Dodaj do ulubionych

Lekarz medycyny Łukasz Cichy!!!!

05.01.11, 13:25
ten lekarz to koszmar! Trafiliśmy na Niego w Szpitalu w Prokocimiu. Przyjmował w gabinecie pediatrycznym na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym. Mojej 14 miesięcznej córeczka po przebytej chorobie bardzo obniżyła się gorączka do niecałych 34 stopni. Dziecko „leciało” przez ręce. Po szybkim kontakcie telefonicznym z naszym pediatrą dostaliśmy decyzję szybkiego udania się do Szpitala w Prokocimiu. Tam niestety spotkaliśmy tego pana doktora. Po 3 godzinach od przybycia (22.30 – 1;20) zostaliśmy w końcu poproszeni do gabinetu lekarza. Po wejściu do gabinetu Pan doktor zaczął pokazywać swoje oblicze. Jego stwierdzenia, że „dziecko przecież nie jest najważniejsze”, „ że przy takiej gorączce umiera się, więc już nie opłaca się przyjeżdżać”....wywołały we mnie oburzenie!!! Wszystko to co mówił, przekazywał z taką ironią i bezczelnym uśmiechem na twarzy!!!! Teraz już wiem, dlaczego poprzedni mali pacjenci tak strasznie płakali w gabinecie a pan doktor trzymał ich w gabinecie po ok. 1 godzinie. Jedną mamę z 2 letnim synkiem wyprosił nawet dwa razy z gabinetu, bo nie mógł się chyba skupić, przez płacz dziecka, który sam wywoływał swoim bezczelnym zachowaniem. Moją córeczkę w końcu zbadał, ponieważ zadałam mu pytanie czy nas przyjmie, czy mamy wyjść. I to był błąd. Trzeba było od razu wyjść z gabinetu!!! Godzina druga w nocy, dziecko rozespane a następnie doprowadzone przez lekarza Cichego do płaczu, leżące rozebrane na leżance i trzymane za klatkę piersiową i szyjkę prze niego żeby nie histeryzowało jak to on stwierdził zostało bardzo brutalnie zbadane. Na siłę lekarz badał jej napięcie mieśni, brzuszek, ciemiączko i węzły chłonne. Dziecko było sine z płaczu i bólu jaki mu zadał. W pewnym momencie złapałam go za rękę i powiedziałam dość!!! Pan doktor ironicznie się uśmiechnął ale chyba zrozumiał, że nie dopuszczę, aby zbliżył się jeszcze raz do mojej córeczki. Gdy już wychodziłyśmy z gabinetu powiedział, że dziecko według niego jest w tym momencie zdrowe, ale on nie wie co może się stać, jak wyjdziemy z gabinetu i ponownie głupio zaczął się śmiać no i że jakby coś to on jutro naszczęście nie przyjmuje, więc by nas nie mógł przyjąć! Niestety Pan doktor nie wiedział na kogo trafił. Teraz jest bardzo wnikliwie kontrolowany.
Łukasz Cichy to najgorszy lekarz jakiegokolwiek spotkałam! Zero podejścia do dziecka (chyba lepiej bada się zwierzęta). Nie chciał mnie wysłuchać do końca co dolega dziecku. Na moje zapytanie co robić w przypadku bardzo niskiej temperatury ciała u dziecka kazał nie mierzyć gorączki a najlepiej wyrzucić termometr!! To jest lekarz????!!! Był bardzo nieprzyjemny, opryskliwy, bardzo chciał pokazać kim jest i dlaczego wogóle śmiałam przyjechać z dzieckiem i przeszkadzać!!!! Ostrzegam przed nim!!! Dobrze, że są inni normalni lekarze i mi pomogli!
Ten przykład pokazuje jak bardzo lekarz może być pozbawiony szacunku w stosunku do małych pacjentów i ich rodziców. Ludzie, gdzie nas zaprowadzi tolerancja otaczającego nas chamstwa? Czy lekarz nie jest po to, aby pomagać? O tym lekarzu mówię każdemu, kto ma małe dziecko, żeby był ostrożny. Jedno jest jednak pewne moja noga u niego w gabinecie nigdy nie zostanie postawiona, a jego nazwisko i twarz zapamiętam do końca życia. Ten lekarz jest przegrany!!!!

Obserwuj wątek
    • Gość: tatahuberta Re: Lekarz medycyny Łukasz Cichy!!!! IP: 81.219.144.* 30.01.11, 21:58
      współczuję Pani Asiu - ale niestety swoje zale powinna pani skierować do swojego lekarza pediatry, który po absuralnej informacji, że Pani dziecko na 34C, zamiast wykonać minimum wysiłku intelektualnego i poprosić o ponowny pomiar temeratury sprawnym termometrem, zaleca przez telefon wycieczkę w środku nocy na oddział ratunkowy.

      Dr Cichego znam od wielu lat - swietny lekarz, bardzo dobre podejscie do dzieci, duża wiedza i umiejętności praktyczne, nie szafuje antybiotykami z powodu katarku. Oby jak najwięcej takich padiatrów !!!

      W sumie niech Pani pomyśli na spokojnie jaki to absurd - znalazła się Pani w srodku nocy w samym centrum oddziału ratunkowego, gdzie ratuje się dzieci znajdujące się w bezpośrednim zagrożeniu życia ze swoim zdrowym dzieckiem tylko z powodu niesprawnego termometru i nie bardzo rozgarnietego telefonicznego doradzcy, który omyłkowo zalecił nocną eskapadę.
      • asia-84-a1 Re: Lekarz medycyny Łukasz Cichy!!!! 31.01.11, 15:22
        Do tatyhuberta: Życzę Panu aby Pana nie spotkała taka sytuacja. Temperatura temperaturą, ale ciśnienia dziecku nie zmierzę. Kilka krotnie mierzyłam temperaturę, zarówno termometrem elektrycznym jak i rtęciowym, zarówno w ustach, pod pachą jak i w odbycie (tu była najwyższ, bo niecale 34 stopnie). Pan mam nadzieję, że zareagowałby tak samo a nie czekał cała noc z małym dzieckiem co będzie, PRAWDA? Skoro trafiliśmy do szpitala to mamy prawo zostać zbadani i przyjęci w sposób ludzki, tym bardziej, że nie pojechałam ze sobą ale z 14 miesięcznym dzieckiem. Wracając do tematu ostrego dyżuru - naszczęście nie było maluchów wymagających natychmiastowej pomocy lekarskiej (złamania, wypadki itp). Tym samym pan doktor nie był aż tak przemęczony, żeby reagować w taki sposób. To jak się zachował świadczy jedynie o tym, jakim jest człowiekiem! Nie wątpię, że może ma wiedzę, jest ostrożny w podawaniu antybiotyków itp. bo to się ceni, ale jest pozbawiony taktu i nie ma wyczucia jak należy się zachować. Skoro byłabym pewna, że dziecku nic nie jest to napewno nie jechałabym na dyżur (najbliższy nasz szpital) bo wizyta w szpitalu nie jest żadną przyjemnością i miłą wyprawą ot tak sobie! Lepiej że lekarz wskazał, aby udać się do szpitala niż kazał czekać na tragedię!
    • lajkonik77 Re: Lekarz medycyny Łukasz Cichy!!!! 31.01.11, 13:46
      Muszę stanąć w obronie pani Asi. Nie znam pana doktora i nie jestem lekarzem, ale mam dzieci. Nawet jeśli dziecku nic nie zagrażało, matka widząc jak leci przez ręce może być przerażona. Weźmy jeszcze pod uwagę zalecenia pediatry,że należy jechać do szpitala. Lekarzowi nic by się nie stało gdyby okazał trochę szacunku i zrozumienia dla matki i dziecka.Siłę miał,żeby ironizować , a nie miał,aby spokojnie zbadać dziecko i porozmawiać z jego mamą? Przy małym dziecku, lepiej sprawdzić jak się coś dzieje niż pozostać biernym.
      Myślę ,że pan doktor z racji pełnionej przez niego funkcji, powinien traktować swój zawód poważnie, i mieć szacunek do ludzi!!!
      • Gość: tatahuberta Re: Lekarz medycyny Łukasz Cichy!!!! IP: *.adsl.inetia.pl 31.01.11, 21:39
        niech morał z tej historii pozostanie dla wszystkich jasny - problemy z niesprawnym termometrem nawet w środku nocy można rozwiązać odwiedzając np. najbliższe ambutatorium opieki nocnej i całodobowej w ramach podstawowej opieki zdrowotnej, tam zawsze czeka lekarz pediatra i co najmieniej 2 pielęgniarki, które pokażą jak wykonuje się tak skomplikowaną czynnośc jak pomiar temperatury ciała, a nawet same mogą wykonać taki pomiar.
        Każdy pacjent wybierając lekarza pierwszego kontaktu dostaje informację, gdzie znajduje się takie ambulatorium (coś jak nocna dyżurna przychodnia). Po to są ci lekarze opieki nocnej, aby po OSOBISTYM zbadaniu dziecka zadecydować czy przesyłać do szpitala np. w Prokocimiu. W ten sposób można unikąć choatycznych i nerwowych wycieczek na oddział ratunkowy.


        Naprawdę najbardziej zawinił "telefoniczny" doradca, który oczywiście pozbył sie problemu i kryjąc swoje "4 litery" naraził dziecko na niepotrzebne nocne peregrynacje.

        A dr Cichego z czystym sercem polecam...
    • Gość: pk Re: Lekarz medycyny Łukasz Cichy!!!! IP: *.multi-play.net.pl 10.02.12, 07:35
      Jesli to nie zbieznosc nazwisk, a nie sadze to jest to potwarz pisana w nie wiem jakim celu.
      Znam lekarza Lukasza Cichegi bardzo dobrze, od trzech lat opiekuje sie moja corka w poradni na Teligi. Wszystko co tu napisane wydaje sie byc totalna bzdura.
      Podejscie do dziecka, zainteresowanie, diagnozy , pomoc i tlumaczenie co dziecku dolega to zupelna odwrotnosc tego co autor watku napisal.
      Ze szczerym sercem polecam tego lekarza, jako jednego z lepszych specjalistow pediatrow.
    • Gość: gato Re: Lekarz medycyny Łukasz Cichy!!!! IP: *.ghnet.pl 05.11.12, 22:04
      ty normalna nie jestes...
      niedawno spotkalismy tego lekarza w nocnym ambulatorium i powiem szczerze ze pierwszy raz spotkalam sie z taka kompleksowa, fachowa pomoca...wiedza, podejscie do pacjenta i ZAINTERESOWANIE ! Wizyta trwala ponad 40 min.ie bylo to typowe olewactwo ale doglebna analiza is wietna diagnoza!

      Nastepnego dnia gdy mielismy watpliwosci co do stanu zdrowia dziecka zadzwonilismy do niego i takze udzileil nam wskazówek.

      To co piszesz to jakies bzdury albo jestes takim kmiotkiem i nieukiem ze poprostu cie wysmial :)
      • Gość: mama Re: Lekarz medycyny Łukasz Cichy!!!! IP: *.play-internet.pl 18.12.12, 02:46
        Rozumiem że bycie mamą tak małego dziecka powoduje, że jeszcze człowiek panikuje z byle powodu ale sama jestem mamą ukochanej sześciolatki i nigdy takich spazmów nie dostawałam nawet jak za przeproszeniem wielu konowałów miałam nieprzyjemność spotkać na swojej drodze. Jednak dr Cichy jest świetnym lekarzem i człowiekiem, absolutnie go cenię i ufam ilekroć go spotkam z racji nocnego dyżuru w jednym ze szpitali. Diagnozy zawsze trafne, podejście do przedszkolaka super a mała go bardzo lubi bo ma facet poczucie humoru i to nie wada a zaleta! Z czystym sercem i sumieniem polecam tego pediatrę, nie wiem co Wy tam chcecie od niego, moje dziecko leczy dobrze.
    • evi_pacjent Re: Lekarz medycyny Łukasz Cichy!!!! 28.09.16, 21:09
      Zazwyczaj nie bawię się w pisanie opinii ani też komentarzy ale jeśli chodzi o zdrowie naszych dzieci to jednak warto podzielić się opinią, żeby przestrzec rodziców przed lekarzami typu Pan Łukasz Cichy. Do Pana Doktora trafiliśmy niestety w SOR w szpitalu Żeromskiego. Po zarejestrowaniu naszej 6 miesięcznej córeczki Pani dokonująca rejestracji poinformowała nas, że trzeba będzie poczekać bo lekarz je obiad. Po pół godzinnym czekaniu sama stwierdziła, że chyba po niego pójdzie bo coś to za długo trwa a dziecko krzyczało już strasznie na korytarzu. Kiedy już w końcu doczekaliśmy się Pana Łukasza chciałam przedstawić historię choroby naszej córeczki ale lekarz średnio wydawał się tym zainteresowany i przez co wystawił skrajnie zła diagnoznę. Otóż przywieźliśmy na pogotowie dziecko ponieważ od 3h krzyczało i nie dało się go w żaden sposób uspokoić a dodatkowo nie było szansy na nakarmienie dziecka, ponieważ każda próba przystawienia Małej do piersi kończyła się jeszcze gorszym krzykiem. Dziecko było po tygodniowym leczeniu zapalenia oskrzeli. Chciałam przedstawić Panu Łukaszowi wynik poprzedniego badania oskrzeli ale nie był tym zainteresowany. Zbadał dziecku brzuszek i stwierdził, że prawdopodobnie dziecko nie je ponieważ infekcja przeniosła się na przewód pokarmowy. Po czym stwierdził, że to normalne, że dziecko tak krzyczy bo przecież boli je brzuszek. Kazał podać środek przeciwbólowy i próbować nakarmić dziecko a jeśli to nie pomoże to przyjechać do szpitala na podanie kroplówki. Na szczęście zaraz po wizycie udało mi się skontaktować z pediatrą, który wcześniej badał dziecko i który na telefon potrafił postawić trafną diagnozę. Pierwsze pytanie tegoż lekarza brzmiało, czy na pogotowiu zbadali dziecku uszy ponieważ te objawy wg niego wskazywały jednoznacznie na zapalenie ucha. Badanie potwierdziło telefoniczną diagnozę i było już wiadomi jak leczyć dziecko. Niestety jednak pediatra - Pan Łukasz Cichy z wieloletnim stażem nie potrafił zdiagnozować tak oczywistej choroby....
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka