Dodaj do ulubionych

NZOZ na Siemiradzkiego im. Czerwiakowskiego

IP: *.play-internet.pl 29.06.11, 13:57
Należy wspomnieć, że poród w nowo oddanych salach jednoosobowych jest płatny tj. możliwy po wykupieniu pakietu 2,5tyś zł lub 3,2tyś zł!
Obserwuj wątek
    • Gość: maruta80 Re: NZOZ na Siemiradzkiego im. Czerwiakowskiego IP: *.nsystem.pl 06.07.11, 09:50
      musze powiedzieć, że skorzystałam z pakietu lux i bardzo sobie chwale. Narodziny dziecka to dla mnie wyjątkowe przeżycie a na wakacje w tym roku nie pojedziemy, więc akurat taka suma poszła na poród. Duża, przyzwoita sala, tylko dla nas, cudowna położna tylko dla nas, znieczulenie:). Na pewno poród wspominam dobrze, bo szybko poszło, ale czułam sie cały czas bezpiecznie. Dziecko miało 10 pkt w skali apgar, ja wyszłam z sali na własnych nogach po dwóch godzinach kontaktu skóra do skóry. Po porodzie dwójka też sie przydała, a personel był pomocny jak coś sie działo. Jak na pierwszy poród polecam:)
    • jbb-jbb NZOZ na Siemiradzkiego im. Czerwiakowskiego 03.10.11, 17:09
      Rodziłam tam 2 lata temu - cc na życzenie i pobyt w sali z łazienką i tylko z mężem kosztował 2400.
      Cena moim zdaniem ok jak za to że mój lekarz zrobił mi cc i od strony medycznej nie mam zastrzeżeń.

      Jednak opieka w tym szpitalu jest beznadziejna. Rodzące mają koszmarne warunki jak nie płacą, a podejście do kobiety jest straszne. Pan ordynator to prostak i burak, a przynajmniej na obchodzie tak się zachowywał. Pacjentkę traktuje się jak przedmiot i oczywiście zamiast traktować ją po partnersku to wszyscy wiedzą co jest lepsze dla matki i dziecka. Ot typowa polska mentalność szpitalna.
      Wiem że w KRK nie ma gdzie rodzić i gdyby nie to ze miałam swojego świetnego lekarza i tylko dlatego ten szpital to wolałabym zapłacić więcej i rodzić w Warszawie.

      Ogólnie jeżeli ktoś nie musi tam rodzić to bym unikała, bo bardzo mnie raziło to traktowanie kobiet jak przedmiotu, który ma wydalić dziecko i siedzieć potulnie cicho.

      Dodam też ze przy porodzie sn znieczulenie jest dostępne tylko wtedy jak akurat nie ma cc wiec trzeba mieć to na uwadze, że ustalenia ustaleniami a może być różnie.
    • Gość: ja NZOZ na Siemiradzkiego im. Czerwiakowskiego IP: *.aster.pl 14.10.11, 11:49
      Rodziłam tam prawie 3 lata temu. Poród naturalny i rodzinny, nie miałam nikogo opłaconego, nikomu nie dałam "w łapę". Byłam bardzo zadowolona: świetne położne (trafiłam na dwie bo rodziłam 12h), miłe i przejemne ale w odpowiedniej chwili potrafiły zmobilizować. Podód to nie przedszkole nikt nie bedzie Cie trzymał za rękę, czasem potrzebna jest konkretna i stanowcza pomoc. Po porodzie leżałam w sali wieloosobowej (5-osób), to stanowczo za dużo, szczególnie jak do niektórych osób przychodzą całe wycieczki :/... trudno wtedy o konfort. Pielegniarka laktacyjna przychodzi kilka razy i pyta sie czy nie potrzebujemy pomocy - należy sie wtedy nie krępować i pytać, pytać, pytać. Nigdy nie spotkałam się z odmową pomocy.

      Za 2 tyg. mam termin z drugim dzieckiem i też bede rodzic w Siemiradzkim. Niestety dziecko ułożyło sie miednicowo i to rodzi problemy. Jako ze jest to druga ciąza możliwy jest poród drogami natury z pomocą reczną. Szczerze powiedziawszy mam dużo obaw co do takiego porodu. Byłam na konsultacjach u "przemiłego" dr Wójcika i wstępnie nie kwalifikuje sie do cc. Oczywiście tuż przed terminem zobaczymy jakie duże jest dziecko, jak dokładnie ułożone, ktg, usg i wtedy bedzie decyzja - mam nadzieje że będe miała coś w tej kwestii do powiedzenia :/
    • hibiskus11 NZOZ na Siemiradzkiego im. Czerwiakowskiego 24.02.12, 10:46
      Ja urodziłam syna w ubiegłym roku w tym szpitalu. Nie zapłaciłam "przysłowiowej złotówki" może wg niektórych matek poszłam na żywioł ale... mój wybór. Napisze kilka informacji dla tych kobiet, które tam myślą rodzic

      jeżeli chodzi o warunki:
      - sala porodowa rodziłam na tej bezpłatnej:) w takiej chwili myśli się tylko o tym, żeby jak najszybciej urodzić. Ja rodziłam sama, nikt poza mną nie rodził w ten dzień. Poza lekarką, która była bo musiała być (totalnie bez emocji i zrozumienia dla sytuacji- no cóz tacy się też trafiają ) reszta personelu super. Była położna wielka kobieta z wielkim sercem i super podejściem do osoby rodzącej, 2 studentki, które były po pierwsze bo maja takie praktyki ale po drugie stanowią wsparcie dla rodzącej informując krok po kroku co się będzie działo - one więcej mi powiedziały ( i poinstruowały) niż ta lekarka. Po porodzie to właśnie praktykantki siedziały ze mną w sali ( zrobiły herbatę, podały koc itd) Był tez anestezjolog, który jeżeli bym chciała miał mi zaaplikować znieczulenie - ja rodziłam bez znieczulenia - ale był to lekarz z wyczuciem.
      - Po odleżeniu 2 godzin po porodzie na sali porodowej zabrano mnie na salę 4 osobową z moim synkiem:) W sali leżały 2 dziewczyny, które nie spały (3 nad ranem) norma, że się nie śpi:) i każda zajmowała się swoim dzieckiem albo sobą. Ale w sumie przez caly czas mojego pobytu w szpitalu każda każdej pomagała w przypilnowaniu dziecka - jak któraś chciała się wykompac lub skorzystać z toalety tak, ze nie ma tu problemu, ze człowiek zdany jest na siebie a poza tym raźniej jest jak można z kimś pogadać.
      -Jeżeli chodzi o położne na oddziale są rożne w zależności na jaką zmianę się trafi są kretynki, które boja się ordynatora i są grzeczne i mile tylko na obchodzie a potem dla pacjentek robią wszystko z łaska jakby były bardzo zmęczone ale jest tez dożo fajnych babek, które nawet na dyżurze nocnym nie robią problemu jak się o coś prosi. Tak że w zależności jak się trafi ja nie narzekałam na kobiety, które ze mną leżały w sali a co do personelu no cóż nigdy nie jest idealnie. Sam obchód jest beznadziejny- idzie ordynator lub inny dyżurujący lekarz za nim świta położnych i oglądają cię jak na "talerzu" komentując co i jak:/ no cóz to trzeba było znieśc.

      Sam szpital i obsługę personelu oceniam na dobry.
    • Gość: gosc NZOZ na Siemiradzkiego im. Czerwiakowskiego IP: *.tarnow.mm.pl 30.03.12, 17:46
      Rok temu urodziłam synka przy wielkim zaangażowaniu i pomocy Pani Oli Pałygi. Nieprawdą są informacje na temat łapówek.Szpital ma normalny cennik usług dodatkowych i to pacjentka decyduje czy podpisze umowę ze szpitalem czy tez nie.

      Z tego co pamietam:
      poród rodzinny: 300 zł
      prywatna asysta wybranej położnej: 800zł
      znieczulenie: 300 lub 350 zł
      doba w pokoju z 2 os. z wyżywieniem: chyba 250 zł

      Pokoj ładny, nowe łóżka, meble, łazienka - bardzo czysty z wygodnymi łóżkami z regulacją wysokości co jest wielkim udogodnieniem po porodzie naturalnym.
      WSPANIALA opieka poporodowa, pielegniarki,pediatra, ginekolog, rehabilitant w razie potrzeby Pani z centrum laktacyjnego.
      najpiekniejszy czas jaki spedzilam to były 3 dni po porodzie kiedy obok mialam przez caly czas meza i synka- nauczylismy sie jak o niego dbac, jak go kapać, przewijac tak wiec po wyjsciu ze szpitala zbedna byla pomoc kogokolwiek z rodziny i czulismy sie z tym fantastycznie !!

      jeden mały minus to:
      generalnty wyglad szpitala i sal porodowych sala z wanna, ktora pokazana jest na stronie jest salą za ktora trzeba dodatkowo zaplacic .Sam wyglad sali porodowej do momentu porodu mnie zniechecal ale kiedy zaczelam rodzic było mi obojetnie ...teraz nawet mam sentyment:)

      Duzy jak dla mnie minus to presja PAni z laktacyjnego ktora usilnie chciala zebym karmila choc dziecko bylo glodne bo nie moglo sie zlapac i sama probowala 20 min zanim chwyciło moja piers - wiecej mailowo/:)

      mogłabym sie rozpisywać jesli ktoras z Was ma pytania z checia pomoge
      joanna_kaczm@yahoo.com
      • Gość: Didi Re: NZOZ na Siemiradzkiego im. Czerwiakowskiego IP: *.net.autocom.pl 15.08.12, 16:56
        Ja niestety musze odradzic ten szpital. Moze kiedy wszystko idzie jak powinno to nie mozna sie czepiac. Mnie rowniez polecaly ten szpital kolezanki, ktore nie mialy komplikacji. Ja trafilam tam w 42 tygodniu ciazy (chodzilam wczesniej na oct i ktg i z tego szpitala mialam lekarza prowadzacego ciaze). Doszlo do indukcji porodu. Pomeczyli mnie 42 godziny i po tym czasie gdy okazalo sie, ze mam skurcze parte (przez ich dzialania) i nie mam wystarczajacego rozwarcia zabrali mnie na cesarskie ciecie... Zabrali to moze za duzo powiedziane... Kazali mi isc na sale ze skurczami partymi. Myslalam, ze umre z bolu. Przez ten bardzo dlugi porod niestety moje dziecko mialo wzmozone napiecie miesniowe i dopiero skonczylo rehabilitacje. Poza tym: Codziennie slyszalam, ze jestem gruba, codziennie musialam znosic wredne i nikompetentne polozne (podawaly mi np 2 x dziennie lek, ktory mialam zlecony 1 raz dziennie), lekarze maja sie tam za bogow, sa oschli i niedelikatni... Moja noga nigdy w zyciu tam nie postanie, pani od laktacji nie pomagala, wszyscy natomiast stosowali terror laktacyjny a ja nie mialam mleka wiec nie wiem co niby mialam zrobic....
    • Gość: Ewela NZOZ na Siemiradzkiego im. Czerwiakowskiego IP: *.ip.netia.com.pl 31.01.14, 10:38
      Rodziłam w Szpitalu Siemiradzkiego w październiku 2013r. i jestem zachwycona. Szczerze polecam ten szpital. Charakteryzuje się profesjonalną opieką, lekarzy ginekologów, neonatologów i położnych. Uzyskałam ogromną pomoc w zakresie doradztwa laktacyjnego od Pani Marii Siewnik. Byłam odpowiednio informowana o przebiegu porodu, dziecko było często monitorowane, przez co byłam spokojna, uzyskałam dużo wsparcia, także emocjonalnego. Generalnie dostałam dużo cennych wskazówek w trakcie porodu jak i po, a także dużo ciepła i spokoju ze strony personelu, co dla kobiety rodzącej i będącej w połogu jest na wagę złota.
      Zdecydowanie jest to szpital w którym kobieta rodząca traktowana jest z szacunkiem, a przyjście na świat dziecka staje się najpiękniejszym momentem w życiu.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka