działa poprawnie. Stronę, która się otworzy,
      trzeba ciut przewinąć do dołu, tam jest od lewej rządek przycisków (w kolorze
      niebieskim, ale niekoniecznie, bo one chyba lubią barwę zmieniać), wystarczy
      kliknąć na którykolwiek z nich.
      • stela2004 Re: na bezludnej wyspie 13.03.10, 15:35
        I przeszłaś to? Ja sobie w pierwszej pochodziłam i... tyle. sad
        Zupełnie nie mam pojęcia, co tam robić. A może nie przyłożyłam się. Spróbuję
        jeszcze. A w te antyki też jeszcze nie grałam - całkiem o tym zapomniałam.
        Może dzisiaj albo jutro nadrobię zaległości. A Ty sobie przejdź horrora, bo
        fajny jest i wcale nie taki trudny. Nie wiem, gdzie się zaklinowałaś, bo bym Ci
        trochę podpowiedziała.
        • k.fanka Re: na bezludnej wyspie 13.03.10, 16:46
          > I przeszłaś to? Ja sobie w pierwszej pochodziłam i... tyle. sad

          Coś tam było, jakiemuś stworowi wodę dałam, popłynęłam na drugą wyspę,
          popatrzyłam przez lunetę na dzikich... i to wszystko.
          Lubię tego typu gry, gdzie trzeba połazić po ostępach, ale ta wyspa mnie chyba
          przerasta. uncertain

          >A w te antyki też jeszcze nie grałam - całkiem o tym zapomniałam.

          Spróbuj, nie jest to jakaś rewelacja, ale grafika ładna (realistyczna bardzo) i
          idea różna od wszystkich. No i łatwo przejść. wink

          O horrorze napiszę pod horrorem. smile
      • k.fanka Re: Żółw sobie człapie 02.03.10, 17:14
        stela2004 napisała:

        > Wielka baba rozdeptała krwiożerczą roslinkę! Brr!... Co za horror!

        Okrrropny, no nie?
        Rozdeptała, mówisz. A dobrze jej tak! To znaczy roślince, nie babie. uncertain

        > E, tam nie ma się gdzie zaciąć. big_grin

        Taa, łatwo Ci mówić. Ja się na wszystkim potrafię zaciąć. sad
          • stela2004 E, 14.03.10, 16:14
            coś mi kadzisz. Jest jakiś powód ku temu?

            Na rozmiłowanych miśkach się zacięłam - nie poszło to tak szybko jak chciałam.
            Spróbuję później. Królik (zając?) mi powiedział "thank you", obrazki ułożyłam i
            stoję...
            Miś ma taką srogą minę, a zza drzewa zerka nieszczęśnik. big_grin

            A z tym odśnieżaniem jest jakiś koszmar. Nazbierałam różności, pochodziłam w
            kółko i nie tylko, i też stoję. uncertain
            • k.fanka Re: E, 14.03.10, 16:32
              > coś mi kadzisz. Jest jakiś powód ku temu?

              Nie no, co Ty, naprawdę tak myślę. Słowo zucha!

              > Na rozmiłowanych miśkach się zacięłam - nie poszło to tak szybko jak chciałam.
              > Spróbuję później. Królik (zając?) mi powiedział "thank you", obrazki ułożyłam i
              > stoję...

              Dokładnie tak samo miałam. I nie wiem co dalej.
              Ale miśki są urocze. big_grin

              > A z tym odśnieżaniem jest jakiś koszmar. Nazbierałam różności, pochodziłam w
              > kółko i nie tylko, i też stoję. uncertain

              Kropka w kropkę moje doświadczenia. wink
        • k.fanka Re: Zakochane miśki w zimowej scenerii 21.03.10, 17:11
          Już skończyłam wcześniej. smile I chyba w ogóle mi się pomyliło, bo skąd bym wzięła jelenia w opisie, skoro pojawia się na samym końcu..?
          Musiałam zrobić tę grę przed napisaniem tutaj. O żesz, z tego wniosek, że ogólna skleroza mi postępuje. uncertain
          • stela2004 jeleń... 25.03.10, 12:59
            > Już skończyłam wcześniej. smile I chyba w ogóle mi się pomyliło, bo skąd bym wzięł
            > a jelenia w opisie, skoro pojawia się na samym końcu..?
            > Musiałam zrobić tę grę przed napisaniem tutaj. O żesz, z tego wniosek, że ogóln
            > a skleroza mi postępuje. uncertain

            Tam jest jeleń (czy inny łoś) - podglądacz. I chyba mu smutno. sad
            Łaał! Stara sklerotyczka! Hehe!... Hmm... to tak jak ja... sad
            • k.fanka Re: jeleń... 25.03.10, 18:06

              > Tam jest jeleń (czy inny łoś) - podglądacz. I chyba mu smutno. sad

              No fakt. Zazdrości miśkom ich szczęścia.
              Hmm, już sama nie wiem, jak to było, w każdym razie skończyłam grę wcześniej,
              zanim napisałaś. wink

              > Łaał! Stara sklerotyczka! Hehe!... Hmm... to tak jak ja... sad

              Aha. Dokładnie tak jak Ty. big_grin
        • k.fanka Re: odśnieżyć trzeba 15.03.10, 18:44
          Jesteś wytrawną specjalistką eskapistyczną, więc dla Ciebie łatwe. A ja się
          zacięłam na grillu, nie mogłam nic znaleźć na rozpałkę, zimno mi było już
          okrutnie, więc zrobiłam klik w krzyżyk i siadłam znowu za piecem. wink
          Uff, a co się szuflą namachałam, to głowa mała, okropnie wyczerpująca ta gra. big_grin

          Oczko kryje pod sobą treść: "no jak zwykle guupia jestem i nicminieidzie". wink
    • k.fanka Stelka, żabę musisz koniecznie... 07.04.10, 21:25
      ...uratować!

      www.cafecafegames.com/games/2551/save-the-frog.html
      Hehe, taka kwadransówka, podobała mi się.
      Gdyby miała opory przed wczytywaniem się, trzeba odświeżyć stronę po pierwszym
      załadowaniu, wtedy już śmiga.
    • k.fanka Bardzo Smutna Gra 11.04.10, 21:34
      W sam raz na ten czas.
      Za pierwszym podejściem o mało się na końcu nie poryczałam.
      A i za drugim nie było mi zbyt wesoło.

      ImmorTall:
      www.minijuegos.com/juegos/jugar.php?id=9027
    • bratkanowa Re: Żółw sobie człapie 20.04.10, 22:55
      A czy nowy Daymare Town 3 Mateusza Skutnika już odbębniony ? Trzy
      dni się z tym męczyłam. Nie, nie męczyłam się, raczej ubawiłam smile.
      Podchodziłam do tego ze dwa razy, w końcu skumałam o co chodzi.
      Bardzo polecam, Mati to geniusz. Gra ciekawa i zabawna. I zapisać ją
      można, coby nie zaczynać od początku.

      www.pastelportal.com/stories/game.php?id=dmt3
      • k.fanka Daymare Town 3 21.04.10, 21:56
        Hmm, tak szczerze Ci powiem, że próbowałam... i szybko zrezygnowałam. Za
        skomplikowana i to już na samym początku. uncertain Chyba znowu zostawię ją sobie na
        zimę, bo o tej porze roku już nie mam głowy do takich zawiłości. No, niestety. smile
      • stela2004 3 30.04.10, 22:06
        Zaglądnęłam i nawet trochę pograłam. A jakże! Ale to wydaje się trudniejsze od
        poprzednich i chyba trzeba dużo czasu poświecić na przejście. Będę pokonywać grę
        etapami.
        Ps. Mnie to bardziej pasują takie krasnoludkowe - 5 minut i po krzyku. Ale
        Skutnika lubię.
      • k.fanka Re: some kind of escape 21.04.10, 21:59
        To jest ta ze stickmanami? Nie chcą mi Juegosy działać, więc znalazłam link
        alternatywny:
        www.gamershood.com/11750/room-escape/escaping-the-prison
        Już próbowałam wcześniej, zabawna jest. big_grin
        • mpramjet czesc stelka:) 02.05.10, 12:22
          > Jak Ci się żyje?

          dobrze. Dobrze się bawię.
          A jak tam u Ciebie

          > Długi łikend przed nami.

          Nooo, długi łikend juz w trakcie. Tylko pogoda taka
          niezbyt....przynajmniej u mnie.
          Ale i tak za godzine jade na gryllasmile
          • stela2004 U mnie oki 03.05.10, 18:40
            A ja siedzę w domu. Ktoś musi. uncertain
            Cała moja rodzina i reszta grillowała w sobotę, niemalże cały dzień.

            Dopiero dzisiaj (poniedziałek) jest deszczowo. A właściwie, to po południu już
            się rozpogodziło.
            Ładna była pogoda. I ciepło, powyżej 20 stopni. Dzisiaj też ciepło: w deszczu
            17, a teraz ok. 20.

            A jutro do pracy. Buu... Ja już chyba nie lubię pracować... big_grin
              • stela2004 A kiedyś lubiłaś??! 06.05.10, 19:13
                Tak. Jakoś tak zawsze miałam ciekawą pracę. I różnorodną. Chyba nie potrafiłabym
                robić ciągle tego samego. Nawet jak pracowałam fizycznie, to codziennie byłam
                gdzie indziej ustawiana i robiłam co innego niż poprzedniego dnia.

                Lubię pracować z ludźmi. I lubię jak mam dużo pracy, a najlepiej, gdy muszę
                kilka spraw jednocześnie załatwiać. Wtedy jestem w swoim żywiole.
                Natomiast nie lubię malkontentów, ludzi, którzy uważają, że za samo bycie należy
                im się płaca, a premia za ruszenie palcem. Nie lubię ludzi, którzy uważają, że
                innym to się trafiło: nic nie robią, a jakie pieniądze biorą! Ludzi, którzy mają
                tyyyle ukrytej pracy, ale mają czas pół dnia się szwendać nie wiadomo gdzie i za
                czym. Ludzi, którzy pół dnia marudzą, pół dnia ziewają, a pretensje mają do
                całego świata.
                To ja chyba ludzi nie lubię?!
                • k.fanka Re: A kiedyś lubiłaś??! 07.05.10, 18:32
                  Ha, Tobie to dobrze. Moja robota jest nudna i monotonna, całe życie to samo, tylko nośniki danych się zmieniają. uncertain No i przede wszystkim praca kojarzy mi się z koszmarem porannego wstawania (nie ma to jak urodzić się sową sad ) i równie nieprzyjemnymi dojazdami (2 godziny dziennie z życia wyjęte).

                  W przeciwieństwie do Ciebie, wolę pracować sama, z dala od współpracowników i klientów. Ale też lubię mieć dużo roboty, człowiek się spręża, wszystko idzie sprawniej, a i czas szybko zlatuje. wink
                  Natomiast co do pozostałych wrażeń pracowych... jakbyś mi z ust wyjęła. Od lat nieustannie się z takimi ludźmi zmagam. sad

                  > To ja chyba ludzi nie lubię?!

                  Hmm.
                  Ale nic się nie przejmuj, nie jesteś jedyna. wink
    • k.fanka Otomaco 04.05.10, 18:13
      Nowa gra Mateusza, powinna się Ramjetowi spodobać, bo specjalnie łazić nie trzeba (w celi śmy żeśmy zamknięci), za to nakombinować się, że hoho:

      www.pastelgames.com/index,games,flash_game,76.html
      Rzecz jasna nie udało mi się dojść, o co chodzi. Nawet nie kombinowałam specjalnie, bo mnie to przerasta. uncertain
      • mpramjet Re: Otomaco 09.05.10, 12:59
        wyglada fajnie, tyle za ja juz w eskepjy sie nie bawie...na razie
        przynajmniej
        za duzo czasu trzeba na to poswiecic i energii
        na starośc sie bede grał w eskepjy;P
          • k.fanka Re: Otomaco 09.05.10, 15:12
            > widac musze czytac co pisze przed
            > wysaniem

            W pierwszej chwili pomyślałam, że Ty te posty wysysasz. big_grin

            No dobra, już się nie chichram, bo to nie wypada. A czemuż to dopiero na stare lata przewidujesz mieć czas na eskejpy? Dziecko w drodze czy jak..?
            • stela2004 Co autor miał na myśli?... 09.05.10, 21:23
              Hehe... A ja się pochichram, bo czytam i czytam... i nie wiem, co MPR miał na
              myśli. Raczej bym założyła, że jest już za stary na zabawy w eskejpy. Lol.

              Ps. MPR, o co chodzi z tym dzieckiem? Znaczy, KFance. ;D
              • mpramjet Re: Co autor miał na myśli?... 15.05.10, 12:44
                > Hehe... A ja się pochichram, bo czytam i czytam... i nie wiem, co
                MPR miał na
                > myśli.

                Dorotka sie smiała z moich notorycznie popełnianych literówek.
                No i w sumie ma racje bo to obciach troche;D

                > Raczej bym założyła, że jest już za stary na zabawy w eskejpy.
                Lol.

                heh, niee. Na eskepjy mozna byc za młodym ale nie za starym...smile


                > Ps. MPR, o co chodzi z tym dzieckiem? Znaczy, KFance. ;D

                KFanki zapytajsmile

            • mpramjet Re: Otomaco 15.05.10, 12:29
              > W pierwszej chwili pomyślałam, że Ty te posty wysysasz. big_grin

              hehe
              ;P
              dobra, nie bede udawał ze sie staram pisac uwazniewink

              > No dobra, już się nie chichram, bo to nie wypada. A czemuż to
              dopiero na stare
              > lata przewidujesz mieć czas na eskejpy? Dziecko w drodze czy
              jak..?

              Niee tam dziecko. Dziecko w tym momencie to nie byłby najlepszy
              pomysłsmile No ale róznie to bywa...
              A chodziło mi o to ze mi po prostu szkoda czasu na eskejpy, na kompa
              w ogole.
              • k.fanka Re: Otomaco 15.05.10, 18:02
                > dobra, nie bede udawał ze sie staram pisac uwazniewink

                O, to, to, zawsze trzeba być sobą, a nie starać się udawać kogoś innego. wink


                > Niee tam dziecko. Dziecko w tym momencie to nie byłby najlepszy
                > pomysłsmile No ale róznie to bywa...

                Dziecko w żadnym momencie nie jest najlepszym pomysłem, więc całe szczęście, że różnie to bywa. smile

                > A chodziło mi o to ze mi po prostu szkoda czasu na eskejpy, na kompa
                > w ogole.

                No fakt, gdybym miała Twoje lata, też by mi było szkoda.
                Ale na starość to fajna zabawka. big_grin
    • stela2004 Z myślą o starości... 09.05.10, 21:26
      Podam Wam linkę do krasnoludkowych:
      mac.rash.jp/games/dasyutu/a109/jp/index.html

      Jak ogólnie wiadomo, na starość się dziecinnieje. big_grin

      Bo KFanka kiedyś dawała jakąś dziwną, a tutaj są wszystkie krasnoludkowe (po
      prawej stronie).
      • bratkanowa Re: Z myślą o starości... 10.05.10, 01:20
        Spoko, Stela. Krasnoludki są ok. Co tydzień zapodawane. Bawią mnie,
        tak jak i Ciebie. Próbowałam zarazić escape'mi moich znajomych.
        Niestety, nie dałam rady. Wolą strzelanki smile. Ale nie czuję się
        przez to mądrzejsza smile.
        • stela2004 Strzelanki... 10.05.10, 19:39
          Ja dla takich gier mam jedno określenie: "Mięso". Nie dla mnie. Chociaż w
          "Herosach" też się cały czas walczy, ale to nie to samo. Tam są wróżki... i
          czarodzieje...
          Przy krasnoludkach trzeba czasem pogłówkować. Z nich wszystkich nie udało mi się
          przejść jednej - ze smokiem - cały czas dostaję wciry. wink
      • k.fanka Stelka, a Ty wiesz... 10.05.10, 20:06
        ...że jeśli w podanym przez Ciebie linku zmienić literki jp na en, to masz
        krasnoludki po angielsku? Dużo łatwiej się wtedy gra. I wykaz gier (po lewej
        stronie) też po angielsku jest. smile

        A która to jest ta, co nie przeszłaś?
          • k.fanka aha... 13.05.10, 21:03
            Pamiętam ją, też nie dawałam i nie daję sobie rady ze smokiem. uncertain

            A ja zdecydowanie wolę angielskie wersje, bo nazwy i opisy tych różnych dziwnych zdobyczy są w strawnym języku. To oczywiście żaden English, raczej Japlish, ale jestem do niego przyzwyczajona przez lata korespondencji z Japonkami. wink
        • k.fanka Re: Smoki są! 11.07.10, 12:11
          A ja zęby przeszłam (różne podpowiedzi są w pamiętniku, ukazują się sukcesywnie, ale pisane jakimś okropnie skomplikowanym językiem uncertain ), teraz zacięłam się na ostatniej kuli, zupełnie nie wiem, jak ją smokowi wyrwać.
                • k.fanka Re: cztery żywioły: 11.07.10, 15:28
                  > powietrze, woda, ziemia, ogień. Musisz się wrócić przed jaskinię. Nie będę Ci
                  > podpowiadać, bo sama się domyślisz, co tam trzeba zrobić.

                  Haa, wracałam przed nią sto razy i nic. uncertain
                  Spróbuję znowu, jak zrobi się chłodniej, bo teraz nie mam siły mysleć.
                    • k.fanka Re: no żesz, ślepota... 14.07.10, 18:44
                      > niekoniecznie. Znalazłaś niebieskie bobo? Wykorzystałaś ogień, oprócz zapalenia
                      > pochodni?

                      Rzecz jasna, odpowiedź na oba pytania brzmi "nie".

                      > Przeszłam i mam wszystkie pieniądze. Howgh!

                      Aaa, bo Ty jesteś Mistrzynią Eskejpowania, wiemy o tym nie od dziś. wink
      • stela2004 Re: Ogródek, letni taki 14.07.10, 18:59
        Takie trochę trudniejsze krasnoludki. wink
        Utknęłam. Tam jest trochę szyfrów i jednego nie umiem (na razie) ustalić. Jest
        fajna, nie zniechęcaj się. Naprawdę łatwa, hmmm... dla mnie do ostatniego
        szyfru. Przejdź, to mi podpowiesz.
        • k.fanka Re: Ogródek, letni taki 14.07.10, 19:02
          > Takie trochę trudniejsze krasnoludki. wink

          Ładne mi 'trochę'. wink

          Postaram się spróbować. Może w piątek. Wolne wzięłam na piątek, bo już nie wyrabiam. uncertain Ale jak znam życie, to pierwsza odgadniesz szyfr, dużo wcześniej niż mi się uda w ogóle cokolwiek. wink
      • stela2004 Skarb templariuszy... 18.07.10, 19:42
        tak mi się wydaje, bo znalazłam ich znak, a i nazwa wskazuje. Na katafalku
        zakończyłam, bo tam znowu jest szyfr. uncertain Na razie nie mam pomysłu, co zrobić z
        tymi znalezionymi. I klucz jest pewnie pod szyfrem.

        Ps. Burza była. Tak jakby. Grzmiało cały czas, ale gdzieś wysoko i trochę
        popadało. Znowu zaczyna grzmieć.
        • k.fanka Re: Skarb templariuszy... 18.07.10, 20:03
          > tak mi się wydaje, bo znalazłam ich znak, a i nazwa wskazuje.

          Też mi się tak wydawało, ale nie chciałam głupoty palnąć. wink

          > Na katafalku
          > zakończyłam, bo tam znowu jest szyfr. uncertain

          Hmm. Do szyfru na katafalku nie doszłam. Otworzyłam obie szafki, zmontowałam
          teleskop, wsadziłam klucz w katafalk... no i nic dalej.


          > Ps. Burza była. Tak jakby. Grzmiało cały czas, ale gdzieś wysoko i trochę
          > popadało. Znowu zaczyna grzmieć.

          No patrz, a z pogodynki wynika, że ławica burz tam u Ciebie i to od dłuższego
          czasu. Byłam pewna, że siedzisz pod wanną. wink
          • stela2004 Re: Skarb templariuszy... 21.07.10, 17:45
            > > tak mi się wydaje, bo znalazłam ich znak, a i nazwa wskazuje.
            >
            > Też mi się tak wydawało, ale nie chciałam głupoty palnąć. wink

            Tajne przejścia, szyfry, znaki... skarbu nie widziałam, chyba, że płaskorzeźba z
            tych płyt jest złota (świecąca jest).

            > > Na katafalku
            > > zakończyłam, bo tam znowu jest szyfr. uncertain
            >
            > Hmm. Do szyfru na katafalku nie doszłam. Otworzyłam obie szafki, zmontowałam
            > teleskop, wsadziłam klucz w katafalk... no i nic dalej.

            Mówiłam o tym na szafce. Przestraszył mnie, a wystarczyło tylko dobrze się
            przyjrzeć.
            Może już przeszłaś? Jeżeli nie, to tam Ci się uaktywnił szyfr, ale musisz wrócić
            i coś sobie przez ten teleskop oglądnąć. Ewentualnie możesz spróbować na
            chybił-trafił.

            > No patrz, a z pogodynki wynika, że ławica burz tam u Ciebie i to od dłuższego
            > czasu. Byłam pewna, że siedzisz pod wanną. wink

            E, trudno to nazwać burzą. Na pewno gdzieś w okolicy szalała.
            Nie, ja przecież pod stołem - pod wanną, to Ty. big_grin
            • k.fanka Re: Skarb templariuszy... 21.07.10, 21:14

              > Mówiłam o tym na szafce. Przestraszył mnie, a wystarczyło tylko dobrze się
              > przyjrzeć.

              Szyfr na szafce? Ten to łatwy był, pół minuty i po sprawie. wink


              > Może już przeszłaś?

              Nieee, nie próbowałam więcej. Tylko tamten pierwszy raz.


              > Jeżeli nie, to tam Ci się uaktywnił szyfr, ale musisz wróci
              > ć
              > i coś sobie przez ten teleskop oglądnąć. Ewentualnie możesz spróbować na
              > chybił-trafił

              Próbowałam coś z tym teleskopem... ale nigdzie nic nie chciał mi obejrzeć.
              Złośnik jeden. uncertain


              > Nie, ja przecież pod stołem - pod wanną, to Ty. big_grin

              Patrz, jak to się człowiekowi od tego gorąca we łbie miesza. Ani chybi bym
              uciekła pod stół, gdyby jakaś burza wreszcie do mnie przyszła. Dzięki za
              przypomnienie. big_grin
            • k.fanka Re: gra... 21.07.10, 21:18
              > Podrzuć jeszcze coś fajnego, bo mi umysł się rozjaśnia. wink

              Czyżby udało Ci się deczko odpocząć? smile
              Ale nieee, czy Ty myślisz, że fajne gry to tak na zawołanie się rodzą? Jak na coś trafię, to na pewno podrzucę (chyba widzisz, że się nieustająco staram), jednak nie obiecuję, że nastąpi to dziś czy jutro. wink
    • k.fanka Serce Toty 22.07.10, 20:09
      Tytuł może być deczko mylący, bo szukamy skarbu w egzotycznych rejonach:
      www.pencilkids.com/the-vault/heart-of-tota-flash-game/
      Fajna gra, kolorowa i w ogóle. smile
      • stela2004 Re: Serce Toty 24.07.10, 21:21
        Gra dla dzieci, a ja jej nie przeszłam. uncertain Nie mogę rozwiązać takiego jednego
        szyfru - pewnie za prosty jest. big_grin
        Przeszłaś to? Ustrojstwo zrobiłam, ale nie wiem jak uruchomić. Chyba muszę się
        bardziej przyłożyć. Trochę mi tnie.
        • k.fanka Re: Serce Toty 24.07.10, 21:39
          Hehe. smile Noo, skoro i Ty nie przeszłaś, to czuję się trochę mniej głupio niż
          przedtem. wink Ale nie doszłam aż tak daleko, o żadnym ustrojstwie nie wiem. uncertain

          Nieee, nie skończyłam żadnej z gier, do których linki daję ostatnio. Tak tylko
          próbuję, próbuję... a jak się porządnie zacinam, to rezygnuję. Nie mam w sobie
          tej woli walki co Ty. smile
      • stela2004 Mam Serce Toty 26.07.10, 12:23
        Przeszłam. Im dalej w las, tym więcej drzew. Gra jest pozornie łatwa. Łatwa na
        początku, bo jak już znalazłam tajne przejście, to zaczęły się schody. Przy tym
        rzutniku (czy co to tam jest) jeden kod był łatwy, ale drugi już metodą prób i
        błędów, bo gdzieś przegapiłam, chyba, a nic nie potrafiłam wykombinować.
        Rezultat mam beznadziejny: ponad 1000 kliknięć i tylko 55 pieniążków. uncertain
        Spróbuję to rozpracować jeszcze raz, bo może nie taki diabeł straszny.
    • k.fanka Planetka mała 22.07.10, 20:11
      ...na której żeśmy wylądowali, bo paliwa zabrakło:
      chokochai.web.infoseek.co.jp/game/hosi/hosi.shtml
      Takie to nieco krasnoludkowe w rysunku i całokształcie. wink
      Oczywiście nie przeszłam. uncertain

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka