Dodaj do ulubionych

Pacjentka chora na raka wygrała batalię z NFZ

IP: 188.33.10.* 12.08.10, 01:34
Rany boskie! Nie ma słów, prócz prawniczego żargonu, na określenie
nieludzkiego bezsensu działania tej organizacji. Nie tylko w tym przypadku.
Z całego serca życzę Pani powrotu do zdrowia. Gratuluję wytrwałości oraz
szczęścia do życzliwych ludzi wokół.
Obserwuj wątek
    • twketman Urzędnik decyduje o życiu pacjenta 12.08.10, 12:28
      W tym systemie to urzędnik decyduje o życiu pacjenta. W normalnym kraju
      pomiędzy chorym a lekarzem nie stoi żaden NFZ albo jakieś tam ministerstwo.
      Chory idzie do lekarza, potem do apteki i leczy się tak jak chce i na ile go
      stać.

      Pozdrawiam
      PS "Socjalizm jest to ustrój, w którym bohatersko pokonuje się trudności
      nieznane w żadnym innym ustroju!"
    • Gość: jo prawda jest taka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.10, 12:40
      prawda jest taka - latami płacicie składki a potem zostajecie sami i
      to w takiej sytuacji - państwo polskie za sprawą polityków i
      urzędników mówi wam że trzeba płacić podatki składki i inne rzeczy w
      praktyce pieniądze idą w różnych kierunkach - brakuje ich i bedzie
      brakować - teraz podniosą Vat o 1 % mówiąc że to chwilowe (jeszcze w
      to wierzycie?)potem zabiorą kasę z OFE do ZUS (bo mu stale brakuje
      na bierzące wypłaty - jest dobrze a bedzie jeszcze lepiej - ja od
      dawna w nioc już nie wierzę jeśli sie tylko da to trzeba ukryć
      wysokość dochodów (aby potem mieć na leczenie bo NFZ każe się
      pocałować w D....ę
      • crises Re: prawda jest taka 13.08.10, 09:29
        >prawda jest taka - latami płacicie składki a potem zostajecie sami

        Serio płacisz taką składkę, że można z niej sfinansować parę lat
        leczenia onkologicznego, które czasem kosztuje kilkadziesiąt tysięcy
        złotych miesięcznie. No, no, no, nie wiedziałam, że zaglądają tu
        ludzie z Top Ten najbogatszych Polaków. Jesteśmy zaszczyceni.

        --
        A robienie rażących byków w dobie dzisiejszych internetowych
        możliwości jest równoznaczne z tygodniowym niemyciem peepki. (q_fla)
        • agulha chore ceny leków, patenty itp. 13.08.10, 01:12
          Akurat trochę jestem w temacie cen leków itp. Skrócenie czasu obowiązywania
          patentu do 1 roku sprawiłoby, że firmom farmaceutycznym (tzw. innowacyjnym)
          absolutnie przestałoby się opłacać opracowywanie i badanie nowych leków i
          przerzuciłyby się na proszki do prania albo konfekcję dziecięcą. Czy wiesz
          chociaż w przybliżeniu, co dzieje się między opatentowaniem cząsteczki a
          wprowadzeniem leku na rynek? Jakie badania są w tym czasie wykonywane, jaki jest
          czas wydawania decyzji władz na różne etapy tego procesu? A może wiesz, jaki
          procent spośród opatentowanych cząsteczek przechodzi pomyślnie przez ten proces
          selekcji i w rezultacie pojawia się w aptekach w kolorowych opakowaniach?
          Badania i rozwój nad lekami mogą być również finansowane przez agendy rządowe i
          organizacje międzynarodowe, tylko że jakoś średnio im to idzie, o czym świadczy
          prawie całkowity brak nowych leków na trapiące miliony BIEDNYCH ludzi na świecie
          choroby pospolite w krajach Trzeciego Świata, a niewystępujące w krajach
          rozwiniętych.
        • crises Re: Pacjentka chora na raka wygrała batalię z NFZ 13.08.10, 09:35
          > Nie ma absolutnie żadnego uzasadnieniem takiej ceny tego leku

          Bo forsę na całe lata badań w poszukiwaniu substancji aktywnej,
          testowanie tejże substancji, badania na zwierzętach, badania na
          zdrowych ochotnikach, badania kliniczne, procedury dopuszczenia etc.
          to firmom farmaceutycznym Święty Mikołaj workami spuszcza kominem,
          ho-ho-ho.

          --
          A robienie rażących byków w dobie dzisiejszych internetowych
          możliwości jest równoznaczne z tygodniowym niemyciem peepki. (q_fla)
    • lubat Pacjentka chora na raka wygrała batalię z NFZ 12.08.10, 13:17
      Nie oceniam przypadku pani Orczyk, po prostu nie znam sprawy.
      Jednak ręce opadają, jak się czyta wiele powyższych wypowiedzi. Ludzie,
      opamiętajcie się! To nie są czyjeś pieniądze, to są moje, Twoje, jego, jej -
      nas wszystkich, i problem polega na tym, że jak się jednemu choremu da pożyć
      miesiąc, albo i rok dłużej, to tych pieniędzy nie będzie już dla uratowania
      czyjegoś innego życia.

      Nie czarujmy się, dla wszystkich nie wystarczy, nawet gdybyśmy płacili jeszcze
      20 proc. składek więcej. Media doprowadzają do sytuacji niemoralnej, i dla
      mnie nie do zaakceptowania, że ten, którego nagłośnią, dostanie leki nawet
      absurdalnie drogie, żeby poegzystować sobie jeszcze parę miesięcy a inny,
      który miałby szansę wrócić do zdrowia i pracy, nie dostanie tej szansy.
      • twketman Re: Pacjentka chora na raka wygrała batalię z NFZ 12.08.10, 13:34
        I właśnie dlatego każdy powinien sam się ubezpieczać/odkładać pieniądze na
        leczenie w taki sposób i w takiej formie jaka mu odpowiada. Państwo, które
        zmusza obywateli do ubezpieczenia zdrowotnego niszczy rynek, winduje ceny usług,
        a na koniec zostawia chorego (po paru tygodniach albo i miesiącach oczekiwania)
        z urzędniczą decyzją o odmowie leczenia lub też zaczyna leczyć człowieka dla
        którego nie ma już ratunku bo czas na skuteczne leczenie minął. Tak długo jak
        długo pomiędzy chorym, a lekarzem będzie stał urzędnik (i pobierał za to pensję)
        tak długo będzie trwała ta paranoja.

        Pozdrawiam
        • crises Re: Pacjentka chora na raka wygrała batalię z NFZ 13.08.10, 09:33
          > I właśnie dlatego każdy powinien sam się ubezpieczać/odkładać
          > pieniądze na leczenie w taki sposób i w takiej formie jaka mu
          > odpowiada.

          Czego skutek byłby taki, że znakomita większość nie ubezpieczałaby
          się wcale albo na kwotę minimalną, a w razie czegokolwiek
          poważniejszego niż wyrostek podnosiła raban pod niebo, że oto
          powinien znaleźć się ktoś (dobra wróżka, Święty Mikołaj, bogaty
          sponsor, albo całe społeczeństwo - pan, pani, my wszyscy), kto to
          leczenie sfinansuje, bo przecież tak skazać człowieka na zdechnięcie
          pod płotem to niehumanitarne.

          --
          A robienie rażących byków w dobie dzisiejszych internetowych
          możliwości jest równoznaczne z tygodniowym niemyciem peepki. (q_fla)
          • twketman Re: Pacjentka chora na raka wygrała batalię z NFZ 13.08.10, 13:58
            Oczywiście, że taki był by skutek. Dzisiaj często nie leczy się osób
            ubezpieczonych (w końcu artykuł porusza właśnie ten temat)! W systemie
            całkowicie wolnym od państwa będzie co najwyżej na odwrót, choć osoba
            nieubezpieczona oczywiście będzie się mogła leczyć płacąc z własnej kieszeni.

            Pozdrawiam
        • lubat Re: Pacjentka chora na raka wygrała batalię z NFZ 12.08.10, 16:44
          Gość portalu: marianam napisał(a):

          > ciekawe, czy podobnie szkoda byłoby Ci pieniędzy ze składek, gdyby te "parę
          > miesięcy dłużej" miała pożyć najbliższa Ci osoba...


          Nie ręczę za najbliższe mi osoby, natomiast decyduję o sobie. Napisałem
          oświadczenie woli, że na wypadek udaru lub innego zdarzenia, które by mi
          odebrało możliwość decydowania, nie życzę sobie trzymania mnie na siłę w stanie
          wegetacji.


          Najgłupszy post jaki czytałem!
          Gość portalu: janek napisał(a):

          > Ciekaw jestem twojego stanowiska gdyby dotyczyło twojej matki, żony, dziecka...

          A Twój post jest najbardziej załgany!

          Jestem w stanie zrozumieć zrozpaczoną matkę, która żąda, by inni, a więc Ty, ja
          i wielu innych fundowało jej dziecku jeszcze kilka miesięcy życia, często w
          wielkich męczarniach.

          Ja odwrócę pytanie: Czy jesteś gotów wpłacać kilkaset zł więcej na składkę
          zdrowotną? Bo do tego się sprowadza żądanie, by każdemu dać wszystko co
          najdroższe. Komuś wtedy zabraknie.

          Postawa większości Polaków jest dla mnie kwintesencją zakłamania. Z jednej
          strony oszukuje się system podatkowy maksymalnie, jak można, a żąda się niczym
          nieograniczonych wydatków. Nawet jeśli to będą miliony wydane na jedną osobę, by
          przedłużyć jej życie o pół roku.

          Mógłbym jeszcze ironicznie dodać, że takie bronienie się przed śmiercią jest
          wotum nieufności wobec Pana Boga. Wierzący katolik nie powinien się przed nią
          bronić, bo to przekreśla jego wiarę.
          • crises Re: Pacjentka chora na raka wygrała batalię z NFZ 13.08.10, 09:43
            > Czy jesteś gotów wpłacać kilkaset zł więcej na składkę
            > zdrowotną?

            No więc właśnie - składka ubezpieczenia zdrowotnego od średniego
            wynagrodzenia to jakieś 250 zł miesięcznie. Proponuję wszystkim,
            którzy uważają, że "płacą składki i im się należy", zwizualizowali
            sobie, co za to realnie można kupić.

            --
            A robienie rażących byków w dobie dzisiejszych internetowych
            możliwości jest równoznaczne z tygodniowym niemyciem peepki. (q_fla)
      • Gość: basia Re: Pacjentka chora na raka wygrała batalię z NFZ IP: *.retsat1.com.pl 26.12.10, 13:34
        nie mogę czytać czegoś tak absurdalnego, co to ma znaczyć, że prawo do życia tylko mają osoby które mają szansę na wyleczenie, przecież to nieludzkie odbierać nadzieje i szansę na życie nawet jeżeli będzie trwało 3 m-ce a może jednak dłużej. Takie słowa mogła wypowiedzieć osoba z branży (NFZ) albo ktoś kto osobiście nie zetknął się z tą chorobą ewentualnie ma zapewnione leczenie i tak łatwo wypowiada słowa skazujące ludzi chorych na śmierć bez żadnej próby ratowania im życia. I zaznaczam to są również moje pieniądze.
    • Gość: Milka80 Pacjentka chora na raka wygrała batalię z NFZ IP: *.bb.sky.com 12.08.10, 14:39
      od pieciu lat mieszkam i pracuje w wielkiej brytanii.
      choruje na cukrzyce, zaburzenia pracy nerek i astme.
      NHS (brytyjski NFZ) refunduje koszt moich lekow niemal w pelni
      chociaz przy moich zarobkach byloby mnie stac na ich kupienie.

      system refundacji dziala tak:
      za kazda recepte: kazdy mozliwy lek, ilosc tabletek na recepcie i
      dawke chory placi 7 funtow. Nie ma absolutnie znaczenia czy lekarz
      przepisze 15 tabletek antybiotyku czy 90 tabletek leku na nerki,
      raka, AIDS itd. Zawsze 7 funtow - kazda recepeta.
      Jezeli chory potrzebuje wiecej niz 4 recepty miesiecznie (tak jak
      ja) - placi jeszcze mniej, mianowicie 10 funtow miesiecznie - za
      dowlna ilosc lekow, tylko lekarz ocenia co jest pacjentowi potrzebne.
      W przypadku osob niepelnosprawnych oraz osob po 65 roku zycia leki
      sa refundowane w 100%. Zaden emeryt nie martwi sie o to czy starczy
      mu na leki, po dziesiecioleciach placenia skladek odzyskuje to co mu
      sie nalezy.
      Moja kontrybucja w systemie zdrowia polega na placeniu podatkow i
      niczym wiecej.
      Proste prawda?
      Zastanawiam sie ile stron zajeloby opisanie systemu refundacji lekow
      w Polsce i ile z tych "zasad" podlega dowolnej interpretacji
      urzednikow.





    • letycia Hola hola 12.08.10, 16:55
      Z wyjątkiem jednej wypowiedzi to wszyscy jesteście bardzo "jednomyślni" i wspaniałomyślni. Porównywanie się z Wielką Brytanią jest głupie bo ten kraj jest co najmniej 3 razy bogatszy od polski per capita. Czy chcecie podniesienia składki zdrowotnej tzn obniżenia własnych zarobków, raczej nie. Najłatwiej jest rządzić cudzymi pieniędzmi. Ostatnio na jedną pacjetkę NFZ wydał ponad 500 tys. PLN w ciągu roku (było w mediach) i będzie żyła jeszcze 3 miesiące. Czy to jest po waszej myśli forumowicze i sprawiedliwe ?.
        • crises Re: Hola hola 13.08.10, 09:38
          Morfina jest tania. Terapie onkologiczne, często o niepowalającej
          skuteczności, przeważnie są upiornie drogie.

          --
          A robienie rażących byków w dobie dzisiejszych internetowych
          możliwości jest równoznaczne z tygodniowym niemyciem peepki. (q_fla)
          • agulha Re: Hola hola 14.08.10, 07:11
            Sama morfina jest tania, ale niepraktyczna, a dostęp do niej bywa niezwykle
            utrudniony z powodu zapobiegania narkomanii. W praktyce stosuje się plastry z
            narkotycznymi środkami przeciwbólowymi, ich cena bez refundacji wynosiłaby
            sporo, bo do 400 zł za opakowanie 5 szt. Nie jest to jednak dobry przykład, bo
            sama substancja lecznicza nie jest tu objęta patentem, bo znana od bardzo dawna.
            Leki onkologiczne miewają różną skuteczność, niektóre potrafią wyleczyć, inne
            przedłużyć życie lub poprawić tylko jego jakość. Od oceny, czy warto, mamy
            urzędników, tych od ustalania list refundacyjnych.
      • Gość: Grażyna Re: Hola hola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.10, 22:06
        Czy jak Matka @letycji będzie w takim samym stanie to tez nie będzie jej chciała leczyć? a kto powiedział że 3 miesiące? znam osobę która leczona żyje juz 2 lata, a inna Pan Krzysztof Kolberger znacznie dłużej (tez rak nerki i tez te same leki) Nie pisz więc bzdur kobieto,na swoje przyjemności NFZ wydaje więcej i jakoś z tego powodu nie rozpaczasz
    • Gość: janina Pacjentka chora na raka wygrała batalię z NFZ IP: *.chello.pl 12.08.10, 22:17
      Bardzo dziekuje za wszystkie wpisy.
      Chcialam wyjasnic, ze tak naprawde to byla dopiero 2 rozprawa.
      Wygrana dotyczy leku, ktory teraz dostane /Afinitor/ i jest to lek,
      ktory nie ma negatywnej rekomendacji Agencji Oceny Technologii Medycznej i po wystawieniu wniosku przez Szpital i zaopiniowaniu przez konsultanta wojewodzkiego ten lek z Funduszu bym dostala.
      Wygraną natomiast jest to, ze nie czekalam na decyzje urzedowych 30 dni bo wniosek zostal zatwierdzony w NFZ w ciagu kilku dni.
      I to jest moja wygrana - CZAS
      Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie j.o.
    • benio.pl Pacjentka chora na raka wygrała batalię z NFZ 13.08.10, 02:04
      Cieszę się bardzo, że sprawa ma szczęśliwe zakończenie. Moja sprawa
      też po 10 miesiącach dobiegła końca. Od 1 września będę leczony
      Nexavarem, uznano działanie leku za skuteczne i po konsultacji
      wysokiego gremium lekarskiego zdecydowano się na kontynowanie
      leczenia na koszt NFZ. Życzę Pani powrotu do zdrowia i dalszych lat
      życia.
      Pozdrawiam, A.K.













    • kaktuskowo Pacjentka chora na raka wygrała batalię z NFZ 13.08.10, 08:47
      Pani gratuluję.
      Teraz wspomnę, że ubezpieczenia rządzą się rachunkiem
      prawdopodobieństwa: jeden choruje, innych 100 nie. Per capita ZUS
      zarabia. Tylko, że także wydaje. I to wydawanie "zachwyca inaczej".
      Jeśli płacę przez 40 lat składki chorobowe, a z nich wykorzystam
      drobną część, to mam prawo oczekiwać, że pozostała część służy innym
      i mnie. Moje składki powiedzmy 1000 złotych miesięcznie, przez 40 lat
      stanowią pokaźny kapitał, który powinien być inwestowany, pomnażany.
      Wszyscy powinni mieć udziały poprzez wpłaty, a tu Polska: wielka
      część nie wpłaca, wielka część pasożytuje, wielka część pasożytuje po
      15 latach wpłacania. ZUS z moich pieniędzy używa życia w najlepsze,
      wznosi pałace, bawi się na szkoleniach, wręcza nagrody etc. A co ja
      mogE? Mogę rozładować emocje w tym poście. I to jest Polska właśnie,
      niestety. ZUS liczy, że gdy zaprzestanę wpłacać składki - umrę,
      szybko i tanio.
      --
      ------------------------------------------
      www.artisan3D.pl
      ------------------------------------------
      To moje zdanie, tej wersji się 3-mam.
    • polskasprawa na moim męzu od razu postawiono krzyżyk... 13.08.10, 10:25
      Od diagnozy do uśmiercenia poprzez uśmierzanie bólu minęły niecałe 2
      miesiące.Mąż miał raka nerki z przerzutami....po opisie na
      neurologii "Brak wskazań do dalszego leczenia "i do tego znany
      onkolog.."brak wskazań do leczenia" ale w rozmowie okłamał męza ,ze
      dostanie lek ,który zapobiega podziałowi komórek nowotworowych i
      dopływowi krwi do nich....perfekcyjne kłamstwo na miesiąc przed
      wprowadzeniem w Polsce tego leku.Pacjent dostał
      nadzieję ,uwierzył,trzymał się świetnie ,nawet była poprawa stanu po
      2 tyg podawania Pau- Pau (zioła) serce jak dzwon,płuca też ,tętno
      ok...a zmarł na "zatrzymanie oddechu" Najbardziej boli bezduszność
      konowałów w hospicjum CaRITAS ,GDZIE PACJENT MA SIĘ SWIETNIE I
      ODCHODZI ,BO nic już nie czuje przez te leki uśmierzające i inne
      przeterminowane tabletki podawane pro forma.....czy nie ma to nic
      wspólnego z eutanazją? Cierpię od roku z przyczyn
      okołochorobowych ,które mnie dotyczyły...milczenie lekarzy i księdza
      i...czekanie na wole Bożą...bo o lekach nie było mowy ,nie stać nas
      było po 35 latach płacenia składek przez nas oboje.
    • polskasprawa na moim męzu od razu postawiono krzyżyk.... 13.08.10, 10:40
      Wy tu pilnujecie zgodnosci wpisów z waszymi oczekiwaniami,politycy
      nazywają obrońców krzyża nawiiedzonymi, przeciwnicy invitro to dla
      większości anachroniści....czym jest dla was człowiek z rozumem ale
      bez pieniedzy,bo okradano go przez 35 lat w tym
      nareszcie "nowoczesnym "kraju ,gdzie nadal jest okradany ale
      inaczej....? Tak ,jak in vitro to wybór jednego człowieka do życia a
      skazanie reszty nA ZAGŁADE ,TAK ODSUNIECIE CHOREGO BEZ KASY OD
      DROGIEGO LEKU JEST EUTANAZJĄ!!! ZNÓW USUNIECIE MOJE RACJE ,BO MACIE
      SWOJE?
    • a2c Pacjentka chora na raka wygrała batalię z NFZ 14.08.10, 09:17
      Apeluję do Pani Janiny i jej prawniczki o kontynuowanie procesu sądowego
      pomimo uzyskania zgody na leczenie w chwili obecnej. Wygranie tej sprawy
      będzie precedensem i może zmusi decydentów do zastanowienia się nad rolą NFZ i
      jej prezesa w procederze, który z całą pewnością można nazwać udziałem w
      procesie eutanazji chorych. Dla dobra wszystkich chorych w Polsce.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka