.... w sumie prozaiczna sprawa ale chyba jednak warta po raz kolejny
poruszenia .... a mianowicie sprawa siatki na placyku przy Powstańców 15.
Uważam, że głupota niektórych rodziców przekracza wszelkie granice. Fajnie że
jest śnieg, fajnie że jest górka do zjazdów, wszystko było by ok gdyby nie
forma zabawy rodziców z dziećmi.
Dlaczego Ci rodzice nie uważają na swoje dzieci (niekiedy małe bąble
kilkuletnie), które wjeżdżają z dużą prędkością w siatkę ogrodzeniową
placyku???????????? Istny kretynizm, przecież czymś takim można zrobić sobie
krzywdę. Nie mogę powiedzieć że wszyscy się tak zachowują bo są rodzice,
którzy widząc brak miejsca po jednej stronie górki przenieśli się na drugą :)
Widać można troszkę pomyśleć o zdrowiu własnych dzieci jak i czyjejś własności
(mam tu na myśli siatkę, która służy także innym). A właśnie owa siatka,
założę się że gdy przyjdzie wiosna, lato Ci sami rodzice przyjdą, przyjadą z
dziećmi na placyk, i co wtedy ...... znajdą tam zapewne psie odchody i inne
nieczystości, dzieci a dlaczego, dlatego że kilka miesięcy wcześniej jakoś
przypadkiem pozwolili zdewastować ogrodzenie :)
Ciekaw jestem do czego jeszcze można się posunąć dla własnej wygody???
Dlaczego niektórzy nie dbają o coś co może im się jeszcze przydać, przecież to
jest wspólne dobro dla każdego.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.