04.10.11, 11:10
Odkładana jest słuchawka, żeby pacjenci nie mogli się dodzwonić. Próbowałam od rana, ciągle zajęte. Wsiadłam w samochód i pojechałam a tam pusto, zero ludzi nie licząc samotnej pani na recepcji. Sprawy nie załatwiłam bo już za późno, odesłała do jutra. Trudno, przyjadę jutro. Ale po wyjściu z przychodni zadzwoniłam tam. I co? Zajęte!
Masakra jakaś.
Edytor zaawansowany
  • gusiaa00 04.10.11, 11:24
    A to standart..byłam z tą sprawa kiedyś u kierownika przychodni i co powiedział??..przepraszam tak bywa... a z chorym dzieckiem musiałam przyjśc prywatnie bo za późno już było zanim się dodzwoniłam... dzień wcześniej nie można zapisać, rano odkładają słuchawkę a jak już odbiora to nr juz wolnych nie ma...ale można zapisac się prywatnie... dlatego po 3 latach takiej zabawy przepisałam sie na Powstańców... i jestem bardzo zadowolona...
  • ranoma 04.10.11, 14:59
    gusia a na powstańców jest tak, że jak się jest chorym to bez problemu przyjmują? bo beta medzie trzeba wiedzieć kilka dni wczesniej ze sie bedzie chorowac :)
    apropo's telefonow- ostatnio mowili ze maja zepsute :)
  • gusiaa00 04.10.11, 15:16
    Może sie źle wyraziłam.. nie chodzi tu o to że wiem czy bedzie chore dziecko np jutro..ale jak chce z dzieckiem iść np na wizytę pokontrolną np za 2 dni to już nie mogę się zapisać bo jest problem i odpowiedź...proszę zadzwonić danego dnia rano... oczywiście się nie dodzwonisz a jak sie dodzwonisz jakimś cudem to do danego lekarza już nie ma miejsc... na szczepienie umówić dziecko tez zawsze problem... nie tylko ja mam złe doświadczenia z tej przychodni więc chyba mam prawo powiedzieć swoje zdanie... na Powstańców nie mam z tym problemów... zawsze dogodny termin znajdą dla pacjenta ...
  • ranoma 04.10.11, 16:21
    gusia nie nie, źle mnie zrozumiałaś... ja właśnie też nie mam miłych doświadczeń i to moje zdanie, że muszę wiedzieć kilka dni wcześniej ze dziecko będzie chore bo inaczej nie ma szans się dostać :) a pytam o powstańców bo też się właśnie chcę tam przepisać :)
  • smisto 04.10.11, 18:06
    najwyrażniej macie pecha. Ja mam dwójkę dzieci. W sezonie jesienno-zimowym co najmniej raz w miesiącu byłam u doktor Bielańskiej i zawsze udało mi się umówić na wizytę. Warunek jest jeden - trzeba dzwonić punktualnie od 8-mej tak jak otwierają. Maksymalnie w ciągu 10 minut udawało mi dodzwonić.
  • kasiakl3 04.10.11, 18:55
    no własnie jak od punkt 8-ej dzwonię to najczęsciej ok 10 ktoś odebrał moj telefon (bo zajęte) i kilkakrotnie (ba, przeważnie nie było już miejsca) więc brałam dziecko i wciskałam się miedzy pacjentami z czym nie było problemu bo pustki.
    Wielką radością i zaskoczeniem jest dla mnie jak ktoś odbierze moj telefon :((
  • mu1333 05.10.11, 00:41
    trzeba zmienić przychodnię, w VITAL nie ma problemu
  • esira 05.10.11, 08:02
    Nigdy nie miałam problemu w Beta Med z umówieniem się na szczepienie. Z wizytami różnie, ale jak jest problem z miejscem Pani zawsze pyta co się dzieje z dzieckiem. Jak wysoka gorączka i rzeczywiscie coś poważniejszego niż katar ZAWSZE gdzieś nas tam wcisneła. Więc jeśli chodzi o pediatrów, jak dla mnie ok. Gorzej z internistami dla dorosłych...całe szczęści że baaaardzo rzadko choruję...
  • 9kara3 05.02.12, 09:17
    Ja jestem nie zadowolona z tej przychodni Betamed ul. Skorupki, zapisać chore dziecko graniczy z cudem, moje dzieci jak się okazało miały zapalenie płuc a Pani w recepcji proponowała mi wizytę za 3 dni - to niedopuszczalne, przeniosłam całą rodzinę do innej przychodni.
  • mama_i_malutek 06.02.12, 01:00
    My też rodzinnie porzuciliśmy beta med z powodu telefonów i tego, że jak przyjeżdżałam z chorym dzieckiem, to musiałam spowiadać się przed panią w rejestracji, co dolega dziecku i ona sama decydowała, czy do lekarza mnie zapisze, czy nie. Często okazywało się, że już jest za późno i mogę iść tylko prywatnie. No i bawiło mnie do łez gdy słyszałam: trzeba bylo zadzwonić.
    Bo dzwoniłam zawsze kilka godzin. A dodzwaniałam się średnio raz na 15 telefonów
  • mamazla 06.02.12, 13:55
    Lekarze są ok ale panie w rejestracji to jakaś porażka. Nie wiem dlaczego tam pracują, czy są to jakieś "pocioty" właścicieli czy co...... Szczególnie taka młoda blondynka typu lans i druga pani, obcięta na krótko. Niesympatyczne , niemiłe, wręcz chamskie paniusie, które myślą, że wszystko im wolno a my jesteśmy tylko przeszkadzającymi petentami. Wielka porażka! Nigdy bym nie chciała, żeby takie osoby pracowały w mojej firmie . Bardzo pogarsza to wizerunek całej przychodni. A jak tak dalej pójdzie to napiszę oficjalną skargę , bo te kobiety są beznadziejne.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka