Dodaj do ulubionych

Buda dla psa

14.01.13, 18:44
Drodzy Mieszkańcy! Co sądzicie o nowości, która pojawiła się na naszym osiedlu, a dokładnie na parterze w budynku 113B (od strony Gazomontażu). Stanął tam na wyższy płotek, a za nim buda z psem. Mi się to generalnie nie podoba, przede wszystkim ze względu na fakt, że to jest osiedle a nie domki jednorodzinne czy gospodarstwa. Pies wydaje się być spokojny, ale nie zmienia to faktu że wielokrotnie słyszałam (przez zamknięte okna) jak szczekał. Czy takie rewolucje nie powinny być omawiane z innymi? Pozdrawiam! :)
Obserwuj wątek
    • kruq_1 Re: Buda dla psa 14.01.13, 19:10
      Po pierwsze ogródki są przeznaczone do WYŁĄCZNEGO użytku właścicieli lokali, do których przynależą więc można sobie tam zbudować co się tylko chce, oczywiście z wyłączeniem konstrukcji stałych, na które wymagane są odpowiednie zezwolenia. Buda do takich nie należy.
      Sam planuję postawienie altanki i zbudowanie skalniaka.
      Kolejną sprawą jest szczekanie. Zalecam tutaj dużą ostrożność w rzucaniu oskarżeń, ponieważ często to właśnie na osiedlu Gazomontażu szczeka duży pies ale echo niesie tak, że może się wydawać iż to z naszego osiedla dobiega, sami się nabraliśmy na to dwa dni temu. Zatem jeżeli nie widzi się, że to akurat ten nasz szczeka to pewności nie można mieć.
      • andrewa2008 Ciekawe czy Państwo Sąsiedzi o tym wiecie 14.01.13, 19:31
        Proszę się nie rozpędzać.
        Z tego co wiem, podatek od części wspólnej płacimy właśnie wszyscy, za to jak Pan to nazywa "wyłączność".
        To co Państwo ustaliliście z Panem Bartosem mało mnie obchodzi i nie zamierzam płacić za Państwa "wyłączne ogródki", podlewanie ich jako już nie części "na wyłączność" i dalej płacenie w czynszu za utrzymanie zieleni wliczoną w Pańską "wyłączność" !

        Ciekawe czy o tych faktach Drodzy Sąsiedzi Wiecie ?
        • kruq_1 Re: Ciekawe czy Państwo Sąsiedzi o tym wiecie 14.01.13, 19:57
          Te "jakieś tam ustalenia z Panem Bartosem" są poparte odpowiednimi zapisami w aktach notarialnych, zatem nie ma o czym dyskutować.
          Jeżeli chodzi o mnie to zlikwidowałem u siebie krzaczki wzdłuż ogrodzenia, jak również nie biegnie już tamtędy wąż do ich podlewania. Mój trawnik też jestem w stanie sam podlewać. To w kwestii wody.
          Jeżeli zaś chodzi o opłaty za utrzymanie zieleni to najpierw warto zorientować się o jakiej powierzchni jest mowa w umowach na świadczenie tych usług i czy faktycznie ogródki przydomowe są wliczone w tą powierzchnię.
          • andrewa2008 Re: Ciekawe czy Państwo Sąsiedzi o tym wiecie 14.01.13, 20:33
            Dokładnie jak Pan napisał. Poparta zapisami i mapami sytuacyjnymi z wyrysowanymi ogródkami. Wielkość ogródka dokładnie tak jak wielkość balkonów sąsiadów powyżej. A nie jakaś samowolka z wielkością ogródka i płotu.
            To co ustalił Pan Bartos możemy łatwo zmienić. Jako wspólnota. Nie ma mojej zgody na płacenie podatku za części "na wyłączność".
            A jeśli chodzi o niewiedzę odnoście utrzymanie zieleni, to według tego co Pan myśli mamy najdroższą zieleń w tej powierzchni, która pozostała jako wspólna.

            • kruq_1 Re: Ciekawe czy Państwo Sąsiedzi o tym wiecie 14.01.13, 20:37
              To chyba mówimy o ogródkach od strony wewnętrznej osiedla, bo te faktycznie są na wielkość balkonów. Jeżeli chodzi o ogródki po zewnętrznych stronach to od początku miały być do ogrodzenia zewnętrznego osiedla, czyli tak jak są teraz. Jeszcze raz powtarzam, że na to są zapisy w aktach właśnie z mapkami i powierzchniami a więc wspólnota, mówiąc krótko, nie ma tu nic do gadania.
              • kruq_1 Re: Ciekawe czy Państwo Sąsiedzi o tym wiecie 14.01.13, 20:56
                "A jeśli chodzi o niewiedzę odnoście utrzymanie zieleni, to według tego co Pan myśli mamy najdroższą zieleń w tej powierzchni, która pozostała jako wspólna. "
                Z tym się akurat zgadzam, tylko że ta zieleń i tak byłaby jedną z droższych, nawet gdyby w jej powierzchnię zostały wliczone również ogródki. Akurat ja, zawsze byłem zdania, że ta stawka za utrzymanie zieleni jest mocno zawyżona ale to akurat nie ma tutaj nic do rzeczy.
              • andrewa2008 Re: Ciekawe czy Państwo Sąsiedzi o tym wiecie 16.01.13, 17:15
                Samowolka i tyle, pisze Pan jedno a wszyscy widzimy cos innego. Ogrodzenie przy wyjsciu z osiedla na Powstancow, to wew. czesc czy zew. osiedla bo nie wiem.
                Napisze reszcze raz ze nie ma zgody na samowolki i przymykanie oka na dziwne ustaleniom z Panem B.
                W metraz wczesci wspolnej tego osiedla wliczona jest powierzchnia kazdego ogrodka na wylacznosc. Tym samym dlaczego mam placic odatek za Pana wylaczna wlasnosc. I tylko na to prosze mi odpowiedziec.
                W kazdym watku podejmuje Pan glos aby zabezpieczyc jedynie sobie tyly!
                • kruq_1 Re: Ciekawe czy Państwo Sąsiedzi o tym wiecie 16.01.13, 18:12
                  Ubawiłem się ;-) Nie potrzebuję sobie niczego zabezpieczać, ponieważ moim zabezpieczeniem są akty notarialne, zatem czyjeś braki zgody na mój ogródek kompletnie nic nie znaczą.
                  Co do płacenia za mnie, to jak najbardziej się z tym zgadzam, że nikt nie powinien tego robić i tutaj proszę działać, żadnego sprzeciwu z mojej strony nie będzie. Podobnie, jak nie potrzebuję aby ktoś podlewał mój ogródek.
                  Co do ogródka przy wyjściu na Powstańców, to z tego co wiem, jedyne ustalenia dotyczyły wysokości ogrodzenia. Jego powierzchnia też zapewne jest zapisana w akcie a jeżeli nie zgadza się z zajmowaną, to również proszę walczyć o ustawienie ogrodzenia we właściwym miejscu.
                    • kruq_1 Re: Ciekawe czy Państwo Sąsiedzi o tym wiecie 17.01.13, 17:22
                      Faktycznie szkoda czasu na dyskusję, bo widzę, że ma Pan problemy z czytaniem ze zrozumieniem. Przecież napisałem wyraźnie, że nie potrzebuję aby ktokolwiek płacił podatek za mój ogródek i aby walczył Pan o zmianę tego faktu a z mojej strony sprzeciwu nie będzie.
                      Podobnie przyznałem rację w kwestii podlewania, pisząc, że mogę podlewać sam, co zresztą robię (wodą z moich kranów, za którą ja płacę)
                      Zatem o co jeszcze chodzi Panie andrewa2008? Walczy Pan o coś czy po prostu sieje Pan zamęt dla samego zamętu, czy nie rozumie Pan co inni piszą?
                      I na czym polega to "rozp" wątku? Na tym, że mam odmienne zdanie niż kilka osób, uważających budę dla psa za "poważną sprawę"? To ja nie mam prawa do własnego zdania, według którego jest to totalną bzdura?

                      Jakiś czas temu na topie była kwestia zmiany zarządcy, chodzono zbierano podpisy i co? Mijają kolejne miesiące i cisza. Za to pojawił się poważny temat psiej budy. DOBRE :-)

                      Panie andrewa2008, forum jest dla wszystkich i każdy może się tu wypowiadać na jaki chce temat i w jaki chce sposób, co zresztą widać po poruszonym, bzdurnym, temacie budy. Zatem, proszę wybaczyć, ale kolejny raz nic sobie nie zrobię z Pańskiego "braku zgody" i będę się wypowiadał kiedy i jak będę chciał.
      • budadlapsa Re: Buda dla psa 02.02.13, 22:43
        Teren ogródków przydomowych stanowi współwłasność wszystkich właścicieli mieszkań , więc nie ma tu mowy o pełnej swobodzie wyłącznego użytkownika, któremu to prawo może być przez pozostałych zwyczajnie odebrane w związku z niezgodnym z przeznaczeniem wykorzystaniem ogródka. Ogródek to nie kojec dla psa ani schronisko, ogródek nie wydaje dźwięków, nie jest latryną i nie śmierdzi . Ma być ozdobą i służyć celom rekreacyjnym, a nie zakłócać spokój i ciszę , ani widokiem przypominać obsraną i śmierdzącą łąkę. Przykre, że nawyki z wiejskiej brudnej i śmierdzącej zagrody ( takich już niewiele w Polsce) Ci Państwo próbują przenieść do cywilizowanego osiedla mieszkaniowego, widać nie wiedzą co to kultura współżycia, porządek i higiena wokół siebie, a mieli szansę podnieść swój poziom ponad ten wyniesiony z domu.
        No cóż, nie każdemu wystarcza intelektu, aby pojąć rzeczy nawet najprostsze, tylko współczuć i z cierpliwością uczyć dalej..................
      • kruq_1 Re: Buda dla psa 14.01.13, 20:41
        A kto zabroni właścicielowi ogrodzić jego ogródek takim płotem, jakim chce? To może skupimy się na tym co Państwo trzymają na balkonach? :-)
        Jeszcze raz podkreślam, że o własności ogródków stanowią akty notarialne a nie jakieś tam ustalenia, zatem dyskusja jest bez sensu.
        • smile53 Re: Buda dla psa 14.01.13, 21:14
          jakie budy, jakie samowolki...

          ludzie, opanujcie sie... - za chwilę mieszkańcy mieszkań na parterze będą trzymać krowy, nutrie, kozy i inne zwięrzęta i co w tedy...

          przypominam, że mieszkamy na osiedlu wspólnym, a nie domach wolnostojących/szeregowych...
        • mtz7 Re: Buda dla psa 14.01.13, 21:18
          Nie uważam, że dyskusja nie ma sensu. Każdy ma prawo wypowiedzieć się na ten temat. Chyba nie ma Pan tego forum na wyłączność. Poza tym kwestia wyższego płotu to jedno (był projekt osiedla i na coś takiego trzeba mieć zapis w akcie). Nie wiem skąd u Pana ta pewność, że opisywany przypadek akurat taki wpis ma... Płot jestem w stanie przeżyć, zasadniczo bardziej istotna jest kwestia budy z psem. Nie wierzę, że sąsiedzi z I p. są tym faktem zachwyceni. To jest nie w porządku w stosunku do innych. Niech Pan stawia sobie te altanki, nie robi to na mnie wrażenia. Ja wstawię sobie kozę albo krowę na balkon, skoro wszystko tutaj jest dozwolone. Swoją drogą poszukam informacji na temat zwierząt w takich ogródkach.
          • kruq_1 Re: Buda dla psa 14.01.13, 21:31
            Sam mam dwa takie ogródki więc stąd wiem, że ich przynależność do konkretnych lokali jest zapisana w aktach.
            Oczywiście argumenty o kozach i krowach są bardzo błyskotliwe i trafne ale przypominam, że rozmawiamy o psie. Przypominam również, że nie jest to jedyny duży pies na naszym osiedlu więc nie bardzo rozumiem skąd takie poruszenie? Bo ten "model" nie jest domowy tylko podwórkowy? I cóż z tego? Dlaczego to mieszkańcom I piętra miałby jakoś specjalnie przeszkadzać? Tylko proszę mi teraz nie pisać, że przez szczekanie, bo mamy na osiedlu znacznie bardziej "szczekliwe" pieski, które świetnie słychać zza zamkniętych okien. Co zatem mają powiedzieć sąsiedzi mieszkający pod, nad lub obok? Może też zakażą trzymania takiego psa?
            • nowi2 Re: Buda dla psa 15.01.13, 15:08
              Dla mnie też dyskusja jest bezsensowna, to co kto ma na swoich balkonach czy w ogródku, to jest jego sprawa ( zresztą akta notarialne piszą jasno - co do ogródków- wyłącznie do dyspozycji właścicieli) -więc "czepianie się" o jakieś głupoty jest nie na miejscu.
              Dla mnie nie przeszkadza.
              • gosc9512 Re: Buda dla psa 15.01.13, 15:52
                Skąd ci ludzie:
                Jak ktoś przychodzi z pracy rano i może iść spać jak małe dziecko idzie na spacer a pies szczeka, że spać się nie da to człowiek ma dosyć.
                Nie mówię tylko o psie w budzie, tylko też w bloku obok labradorze na pierwszym piętrze co załatwia potrzeby na balkonie a właściciel psa sprząta wylewając wiadro wody i zmywając nieczystości do sąsiadów na dole - wprost do ogródka. (obok budynku 113 b - z widokiem na gazomontaż)

                A tutaj akty prawne do zainteresowania się:

                Art. 51. § 1. Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.

                Wyrokiem z dnia Sąd Okręgowy w Tarnowie z dnia 21 kwietnia 2004 r. w sprawie II Waz 61/2004 stwierdził, że brak reakcji posiadacza psa na jego uporczywe szczekanie nocą bez szczególnych zewnętrznych powodów może uzasadniać odpowiedzialność właściciela na podstawie art. 51 § 1 kw.

                Długotrwałe szczekanie w dzień również może stanowić kłopot w postaci zainteresowania się losem psa Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.

                Złe samopoczucie sąsiadów wynikłe z uporczywego szczekania psa może również spowodować odpowiedzialność na gruncie prawa cywilnego. Podstawą roszczeń sąsiadów może być art. 144 kc:

                Art. 144. Właściciel nieruchomości powinien przy wykonywaniu swego prawa powstrzymywać się od działań, które by zakłócały korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych.

                Dodatkowo, pies na terenie osiedla powinien być w kagańcu.
                Jak komuś stanie się krzywda za sprawą tego pieska to już oddzielne paragrafy.
                Pozdrawiam.
                • kruq_1 Re: Buda dla psa 15.01.13, 16:03
                  Wszystko się zgadza, tylko po pierwsze piesek w budzie nie szczeka "uporczywie" a to, że zaszczeka od czasu do czasu to taka już psia natura. To samo tyczy się psów w mieszkaniach, które miałem przyjemność słyszeć, spacerując po osiedlu. Zatem nie ma tu żadnych przesłanek ku temu by uznać to za uporczywe zakłócanie porządku.
                  Jeżeli prawdą jest to co piszesz o sprzątaniu po labradorze, to myślę, że raczej ten fakt kwalifikuje się do podjęcia interwencji.
                  Jeżeli chodzi o kaganiec, to rozumiem, że chodziło Ci o psy wyprowadzane na spacery? Piesek z budy znajduje się w zamknięciu, zatem nie musi być w kagańcu.
        • camptonina Re: Buda dla psa 21.01.13, 11:30
          Buda dla psa w ogródku, któr nie należy do domu jednorodzinnego a zanjduje się na czesci wspólnej jaką jest osiedle to skandal. Idąc tą drogą można też trzymać sobie na nim krowy i świnie. Mieszkamy nie na wsi, i na litość boską to jest OSIEDLE A NIE DOM JEDNORODZINNY i trzeba sie dostosować, musimy wiedzieć o tym , że nie jesteśmy sami mamy sąsiadów i wszytskim nam chyba zalezy aby na osiedlu mieszkało się przyjemnie. Ja mam nadzieję, że pies umieszczony w budzie na osiedlu zniknie, jesli nie bedzie pewnie interweniować straż miejska. Po to co pragnę podkreślić, buda sama w sobie mi nie przeszkadza, jak dla mnie można sobie zrobić tam i fontanne ale pemanentne trzymanie zwierzęcia, które halasuje i marźnie już tak! Pozdrawaim i gratuluję właścicielowi budy...ja nie mogłam w to uwierzyć , stałam z 10 min i patrzyłam na ten wynalazek.
    • ulazabki Re: Buda dla psa 15.01.13, 16:44
      mam nadzieję ze buda jest w miarę ładna i skomponuje się z naszym osiedlem. ;) Tak na marginesie to jeszcze nie widziałam by na jakimś osiedlu ktoś postawił sobie budę dla psa no ale pewnie jeszcze mało w życiu widziałam ;).
        • gosc9512 Re: Buda dla psa 16.01.13, 08:54
          Piesek nie szczeka uporczywie ;) - to chyba właściciel ma uszkodzony słuch albo nie ma go przez cały dzień. Proponuje niech zostanie w domu i posłucha jak dzieci wyjdą na osiedlu gazomontaż na plac zabaw to zobaczy czy ujadanie pieska nie jest uciążliwe, albo jak drugi właściciel labradorka wypuści swojego pieska na 1m2 balkonu by załatwił swoje potrzeby ;).

          druga sprawa.
          Każdy może mieć na balkonie co mu popadnie (kwiaty, fotele... i inne rzeczy bez zapachu i nie generujące hałasu) ale jak ktoś będzie hodował świnie (domowa świnka wietnamska ;) ) nad mieszkaniem z pieskiem - to ciekaw jestem czy właścicielowi pieska nie będzie to przeszkadzało. Taka drobna różnica - i to zwierzątko i to zwierzątko!
          Przecież ten piesek sika na blok - teraz jest zima a latem co - wszyscy mają zamknąć okna?
          • kruq_1 Re: Buda dla psa 16.01.13, 09:06
            Po raz kolejny przypominam, że rozmawiamy o psie a nie jakichkolwiek innych zwierzętach. Wielokrotnie przechodziłem tamtędy w ciągu dnia, także kiedy dzieci bawiły się na placu i nie słyszałem, żeby piesek szczekał, zresztą mam okna na tą samą stronę, dwa bloki dalej i również nie słyszę szczekania. Z pewnością czasami się to zdarza ale z pewnością nie można tu mówić o uporczywości.
            Taki jednak jest już urok tego osiedla, że mamy tutaj grupkę bardzo wrażliwych mieszkańców, którzy każdą drobnostkę są w stanie rozdmuchać do rangi ogromnego problemu. A to pieski szczekają, a to dzieci za głośno się bawią, a to za szybko jeżdżą na rowerkach, a to rysują po chodniku kredą, a to ktoś zaparkował samochód na miejscach dla gości, a to jakiś gość parkował go za długo i wiele, wiele innych tego typu :-)
            • gosc9512 Re: Buda dla psa 16.01.13, 09:40
              To widzę że mieszkamy chyba na dwóch różnych osiedlach skoro nie słyszy P. pieska.
              Co do nadwrażliwości to drobna przesada - a cwaniactwo to chyba nie przesada. Skoro ktoś ma wydać pieniądze na garaż, płacić w czynszu opłaty za garaż, płacić do UM podatek który jest n razy większy niż za mieszkanie a P. mówi że to jest OK że za nic się nie płaci i parkuje - naprawdę nie mam pytań.
              Co do dzieci to ja nie mam uwag - bo to są dzieci! gdzieś muszą się bawić.
              Skoro wolność "Tomku w swoim domku" i róbta ch chceta - to kupię parę świnek wietnamskich i też będę trzymał.
              To są zwierzęta domowe - i też mi wolno trzymać.
              I niech nikt nie mówi, że mi nie wolno!
              • gosc9512 Re: Buda dla psa 16.01.13, 09:48
                A w normalnym cywilizowanym kraju ( Niemcy, W. Brytania...) w bloku można trzymać malutkie pieski, za które płaci się odpowiedni podatek (nie mały), i oczywiście jak sąsiedzi się zgodzą. Bo to jest blok tu ludzie mieszkają i odpoczywają po pracy, szkole - i to jest ich azyl spokoju.
                A ludzi co tak parkują to policja (niemiecka) już kilkanaście razy odholowałaby na swój parking.
                A ciekaw jestem czy mieszkańcy naszego osiedla płacą podatki od psa?
                • kruq_1 Re: Buda dla psa 16.01.13, 10:00
                  W takim razie co Pan jeszcze tutaj robi, skoro w Niemczech jest tak wspaniale?
                  Właśnie jestem w domu, uchyliłem nawet specjalnie okno i nasłuchuję w napięciu..... i co słyszę? NIC
                  Ale jednak poddaję się. Argument o świnkach, kozach i innych, dlatego że ktoś posiada psa, jest nie do obalenia. Zaraz spakuję moje pieski i zawiozę je do schroniska i apeluję do innych właścicieli piesków, żeby zrobili to samo.
                  W dalszej kolejności proponuję zająć się posiadaczami budek dla ptaków, trzymanymi na balkonach. Z całą pewnością uporczywe ćwierkanie ptactwa zakłóca spokój innych mieszkańców, nie wspominając już o zanieczyszczeniach.
                  • gordonblue3 Re: Buda dla psa 16.01.13, 10:22
                    i jak to często bywało w innych postach sąsiad kruq_1 "wie najlepiej..."
                    i rozwala następny "sensowny" post...
                    dlatego większość z nas nie odzywa się już, tylko czyta jak jest coś ważnego...
                    ale niestety ciśnienie po wypowiedziach sąsiada podskoczyło mi
                    sprawa z budą jest ważna ( a tak przy okazji pies mieszka tam dopiero od 10 stycznia...) i trzeba znaleźć wyjście z tej sytuacji...
                    • kruq_1 Re: Buda dla psa 16.01.13, 10:46
                      Z całym szacunkiem, ale dyskusja o tym, że ktoś ma psa jest sensowna? Dodatkowo rozumiem, że sensowna jest ona tylko, gdy się krytykuje ten fakt? Przypominam, że w tym sensownym wątku pojawiło się kilka wypowiedzi innych osób o tym, że to w niczym, nikomu nie przeszkadza.
                      Bardzo jednak proszę, wypunktuj mi sensownie w czym ten pies Ci przeszkadza.
                      Nie szczeka - jestem większość dnia w domu więc słyszę. Raczej nie będzie spacerował po osiedlu, zatem nie będzie stwarzał zagrożenia ani zanieczyszczał. W ogródku, w którym jest zamknięty właściciele sprzątają po nim. Podnieśli ogrodzenie, żeby nie mógł wyskoczyć. Pies od urodzenia przebywa na dworze, zatem jest tak i teraz. W okresie wiosenno-letnim masa piesków biega po balkonach, czy to też Ci przeszkadza?

                      Nie chcę nikogo obrażać ale uzurpujecie sobie prawa do debaty nad sąsiadem, jakby był jakimś Waszym wasalem, tymczasem ma on tutaj takie same prawa jak i Wy i może sobie trzymać psa we własnym ogródku, tak jak inni mogą wypuszczać swoje na balkony albo wywieszać na nich pranie.
                      • kruq_1 Re: Buda dla psa 16.01.13, 10:56
                        Jeszcze jedno gordonblue3, w innym wątku litujesz się nad losem bezpańskiej suni, sugerujesz zajęcie się nią itp, tymczasem czego oczekujesz w tym przypadku? Oddania psa do schroniska, bo grupka mieszkańców ma taki kaprys i wydaje im się, że mogą decydować o innych?
                        A co jak ktoś ją przygarnie ale na osiedlu, na którym mieszka znajdą się tacy jak tu, którym będzie to przeszkadzało? Będziesz wtedy oburzona ludzką znieczulicą.
                        Taka hipokryzja to dopiero podnosi ciśnienie.
                  • gosc9512 Re: Buda dla psa 16.01.13, 10:58
                    Ja się nie czepiam samego psa.
                    Tylko jak ktoś ma psa to niech pies mieszka w domu i wychodzi na spacer z właścicielem.
                    Wtedy właściciel sprząta po psie i go pilnuje.
                    Jeżeli pies biega bez opieki nawet na ogródku to moje pytanie co będzie jak dziecko chwyci za szczebelek płotu i zostanie ugryzione (odgryziony paluszek)? i co wtedy właściciel powie - nie wiedziałem? to nie mój pies? mnie nie było?
                    Pomyślmy o tym także.

                    • kruq_1 Re: Buda dla psa 16.01.13, 11:08
                      Słusznie. Ale co w sytuacji gdy dziecko podbiegnie do psa spacerującego (nawet na smyczy) po osiedlu? Sytuacja byłaby taka sama, bo duży pies kagańcem też może zrobić krzywdę, np wybić oko.
                      W jednym i drugim przypadku kłania się opieka rodziców nad dziećmi.
                      Zrozum jedno, to jest pies całe życie mieszkający na dworze. Przecież krzywda zaczęłaby mu się dziać w momencie, gdyby został zamknięty w pomieszczeniu.
                      • gosc9512 Re: Buda dla psa 16.01.13, 11:22
                        Akurat jak pies pogryzie dziecko to tylko i wyłącznie wina właściciela psa - mówię o części wspólnej, oraz ogrodzeniach.

                        Jak dziecko wejdzie na posesję która jest wyraźnie oznaczona ze jest tam pies to wtedy jest kwestia sporna - czyli na ile dziecko włamało się na posesję ( czy brama posiadała zamek uniemożliwiający wejście na posesję czy zamka nie ma).
                        • kruq_1 Re: Buda dla psa 16.01.13, 11:29
                          W tym przypadku ogródek jest chyba wyraźnie ogrodzony :-)
                          Zwróć uwagę na jeszcze jeden, przykry, żeby nie napisać żenujący fakt. Ani Ty, ani nikt inny z tych oburzonych i mających wątpliwości, nie przyszedł do właścicieli i nie pogadał jak sąsiad z sąsiadem. Wolicie oburzać się na forum, rościć sobie prawa do debat i pisać donosy do administratorki.
                          Czy tak postępują poważni i cywilizowani ludzie?
                          • gosc9512 Re: Buda dla psa 16.01.13, 13:07
                            W takim razie nie mam więcej uwag.

                            Bo nie wiem skąd wiesz, że nikt nie rozmawiał jak sąsiad z sąsiadem, skąd wiesz, że są "donosy".
                            A jak sprecyzujesz donos? np. donosicielem jest:
                            Świadek naoczny jak mówi kto ci ukradł samochód?

                            Czy jak komuś dzieje się krzywda to nie ma prawa walczyć o swoje (nie mogę spać przez psa).
                            • kruq_1 Re: Buda dla psa 16.01.13, 14:34
                              Wiem bo właściciele tego pieska to moi dobrzy znajomi.
                              Co do donosów, to znowu nietrafne porównanie, bo kradzież samochodu to jest przestępstwo a tutaj o żadnym przestępstwie mowy nie ma.
                              Nie chcę Ci zarzucać mijania się z prawdą ale skoro pies tak szczeka, że aż nie możesz przez to spać (co jest mało prawdopodobne, bo jak już pisałem mamy okna na tą samą stronę a w nocy dzwięk się jeszcze lepiej niesie, więc takie szczekanie budziłoby albo nas albo nasze dzieci, w tym jedno 10-cio miesięczne), to dlaczego nie byłeś ani razu zwrócić na to uwagi?
                              Dlatego sądzę, że przesadzasz, podobnie jak Pani gordonblue3, która poza atakiem na mnie, to jednak żadnych konkretnych argumentów nie wysunęła.

                              Apeluję o rozwagę drodzy sąsiedzi. Bądźmy dla siebie sąsiadami a nie zmorami.
                              • kruq_1 Re: Buda dla psa 16.01.13, 14:48
                                Jeszcze jedną rzecz Ci powiem. Dawno temu również znajomi sąsiedzie postawili samochód na miejscach dla gości z ogłoszeniem o jego sprzedaży. Oczywiście posypały się donosy i odpowiednie komentarze na tym forum ale mimo, że w ogłoszeniu jak wół był podany numer telefonu do nich, to nikt nie zadzwonił, żeby zwrócić im bezpośrednio uwagę.
                                Takie tu mamy na tym osiedlu obyczaje niestety. Zatem jeżeli jesteś rozsądną osobą, to proszę, nie kultywuj tych chorych tradycji.
                                • gosc9512 Re: Buda dla psa 16.01.13, 15:08
                                  To najlepszym rozwiązaniem będzie dokładana dokumentacja i odpowiednie służby Policja i sąd do rozwiązania tej sprawy.
                                  Ja nie muszę się prosić właściciela - skoro on nie zastanowił się czy to komuś może przeszkadzać. Ktoś sprawiedliwie może to osądzić i ogłosić prawomocny wyrok bo:
                                  - nie sądzę żeby Pan chciał pieska do domu schować,
                                  - ja nie chcę słuchać ujadania.
                                  Pozdrawiam właściciela.
                                  • kruq_1 Re: Buda dla psa 16.01.13, 15:14
                                    Nikt nie mówi o "proszeniu się" tylko o najzwyklejszym zwróceniu uwagi. No ale z takim podejściem to najzupełniej zgadzam się z tym, aby w przypadku nocnego szczekania wzywać policję. Przyjadą dwa, trzy razy i jak się okaże, że piesek nie szczeka (albo szczeka inny) to przestaną przyjeżdzać.
                                • nowywzabkach Re: Buda dla psa 16.01.13, 15:12
                                  A ja się cieszyłem, że wyniosę się z osiedla Regaty. Tam nikt z nikim nie potrafi sie dogadać od kilku lat. Regulamin każdy ma w nosie i tylko POR sprawił, że nikt nie parkuje gdzie popadnie bo Straż Miejska robi swoje.
                              • gosc9512 Re: Buda dla psa 16.01.13, 15:13
                                Zakłócanie miru domowego jest wykroczeniem.

                                Ciekaw jestem czy Pan prosiłby właściciela o nie stawianie samochodu na Pana prywatnym ogródku przed domkiem jednorodzinnym (gdyby Pan miał domek). Czy wezwałby Pan Policję.

                                Taka maksyma mi się przypomina:
                                Jak Kalemu ukraść krowę - to źle,
                                Jak Kali ukraść krowę - to dobrze.
                                • kruq_1 Re: Buda dla psa 16.01.13, 15:20
                                  Owszem, ja właśnie najpierw bym normalnie porozmawiał. W naszym budynku, niedawno nowi lokatorzy robili remont. Wiercili nawet w niedzielę i nikt się nie skarżył. Nie wytrzymałem dopiero, kiedy wiercenie rozległo się w drugi dzień świąt (nie dlatego, że jestem jakimś moherem ale chciałem w spokoju posiedzieć z gośćmi). Ale czy doniosłem do administratorki albo czy wezwałem policję? Nic z tego. Po prostu poszedłem i zwróciłem uwagę. I wiesz co się stało? Poskutkowało.

                                  Co do przytoczonej maksymy, to odpowiem Ci inną: "jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie" i kiedyś może zdarzyć się sytuacja, że to u Ciebie coś komuś nie będzie pasowało i zamiast przyjść i pogadać jak człowiek, to może siać zamęt, jak Ty.
                                  • gosc9512 Re: Buda dla psa 16.01.13, 15:31
                                    Bardzo chciałbym żeby wszyscy ludzie na osiedlu robili tak jak ja.
                                    O bardzo!
                                    Podejrzewam, że na forum byśmy rozmawiali o tym gdzie iść razem na grilla.

                                    Co do tego co napisałeś to Właściciel pieska jakkolwiek powie pieskowi by nie szczekał? nie sądzę.
                                    • smile53 Re: Buda dla psa 16.01.13, 17:41
                                      kruq_1

                                      nasze osiedle nie jest ani ZWIERZYŃCEM, ani ZOO ze zwięrzętami w wybiegu, zrozum to i
                                      daruj sobie bycie obrońcą...

                                      naprawdę to nie nasz problem, że ktoś nie ma co zrobić ze zwierzęciem

                                      to jest osiedle mieszkaniowe, a nie domek w "polu", gdzie właściciel można sobie robić to co na co ma ochotę

                                      nie porównuj piesków spacerujących na smyczy z psiurem "przechowywanym na balkonie w budzie"...
                                      • hoogan Re: Buda dla psa 16.01.13, 18:00
                                        nie ulega wątpliwości że to zdrowe przegięcie z tą budą !!!
                                        jak ktoś chce mieć psa w budzie to niech sobie kupi domek a nie mieszkanie na osiedlu. sprawa jest prosta i nie powinna w ogóle mnieć miejsca. to są bloki i teoretycznie miasto a nie niewiadomo co. uporczywe szczekanie psa niewątpliwie jest wykroczeniem, są na to odpowiednie przepisy. a jak ktoś się uprze to można to podłączyć pod zakłucanie spokoju.

                                        mam dziecko które lubi sobie pobiegać ale nie pozwalam na to w mieszkaniu bo wiem że innym to może przeszkadzac, idą z nią do miejsca gdzie dzieci bawią się, skaczą i krzyczą, poźniej mam spokoj w domu,

                                        mam pytanie: czy to tak trudno zrozumieć że są w sród mieszkańców ludzie którzy chcą odpocząć !!!!
                                        to są bloki wielorodzinne i inni powinni uszanować ciszę i spokój !!! jak ktoś pozawala swojemu rozwydżonemu dzieciakowi skakać, tupać krzyczeć to powinien kupić sobie domek a nie mieszkanie.
                                        • hoogan Re: Buda dla psa 16.01.13, 18:20
                                          aha, jeszcze coś.
                                          krug_1 nie zrozum nie źle ale pamietaj że kij ma dwa końce, w wiekszosci masz rację, przyznaję, ale nie zawsze. twoje powiedzenie nie pamieta wój jak cielęciem był. no i co z tego, czasy się zmieniły. postępowanie ludzi tez sie zmieniło.
                                          mieszkanie w blokach niesie za soba pewne obowiazki, nalezy uszanować że w mieszkaniu pod spodem ktoś mieszka i np nie życzy sobie ciągłego tupania skakania czy np. głśsnego puszczania muzyki, kiedys w jakims wątku napisałeś że jeśli komuś przeszkadzają hałasy itp to żeby sie wyprowadził do domku i wtedy będzie miał spokój.

                                          jest tez drugi koniec kija. to jest blok wielorodzinny i ludzie po pracy chca odpocząć. odpoczynek po pracy należy się każdemu "jak przysłowiowa buda dla psa" a jak ktos tego nie rozumiei nie jest w stanie uszanować to niech się wyprowadzi do domku i robi w nim co tylko bedzie chcial.


                                          zakłucanie ciszy i spokoju w ciągu dnia też można podczepić pod odpowiedni przepis prawny!
                                          czyli szczekające psy, skaczące, biegające, krzyczące dzieci nie są do konca bezkarne.
                                          rodzice i właściciel psów są od dopilnowania pewnych spraw !!! a jak ktoś tegnie nie rozumie to niech kups sobie domek i sie wyprowadzi z bloku. tan jego dzieci psy koty i inne stworzenia będą mogły robić co im się tylko podoba

                                          przytoczę coś:
                                          Zakłócenie to polega na uniemożliwieniu, przynajmniej jednej osobie, odpoczęcia w ciszy, która obowiązuje od godz. 22:00 do 6:00, przy czym odpoczynek ten nie musi przejawiać się w formie snu – nie ma większego znaczenia czy sen został przerwany czy też nie. Może on polegać np. na czytaniu książek. Czas odpoczynku nocnego może być unormowany inaczej przez uprawniony do tego organ, np. przez zarząd uzdrowiska.
                                          Brak reakcji posiadacza psa na jego uporczywe szczekanie nocą bez szczególnych zewnętrznych powodów może uzasadniać odpowiedzialność właściciela na podstawie art. 51 § 1 kw.

                                          Długotrwałe szczekanie w dzień również może stanowić kłopot w postaci zainteresowania się losem psa Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. a trzymanie psa na terenie miasta, na terenie osiadla nie jest normalne. w miastach i na osiedlach jeśli są psy to powinny być trzymane w mieszkaniu a nie na zewnątrz.

                                          Złe samopoczucie sąsiadów wynikłe z uporczywego szczekania psa może również spowodować odpowiedzialność na gruncie prawa cywilnego.
                                          • kruq_1 Re: Buda dla psa 16.01.13, 18:26
                                            hoogan, ale ja to wszystko wiem, znam te paragrafy i w pełni się zgadzam, że nikt nie powinien tupać innym nad głowami, puszczać głośno muzyki czy w inny sposób hałasować ale powiedz tak uczciwie, czy ten pies naprawdę tak uporczywie szczeka? Bo ja będąc dziś cały dzień w domu, nie słyszałem go ani razu. Możliwe, że w ciągu dnia odległość (choć nie jest duża przecież) niweluje efekty dźwiękowe, jednak w nocy byłoby go świetnie słychać, skoro słychać szczekanie psów na betoniarni czy kręcenie przez idiotów bączków na rondzie.
                                        • kruq_1 Re: Buda dla psa 16.01.13, 18:21
                                          A czy ja bronię komukolwiek prawa do odpoczynku? Absolutnie nie. Ale ten pies nie szczeka uporczywie i tyle. Nie szczeka więcej niż inne psy w mieszkaniach, które słychać aż na zewnątrz. Co zatem mają powiedzieć ich bezpośredni sąsiedzi? Czemu nikt nigdy nie czepiał się tych psów?? To o co w końcu chodzi? Naprawdę o hałasowanie, czy boli Was, że ktoś coś zrobił we własnym ogródku?

                                          Ludzie po to kupowali mieszkania z ogródkami aby mieć pewne dodatkowe możliwości niż posiadacze wyłącznie balkonów. Ja mam zamiar postawić sobie altankę i zrobić skalniak i kto mi powie, że nie mogę tego zrobić, bo mieszkam w bloku a nie w domku? Zapewne znajdą sie i tacy. A jak będę miał kaprys to postawię też budki moim yorkom.
                                            • sylwia-13135 Re: Buda dla psa 16.01.13, 18:42
                                              Jeśli chodzi o wypowiedz P. Hoogana to jest Pan jedną z nielicznych osób która rozumię mieszkanie w bloku niestety mam sąsiadów nad naszym mieszkaniem gdzie chyba tego nie rozumieją.
                                              • kruq_1 Re: Buda dla psa 16.01.13, 18:52
                                                sylwia-13135 to nie jest yorczek :-) Uwierz mi, że ten pies od urodzenia był trzymany na zewnątrz i to jest najzupełniej normalne w przypadku takich psów. Nie jest przejawem okrucieństwa. To jest krzyżówka bernardyna z owczarkiem więc jest w naturalny sposób przystosowany do niskich temperatur i męczyłby się gdyby został zamknięty w pomieszczeniu.
                                              • morpheus33 Re: Buda dla psa 16.01.13, 18:53
                                                no właśnie, popieram powyższą wypowiedź,
                                                niestety mieszkamy w czsach gdzie dzieci są rozpieszczane i wszystko im wolno więc o ciszy i spokoju możemy tlyko pomarzyć. ale to nie jest wina dzieci ale rodziców. wystarczyło by rozmawiać z dziećmi że nie wolno biedać tupać i walić zabawkami bo pod spodem ktoś mieszka itp. w komcu dziecko by zrozumiało że tak nie wolno.
                                                :)
                                                z reszą o czym my tutaj rozmawiamy po drugie co tu dużo wymagć od osób które:
                                                przytoczę coś fajnego:
                                                od poniedziału do piątku wieczorami jest raczej cicho, słychać tylko dzwięki zycia codziennego.
                                                oczywiście do tych dźwieków zaliczamy biegające nieznośne dzieciaki !!!
                                                ale przychodzi taki magiczny dzień NIEDZIELA, dzień odpoczynku i od pracy i od wszystkiego.
                                                jak co niedziela od kilku miesięcy ktoś o godz 21 włącza pralkę !!!!
                                                pralka nie jest dobrze wyważona więc telepie sie tak, mury przenoszą każde dźwieki.
                                                przychodzi magiczna godzina 22:30 i z tą porą przychodzi spokój.

                                                jednego nie rozumiem, kto jest na tyle inteligentny żeby o tej porze robic pranie i to do tego w niedzielę, co ta osoba robi przez cały tydzień. dodam że pralkę słychać tylko w niedzielę.
                                                pozdrowienia dla inteligentnej osoby ze 113 E :) gdzie tu uszanowanie cudzego spokoju, ehhhh
                                                • nowy_a26 Re: Buda dla psa 16.01.13, 19:05
                                                  to nieżły hardkor tam macie w tym E.
                                                  z tego co pan pisze to można zegarki ustawiać.

                                                  a tak na serio to mnie to nie dziwi, niestety niektórzy ludzie nie umieją żyć w społeczeństwie.
                                                  i właśnie tacy nie nadają się do zycia w blokach, absurdem jest to że to właśnie tacy najczęściej teraz sporwadzają się to bloków i zakłucają spokój innym, oczywiście nie zdają sobie z tego sprawy bo robią to nieświadomie bo tak zostali wychowani, nik ich tego nie nauczył. i to własnie jest żałosne. :(
                                                  ludzie z miasta uciekają poza miasto a ludzie ze wsi (nikomu nie ubliżając) sprowadzają się do miasta. i kolo się zamyka.
                                                • krzywyryj567 Re: Buda dla psa 20.01.13, 10:14
                                                  A zastanowiles/las sie ze moze ktos pracuje przez caly tydzien i tylko w ten dzien ma chwile aby zrobic pranie, nie wszyscy siedza w domu tak jak i maja czas aby nasuchiwac czy i komuewlasni3 chodzi pralka
                                            • hoogan Re: Buda dla psa 16.01.13, 19:11
                                              krug_1, mówilem żebyś mnie źle nie zrozumiał, nie chodziło mi o tego konkretnego psa ale ogólnie.

                                              co do wypowiedzi nowego a26, to zgadza się, sam mieszkalem na wsi, piękne życie, robisz co ci się podoba, itp. ale niestety, "musiałem" przyjechać do "miasta". sytuacja mnie do tego zmusiła. od zawsze miałem wpajane żeby szanować innych, bo nigdy nie wiesz kiedy będziesz potrzebował pomocy, i śmieszne jest to że zazwyczaj pomoc przyniesie ci ten kogo nie szanowałeś :) :)

                                              wieś się sprowadza do mista, można do zauwazyć jak są jakieś święta, wtedy warszawa i okolice są wyludnione, no bo słoiki wracają do domu :) :)
                                              • kruq_1 Re: Buda dla psa 16.01.13, 19:17
                                                Ogólnie to zgadzam się, że właściciele powinni dopilnować aby ich psy nie szczekały czy to w mieszkaniach czy to w ogródku. I ten z ogródka właśnie nie za bardzo szczeka.

                                                morpheus33 a czy byłeś u tych sąsiadów zwrócić im uwagę? Może przyniosłoby to pozytywny efekt, warto spróbować.

                                                porto_praga, wystarczy wyłączyć funkcję powiadamiania o nowych postach :-)
                                                • morpheus33 Re: Buda dla psa 16.01.13, 19:26
                                                  jakby to powiedzieć,
                                                  jeszcze nie byłem. ale zbieram się, problem w tym że jak pralka chodzi to słychać ją na każdym piętrze, a nie chce mi się biegać po mieszkaniach jak jakiś opętany :)
                                                  dziwi mnie tylko czy inni tego nie słyszą. założe się się każdy słyszy to tak samo, więc dlaczego inni nie reagują. i sam sobie odpowiedziałem :), poprostu kazdy liczy na to że to ktoś inny pójdzie i zrobi z siebie ofiarę (pajaca). nikt nie chce się wychylać.
                                                  nikt normalny o tej porze i to w niedziele nie robi prania jeśli do dyspozycji ma cały tydzień.
                                                  • nowy_a26 Re: Buda dla psa 16.01.13, 19:31
                                                    no tak, lepiej niech ktoś inny się wychyli, osoba robiąza pranie może okazać się jakimś szaleńcem szukającym okazji do awantury, ehhh
                                                    jak się boisz zwrócić uwagę to powiedz, ja pójdę i porozmawiam,
                                                    albo napiszę na kartce prośbę o zaprzestanie takich praktyk w niedzielne wieczory i powieszę w waszej klatce :)
                                                  • morpheus33 Re: Buda dla psa 16.01.13, 19:36
                                                    ale fafarafa się trafił :P :P :) na forum mocny w gębie (bez urazy) bo to nie w twoim budynku i nie ciebie to dotyczy :)
                                                    to nie o to chodzi,
                                                    mam takiego pecha że jak pójdę i nawet delikatnie zwrócę uwagę i za niedługi czas jak ja będę czegoś potrzebował to, właśnie ta osoba przyjdzie z pomocą .... taki mój los .... :) :)
                                                    i to właśnie w takich sutuacjach człowiek czuje się wyjątkowo niezręcznie, to właśnie tego się obawiam.
                                                  • morpheus33 Re: Buda dla psa 16.01.13, 19:44
                                                    raczej nie mam wrogów i nie staram się ich mieć, z każdym trzeba żyć w zgodzie, czy się kogoś lubi czy też nie,
                                                    spacerując po osiedlu każdemu staram sie mówić / odpowiadać dzieńdobry, nawet jeśli wiem że ta osoba mi nie odpowie. Korona z głowy nie spadnie ani nic mi sie nie stanie jak pierwszy powiem te straszne słowa których niektórzy się tak boją wypowiedzieć.
                                                    czy słowa "Dzień dobry" są aż takimi strasznymi słowami?
                                                    Jak widać na naszym osielu są osoby które mają z tym problem albo czegoś się boją że tak milczą.

                                                    czasy kargula i pawlaka mineły.... trzeba żyć w zgodzie (uuu to zabrzmiało jakbym był politykiem)
                                                  • kruq_1 Re: Buda dla psa 16.01.13, 19:37
                                                    Rozmawiasz z sąsiadami więc można wspólnymi siłami zlokalizować to mieszkanie albo faktycznie powiesić kartki na klatce.
                                                    Kiedy w drugi dzień świąt szedłem zwrócić uwagę na wiercenie to też robiłem to w ciemno i trochę się pokręciłem po klatce nasłuchując. Da się więc to zrobić.
                                                  • morpheus33 Re: Buda dla psa 16.01.13, 19:50
                                                    no to jak jestem jakiś dziwny albo chciałbym żyć w zbyt wyidelizowanym świecie.
                                                    napewno są mieszkańcy sąsiednich mieszkań, którzy bardziej i mocniej słyszą i czują wibracje tej pralki. osobiście mi ten dźwięk nie przeszkadza i nie dokucza, czasami tylko jest irytujący.
                                                    zastanawia mnie fakt dlaczego inni nie reagują, przecież niedziela to nie jest zwykły dzień, niedzielajest dniem odpoczynku, z resztą robienie prania po 22 nie świadczy dobrze o osobie która to robi
                                                  • nowy_a26 Re: Buda dla psa 16.01.13, 20:29
                                                    mnie coś takiego doprowadziło by do szału. niby takie nic, odgłos pralki, ale z biegiem czasu każdemu mogą puścić nerwy. więc ....
                                                    nie ma co się dziwić że jacyś popaprańcy chodzą po ulicach i zaczepiają bez powodów. zawsze jest jakaś przyczyna
                                                  • coswstylunicka Re: Buda dla psa 16.01.13, 22:16
                                                    Poczytuję ten wątek i odczuwam coraz większe przerażenie. Zawsze myślałam tak: nie rób głośnych imprez, nie wierć w ścianach w środku nocy i luz, a tu nieeee... Okazuje się że jest cała lista rzeczy passe dotyczących zasad życia w bloku (tupiące dzieci? pralka?). To może zróbmy listę tego, co można - będzie prościej. Jedyne, co mi na tym osiedlu przeszkadza to wiertarki od czasu do czasu i miłośnicy disco polo z Dozbudu (ale to raczej latem) - z pozostałych rzeczy typu psy dzieci, rozmowy, odkurzacze, pralki i inne AGD nie słyszę nic, dlatego trochę dziwię się, że inni mają takie problemy.
                                                    PS Czy ktoś słyszy telepanie się butelek na mojej lodówce, gdy włącza się agregat? :)
                                                  • nowywzabkach Re: Buda dla psa 17.01.13, 10:46
                                                    Szkoda że już po wigilii. Można było wtedy pojsc do pieska w budzie, poczekać az przemówi ludzkim glosem i byc moze wtedy sprawa ujrzalaby inne swiatlo. Osobiście nie zdziwiłbym się, gdyby piesek powiedzial, że ktoś mu zrobił niedzwiedzia przysługę i czuje sie z tą budą na osiedlu jak clown bo wszystkie inne pieski sie z niego smieja. Czy właściciele psow na osiedlu nie slyszeli w wigilijny wieczor chichotu swoich czworonogów? Może właśnie z tego miały ubaw.
                                                  • sylwia-13135 Re: Buda dla psa 17.01.13, 16:56
                                                    Witam jeśli chodzi o odgłosy pralki to nic nie słyszałam, ale wcalę się nie dziwię że może to komuś przeszkadzać taka natura człowieka. Jednym osobom to może przeszkadzać drugim nie. Decydując się na mieszkanie w bloku trzeba się z tym liczyć że nie jesteśmy sami. Co do pieska to napewno lepiej mu tutaj niż np. w schronisku :)
                                                  • nowywzabkach Re: Buda dla psa 17.01.13, 21:46
                                                    kruq_1 napisał:

                                                    > Święte słowa :-) Piesek jest zadbany, najedzony i jest z ludźmi, z którymi żyje
                                                    > od 13 lat.

                                                    ... o te 13 lat mi chodzi :) ale jak ma bude to odpuka (jeśli niemalowana) i bedzie ok.
                                                  • kruq_1 Re: Buda dla psa 17.01.13, 21:57
                                                    No ale dość głupot, bo zaraz posypią się gromy, że rozwalamy "poważny" wątek :-)
                                                    Kurcze, przydałaby się teraz taka doominka :-) Z nią to dopiero by się go rozwaliło :-)
                                                  • nowywzabkach Re: Buda dla psa 18.01.13, 09:36
                                                    jestem tu dosyć krótko ale mam wrażenie, że ludziom na tym osiedlu nie zależy na dobrej administracji ani normalnych stawkach czynszu tylko na takich wlasnie dyskusjach. Może ktoś celowo podrzuca tematy zastępcze wywołując takie burze. Historia zna takie przypadki. Z drugiej strony na hasło: "zebranie w sprawie kupy w garażu" lub "zwolenników i przeciwników psiej budy na osiedlu zapraszamy..." można uzyskać niezłą frekfencję.
                                                  • faked Re: Buda dla psa 18.01.13, 10:07
                                                    ręce opadają... Mieszkam w osiedlu ludzi psychicznych.

                                                    Co więcej - ja również jestem nienormalna bo mimo mieszkania w bloku E nie słyszę wyimaginowanej pralki która z dokładnością zegarka działa zawsze o 22:00 w niedzielę. Moją nienormalność potwierdza fakt, że zamiast latać po sąsiadach i szukać winnej pralki ja siedzę w domu i czekam aż inni "normalni" sąsiedzi odwalą za mnie czarną robotę.
                                                    Jestem również nienormalna bo w niedzielę zamiast iść do kościoła i leżeć na dupie cały dzień to ja często gęsto sprzątam i pewnie sąsiadom przeszkadza odkurzacz, kichnięcie psa i cholera wie jeszcze co...
                                                    Moje mieszkanie jest również nienormalne bo nie przepuszcza większości dźwięków od sąsiadów.

                                                    Morpheus nie mierz kurna ludzi swoją miarą!!!

                                                    A masz świadomość że pod Twoją nieobecność Twój pies wyrabia takie cyrki, że wytrzymać nie idzie? Szczeka na wszystko co zobaczy przez okno albo usłyszy na klatce? Rozumiem, że "normalny" sąsiad od razu złożyłby skargę do administracji z prośbą o usunięcie psa który szczeka... Patrz, jak dotąd nikt tego nie zrobił. No sami "nienormalni" dookoła...
                                                  • kruq_1 Re: Buda dla psa 18.01.13, 10:25
                                                    faked, dodaj jeszcze, że nie przeszkadza Ci buda i mieszkający w niej piesek, to w zestawieniu z Twoim cyniczno-złośliwym postem, powiem Ci tylko tyle; rozwalasz poważny wątek ;-)
                                                    W ogóle nie rozumiem jak śmiesz miec odmienne zdanie i do tego przekazywać je w taki sposób. Z jakiej racji nie uzurpujesz sobie prawa do debat nad losem innych sąsiadów (wasali), jak inni "królowie tego osiedla". To niedopuszczalne.
                                                    nowy, w pełni się zgadzam.
                                                  • doomina Re: Buda dla psa 18.01.13, 20:33
                                                    oojjjjjjj ........Twoja kru-czku ironia rozwala moje prawo do odpoczynku wieczornego :)
                                                    witam wszystkich:)
                                                    Co do nowej konstrukcji w formie budy wraz z zawartością to osobiście byłam pełna tolerancji - pies jest bardzo spokojnym stworzeniem i zdecydowanie lepiej, że stworzono mu takie warunki niż jakby właściciele mieliby przywiązać go do drzewa w lesie i zostawić. ale......

                                                    niestety mam jedno wielkie ALE co do młodego człowieka tam zamieszkującego gdyż na własne oczy widziałam jak rzuca kamieniami w pieska, który zainteresował się pieskiem w budzie (to dość normalne zjawisko / taki instynkt zwierzęcy)
                                                    I uprzedzając Cię Kruczku to....
                                                    Tak - zwróciłam uwagę ale niczym skończyłam zdanie to usłyszałam kilka "CIEPŁYCH" słów :(
                                                    i powiem szczerze, że aż mnie zamurowało...i mocno zawęziło moją wyrozumiałość.
                                                    Nie będę dalej tego komentować ale retoryczne pytanie ciśnie mi się na usta
                                                    Czy ludzie oczekujący zrozumienia ze strony sąsiadów (kojec dla psa, sterta rupieci w garażu) nie powinni wykazać się troszkę większą kulturą ?
                                                  • doomina Re: Buda dla psa 19.01.13, 10:30
                                                    nie zidentyfikowałam u tych Państwa kilkuletniego dziecka :) raczej miałam "przyjemność" z nastolatkiem o długich blond włoskach i anorektycznej posturze
                                                    i chyba właśnie ten wizerunek całkowicie mi się nie poskładał z tym co zobaczyłam i usłyszałam:(
                                                    ale ogólnie tak jak napisałam wcześniej - jeśli chodzi o samego psiaka w budzie to nie wykazuje on żadnej nadmiernej nadpobudliwości
                                                  • kruq_1 Re: Buda dla psa 19.01.13, 11:03
                                                    Jeżeli chodzi o pieska to jest dokładnie tak jak piszesz. Natomiast przykre jest to co Cię spotkało. Absolutnie nie chcę usprawiedliwiać takiego zachowania ale tak sobie myślę, że może ono po części wynikać z pewnej nagonki na tych ludzi, która ostatnio miała miejsce i tu na forum i nie tylko. Zatem Twoja uwaga mogła zostać potraktowana jak kolejny atak, sam nie wiem. Tak czy inaczej, nie powinno mieć to miejsca.
                                                    Myślę też, że będzie to miało swoje konsekwencje, bo informacja o tym prędzej czy później dotrze do rodziców a dzieci w tym domu są trzymane raczej krótko.
    • krzywyryj567 Re: Buda dla psa 20.01.13, 10:29
      Wedlug mnie to straszna porazka z ta buda
      To nie prywatna posesja tylko teren osiedla gdzie mieszkaja tez inni ludzie
      Chcesz miec ogrodzony teren i burka pilnojuacego twojej posesji kup sobie ogródek dzialkowy np tylko przystanek dalej masz rod kaweczyn i tam zamieszkaj.
      tam buda dla psa i altana zostana raczej potraktowane w miare naturalnie
      Ale na osiedlu ni3 róbcie wioski
      Pozdrawiam
      • 123burza Re: Buda dla psa 20.01.13, 21:40
        Witam wszystkich :)
        Ja tam uważam, że właściciel psiaka któremu ma zamiar wybudować budę na swej włości powinien w pierwszej kolejności porozmawiać z sąsiadami nad swoim mieszkaniem... (z całe ściany). Jeśli oni nie mieli by nic przeciwko to czemu nie... jeśli pies jest spokojny tak jak właściciel deklaruje to nie będzie problemu... a jeśli nie to wtedy będzie musiał coś z tym zrobic... Proste...
        Większym problemem są sytuacje w których właściciele swoich czworonogów zamykają swoje "ukochane" pupilki na balkonach... co wydaje mi się grubym przegięciem... Jest takie magiczne słowo - "odpowiedzialność..." Jeżeli się decyduje na psa mieszkając w bloku, to chyba mam świadomość tego, że będę się często dotleniał razem z nim...

        A tak swoją drogą to podobał mi się post z uciążliwym bieganiem dzieci po mieszkaniu... :)
        Teraz przed każdym zbliżeniem z Małżonką będziemy się zastanawiali czy nie będziemy tym przeszkadzać sąsiadom... :)
        Jeżeli będzie to komuś przeszkadzało to bardzo proszę o zwrócenie uwagi... Będziemy wiedzieć na ile możemy sobie pozwolić... :)

        Pozdrawiam, miłego wieczoru ;)
        • nowywzabkach Re: Buda dla psa 21.01.13, 11:03
          Proszę powiedzieć kiedy to będę czujny i łatwiej będzie to ocenić. Może jakiś znak-sygnał. Doniczka w oknie lub coś podobnego. A tak na poważnie to miłej zabawy :)
    • camptonina Re: Buda dla psa 21.01.13, 11:36
      Dla mnie skandal. To nie jest dam jednorodzinny a osiedle! Takie rzeczy robi się na wsi (wiem, wiem, Ząbki to tez wiocha). Mieszkając na wspolnym osiedlu powinniśmy szanowac siebie nawzajem i dbac o wygląd osiedla. Teraz już każdy stawie inny płot, co na innych osiedlach jest niedopuszczalne bo powinno ono zachowac jednolity charakter. Pies szczeka i marźnie, jak ktoś chial psa w mieście to powinien trzymać go na kanapie a nie w budzie !
      Ogólnie uwazam, że powinniśmy wyjasnić raz na zawsze też kwestię cześci wspólnej i wielkich ogródków. Myślę, że spekulacje by się skończył jak ktoś powie nam dokładnie za jaką część placimy. Wczesniej ogródki byly mniejsze i placiliśmy tyle samo za utrzymanie częsci wspólnej co po ich powiekszeniu. Wiec moim zdaniem mieszkańcy powinni otrzymac jakieś wyjaśnienie w tej sprawie.
      • kruq_1 Re: Buda dla psa 21.01.13, 13:58
        Po pierwsze pies nie szczeka. Owszem od czasu do czasu ale jest od razu uspokajany przez właścicieli. Nie szczeka częściej niż inne psy.
        Po drugie nie opowiadaj głupot, że pies marznie, bo jak już pisałem wcześniej jest to skrzyżowanie wilka z bernardynem a zatem ras odpornych na mrozy i przystosowanych do przebywania na dworze. To właśnie dlatego takie rasy na zimę obrastają sierścią, którą gubią na wiosnę. Ten pies przegrzewałby się w mieszkaniu. Trochę pomyślunku, proszę.
        Po trzecie to kiedy niby ogródki były mniejsze i zostały powiększone? Kolejna bzdura. Mieszkania kupiłem w 2009 roku i od razu ogródki miały taki kształt i powierzchnię jak teraz. Wtedy co prawda tylko na planach, bo fizycznie jeszcze nie istniały. Obecne ogrodzenia zostały postawione zgodnie z planami.
        Jestem też jedną z pierwszych osób, które zamieszkały na tym osiedlu, jeszcze na długo przed oddaniem go do użytku i nigdy, żaden z ogródków nie był mniejszy i nie został potem powiększony.
      • andrewa2008 Re: Buda dla psa 21.01.13, 14:53
        Powierzchnia czesci wspolnych zostala wytyczona z uwzglednieniem powierzchni ogrodkow o wielkosci balkonow powyzej. Nastepnie Pan Bartos by zachecic do sprzedazy mieszkan na parterze dodal proche powierzchni ogrodu , by tym samym pozbyc sie kosztu dodatkowego grodzenia plotkami na zewnatrz osiedla. Prosze sie zastanowic dlaczego gdy nie bylo plotow developer posadzil krzewy i posial trawe na calosci, zainstalowal podlewanie tej zieleni w czesci do ktorej obecnie nie mamy dostepu. A dopiero pozniej pojawily sie te wieksze ogrody na wylacznosc o powierzchni wiekszej niz balkony.
        Powierzchnia czesci wspolnych za ktora teraz placimy podatki wedlug udzialow obejmuje wlasnie te powiekszone ogrodki na wylacznosc.
        Idac dalej, rowniez cena za utrzymanie zieleni zawarta w zaliczkach, obejmuje zielen ktora obecnie jest obecnie na ogrodkach na wylacznosc.
        Jest jeszcze kilka kwiatkow dotyczacych rozliczenia na tym osiedlu za ktore grzecznie wspolnie placimy.

        A tak na marginesie pozdrawiam pana ktory zamieszkal na osiedlu, odbierajac lokal , bez pozwolenia na oddanie osiedla przez nadzor budowlany. I jeszcze sie tym bardzo chwali. Tym samym developer od tego momentu zaczal liczyc wszelkie gwarancje, gratuluje. Formalnie osiedle nie mialo zgody na uzytkowanie a gwarancje na wszelkie czesci wspolne i urzadzenia juz plynely....co niedlugobedzienas wszystkich bolalo.
        • kruq_1 Re: Buda dla psa 21.01.13, 15:48
          Gwarancje są liczone od momentu podpisania aktów. Zresztą uważa Pan, że dla wszystkich jest taki sam okres? Ktoś kto kupił mieszkanie później ma już tylko kilka miesięcy gwarancji na swoje mieszkanie, bo ktoś już zamieszkał wcześniej? Dobre. No właśnie proszę się zastanowić.
          Co do ogródków, to jak już pisałem, już w 2009 roku były takie jak są teraz. Stawki za utrzymanie zieleni byly liczone znacznie później więc trochę się nie składa to co Pan napisał.

          Ostatnia sprawa dotyczy mieszkania przed oddaniem do użytku. W sumie mógłbym tego nie komentować, bo po co ale widzę, że nie ma Pan pojęcia o czym Pan mówi. Takich osób było bardzo dużo i to jest normalna praktyka na wszystkich nowych osiedlach. Mieszkanie kupione, kredyt uruchomiony, zatem raty trzeba już spłacać i do tego nie można jeszcze zamieszkać więc dalej trzeba płacić za wynajem.Większości na to po prostu nie stać, a nawet jeżeli stać to normalnie szkoda wyrzucać pieniądze w błoto.
          • kruq_1 Re: Buda dla psa 21.01.13, 15:56
            Podsumowując, w 2009 roku ogródki były wyznaczone tak jak są teraz. Zleleń i nawodnienie były robione znacznie później więc przecież deweloper mógł zaoszczędzić na tych krzaczkach, trawie i nawodnieniu, nie robiąc ich w ogródkach. Ale zostały zrobione z prostej przyczyny. Ogródki stanowią element osiedla taki jak reszta terenów zielonych więc skoro mieszkańcy wewnętrznej strony osiedla mogą z balkonów widzieć trewę, drzewa i krzewy, to myślę, że mieszkańcy zewnętrznej strony osiedla mogą mieć podobny widok.
            Zresztą to kolejna bezsensowna dyskusja a w sytuacji, gdyby ktoś sobie ten ogródek wylał betonem to pewnie byłby Pan pierwszym, który by pomstował.
            • buda_jest_ok do kruq_1 24.01.13, 11:34
              Założyłem to konto żeby napisać tylko i wyłącznie ten jeden post. Więc Kruq_1, nie odpisuj nawet, bo nie będę czytał odpowiedzi. Od czasu do czasu zaglądam na to forum i czytam niektóre posty. Natomiast Twoje podejście zadziwia mnie najbardziej. Jesteś usr*ny za tymi ogródkami jakby to było nie wiadomo co. A prawda jest taka, że mieszkania z ogródkami były najtańsze na tym osiedlu i są najtańsze na innych tego typu osiedlach. Dzieje się tak dlatego, że nikt logicznie myślący nie chce mieć kawałka gruntu w miejscu, które jest pozbawionej prywatności. Chociaż nie moja sprawa, kto co lubi. Tylko przynajmniej nie udawaj Bóg wie kogo bo masz ogródek.
              Teraz buda, broniąc swoich znajomych którzy to coś postawili, tylko się pogrążasz. Chcesz mieć psa? Trzymaj go w domu a nie w budzie na środku osiedla, sprzątaj po nim jak wyprowadzasz go na zewnątrz. Buda jest żenująca. Podobnie jak ogrodzenia wielkości prawie 2 metrów, które nadają cudownych efektów wizualnych temu osiedlu:) Teraz jeszcze tylko niech ktoś sobie postawi chlewik i zacznie trzymać w nim świnki :)
              PS. Ktoś w jednym garażu zrobił sobie składzik i wystawił wszystkie graty z domu/komórki czy skądkolwiek do garażu. świetny pomysł, gratulacje inwencji twórczej! wygląda to fajnie! yeeah!
              • ulazabki Re: do kruq_1 24.01.13, 11:47
                nie wolno robić składowiska w garażu, jest na to paragraf.
                Co to budy również zgadzam się ze trochę nie trafiony pomysł. Jedyny plus ze jest na uboczu i od razu nie "wrzuca się w oczy" bo niestety troszkę psuje estetykę osiedla. Nie wiem czy piesek jest hałaśliwy czy nie bo mieszkam po drugiej stronie.
                Krug nie denerwuj się tylko spójrz na to obiektywnie gdy każdy kto ma ogórek postawi sobie płot jaki chce i w tym ogródku postawi co sobie zechce to będzie jarmark.
                • camptonina Re: do kruq_1 24.01.13, 12:19
                  Zgadzam się w 100% mieszkając na wspólnym osiedlu trzeba liczyć się z innymi, a ogólnie przyjęte normy mówią o tym, żeby zachowac ładny wygląd osiedla - a buda niestety nie jest trafionym pomysłem. I wcale nie chodzi o to aby zatruć życiem tym co ją postawili ale aby oni zrozumieli sasiadów, którym się to średnio podoba. Graty zostawine w garażu łamią przepisy przeciw pożarowe i tez powinny zostać usunięte. Co do Pana kruq_1 wypowiadać się nie będę jak można wiedzieć wszystko i na każdy temat?? nie ma to jak iść w zaparte nawet jak sie nie ma racji..tylko tak- dla zasady. Pozdrawiam tych, którzy tak jak ja nie wiedzą wszytkiego :)
                  • mtz7 Re: do kruq_1 24.01.13, 13:29
                    Założyłam ten wątek, żeby poznać zdanie innych mieszkańców, przestałam się wypowiadać bo kruq_1 na każdy nowy wpis znajduje odpowiedzi. Szkoda energii na przepychanki z tym Panem. Przeczytałam wszystkie wpisy i nie pozwolę sobie na nazywanie nas (osób przeciwnych budzie) przez Pana kruq_1 "niepoważnymi, niecywilizowanymi i piszącymi donosy". Żadne z tych słów mnie nie dotyczy!
                    Sprawa budy jest dla mnie aktualna i uważam, że jeśli byłoby tak że przeszkadza większości (to da się oszacować) to należało by tą sprawę rozwiązać. Nie będę wymieniała argumentów, bo o ile mi wiadomo zarządcą tego osiedla nie jest Pan kruq_1 i nie muszę się przed nim tłumaczyć. Dodam tylko, że znaczący głos w tej sprawie według mnie powinni mieć mieszkańcy bezpośrednio sąsiadujący (113B i 113C). Dwa bloki dalej nie słychać tego psa. Psy biegające po osiedlu przemieszczają się, a nie są "ustawione" w jednym miejscu, z którego niesie się dźwięk. Pies szczeka i cały czas go słyszę (chociażby teraz). Więcej na temat budy i psa już nie będę pisać. Mam nadzieję, że znajdą się osoby podzielające moje zdanie i załatwimy ten temat. Jak czytam słowa Pana kruq_1, o tym że pies/buda będzie i nie mamy nic w tym temacie do powiedzenia to mam wrażenie, że mieszkam na osiedlu gdzie władzę sprawuje sam Pan kruq_1, a my poddani nie mamy prawa głosu.
                    Dodam jeszcze, że miałam okazję spotkać Pana grzebiącego przy samochodzie w garażu i był to właściciel gratów na miejscu postojowym. Jakie było moje zdziwienie kiedy zorientowałam się, że sprawca budy i posiadacz gratów to jedna osoba. Wybaczcie, ale ręce opadają...
                    • kruq_1 Re: do kruq_1 24.01.13, 15:07
                      Cóż, znam psa i właścicieli więc chyba niezle orientuję się w tym temacie, dlatego się wypowiadam. Pisanie z tego powodu o mojej wszechwiedzy itp jest na poziomie szkoły... podstawowej.
                      Proszę mi też powiedzieć czym ten płot będzie się różnił od innych na naszym osiedlu po pomalowaniu? Bo nie chcę zakładać, że jesteście Państwo takimi ignorantami, którzy sądzili, że płot można malować przy takich mrozach.
                      Nigdy też nie pisałem, że posiadanie ogródka jest jakimś "halo" to jest już Pański wymysł. Ponieważ sam je posiadam, do tego posiadam akty na nie, więc przyzna Pan, że w tym temacie też troszkę się orientuję, więc chyba mogłem kilka spraw wyjaśnić. A może nie mogłem?
                      Tańsze były mieszkania na parterze po wewnętrznej stronie osiedla, natomiast te po zewnętrznej były w tej samej cenie co reszta. Zresztą to mało istotne, choć doskonale rozumiem intencję tej uwagi :-)
                      Nigdy też nie broniłem gratów trzymanych w garażu.
                      Cóż, tak to już jest, że jak brakuje prawdziwych argumentów to zaczyna się zmyślanie.

                      Jeszcze uwaga do Pana, który nie przeczyta odpowiedzi :-) Proszę wybaczyć ale to już zupełna dziecinada, niezależnie czy tak będzie czy nie. To jest na zasadzie, palnąłem bzdurę aby palnąć i będę się cieszył, że mam ostatnie słowo. Zapewne przy bezpośrednich rozmowach, w spornych kwestiach, po wypowiedzeniu swojego zdania, zatyka Pan uszy i wydaje głośne dźwięki, żeby rozmówca nie mógł odpowiedzieć :-) Gratuluję.

                      To co piszę nie wynika z mojego rządzenia osiedlem tylko z faktu, że właśnie wszyscy mają tu równe prawa. Zresztą skoro Państwo przeglądali ten wątek to chyba zauważyli Państwo, że poza mną jeszcze kilku osobom buda również też nie przeszkadza.
                        • kruq_1 Re: do kruq_1 24.01.13, 19:56
                          Zapytaj sama :-)
                          Dlaczego zaraz jarmark? Płot będzie pomalowany na ten sam kolor więc niczym nie będzie się różnił od pozostałych. Daj im szansę. A to, że ludzie będą mieli we własnych ogródkach różne rzeczy? Cóż... napiszę tak;
                          nie wiem czy pamiętasz ale w kilku kwestiach spornych, np tej jak mieszkańcy parkowali samochody na miejscach dla gości, to przeciwnicy argumentowali tak: przecież wiedzieli kupując mieszkanie, jakie mają być zasady na tym osiedlu to niech się teraz ich trzymają...
                          To samo mogę napisać teraz, przecież kupując mieszkanie wiedzieliście, że na parterze są ogródki, które mieszkańcy będą urządzać po swojemu. Pojawią sie parasole, huśtawki, altanki, skalniaczki i rabatki. A jak komuś przyjdzie ochota to sobie owies posieje.
                          • ulazabki Re: do kruq_1 24.01.13, 20:33
                            Krug nie mam nic do skalniaczków, kwiatów itp. ale nie porównuj budy dla psa do skalniaka. Skalniak jest ozdobą, buda niekoniecznie. Często korzystam z furtki od ul. Powstańców idąc przez płot widzę tą budę i uwierz mi nie dodaje ona uroku naszemu osiedlu a wręcz je szpeci. Dlatego powiedziałam że niedługo będzie jarmark.

                            • kruq_1 Re: do kruq_1 24.01.13, 20:57
                              Hmm... skoro można porównywać psa do kozy i krowy to chyba ja mogę do kwiatków i altanek. Ups, zapomniałem, że to tylko wybrańcom wolno a mnie nie :-)

                              A tak poważnie ulazabki, może zamiast napadać na człowieka na forum lub pisać donosy do administratorki, to lepiej było pójść i porozmawiać, jak sąsiad z sąsiadem. Zaproponować zmianę budy na ładniejszy model lub likwidację tego daszku, który ja przykrywa... Po prostu zachować się normalnie, zamiast żądać, domagać się i ogólnie sadzić?
                              • ulazabki Re: do kruq_1 24.01.13, 21:44
                                krug sąsiad (właściciel psa) chyba zdaje sobie sprawę ze buda nie upiększa niestety.
                                O porównywaniu zwierząt nie wypowiadam się.
                                Krug wiesz ze te rozmowy działają w w obie strony, sąsiad przed postawieniem "mini szopki" mógł przejść się po sąsiadach i popytać porozmawiać, wysądować jakie jest podejście do tematu, nie ma co grać teraz pokrzywdzonego.
                                To jest osiedle, nie dom, nie kamienica ale osiedle i dobrze by było gdyby się wszystko razem się komponowało i tworzyło ładną schludną całość.

                                A co zrobi właściciel i inni którzy sie nie zgadzają na budę nie wiem może dojdą do jakiegoś konsensusu.
                                Powiem tylko tyle nie wygląda to schludnie na szczęście mieszkam w D i z okien nie widzę budy.


                                • kruq_1 Re: do kruq_1 24.01.13, 22:06
                                  Może i masz rację, tylko czemu taka sonda miałaby służyć? Jeżeli nie miałaś nigdy psa to może trudno będzie Ci to zrozumieć ale czy sądzisz, że sąsiad usłyszawszy głosy sprzeciwu pozbędzie się psa, który żył z nimi 13 lat? Spróbuj postawić się w takiej sytuacji i powiedz co Ty byś zrobiła.
                                  Uprzedzając (to niekoniecznie adresuję do Ciebie), proszę bez uwag w stylu, że mógł sobie kupić dom. Może mógł, może nie chciał a może nie mógł. Tak po prawdzie to kilka osób tu mieszkających, którym tyle rzeczy przeszkadza u innych, właśnie powinni sprawić sobie domy.
                                  • ulazabki Re: do kruq_1 25.01.13, 11:04
                                    Krug taka sądowanie dałoby sąsiadowi do myślenia, że nie koniecznie jest to dobry pomysł lub że może zrobię bude mniejszą (mniej wystający dach za płot).
                                    Panie Krug nie miałam psa ale miałam kota, który był przyzwyczajony to mieszkania w domu, pomieszkał z nami trochę w bloku i widziałam ze się męczy i oddałam go moim rodzicom, wiec kotek mieszka sobie szczęśliwe w Piastowie może chodzić po drzewach. Z każdej sytuacji jest jakies wyjscie
                                    • kruq_1 Re: do kruq_1 25.01.13, 11:12
                                      No i właśnie dlatego napisałem, że może warto byłoby porozmawiać z sąsiadem i zasugerować mu inną budę lub likwidację tego daszku (bo sama buda jest dużo mniejsza i znacznie niższa niż płot)
                                      Jeżeli chodzi o oddawanie zwierząt, to po pierwsze nie każdy ma taką możliwość a po drugie uważasz, że oddanie psa po 13 latach, choćby do rodziców czy kogoś innego z rodziny, u kogo nie mieszkał, nie odbiłoby się na nim negatywnie? Warto może też pomyśleć o nim. To niby tylko pies ale jest to żywe stworzenie.
                                      Kiedy się dzieje krzywda o czym często się słyszy w tv, kiedy po świętach albo w okresie wakacyjnym masa zwierząt jest mordowana lub porzucana byle gdzie, to wszyscy pomstują na bestialstwo, bezmyślność i brak odpowiedzialności ludzi, którzy wzięli sobie zabaweczke a kiedy się znudziła, zaczęła przeszkadzać lub cokolwiek innego, to została wyrzucona.
                                      • mtz7 Re: do kruq_1 25.01.13, 11:20
                                        To teraz mamy się litować na losem psa? Ciekawe kto się zlituje nad mieszkańcami? Przypominam, że to nie jest schronisko, ale osiedle dla ludzi! Przede wszystkim należy dbać o nasz komfort. Nie wzbudzaj w nas poczucia winy.
                                        Aktualnie jestem chora i ten pies obudził mnie jakieś 15 minut temu. To naprawdę zaczyna być irytujące. Latem będzie tragedia
                                      • budadlapsa Re: do kruq_1 08.02.13, 17:28
                                        Sprawa jest istotna, tak z uwagi na psa jak i ludzi, ale ci Państwo kupując mieszkanie mieli psa i nie powinni narażać współmieszkańców na problemy z nim związane , bo odpowiedzialność za los tegoż psa ciąży wyłącznie na nich i nie ma co apelować o litość i zrozumienie dla psa , bo to wszyscy rozumieją , ale wzbudzanie poczucia winy u mieszkańców za los 13 letniego psa to szantaż emocjonalny nie do przyjęcia. Ważniejszy jest komfort psychiczny i spokój grona mieszkańców czy psa?
                                        • doomina krucjata... 08.02.13, 18:08
                                          tak...tak...zwolajmy pospolite ruszenie, urzadzmy krucjatę i zlinczujmy psa ( slyszalam osobiscie jak dzis dwa razy szczeknal ) choc jak komus szkoda pieska to zlinczujmu wlasciciela psa. Dla niezdecydowanych proponuje zlinczowac kruq-a bo to jego znajomi albo mnie bo smiem twierdzic, ze Panstwa problemy sa zenujace...ale tradycyjnie pozdrawiam :-D
                                            • doomina Re: krucjata... 08.02.13, 19:07
                                              :) :) czytam i nie wierze w to co czytam - mamy XXI wiek... ludzie w kosmos lataja a w Zabkach czas zatrzymal sie w okolicach sredniowiecza wiec co ja moge innego napisac? :)
                                              • kruq_1 Re: krucjata... 08.02.13, 19:24
                                                Fakt :-) Ale wiesz co jest najgorsze? To, że o problemie budy, jako o totalnej bzdurze, wypowiedziało się już kilka osób ale Ci najbardziej zagorzali przeciwnicy i tak tego nie zauważyli a za to próbują i sobie i innym wmówić, że ja jestem jedynym, który nie widzi tego problemu i do tego jeszcze wygaduje jakieś głupoty, zatem Twój głos rozsądku też pewnie nie będzie wzięty pod uwagę :-)
                                                  • kruq_1 Re: krucjata... 08.02.13, 20:08
                                                    Owszem, dało się zauważyć. Bardzo dużo ludzi wycofało się z tego forum a szkoda.
                                                    Pamiętasz jak kiedyś mieszkańcy chcieli się umówić na piwo, na jakieś luźne spotkanie, jak to dobrzy sąsiedzi?
                                                    A teraz? Teraz to dwóch by się umówiło, żeby trzeciemu poprzecinać opony...
                                • renkaxxx Re: do kruq_1 27.01.13, 12:07
                                  Tak czytam ten wątek i oczom nie wierzę. Na moim osiedlu człowiek postawił sobie w ogródku normalny plac zabaw, na którym latem bawią się jego dzieci wraz z kolegami. Jeszcze przed zimą usypał sobie niewielką górkę i teraz dzieci szaleją tam na sankach i nikomu nic do tego.
                                  Ubawiłam się czytając chłopka twierdzącego, że mieszkania z ogródkami są tańsze. Nie wiesz co mówisz bo na większości osiedli za ogródki dopłaca się niemałe pieniądze tak jak u mnie. A jeżeli chodzi o prywatność to właśnie po to są ogrodzenia żywopłoty, altanki lub też posadzone drzewka np tuje, żeby Ci nikt nie zaglądał. Mieszkając w domu możesz mieć za płotem osiedle z wysokimi domami lub sąsiada z dwupiętrowcem gdzie z balkonu zawsze ktoś będzie mógl zajrzeć. Niektórym to już zawiść z zazdrością tak zalała oczy, że plotą trzy po trzy.
                                  • ulazabki Re: do kruq_1 27.01.13, 13:04
                                    renkaxxx nie mieszkasz na osiedlu vital park to po co się wypowiadasz. Po drugie powiedz mi na którym to osiedlu jest ta górka i plac zabaw z chęcią przejdę się i zobaczę.
                                    Po trzecie faktycznie osiedla z ogródkiem były trochę tańsze, gdy my podpisywaliśmy swoja umowę w lipcu 2008 i dość długo targowaliśmy się o cenę to własnie proponowali nam mieszkanie na parterze po zewnętrznej lub wewnętrznej stronie osiedla (ale to tak na marginesie bo nie ma nic wspolnego z budą dla psa)
                                    • nowywzabkach Re: do kruq_1 27.01.13, 15:01
                                      tańsze, droższe... jesli to dla Państwa nie problem to prosze mnie oświecić jaka była cena mieszkania 70m2 (takiego z 2 balkonami) na piętrach w 2008 roku. Pamiętam, że wtedy też oglądałem z żoną plany tych mieszkań ale w koncu stanęło na Regatach. Teraz przenosimy się do Ząbek. Człowiek poczeka ale ma :)
                                      • ulazabki Re: do kruq_1 27.01.13, 15:19
                                        z gratisami wyszło około 5700 za metr bo było chyba około. A pamiętam ze ze 3 miesiące negocjowaliśmy cenę. podstawowa cena było około 6000, ale jak juz napisałam to jest malo wazne czy tańsze czy droższe.
                                        Osobiście uważam ze buda i różnej wielkości płotki psuja wizerunek naszego osiedla. Jak juz pisałam jezeli każdy postawi sobie jakąś zagrodę na tej kilkumetrowym trawniku powstanie jarmark.

                                          • kruq_1 Re: do kruq_1 27.01.13, 16:03
                                            Pytanie jeszcze czy ta cena była w stanie deweloperskim czy z wykończeniem. U nas w 2009 roku ceny po negocjacjach z wykończeniem pod klucz stanęły na poziomie 6000 zl/m2 za dwójkę (57 m2) oraz 5800 zl/m2 za czwórkę (86 m2).
                                            Natomiast w chwili obecnej ceny są dużo niższe, schodzą nawet do 4200 zl/m2.
                                            Szukaliśmy specjalnie mieszkań z ogródkami i na kilku osiedlach, na których się o takowe dowiadywaliśmy to za ogródki była dopłata.
                                            • ulazabki Re: do kruq_1 27.01.13, 17:45
                                              bez wykończenia pod klucz 72m tylko do tego gratisy w postaci drzwi wew., podłogi drugiego miejsca parkingowego i oczywiscie komórki ale to pewnie prawi kazdy ma komórke lokatorską.
                                              to było 2008 kiedy jeszcze nie było kryzysu i wtedy nam proponowali parter.
                                              • kruq_1 Re: do kruq_1 27.01.13, 18:32
                                                Skoro braliście mieszkanie 72 m2 to zapewne proponowano Wam mieszkanie 3 pokojowe na parterze po wewnętrznej stronie osiedla, bo tylko to jedno ma porównywalną powierzchnię. No a te mieszkania od wewnętrznej strony to faktycznie mocno ograniczają prywatność.
                                                • ulazabki Re: do kruq_1 27.01.13, 18:43
                                                  krug z rozmowy pamiętam ze było to zarówno po wew. i zew. stronie. Szczerze mówiąc nawet nie miałam pojecia ze będa to mieszkania tak ograniczające prywatnośc, nie chciałam na parterze bo mam juz jedno mieszkanie 2-pokojowe na parterze na innym osiedlu w Zabkach. (ale tam nie ma tak duzych okien i balkony są bardziej zabudowane). I dlatego dla mnie na parterze nie wchodziło w gre. Gdy my podpisywaliśmy ummowe to była tzw. dziura w ziemi.
                                                  Podoba mi sie nasze osiedle i dlatego proszę nie róbmy z niego jarmarku.
                                                  • kruq_1 Re: do kruq_1 27.01.13, 19:45
                                                    Może nie byliście zdecydowani na konkretną powierzchnię, bo po zewnętrznej stronie jest tylko mniejsze niż Wasze (57 m2) oraz większe (86 m2)
                                                    Te czwórki to faktycznie były tańsze na metrze no ale tak jest wszędzie, że im większe mieszkanie tym mniejsza cena za metr.
                            • nowy_26 Re: do kruq_1 15.02.13, 16:33
                              Z tym psem i jego budą to trochę tak jak w filmie Alternatywy 4. Niektórzy chyba nie mogą się odnaleźć w dzisiejszych czasach.
                              Ale skoro tak można, to ja uprzejmie zawiadamiam o zainstalowaniu gołębnika na balkonie. W godzinach 16-18 gołębie będą wypuszczane a co mi tam niech srają gdzie popadnie tak jak wasze psy.
            • dlinci Re: Buda dla psa 06.02.13, 15:24
              Witam Sąsiadów (jako że po raz pierwszy zabieram głos na forum),

              Pozwolę sobie przyłączyć się do dyskusji nt. sławnej już „budy dla psa”. Temat przede wszystkim jest do ogarnięcia merytorycznie, a dyskusja chyba od tego kierunku odchodzi….

              Każdy z nas, sięgając do księgi wieczystej nieruchomości wspólnej oraz własnego aktu sprzedaży, może wyczytać, iż właścicielom parterowych mieszkań przysługuje roszczenie względem osób trzecich (w tym także względem innych właścicieli lokali) o wyłączne korzystanie z przylegającego ogródka przydomowego . Oznacza to tyle, że:
              1) Ogródki te nie są wyłączną własnością tych właścicieli, lecz częścią nieruchomości wspólnej - inaczej: każdy z nas jest współwłaścicielem również gruntów będących obecnie ogródkami
              2) Przy umowach sprzedaży wyraziliśmy zgodę - zawarliśmy porozumienie- na to, że oddamy faktycznie części nieruchomości wspólnej do wyłącznego użytku niektórym z nas, co powinniśmy respektować, ale nadal nieruchomość jest jedna i jest wspólna.

              Jakie ma konsekwencje umowny podział nieruchomości do korzystania?
              1) Użytkownicy ogródków powinni ciągle są zobligowani do posiadania i korzystania z nich w takim zakresie, jaki daje się pogodzić ze współposiadaniem i korzystaniem z rzeczy przez pozostałych współwłaścicieli; mają wyłączne prawo do pobierania pożytków, ale i obowiązek wyłącznego ponoszenia kosztów związanych z takim korzystaniem;
              2) Nie jest to definitywny podział nieruchomości i może być w każdej chwili zmieniony uchwałą większości właścicieli lokali.
              3) Sposób/ zakres/ zasady korzystania powinny zostać określone w odrębnym regulaminie lub regulaminie porządkowym wspólnoty (brak tego generuje konflikty…)

              W łopatologicznym skrócie: współwłaścicielami ogródków jesteśmy my wszyscy i umówiliśmy się, że tylko z niektórzy z nas będą z nich korzystać (uprzywilejowaliśmy mieszkańców parteru) – nie są jednak dopuszczalne, takie działania które sprzeciwiają się charakterowi i rodzajowi nieruchomości i uzasadnionym interesom wszystkich właścicieli.

              Sprawa jest typową kwestią zarządu nieruchomością wspólną – chyba jednak pominiętą i ignorowaną przez nasz ukochany HM…. Niestety stojąc niejako w opozycji do „budy dla psa” uważam, że przynajmniej kwestia ta i inne podobne mające wpływ na wygląd Vital Parku należałoby konsultować z mieszkańcami (jeśli nie regulaminem, to ad hoc decyzją Zarządcy bądź większości właścicieli w sprawach budzących emocje i wątpliwości),

              W końcu jesteśmy Wspólnotą, moi drodzy!
              Pozdrawiam,
              • kruq_1 Re: Buda dla psa 06.02.13, 15:37
                Wszystko się zgadza, chociaż nie jestem pewien czy wspólnota może sobie ot tak zdecydować w tej sprawie, skoro akt notarialny nie był zawierany ze wspólnotą tylko deweloperem, a nawet gdyby był to i tak pewnie taka sprawa musiałaby się oprzeć o sąd.
                Dodatkowo na tej zasadzie to znacznie więcej osób mogłoby się przyczepić do wielu rzeczy. Przykładem może być fakt trzymania w "przedsionkach" (nie wiem jak to inaczej nazwać ale mam nadzieję, że każdy wie o co chodzi) takich rzeczy jak wózki, rowery, buty itp. To przecież też są części wspólne.
                Cały pic polega właśnie na tym aby umieć się porozumieć lub nawet bez specjalnego porozumiewania się, po prostu odnosić się ze zrozumieniem do innych, zamiast generować sztuczne problemy.
                • nowy_a26 Re: Buda dla psa 06.02.13, 15:48
                  problemem nie jest buda ale szczekający pies i samowolka tych ludzi, aha i proszę mi nie wmawiać że pies nie szczeka !!!!
                  nie wiem jak ten pies wygląda ale to musi być ogromne bydle, szczeka bardzo niskim tonem. na szczęście nie mieszkam po tej stronie. wracając do tematu raczej nie dopuszczalne jest to co się stało, budę to można sobie na wsi (nikogo nie obrażając) postawić, a pies niech posiadłości pilnuje.
                  to teoretycznie jest miasto, a szczekanie psa jest denerwujące, z resztą w tym temacie już wypowiadały się osoby mieszkające w najbliższym sąsiedztwie, i wynika z tego że najbliżsi sąsiedzi nie są zachwyceni...

                  mogę tylko zaproponować żeby na najbliższym spotkaniu zrobić głosowanie kto jest za zlikwidowaniem budy a kto jest przeciw. oczywiście właściciele powinni być świadomi tego że będą musieli psa wziąć do domu,
                  • kruq_1 Re: Buda dla psa 06.02.13, 16:16
                    A teraz jeszcze jedno, Panie andrewa2008, wymień mi proszę tematy bądź zagadnienia, na które się wypowiadałem nie mając o nich pojęcia.
                    Przypomnę tylko, pisałem o ogródkach, dotyczących ich zapisach w aktach, powierzchni oraz czy była w jakikolwiek sposób modyfikowana. Mam dwa takie ogródki, mieszkam tu dłużej niż większość z Was zatem chyba mam o tym jakieś pojęcie.
                    Kolejna sprawa, o której pisałem dotyczyła moich znajomych i różnych faktów (jak wiek psa, to gdzie był trzymany i do czego jest przyzwyczajony itp), o których wiedziałem bezpośrednio od nich. Zatem chyba też miałem o tym pojęcie.
                    Opisałem też sytuację szczekania dużego psa na osiedlu obok, gdy echo zmyliło mnie samego. Pisałem również o wielu sytuacjach, gdy byłem na spacerze z dzieckiem bądź moimi psami i pies nie szczekał. Pisałem o tym jak specjalnie otworzyłem okno i jednak szczekania nie było słychać, a szczekanie takiego dużego psa niesie się daleko. Pisałem również, że nie twierdzę, że pies nie szczeka wcale ale na pewno nie jest to notoryczne.

                    Zatem jeszcze raz proszę Panie andrewa o wypisanie o czym to nie miałem pojęcia. I jak nie mam zwyczaju nikogo obrażać ale teraz napiszę, że jeżeli nie wypisze Pan tego, argumentując SENSOWNIE, to uznam Pana za idiotę, który zaczyna wygadywać bzdury, gdy nie ma nic mądrego do powiedzenia i jak to bywa wśród głupich ludzi, musi mieć ostatnie słowo, więc chlapie byle co.
                    • andrewa2008 Re: Buda dla psa 06.02.13, 17:07
                      Ponownie przytoczę to co napisał Sąsiad:

                      Witam Sąsiadów (jako że po raz pierwszy zabieram głos na forum),

                      Pozwolę sobie przyłączyć się do dyskusji nt. sławnej już „budy dla psa”. Temat przede wszystkim jest do ogarnięcia merytorycznie, a dyskusja chyba od tego kierunku odchodzi….

                      Każdy z nas, sięgając do księgi wieczystej nieruchomości wspólnej oraz własnego aktu sprzedaży, może wyczytać, iż właścicielom parterowych mieszkań przysługuje roszczenie względem osób trzecich (w tym także względem innych właścicieli lokali) o wyłączne korzystanie z przylegającego ogródka przydomowego . Oznacza to tyle, że:
                      1) Ogródki te nie są wyłączną własnością tych właścicieli, lecz częścią nieruchomości wspólnej - inaczej: każdy z nas jest współwłaścicielem również gruntów będących obecnie ogródkami
                      2) Przy umowach sprzedaży wyraziliśmy zgodę - zawarliśmy porozumienie- na to, że oddamy faktycznie części nieruchomości wspólnej do wyłącznego użytku niektórym z nas, co powinniśmy respektować, ale nadal nieruchomość jest jedna i jest wspólna.

                      Jakie ma konsekwencje umowny podział nieruchomości do korzystania?
                      1) Użytkownicy ogródków powinni ciągle są zobligowani do posiadania i korzystania z nich w takim zakresie, jaki daje się pogodzić ze współposiadaniem i korzystaniem z rzeczy przez pozostałych współwłaścicieli; mają wyłączne prawo do pobierania pożytków, ale i obowiązek wyłącznego ponoszenia kosztów związanych z takim korzystaniem;
                      2) Nie jest to definitywny podział nieruchomości i może być w każdej chwili zmieniony uchwałą większości właścicieli lokali.
                      3) Sposób/ zakres/ zasady korzystania powinny zostać określone w odrębnym regulaminie lub regulaminie porządkowym wspólnoty (brak tego generuje konflikty…

                      W łopatologicznym skrócie: współwłaścicielami ogródków jesteśmy my wszyscy i umówiliśmy się, że tylko z niektórzy z nas będą z nich korzystać (uprzywilejowaliśmy mieszkańców parteru) – nie są jednak dopuszczalne, takie działania które sprzeciwiają się charakterowi i rodzajowi nieruchomości i uzasadnionym interesom wszystkich właścicieli.

                      Sprawa jest typową kwestią zarządu nieruchomością wspólną – chyba jednak pominiętą i ignorowaną przez nasz ukochany HM…. Niestety stojąc niejako w opozycji do „budy dla psa” uważam, że przynajmniej kwestia ta i inne podobne mające wpływ na wygląd Vital Parku należałoby konsultować z mieszkańcami (jeśli nie regulaminem, to ad hoc decyzją Zarządcy bądź większości właścicieli w sprawach budzących emocje i wątpliwości),

                      W końcu jesteśmy Wspólnotą, moi drodzy!

                      Proszę przeczytać ze zrozumieniem to oraz początkowe moje wpisy i mało trafne wywody Pana !

                      I człowieku uważaj na słowa, bo GH się wyniesie, a my będziemy tu mieszkać.
                      Nie jesteś adwokatem psa!
                      Pies szczeka, nie było dnia przechodząc obok, by nie szczekał - ale Ty twierdzisz inaczej !
                      Tobie nie przeszkadza, ok!
                      I to właśnie jest traktowanie wszystkich mieszkańców tego budynku za idiotów.
                      Tobie nie przeszkadza i inny również powinno, bo właścicielami pieska są Twoi znjomi.

                      Czytaj swoje posty do wielu wątków. Zawsze masz coś do powiedzenia, czasami wielu ludzi daje Tobie do zrozumienia abyś dał sobie siana.

                      • kruq_1 Re: Buda dla psa 06.02.13, 17:22
                        Oczekujesz czytania ze zrozumieniem a czy Ty na pewno rozumiesz co się do Ciebie pisze? Twierdziłeś, że niesłusznie wszyscy płacą podatek za ogródki, skoro są przeznaczone do wyłącznego korzystania. Zgodziłem się z Tobą. Napisałem abyś poruszył tą kwestię na zebraniu.
                        Dalej wypomniałeś, że za pielęgnację tych ogródków wszyscy ponoszą koszty. Tu również się zgodziłem. Zasugerowałem tylko abyś się dokładnie dowiedział, czy powierzchnia tych ogródków jest wliczona do tej ujętej w umowie na pielęgnację. Dodałem też, że zlikwidowałem u siebie wąż do nawadniania oraz, że sam podlewam.
                        A Ty naskakujesz na mnie za to jakbyś zupełnie nie zrozumiał.

                        Jeżeli chodzi o psa, to jeszcze raz powtarzam, że nie twierdzę, iż nie szczeka w ogóle, twierdzę tylko, że nie jest to notoryczne. A na dowód, że przesadzasz przytoczę co teraz napisałeś:

                        "> I to właśnie jest traktowanie wszystkich mieszkańców tego budynku za idiotów."

                        Założyłeś, że szczekanie przeszkadza WSZYSTKIM a ja wiem z rozmów właśnie z mieszkańcami tego budynku, że tak nie jest.

                        A skoro odwołujesz się do innych wątków to właśnie radzę poczytać te starsze. Cała masa forumowiczów wielokrotnie popierała mnie, kiedy wytykałem w taki czy inny sposób, robienie problemów z jakichś tam bzdur, gdy była cała masa ważniejszych spraw. Niestety tych ludzi już nie ma a wiesz dlaczego? Właśnie dlatego, że tu nie ma poważnych tematów tylko takie jak ten.

                        I na koniec, mimo że nadal nie zgadzam się z Tobą co do wagi tej sprawy i uważam, że mocno przesadzasz, to przepraszam za zbyt ostre słowa.