• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

ul. REYMONTA 29, 29A, 29B, 29C FOSPOL Dodaj do ulubionych

  • 21.01.06, 14:15
    Witam,

    Chętnie poznam ludzi mieszkających na tym osiedlu (sąsiadów).

    Pozdrawiam,
    Zaawansowany formularz
    • 24.01.06, 17:53
      pozdrawiam z Reymonta 29 :)
      • 25.01.06, 08:14
        Ja także jestem z tego osiedla
    • 27.01.06, 10:59
      Mieszkam tu ponad 2 i pół roku, osobiście nie wszystkich chciałbym poznać bliżej.
      • 27.01.06, 11:18
        pk.user napisał:

        > Mieszkam tu ponad 2 i pół roku, osobiście nie wszystkich chciałbym poznać
        bliże
        > j.

        Powiało groża - a to czemu nie wszystkich? Cóz to się wydażyło? Mam nadzieję,
        ze to dlatego, że ci nie pasują ich zainteresowania nie zaś za jakies
        terrorystyczne nawyki?
        • 28.01.06, 18:26
          Nie pasuje mi ich zachowanie
          Uruchamianie silnika diesla i przegazowywanie silnika przed 7 rano, zastawianie
          wejsc na klatke, uzywanie sygnalow dzwiekowych na osiedlu.
          Nie mam zwyczaju zwracania uwagi ludziom doroslym, ktorzy jakes wychowanie
          pownni wyniesc z domu rodzinnego.
    • 28.01.06, 20:33
      no coś drgneło
      witajcie sąsiedzi
      mieszkam w 29a w środkowej klatce
      pozdrawiam was
      no i aby do wiosny
      • 29.01.06, 11:21
        o tak, byle do wiosny, chociaż wtedy będzie straszne błocko w okolicy, no ale
        cóż, coś za coś, chociaż może na wiosne wreszcie nam jakąś drogę zrobią :)
        a co do trąbienia przez niektórych, to fakt, to jest straszne, zwłaszcza w nocy
        pod bramą. pozdrawiam
    • 30.01.06, 11:58
      Witam sąsiadów,
      mieszkam na Reymonta 29B.
    • 30.01.06, 19:55
      Witam
      Bardzo ciekawi mnie wasze zdanie na temat ogorodkow, pod blokami i miejsc
      parkingowych zaraz pod oknami.
      Jestescie za a moze przeciw ?
      Z tego co pamietam to na poczatku wiosny bedzie zebranie wlascicieli mieszkan,
      mysle ze nie obejdzie sie bez naciskow na zarzad w celu uregulowania pewnych
      spraw , ktore sa zalezne od nas.
      Tak na koniec dostrzegam ze nie wszystkim osobom w zarzadzie zalezy na
      uregulowaniu pewnych spraw.

      Pozdrawiam
      • 30.01.06, 20:38
        co do ogródków to trochę bez sensu, bo chyba lepiej by było jakby był to
        normalny teren, dostępny dla wszystkich. a te pewne sprawy to jakie?
      • 31.01.06, 10:52
        > Bardzo ciekawi mnie wasze zdanie na temat ogorodkow, pod blokami i miejsc
        > parkingowych zaraz pod oknami.

        Miejsca parkingowe (zamiast chodnika) powinny być zlikwidowane - szczególnie
        uciążliwe jest to dla osób z małymi dziećmi, ciężko przejechać wózkiem.
        • 31.01.06, 20:26
          Nie wiem czy jestescie swiadomi ale zarowno ogrodki jak i miejsca parkingowe sa
          nielegalne.
          Miejsca parkingowe nie zgodne z prawem budowlanym, ktore bardzo precyzyjnie
          reguluje gdzie moga powstac parkingi, miejsca te sa na wspolnej wlasnosci
          mieszkancow i kazdy tam moze ustac,ale na szczescie wiekszosc jest myslaca i nie
          parkuje na chodniku.
          Ogorogki sa niedozwolone ze wzgledu na przepisy przeciwpozarowe, wyobrazacie
          sobie jak tam straz moze dojechac gdyby sie cos dzialo, proponuje sie zapytac
          czy ktos ma zalozona ksiege wieczysta na ogrodek.
          Ja nie bede pokazywal palcem osob z zarzadu, ktore parkuja na chodniku.
          Dlaczego wiekszosc ma cierpiec na tym ze ktos dal sie zrobic w konia i zaplacil
          za ogrodek i miejsce postojowe do ktorych nie ma zadnych praw.
          Osoby ktore parkuja samochody na parkingu za osiedlem placa co miesiac a
          samochody parkujace na chodniku parkuja za darmo.
          Moze kiedys podam numery rejestracyjne i marki samochodow :)

          Pozdrawiam
          • 31.01.06, 21:36
            tak naprawdę wiele osób dało się w konia zrobić fospolowi, ogródki i miejsca
            parkingowe to w sumie chyba najbardziej widocznie uchybienia. Dość "ciekawie"
            prezentuje się też ten straszak w postaci niedokończonej budowy segmentów-
            nielegalnej budowy, bo kto to widział, żeby pod linią wysokiego napięcia
            cokolwiek budować?
          • 01.02.06, 09:09
            > Osoby ktore parkuja samochody na parkingu za osiedlem placa co miesiac a
            > samochody parkujace na chodniku parkuja za darmo.

            Co, za darmo? Powinni płacić za parkowanie do czasu zlikwidowania tych
            nieszczęsnych miejsc parkingowych. Może w końcu zarządy i administracja zrobią
            coś w tej kwestii?

            --
            Ćwir-ćwir-ćwir i tiju-fit,
            A to znaczy: zaraz świt
    • 31.01.06, 23:10
      Miejsca parkingowe jeżeli są nie legalne zgodnie z prawem budowlanym czy czmś
      tam (nie znam się na tych rzeczach) to powinny być zlikwidowane i niech
      powstanie chodnik jak na normalnym osiedlu. Moim skromnym zdaniem to jedna
      wielka pomyłka, żeby nie było jak przeiśc wzdłuż bloków.
      Odnośnie ogródkówto nie wiem do końca. Na pewno jest więcej waźniejszych rzeczy
      do wyjaśnienia niż one - droga na osiedlu i ta budowla ???
      • 01.02.06, 12:39
        Linia linia 110 kV nie zostanie przesunieta,teren jest za malo atrakcyjny i
        zadnego inwestora nie stac na przesuniecie lub tez przejscie na tym odcinku w
        kabel. Popatrzcie sobie w warszawie jak gleboko w miasto wchodza linie
        napowietrzne i w jakich lokalizacjach.
        Wracajac do ogrodkow to jak by Ci sie podobalo @poziomp jak bys mieszkal w bloku
        29c w pierwszej klatce i musial chodzi na okraglo bo wlasciciel mieszkania
        odgrodzil ci przejcie od szczytu bloku.Ploty jak i budowle powstale na terenia
        przed blokiem z inicjatywy mieszkancow z parteru sa nielegalne.

        Pozdrawiam
    • 01.02.06, 14:32
      Witam sasiadów. Dyskusja jest bardzo ciekawa, niestety nie jest budująca.
      Zarządy nie mają żadnego interesu ani w parkingach ani w ogródkach. Trzeba
      jednak pamiętać, że zarządy nie chcą nikogo skrzywdzić. Na parkingu za osiedlem
      niestety nie zmieszczą się wszystkie samochody dlatego nie ma nacisku na
      likwidację miejsc na chodnikach. Zarządy nie mają możliwości ściągnięcia
      jakichkolwiek pieniędzy za parkowanie na chodnikach. Nadzór budowlany
      stwierdził, że zostały zrobione bez pozwolenia, niestety wojna papierkowa nie
      skończyła sie jeszcze i nie ma nakazu rozbiórki. Jeżeli chodzi o ogródki to
      ludzie nie mają na nie ksiąg wieczystych, ich tworzenie zostało jakby
      zawieszone, mają natomiast akty notarialne, zapłacili za to. Jak kupowaliśmy
      mieszkania na tym osiedlu to wszyscy wiedzieliśmy o tym, że będą ogródki więc
      proponuje nie dobijać ludzi, którzy tak perfidnie zostali oszukani przez Fospol.
      Ogródki nie łamią przepisów p.poż. nie demonizujmy.

      pk.user chcę Cie poinformować, że nie mam ogródka ani miejsca na chodniku.
      Jeżeli chodzi o hałas na osiedlu to proponuję żebyś zakupił sobie działeczkę i
      wybudował dom. Na osiedlu zawsze będą jakieś hałasy - taki urok. Ludzie, którzy
      mieszkają na tym osiedlu pewnie wyjeżdżają do pracy przed 7 rano - mają
      wypychać samochody poza osiedle, żeby je zapalić?. Czekam z niecierpliwością na
      zebranie i przegłosowanie kwestii parkingów na chodniku, bardzo bym chciała
      żeby ich tam nie było. Nie wiem tylko czy nie dojdzie do rękoczynów :-)Swoją
      drogą, mnie bardziej bulwersują właściciele piesków, którzy wyprowadzają swoich
      podopiecznych na spacer na plac zabaw. Psy załatwiają się do piaskownicy, która
      została wypełniona atestowanym piaskiem (wolnym od wszelkiego świństwa). Na tym
      osiedlu mieszka dużo małych dzieci, których rodzice chcieliby żeby cieszyły się
      dobrym zdrowiem a niestety kilku mieszkańcom nie chce się ruszyć d. żeby wyjść
      z pieskiem poza osiedle.
      Twoja teoria spiskowa na temat zarządów jest niestety niezgodna z prawdą.
      Zresztą na tym zebraniu będą wybory do zarządu koniecznie powinieneś kandydować
      i poświęcić swój czas (za darmo) na uregulowanie spraw osiedla bo przecież
      dotychczasowy zarząd ma "swoje interesy". Interweniuj.

      Pozdrawiam
      • 01.02.06, 16:51
        > podopiecznych na spacer na plac zabaw. Psy załatwiają się do piaskownicy,
        >która
        > została wypełniona atestowanym piaskiem (wolnym od wszelkiego świństwa). Na
        >tym
        > osiedlu mieszka dużo małych dzieci, których rodzice chcieliby żeby cieszyły
        >się
        > dobrym zdrowiem a niestety kilku mieszkańcom nie chce się ruszyć d. żeby
        >wyjść
        > z pieskiem poza osiedle.

        Moje dziecko też od wiosny będzie bawić się na placu zabaw i w piaskownicy. Psy
        są bardzo dużym problemem, nie rozumiem, dlaczego mieszkańcy wprowadzają je na
        plac zabaw, samo nawet przechodzenie z psem przez plac zabaw jest
        niedopuszczalne. Co powinniśmy zrobić aby temu zapobiec? Ma ktoś pomysł? Chyba
        mamy prawo, aby nasze dzieci bawiły się na czystym placu zabaw?

        Tabliczka, która pojawiła się jesienią o zakazie wprowadzaniu psów nic nie
        dała. Sam kilka razy zwracałem uwagę ludziom, żeby nie wpuszczali psów, nic to
        nie daje.

        O petach od papierosów i innych śmieciach na placu zabaw już nie wspomnę...

        --
        Ćwir-ćwir-ćwir i tiju-fit,
        A to znaczy: zaraz świt
      • 01.02.06, 18:06
        Przepraszam ale mnie nie obchodzi to ze ktos nie ma miesjca parkingowego za
        osiedlem, a jesli jest cos nielegalnie to moge sie domagac usuniecia tego.
        Pretensje co do praku miejc parkingowych pownny byc zglaszane do syndyka masy
        upadlosiowej, ja mam gdzie parkowac.
        Zawsze latwiej stawiac samochod za darmo niz zaplacic 400zl za parking za
        osiedlem i ponosic comiesieczne oplaty.
        Naprawde chce Pani zebym podal numery samochodow osob z zarzadu, ktorzy parkuja
        na chodniku ?
        Zarzad potrafil podjac uchwale o instalacj anteny zbiorczej a nie potrafi podjac
        uchwaly o tym ze chodnik ma byc chodnikiem a nie miejscem postojowym. Jaki byl
        sens zbierenia pieniedzy na antene skoro ma wejsc UPC.
        Co do rekoczynow to mysle ze takich nie bedzie, zostanie podjeta uchwala i co
        jakis czas przyjedzie laweta i do wolomna wywiezie kilka aut jak beda nadal stac
        na chodnikach.
        Co do informacji o tym ze beda ogorodki to nie moge sie zgodzic, blok 29c nie
        mialo byc zadnego ogrodka, pierwszy wlasciciel doszedl do porozumienia z
        fospolem i fospol nielegalnie z dzialki wydzielil teren, mimo to ze juz czesc
        osob mialo akty notarialne na cala dzialke bez ogrodka jako wspolwlasciciele
        calej dzialki.
        Sad w Wolominie nie posunie sie do tego stopnia zeby postaly wpisy do ksiegi
        wieczystej na ogrodki, ja rozumiem ze sa oszukani ale dlaczego inni maja
        cierpiec bo ktos zostal oszukany.
        Co do psow to prosze to zglaszac do adminstratora a najlepiej zrobic zdjecie psa :)
        Tak na koniec polecam dzwiek silnika diesla przegazowywanego z rana, ciekawiej w
        lato gdy sie spi przy otwartym oknie, uczta dal ucha :)
        Przepraszam bardzo ale z takim chamstwem to nigdzie sie nie spotkalem.
        Na podstawie numerow rejestracyjnych mozna by wyciagnac pewne wnioski ale byly
        by one jednak krzywdzace dla reszty mieszkancow danych regionow, ale cos w tym
        jednak jest.

        Pozdrawiam i nie dajmy sobie wejsc na glowe jednostkom (chamom)
        • 01.02.06, 21:05
          Witam sąsiadów, nie taki było mój zamiar żeby skłucić wszystkich sprawami
          związanymi z osiedlem. Wydaje mi się że sprawy, o których piszecie jeszcze
          przez długi czas nie uda się rozwiązać są to kwestie prawne a wszyscy wiemy jak
          działają nasze sądy. Zależało mi raczej na tym żeby poznać ludzi którzy
          mieszkają na tym osiedlu jeżeli poznamy się bliżej łatwiej będzie nam rozmawiać
          o problemach i sprawach osiedla a tylko w taki sposób osiagnie się jakiś
          kompromis.
          Pozdrawiam,
          • 01.02.06, 21:54
            tak naprawdę jest jeszcze wiele spraw do załatwienia na osiedlu, które
            poprzedni zarządca pozostawił nierozwiązane, albo wręcz niezgodne z prawem.
            Każdy by chciał, żeby na osiedlu było wszystko ładnie i pięknie, ale wiele
            rzeczy zależy w głównej mierze od nas samych, mieszkańców. Jeżeli coś nam nie
            pasuje to trzeba to powiedzmy o tym, a nie łatwiej wyrzucać z siebie pretensje
            na forum, zamiast zwrócić się bezpośrednio do danej osoby. Jeżeli są to
            poważniejsze sprawy to powiedzmy o tym zarządowi i już.
            • 02.02.06, 10:14
              Tu nie chodzi o sklocenie tylko o to zeby chamow przytemperowac i nie pozwalac
              im na panoszenie sie na osiedlu, bo niedlugo to nie bedziemy mogli wyjsc z
              klatki (bywalo juz tak).
              Zapytania wysylane droga elektroniczna pozostawaly bez odzewu, spotkania z
              administracja byly zawsze obiecankami ze zrobimy, ze jet to trudne.
              Prosze mi powiedziec co jest trudnego w tym aby samochody nie staly nia
              chodnikach ?
              Chcialbym powtorzyc nie obchodzi mnie ze ktos nie ma gdzie parkowac samochodu,
              jeszcze niedawno byly garaze w bloku 29a do kupienia od syndyka, podobnie z
              miejscami za osiedlem, ale oczywiscie najlepiej za darmo bo co jestem cwaniak co
              bede placic.
              Rozmowa z pewnymi ludzmi nie ma najmniejszego sensu bo sa zbyt ograniczeni zeby
              byli w stanie zrozumiec ze tak nie powinni robic, a przeciez nie bedziemy im
              opon ciac lub wywozic samochodow do lasu. Zarzad musi chciec to rozwiazac.
              Mieszkancy osiedla na powstancow parkuja przed osiedlem i nic im sie zlego nie
              dzieje.Wszelkie pretensje o braku miejsc parkingowych prosze zglaszac do wladz
              samorzadu, ktory zgodzil sie na takie zagospodarowanie terenu.
              Z tego co pamietam to w tym roku sa wybory samorzadowe, prosze sie zameldowac (
              sporo osob ma meldunek w innym miescie) i wziac udzial w wyborach.

              Pozdrawiam sasiadow
              • 02.02.06, 10:21
                od momentu wprowadzenia się na Reymonta jestem zameldowana i w wyborach jak
                najbardziej zamierzam wziaść udział, tylko najważniejsze pytanie, czy ta osoba,
                która te wybory wygra okaże się lepsza niż obecny burmistrz? chyba w sumie tego
                nigdy nie wiadomo.
                Co do parkowania, to najgorsze jest to, że ludzie zapłacili za te miejsca, tak
                naprawdę to nie wiem co nimi kierowało, bo od samego początku to wydawało się
                podejrzane, żeby robić parking na chodniku. We wstępnych wersjach
                przedstawianych przez Fospol miejsca parkingowe i plac zabaw miały być tam,
                gdzie w tej chwili stoi niedokończony segment. Jak dla mnie to oprócz chodnika
                najgorsze jest stawienie samochodów przy samej bramie, tak że czasem cieżko
                przejechać. No nic, ponarzekałam trochę :) ale szczerze powiem, że mimo
                wszystko dobrze mi się tutaj mieszka, mam nadzieję, że pozostałym mieszkańcom
                również :)
        • 07.02.06, 15:47
          >Zarzad potrafil podjac uchwale o instalacj anteny zbiorczej a nie potrafi
          podjac
          uchwaly o tym ze chodnik ma byc chodnikiem a nie miejscem postojowym. Jaki byl
          sens zbierenia pieniedzy na antene skoro ma wejsc UPC.>Co do rekoczynow to
          mysle ze takich nie bedzie, zostanie podjeta uchwala i co
          jakis czas przyjedzie laweta i do wolomna wywiezie kilka aut jak beda nadal stac
          na chodnikach.


          Zarządy są cztery (tyle ile jest wspólnot), tylko w Twoim bloku/wspólnocie
          podjęto decyzję o instalacji anteny zbiorczej, w innych nie. Rzeczywiście może
          już czas na uchwałę członków wspólnoty w sprawie chodników, niech wypowiedzą
          się ludzie (zarząd sam nie ma takich kompetencji. Nie wiem tylko jak będziemy
          egzekwować zakaz parkowania na chodniku bo na wywóz samochodów prawo nie
          zezwala (jakieś propozycje?).

          Co do informacji o tym ze beda ogorodki to nie moge sie zgodzic, blok 29c nie
          mialo byc zadnego ogrodka, pierwszy wlasciciel doszedl do porozumienia z
          fospolem i fospol nielegalnie z dzialki wydzielil teren, mimo to ze juz czesc
          osob mialo akty notarialne na cala dzialke bez ogrodka jako wspolwlasciciele
          calej dzialki.

          Sprawa z terenem sprzedanym przez Fospol "działkowiczom" jest taka sama w
          każdej wspólnocie. Fospol sprzedał wszystkim mieszkańcom bloku działkę, a
          później sprzedał to jeszcze raz działkowiczom. Zarządy zgłosiły sprawę do
          prokuratury (przecież to zwykła kradzież), niestety prokuratura po zbadaniu
          sprawy nie dopatrzyła się w postępowaniu Fospolu "czynu zabronionego"!!!
          Zarządy złożyły skargę na Prokuraturę, no ale jak to u nas może za pół roku
          ktoś ją rozpatrzy.Jeżeli chodzi o powstawanie działki pod 29c, to rzeczywiście
          masz rację, że nikt nie przypuszczał nawet, że tam jakaś działeczka powstanie.

          >Sad w Wolominie nie posunie sie do tego stopnia zeby postaly wpisy do ksiegi
          wieczystej na ogrodki, ja rozumiem ze sa oszukani ale dlaczego inni maja
          cierpiec bo ktos zostal oszukany.

          Ale w jaki sposób te ogródki powodują cierpienia innych?

          >Co do psow to prosze to zglaszac do adminstratora a najlepiej zrobic zdjecie
          psa :)

          To samo można powiedzieć na temat hałsów samochodowych.

          >Tak na koniec polecam dzwiek silnika diesla przegazowywanego z rana, ciekawiej
          w lato gdy sie spi przy otwartym oknie, uczta dal ucha :)
          Przepraszam bardzo ale z takim chamstwem to nigdzie sie nie spotkalem.
          Na podstawie numerow rejestracyjnych mozna by wyciagnac pewne wnioski ale byly
          by one jednak krzywdzace dla reszty mieszkancow danych regionow, ale cos w tym
          jednak jest.

          Ja niestety spotykałam się z tym bardzo często mieszkając w blokach, w różnych
          częściach kraju

          Pozdrawiam wszystkich mieszkańców, nawet tych nieszczęśników, którzy mają
          głośne samochody :-)
          • 08.02.06, 01:38
            aniaka2 napisała:

            > >Zarzad potrafil podjac uchwale o instalacj anteny zbiorczej a nie potrafi
            > podjac
            > uchwaly o tym ze chodnik ma byc chodnikiem a nie miejscem postojowym. Jaki byl
            > sens zbierenia pieniedzy na antene skoro ma wejsc UPC.>

            --
            Miła Pani ... :-)
            To nie zarząd podejmuje uchwały ale współwłaściciele. Sądzę, że i Pani.
            Sens anteny zbiorczej (?)
            Czas pokaże czy lepiej mieć dostęp do anteny zbiorczej czy do UPS...
            {******************************}
            Miło jest być kimś ważnym...
            Ważniejsze jest być kimś miłym :-)
            • 08.02.06, 09:13
              >Zarzad potrafil podjac uchwale o instalacj anteny zbiorczej a nie po
              > trafi
              > > podjac
              > > uchwaly o tym ze chodnik ma byc chodnikiem a nie miejscem postojowym. Jak
              > i byl
              > > sens zbierenia pieniedzy na antene skoro ma wejsc UPC.>
              >
              To był CYTAT z wypowiedzi pk.user, to co ja o tym sądzę jest niżej.
    • 03.02.06, 12:04
      To teraz jeszcze raz w sprawie placu zabaw,piesków i nie tylko...
      Jako matka chciałabym aby moje dziecko korzystało z placu zabaw i w tym roku -
      bo w ubiegłym roku byłam częstym bywalcem. Bardzo często byłam świadkiem jak to
      właściciele piesków wypuszczą pieska ze smyczy i idą przez plac zabaw- piesek
      "nie wytrzymał" i pieknie posiana trawka staje się zaminowana.
      Druga sprawa - dołączaja się tu również właściciele kotów - nie będę pokazywać
      palcem pana z 4 bloku- właściciela kota, który wyprowadza kota na przechadzki do
      piaskownicy.
      Trzecia sprawa- właściciele rowerów- niestety w chwilach gdy bawią się na placu
      dzieci- inne osoby bez schodzenia z roweru po prostu przejeżdżają przez
      plac.Trzeba więc w miejscu przeznaczonym do zabawy - za każdym razem trzymać
      dziecko aby przez nieuwagę nie zostało przejechane :-((
      Podsumowując: furtka na terenie placu zabaw to pomyłka. Nawet tu nasze dzieci
      nie mogą czuć się swobodnie. Wielokrotnie zgłaszałam protest w sprawie tej
      furtki i jedyne co usłyszałam to stwierdzenie, ze osoba która tak zdecydowała
      nie ma dziecka i dla niej najważniejsze jest bezpieczeństwo samochodu.
      I nic juz nie da się zrobić.
      A czy nie lepiej było by umiejscowienie furtki w innym miejscu...
      I jeszcze- palenie na klatce schodowej....
      BARDZO PROSZę o uszanowanie naszego zdrowia- nie jest mi miło wąchać smród
      papierosowy!!!!Niestety czuc go nawet w domu, przez drzwi.
      Uwaga dotyczy osób schodzących z wyższych pięter z papierosem w ustach...A i
      kwiatki to nie popielnica!!! Kwiatki cieszą oko a jesli u kogoś w domu stanowią
      popielniczkę to proszę to kultywować we własnym domu.

      Pozdrawiam
      • 03.02.06, 13:12
        > Podsumowując: furtka na terenie placu zabaw to pomyłka. Nawet tu nasze dzieci

        Zgadzam się z Tobą, furtka nie powinna być na terenie placu zabaw. Należałoby
        ją przenieść na teren parkingu. Trzeba zgłosić to administracji i/lub zarządom
        wspólnot.

        --
        Ćwir-ćwir-ćwir i tiju-fit,
        A to znaczy: zaraz świt
        • 03.02.06, 13:21
          Popieram w pełni...Zgłaszałam to wielokrotnie ...Furtka powinna być w miejscu
          dotychczasowej bramy...na pewno będę jeszcze o to walczyć i liczę na poparcie...
          • 06.02.06, 14:04
            no cóż, widać właścicielem różniastych zwierzątek po prostu jest najwygodniej
            puścić zwierzaka i nie przejmować się gdzie on idzie. Samo przesunięcie furtki
            chyba za wiele jeszcze by nie dało, bo pies jeżeli idzie bez smyczy to i tak
            poleci gdzie popadnie, może jakiś nakaz by na terenie osiedla pieski były na
            smyczach? inna sprawa, że psy wolno latające po okolicy także biegają po naszym
            osiedlu. hmmmm... w sumie ciężka sprawa z tym.
            • 06.02.06, 14:27
              Nigdy nie widzialem zeby pies nasikal w paskownicy, gdybym zoabczyl napewno bym
              zwrocil uwage wlascicielowi.
              Moze ktos z Panstwa widzial jaki burak uszkodzil brame wjazdowa na osiedle,
              element mechanizmu zamykajacego zostal trwale uszkodzony w niedziedziele.

              Pozdrawiam
              • 06.02.06, 16:25
                Może to tylko zmęczenie materiału. Nasza brama jak i cały mechanizm nie jest
                najwyższej klasy. Myślę, że nikt jej umyślnie nie uszkodził. Już nie raz się
                psuła.
                Potępiam właściceli, którzy pozwalają sikać swoim pupilom na placu zabaw.
                • 06.02.06, 16:42
                  > Potępiam właściceli, którzy pozwalają sikać swoim pupilom na placu zabaw.

                  Więc jakie pomysły, aby na wiosnę psy nie wchodziły na plac zabaw?
                  1) Może warto pomyśleć, oszacować koszty przeniesienia furtki na parking.
                  2) Zainstalować drugą furtkę wejściową do placu zabaw.
                  3) Wystosować pismo do mieszkańców, że nie wolno wchodzić na plac zabaw z psem
                  (indywidualnie dla każdego).
                  4) Wprowadzić kary dla mieszkańców niestosujących się do zakazu.

                  --
                  Ćwir-ćwir-ćwir i tiju-fit,
                  A to znaczy: zaraz świt
                  • 06.02.06, 20:36
                    co do bramy, to nie sądzę, żeby to było zmęczenie materiału, po prostu ktoś
                    zerwał mechanizm przy jednym skrzydle. nie wiem, czy obecni tu pamiętają, ale w
                    wakacje była podobna sytuacja, pewien pan miał problem z wyjechaniem, bo jedno
                    skrzydło nie chciało się otworzyć, bowiem ktoś lekko o nie wcześniej samochodem
                    zachaczył, więc ten pan po prostu zerwał mechanizm i większy koszt naprawy
                    bramy od razu się zrobił
                    • 06.02.06, 23:22
                      Może i faktycznie tak było. Może ktoś uszkodził tą bramę. Nie wiem.

                      A co z psami w piaskownicy?
                      Jakie pomysły?

                      Nie mam dobrego pomysłu. Może faktycznie wystosować takie pismo do wszystkich
                      mieszkańców o zakazie wyprowadzania zwierząt na placu zabaw. Kto się nie
                      dostosuje to naprawde jakiś świr i trzeba będzie inaczej to rozwiązć - jak nie
                      wiem? - może strzał z procy - tylko oczywiście w właściciela zwierzka no bo co
                      takie stworzenie winne, że ma tak zidiociałego właściciela.

                      Pozdrawiam i bez urazy właściciele czworonogów
                      • 06.02.06, 23:27
                        W Dani jest sprawdzona metoda, może więc wspólnoty i miłośnicy zwierzat by się
                        zrzucili. otóż budowane sa piaskownice gdzie wstep jest tylko dla psów,
                        ogrodzone barierka i odpowiednią tabliczka, 2 razy w roku moznabybyło zmienic
                        piasek. Przynajmniej nie byłoby kupy psiej na każdym kroku
                    • 07.02.06, 10:50
                      To jest celowe uszkodzenie mechanizmu, wyrwanie mocowania i wygiecie prowadnicy
                      (rurki)
                      Bardzo chetnie poznam numery rejestracyjne pojazdow osobnikow, ktorzy
                      przyczynili sie do uszkodzenia bramy.
                      Info moze byc na prv po kliknieciu na moj nick na formu.

                      Pozdrawiam
                  • 07.02.06, 11:02
                    Stanowczo popieram to rozwiązanie!!!
                    1) KONIECZNIE PRZENIEść furtkę na parking.
                    2) Zainstalować drugą furtkę wejściową do placu zabaw.Zamykaną!!
                    CHCE aby moje dziecko było bezpieczne na placu zabaw. Byłoby to jedyne miejsce,
                    gdzie spokojnie mogłoby sie bawić i nie biegałoby między jeżdżącymi po osiedlu
                    samochodami i parkującymi na chodnikach.I chyba po to plac zabaw był
                    zaplanowany.Czy nie przeraża Was , ze te biedne dzieciaki latem rozkładają koce
                    z zabawkami na betonowych chodnikach??Czy odrobina trawy na placu zabaw i
                    oczywiście bezpieczne miejsce BEZ PRZECHODNIóW nie byłyby SUPER rozwiązaniem??
                    Dla rowerzystów i właścicieli psów dobrym rozwiązaniem będzie furtka na
                    parkingu.I nikt sobie przeszkadzać nie będzie.
                    Czy w najbliższym czasie będzie jakieś zebranie zarządów, czy tę sprawę należy
                    zgłosić pisemnie? Bo to, ze na tym forum sobie ponarzekam to chyba za wiele nie
                    przyniesie skutku.Podpowiedzcie proszę?? A może na forum jest ktoś z zarządu??
                    • 07.02.06, 12:56
                      zebrania zarządów są chyba co tydzień, w środę albo w czwartek o 19, tylko nie
                      wiem, czego one tam dotyczą. co do furtki, to chyba póki co pozostaje
                      najlepszym rozwiązanie zrobienie jakiegoś zamykanego wejścia na plac zabaw i
                      wielka tabliczka "zakaz wyprowadzania zwierząt".
                      co do bramy, to teraz nie mam pojęcia kto ją uszkodził, z kolei to co było w
                      wakacje to wiem, bo widziałam.
                      • 07.02.06, 14:50
                        Co do forum to jest niby na atrium21 w strefie po zalogowaniu ale tam zauwazylem
                        moze 3 wypowiedzi.
                        Bardzo prosze o podanie numerow rejestracyjnych wlasciciela samochodu, ktory
                        uszkodzil brame w wakacje ( moze byc marka, model auta i kolor)

                        Z gory dziekuje :)
                        • 07.02.06, 22:36
                          I co zrobisz? Porysujesz mu gwoździem lakier?

                          Po co ci to?
                          • 08.02.06, 08:21
                            W warszawie od tego by sie zaczelo, a ja tylko nie kupie od niego zadnego
                            komputera i uslugi, a gdy bedzie mial kiedykolwiek jakies problemy to nie moze
                            liczyc na moja pomoc :)
                    • 08.02.06, 02:26
                      Witam :-)
                      Jestem mieszkańcem naszego miłego osiedla...
                      Tak się składa, że jednocześnie jedną z osób zarządu R29c.
                      Czysty przypadek skierował mnie na to form. Mimo wszystko bardzo się cieszę i
                      witam sąsiadów.

                      Czytając Wasze posty zastanawiam się czemu problemy związane z naszym osiedlem
                      nie mają odzwierciedlenia we wnioskach i zapytaniach do członków zarządów.
                      Przecież każdy z nas jest tu współwłaścicielem i może uczestniczyć w
                      zarządzaniu nieruchomością wspólną.
                      Przed zeszłorocznym zebraniem budżetowym większość właścicieli postulowała za
                      obniżeniem czynszów - to nijak się ma do komfortowych warunków na osiedlu
                      (zwłaszcza kiedy wspólnoty nasze zaczynały finanse od zera). Łatwo jest wydawać
                      pieniądze (zwłaszcza te wspólne lub cudze) - trudniej jest je pozyskać. Mówiąc
                      to mam tu na mysli pomysły z dodatkowymi bramkami, furtkami i piaskownicami...
                      Pewnie pomysłów można jeszcze mnożyć... i na pewno są one warte zastanowienia.
                      Tylko czy wszyscy są za tym aby ponieść wydatki realizacji tych pomysłów.
                      Pieniądze w końcu nie biorą się z nikąd tylko z naszych czynszów - a one są
                      takie jakie są. Pilną sprawą są dachy budynków, które przeciekają. Jeśli
                      dopuścimy do zalania ścian będziemy musieli wyremontować również elewację.
                      Na plac zabaw (jego organizację i zakup zabawek) będą pieniądze z nadwyżki
                      budżetowej za rok 2005. Na dach będzie trzeba się złożyć w postaci zwiększenia
                      f.rem., więc proszę nie prowokujmy kłótni jak to niektórzy czynią (chyba, że
                      zależy im aby być bohaterami tego forum).
                      Mam nadzieję,że znajdę osoby które chcą tworzyć wspólnotę mieszkaniową a nie
                      bractwo skłóconych sąsiadów.
                      Proszę o wyrozumiałość. Jest to dla nas wszystkich pierwszy rok gospodarowania.
                      Pamiętajmy, że wiele jest jeszcze do zrobienia ale wszystkie nasze marzenia nie
                      powstaną jednego roku... - cóż jakie by musiały być czynsze ;-)
                      Pozdrawiam cieplutko
                      Paweł
                      --
                      Miło jest być kimś ważnym...
                      Ważniejsze jest być kimś miłym :-)
                      • 08.02.06, 09:24
                        > Tak się składa, że jednocześnie jedną z osób zarządu R29c.

                        Witam i mam nadzieję, że będziesz tutaj bywał od czasu do czasu. Wiele spraw
                        związanych z naszym osiedlem jest tutaj dyskutowanych.

                        > Czytając Wasze posty zastanawiam się czemu problemy związane z naszym
                        >osiedlem
                        > nie mają odzwierciedlenia we wnioskach i zapytaniach do członków zarządów.

                        Jak formalnie taki wniosek lub zapytanie złożyć? Ustnie, pisemnie, e-mailowo?
                        Na jaki adres?

                        > to mam tu na mysli pomysły z dodatkowymi bramkami, furtkami i
                        >piaskownicami...
                        > Pewnie pomysłów można jeszcze mnożyć... i na pewno są one warte
                        >zastanowienia.
                        > Tylko czy wszyscy są za tym aby ponieść wydatki realizacji tych pomysłów.

                        Ale o jakich wydatkach my mówimy? Wiele rzeczy da się zrealizować za darmo lub
                        prawie za darmo. Ile kosztuje posianie trawy na placu zabaw? Ile kosztuje
                        zabezpieczenie placu zabaw przed psami?

                        > f.rem., więc proszę nie prowokujmy kłótni jak to niektórzy czynią (chyba, że
                        > zależy im aby być bohaterami tego forum).
                        > Mam nadzieję,że znajdę osoby które chcą tworzyć wspólnotę mieszkaniową a nie
                        > bractwo skłóconych sąsiadów.

                        Nie zauważyłem, aby ktoś tutaj się kłócił. Po prostu niektórzy chcą, aby coś
                        zmienić, mi na przykład zależy najbardziej na czystym i zadbanym placu zabaw.
                        Do tego nie trzeba wiele funduszy.

                        --
                        Ćwir-ćwir-ćwir i tiju-fit,
                        A to znaczy: zaraz świt
                        • 08.02.06, 10:06
                          Witam Panie Pawle nic nie wiem o tym zeby trzeba bylo naprawiac dachy moze
                          dlatego ze nie mieszkam na 4 pietrze.
                          Piszemy tu tylko co nas boli.
                          Sprawa furtki byla zle pomyslana od samego poczatku, wejscie na plac zabaw od
                          strony osiedla moze byc z lewej strony placu.
                          Pozdrawiam
                        • 08.02.06, 10:50
                          Również jestem zainteresowana gdzie mogę złozyć swoje wnioski w sprawie placu
                          zabaw? Czy mam przyjść na zebranie czy też w dniu zebrania są spisywane jakieś
                          protokoły??
                          Jak formalnie taki wniosek lub zapytanie złożyć? Ustnie, pisemnie, e-mailowo?
                          Na jaki adres?
                          • 08.02.06, 13:40
                            Wnioski można złożyć w każdy sposób m.in. pisemnie wrzucając do skrzynki
                            umieszczonej na bloku 29c (przy klatce obok studni). Skrzynka od zawsze była
                            przeznaczona właśnie do tego celu. Na zebranie zawsze może Pani przyjść, to nie
                            są tajne spotkania. Jeżeli jest Pani z 29 b to można też wysłać wniosek do mnie
                            mailem: akm6@wp.pl
                            Ktoś pisał o kosztach siania trawy, bądź przesuwania furtki, że są żadne.
                            Niestety to nieprawda są całkiem spore. Na części placu zabaw jest trawa,
                            sianie na całości nie ma sensu bo i tak ta trawa się nie utrzyma. Chcieliśmy w
                            tym roku wysypać to piaskiem.

                            Pozdrawiam
                            • 08.02.06, 14:29
                              Mój znajomy poszukuje mieszkania do zakupu na tym osiedlu, gdybyście Państwo
                              cos wiedzieli proszę o kontakt gooroo2@gazeta.pl 3 pokojowe bezpośrednio
                              • 09.02.06, 16:30
                                > cos wiedzieli proszę o kontakt (...) 3 pokojowe bezpośrednio

                                Może nie jestem na bieżąco z techniką, ale jesteś już drugą osobą w tym wątku,
                                która podaje swój adres e-mail, czyżby tutaj harvestery nie sięgały? O co
                                chodzi?

                                --
                                Ćwir-ćwir-ćwir i tiju-fit,
                                A to znaczy: zaraz świt
                            • 08.02.06, 14:51
                              > Ktoś pisał o kosztach siania trawy, bądź przesuwania furtki, że są żadne.
                              > Niestety to nieprawda są całkiem spore. Na części placu zabaw jest trawa,
                              > sianie na całości nie ma sensu bo i tak ta trawa się nie utrzyma. Chcieliśmy
                              >w
                              > tym roku wysypać to piaskiem.

                              Trawa może co najwyżej nie utrzymać się na wąskim pasku, gdzie chodzą ludzie do
                              furtki, na pozostałej części czemu ma się nie utrzymać?

                              Czy to są duże koszty? Na przykład tutaj pierwszy z brzegu z googli sklep
                              sprzedający trawę, worek 5kg kosztuje 90zł i powinno to starczyć na obsianie
                              200m2. Świat i ludzie. U nas jest raptem kilkadziesiąt m2 do obsiania.

                              www.iglak.pl/sklep/inf.php?mg=trawy&n=3
                              A ta trawa jest właśnie z przeznaczeniem m.in. na place zabaw (mieszanka traw
                              na trawniki intensywnie użytkowane). Odpowiednie poszukanie pewnie dałoby
                              jeszcze niższy koszt. Pomijam już koszt obsiania.

                              Przecież to są żadne koszty.


                              --
                              Ćwir-ćwir-ćwir i tiju-fit,
                              A to znaczy: zaraz świt
                              • 09.02.06, 08:44
                                W pełni popieram. Przejście nie może prowadzić przez plac zabaw i powinien być
                                zamknięty. A wtedy obsiany trawą teren będzie idealny dla dzieci.
                                Jest wydawanych w błoto tyle pieniędzy np. z inicjatywy członków zarzadu
                                przylepiono na brzegach schodów na osiedlu antypoślizgowe nalepki. Miały
                                zabezpieczyć mieszkańców przed poślizgnięciem- i to suuuuuuuper bo na prawdę
                                jest ślisko.
                                Wydano ponad 300 zł ....i wystarczyło na jak długo... juz prawie nie ma po nich
                                sladu.
                                A furtka będzie trwałym środkiem, pożytecznym i NIEZBęDNYM!!!
                            • 09.02.06, 08:36
                              Dziekuję za informację - na pewno skorzystam.
                              A co do obsypania placu zabaw piaskiem to nie wiem czy to dobry pomysł.
                              Mieszkamy na błotach...Popada deszcz i piasek wsiąknie, poza tym ludzie zadepczą.
                              Wystwrczy spojrzeć jak wygląda plac parkingowy, który został przysypany kamieniami.
                              Po kamieniach śladu prawie nie ma- samochody wbiły je w błoto. Gdy popada albo
                              bedzie odwilż- suchą nogą nie da się przejść.Trawa + zamknięty plac zabaw to
                              jedyne rozwiązanie.
                              A propo- rozmawiałam ostatnio z osobą z zarządu i była zdziwiona, że przejście
                              na druga stronę prowadzi przez plac zabaw. Osoba jest w zarządzie a nie ma
                              pojęcia co się dzieje bo po prostu nie uczestniczy w zebraniach...
          • 10.02.06, 09:39
            ewka_z napisała:

            > Popieram w pełni...Zgłaszałam to wielokrotnie ...Furtka powinna być w miejscu
            > dotychczasowej bramy...na pewno będę jeszcze o to walczyć i liczę na poparcie..
            > .
            Witam,
            zainteresowała mnie sprawa placu zabaw, gdyż sama chciałabym aby moje dziecko z
            niego korzystało.
            Czy nie byłoby skutecznem rozwiązaniem zebrać podpisy mieszkańców w tej sprawie??
            Myślę, że inni rodzice chętnie podpiszą się w tej sprawie.
            • 10.02.06, 17:27
              wild_wind1 napisała:

              > Czy nie byłoby skutecznem rozwiązaniem zebrać podpisy mieszkańców w tej
              sprawie
              > ??
              > Myślę, że inni rodzice chętnie podpiszą się w tej sprawie.

              Jest to bardzo skuteczne ale z tego powodu nie przybędzie pieniędzy na
              zrobienie tej furtki, przez którą i tak jak ktoś będzie miał potrzebę wyjść z
              pieskiem to i tak to uczyni...

              Moja propozycja (pomysł) aby wydzielić ścieżkę (chodniczek) od wejścia z
              osiedla do furtki. Chodniczek ten oddzielić ogrodzeniem (płotek ok 50-100cm).
              Myślę, że płotek uchroni zwierzątka od wchodzenia na część bawalnianą placu
              zabaw...
              Paweł R29C


              --
              Miło jest być kimś ważnym...
              Ważniejsze jest być kimś miłym :-)
              • 10.02.06, 17:33
                Temat placu zabaw jest jednym z wiodących...
                Skoro jest tyle pomysłów na zagospodarowanie proponuję aby osoby, które mają
                wizję naszego kącika dla pociech przedstawiły swój projekt. Na pewno zarządy
                chętnie skorzystają z pomysłów na wiosnę, kiedy plac zabaw będzie urządzany.
                (kontakt: osobiście lub skrzynka w środkowej klatce R29c)
                Paweł
                --
                Miło jest być kimś ważnym...
                Ważniejsze jest być kimś miłym :-)
                • 13.02.06, 11:28
                  > Temat placu zabaw jest jednym z wiodących...

                  Bo jest to bardzo poważny temat.

                  > Skoro jest tyle pomysłów na zagospodarowanie proponuję aby osoby, które mają
                  > wizję naszego kącika dla pociech przedstawiły swój projekt. Na pewno zarządy
                  > chętnie skorzystają z pomysłów na wiosnę, kiedy plac zabaw będzie urządzany.
                  > (kontakt: osobiście lub skrzynka w środkowej klatce R29c)

                  Chętnie taki projekt wysłałbym Ci mailem, jeśli możesz to podaj adres
                  (pamiętając oczywiście o zagrożeniach viagrowych i tym podobnych :) )

                  --
                  Ćwir-ćwir-ćwir i tiju-fit,
                  A to znaczy: zaraz świt
                  • 14.02.06, 16:06
                    tijufit napisał:

                    > > (kontakt: osobiście lub skrzynka w środkowej klatce R29c)
                    >
                    > Chętnie taki projekt wysłałbym Ci mailem, jeśli możesz to podaj adres
                    > (pamiętając oczywiście o zagrożeniach viagrowych i tym podobnych :) )
                    >
                    (kontakt: osobiście lub skrzynka w środkowej klatce R29c )z dopiskiem dla Pawła


                    --
                    Miło jest być kimś ważnym...
                    Ważniejsze jest być kimś miłym :-)
              • 13.02.06, 11:40
                > Jest to bardzo skuteczne ale z tego powodu nie przybędzie pieniędzy na
                > zrobienie tej furtki, przez którą i tak jak ktoś będzie miał potrzebę wyjść z
                > pieskiem to i tak to uczyni...

                Tak, to prawda, ale furtka również z innych względów byłaby przydatna.

                > Moja propozycja (pomysł) aby wydzielić ścieżkę (chodniczek) od wejścia z
                > osiedla do furtki. Chodniczek ten oddzielić ogrodzeniem (płotek ok 50-100cm).
                > Myślę, że płotek uchroni zwierzątka od wchodzenia na część bawalnianą placu
                > zabaw...

                Płotek musiałby być taki aby pies nie mógł przez niego się przedostać na plac
                zabaw, do tego jakaś furtka w tym płocie...

                Poza tym uszczuplamy i tak już mały plac zabaw, szkoda, że furtka nie powstała
                na terenie parkingu.

                Trzeba byłoby oszacować koszty następujących wariantów rozwiązań:
                1) przeniesienie obecnej furtki z placu zabaw na parking,
                2) zrobienie dodatkowej furtki do placu zabaw,
                3) zrobienie dodatkowego ogrodzenia i furtki "bawialnego" placu zabaw.

                Trzeba byłoby też oszacować stosunek korzyści do kosztów dla każdego z tych
                wariantów (wariant 1 lub 3 prawie całkowicie wyeliminowałby problem psów na
                placu zabaw).

                --
                Ćwir-ćwir-ćwir i tiju-fit,
                A to znaczy: zaraz świt
                • 14.02.06, 10:45
                  "Poza tym uszczuplamy i tak już mały plac zabaw, szkoda, że furtka nie powstała
                  na terenie parkingu."
                  Ano własnie....odkąd ta nieszczęsna furtka powstała na terenie placu zabaw-do
                  tej pory szukam "winowajcę" takiego pomysłu. wszyscy w zarządach "zrzucają" winę
                  jeden na drugiego...
                  dla mnie rozwiązanie jest tylko jedno....PLAC ZABAW TYLKO DLA DZIECI!!!
                  żadne dodatkowe ogrodzenia i płotki to tylko zabieranie malutkiego i tak terenu
                  naszym dzieciom. a proszę zauważyć, że dzieci jest coraz więcej- te które
                  jeszcze nie chodzą- będą na lato albo i na następny rok. I też będą się chciały
                  bawić...
                  PROPONUJę i zgadzam się z Panią EWKA_Z:
                  -zamknąć furtkę do przechodzenia przez plac zabaw,
                  - dodatkowo zamknąć przejście na plac zabaw- prosze zauważyć, że pod 4 blokiem
                  parkują i jeżdzą samochody a dzieciaki biegają przy wejściu na plac zabaw
                  - taką samą zorganizować ale przez parking!!!
                  Pozdrawiam
    • 09.02.06, 08:09
      Witajcie,
      Ile płacicie za czynsz i co w niego wchodzi. Słyszałem że spore sumy.
      Zastanawiam sie bo mam zamiar sie tu przeprowadzić i nie będe płacił za ussługi
      z których nie korzystam i za coś za co można zapłacić taniej.
      To o czym piszecie jest nie dopuszcalne bramka, psy, parkingi, ogródki -
      gwarantuje wam ze takie spprawy da sie załatwić w jeden miesiąc wraz z
      podpisami pod konkretnymi uchwałami. Trzeba tylko znać sie troche na
      zarzadzaniu wspólnotą we wspołpracy z administracją a przede wszystkim chcieć
      coś zmienić. Ci co zarządzają w praktyce coś o tym powinni wiedzieć. Na razie
      to o czym piszecie nie napawa optymizmem i wybaczcie ale jak juz sie wprowadze
      mówię głośne NIE dla takiego zarządzania. Nawet jesli miałbym prawnie zadziałać
      zrobię to, bo zamierzam życ normalnie, za to w końcu zapłaciłem pieniądze.
      Widzę ze z niktórymi się szybko dogadam :) Najpierw chce przeliczyc ten czynsz
      bo cos mi tu śmierdzi na kilometr, drugi TBS a w końcu to hipoteczne mieszkania.
      • 09.02.06, 09:20
        Wszystko mozna tylko trzeba chciec dobra wspolnego a nie jednostki.
        Jaki byl sens wyrabiania przepustek dla wlascicieli samochodow skoro i tak nikt
        tego nie kontroluje.
        Wracam do tematu chodnikow, jak dzis Wam sie podobalo plasanie po blocie, nie
        denerwuje was ze ktos na czesci wspolnej parkuje swoj samochod a Wy moczycie
        nogi. Jak bardzo trzeba byc ograniczonym zeby nadal stawiac samochod na chodniku
        i nie dostrzegac tego ze innym to przeszkadza. Juz widze jak zoatanie zwiekszony
        fundusz remontowy na wyrownaie chodnika po tym jak samochody go zniszczyly.

        Pozdrawiam
        • 09.02.06, 09:47
          Dokładnie tak jest.Parking świeci pustkami- mało kto z niego korzysta a
          samochody nadal obstawiają osiedle. Co do wody i błota- straszne bajoro się
          zrobiło- suchą nogą przejśc sie nie da. A czy ktoś próbował przejechać wózkiem
          dziecięcym po osiedlu?? W płytach są dziury a w dziurach woda...
          I ieszcze jedna sprawa- odśniezanie...wiem ,że firma sprzątająca dostaje
          pieniądze za robotę ale czy nie szkoda wam tych ludzi (Pana), który już nawet z
          zoną wyczynia "syzyfowe prace" i walczy z łopatą z ziamową aurą.
          Czy wspólnot nie stać by było zakupić jakąś niedużą maszynę (pojazd)do
          odsnieżania, zgarniania śniegu. Ostatnio widziałam koło swojej pracy jak po
          osiedlowym podwórku jeździł pan na pojexdzie- z przodu była jakby czuszcząca
          snieg szczotka.Podobno w Castoramie sprzęt taki kosztuje ok.5-7 tys a byłby
          niezbędny dal wszystkich. Byłby własnością wspólnot (myślałam tu o "zrzucie
          wspólnot" na zakup maszyny)i bez względu czy firma sprzątająca była by ta czy
          inna- byłaby to nasza maszyna.
          z łopatą to mozna odgarniać schody na własnym podwórku a nie walvczyć na tak
          dużym osiedlu.
          • 10.02.06, 00:57
            ewka_z napisała:

            > Dokładnie tak jest.Parking świeci pustkami- mało kto z niego korzysta a
            > samochody nadal obstawiają osiedle.

            Z tego co wiem to wielu osobom poprostu nie chce się chodzić tak daleko...

            ewka_z napisała:
            Co do wody i błota- straszne bajoro się
            > zrobiło- suchą nogą przejśc sie nie da. A czy ktoś próbował przejechać wózkiem
            > dziecięcym po osiedlu?? W płytach są dziury a w dziurach woda...
            > I ieszcze jedna sprawa- odśniezanie...wiem ,że firma sprzątająca dostaje
            > pieniądze za robotę ale czy nie szkoda wam tych ludzi (Pana), który już nawet
            z
            > zoną wyczynia "syzyfowe prace" i walczy z łopatą z ziamową aurą.
            > Czy wspólnot nie stać by było zakupić jakąś niedużą maszynę (pojazd)do
            > odsnieżania, zgarniania śniegu. Ostatnio widziałam koło swojej pracy jak po
            > osiedlowym podwórku jeździł pan na pojexdzie- z przodu była jakby czuszcząca
            > snieg szczotka.Podobno w Castoramie sprzęt taki kosztuje ok.5-7 tys a byłby
            > niezbędny dal wszystkich. Byłby własnością wspólnot (myślałam tu o "zrzucie
            > wspólnot" na zakup maszyny)i bez względu czy firma sprzątająca była by ta czy
            > inna- byłaby to nasza maszyna.
            > z łopatą to mozna odgarniać schody na własnym podwórku a nie walvczyć na tak
            > dużym osiedlu.

            Droga z płyt nie należy do wspólnoty tylko do upadłego fospolu, dlatego my nie
            możemy nic z nią zrobić, nie mamy prawa. Proponowano jej zakup wspólnotom ale
            za bardzo wysoką cenę i odrzuciliśmy tą ofertę, fospol już wystarczająco na nas
            zarobił.Temat nie został jednak zamknięty. Jeżeli chodzi o firmę sprzątającą to
            proszę pamiętać, że jest to jednostka zewnętrzna wykonująca dla nas usługę na
            swoim "sprzęcie". 5 - 7 tys. to wbrew pozorom bardzo duży koszt dla tego
            osiedla.

            Pozdrawiam
        • 09.02.06, 09:49
          zapomniałam dopisać- to samo bedzie gdy plac zabaw będzie obsypany piaskiem-
          wszystko wsiąknie i zostanie tylko błoto. Tak samo jest własnie na parkingu i to
          odstrasza parkujących- nikt nie chce lądować w błocie...
        • 09.02.06, 09:55
          Na temat pargingu w sumie wolę jeszce sie nie wypowiadać nie znam dokładnie
          sprawy, i stanu prawnego, ale jeśli to chodnik i typowa samowolka - rozwiązanie
          jest prosta procedura: dzwonimy na Komisariat w Zabkach oni na pewno
          współpracują z laweciarzami – i to nienajtańszymi. Przyjedzie Policja wlepi
          mandat za zastawianie drogi ewakuacyjnej i parkowanie w nie wyznaczomym miejscu
          wezwą lawetę i taki samochód ląduje za parkingu policyjnym. Koszt takiej
          imprezy to około 500 za całe zmieszanie. A w Zabkach jak w każdym takim
          miasteczku Policja na statystyki łasa, tak że problemu nie będzie. Skoro
          wspólnota nie może uregulowac tego jak ludzie wewnatrz - zewnetrznie problem
          zostanie rozwiazany. Macie szczęscie,ze nie trafiliscie na jakiegos prawnika na
          osiedlu bo jak by go to zirytowało dodatkowo dostalibyscie wezwanie do sądu
          administracyjnego i zaczeła by się zabawa. Ale tak jak mowię nie stamm stanu
          faktycznego tak że rozwazam tylko opcję, ze jednak nie jest to legalne.
          • 09.02.06, 09:59
            Napiszczie proszę o tych czynszach? Bo ochrony nie ma, własne ujęcie wody,
            inwestycji koniecznych nie zauważa się co sie składa na ten czynsz? Ile za m2?
            • 09.02.06, 10:38
              niektórym chyba się wydaje, że każda sprawa jest prosta do rozwiązania, ale np.
              sprawa ogródków- ludzie za nie podwójnie zapłacili, miejsca parkingowe- zostały
              wykupione przez ludzi, i tak naprawdę cieżko jest powiedzieć, jak to wszystko
              rozwiązać. Fakt, trochę brak konsekwencji w działaniach zarządów jeśli chodzi o
              te samochody, ale wierzcie mi, że na osiedlu jest wiele problemów, o których
              mieszkańcy nie zdają sobie sprawy. Łatwo mówić o wydatkach nie znając
              faktycznej sytuacji, a może warto by się zastanowić w jakiej sytuacji
              pozostawił osiedle Fospol, z jakimi problemami, bo tak było taniej, tylko nie
              ważne, że nie właściwie.
              A tak w ogóle, czy ktoś wie, czy ulica będzie w najbliższym czasie robiona?
              • 09.02.06, 10:51
                Ale proszę Państwa to znaczy, że co ze można w Polsce oszukać bezkarnie ludzi?
                Pokszywdzonych jest kilku - grupowo wynajac adwokata i załozyc sprawę o grube
                odszkodowanie. Jak mozna dopuścić to czegoś takiego - to tak jakbym przyszedł
                do Pani zainstalować kuchnię gazową z uprawnieniami pieczątkami a na drugi
                dzień by wybuchła i nie dość ze znniszcyła OPani mieszkanie to i sasiadów. I co
                mówiłaby Pani sąsiadom, ze to wina tego Pana co zakładał, ale trudno stało się.
                Kto za to odpowiada? Sasiedzi? Pani? Czy gazownik? Jeśli uważa Pani w tej
                sytuacji, ze gazownik co to obchodzi sąsiadów maja szkody. To w Pani gestii
                lezy to by sie z gazownikiem dogadać i go ścigać. ale szkody niestety pokryje
                Pani, u sąsiadów, a jak to Pani załatwi to już Pani problem. NIe mozna oskarżac
                kogoś za swoje błędy. Umówmu się skoro to było oszustwo - proszę sie sądzić w
                sądzie a nie z sasiadami. Bo jesli oni sie skrzykną i zaczną działać przeciw
                Państwu = same problemy. Jak mnie oszukają w sklepie to nie łaże po sąsiadach i
                mówie im pożycz mi 10 bo mnie oszukali, a póxniej mu nie oddaje bo twierdzę ze
                jak mnie oszukali to mam prawo ich oszukać? Ludzie nie udawajmy, że nic sie nie
                dzieje - bo sie dzieje i w miare odkładania tej sprawy bedzie tylko gorzej.
                • 09.02.06, 11:25
                  Nigdy miejsca postojowe ani ogrodki nie beda wlasnoscia osob, ktore zaplacily za
                  nie fospolowi.
                  Fospol nie mial prawa sprzedac czegos co nie nalezalo juz do niego, sprzedajac
                  zgodnie z prawem powinien miec zgode wspolwlascicieli dzialki, ktorymi sa
                  wszyscy mieszkancy.
                  Wszystko co powstalo bez zgody wspolnoty jest nielegalne.
                  Dlaczego ja mam placic podatek za ziemie, ktora ktos ninelegalnie uzytkuje, kto
                  mi zwroci pieniadze za podatek gruntowy ?
                  Jestem legalnym wspowlascicielem i nie mam dostepu do swojej wlasnosci, bo ktos
                  postawil sobie plot i parkuje auto na chodniku.
                  Chcecie odzyskac pieniadze prosze sie udac do Rybaka, ktory byl naganiczem i
                  ludzi ktorzy wzieli od was pieniadze.
                  Ja wymagam zeby stan prawny byl egzekwowany i nic wiecej.
                  Samochody i ogrodki maja zniknac.

                  Pozdrawiam
                  • 09.02.06, 11:44
                    Jeśli ogródki nie kłóca sie z wymogami p. poż. to wspólnota moze z ich
                    użytkownikami podpisac umowę i wydzierżawic im dostep za opłatą miesięczną na
                    konto wspólnoty i za zgoda wspólnoty. Ktoś musi sie przelecieć po mieszkańcah i
                    pod uchwała sie podpisać badź nie. Można też zastosować kasację jeśli nie
                    bedzie zgody. MOzna otworzyć ogródki i z nich korzystać ale nie odgradzać. ALe
                    jesli to co pk.user napisał jest prawdą to blokowanie dostepu do czesci
                    wspólnej podlega pod paragraf. Co do miejsc parkingowych - to rzecz
                    niedopuszczalna jeśli to co pk.user napisał jest prawdą. 1. wymogi p. poż,
                    chodniki sa do chodzenia nie jeżdzenia. proszę sobie wyobrazic interwencję
                    karetki i kręcenie pomiędzy autami td. straży pożarnej słuzb technicznych.
                    niedługo dojdzie do tego ze ktos na parterze zablokuje wejscie na kolejne
                    piętra - według tej logki przywłaszczania współwłasności - doprowadzimy do
                    absurdu.
                    • 09.02.06, 11:58
                      Prosze sobie popatrzec jak sie nakreci kolkiem kierowca smieciarki zanim
                      podjedzie pod smietniki.Czasami jest problem przejechac malym samochodem a co
                      dopiero gdyby bylo nieszczescie i musialy by tu wjechac wozy bojowe strazy pozarnej.
                      Jakis czas temu bylem swiadkeim jak przyjechali panowie z gazowni i chcieli
                      wejsc sprawdzic zawory przy bloku 29b, niestety wlasciciel mieszkania numer 1
                      zagrodzil dostep do skrzynki z zaworami w szczycie bloku.
                      Podobna sytuacja zagrodzenia dostepu do urzadzen kontrolno pomiarowych jest przy
                      bloku numer 29c.
                      Pozdrawiam
                  • 09.02.06, 11:45
                    zdaje sobie doskonale sprawę z tego, że to wszystko jest nielagalne, ale zdaję
                    sobie sprawe też z tego, że ludzie zaczną się przeciwko temu buntować. Chociaż
                    swoją drogą to mi się wydaje, że wiele osób tak naprawdę nie ma świadomości co
                    się dzieje na osiedlu. A co do ogródków to denerwują mnie one jak nie wiem,
                    zwłaszcza te wszelkiego rodzaju płotki itd. A może najlepiej by było zacząć
                    pisać sargi do zarządu na to wszystko, może jak lawina skarg spadnie, to wtedy
                    jakoś zarząd zmobilizuje się do działania?
                • 10.02.06, 00:48
                  zigomar napisała:

                  > Ale proszę Państwa to znaczy, że co ze można w Polsce oszukać bezkarnie
                  ludzi?
                  > Pokszywdzonych jest kilku - grupowo wynajac adwokata i załozyc sprawę o grube
                  > odszkodowanie. Jak mozna dopuścić to czegoś takiego - to tak jakbym przyszedł
                  > do Pani zainstalować kuchnię gazową z uprawnieniami pieczątkami a na drugi
                  > dzień by wybuchła i nie dość ze znniszcyła OPani mieszkanie to i sasiadów. I
                  co
                  >
                  > mówiłaby Pani sąsiadom, ze to wina tego Pana co zakładał, ale trudno stało
                  się.
                  >
                  > Kto za to odpowiada? Sasiedzi? Pani? Czy gazownik? Jeśli uważa Pani w tej
                  > sytuacji, ze gazownik co to obchodzi sąsiadów maja szkody. To w Pani gestii
                  > lezy to by sie z gazownikiem dogadać i go ścigać. ale szkody niestety pokryje
                  > Pani, u sąsiadów, a jak to Pani załatwi to już Pani problem. NIe mozna
                  oskarżac
                  >
                  > kogoś za swoje błędy. Umówmu się skoro to było oszustwo - proszę sie sądzić w
                  > sądzie a nie z sasiadami. Bo jesli oni sie skrzykną i zaczną działać przeciw
                  > Państwu = same problemy. Jak mnie oszukają w sklepie to nie łaże po sąsiadach
                  i
                  >
                  > mówie im pożycz mi 10 bo mnie oszukali, a póxniej mu nie oddaje bo twierdzę
                  ze
                  > jak mnie oszukali to mam prawo ich oszukać? Ludzie nie udawajmy, że nic sie
                  nie
                  >
                  > dzieje - bo sie dzieje i w miare odkładania tej sprawy bedzie tylko gorzej.

                  Sprawa nie jest odkładana, jak już wcześniej pisałam ogródkami zajmował się
                  prokurator, który niedopatrzył się znamion czynu zabronionego w tym, że fospol
                  sprzedał ziemię dwa razy, zarząd złożył skargę na to postanowienie, czekamy na
                  rozpatrzenie.Niestety w Polsce możliwe jest bezkarne oszukiwanie ludzi, jak
                  widać na załączonym obrazku, oszukał nie tylko fospol ale i notariusz, który
                  sporządził akty notarialne na ogródki (to on powinien sprawdzić stan prawny
                  nieruchomości). Wiele drażliwych spraw tego osiedla ciągnie się niestety
                  niemiłosiernie w sądach i prokuraturach i nikt nie jest w stanie nic na to
                  poradzić, nawet zarząd.

                  Pozdrawiam
            • 09.02.06, 16:35
              > Napiszczie proszę o tych czynszach? Bo ochrony nie ma, własne ujęcie wody,
              > inwestycji koniecznych nie zauważa się co sie składa na ten czynsz? Ile za m2?

              W sezonie grzewczym za mieszkanie 43m2 płacę nieco ponad 300zł (z zaliczką na
              wodę, centralne ogrzewanie). Z tego pewnie będzie jakiś zwrot za wodę i
              ogrzewanie. Poza sezonem grzewczym miesięcznie jest to chyba nieco ponad 200zł.

              --
              Ćwir-ćwir-ćwir i tiju-fit,
              A to znaczy: zaraz świt
          • 10.02.06, 00:41
            zigomar napisała:

            > Na temat pargingu w sumie wolę jeszce sie nie wypowiadać nie znam dokładnie
            > sprawy, i stanu prawnego, ale jeśli to chodnik i typowa samowolka -
            rozwiązanie
            >
            > jest prosta procedura: dzwonimy na Komisariat w Zabkach oni na pewno
            > współpracują z laweciarzami – i to nienajtańszymi. Przyjedzie Policja wle
            > pi
            > mandat za zastawianie drogi ewakuacyjnej i parkowanie w nie wyznaczomym
            miejscu
            >
            > wezwą lawetę i taki samochód ląduje za parkingu policyjnym. Koszt takiej
            > imprezy to około 500 za całe zmieszanie. A w Zabkach jak w każdym takim
            > miasteczku Policja na statystyki łasa, tak że problemu nie będzie. Skoro
            > wspólnota nie może uregulowac tego jak ludzie wewnatrz - zewnetrznie problem
            > zostanie rozwiazany. Macie szczęscie,ze nie trafiliscie na jakiegos prawnika
            na
            >
            > osiedlu bo jak by go to zirytowało dodatkowo dostalibyscie wezwanie do sądu
            > administracyjnego i zaczeła by się zabawa. Ale tak jak mowię nie stamm stanu
            > faktycznego tak że rozwazam tylko opcję, ze jednak nie jest to legalne.



            Prawnika mamy na osiedlu i on rzeczywiście walczy z samochodami na chodniku,
            ale to wcale nie jest takie proste i nie dzieje się z dnia na dzień. Pomysł z
            Policją niestety nierealny, jeżeli masz wątpliwości to zadzwoń do nich. Wiele
            spraw wydaje się prostych, niestety jak próbuje się coś zrobić to okazuje się,
            że są nie do przeskoczenia.

            Pozdrawiam
            • 10.02.06, 09:02

              > Prawnika mamy na osiedlu i on rzeczywiście walczy z samochodami na chodniku,
              > ale to wcale nie jest takie proste i nie dzieje się z dnia na dzień. Pomysł z
              > Policją niestety nierealny, jeżeli masz wątpliwości to zadzwoń do nich. Wiele
              > spraw wydaje się prostych, niestety jak próbuje się coś zrobić to okazuje się,
              > że są nie do przeskoczenia.

              Mysle ze nie jest zadnym problemem zebranie podpisow za likwidacja parkingow na
              chodnikach, jestesmy wlascicielami i mamy prawo decydowac co dzieje sie z nasza
              wlasnoscia.
              Co do Policji to oni nie maja zielonego pojecia o prawie wlasnosciowym i nie
              maja prawa wydawac wyrokow.
              Co jest nie do przeszkodzenia, mam mapke dzialki i zapis ze mam wspoludzial w
              okreslonej wielkosci, w akcie nie mam nic o tym ze ktos moze miec wylacznosc na
              czesc wspolna.
              Parkowanie samochodow dla mnie jest nielegalne bo stawiaja samochody na moje
              wspolwlasnosci do ktorej oni nie maja wylacznosci i zadne faktury mowiace ze
              ktos kupil miejsce postojow nie maja znaczenia.
              Ja sobie nie zycze aby ktos panoszyl sie na mojej dzialce bez moje zgody.
              To jest wlasnosc wspolna i to wiekszosc podejmuje decyzje, mozna bylo mnie
              zmusic do zaplaty pieniedzy na antene zbiorcza a nie mozna zmusic innych do
              usuniecia pojazdow z chodnika. Dostrzegam tu ewidentny barak woli do rozwiazania
              tego problemu przez zarzad wspolnoty.
              Chcialbym przypomiec ze osoby z zarzadu tez parkuja samochody na chodnikach, nie
              wiem czy nie stac ich bylo na 400 zl i comiesieczne oplaty na parking za
              osiedlem, najlepiej jest stawiac samochod na chodniku i nie ponosic z tego
              tytulu zadnych oplat. Chodniki sa niszczone i wspolnota jako calosc bedzie
              musiala ponosci koszta zwiazane z ich przywroceniem do stanu normalnego.
              Mam dosyc udawania ze nic sie nie dzieje.
              To ze ktos chodzi w garniutrze i jezdzi dobrym samochodem nie swiadczy ze w
              moich oczach nie moze byc chamem i prostakiem.
              Moje wypowiedzi na tym forum maja za zadanie uswiadomic mieszkancow tego osiedla
              do tego jakie maja prawa i do glosnego powiedzenia nie dla takiego stanu rzeczy
              jaki jest w tej chwili.
              Pozdrawiam
              • 11.02.06, 00:48
                pk.user napisał:

                Chcialbym przypomiec ze osoby z zarzadu tez parkuja samochody na chodnikach, ni
                > e
                > wiem czy nie stac ich bylo na 400 zl i comiesieczne oplaty na parking za
                > osiedlem, najlepiej jest stawiac samochod na chodniku i nie ponosic z tego
                > tytulu zadnych oplat.

                Ja mam miejsce za 400 zł i naliczaną opłatę za nie co miesiąc. Również jestem
                zainteresowana tym, żeby chodnik był chodnikiem. Niestety na poprzednim
                zebraniu budżetowym byli chyba tylko Ci co parkują na chodnikach i nie było
                woli większości co do załatwienia tej sprawy. Tu nie chodzi o zarząd ale o
                ludzi, którzy czynnie biorą udział w życiu wspólnoty, Ci co są za chodnikami
                chyba do nich nie należą. Proszę przyjść na zebranie budżetowe i zgłosić
                projekt uchwały - niech się ludzie w końcu wypowiedzą, ja uszanuję wolę
                większości.
                Pozdrawiam
                Pozdrawiam
      • 10.02.06, 01:12
        zigomar napisała:

        > Witajcie,
        > Ile płacicie za czynsz i co w niego wchodzi. Słyszałem że spore sumy.
        > Zastanawiam sie bo mam zamiar sie tu przeprowadzić i nie będe płacił za
        ussługi
        >
        > z których nie korzystam i za coś za co można zapłacić taniej.

        Wszystkie koszty ponoszone przez wspólnotę są jawne i każdy z mieszkańców
        dostaje szczegółowe rozliczenie. Proszę się najpierw dowiedzieć wszystkiego a
        później rzucać oskarżenia. Jeżeli masz mieszkanie hipoteczne to nie zwalnia Cię
        to z ponoszenia kosztów choćby wywozu śmieci,funduszu remontowego, ogrzewania,
        sprzątania czy konserwacji bramy.

        zigomar napisała:
        > To o czym piszecie jest nie dopuszcalne bramka, psy, parkingi, ogródki -
        > gwarantuje wam ze takie spprawy da sie załatwić w jeden miesiąc wraz z
        > podpisami pod konkretnymi uchwałami. Trzeba tylko znać sie troche na
        > zarzadzaniu wspólnotą we wspołpracy z administracją a przede wszystkim chcieć
        > coś zmienić. Ci co zarządzają w praktyce coś o tym powinni wiedzieć. Na razie
        > to o czym piszecie nie napawa optymizmem i wybaczcie ale jak juz sie
        wprowadze
        > mówię głośne NIE dla takiego zarządzania. Nawet jesli miałbym prawnie
        zadziałać
        >
        > zrobię to, bo zamierzam życ normalnie, za to w końcu zapłaciłem pieniądze.
        > Widzę ze z niktórymi się szybko dogadam :) Najpierw chce przeliczyc ten
        czynsz
        > bo cos mi tu śmierdzi na kilometr, drugi TBS a w końcu to hipoteczne
        mieszkania
        > .


        Przepraszam, ale nie masz pojęcia o tym co dzieje się na osiedlu a już Ci
        śmierdzi na kilometr. Jeżeli zdecydujesz się na zakup mieszkania to staniesz
        się członkiem naszych wspólnot i będziesz mógł startować do zarządu. Powinieneś
        to zrobić koniecznie i działać (u nas robi się to za darmo), szczególnie
        prawnie i mam nadzieję, że w końcu znajdzie się cudotwórca, który zapewni nam
        dobrobyt w miesiąc, potrzebujemy takich ludzi. Rzeczywiście członkowie zarządów
        wspólnot na tym osiedlu nie są profesjonalnymi zarządcami nieruchomości - to
        ludzie, którzy chcieli coś zrobić, poświęcili swój czas, walczyli z
        deweloperem, który okradał mieszkańców, profesjonalna jest tylko firma
        administrująca.

        Pozdrawiam
        • 10.02.06, 08:59
          Witajcie,

          Mieszkanie nabyłem, dowiadywałem się wcześniej tego i owego o osiedlu tak, że
          nie jestem do tyłu. Co do wysokości czynszu interesujemnie tylko cena za m2 -
          ic więcej - być może ktos pokrętnie mi przdstawił całą historię. Bynajmniej w
          Warszawie na strzeżonym osiedlu z ochroną wywozem smieci itp, ryczałtem za wodę
          płaciłem 5 zł za m2 Ale z tego co czytałem ktos też na to zwrócił uwagę.

          Co do zarządzania - to może kogoś wysłać na kurs i zaczac płacic zarzadowi??
          Może to cos zmieni, skoro taka charytatywna akcja nie przynosi efektów, moze
          nie obliguje tez do odpowiedzialności. Powiem wam tak, odkąd u nas w wspólnocie
          zarząd pobierał opaty był bardzo dobrze rozliczany z tego co robił i była
          powołana komisja rewizyjna dla działań zarządu. Tu niechodzi o zarządców
          nieruchomości bo tym sie zajmuje profesjonalna firma ale o zarząd wspólnoty =
          decyzje, koordynacje działań, podpisywanie uchwał. Ja mogę wspoierać zarząd ale
          z braku czasu fizycznie nie mogę sie zdeklarować.

          Co do ogródków i parkingów - jest tu tego rodzaju problem, ze szkoda mi tych
          ludzi co zostali oszukani - niestety to oni powinni sie starać o odszkodowania,
          ale trzeba cos z tym zrobić. Parkingi na pewno nie są do przyjęcia. Trzeba
          sprawdzić czy nieruchomośc itd układ spełnia warunki p. pożrowe itd. Co do
          oszustów i prokuratury - cóż Super Express, i TV może zmotywują takiego
          prokuratora, który uważa ze problemu nie ma. Sa jeszcze skargi do odpowiednich
          instytucji i osób na działanie na szkodę :) Ale najpierw ludzie muszą się
          spotkac i omówic co sami o tym myśla i co robimy - nikt nie bedzie rozwiazywał
          za kogoś problemów - a je rozwiazać trzeba.

          Zawsze można zaołżyc ręce i chować głowę w piach tylko po co się wtedy tak
          męczyć i płacić za to.





          • 10.02.06, 09:15
            Prawnika mamy na osiedlu i on rzeczywiście walczy z samochodami na chodniku,
            ale to wcale nie jest takie proste i nie dzieje się z dnia na dzień. Pomysł z
            Policją niestety nierealny, jeżeli masz wątpliwości to zadzwoń do nich. Wiele
            spraw wydaje się prostych, niestety jak próbuje się coś zrobić to okazuje się,
            że są nie do przeskoczenia.

            z Policja jest realne bo tak robiliśmy na moim starym osiedlu i problem sie
            skończył, ale mielismy inną sytuacje prawną i mmielismy parkingi pod
            mieszkaniami. Jako, ze są nowe rzeczy o których się dowiedziałem od was, sposób
            jest prostszy. Po co prawnik ?? Wystarczy, że wiekszość podpisze uchwałę, ze
            nie ma parkowania, i ze jeśli ktoś zaparkije samochó wyjeżdza z parkingu
            holowany przez firmę prywatną - wszystkie koszty pokrywa właściciel. Tylko musi
            byc taka uchwała i wszystko - jest podstawa do działania. Trzeba ją tylko
            sformuować, ogłosić i zebrać podpisy i wprowadzic w życie.

            Ktoś tu pisał o płytach - czemu nie można nawet usunąć? Tego nie rozumiem
            • 11.02.06, 00:51
              zigomar napisała:

              > Prawnika mamy na osiedlu i on rzeczywiście walczy z samochodami na chodniku,
              > ale to wcale nie jest takie proste i nie dzieje się z dnia na dzień. Pomysł z
              > Policją niestety nierealny, jeżeli masz wątpliwości to zadzwoń do nich. Wiele
              > spraw wydaje się prostych, niestety jak próbuje się coś zrobić to okazuje
              się,
              > że są nie do przeskoczenia.
              >
              > z Policja jest realne bo tak robiliśmy na moim starym osiedlu i problem sie
              > skończył, ale mielismy inną sytuacje prawną i mmielismy parkingi pod
              > mieszkaniami. Jako, ze są nowe rzeczy o których się dowiedziałem od was,
              sposób
              >
              > jest prostszy. Po co prawnik ?? Wystarczy, że wiekszość podpisze uchwałę, ze
              > nie ma parkowania, i ze jeśli ktoś zaparkije samochó wyjeżdza z parkingu
              > holowany przez firmę prywatną - wszystkie koszty pokrywa właściciel. Tylko
              musi
              >
              > byc taka uchwała i wszystko - jest podstawa do działania. Trzeba ją tylko
              > sformuować, ogłosić i zebrać podpisy i wprowadzic w życie.
              >
              > Ktoś tu pisał o płytach - czemu nie można nawet usunąć? Tego nie rozumiem

              Nie można usunąć dlatego, że droga jest własnością fospolu w upadłości,
              wspólnota nie ma do niej żadnych praw oprócz przechodu i przejazdu.

              Pozdrawiam
              • 13.02.06, 11:45
                Nie można usunąć dlatego, że droga jest własnością fospolu w upadłości,
                wspólnota nie ma do niej żadnych praw oprócz przechodu i przejazdu.

                I naprawde nie można tego absurdu zwalczyć? Ile jeszcze trzeba na to czekać -
                aż syndyk masy upadłościowej zabezpieczy je i da na allegro na licytację?
                • 14.02.06, 17:04
                  zigomar napisała:

                  > Nie można usunąć dlatego, że droga jest własnością fospolu w upadłości,
                  > wspólnota nie ma do niej żadnych praw oprócz przechodu i przejazdu.
                  >
                  > I naprawde nie można tego absurdu zwalczyć? Ile jeszcze trzeba na to czekać -
                  > aż syndyk masy upadłościowej zabezpieczy je i da na allegro na licytację?


                  Szanowny zigomar :-)
                  Proponuję aby Pan zawitał na jeden z dyżurów adm. lub zarządu (jesli jest Pan
                  członkiem wspólnoty) i zaznajomił się z aktualnym stanem prawnym osiedla i
                  działek sąsiadujących jak również co należy do masy upadłościowej FosPol.
                  Pozdrawiam
                  Paweł
                  --
                  Miło jest być kimś ważnym...
                  Ważniejsze jest być kimś miłym :-)
                  • 14.02.06, 18:37
                    Panie Pawle,

                    Dziekuję za odpowiedzi. Oczywiście, że sie zamelduję w sprawie. Nie chcę póki
                    co szerzyc fermentu i niedorzeczeństw dopóki nie poznam spraw osiedla. Proszę
                    mojej postawy nie traktować jako krytykanctwo, czy sianie zamętu - poprostu
                    jestem przeciwnikiem ogólnie pojętego absurdu. NIe chciałbym też na razie
                    zabierać głosu nie znając tematu. Wyrazam tylko chęć współpracy - o wspólne
                    dobro i proszę na razie tak moje wystąpienia trakować. Cieszę sie, ze cos
                    ruszyło - płen szacunek do starań. Myślałem trochę na temat tych parkingów i
                    ogródków. I jeśli mamy tworzyć zgraną wspólnotę uważam, ze wszystkim nabitym w
                    butelkę przez nomen omen Fospol powinniśmy wspólnie pomóc. W końcu nie raz
                    każdy z nas dał się nabić na mniejszy lub większy szwindel trzeba znaleśc a
                    raczej moze wypracować jakiś kompromis. Zbyt ostro może wkroczyłem w życie
                    wspólnoty niemniej mam dobrą wolę :) Wierzę, że wspólnie da się wyjaśnic wiele
                    rzeczy i razem jako dorosli ludzi możemy zdziałać więcej niż członkowie
                    zarządu, którzy powinni być wspierani. Każdy sie pewnie w czymś specjalizuje i
                    to od nas zależy jak zorganizujemy sobie wspólny byt. Co do współfinansowania
                    drogi biorąc pod uwagę wierzytelnośc władz tylko wariant 80 na 20. Ten kto daje
                    wiecej decyduje o przetargu. W dalszej kolejności jeśli wariant 80 na 20
                    zadziała pomyślimy jak dalej radzić sobie z naszymi problemami komunikacyjnymi.
                    Przede wszystkim trzeba uświadomić urzędowi, że chcemy współpracować a nie
                    toczyć niec nie przynoszace batalię. Dlatego dyplomacja jest podstawa dalszej
                    współpracy :) Z tego co widzę mało ludzi się jeszce angażuje - potrzebna jest
                    świadomość, że im nas wiecej tym szybciej i skuteczniej uda nam się
                    zorganizować. NIe mozemy jednak zaczynać od wewnętrznych konfliktów
                    • 14.02.06, 20:37
                      zigomar napisała:

                      > Panie Pawle,
                      >
                      > Dziekuję za odpowiedzi. Oczywiście, że sie zamelduję w sprawie. Nie chcę póki
                      > co szerzyc fermentu i niedorzeczeństw dopóki nie poznam spraw osiedla. Proszę
                      > mojej postawy nie traktować jako krytykanctwo, czy sianie zamętu - poprostu
                      > jestem przeciwnikiem ogólnie pojętego absurdu. NIe chciałbym też na razie
                      > zabierać głosu nie znając tematu. Wyrazam tylko chęć współpracy - o wspólne
                      > dobro i proszę na razie tak moje wystąpienia trakować. Cieszę sie, ze cos
                      > ruszyło - płen szacunek do starań. Myślałem trochę na temat tych parkingów i
                      > ogródków. I jeśli mamy tworzyć zgraną wspólnotę uważam, ze wszystkim nabitym
                      w
                      > butelkę przez nomen omen Fospol powinniśmy wspólnie pomóc. W końcu nie raz
                      > każdy z nas dał się nabić na mniejszy lub większy szwindel trzeba znaleśc a
                      > raczej moze wypracować jakiś kompromis. Zbyt ostro może wkroczyłem w życie
                      > wspólnoty niemniej mam dobrą wolę :) Wierzę, że wspólnie da się wyjaśnic
                      wiele
                      > rzeczy i razem jako dorosli ludzi możemy zdziałać więcej niż członkowie
                      > zarządu, którzy powinni być wspierani. Każdy sie pewnie w czymś specjalizuje
                      i
                      > to od nas zależy jak zorganizujemy sobie wspólny byt. Co do współfinansowania
                      > drogi biorąc pod uwagę wierzytelnośc władz tylko wariant 80 na 20. Ten kto
                      daje
                      >
                      > wiecej decyduje o przetargu. W dalszej kolejności jeśli wariant 80 na 20
                      > zadziała pomyślimy jak dalej radzić sobie z naszymi problemami
                      komunikacyjnymi.
                      >
                      > Przede wszystkim trzeba uświadomić urzędowi, że chcemy współpracować a nie
                      > toczyć niec nie przynoszace batalię. Dlatego dyplomacja jest podstawa dalszej
                      > współpracy :) Z tego co widzę mało ludzi się jeszce angażuje - potrzebna jest
                      > świadomość, że im nas wiecej tym szybciej i skuteczniej uda nam się
                      > zorganizować. NIe mozemy jednak zaczynać od wewnętrznych konfliktów

                      Panie zigomar :-)
                      Dziękuję bardzo za treść Pana słów.
                      Miło mi, że ich atmosfera jest bardziej stonowana, bo tylko spokój nas tu
                      uratuje i sukcesywne dążenie do celów wspólnych.
                      Mam nadzieję, że znajdę wiele osób które podzielą moją opinię:
                      "Pokłócić się jest łatwo, gorzej podać sobie później dłoń"

                      Pozdrawiam
                      Paweł

                      --
                      Miło jest być kimś ważnym...
                      Ważniejsze jest być kimś miłym :-)
                • 14.02.06, 23:27
                  zigomar napisała:

                  > Nie można usunąć dlatego, że droga jest własnością fospolu w upadłości,
                  > wspólnota nie ma do niej żadnych praw oprócz przechodu i przejazdu.
                  >
                  > I naprawde nie można tego absurdu zwalczyć? Ile jeszcze trzeba na to czekać -
                  > aż syndyk masy upadłościowej zabezpieczy je i da na allegro na licytację?

                  Niestety prawa własności (czyjejkolwiek) nie da się zwalczyć i niestety nie
                  jest ono absurdem. Zaproponowaliśmy syndykowi , że kupimy od niego drogę za
                  symboliczną złotówkę i tym samym pozbędzie się on związanych z nią obowiązków
                  typu opłacanie podatku gruntowego, a my będziemy mogli wreszcie ją wyremontować
                  i ogrodzić osiedle. Niestety syndyk stwierdził, że jesteśmy niepoważni.
                  Droga to niestety nie największy tego typu problem na osiedlu. Po obszerniejsze
                  informacje proszę przyjść na dyżur, wszystko wyjaśnimy.

                  Pozdrawiam
                  • 15.02.06, 09:06
                    Niestety syndyk stwierdził, że jesteśmy niepoważni.

                    COOOOOO??? Chodziło mu że za mało mu proponowano, czy jest inna procedura
                    przeprowadzania upadłości. Bo jeśli to przejaw jego złej woli to w obliczu
                    pewnych kwestii zmiany władzy i Instytucji Europejskich można mu zasugerować
                    żeby jeszcze raz sie zastanowił, czy ma swiadomość tego co mówi. Jeśli będzie
                    sie upierał - cóż trzeba wystosowac z konkretnymi danymi imie nazwisko ytego
                    kto to tak skutecznie blokuje + list otwarty w Super Expresie, Faktach, który
                    należy wysłać łacznie do kilku zainteresowanych agend rządowych z układzików +
                    wniesienie skargi do Sądu Rejonowego z informacja, że zostały poinformowane o
                    sprawie agendy Europejskie i fundacje zajmujące się takimi sprawami.
    • 10.02.06, 17:55
      W wyniku spotkań, rozmów i podpisania protokołu z burmistrzem m.Ząbki ustalono,
      że na wiosnę (trudno mi deklarować konkretny termin) ruszy budowa drogi tzw.
      technicznej od R28 (Septoma) do naszego osiedla R29.
      Koszt budowy pokryje w 20% gmina w 80% wspólnoty R29,R29A,R29B i R29C.
      Oczywiście sprawa dojdzie do skutku jeśli na najbliższym zebraniu właścicieli
      zostanie przyjęta stosowna uchwała.
      Najprawdopodobnie w przyszłym tygodniu będziemy wiedzieli ile droga będzie
      kosztowała. Jest to koszt w przedziale 45-60 tysięcy zł (całkowity).
      Wszyscy wiemy, że w aktach notarialnych mieliśmy zapis o współuczestniczeniu w
      kosztach infrastruktury ulicy Reymonta. Koszt ten był wyceniony z metra kw. i w
      taki sposób możemy przyjąć podział kosztów budowy ulicy. Możemy przyjąć
      oczywiści inną formę rozliczenia (np. od lokalu wydzielonego).
      Zarządy WM chętnie skorzystają z Państwa propozycji.
      (kontakt: osobiście na dyżurze lub skrzynka pocztowa - środkowa klatka R29c)
      Pozdrawiam
      Paweł
      --
      Miło jest być kimś ważnym...
      Ważniejsze jest być kimś miłym :-)
      • 10.02.06, 19:53
        Witam Panie Pawle,

        Bardzo mnie cieszy decyzja o budowie drogi a raczej starania w tym kierunku,
        mam pytanie czy były robione jakieś wyceny zrealizowania tej inwestycji i kto
        będzie wykonawca czy my jako współuczestniczący w inwestycji będziemy mieli
        wpływ na wybór wykonawcy. Co do podziału kosztów chyba najlepszym rozwiązaniem
        będzie podział kosztów na lokal mieszkalny przyjmowanie kryterium wielkości
        mieszkania czy ilości samochodów nie jest chyba najlepszym rozwiązaniem?

        Pozdrawiam,
        Grzegorz
        • 11.02.06, 00:59
          ktosg napisał:

          > Witam Panie Pawle,
          >
          > Bardzo mnie cieszy decyzja o budowie drogi a raczej starania w tym kierunku,
          > mam pytanie czy były robione jakieś wyceny zrealizowania tej inwestycji i kto
          > będzie wykonawca czy my jako współuczestniczący w inwestycji będziemy mieli
          > wpływ na wybór wykonawcy. Co do podziału kosztów chyba najlepszym
          rozwiązaniem
          > będzie podział kosztów na lokal mieszkalny przyjmowanie kryterium wielkości
          > mieszkania czy ilości samochodów nie jest chyba najlepszym rozwiązaniem?
          >
          > Pozdrawiam,
          > Grzegorz

          W trakcie rozmów z burmistrzem ustaliliśmy, że to wspólnota znajdzie wykonawcę,
          burmistrz nie będzie maczał w tym palców. Cały czas zbieramy oferty.
          Podział kosztów na lokal może być o tyle kłopotliwy, że Ci mieszkańcy, którzy
          mają pomieszczenia gosp. zapłacą dwa razy, a w końcu przez to, że mają
          dodatkowy pokój nie będą bardziej zużywać drogi, inaczej należy oczywiście
          traktować tych, którzy mieszkają tylko w pomieszczeniu.

          Pozdrawiam
          • 13.02.06, 11:23
            > burmistrz nie będzie maczał w tym palców. Cały czas zbieramy oferty.
            > Podział kosztów na lokal może być o tyle kłopotliwy, że Ci mieszkańcy, którzy
            > mają pomieszczenia gosp. zapłacą dwa razy, a w końcu przez to, że mają
            > dodatkowy pokój nie będą bardziej zużywać drogi, inaczej należy oczywiście
            > traktować tych, którzy mieszkają tylko w pomieszczeniu.

            Chyba najlepiej byłoby rozdzielić koszty proporcjonalnie do zajmowanego metrażu
            mieszkania.

            Zakładając, że koszt budowy odcinka drogi wyniesie 45kzł, 80% ponosimy my
            (36kzł), to daje średnio na mieszkanie (zakładam, że jest 150) 240zł.

            Ta droga to koszmar, w pełni popieram, że w końcu zostanie zrobiona, nawet
            kosztem zapłacenia 200-300 zł, sądzę, że koszt naprawy zawieszenia mojego
            samochodu też będzie niemały :) W sobotę nie zdecydowałem się na wpakowanie się
            w tą wielką kałużę (w pobliżu bramy Septomy), zawróciłem i pojechałem
            Szwoleżerów :(

            --
            Ćwir-ćwir-ćwir i tiju-fit,
            A to znaczy: zaraz świt
            • 14.02.06, 22:56
              tijufit napisał:

              > > burmistrz nie będzie maczał w tym palców. Cały czas zbieramy oferty.
              > > Podział kosztów na lokal może być o tyle kłopotliwy, że Ci mieszkańcy, kt
              > órzy
              > > mają pomieszczenia gosp. zapłacą dwa razy, a w końcu przez to, że mają
              > > dodatkowy pokój nie będą bardziej zużywać drogi, inaczej należy oczywiści
              > e
              > > traktować tych, którzy mieszkają tylko w pomieszczeniu.
              >
              > Chyba najlepiej byłoby rozdzielić koszty proporcjonalnie do zajmowanego
              metrażu
              >
              > mieszkania.
              >
              > Zakładając, że koszt budowy odcinka drogi wyniesie 45kzł, 80% ponosimy my
              > (36kzł), to daje średnio na mieszkanie (zakładam, że jest 150) 240zł.
              >
              > Ta droga to koszmar, w pełni popieram, że w końcu zostanie zrobiona, nawet
              > kosztem zapłacenia 200-300 zł, sądzę, że koszt naprawy zawieszenia mojego
              > samochodu też będzie niemały :) W sobotę nie zdecydowałem się na wpakowanie
              się
              >
              > w tą wielką kałużę (w pobliżu bramy Septomy), zawróciłem i pojechałem
              > Szwoleżerów :(
              >


              W pełni się zgadzam z tym, że to koszmar. Co do sposobu podziału kosztów to
              mieszkańcy w głosowaniu podczas zebrania w marcu zdecydują w jaki sposób
              dzielić. Zarząd będzie tylko proponował pewne rozwiązania, ale to Państwo
              ostatecznie zdecydujecie jak dzielić. Droga będzie budowana prawdopodobnie w
              maju.

              Pozdrawiam
          • 13.02.06, 16:29
            > burmistrz nie będzie maczał w tym palców. Cały czas zbieramy oferty.

            W panoramie firm znalazłem kilka firm zajmujących się budowami dróg (niektóre
            mają www i e-mail), można byłoby do nich wysłać zapytanie ofertowe w imieniu
            wspólnoty. Link z pf.pl: tiny.pl/m9qb (tylko z woj. mazowieckiego). Im
            więcej firm złoży ofertę tym dla nas lepiej.

            --
            Ćwir-ćwir-ćwir i tiju-fit,
            A to znaczy: zaraz świt
        • 14.02.06, 16:20
          ktosg napisał:

          > Witam Panie Pawle,
          >
          > Bardzo mnie cieszy decyzja o budowie drogi a raczej starania w tym kierunku,
          > mam pytanie czy były robione jakieś wyceny zrealizowania tej inwestycji i kto
          > będzie wykonawca czy my jako współuczestniczący w inwestycji będziemy mieli
          > wpływ na wybór wykonawcy. Co do podziału kosztów chyba najlepszym
          rozwiązaniem
          > będzie podział kosztów na lokal mieszkalny przyjmowanie kryterium wielkości
          > mieszkania czy ilości samochodów nie jest chyba najlepszym rozwiązaniem?
          >
          > Pozdrawiam,
          > Grzegorz


          Z ostatnich informacji od adm. wiem, że na 7 rozesłanych zapytań do firm, 3 z
          nich odpowiedziało. koszt całkowity od 45-60tyś.
          Co do podziału kosztów...
          Ponieważ jest wiele pomysłów, z których wiodącymi są te o których wcześniej
          pisałem (1. koszt podzielić w/g m2 powierzchni będącej udziałem we wspólnocie;
          2. na właściciela lokalu mieszkalnego). Niewątpliwie koszt przypadający na
          osiedle powinien być podzielony na 4 wspólnoty (proporcjonalnie do ich
          powierzchni). Następnie właściciele tych wspólnot powinni przegłosować w jaki
          sposób chcą podzielić koszty przypadające na nich.
          Pomysł aby koszty podzielić na właścicieli jest niekorzystny dla R29c gdyż
          koszty z właścicieli garaży zostaną przeniesione na wspólnotę R29c (w tej
          wspólnocie nie ma garaży)... i nie chciałbym być gołosłowny ale jest to dla
          właściciela R29c różnica ok 80-100zł
          Pozdrawiam
          Paweł

          --
          Miło jest być kimś ważnym...
          Ważniejsze jest być kimś miłym :-)
      • 13.02.06, 12:23
        > W wyniku spotkań, rozmów i podpisania protokołu z burmistrzem m.Ząbki
        >ustalono,
        >
        > że na wiosnę (trudno mi deklarować konkretny termin) ruszy budowa drogi tzw.
        > technicznej od R28 (Septoma) do naszego osiedla R29.
        > Koszt budowy pokryje w 20% gmina w 80% wspólnoty R29,R29A,R29B i R29C.

        Czy taki podział kosztów (gmina, my) był negocjowany z burmistrzem?
        A może warto byłoby wynegocjować coś takiego:
        1) my płacimy 80% kosztów, w zamian za to gmina zobowiązuje się w ciągu
        najbliższych powiedzmy 3 lat wyasfaltować ulicę,
        2) albo my płacimy 100% teraz a gmina w ciągu roku wyasfaltuje ulicę.

        --
        Ćwir-ćwir-ćwir i tiju-fit,
        A to znaczy: zaraz świt
        • 13.02.06, 12:38
          Jako że ktoś wspomniał tu o pomieszczeniach gospodarczych apropo drogi i
          płatności w udziale, proszę oświećcie mnie. Jak to prawnie wygląda. Ci co
          je posiadają są właścicielami tych pomieszceń od samego początku czy dokupowali
          to? Czy mają wopis do KW. Czy MOZE to jakś częsć wspólna wydzielona z piwnicy i
          wykupiona na podobnej zasadzie jak parkingi tudzież dokupiona? Będę wdzieczny
          za info.
          • 14.02.06, 16:57
            zigomar napisała:

            > Jako że ktoś wspomniał tu o pomieszczeniach gospodarczych apropo drogi i
            > płatności w udziale, proszę oświećcie mnie. Jak to prawnie wygląda. Ci co
            > je posiadają są właścicielami tych pomieszceń od samego początku czy
            dokupowali
            >
            > to? Czy mają wopis do KW. Czy MOZE to jakś częsć wspólna wydzielona z piwnicy
            i
            >
            > wykupiona na podobnej zasadzie jak parkingi tudzież dokupiona? Będę
            wdzieczny
            > za info.


            Krótko... Są to lokale wydzielone, których metraż wchodzi w całkowitą
            powierzchnię danej wspólnoty. Wszystko jest ok :-)
            --
            Miło jest być kimś ważnym...
            Ważniejsze jest być kimś miłym :-)
        • 14.02.06, 17:01
          tijufit napisał:

          > > W wyniku spotkań, rozmów i podpisania protokołu z burmistrzem m.Ząbki
          > >ustalono,
          > >
          > > że na wiosnę (trudno mi deklarować konkretny termin) ruszy budowa drogi t
          > zw.
          > > technicznej od R28 (Septoma) do naszego osiedla R29.
          > > Koszt budowy pokryje w 20% gmina w 80% wspólnoty R29,R29A,R29B i R29C.
          >
          > Czy taki podział kosztów (gmina, my) był negocjowany z burmistrzem?
          > A może warto byłoby wynegocjować coś takiego:
          > 1) my płacimy 80% kosztów, w zamian za to gmina zobowiązuje się w ciągu
          > najbliższych powiedzmy 3 lat wyasfaltować ulicę,
          > 2) albo my płacimy 100% teraz a gmina w ciągu roku wyasfaltuje ulicę.
          >


          Ad 1) Tak
          Ad 2) Byłbym daleki od tego. Budżet gminy jest jaki jest i nie sądzę, żebyśmy
          się prawowali jeśli nie wywiążą się z takiej umowy. Jeśli jednak wolą Państwa
          jest pokrycie 100% możemy o tym pogadać...
          --
          Miło jest być kimś ważnym...
          Ważniejsze jest być kimś miłym :-)
          • 14.02.06, 18:18
            > Ad 1) Tak
            > Ad 2) Byłbym daleki od tego. Budżet gminy jest jaki jest i nie sądzę, żebyśmy
            > się prawowali jeśli nie wywiążą się z takiej umowy. Jeśli jednak wolą Państwa
            > jest pokrycie 100% możemy o tym pogadać...

            100% pod warunkiem, że gmina w szybkim czasie pokryłaby drogę asfaltem - nie
            wiem czy to taki głupi pomysł, daje to kilkadziesiąt złotych więcej na lokal
            (jeśli płacimy od lokalu), ale mamy pięknie zrobioną drogę (wartość każdego
            mieszkania wtedy też rośnie).

            Ale mi chodzi o coś innego: płacimy prawie w całości za zbudowanie drogi (jest
            to bądź co bądź ewenement, że mieszkańcy zrzucają się na drogę) sądzę, że warto
            byłoby uzyskać od gminy *choćby* luźne zapewnienie, że dokończą drogę w jakimś
            rozsądnym czasie (2-3 lata). Zresztą kiedyś na spotkaniu z burmistrzem u nas na
            osiedlu padały takie mniej więcej zapewnienia: jeśli my zrobimy teraz drogę
            techniczną gmina szybciej ją dokończy (chodziło o wyasfaltowanie lub/i
            przedłużenie do Szwoleżerów).

            --
            Ćwir-ćwir-ćwir i tiju-fit,
            A to znaczy: zaraz świt
            • 14.02.06, 20:24

              Żeby było wszystko jasne... :-)
              Nasz udział (osiedla) to tylko odcinek drogi od R28 (Septoma) do wjazdu na
              osiedle R29.
              Myślę, że wszystko zależy od nas samych. Jeśli przejdą uchwały we wszystkich
              wspólnotach to my sami możemy zdeklarować jaką kwotę chcemy na drogę
              przeznaczyć (oczywiście w ramach podjętej uchwały). Dopiero po potem zarządy
              podpiszą umowę z gminą (nasza oferta, nasz wybór firmy)
              Wszelkie uwagi postaram się spisywać i mieć na uwadze przy sporządzaniu uchwał,
              a później umowy z gminą.
              Pozdrawiam
              Paweł
              --
              Miło jest być kimś ważnym...
              Ważniejsze jest być kimś miłym :-)
              • 17.04.06, 17:14
                Moja propozycja to wstrzymanie decyzji co do naszego udzialu w budowie drogi do czasu wyborow samorzadowych.
                Odradzam fime ktora budowala odcinek od ulicy powstancow do bramy Septomy, prosze sie przyjzec jaka jest jakosc nawierzchni po zaledwie jednej zimie.

                --
                www.ubuntu.com/
                psi-im.org/
    • 10.02.06, 18:41
      Wiele z osób mówi o uchwaleniu takiej sprawy czy innej... ;-)
      Myślę, że jeśli pod jakimś wnioskiem (sporządzonym przez właścicieli) podpisze
      się co najmniej 10% właścicieli WM (liczoną udziałami) to dla zarządu będzie to
      wiążące aby stworzyć odpowiednią uchwałę i poddać ją pod głosowanie na zebraniu
      bądź w trybie indywidualnego zbierania głosów.
      Taki wniosek można przekazać na ręce zarządu WM.
      Takie wnioski ze strony właścicieli zostały przedstawione zarządowi R29c
      odnośnie anteny zbiorczej i placu zabaw. Uchwała o antenie zbiorczej została
      przyjęta. Uchwała o finanfowaniu placu zabaw zostanie przedstawiona na zebraniu
      budżetowym.
      Powyższe piszę dlatego, że wiele osób burzliwie podchodzi tu do pewnych spraw
      zarzucając opieszałość i brak decyzyjności zarządom. Jak już wcześniej
      wspomniałem (w pierwszej mojej wypowiedzi) nie spotkałem się z żadnymi pismami
      do zarządu w jakichkolwiek sprawach innych niż o których napisałem.
      Wiosną 2005 roku zarządy zaproponowały "Ankietę", w której można było
      wypowiedzieć się na tematy naszego osiedla. Ankiety oddało ok 10% właścicieli -
      wniosek pozostawiam ocenie wszystkich zainteresowanych. Zarząd zawsze jest
      między młotem a kowadłem. Jedni chcą mieszkać w ciszy swoich domostw inni
      współuczestniczyć w rozwiązywaniu spraw osiedla. Podkreślam "w rozwiązywaniu
      problemów" a nie w ich stwarzaniu. Możecie Państwo wyrzucić osoby z miejsc
      postojowych... pytanie co w zamian? Gdzie posiadacze samochodów mają
      pozostawiać samochody. Przecież kupowali mieszkania będąc przeświadczonymi, że
      będą parkingi (czy to, że ich nie ma jest winą tych osób). Udało się zarządom
      wydzierżawić parking od gminy. Ktoś powiedział, że osoby z zarządu nie stać
      było na 400zł na nowe miejsce. Odpowiadam - stać było. Wychodząc jednak
      naprzeciw tym osobom, które parkują pod płotem część członków zarządu
      zrezygnowała z tych miejsc. Osobiście uznałem, że jeśli wolne miejsca zostaną
      wykupię je. Zaznaczam, że ilość miejsc na parkingu była ograniczona i nadal nie
      jest wystarczająca. Mamy nadzieję, że doprowadzimy do kolejnych rozmów z gminą
      lub innym właścicielem terenu przyległego, aby stworzyć nowe miejsca
      parkingowe. Wymaga to jednak czasu i cierpliwości...
      Pozdrawiam
      Paweł

      --
      Miło jest być kimś ważnym...
      Ważniejsze jest być kimś miłym :-)
      • 10.02.06, 20:16
        Panie Pawle,

        Może dobrym rozwiązaniem było by stworzenie „ankiety elektronicznej” z tego co
        widać dużo osób zamieszkałych na naszym osiedlu korzysta z tego forum wiec może
        taka forma jest jakimś rozwiązaniem na przekazywanie mieszkańcą informacji,
        które są związane z naszym osiedlem. Większości z nas ma dostęp do internetu
        jeżeli nie w domu to w pracy taka forma wymiany informacji będzie miała na
        pewno dużo zwolenników.

        Jeżeli chodzi o miejsca parkingowe to osobiście uważam że tylko stworzenie
        dużego i w pełni profesjonalnego (własnościowego) parkingu rozwiąże problem
        niestety będzie to kosztowne, obecna sytuacja jest tylko tymczasowym
        rozwiązaniem i nie do końca dopracowanym (droga dojazdowa do parkingu,
        nawierzchnia parkingu, itp.) to zniechęca do korzystania z tych miejsc
        szczególnie teraz w zimie.


        Pozdrawiam,
        Grzegorz
        • 13.02.06, 11:51
          > Może dobrym rozwiązaniem było by stworzenie „ankiety elektronicznej”

          Albo chociażby możliwość wysłania takiej ankiety e-mailem.

          Oprócz tego myślę, że dobrym pomysłem byłoby stworzenie oficjalnej listy e-
          mailowej mieszkańców naszego osiedla (z podziałem na wspólnoty). Każdy
          mieszkaniec podałby administracji adres e-mail (jeśli posiada) i informacje od
          zarządów wspólnot, administracji mogłyby być przekazywane e-mailowo (np. do
          konkretnego mieszkańca, wspólnoty albo całego osiedla). Sądzę, że bardzo
          ułatwiło by to komunikację na linii mieszkańcy - administracja - zarządy.


          --
          Ćwir-ćwir-ćwir i tiju-fit,
          A to znaczy: zaraz świt
          • 14.02.06, 23:18
            tijufit napisał:

            > > Może dobrym rozwiązaniem było by stworzenie „ankiety elektronicznej
            > ”
            >
            > Albo chociażby możliwość wysłania takiej ankiety e-mailem.
            >
            > Oprócz tego myślę, że dobrym pomysłem byłoby stworzenie oficjalnej listy e-
            > mailowej mieszkańców naszego osiedla (z podziałem na wspólnoty). Każdy
            > mieszkaniec podałby administracji adres e-mail (jeśli posiada) i informacje
            od
            > zarządów wspólnot, administracji mogłyby być przekazywane e-mailowo (np. do
            > konkretnego mieszkańca, wspólnoty albo całego osiedla). Sądzę, że bardzo
            > ułatwiło by to komunikację na linii mieszkańcy - administracja - zarządy.
            >
            >
            Uważam, że to bardzo dobry pomysł, trzeba jednak pamiętać, że nawet w tych
            czasach nie wszyscy mają dostęp do internetu będą mieć do nas pretensje, że ich
            pomijamy.

            Pozdrawiam
      • 10.02.06, 20:16
        Witam Panie Pawle
        Ja oddalem ankiete i jestem spokojny ze spelnilem swoj obowiazek.
        Mowiac o samochodach osob z zarzadu nie mam na mysli Panskiego auta.
        Panie Pawle wszytko ladnie pieknie tylko dlaczego ja mam chodzic po blocie a
        samochody parkuja na chodniku.
        Dlaczego wszyscy maja cierpiec bo jednostki zostaly oklamane.
        Jak widze tego Lublina parkujacego przy bloku 29a i nie moge normalnie przejsc
        bo ten zlom (plamy oleju na chodniku) zastawil mi chodnik to krew mnie zalewa.
        Panie Pawle jak dlugo jeszcze mamy to tolerowac ?
      • 13.02.06, 11:11
        > Wiosną 2005 roku zarządy zaproponowały "Ankietę", w której można było
        > wypowiedzieć się na tematy naszego osiedla. Ankiety oddało ok 10%
        >właścicieli -


        Wyniki ankiety miały być udostępnione mieszkańcom, czemu nie były? To zniechęca
        do brania udziału w kolejnych.


        > wniosek pozostawiam ocenie wszystkich zainteresowanych. Zarząd zawsze jest
        > między młotem a kowadłem. Jedni chcą mieszkać w ciszy swoich domostw inni
        > współuczestniczyć w rozwiązywaniu spraw osiedla. Podkreślam "w rozwiązywaniu
        > problemów" a nie w ich stwarzaniu. Możecie Państwo wyrzucić osoby z miejsc

        Bo likwidacja problemu np. mamy z wózkiem próbującej przejechać po dziurach i
        błocie przez osiedle jest jednocześnie "stworzeniem" problemu dla innych (np.
        właścicieli miejsc postojowych na chodnikach).


        > postojowych... pytanie co w zamian? Gdzie posiadacze samochodów mają
        > pozostawiać samochody. Przecież kupowali mieszkania będąc przeświadczonymi,
        że
        > będą parkingi (czy to, że ich nie ma jest winą tych osób). Udało się zarządom

        Nie jest to ich winą, ale zostali po prostu oszukani, powinni starać się o
        zwrot pieniędzy od Fospolu, syndyka (zdaję sobię sprawę z szans na odzyskanie
        pieniędzy). Miejsca są po prostu nielegalne, choćby z tego powodu, że ktoś
        zajmuje na własność coś co jest własnością wspólną.


        > wydzierżawić parking od gminy. Ktoś powiedział, że osoby z zarządu nie stać
        > było na 400zł na nowe miejsce. Odpowiadam - stać było. Wychodząc jednak
        > naprzeciw tym osobom, które parkują pod płotem część członków zarządu
        > zrezygnowała z tych miejsc. Osobiście uznałem, że jeśli wolne miejsca zostaną
        > wykupię je. Zaznaczam, że ilość miejsc na parkingu była ograniczona i nadal
        nie
        >
        > jest wystarczająca. Mamy nadzieję, że doprowadzimy do kolejnych rozmów z
        gminą
        > lub innym właścicielem terenu przyległego, aby stworzyć nowe miejsca
        > parkingowe. Wymaga to jednak czasu i cierpliwości...

        Obecny parking jest rozwiązaniem bardzo tymczasowym i dopóki nie
        będzie "stałego" parkingu sprawa będzie nierozwiązana.
        Na parkingu stoi zazwyczaj kilka - kilkanaście samochodów, wykorzystanie
        parkingu szacuję na około 20-40%. Jest to spowodowane głównie

        tym, że:
        1) w zimie miejsca parkingowe są zaśnieżone,
        2) źle utwardzony podjazd, w zimie nie jest posypywany piaskiem,
        3) źle utwardzone podłoże (łatwo utknąć w koleinach w błocie, szczególnie w
        czasie odwilży),
        4) część osób nie parkuje tam, ponieważ woli na chodnikach (są osoby, które
        mają miejsce i tu i tu),
        5) część osób parkuje przy płocie jeśli jest wolne miejsce.

        Wiadomo, że nie warto łożyć na ten parking nie wiadomo jakich pieniędzy, ale
        miesięcznie płacimy za miejsce 25zł, z czego 11zł idzie do gminy, do tego
        koszty oświetlenia, jeszcze sporo zostaje, może warto byłoby poprawić
        nawierzchnię (utwardzić)?

        Co do likwidacji miejsc parkingowych na chodniku to mam następujące propozycje,
        które mogą nieco pomóc w rozwiązaniu tego problemu:
        1) wszystkich miejsc nie zlikwidujemy na raz, bo gdzie mają parkować
        właściciele tych miejsc, zróbmy to stopniowo (zaczynając od miejsc przy bloku
        29A, w przyszłym roku blok następny),
        2) miejsca "trochę" się już zamortyzowały: 3000zł / 24 miesiące użytkowania =
        125zł/miesiąc, właściele miejsc parkingowych za osiedlem płacą 25zł miesięcznie
        plus 400zł za miejsce na 3 lata czyli daje to około 36zł miesięcznie,
        3) z każdym właścielem miejsca "chodnikowego" porozmawiać indywidualnie (przy
        bloku 29a jest chyba 5 miejsc), czy ma gdzie parkować (jak wcześniej pisałem
        część z tych osób ma miejsce na parkingu za osiedlem),
        4) osoby "pozbawione" miejsc parkingowych mogłyby tymczasowo parkować przy
        płocie na osiedlu,
        5) nie wiem czy technicznie się da, ale można byłoby zrobić w ten sposób, że
        przy bloku parkowałyby 2 lub 3 samochody (zamiast 5) ale równolegle do drogi,
        tak aby między blokiem a samochodem było 1,5 m odstępu (trzeba byłoby
        zamontować barierki takie jak przy bloku 29).

        --
        Ćwir-ćwir-ćwir i tiju-fit,
        A to znaczy: zaraz świt
        • 13.02.06, 16:22
          Dla mnie nie ma zadnej dyskusji na temat parkowania na czesci wspolnej, auta
          musza zniknac i juz.
          Jeszcze niedawno byly garaze i miejsca na parkingu za osiedlem.
          Jak kogos na cos nie stac to niech przynajmniej innym nie przeszkadza i nie
          zgrywa Pana ze ma samochod pod blokiem.
          Znowu jakis debil uszkodzil brame, wiem ze nie wszyscy na wsi mieli ogrodzone
          podworko ale to nie powod aby od razu niszczyc brame bo nie wie sie co to jest.
          Bardzo prosze mieszkancow z 29 niech zwracaja uwage na brame i jesli zauwaza kto
          ja uszkadza prosze tu napisac TU z jakiego samochodu jest ten osobnik jakie sa
          numery rejestracyjne auta.
          Musimy trzymac sie razem bo niedlugo to bydlo wejdzie nam na glowe.

          Pozdrawiam
          • 14.02.06, 23:12
            pk.user napisał:

            > Dla mnie nie ma zadnej dyskusji na temat parkowania na czesci wspolnej, auta
            > musza zniknac i juz.
            > Jeszcze niedawno byly garaze i miejsca na parkingu za osiedlem.
            > Jak kogos na cos nie stac to niech przynajmniej innym nie przeszkadza i nie
            > zgrywa Pana ze ma samochod pod blokiem.
            > Znowu jakis debil uszkodzil brame, wiem ze nie wszyscy na wsi mieli ogrodzone
            > podworko ale to nie powod aby od razu niszczyc brame bo nie wie sie co to
            jest.
            > Bardzo prosze mieszkancow z 29 niech zwracaja uwage na brame i jesli zauwaza
            kt
            > o
            > ja uszkadza prosze tu napisac TU z jakiego samochodu jest ten osobnik jakie sa
            > numery rejestracyjne auta.
            > Musimy trzymac sie razem bo niedlugo to bydlo wejdzie nam na glowe.
            >
            > Pozdrawiam

            Rzeczywiście, ktoś dewastuje nam bramę. Za poprzenią dewastację mamy do zapłaty
            ok. 700 zł, za tą ostatnią jeszcze nie wiadomo ile zapłacimy. Po ostatnich
            ekscesach jest tak bardzo zniszczona, że zastanawiamy się nad zainstalowaniem
            kamery, a być może nawet nad wymianą bramy bo koszty naprawy mogą przekroczyć
            koszty zakupu nowej. Jestem również za tym, żeby zwracać uwagę na to kto
            grzebie przy bramie, szczególnie w weekend i w razie co dzwonić na policję.
            Przez takich debili, jak Ci co dewastują bramę nie mamy pieniędzy na inne
            potrzebne rzeczy chociażby drugą furtkę czy nowe zabawki na plac zabaw.
            pk.user masz rację musimy trzymać się razem bo inaczej będziemy płacić za
            bydlęce zabawy.
            • 15.02.06, 09:06
              Proponuje zmienic serwisanta tej bramy bo widze ze on ma nkle pojecie o
              spawaniu, prosze zerknac jak zostaly wykonane spawy.
              Co do samej naprawy to najlepiej zeby administracja fizycznie zobaczyla ze
              element jest nowy a nie tylko zregenerowany
              Co do kosztow to beda wyzsze bo wiecej jest uszkodzen.
              Jesli bede wiedzial kto uszkodzil brame, mozecie byc pewni ze Tu napisze,
              Nazwisko adres i numery rejestracyjne samochodu.
              • 19.02.06, 23:38
                widzę, że troszkę nasze forum ucichło, w każdym razie mam pytanie dotyczące bramy, a dokładniej to czy ktoś wie, co będzie z nią robione, bo chyba cały czas taka otwarta nie będzie? :) dziękuję z góry za odpowiedź
                • 20.02.06, 03:11
                  ania.zabki napisała:

                  > widzę, że troszkę nasze forum ucichło, w każdym razie mam pytanie dotyczące
                  bra
                  > my, a dokładniej to czy ktoś wie, co będzie z nią robione, bo chyba cały czas
                  t
                  > aka otwarta nie będzie? :) dziękuję z góry za odpowiedź


                  Wysięgniki zostały wzięte do naprawy w celu oszacowania kosztów. Zwróciliśmy
                  się z zapytaniem do firmy konserwującej bramę czy da się zmodernizować
                  wysięgniki na nowszego typu.
                  Reasumując brama zostanie zrobiona. Koszty (ok 2000zł) pokryją oczywiście
                  wszyscy. Chyba, że osoba która zniszczyła bramę oraz czujkę sama się zgłosi z
                  chęcią pokrycia kosztów. Miałbym wielki podziw i uznanie dla odwagi i poczucia
                  osobistej odpowiedzialności tegoż właściciela.
                  Pozdrawiam
                  Paweł
                  --
                  Miło jest być kimś ważnym...
                  Ważniejsze jest być kimś miłym :-)
                  • 20.02.06, 08:51
                    Bardzo prosze o podanie nazwy firmy, ktorej zostana zamontowane nowe silowniki.
                    Cena nowego silownika jest w granicach 600zl, smiem twierdzic ze przy
                    poprzedniej naprawie nie wymieniono silownika na nowy, zauwazalne byly nacieki z
                    brqazowej farby, ktore powstaly podczas malowania bramy jeszcze przez
                    pracownikow fospol.
                    Caly zestaw sterujacy do pramy skrzydlowej wraz z centralka, lampa
                    sygnalizujaca, dwoma pilotami i fotokomorkami kosztuje ok 2000 zl.
                    • 02.03.06, 15:23
                      pk.user napisał:

                      > Bardzo prosze o podanie nazwy firmy, ktorej zostana zamontowane nowe
                      silowniki.
                      > Cena nowego silownika jest w granicach 600zl, smiem twierdzic ze przy
                      > poprzedniej naprawie nie wymieniono silownika na nowy, zauwazalne byly
                      nacieki
                      > z
                      > brqazowej farby, ktore powstaly podczas malowania bramy jeszcze przez
                      > pracownikow fospol.
                      > Caly zestaw sterujacy do pramy skrzydlowej wraz z centralka, lampa
                      > sygnalizujaca, dwoma pilotami i fotokomorkami kosztuje ok 2000 zl.


                      To nie są nowe siłowniki, tylko naprawione siłowniki. Co oczywiście kosztowało
                      dużo mniej niż nowe.
    • 14.02.06, 14:47
      Pomyśleć ze zastanawiałem się kiedyś nad mieszkaniem tutaj - ufff upiekło mi
      się jak cholera :)Cóż powodzenia
      • 23.02.06, 11:27
        > Pomyśleć ze zastanawiałem się kiedyś nad mieszkaniem tutaj - ufff upiekło mi
        > się jak cholera :)Cóż powodzenia

        Generalnie nie jest najgorzej, jest sporo problemów, ale mam nadzieję, że
        zostaną niedługo rozwiązane. Najważniejszym argumentem za kupnem mieszkania na
        tym osiedlu dla mnie była cena, która niestety cały czas rośnie (m.in. dopłata
        do drogi, ewentualne kupno pomieszczeń gospodarczych typu hydrofornia,
        ciepłownia, zwiększony fundusz remontowy na poprawnienie niedoróbek po Fospolu
        i inne), ale sumarycznie i tak nie przekroczy 2700 brutto za m2, co uważam za
        dobrą cenę. Więc coś za coś, niska cena ale problemy do rozwiązania.

        --
        Ćwir-ćwir-ćwir i tiju-fit,
        A to znaczy: zaraz świt
        • 23.02.06, 12:01
          tijufit napisał:

          Generalnie nie jest najgorzej, jest sporo problemów, ale mam nadzieję, że
          > zostaną niedługo rozwiązane. Najważniejszym argumentem za kupnem mieszkania
          na
          > tym osiedlu dla mnie była cena, która niestety cały czas rośnie (m.in.
          dopłata
          > do drogi, ewentualne kupno pomieszczeń gospodarczych typu hydrofornia,
          > ciepłownia, zwiększony fundusz remontowy na poprawnienie niedoróbek po
          Fospolu
          > i inne), ale sumarycznie i tak nie przekroczy 2700 brutto za m2, co uważam za
          > dobrą cenę. Więc coś za coś, niska cena ale problemy do rozwiązania.

          Niestety to wolny rynek i mniemam, że to 2700 to jakaś średnia - kwestia
          wykończenia mieszkania itp. Tak ze ta cena moze osiągnąc dużo wyższy pułap
          zalezy jak zorganizowane jest mieszkanie, tym bardziej że obok Powstańców 15 A
          ul. Reymonta jest bardzo dobrze umiejscowiona jesli chodzi o MZA np. to dużo
          daje i dział na plus Obserwuję troche rynek nieruchomości i powiem ci że 2700
          to już nieaktualna cena.
    • 21.02.06, 09:48
      Byłem w sobotę ze znajomymi w mieszkaniu, żeby im pokazać jak wygląda - w
      weekend. Przyznam że samochody parkujące na zewnątrz robią wrazenie - poczucie,
      że jest się na dużym parkingu np. w Gaencie. Miałem tak jak oni mieszane
      uczucia. Jeszcze parkował tam jakaś mała cieżarówka. współczuję tym z parterów -
      to odpalanie, podjeżdżanie i widok. Ogólnie mozna by nad tym pomyśleć, bo nawet
      w wielu miejscach parkowano na dziko pod ścianą, pod blokiem :((
      • 21.02.06, 12:37
        Jak dla mnie najbardziej irytujace sa zolto czrwony lublin, i te samochody typow
        z powiatu ciechanowskiego ziemskiego o poczatkowych literach WCI, czasami
        zastawiaja calkowicie wejscie pod blok B. Nazwe ich wprost chamy.
        Moje obserwacje sa takie im samochod ma rejestracje odleglejsza od warszawskiej
        tym wieksze jest prawdopodobienstwo ze kierowca jest chamem i burakiem.
        Oczywiscie parkujace samochody teraz nie przeszkadzaja czlonkom zarzadu bo sami
        nie chodza po tym blocie, wyjatkiem tu jest Pan Paweł, ktorego czasami widze
        plasajacego.

        Pozdrawiam
        • 21.02.06, 12:46
          Dokładnie tak jak napisałeś o te same modele mi chodziło :( utrudnienie spore
        • 21.02.06, 14:34
          > Jak dla mnie najbardziej irytujace sa zolto czrwony lublin, i te samochody

          Lublin? Chyba Toyota?

          > tym wieksze jest prawdopodobienstwo ze kierowca jest chamem i burakiem.

          A ja uważam wprost przeciwnie.

          > Oczywiscie parkujace samochody teraz nie przeszkadzaja czlonkom zarzadu bo
          >sami
          > nie chodza po tym blocie, wyjatkiem tu jest Pan Paweł, ktorego czasami widze
          > plasajacego.

          Coś się w końcu zmieni w kwestii likwidacji miejsc parkingowych na chodniku?

          --
          Ćwir-ćwir-ćwir i tiju-fit,
          A to znaczy: zaraz świt
        • 02.03.06, 15:18
          pk.user napisał:

          > Jak dla mnie najbardziej irytujace sa zolto czrwony lublin, i te samochody
          typo
          > w
          > z powiatu ciechanowskiego ziemskiego o poczatkowych literach WCI, czasami
          > zastawiaja calkowicie wejscie pod blok B. Nazwe ich wprost chamy.
          > Moje obserwacje sa takie im samochod ma rejestracje odleglejsza od
          warszawskiej
          > tym wieksze jest prawdopodobienstwo ze kierowca jest chamem i burakiem.
          > Oczywiscie parkujace samochody teraz nie przeszkadzaja czlonkom zarzadu bo
          sami
          > nie chodza po tym blocie, wyjatkiem tu jest Pan Paweł, ktorego czasami widze
          > plasajacego.
          >
          > Pozdrawiam


          Tak ma Pan rację reszta członków zarządu jest przewożona helikopterem do domu,
          niektórzy mają buty odrzutowe żeby nie dotykać swoimi szacownymi nogami ziemi.
          Błagam Pana, codziennie dostaje piany jak idę do domu po tych kałużach.
          Co do rejestracji to powiem Panu, że moim zdaniem najgorsze chamstwo jest
          właśnie wśród warszawskich kierowców. Ja nie pochodzę z Warszawy, nie stawiam
          samochodu na chodniku, jestem członkiem zarządu i zastanawiam się dlaczego Pan
          mnie obraża. Czy tak wygląda warszawska kultura?
          • 02.03.06, 16:44
            Dla scislosci nie urodzilem sie w warszawie i nigdy tam nie mieszkalem,zawsze
            mieszkalem w niewielkiej odleglosci od warszawy.
            Prosze pamietac ze "warszawiacy" w wiekszosci to ludnosc naplywowa z czasem
            nabieraja obycia.
            Przypominam "Moje obserwacje sa takie im samochod ma rejestracje odleglejsza od
            warszawskiej tym wieksze jest prawdopodobienstwo ze kierowca jest chamem i
            burakiem" Prosze sie wczytac i zwrocic uwage na wyraz "prawdopodobienstwo".
            Prosze sobie pospacerowac po osiedlu i popatrzec jakie maja numery rejestracyjne
            pojazdy parkujace na chodnikach. Doprecyzuje nie kazdy pojazd zarejestrowany w
            warszawie ma wlasciciela, ktory urodzil sie w warszawie.
            Znam pewnego xxxxxxxxx, ktory ma rejestracje WJ w ubieglym roku uszkodzil brame
            wjazdowa z tego co pamietam to mial na poprzednim samochodzie rejestracje z
            Makowa Mazowieckiego.

            Prosze napisac czy probowala Pani poruszac problem chodnikow na zebraniach
            zarzadu jesli tak to jakie byly reakcje reszty czlonkow ?
            Moze Pani pamieta jaki byl sens wprowadzenia przepustek na osiedle dla
            wlascicieli pojazdow ?
            Mom zdaniem zarzad w kwesti chodnika dziala na szkode wiekszosci, powstrzymujac
            sie przed usunieciem pojazdow z chodnika.
            • 10.06.06, 23:11
              Oczywiście poruszałam temat chodnika. Niestety nie jest to takie proste, jak się
              wydaje. Syndyk odwołał się od decyzji inspektora budowlanego o "rozebraniu".
              Dodatkowo musimy pamiętać, że samochody z chodników będą próbowały zaparkować
              wewnątrz osiedla w innym miejscu. Wtedy dopiero będziemy mieli pasztet.

              Pozdrawiam
          • 28.03.06, 17:19
            Witam
            Mieszkam w bloku 29 na Reymonta od 1,5 roku i tak czytajac sobie wypowiedzi
            mieszkancow mam rozne zdania na temat problemow na naszym osiedlu.
            Temat drogi osiedlowej i parkingu na tyłach osiedla to przeciez cyrk :)
            Posiadam samochod i wiedzac ze bedzie parking na osiedlu odrazu zapisalem sie na
            liste chetnych. Oczywiscie 400+30 miesiecznie nie bylo duzym kosztem.
            Po wybudowaniu parkingu smiac mi sie chcialo jak zobaczylem co nam
            zaproponowali. Pieniadze wycofalem odrazu bo to nie parking. Mieszkałem w
            Warszawie ponad 20 lat i to co zrobili u Nas na Reymonta to poprostu nabijanie
            mieszkancow w butelke.
            Identyczna sprawa ma sie z miejscami parkingowymi na chodniku - cyrk nr2,
            przeciez jest tyle małżeństw z mlodymi dziecmi i zamiast chodnikiem isc to ida
            srodkiem ulicy - ulicy hehe to nie ulica.
            A odnosnie tego lublina zolto czerwonego to on nie jest najgorszy. Ten sam
            wlasciciel ma takze cinquecento z wydechem i to on jest problemem jak rano
            odpala to cos nie mogac odpalic.
            Droga dojazdowa to juz szkoda gadac

            pozdrawiam wszystkich mieszkancow Reymonta za wytrwalosc :)






            • 28.03.06, 18:30
              > liste chetnych. Oczywiscie 400+30 miesiecznie nie bylo duzym kosztem.
              > Po wybudowaniu parkingu smiac mi sie chcialo jak zobaczylem co nam
              > zaproponowali. Pieniadze wycofalem odrazu bo to nie parking. Mieszkałem w

              To fakt, ten parking to jak na razie porażka. Trzeba go porządnie utwardzić, bo
              w tym błocie można zostawić samochód :(
              Może w miejscach gdzie tworzą się największe koleiny położyć coś takiego:
              www.jadar.pl/meba.htm ?

              --
              Ćwir-ćwir-ćwir i tiju-fit,
              A to znaczy: zaraz świt
              • 03.04.06, 13:58
                tijufit napisał:

                > Może w miejscach gdzie tworzą się największe koleiny położyć coś takiego:
                > www.jadar.pl/meba.htm ?
                >

                Fajne, praktyczne i też o tym myślałem (takie większe są płyty)
                Pytanie kto ma za to zapłacić? Zwłaszcza, że umowa dzierżawy od gminy jest na 3
                lata (już niecałe). Z tego co się wstępnie orientuję to z 25 zł za miejsca
                postojowe raczej ciężko byłoby pokryć taki wydatek.
                Co do miejsc postojowych (przy budynakach) - swoje zdanie wyraziłem już
                wcześniej.
                Co do drogi osiedlowej. Jak wyżej - wszystko rozbija się o kasę. Możemy
                zaproponować kupno tej drogi od syndyka za ok 30000tyś (ostatnia cena). Jeśli
                wszyscy chcą zapłacić za coś co im się należy to ok... Wydaje mi się to jednak
                totalną głupotą. Syndyk kiedyś musi zakończyć sprawę upadłości i coś zrobić z
                pozostawionym majątkiem. Prawo do przejazdu i przechodu mamy i tego nam nikt
                nie odbierze.
                PS. Widząc czasem wypowiedzi niktórych z mieszkańców odnoszę wrażenie, że
                propozycja zrzutki tak po 100zł/m2 może rozwiązać wiele osiedlowych problemów.
                Zanim coś napiszesz mieszkańcu o naszych problemach i działaniach zarządów
                zadaj sobie pytanie "Kto Cię tak urządził...?"

                Pozdrawiam :-)
                i do zobaczenia 5 IV g.19:00
                Paweł

                --
                Miło jest być kimś ważnym...
                Ważniejsze jest być kimś miłym :-)
                • 03.04.06, 14:52
                  > Fajne, praktyczne i też o tym myślałem (takie większe są płyty)
                  > Pytanie kto ma za to zapłacić? Zwłaszcza, że umowa dzierżawy od gminy jest na
                  3
                  >
                  > lata (już niecałe). Z tego co się wstępnie orientuję to z 25 zł za miejsca
                  > postojowe raczej ciężko byłoby pokryć taki wydatek.

                  Gdyby umowa była powiedzmy na 5-6 lat łatwiej byłoby planować takie inwestycje,
                  czy nie było możliwości podpisania umowy od razu na dłuższy okres? A może już
                  teraz spróbować renegocjować umowę z gminą i przedłużyć okres obowiązywania np.
                  do 2010 roku tłumacząc to właśnie kosztami, amortyzacją parkingu?

                  Parking w takim stanie jak teraz nie nadaje się do użytku, więc tak jakby go
                  wcale nie było, koniecznie trzeba utwardzić nawierzchnię a po co nam parking z
                  którego nikt nie korzysta (proponuję policzyć ile samochodów tam obecnie
                  parkuje - trzy, cztery?).

                  Co do kosztów, to mam pytanie kiedy będzie rozliczenie opłat wnoszonych za
                  użytkowanie parkingu? Płacimy 25zł miesięcznie i według mnie z tych pieniędzy
                  da się dużo więcej zrobić. Za cały parking do gminy odprowadzamy 400zł
                  miesięcznie, co daje przy 36 miejscach parkingowych (w rzeczywistości jest ich
                  więcej, bo powstało kilka "dzikich" miejsc, np. w bramie) około 11zł
                  miesięcznie od miejsca, część pieniędzy idzie jeszcze na oświetlenie, ale to są
                  grosze. Jakiej wysokości jest ta nadwyżka? Poza tym była mowa przy oddawaniu
                  parkingu, że została jeszcze część pieniędzy z funduszu adaptacyjnego (400 zł
                  jednorazowej wpłaty), która miała być wykorzystana w przyszłości właśnie na
                  ewentualne utwardzenie, itd. Ile zostało tych pieniędzy?

                  > Co do drogi osiedlowej. Jak wyżej - wszystko rozbija się o kasę. Możemy
                  > zaproponować kupno tej drogi od syndyka za ok 30000tyś (ostatnia cena). Jeśli
                  > wszyscy chcą zapłacić za coś co im się należy to ok... Wydaje mi się to
                  jednak
                  > totalną głupotą. Syndyk kiedyś musi zakończyć sprawę upadłości i coś zrobić z
                  > pozostawionym majątkiem. Prawo do przejazdu i przechodu mamy i tego nam nikt
                  > nie odbierze.

                  Popieram, nie ma sensu płacić za tą drogę. Trzeba jednak trochę ją poprawić,
                  tzn. chodzi mi o dziury, które powstały między płytami, miejscami są bardzo
                  duże, nasypanie tam żwiru, drobnych kamieni itp. rozwiązałoby częściowo ten
                  problem.

                  > PS. Widząc czasem wypowiedzi niktórych z mieszkańców odnoszę wrażenie, że
                  > propozycja zrzutki tak po 100zł/m2 może rozwiązać wiele osiedlowych problemów.

                  Niestety, zaciskajmy portfele, czynsz ma wzrosnąć wręcz lawinowo (w przypadku
                  mieszkania 43m2 jest to około 70 zł miesięcznie więcej).


                  --
                  Ćwir-ćwir-ćwir i tiju-fit,
                  A to znaczy: zaraz świt
                  • 03.04.06, 15:52
                    tijufit napisał:

                    > Gdyby umowa była powiedzmy na 5-6 lat łatwiej byłoby planować takie
                    inwestycje,

                    To gmina narzuciła okres 3 letni.

                    > czy nie było możliwości podpisania umowy od razu na dłuższy okres? A może już
                    > teraz spróbować renegocjować umowę z gminą i przedłużyć okres obowiązywania
                    np.
                    >
                    > do 2010 roku tłumacząc to właśnie kosztami, amortyzacją parkingu?

                    Mam inny pomysł, ale nie chciałbym się teraz o nim wypowiadać...

                    > Co do kosztów, to mam pytanie kiedy będzie rozliczenie opłat wnoszonych za
                    > użytkowanie parkingu? Płacimy 25zł miesięcznie i według mnie z tych pieniędzy
                    > da się dużo więcej zrobić. Za cały parking do gminy odprowadzamy 400zł
                    > miesięcznie, co daje przy 36 miejscach parkingowych (w rzeczywistości jest
                    ich
                    > więcej, bo powstało kilka "dzikich" miejsc, np. w bramie) około 11zł
                    > miesięcznie od miejsca, część pieniędzy idzie jeszcze na oświetlenie, ale to

                    >
                    > grosze. Jakiej wysokości jest ta nadwyżka? Poza tym była mowa przy oddawaniu
                    > parkingu, że została jeszcze część pieniędzy z funduszu adaptacyjnego (400 zł
                    > jednorazowej wpłaty), która miała być wykorzystana w przyszłości właśnie na
                    > ewentualne utwardzenie, itd. Ile zostało tych pieniędzy?

                    Sprawozdanie finansowe będzie dostępne na zebraniu.

                    > Niestety, zaciskajmy portfele, czynsz ma wzrosnąć wręcz lawinowo (w
                    przypadku
                    > mieszkania 43m2 jest to około 70 zł miesięcznie więcej).

                    Wzrost f.rem. wydaje mi się uzasadniony. Możemy oczywiście nie robić dachów...
                    Ciekaw jestem co na to osoby mieszkające na 3 i 4 piętrze.
                    Proszę uwzględnić, że zaliczki na media będą dostosowane do indywidualnych
                    zużyć... Przy średnim zurzyciu miesięcznym w.z=4m3, w.c=2m3 i CO=0,5GJ wzrost
                    opłat jest o ok 7-8zł za 43m2 mieszkanie.
                    Proszę nie szerzyć paniki :-)
                    Pozdrawiam
                    Paweł
                    --
                    Miło jest być kimś ważnym...
                    Ważniejsze jest być kimś miłym :-)
                    • 03.04.06, 16:31
                      > > do 2010 roku tłumacząc to właśnie kosztami, amortyzacją parkingu?
                      >
                      > Mam inny pomysł, ale nie chciałbym się teraz o nim wypowiadać...

                      Ok, czekam na ten pomysł, tak czy inaczej trzeba poprawić parking.

                      > > ewentualne utwardzenie, itd. Ile zostało tych pieniędzy?
                      >
                      > Sprawozdanie finansowe będzie dostępne na zebraniu.

                      Chętnie je zobaczę.

                      > > mieszkania 43m2 jest to około 70 zł miesięcznie więcej).
                      >
                      > Wzrost f.rem. wydaje mi się uzasadniony. Możemy oczywiście nie robić
                      dachów...
                      > Ciekaw jestem co na to osoby mieszkające na 3 i 4 piętrze.
                      > Proszę uwzględnić, że zaliczki na media będą dostosowane do indywidualnych
                      > zużyć... Przy średnim zurzyciu miesięcznym w.z=4m3, w.c=2m3 i CO=0,5GJ wzrost
                      > opłat jest o ok 7-8zł za 43m2 mieszkanie.
                      > Proszę nie szerzyć paniki :-)

                      Nie szerzę paniki, taki jest realny wzrost czynszu. Co prawda
                      jest "zamortyzowany" znacznym zmniejszeniem zaliczek :(

                      Liczymy:
                      Fundusz remontowy rośnie o 1,40zł/m2 (z 1,00 na 2,40 zł/m2),
                      Opłata eksploatacyjna rośnie o 0,21zł/m2 (z 2,65 ma 2,86 zł/m2).
                      Razem podwyżka o 1,61zł/m2 co przy mieszkaniu 43,0m2 daje 69,23zł. I to jest
                      realna podwyżka czynszu, bo zaliczki mnie wcale nie interesują, i tak zapłacę
                      dokładnie tyle ile zużyję. Równie dobrze możemy tak zmniejszyć zaliczki aby
                      czynsz został na dotychczasowym poziomie :(

                      Proszę nie mówić, że wzrost wyniesie 7-8 zł, bo w całkowitym rozliczeniu
                      rocznym, półrocznym wynosi dokładnie tyle, ile napisałem wyżej.

                      Pisząc to, nie twierdzę, że jestem przeciwny tej wysokiej podwyżce, jestem
                      świadomy kosztów modernizacji dachu...


                      --
                      Ćwir-ćwir-ćwir i tiju-fit,
                      A to znaczy: zaraz świt
                      • 03.04.06, 16:53
                        tijufit napisałeś
                        "Niestety, zaciskajmy portfele, CZYNSZ ma wzrosnąć wręcz lawinowo (w przypadku
                        mieszkania 43m2 jest to około 70 zł miesięcznie więcej)."
                        Składnikami CZYNSZU są:
                        1. zaliczka na utrzymanie cz.wsp.
                        2. fundusz remontowy
                        3. zaliczka na media

                        Stąd moja odpowiedź, że nie...

                        Mając świadomość, że f.rem. musi być na poziomie ok 2,20 - 2,50 (dachy),
                        staraliśmy się tak zrekompensować tą podwyżkę aby ogólny czynsz został na w
                        miarę niezmienionym poziomie. Żałuję tylko, że taki fundusz remontowy nie udało
                        się przeforsować w zeszłym roku. No cóż... było minęło :(
                        Myślę, że poziom f.rem. w latach kolejnych powinien wynosić min 1,50zł. Wtedy
                        nie będą bolały ewentualne remonty generalne (klatki, elewacje itp). Z rozmów z
                        niektórymi właścicielami nie wydaje mi się aby wszyscy to rozumieli. Ich ideą
                        przewodnią jest "Dziś jest dobrze a o jutro będę martwił się jutro".
                        W roku 2005 płaciliśmy od I-IV 3,21złm2, od V-XII 2,65zł/m2...
                        Proszę wylicz jaka jest średnia... WMR29B miała nadwyżkę budżetową 270zł
                        Zresztą we WM R29B i C jest problem z kotłownią i hydrofornią... Za te lokale
                        czynszu nie otrzymywaliśmy a ich powierzchnia była liczona do kosztów
                        utrzymania cz.wsp. W tym roku to skorygowaliśmy.
                        Nie chciałbym robić tu wykładu na temat budżetu na 2006. Przedstawię go na
                        zebraniu i mam nadzieję, że podwyżkę na cz.wsp i f.rem. właściciele uznają za
                        uzasadnioną.
                        Pozdrawiam
                        Paweł

                        --
                        Miło jest być kimś ważnym...
                        Ważniejsze jest być kimś miłym :-)
                        • 03.04.06, 19:21
                          Witam Panie Pawle,

                          Napisze pan cos na temat wspolpracy z obecnym zarzadca budynkow (Atrium21) czy
                          Panstwo jako przedstawiciele wspolnoty, jestescie zadowoleni ze wspolpracy. Ja
                          osobiscie musze stwierdzici, ze mam mieszane uczucia. Przynajmniej jezeli
                          chodzi o moj problem z ktorym sie do nich zwrocilem

                          Pozdrawiam,
                          Grzegorz
                          • 03.04.06, 20:17
                            ktosg napisał:

                            > Witam Panie Pawle,
                            >
                            > Napisze pan cos na temat wspolpracy z obecnym zarzadca budynkow (Atrium21)
                            czy
                            > Panstwo jako przedstawiciele wspolnoty, jestescie zadowoleni ze wspolpracy.
                            Ja
                            > osobiscie musze stwierdzici, ze mam mieszane uczucia. Przynajmniej jezeli
                            > chodzi o moj problem z ktorym sie do nich zwrocilem
                            >
                            > Pozdrawiam,
                            > Grzegorz

                            Panie Grzegorzu :-)
                            Jak to w relacjach między ludźmi raz jest gorzej raz jest lepiej.
                            Stanowczość i determinacja pomaga mi w egzekwowaniu wykonania obowiązków, które
                            należą do administratora. Wiem (bo rozmawiam z właścicielami mojej wspólnoty),
                            że są sytuacje niezadowalające. Staram się je natychmiast łagodzić lub
                            niwelować. Nie chciałbym skarżyć się, bo nie jestem już dzieckiem i muszę sam
                            dać sobie radę z obowiązkami jakie wynikają dla zarządu. Muszę powiedzieć, że
                            cały czas się uczę - zwłaszcza aspektów prawnych dotyczących nas właścicieli.
                            Nikt nie jest alf i omegą we wszystkich dziedzinach. Myślę, że wszystko jest
                            kwestią organizacji pracy i relacji między zarządem a administratorem.
                            Ważniejsze są jednak dla mnie relacje między nami sąsiadami :-)
                            Bo nasze relacje są na długie lata. Usługodawcę zawsze można zmienić jeśli nie
                            będą wykonywać tego co MY chcemy. Wychodzę z założenia, że nikomu nigdy nie
                            będzie zależało na dobru naszego osiedla tak bardzo jak nam samym.

                            PS. Nie wiem co spowodowało, że ma Pan mieszane uczucia co do firmy Atrium21.
                            Jeśli jednak mogę w czymś pomóc to chętnie to uczynię. Zapewne zna Pan mój
                            email. Zresztą zawsze zapraszam na osobiste spotkanie :-)

                            Pozdrawiam
                            Paweł

                            --
                            Miło jest być kimś ważnym...
                            Ważniejsze jest być kimś miłym :-)
                        • 04.04.06, 08:55
                          > Składnikami CZYNSZU są:
                          > 1. zaliczka na utrzymanie cz.wsp.
                          > 2. fundusz remontowy
                          > 3. zaliczka na media
                          >
                          > Stąd moja odpowiedź, że nie...

                          Swego czasu Fospol zwiększył mieszkańcom opłaty, ale zmniejszył fundusz
                          remontowy (do 10gr/m2, pamiętasz?) i też dokładnie tak samo tłumaczył
                          mieszkańcom, że czynsz zmalał, kto nie miał czasu na analizę tego, pewnie
                          Fospolowi wtedy uwierzył i cieszył się, że czynsz zmalał. Proszę, powiedz
                          otwarcie, realny czynsz wzrasta i to o bardzo dużo, nie mów półprawdy, bo ktoś
                          mniej zorientowany nie zauważy tego wzrostu.

                          > zebraniu i mam nadzieję, że podwyżkę na cz.wsp i f.rem. właściciele uznają za
                          > uzasadnioną.

                          Sądzę, że mieszkańcy jednak zagłosują przeciw (ja się zastanawiam), może jednak
                          fundusz remontowy ustalmy na nieco niższym poziomie, np. 2,00zł/m2? Jest też
                          możliwość wzięcia niewielkiego kredytu na resztę kwoty potrzebnej do remontu, a
                          spłatę rozbić na 2-3 lata ze środków funduszu remontowego (jednak ja byłbym
                          przeciwny kredytowi).


                          --
                          Ćwir-ćwir-ćwir i tiju-fit,
                          A to znaczy: zaraz świt
                          • 04.04.06, 11:05
                            Witam,

                            Dla mnie najwazniejsze zeby zarzady umialy sie wytlumaczyc z ponoszonych
                            kosztow no co konkretnie sa wydawane pieniadze szczegolnie jezeli chodzi o
                            srodki na utrzymanie cz.wsp. I nie chodzi mi o to ze bylo tyle pieniedzy i tyle
                            zostalo wydane ale dlaczego akurat tak a nie ninaczej. Koszty na fundusz
                            remontowy niestety beda rosly, osobiscie uwazam ze utrzymanie naszej wlasnosci
                            w jak najlepszym stanie jest w interesie jej wlascicieli kupujac tanio
                            mieszkania powinismy liczys sie z dodatkowymi kosztami.
    • 23.02.06, 11:25
      W sobote i niedziele czlowiek z urzedu miasta roznosil oplaty za podatek,
      proponuje zreknac ile widnieje tam metrow, ktore wam przypadly we wpoludziale.
      Jak juz znajdziecie te metry to teraz pomyslcie sobie gdzie sa te metry.
    • 24.02.06, 17:55
      Art. 49. pkt 2. Zabrania się postoju:
      1) w miejscu utrudniającym wjazd lub wyjazd, w szczególności do i z bramy,
      garażu, parkingu lub wnęki postojowej,
      2) w miejscu utrudniającym dostęp do innego prawidłowo zaparkowanego pojazdu lub
      wyjazd tego pojazdu,

      Art. 130a. 1. Pojazd jest usuwany z drogi na koszt właściciela w przypadku:
      1) pozostawienia pojazdu w miejscu, gdzie jest to zabronione i utrudnia ruch lub
      w inny sposób zagraża bezpieczeństwu,
      4. Decyzję o przemieszczeniu lub usunięciu pojazdu z drogi podejmuje:
      1) policjant - w sytuacjach, o których mowa w ust. 1-3,
      5. W przypadkach określonych w ust. 1 i 2 pojazd jest usuwany z drogi przez
      jednostkę wyznaczoną przez starostę.
      6. Usunięty pojazd umieszcza się na wyznaczonym przez starostę parkingu
      strzeżonym do czasu uiszczenia opłaty za jego usunięcie i parkowanie. Wysokość
      opłat ustala rada powiatu.
      • 26.02.06, 16:18
        Masz rację... :-)
        Cytując przepisy podaj ich źródło. Nie wszyscy muszą znać każdy akt prawny.
        Co do ich zastosowania to wszystko pięknie byłoby gdyby droga nasza na osiedlu
        nie była drogą prywatną. A na swojej własności niech właściciel się o to martwi.
        Na prawdę nie bardzo mi się już chce mówić na temat, który na razie nie jest do
        rozwiązania - dopóki nie będzie nowego miejsca na parking. Mieszkańcy mają
        prawo do wjazdu na osiedle i postawienia swojego samochodu.
        pk.user - daj rozsądną alternatywę a na pewno poprę Twoją chęć eksmisji
        samochodów z miejsc dotychczasowych.
        Pozdrawiam :-)
        Paweł
        --
        Miło jest być kimś ważnym...
        Ważniejsze jest być kimś miłym :-)
        • 27.02.06, 09:26
          Mieszkancy maja prwo wjechac na osiedle, ale nie maja prawa parkowac pojazdow
          niezgodnie z prawem budowlanym. Prawo budowlane bardzo precyzyjnie mowi gdzie i
          w jakiej odleglosci od budynku mieszkalnego moze powstac parking.
          Mnie nie obchodzi gdzie beda parkoway te samochody, ja chce miec porzadek i
          widziec ze przepisy sa przestrzegane.
          Ja place za garaz i moj samochod nie tarasuje nikomu przejscia.
          Nie interesuje mnie teren drogi, caly czas pisze tylko o chodniku, chce miec
          mozliwosc NORMALNEGO PRZEJSCIA.
          Wlasciwie cala ta rozmowa o chodniku i zawalajacych go samochodach jest bez
          sensu, wystarczy tylko znalezc rozumiejacego przepisy Policajnta, ktory bedzie
          chcial sobie poprawic statystyki.
          Moze byc Pan pewien ze na zebraniu wspolnoty porusze ten temat i bede bardzo
          mocno argumentowal za natychmiastowym usunieciem pojazdow.
          Nie mam dobrego serca i nie bede sie przejmowal gdzie wlasciciele beda parkowac,
          moja cierpliwos dobiegla konca.
          Nik nie jest w stanie przedstawic argumentow zgodnych z prawem, ktore by
          pozwalaly na istnienie takiej sytuacji dalej na tym osiedlu.
          • 28.02.06, 00:46
            pk.user napisał:

            >>...ja chce miec porzadek i...
            raczej chyba nie.

            Bez zbędnych komentarzy.
            Informuję, że nie podejmuję już tego tematu
            Z pozdrowieniami
            Paweł

            --
            Miło jest być kimś ważnym...
            Ważniejsze jest być kimś miłym :-)
            • 28.02.06, 15:11
              Rozumiem

              Pan wie swoje, ja swoje :)

              Pozdrawiam
              • 03.03.06, 10:16
                Przeglądając dzisiejsza prasę natknąłem się na ogłoszenie następującej treści
                zamieszczone w dodatku targowym „Wystawa mieszkań i ……” Rzeczpospolitej:

                SELBUD
                Selbud posiada do sprzedania zamknięty
                zespół mieszkalny
                składający się z 17 segmentów
                jednorodzinnych w zabudowie
                szeregowej wraz z ogródkami.
                Domy wielkości 135 m2 + garaż 20m2.
                Domy są wykonane w technologii tradycyjnej

                Tel. 022 ………., 022……………..


                Zastanawiam się czy uda się im to komuś „wcisnąć” macie jakieś zdanie na ten
                temat?

                Pozdrawiam,
                • 03.03.06, 11:14
                  Mysle ze raczej nikt sie na to nie zlapie. Z tego co pamietam to cena byla cos
                  okolo 400tys za segment plus dzialka. Za te pieniadze mozna naprawde cos
                  bardziej atrakcyjnego kupic i w lepszej lokalizacji.
                  Inwestycja jest skazana na niepowodzenie.Trzeba przywyknac do takiego widoku,
                  tak dlugo jak bedzie przebiegac na tej dzialce linia energetyczna 110 kV. Nie
                  przewiduje rozwoju Zabek do takiego poziomu aby przyszlego inwestora bylo stac
                  do przesuniecia linni napowietrznej lub zastapienia tego kablem.
                  Moge sie myslic zawsze ktos z kierownictwa Polskich Sieci Energetycznych moze
                  kupic ta dzialke i przesunac linie.
                  Sadze jednak ze to jest bardzo malo prawdopodobne.
                  Najlepsze rozwiazanie, ktore bylo planowane dla tej dzialki to parking dla
                  samochodow, niestety pazernosc pewnych osob na kase niema chyba granic.
                  Mam jednak nadzieje ze zagospodarowanie tej dzialki bedzie zgodne z tym co
                  mieszkancom naszego osiedla obiecli Falkowski z Erszmanem a tym samym zaden inny
                  biznes im juz nie wyjdzie na tej dzialce :)
                  • 03.03.06, 11:35
                    > Inwestycja jest skazana na niepowodzenie.Trzeba przywyknac do takiego widoku,
                    > tak dlugo jak bedzie przebiegac na tej dzialce linia energetyczna 110 kV. Nie
                    > przewiduje rozwoju Zabek do takiego poziomu aby przyszlego inwestora bylo stac
                    > do przesuniecia linni napowietrznej lub zastapienia tego kablem.

                    Erszmam i Falkowski swego czasu szacowali koszt przeniesienia fragmentu tej
                    linii energetycznej na 150kzł, czyli nie tak znowu dużo.

                    > Najlepsze rozwiazanie, ktore bylo planowane dla tej dzialki to parking dla
                    > samochodow, niestety pazernosc pewnych osob na kase niema chyba granic.

                    Wiadomo, że chytry dwa razy traci. Niech zrobią parking, plac zabaw, może
                    jakieś punkty usługowe, przynajmniej część pieniędzy odzyskają. Ale nie
                    przypuszczam, aby wycofali się z budowy segmentów, pewnie sprzedadzą je po
                    kosztach - np. za 200kzł.

                    --
                    Ćwir-ćwir-ćwir i tiju-fit,
                    A to znaczy: zaraz świt
                    • 03.03.06, 13:13
                      Szacowac to sobie mogli, to nie jest sam koszt robocizny, tu trzeba policzyc
                      dodatkowo koszta jakie sa zwiazane z odlaczeniem (przelaczeniem) sieci w
                      systemie energetycznym. To nie jest lokalna linia 400V na jakims zadupiu gdzie
                      jest kilka domow i jak im odlacza energie elektryczna na kilka godzin to nic sie
                      nie stanie.
                      Pewnie ze siec ma pewne zapasy i zasilanie moze byc chwilowo wziete z innego
                      zrodla ale to sa wszystko koszty i odpowiednia organizacja.Nawet zakladajac
                      tylko przepiecie lini na tym odcinku trzeba pamietac zeby postawic slup na
                      dzialce obok to PSE musza miec zgode wlasciciela. Nie jestem pewien czy
                      postawienie tylko jednego slupa rozwize sytuacje, z tego co widac to tez slup w
                      kieunku uulicy pilsudskiego powinien byc przestawiony zeby mozna bylo postawic
                      budynki mieszkalne na dzialce selbudu.
                      Przejscie kablem powoduje ze inwestycja jest o wiele drozsza i tez pociaga za
                      soba pewne obstrzenia co do lokalizacji budynkow w bliskiej odleglosci od linni
                      kablowej.
                      Tak naprawde gdyby to byl koszt nawet 500 tys i mozliwosc latwego zorganizowania
                      calej operacji to juz dawno by to nastapilo.
                      Dzialka bez linii energetycznej jest bardzo atrakcyjna, z linia to co najwyzej
                      parking moze powstac.
                      Ludzie wydajacy pozwolenia na budowe maja pewne wytyczne, ktore nie sa wziete z
                      sufitu. Pod takim slupem i w jego najblizszej okolicy powstaje duze pole
                      elektromagnetyczne, i przebywanie ludzi nie jest wskazane, moze spowodowac
                      zaburzenie gospodarki elektrolitycznej organizmu.
                      • 26.03.06, 21:33
                        Selbud chyba dalej chce to sprzedawac :)najbardziej podoba mi sie zakładka "o
                        nas"

                        www.selbud.pl/?id=onas
                        Pozdrawiam sasiadów
                        • 17.04.06, 17:46
                          Inwestycja selbudu wlasciwie jest mi obojetna.
                          W ubieglym tygodniu bylem w gminie i widzialem przebieg ulicy Nowoziemowita.
                          Droga zostala zaprojektowana jako pas 60m szerokosci, rownolegly do linii 110kV, jednak brak porozumienia z Urzedem Marszalkowskim spowodowal ograniczenie jej do 12m.
                          Ograniczenie jednak nie zmienia stanu rzeczy ze projekt jest na 60m i w tym pasie nie mozna nic wybudowac a tym bardziej wejsc tam z linia energetyczna.

                          --
                          www.ubuntu.com/
                          psi-im.org/
                          • 19.04.06, 11:19
                            > Ograniczenie jednak nie zmienia stanu rzeczy ze projekt jest na 60m i w tym
                            pas
                            > ie nie mozna nic wybudowac a tym bardziej wejsc tam z linia energetyczna.

                            Słupy można postawić na pasie zieleni rozdzielającej pasy jezdni w przeciwnych
                            kierunkach.

                            --
                            Ćwir-ćwir-ćwir i tiju-fit,
                            A to znaczy: zaraz świt
    • 25.03.06, 19:52
    • 25.03.06, 20:13
      A ja się wycofałem z zakupu mieszkania po tym jak straciłem godzinę w korkach i
      zawieszenie w aucie na ul Reymonta. Amortyzarory poszły sie sypać - japońskie
      auta widać muszą parkować przed tą ulicą. Mało tego ten syf na osiedlu i stjące
      auta na osiedlu + bezradnośc mieszkańców w tej kwesti to jest poniżej krytyki -
      nic widzę sie nie dzieje i nie stanie - jednak nie będę waszym sąsiadem. W
      cenach tych mieszkań planuję dom pod Jabłonną lub Serockiem.
      • 26.03.06, 18:49
        zigomar napisała:

        - jednak nie będę waszym sąsiadem.

        ...straciłeś możliwość poznania wielu fajnych sąsiadów :-)
        Pozdrawiam i życzę spełnienia swoich planów mieszkaniowych
        Paweł


        --
        Miło jest być kimś ważnym...
        Ważniejsze jest być kimś miłym :-)
      • 28.03.06, 13:52
        Zapewniam Cie ze gdybym mial ponownie kupic tu mieszkanie wiedzac o tym co wiem
        w tej chwili to nigdy bym tu nic nie kupil.
        Wiele razy powstrzymuje sie tu prze komentowaniem poczynan mieszkancow i zarzadu
        bo chyba zbyt dobrze mnie wychowano i nie bardzo moge sie przelamac zeby komus
        powiedziec s....... buraku.
        Niestety jest mi przykro ze takich mam sasiadow, zaznaczam ze sa oni
        mniejszoscia na tym osiedlu jednak sa bardzo widoczni i denerwujacy
        • 06.04.06, 19:48
          Panowie jakie wrazenia po wczorajszym zebraniu wspolnot :)
          • 07.04.06, 12:36
            Witam Wszystkich :-)
            W imieniu Zarządu R29C bardzo dziekuję za blisko 80% votum zaufania dla
            członków zarządu.
            Serdecznie dziękuję członkom WM R29C z super postawę na zebraniu. Dotyczy to
            zwłaszcza uchwały budżetowej na rok 2006, a w szczególności stawki f.rem.=2,00zł
            Dziękuję, że nie poddaliście się Państwo tzw. frakcji "Carpe diem". Gwarantuję,
            że decyzja ta zaprocenuje w kolejnych latach.
            W naszej wspólnocie R29C wzystkie uchwały przeszły 60-80% poparciem. Wejście
            uchwały o drodze Reymonta (ponad 60% za) jest uzależnione od przyjęciem
            analogicznych uchwał w pozostałych wspólnotach naszego osiedla.
            Jeszcze raz serdecznie dziękuję za wspaniałą Państwa postawę.
            Paweł
            --
            Miło jest być kimś ważnym...
            Ważniejsze jest być kimś miłym :-)
            • 11.04.06, 11:24
              > W naszej wspólnocie R29C wzystkie uchwały przeszły 60-80% poparciem. Wejście
              > uchwały o drodze Reymonta (ponad 60% za) jest uzależnione od przyjęciem

              Czy są już oficjalne wyniki głosowania nad uchwałami? Czy i kiedy bedą podane
              do publicznej wiadomości?

              --
              Ćwir-ćwir-ćwir i tiju-fit,
              A to znaczy: zaraz świt
              • 13.04.06, 02:42
                tijufit napisał:

                > > W naszej wspólnocie R29C wzystkie uchwały przeszły 60-80% poparciem. Wejś
                > cie
                > > uchwały o drodze Reymonta (ponad 60% za) jest uzależnione od przyjęciem
                >
                > Czy są już oficjalne wyniki głosowania nad uchwałami? Czy i kiedy bedą podane
                > do publicznej wiadomości?
                >


                Nie odpowiem na to pytanie. Sądzę, że w R29, R29A i R29B głosy będą zbierane
                dodatkowo w drodze indywidualnego zbierania głosów. Myślę, że po świętach
                administrator to uczyni. Wyniki na pewno będą przedstawione Państwu wraz z
                naliczeniem nowych opłat mieszkaniowych.
                Paweł
                --
                Miło jest być kimś ważnym...
                Ważniejsze jest być kimś miłym :-)
                • 15.04.06, 17:07

                  Poparcie to zostalo udzielone przez osoby obecne na zebraniu a nie przez
                  wszystkich wlascicieli mieszkan w bloku 29c.
                  Przypominam ze do podjecia tego typu uchwaly potrzebna jest wiekszosc glosow
                  wlascicieli a nie wiekszosc glosow obecnych na zebraniu.

                  --
                  www.ubuntu.com/
                  psi-im.org/
                  • 15.04.06, 18:44
                    pk.user napisał:

                    >
                    > Poparcie to zostalo udzielone przez osoby obecne na zebraniu a nie przez
                    > wszystkich wlascicieli mieszkan w bloku 29c.
                    > Przypominam ze do podjecia tego typu uchwaly potrzebna jest wiekszosc glosow
                    > wlascicieli a nie wiekszosc glosow obecnych na zebraniu.
                    >

                    Drogi pk.user :-)
                    Mówię (a właściwie piszę;) o poparciu większości wspólnoty R29c.
                    To, że obecnych właścicieli było ok 15 z R29c nie oznacza, że nie było
                    większości. Przecież niektórzy, prócz swoich głosów mieli pełnomocnictwa.
                    We Wspólnocie R29c wszystkie uchwały przeszły większością głosów w myśl
                    art.23ust.2 UoWL.
                    Pozdrawiam
                    Paweł

                    --
                    Miło jest być kimś ważnym...
                    Ważniejsze jest być kimś miłym :-)
                    • 15.04.06, 19:47
                      Dz.U.00.80.903
                      art.23ust.2
                      "Uchwały zapadają większością głosów właścicieli lokali, liczoną według wielkości udziałów, chyba że w umowie lub w uchwale podjętej w tym trybie postanowiono, że w określonej sprawie na każdego właściciela przypada jeden głos."

                      Chcialbym wiedzec z jakich lokali byly oddane glosy (bez rozroznienia za i przeciw)
                      Tylko prosze nie zaslaniac sie ustawa o chronie danych osobowych bo nie pytam o nazwiska tylko o numer lokalu.


                      www.ubuntu.com/
                      psi-im.org/
                      • 16.04.06, 22:53
                        pk.user napisał:

                        > Chcialbym wiedzec z jakich lokali byly oddane glosy (bez rozroznienia za i
                        przeciw)
                        > Tylko prosze nie zaslaniac sie ustawa o chronie danych osobowych bo nie pytam
                        o nazwiska tylko o numer lokalu.
                        >

                        Pan wybaczy ale takich wiadomości nie będę udzielał na forum publicznym.
                        Natomiast jeśli chciałby Pan zasięgnąć takich informacji i jest Pan jednym z
                        właścicieli lokali WM R29c to proszę zgłosić to do administratora lub zarządu
                        naszej wspólnoty. Uchwały są do wglądu wraz z listą głosujących.
                        Pozdrawiam :-)
                        Paweł
                        --
                        Miło jest być kimś ważnym...
                        Ważniejsze jest być kimś miłym :-)
                        • 17.04.06, 17:19
                          Pewnie ze moge sie zglosic tylko musze miec jeszcze na to czas i kilka razy sie udac do administratora, ktory zazwyczaj jest nieprzygotowany i nie potrafi mi udzielic satysfakcjonujocych odpowiedzi
                          --
                          www.ubuntu.com/
                          psi-im.org/
                          • 19.04.06, 12:30
                            pk.user napisał:

                            > Pewnie ze moge sie zglosic tylko musze miec jeszcze na to czas i kilka razy
                            sie
                            > udac do administratora, ktory zazwyczaj jest nieprzygotowany i nie potrafi
                            mi
                            > udzielic satysfakcjonujocych odpowiedzi

                            Postaram się aby uchwały były dostępne w "strefie mieszkańców" na stronach
                            atrium21. Dostęp dla właścicieli odpowiednich WM.
                            Paweł

                            --
                            Miło jest być kimś ważnym...
                            Ważniejsze jest być kimś miłym :-)
                        • 17.04.06, 17:29
                          Zbyt wiele spraw jest tu przemilczanych i chcialbym aby na tym forum zostaly one poruszone i zarzad odnosil sie do naszych pytan a nie tylko udzielal wymijajacych odpowiedzi.
                          Forum jest po to aby wieksza liczba mogla wziac udzial w dyskusji w miare wlasnych mozliwosci czasowych.

                          Dochodze do wniosku za adminsistowanie osiedlem jest malo profesjonalne, firma Atrium21 miala byc taka dobra a okazuje sie ze jest bardzo slaba.

                          --
                          www.ubuntu.com/
                          psi-im.org/
                          • 19.04.06, 11:27
                            > Zbyt wiele spraw jest tu przemilczanych

                            Zgadza się, a na konkretne pytania brak konkretnych odpowiedzi (choćby w
                            kwestii dokładnych kosztów przeniesienia furtki z placu zabaw).

                            > Dochodze do wniosku za adminsistowanie osiedlem jest malo profesjonalne,
                            firma
                            > Atrium21 miala byc taka dobra a okazuje sie ze jest bardzo slaba.

                            Nie uważam, że jest bardzo słaba, raczej określiłbym jako bardzo średnia z
                            tendencją spadkową (w miarę upływu czasu). Firma administrująca zbyt słabo
                            angażuje się w sprawy osiedla (choćby plac zabaw, parking, porządek na osiedlu,
                            itd.).

                            --
                            Ćwir-ćwir-ćwir i tiju-fit,
                            A to znaczy: zaraz świt
    • 07.04.06, 17:08
      Witam
      Skoro mamy już budżet to czas najwyższy pomyśleć o placu zabaw...
      Jeśli ktoś ma namiary dot. zabawek na plac zabaw, proszę o info.
      Paweł
      --
      Miło jest być kimś ważnym...
      Ważniejsze jest być kimś miłym :-)
      • 07.04.06, 17:37
        > Skoro mamy już budżet to czas najwyższy pomyśleć o placu zabaw...
        > Jeśli ktoś ma namiary dot. zabawek na plac zabaw, proszę o info.

        Jeszcze pozostaje nieśmiertelna kwestia psów wchodzących na plac zabaw,
        dodatkowej furtki lub ogrodzenia (albo przeniesienia furtki na parking - tak
        byłoby najlepiej) - jaki jest na to pomysł? Spróbujmy wspólnymi siłami
        rozwiązać te problemy aby nasze dzieci nie musiały bawić się w psich odchodach
        i obsikanej piaskownicy. Wolałbym aby zabawek było mniej, ale na placu zabaw
        było czysto i bezpiecznie dla dzieci.

        --
        Ćwir-ćwir-ćwir i tiju-fit,
        A to znaczy: zaraz świt
        • 07.04.06, 18:13
          Wydaje mi się, że przeniesienie furtki to zbyt duży koszt jak na budżet placu
          zabaw..., a niekulturalni właściciele ze swoimi pieskami i tak będą wchodzić na
          plac zabaw. Rozwiązaniem jest ścieżka i ogrodzenie części bawalnianej tak aby
          pieski nie wchodziły...
          Co do zabawy i uciechy dzieci... im chyba zależy jednak na większej ilości
          zabawek :-)
          Przyjąłem jednak pomysł i czekam na kolejne...
          [tzw. burza mózgów wskazana]
          Paweł
          --
          Miło jest być kimś ważnym...
          Ważniejsze jest być kimś miłym :-)
          • 09.04.06, 20:18
            Koszty powinien poniesc ten co wpadl na taki pomysl umieszczenia furtki

            --
            Linux ubuntu/
            psi Jabber/
            • 10.04.06, 11:16
              pk.user napisał:

              > Koszty powinien poniesc ten co wpadl na taki pomysl umieszczenia furtki
              >
              Od dłuższego czasu szukałam "winnego" umieszczenia furtki na placu
              zabaw.Znalazłam!!! Pani administratorka z atrium (juz niepracująca u nas- wiecie
              kto) zaproponowała "na szybko" aby furtka była na placu zabaw bo podobno
              potrzebna byłaby zgoda mieszkańców na umieszczenie furtki na parkingu. I tak
              zostało.
              Furtkę koniecznie trzeba przenieść!!!! I trzeba o tym pomysleć jak
              najszybciej!!Zaczyna być coraz cieplej i w sobotę były już dzieciaczki bawiące
              się w piaskownicy , na razie w tym brudnym piasku.
              Czy widzieliście Państwo jak fajne zabawki dla maluchów są na placu zabaw w
              przedszkolu państwowym przy PKO BP. Bezpieczne, mogą z nich korystać nawet małe
              dzieci. A niech ktos spróbuje bezpiecznie posadzić 2-latka na naszych
              chuśtawkach.Warto o tym pomysleć przy zakupie- sama deska i 2 sznurki to nie
              jest bezpieczne dla naszych dzieci.
              • 11.04.06, 11:29
                > Od dłuższego czasu szukałam "winnego" umieszczenia furtki na placu
                > zabaw.Znalazłam!!! Pani administratorka z atrium (juz niepracująca u nas-
                wieci

                Więc niech nowa Pani administratorka zajmie się tą sprawą i uporządkuje kwestię
                furtki na placu zabaw.

                > Furtkę koniecznie trzeba przenieść!!!! I trzeba o tym pomysleć jak

                Trzeba tę sprawę zgłosić do administracji i/lub zarządów wspólnot.

                --
                Ćwir-ćwir-ćwir i tiju-fit,
                A to znaczy: zaraz świt
          • 10.04.06, 08:52
            > Wydaje mi się, że przeniesienie furtki to zbyt duży koszt jak na budżet placu

            Jaki jest dokładnie koszt *przeniesienia* furtki? 300zł, 600zł, ile dokładnie?

            > Co do zabawy i uciechy dzieci... im chyba zależy jednak na większej ilości
            > zabawek :-)

            Niekoniecznie, lepiej mniej zabawek ale bez psich odchodów...

            --
            Ćwir-ćwir-ćwir i tiju-fit,
            A to znaczy: zaraz świt
            • 10.04.06, 11:36
              Popieram,
              a czy wiadomo jaki jest fundusz do przeznaczenia na zakup zabawek??
              Znalazłam w internecie kilka stron producentów zabawek. Nie wiem jakie są ceny
              tych zabawek.Zalezy mi aby te małe dzieci tez mogły z nich korzystać - aby na
              chustawkach były zapórki przed upadkiem (a nie deska i 2 sznurki).
              Bezpieczeństwo najważniejsze!!!
              www.placezabaw.com.pl/kolekcja.html?id=4&kat=urwisy
              www.place-zabaw.com/
              www.bondertoys.pl/kontakt.htm
              www.prosympatyk.pl/_html/hustawki.html
              www.novumgrom.pl/nasza_oferta/plac_zabaw/hustawki_karuzele.htm
              Obowiązkowo należy też rozważyć konieczność zamykania placu zabaw.

              • 10.04.06, 11:47
                > a czy wiadomo jaki jest fundusz do przeznaczenia na zakup zabawek??

                Fundusz na plac zabaw jest w wysokości 6000zł na cały rok 2006 na wszystkie
                cztery wspólnoty. Nie jest to mało i odpowiednie zagospodarowanie tych
                pieniędzy da dobry efekt w postaci funkcjonalnego, bezpiecznego placu zabaw.

                > Bezpieczeństwo najważniejsze!!!

                Oczywiście, lepiej kupić mniej zabawek, ale bardziej trwałych i bezpiecznych
                dla dzieci.

                > Obowiązkowo należy też rozważyć konieczność zamykania placu zabaw.

                Zdecydowanie jestem za tym.

                --
                Ćwir-ćwir-ćwir i tiju-fit,
                A to znaczy: zaraz świt
              • 13.04.06, 02:11
                wild_wind1 napisała:

                > www.placezabaw.com.pl/kolekcja.html?id=4&kat=urwisy
                > www.place-zabaw.com/
                > www.bondertoys.pl/kontakt.htm
                > www.prosympatyk.pl/_html/hustawki.html
                > www.novumgrom.pl/nasza_oferta/plac_zabaw/hustawki_karuzele.htma

                Proszę o namiary firm z Warszawy lub okolic.
                Proszę wybaczyć ale mimo atrakcyjnej ceny firma z Wrocławia doliczy sobie
                transport.

                --
                Miło jest być kimś ważnym...
                Ważniejsze jest być kimś miłym :-)
            • 11.04.06, 11:22
              > > Wydaje mi się, że przeniesienie furtki to zbyt duży koszt jak na budżet p
              > lacu
              >
              > Jaki jest dokładnie koszt *przeniesienia* furtki? 300zł, 600zł, ile dokładnie?

              Rozmawiajmy konkretnie (jaki jest koszt w złotówkach) zróbmy rachunek kosztów i
              wtedy stwierdzimy czy stać nas na taki wydatek.

              Przypuszczam, że samo zdjęcie furtki (i założenie z powrotem ogrodzenia) oraz
              zainstalowanie jej w nowym miejscu to koszt nie przekraczający 100-200zł (np.
              koszt cementu).



              --
              Ćwir-ćwir-ćwir i tiju-fit,
              A to znaczy: zaraz świt
      • 10.04.06, 11:43
        Mam pytanko dotyczące pieniązków zbieranych na plac zabaw wśród mieszkańców
        jakiś rok, może 2 lata temu. Czy zostały one wydane w całości czy coś może
        zostało.Doszły do mnie słuchy, że ktoś się z nich nie rozliczył. Czy macie
        Państwo jakieś informacje na ten temat?
        • 13.04.06, 02:38
          wild_wind1 napisała:

          > Mam pytanko dotyczące pieniązków zbieranych na plac zabaw wśród mieszkańców
          > jakiś rok, może 2 lata temu. Czy zostały one wydane w całości czy coś może
          > zostało.Doszły do mnie słuchy, że ktoś się z nich nie rozliczył. Czy macie
          > Państwo jakieś informacje na ten temat?

          Witam
          Obecne jak i poprzdnie zarządy wspólnot naszego osiedla nie uczestniczyły w tej
          dobrowolnej "kweście". Była to inicjatywa nielicznej grupy mieszkańców osiedla.
          Pieniądze zebrane nie były w żaden sposób księgowane przez wspólnoty
          mieszkaniowe.

          Co do zagospodarowania placu zabaw...
          Wobec różnych zdań (często sprzecznych) proszę o zgłaszanie wniosków do
          administratora. Dobrze byłoby aby były poparte podpisami mieszkańców. Plac
          zabaw będzie zagospodarowany z Państwa pieniędzy więc chcemy mieć oficjalne
          państwa propozycje. Pisałem już o tym wcześniej i nie dotarł do mnie żaden
          wniosek.
          Pozdrawiam
          Paweł

          --
          Miło jest być kimś ważnym...
          Ważniejsze jest być kimś miłym :-)
        • 10.06.06, 23:21
          Paweł odpowiedział już jeżeli chodzi o rozliczenie "kwesty". Chciałam tylko
          dodać, że nowe zabawki maja być do końca czerwca.

          pozdrawiam
          • 12.06.06, 18:37
            Jeżeli chodzi o "kwestę", jak to nazywają członkowie zarządów, to zostało 531
            zł., które zostaną przekazane na zakup dodatkowej zabawki na plac zabaw. Za
            zebrane pieniądze została zakupiona piaskownica, zjeżdżalnia, równoważnia oraz
            ławka, która stoi obecnie na placu zabaw. Za to wszystko zapłacono 2250zł. Do
            tego doszły koszty wynajęcia przyczepki, którą przywieziono zabawki na osiedle-
            20 zł, oraz koszty zakupu siatki ogrodzeniowej-299zł, która ze względu na
            protesty wspólnoty 29C nie została zamontowana (została przekazana p. Markowi).
            Nikt tych pieniędzy nie zabrał dla siebie. A niemożliwość rozliczenia
            zawdzięczamy ciągle zmieniającym się administratorom naszego osiedla, których
            takie sprawy niewiele obchodzą.(Próbowano wielokrotnie rozmawiać o tym z p.
            Agnieszką) Dobrze że ktoś poruszył ten temat.
            Prosty rachunek: z zebranych pieniędzy ( 3100zł)wydano 2569 zł. Zostało więc
            531 zł, które można zainwestować w zakup dodatkowej zabawki.
    • 02.06.06, 18:00
      INTERNET NA REYMONTA.

      Jakie sa oferty internetu na naszym osiedlu?
      Tutaj kilka pytan dotyczacych dzialania ow dostepnych uslug (gotowy zestaw :-)):

      - czy dostep do mojej lokalizacji jest dostarczany radiowo czy kablem?
      - jesli radiowo to gdzie znajduje sie baza (maszt) i czy sa zaklocenia jak jest
      gorsza pogoda?
      - ile bedzie kosztowalo lacznie podlaczenie w mieszkaniu (blok), posiadam router
      ktorybedzie rozdzielal internet na 2 komputery, cale osprzetowanie mam, jedynie
      modem(access point) bedzie potrzebny.
      - jakiej jakosci sa lacza, chodzi mi: pingi, czy gubi pakiety, stabilnosc
      transferu, utrzymanie transferu na p2p, jak z grami online (lagi), jak z radiami
      internetowymi czy przerywa?

      Pozdrawiam.
      PS.
      Blok 29A. Poznam mlodych ludzi z tego osiedla w granicach wieku 16-20 lat bo
      nudy jak cholera siedziec w domu i nic nie robic :-))(mam 19)
      • 04.09.06, 12:41
        witam,
        może wywołam "burzę" ale sama ciekawa jestem jak oceniacie działalność "Atrium"
        na terenie naszego osiedla.Osobiście jestem niezadowolona a raczej powinnam
        napisać "nie widzę efektów działania".
        Sprawa z parkingami ciągnie się , że hohoho...końca nie widać a jesień tuż
        tuż...ale to tylko malutki przykład.
        Nie widac zaangazowania ze strony zarządcy, chyba "giniemy" w natłoku ich spraw.
        O ile p. Nowak jakoś znalismy, nowej Pani na oczy nie widziałam.Sprawy jakos się
        odwlekają (zdaję sobie sprawę, że nie w każdym względzie jest to "wina" Atrium).
        Jak Państwo oceniacie działalność Atrium? Czy były kiedykolwiek jakieś plany
        odnośnie zmiany zarządcy? Za co my właściwie płacimy te niemałe w końcu
        pieniądze? Może wartoby poszukac kogoś, kto będzie "tylko dla nas"?
        Pozdrawiam
        • 07.09.06, 09:42
          wild_wind1 napisała:

          > witam,
          > może wywołam "burzę" ale sama ciekawa jestem jak oceniacie
          działalność "Atrium"
          > na terenie naszego osiedla.Osobiście jestem niezadowolona a raczej powinnam
          > napisać "nie widzę efektów działania".

          Ja osobiście spodziewałem się po nowej administracji dużo więcej, oczywiście
          nie ma co porównywać z administrowaniem przez Fospol i Selbud, ale
          administrowanie przez firmę Atrium21 jest bardzo średnie z tendencją do słabego.
          W skali 0-10 ich działania oceniam na 2, góra 3.

          Byłbym jak najbardziej za tym, aby zrobić ankietę wśród mieszkańców na temat
          działania firmy administrującej i w ankiecie zadać pytanie o ewentualną zmianę
          zarządcy, niech mieszkańcy się wypowiedzą.

          --
          Fotogaleria Ząbek
          Forum Ząbek
          • 07.09.06, 10:02
            witam,
            popieram i jestem za.Czas "przejrzec na oczy" i nie płacic abonamentu.Trzeba
            zrobic takie referendum.
            Ja działanie atrium oceniam na (minus 5).

          • 07.09.06, 12:55
            Byłbym jak najbardziej za tym, aby zrobić ankietę wśród mieszkańców na temat
            > działania firmy administrującej i w ankiecie zadać pytanie o ewentualną zmianę
            > zarządcy, niech mieszkańcy się wypowiedzą.

            Ja też popieram- Atrium nie spełnia naszych oczekiwań.
            Prosze o informację gdzie i do kogo można wystąpić w sprawie ankiety na temat
            działalności i zmiany administratora. Osobiście uważam , że nalezy poszukac
            kogoś, kto bedzie sie nami interesował. Ja ze strony atrium nie widze
            zaangażowania. a przeciez płacimy pieniądze i to nie małe.
            Czy wystarczy wrzucić do skrzynki prosbe o wykonanie takiej ankiety?
            • 08.09.06, 02:47
              Witam

              Staram się zrozumieć pewnego rodzaju Państwa rozgoryczenie i niezadowolenie.
              Oczywiście można mówić, że ktoś nam się podoba lub nie jeśli mamy na myśli
              doznania pierwszej chwili.
              Odnoszę wrażenie, że nie chodzi jednak o to.
              Proszę więc sprecyzować swojego niezadowolenia a ze swojej strony obiecuję, że
              na najbliższym zebraniu zarzadów lub właścicieli (jak Państwo uważacie) wniosek
              o zmianę firmy zarządzającej przedstawię.
              Osobiście uważam, że przyczyna Państwa niezadowolenia jest gdzieś po środku i
              nie zależy od Atrium21.
              Nasze osiedle składa się z 4 czterech wspólnot. Decyzje dotyczące spraw osiedla
              muszą zapaść za zgodą zarządów wspólnot. Jeśli jest taka zgoda wówczas Atrium21
              przystępuje do realizacji danej sprawy.
              Z drugiej strony realizacja spraw osiedlowych wiąże się z finansami. Tu jest
              problem między potrzebami, możliwościami i budżetem zatwierdzonym przez
              Właścicieli.
              Posłużę się przykładem. Parking dzierżawiony.
              Umowę z Gminą Ząbki podpisały zarządy 4. wspólnot. Osobiście byłem za tym aby
              koszty zagospodarowania terenu pod parking pogryły wspólnoty, zaś opłaty od
              parkingowiczów pokrywały w/w koszty i były traktowane jako pożytki wspólnot.
              Byłby normalny parking, kasa dla wspólnot i zmniejszenie kosztów utrzymania
              części wspólnej dla właścicieli lokali
              Cóż... Zarząd Wspólnoty R... nie wyraził na to zgody. Mamy taki stan jaki mamy -
              zamieszanie i niezadowolenie parkingowców.
              Chciałbym abyście Państwo wiedzieli, iż Wasze niezadowolenie powinno być
              wypośrodkowane. Zarządzanie wspólnotą to przede wszystkim MY-Właściciele.
              Zarządca wykonuje tylko nasze (zarządu) polecenia.
              Realumując napiszę tak...
              Rewolucję świata zacznijmy od samego siebie.
              Bulwersuje tumiwisizm niektórych mieszkańców naszego osiedla...
              - niezamykanie furtek,
              - parkowanie niemal w bramie, utrudnianie życia sobie na wzajem,
              - podkładanie w bramie trylinki,
              - siusianie na trawnikach (nie tylko przez pieski),
              - j/w na placu zabaw i przy studni,
              - ledwo wypłytkowali podesty (R29B) a już znalazł się syneczek, który
              wypróbowuje deskorolką zjazdy dla wózków (a mamusia stoi obok zagadana z
              sąsiadką),
              - ...itd,
              ...a później pretensje do Atrium, do zarządów.
              Dlatego powtórzę:
              Rewolucję świata zacznijmy od samego siebie.


              Pozdrawiam mając nadzieję i wierząc, że będziemy dbać o to na co płacimy ciężko
              zarobione pieniądze.
              Paweł
              --
              Miło jest być kimś ważnym...
              Ważniejsze jest być kimś miłym :-)
              • 08.09.06, 09:28
                pawlik67 napisał:

                > Z drugiej strony realizacja spraw osiedlowych wiąże się z finansami. Tu jest
                > problem między potrzebami, możliwościami i budżetem zatwierdzonym przez
                > Właścicieli.

                Właśnie dlatego, że mało jest pieniędzy a potrzeby duże, nie możemy pozwolić
                sobie na marnotrawienie naszych pieniędzy. Proszę chociażby przeanalizować
                działania administracji w ciągu ostatniego roku w sprawie parkingu i policzyć
                ile straciliśmy pieniędzy (w zł) na niektórych zaniedbaniach administracji.

                > Posłużę się przykładem. Parking dzierżawiony.
                > Umowę z Gminą Ząbki podpisały zarządy 4. wspólnot. Osobiście byłem za tym aby
                > koszty zagospodarowania terenu pod parking pogryły wspólnoty, zaś opłaty od
                > parkingowiczów pokrywały w/w koszty i były traktowane jako pożytki wspólnot.
                > Byłby normalny parking, kasa dla wspólnot i zmniejszenie kosztów utrzymania
                > części wspólnej dla właścicieli lokali
                > Cóż... Zarząd Wspólnoty R... nie wyraził na to zgody. Mamy taki stan jaki
                mamy
                > -
                > zamieszanie i niezadowolenie parkingowców.

                Nie jest to sprawa braku pieniędzy, bo parkingowicze je mają zebrane (i to
                niemało), jedynie brak woli ich wykorzystania. Parking byłby normalny wtedy,
                gdyby zainwestować w niego tak z cztery razy tyle ile obecnie zainwestowaliśmy,
                a takich pieniędzy wspólnoty nie mogłyby wygospodarować (są inne potrzeby), a
                zresztą dzierżawa się kończy za 2 lata, więc inwestowanie nie wiadomo jakich
                pieniędzy w parking byłoby bezcelowe.


                --
                Fotogaleria Ząbek
                Forum Ząbek
                • 10.09.06, 12:03
                  Witam :-)
                  Trudno mi dyskutować z Pana wyobrażeniem o działalności zarządów i
                  administracji:
                  Przykład
                  Pisze Pan:
                  <<<Nie jest to sprawa braku pieniędzy, bo parkingowicze je mają zebrane (i to
                  > niemało), jedynie brak woli ich wykorzystania<<<
                  Ciekawy jestem co Pan rozumie przez słowo "niemało"?
                  Za chwilę Pan pisze, że "...a takich pieniędzy wspólnoty nie mogłyby
                  wygospodarować (są inne potrzeby)...".
                  Proszę niech Pan przemyśli logikę tych dwóch zdań - z całym szacunkiem dla Pana
                  logiki :-)

                  Gmina nie widzi przeszkód w przedłużeniu umowy na dzierżawę !!! - info z ok 3
                  tygodni temu.

                  Podsumowując...
                  Dwie osoby patrząc przez to samo okno będą widziały to co chcą widzieć.
                  Jedna osoba zobaczy brudną szybę, druga piękny świat za oknem :-)

                  Pozdrawiam
                  Ps. Jestem zawsze do dyspozycji na zebraniach zarządów.
                  Paweł

                  --
                  Miło jest być kimś ważnym...
                  Ważniejsze jest być kimś miłym :-)
                  • 11.09.06, 09:24
                    pawlik67 napisał:

                    > Witam :-)
                    > Trudno mi dyskutować z Pana wyobrażeniem o działalności zarządów i
                    > administracji:
                    > Przykład
                    > Pisze Pan:
                    > <<<Nie jest to sprawa braku pieniędzy, bo parkingowicze je mają zeb
                    > rane (i to
                    > > niemało), jedynie brak woli ich wykorzystania<<<
                    > Ciekawy jestem co Pan rozumie przez słowo "niemało"?
                    > Za chwilę Pan pisze, że "...a takich pieniędzy wspólnoty nie mogłyby
                    > wygospodarować (są inne potrzeby)...".
                    > Proszę niech Pan przemyśli logikę tych dwóch zdań - z całym szacunkiem dla
                    Pana
                    >
                    > logiki :-)

                    Już wyjaśniam.
                    Parkingowicze mają zebraną kwotę na utwardzenie parkingu np. gruzem, jest to
                    kilka tysięcy złotych. Aby zrobić porządny parking, na to potrzeba by było co
                    najmniej jeszcze 30 tysięcy zł i o takich pieniądzach pisałem, że wspólnoty nie
                    mogłyby ich wygospodarować. Chyba, że pisząc, że gdyby koszty parkingu
                    pokrywały wspólnoty, chodziło Panu o prowizoryczne utwardzenie, np. gruzem,
                    wtedy tym bardziej Pana argumentacja (o pokrywaniu kosztów parkingu przez
                    wspólnoty) jest chybiona, bo na takie utwardzenie pieniądze są zebrane (od
                    dawna).

                    Żeby już Pan nie miał kłopotu ze zrozumieniem mojej poprzedniej wypowiedzi,
                    jeszcze doprecyzuję co miałem na myśli pisząc "Nie jest to sprawa braku
                    pieniędzy, bo parkingowicze je mają zebrane (i to niemało), jedynie brak woli
                    ich wykorzystania": otóż te pieniądze parkingowicze mają zebrane od dawna i
                    systematycznie ta kwota rośnie, niestety ze strony administracji nie ma żadnych
                    działań, aby te pieniądze wykorzystać i poprawić stan parkingu. Dlatego
                    napisałem, że pieniądze są i to że parking jest nieużytkowy, nie jest to
                    kwestia braku pieniędzy, jak Pan sugerował.

                    Ot co, cała moja logika!

                    W moich ostatnich wypowiedziach poruszyłem kilka istotnych spraw osiedlowych,
                    jednak proszę nie odbierać tego jako natarczywej krytyki Pana czy też zarządów -
                    doskonale wiem na jakich zasadach pracują zarządy. Moim celem nie jest
                    obrzucanie się tutaj błotem, ale konstruktywna dyskusja, która może przyczyni
                    się nieco do poprawy funkcjonowania naszego osiedla i zwróci uwagę zarządów,
                    administracji na sprawy widziane oczami zwykłych mieszkańców.


                    --
                    Fotogaleria Ząbek
                    Forum Ząbek
                    • 12.09.06, 11:25
                      "Żeby już Pan nie miał kłopotu ze zrozumieniem mojej poprzedniej wypowiedzi,
                      jeszcze doprecyzuję co miałem na myśli pisząc "Nie jest to sprawa braku
                      pieniędzy, bo parkingowicze je mają zebrane (i to niemało), jedynie brak woli
                      ich wykorzystania": otóż te pieniądze parkingowicze mają zebrane od dawna i
                      systematycznie ta kwota rośnie, niestety ze strony administracji nie ma żadnych
                      działań, aby te pieniądze wykorzystać i poprawić stan parkingu. "

                      Niestety własnie o to chodzi...O ile dobrze pamietam sprawa dotycząca parkingów
                      była rozpoczęta po zimie- pierwsze rozliczenie i spotkanie w sprawie
                      modernizacji miało być w kwietniu. Niestety nie mam juz poczty-ale jakoś w
                      okolicach przedswiątecznych.
                      Wielkanoc mineła - zarządy wystąpiły ponownie o rozliczenie miejsc parkongowych.
                      Później był weekend majowy- a po weekendzie znów miało byc rozliczenie i gotowe
                      i zirganizowane spotkanie zarządów w tej sprawie.Pani z Atrium cały czas
                      przkaładała zebrania w tej sprawie.A zarządy pisały, ze "moze czas wrócić do
                      sprawy rozliczenia". Weekend majowy minął- przyszedł weekend czerwcowy....i też
                      nic. Ostatnia poczta od Pani z Atrium na temat parkingów jest z wrzesnia. Pół
                      roku zmarnowane!!!! I o ile dobrze pamiętam to atrium przekładało terminy :-(((
                      A za parę dni będziemy znów tonąć w błocie na parkingach.
                      Dlatego popieram, że "nie ma żadnych działań, aby te pieniądze wykorzystać i
                      poprawić stan parkingu. "
                  • 26.09.06, 15:31
                    pawlik67 napisał:

                    > Trudno mi dyskutować z Pana wyobrażeniem o działalności zarządów i
                    > administracji:

                    Panie Pawle, bardzo dziękuję, że moje uwagi i sugestie dotyczące wykorzystania
                    gruzu na naszym osiedlu zostały poważnie potraktowane. Z mojej strony bardzo
                    duży plus dla Zarządów Wspólnot.


                    --
                    Fotogaleria Ząbek
                    Forum Ząbek
        • 11.10.06, 16:24
          Oceniam ta firme bardzo. Miala to byc jedna z najlepszych w warszawie w zamian
          za wyzsze stawki za obsluge.
          Co widze brak dzialan ktore by mnie satysfakcjonowaly.
          Podesty
          Zapytam sie tu wprost
          Co za debil z zarzadu wyrazil zgode na ukladanie plytek ktore nie maja
          odpowiednio porowatej powierzchini ktora w zime bedzie nas chronila przed
          poslizgami. Co znowu beda wydane pieniadze na tasmy antyposlizgowe ?
          Smiem twierdzic ze osoby podejmujace decyzje inwestycyjne nie maja pojecia o
          niczym lub lub celowo dzialaja na szkode wspolnoty.
          Nadal pojazdy parkuja nielegalnie,nie wspomne ze na osiedlu mamy policjantow
          ktorzy sami lamia przepisy tylko daltego ze szkoda im pieniedzy na wykupienie
          miejsca LEGALNEGO.
          Kiedy na tym osiedlu byl dzielnicowy i przeprowadzil odpowiednie dzialania ?


          --
          www.ubuntu.com
          www.psi-im.org
          • 12.10.06, 10:43
            pk.user napisał:

            > Oceniam ta firme bardzo. (???)
            Rozumiem, że bardzo dobrze
            > Co widze brak dzialan ktore by mnie satysfakcjonowaly.
            Ciekawe, że tylko Pan jest niezadowolony. Tak to jest w demokracji, że
            większość jest zadowolona a część osób, choćby było najlepiej zawsze znajdzie
            problem. Czy Pan należy do takich osób(?) Mam nadzieję, że nie...

            > Kiedy na tym osiedlu byl dzielnicowy i przeprowadzil odpowiednie dzialania ?
            Prosze zaprosić samemu dzielnicowego i zobaczymy co powie...

            Pozdrawiam
            Paweł

            PS. Jeśli Pan uważa członków zarządów za debili, nic niewiedzących...
            proponuję, aby Pan sam przejął inicjatywę i zgłosił się do czynnej
            działalności na rzecz naszych nieruchomości. Czekamy!!!

            ... i proponuję przeczytać ze zrozumieniem to poniżej!
            --
            Miło jest być kimś ważnym...
            Ważniejsze jest być kimś miłym :-)
            • 16.10.06, 16:55
              Sugeruje Pan ze na tym osiedlu wszystko przebiega dobrze i do nieczego sie nie
              mozna przyczepic ?
              Twierdzi Pan ze parkingi na chodnikach nikomu nie przeszkadzaja tylko mi ?
              Na podstawie tego co Pan napisal moge stwierdzic ze chyba nie mieszkal Pan na
              innych osiedlach.
              Osiedla na ktorych zostaly jeszcze spoldzielnie mieszkaniowe sa lepiej
              zarzadzane niz to.
              Zawsze bylem na tej ulicy tylko gosciem i tak zostanie.
              Prosze nie wspominac o demokracji bo znam nieco inna definicje tego slowa niz Pan.
              Nie sadze aby wszyskich mozna bylo nazwac takim mianem ale czesc napewno.
              Jesli sie ktos do czegos zglasza to niech dziala na zecz wspolnoty.
              --
              www.ubuntu.com
              www.psi-im.org
    • 13.06.06, 15:21
      Witam,

      Chciałbym poruszyć tutaj sprawę naszego parkingu. Na zebraniu mieszkańców,
      które odbyło się na początku kwietnia (czyli ponad 2 miesiące temu) miało być
      gotowe rozliczenie funduszu na adaptację parkingu. Niestety, mimo wielokrotnych
      moich próśb do administracji (Atrium21), do dzisiaj nie otrzymałem pełnego
      rozliczenia - dostałem niepełne rozliczenie, w którym np. zebrana kwota to 33
      miejsca * 400 zł, mimo, że miejsc jest 37 - brakuje 1600 zł, brak rozliczenia
      wpłat miesięcznych (w wysokości 25zł od miejsca), według moich szacunkowych
      obliczeń powinno zostać ok. 12zł od miejsca miesięcznie (25zł minus 11zł za
      dzierżawę minus koszty oświetlenia).

      Sumarycznie powinno zostać około 6000-8000zł. Kto ma te pieniądze i dlaczego
      nie chce się rozliczyć z użytkownikami parkingu?

      Środki te należy albo zainwestować w parking (np. utwardzenie nawierzchni, bo
      po deszczu prawie nie da się wjechać) albo oddać proporcjonalnie użytkownikom.

      Niestety moje apele do administracji są po prostu zbywane milczeniem.
      • 13.06.06, 19:48
        Witam,

        W pelni popieram kolege ja tez prosilem o zorganizowanie spotkania z wszystkimi
        uzytkownikami miejsc parkingowych. Trzeba sie zastanowic co dalej z tym
        parkingiem robimy. Trzeba doprowadzic do spotkania, uzytkownicy miejsc
        poarkongowych zarzadca (atrium 21).

        Grzegorz
        • 14.06.06, 10:33
          Witam :-)

          Wszelkie sprawy związane z funduszami osób korzystających z parkingu będą
          omawiane na spotkaniu Atrium-zainteresowani.
          Osobiście byłem w U.Miasta z prośbą o wystawienie faktury za okres dzierżawy.
          Ma do nas dotrzeć w najbliższym czasie.

          O spotkaniu będzie info na klatkach.
          Pozdrawiam
          Paweł

          --
          Miło jest być kimś ważnym...
          Ważniejsze jest być kimś miłym :-)
          • 14.06.06, 15:32
            Witam,

            Dziekuje za informacje Panie Pawle.

            Pozdrawiam,
            Grzegorz
          • 19.06.06, 11:47
            pawlik67 napisał:

            > Witam :-)
            >
            > Wszelkie sprawy związane z funduszami osób korzystających z parkingu będą
            > omawiane na spotkaniu Atrium-zainteresowani.
            > Osobiście byłem w U.Miasta z prośbą o wystawienie faktury za okres dzierżawy.
            > Ma do nas dotrzeć w najbliższym czasie.
            >
            > O spotkaniu będzie info na klatkach.

            Dobrze, gdyby to spotkanie odbyło się w miarę szybko, tak aby przed jesiennymi
            deszczami parking był w miarę użytkowy.

            Liczę, że na spotkaniu użytkownicy dostaną szczegółowe rozliczenie funduszu i
            wyjaśnione zostaną nieprawidłowości typu brak wszystkich wpłat na konto
            funduszu.
    • 13.07.06, 12:11
      Chyba w końcu zostanie rozwiązany problem z psami - powstaje dodatkowe
      ogrodzenie na placu zabaw dla wchodzących i wychodzacych z osiedla. Co prawda
      takie rozwiązanie powoduje, że teren placu zabaw się zmniejszy, ale lepiej
      będzie niż do tej pory...


      --
      Fotogaleria Ząbek
      Forum Ząbek
      • 17.07.06, 23:56
        Witam
        Czekamy jeszcze na wykonawcę chodnika wzdłuż wydzielonej alejki.
        Myslę, że zgodzicie się ze mnę, iż troszkę drzew, krzaczków lub innej zieleni
        byłaby mile widziana :-)
        Pozdrawiam
        Paweł
        --
        Miło jest być kimś ważnym...
        Ważniejsze jest być kimś miłym :-)
        • 18.07.06, 08:23
          pawlik67 napisał:

          > Myslę, że zgodzicie się ze mnę, iż troszkę drzew, krzaczków lub innej zieleni
          > byłaby mile widziana :-)

          Pewnie, że tak, nie jest to droga sprawa a miejsce staje się o wiele bardziej
          przyjemne.

          Trawa na placu zabaw niestety prawie uschła, czy nie należałoby jej podlewać?


          --
          Fotogaleria Ząbek
          Forum Ząbek
          • 18.07.06, 08:34
            tijufit napisał:

            > Trawa na placu zabaw niestety prawie uschła, czy nie należałoby jej podlewać?
            Trawa jest podlewana... Niestety nie da się jej utrzymać w należytym stanie
            kiedy pociechy nasze biegają po niej. Nie wiem czy to "dbanie" o ów trawnik nie
            jest syzyfową pracą(?)
            Pozdrawiam
            Paweł



            --
            Miło jest być kimś ważnym...
            Ważniejsze jest być kimś miłym :-)
            • 18.07.06, 09:14
              pawlik67 napisał:

              > Trawa jest podlewana... Niestety nie da się jej utrzymać w należytym stanie
              > kiedy pociechy nasze biegają po niej. Nie wiem czy to "dbanie" o ów trawnik
              nie
              >
              > jest syzyfową pracą(?)

              Nie, chodzi mi o trawę na tej części na której nie ma zabawek (po prawej
              stronie), trawa jest tam uschnięta a nie zadeptana, jeśli jest podlewana to
              bardzo, bardzo rzadko, nie codziennie.


              --
              Fotogaleria Ząbek
              Forum Ząbek
              • 22.07.06, 02:14
                tijufit napisał:

                > Nie, chodzi mi o trawę na tej części na której nie ma zabawek (po prawej
                > stronie), trawa jest tam uschnięta a nie zadeptana, jeśli jest podlewana to
                > bardzo, bardzo rzadko, nie codziennie.


                Mamy na myśli tą samą trawę :-)

                --
                Miło jest być kimś ważnym...
                Ważniejsze jest być kimś miłym :-)
      • 04.09.06, 10:50
        Witam,
        chciałabym poruszyć sprawę porządku tuż pod płotem otaczającym plac zabaw, za
        furtką. Powróciłam niedawno z urlopu i z radością ujrzałam piekny chodniczek na
        placu zabaw. Jak miło i czystą stopa się teraz przychodzi. Ale chodniczek cieszy
        nasze oko z jednej strony, a tuż za płotem....OKROPNA STERTA GRUZU I
        POZOSTAłOśCI PO BUDOWIE CHODNICZKA!!!! O zgrozo!!! Nie widziałam kto budował ten
        chodnik ale chyba wypada po sobie posprzątać? W gestii firmy wykonujacej jest
        pozostawienie po sobie porządku a nie wywalenie śmieci pod płot. Jakim cudem
        mozna było zapłacić za taką usługę?? Jeszcze niedawno wszyscy byli oburzeni na
        widok okropnego starego tapczanu, który ktos podrzucuł pod nasz płot. Czy nikogo
        nie razi w oczy ta kupa gruzu? Żeby zostawić taki nieporządek pod własnym
        płotem? Czy nie da się zrobić z tym porządku? Cóż, nie swiadczy to o naszym
        osiedlu najlepiej!!! Proszę o rozpatrzenie tej sprawy na najbliższym zebraniu.
        Pozdrawiam
        • 04.09.06, 11:40
          wild_wind1 napisała:

          > nasze oko z jednej strony, a tuż za płotem....OKROPNA STERTA GRUZU I
          > POZOSTAłOśCI PO BUDOWIE CHODNICZKA!!!! O zgrozo!!! Nie widziałam kto budował
          te
          > n
          > chodnik ale chyba wypada po sobie posprzątać?

          Też zwróciłem uwagę na tą kupę gruzu, jednak miałem nadzieję, że to sprawa
          tymczasowa i za jakiś czas uprzątną. Jeśli do dzisiaj jest tam to zostawione,
          to po prostu skandal.

          O ile lepiej byłoby, gdyby ten gruz rozspać na terenie parkingu, tego przy
          placu zabaw, przecież te błotniste, głębokie koleiny bardzo chętnie by przyjęły
          taki gruz, co byłoby z pożytkiem dla użytkowników parkingu. Z kolei inny gruz
          (chyba z remontowanych schodów bloku 29B) został wysypany przy płocie, nie
          lepiej byłoby nim wypełnić te dziury na parkingu?

          --
          Fotogaleria Ząbek
          Forum Ząbek
          • 04.09.06, 12:21
            Witam i dziękuję za odzew. Ciesze się, ze nie jestem jedyną, którą razi taka
            "kultura". Obawiam się jednak, ze dopóki, ktoś komuś nie wskaże tej kupy gruzu
            to ona szybko nie zniknie spod naszego płota. Nie mnie decydować kto powinien
            sie tym zająć ale na pewno trzeba uprzątnąc ten bałagan. Może nasz nieoceniony i
            niedoceniony Pan Gospodarz Marek mógłby faktycznie rozwieźć ten gruz na
            parkingi.Z tego co widziałam to dysponuje on taczką a ta kupka gruzu nie jest aż
            tak wielka (myslę, ze wystarczą 3-4 kursy taczką). Powinnismy wstydzic się , ze
            nikt nie zwraca uwagę na porządek wokół nas.Bardzo proszę o poruszenie tej
            sprawy. Przecież w tych gruzach są nawet jakieś niebezpieczna dla dzieciaczków
            śmieci(sznurki, kostki, cegły).Pozdrawiam i proszę jeszcze raz o zainteresowanie
            odpowiednich osób.
            • 06.09.06, 19:44
              Witam Wszystkich
              Miło, że są osoby dla których porządek wewnętrzny jak i zewnętrzny osiedla jest
              ważny.
              Myślę, że wiecie Państwo iż gruz lub inne odpady "nietradycyjne" trzeba
              składować w pojemnikach do tego przeznaczonych. MPO - raz na kwartał -
              dostarcza pojemnik wielkogabarytowy bez dodatkowych opłat. Wystarczy z naszej
              strony zgłoszenie.
              Przewidywaliśmy prace remontowe podestów... pojemnik został teraz zamówiony i
              przywieziony. Teraz też gruz i śmieci zza placu zabaw mogą być uprzątnięte, co
              zostało uczynione - mam nadzieję dobrze i solidnie - przez Pana Marka.
              Po ułożeniu chodniczka na placu zabaw zostało kilkadziesiąt kostek brukowych,
              które zostaną wykorzystane przy ubytkach w chodnikach osiedlowych.

              Oczywiście wszelki gruz mógłby być rozsypany na parkingu. Pytanie kto ma to
              zrobić i kto ma za to zapłacić (w sensie robocizny). Umowa z Panem Markiem
              obejmuje dbanie o czystość na terenie wspólnot i przyległych do wspólnot
              służące wszystkim właścicielom. Teren parkingu jest dzierżawiony przez
              użytkowników indywidualnych. Wnioski nasuwają się same...

              Pozdrawiam
              Paweł
              --
              Miło jest być kimś ważnym...
              Ważniejsze jest być kimś miłym :-)
              • 07.09.06, 09:31
                pawlik67 napisał:

                (...)
                > Oczywiście wszelki gruz mógłby być rozsypany na parkingu. Pytanie kto ma to
                > zrobić i kto ma za to zapłacić (w sensie robocizny). Umowa z Panem Markiem
                > obejmuje dbanie o czystość na terenie wspólnot i przyległych do wspólnot
                > służące wszystkim właścicielom. Teren parkingu jest dzierżawiony przez
                > użytkowników indywidualnych. Wnioski nasuwają się same...

                Gruzu nie można się pozbywać! Przecież to zupełnie bez sensu oddawać gruz MPO,
                jeśli użytkownicy parkingu za jakiś czas będą musieli go kupować (w zeszłym
                roku płacili za gruz niemałe pieniądze). Gdzie tu jakakolwiek logika? Jeśli
                mamy gruz to nie oddawajmy go, użytkownicy parkingu chętnie go przyjmą (kupią?
                zapłacą za rozrzucenie?) Administracja powinna skoordynować te działania, a tak
                każdy sobie rzepkę skrobie.



                --
                Fotogaleria Ząbek
                Forum Ząbek
                • 08.09.06, 01:54
                  tijufit napisał:

                  > Gruzu nie można się pozbywać! Przecież to zupełnie bez sensu oddawać gruz
                  MPO,
                  > jeśli użytkownicy parkingu za jakiś czas będą musieli go kupować (w zeszłym
                  > roku płacili za gruz niemałe pieniądze). Gdzie tu jakakolwiek logika? Jeśli
                  > mamy gruz to nie oddawajmy go, użytkownicy parkingu chętnie go przyjmą
                  (kupią?
                  > zapłacą za rozrzucenie?) Administracja powinna skoordynować te działania, a
                  tak
                  >
                  > każdy sobie rzepkę skrobie.


                  Proszę wybaczyć ale pojemniki w stanowiskach śmietnikowych nie nadają się do
                  składowania gruzu. Nikt nie będzie czekał na zdanie
                  organizacyjne "parkingowiczów" i składował gruzu gdyż...
                  ...no właśnie, są osoby takie jak
                  wild_wind1, którym bałagan za płotem się nie podoba (mnie osobiście również).
                  Jednak aby zadowolić opinię Pana gruz jest dostępny w pojemniku
                  wielkogabarytowym. Co do kosztów rozsypania go na parkingu - proszę dogadać się
                  z Panem Markiem.

                  Pozdrawiam
                  Paweł
                  --
                  Miło jest być kimś ważnym...
                  Ważniejsze jest być kimś miłym :-)
                  • 08.09.06, 09:10
                    pawlik67 napisał:

                    > Proszę wybaczyć ale pojemniki w stanowiskach śmietnikowych nie nadają się do
                    > składowania gruzu.

                    A kto mówi o składowaniu gruzu w pojemnikach śmietnikowych? I w ogóle o
                    składowaniu gruzu, przecież jeśli wszystko byłoby dobrze zorganizowane,
                    SKOORDYNOWANE, to od razu gruz mógłby znaleźć się na parkingu. Przecież nawet
                    gdyby gruz potrzebowało osiedle obok, to chyba warto byłoby im to oddać, pomóc?

                    Powtarzam, parkingowicze w zeszłym roku płacili ciężkie pieniądze za gruz i w
                    tym roku znowu pewnie zapłacą sporo, wyrzucanie tego gruzu jest po prostu
                    jednym wielkim nieporozumieniem, marnotrawieniem naszych pieniędzy. I proszę
                    się nie obawiać, że komuś nie spodoba się gruz na parkingu, będzie wręcz
                    przeciwnie :)

                    > Nikt nie będzie czekał na zdanie
                    > organizacyjne "parkingowiczów"

                    Ci parkingowicze to osoby z naszego osiedla, niemal co czwarte mieszkanie ma
                    tam miejsce parkingowe, więc mieszkańcy osiedla i parkingowicze to jedne i te
                    same osoby.

                    Skoro parkingowiczów nikt nie pytał o zdanie, to naturalne, że nikt nie będzie
                    czekał na ich zdanie. Czy takie zdanie musi być wyrażone na piśmie, ma być
                    zebranie parkingowiczów, tak trudno je uzyskać? Administracja zna zresztą
                    zdanie parkingowiczów i ich zdanie jest takie: "Chętnie przyjmiemy każdą ilość
                    gruzu, zapłacimy bez problemu za rozsypanie, bo na naszym parkingu toniemy w
                    błocie, a gruz kupujemy za miemałe pieniądze".

                    > i składował gruzu gdyż...
                    > ...no właśnie, są osoby takie jak
                    > wild_wind1, którym bałagan za płotem się nie podoba (mnie osobiście również).
                    > Jednak aby zadowolić opinię Pana gruz jest dostępny w pojemniku
                    > wielkogabarytowym.

                    Zmieszany obecnie z dużą ilością śmieci.

                    Z jednej skrajności w drugą skrajność - to, że gruz został pozostawiony na
                    zewnątrz osiedla (co słusznie nie podobało się wielu osobom), nie oznacza, że
                    absolutnie nigdzie na osiedlu nie może być racjonalnie wykorzystany i trzeba go
                    wywieźć. Bardzo dziekuję Panu, że tak szybko Pan zareagował na post wild_wind1
                    i doprowadził do uprzątnięcia gruzu, ale zamiast do pojemnika, powinien być
                    umieszczony w koleinach na naszym parkingu.

                    Druga sprawa: na naszej drodze osiedlowej w niektórych miejscach porobiły się
                    duże dziury, czy nie można byłoby tych dziur uzupełnić takim gruzem? Czy za to
                    też trzeba byłoby płacić osobno Panu Markowi? Sam jakiś czas temu w te
                    największe dziury wrzuciłem trochę kamieni, gruzu i błota, inaczej teraz byłyby
                    tam chyba dziury głębokie na ćwieć metra. Owszem, niektóre ostatnio zostały
                    uzupełnione tym gruzem z remontów podjazdów, ale większość pozostała. Tylko
                    proszę nie pisać, że droga nie należy do nas i nie możemy zasypać dziury.

                    > Co do kosztów rozsypania go na parkingu - proszę dogadać się
                    >
                    > z Panem Markiem.

                    Dogadanie się z Panem Markiem w tej sprawie to zadanie dla administracji, a
                    może się mylę i administracja nie ma nic wspólnego z parkingiem?

                    --
                    Fotogaleria Ząbek
                    Forum Ząbek
        • 12.09.06, 11:36
          Witam,
          ja w takiej nietypowej sprawie...Chodzi mi o mieszkankę bloku 29B (1 klatka),
          która notorycznie spod swojego miejsca parkingowego wyrusza pod blokiem i dalej
          osiedlową uliczką z olbrzymią prędkością. Wiadomo- człowiek sam może jakoś zdązy
          uciec spod kół (jakoś????) ale chodzi o dzieciaczki, które spacerują pod
          blokami. Niestety mimo licznych uwag z mojej strony (obserwuję ją cały czas)-
          brak efektów poprawy ze strony tej Pani. Dziwię się, bo sama jest matką ... Czy
          istnieje jakaś forma mozliwa do zastosowania przez zarządy aby "ukrócić"
          poczynania tej Pani zanim dojdzie do tragedii. Przykro ale pisk opon przy
          starcie samochodu w samym środku osiedla i nadmierna prędkość nie wróżą dobrze
          dla naszego bezpieczeństwa. Macie Państwo jakieś pomysły albo doświadczenia z
          takim przypadkiem?
          • 25.09.06, 09:13
            Witam,
            chyba nawet wiem o kogo chodzi...albo sie domyslam.Ale proszę przyuwazyć, że
            ostatnio ta osoba jakos nie jeżdzi po osiedlu- chyba nie ma samochodu.
            Życie samo naprostowało sytuacją i chwała za to, bo faktycznie sama widziałam
            jak ta osoba jeżdzi.
            :-)
    • 25.07.06, 10:30
      Czy wie ktoś co z budową ulicy Reymonta (odcinka od Septomy do naszego
      osiedla)? Czy ustalono już wszystko z gminą, wybrano wykonawcę i kiedy zaczną
      się prace? Dobrze gdyby przed jesiennymi roztopami droga już była gotowa.


      --
      Fotogaleria Ząbek
      Forum Ząbek
      • 26.07.06, 03:03
        Witam
        Uchwały we wszystkich wspólnotach przeszły.
        Wykonawca jest wybrany - zaakceptowany również przez UM Ząbki.
        Właściciele lokali otrzymali naliczenia (chodzi tu o Fundusz Celowy "Droga
        Reymonta).
        Zarządy WM nie podejmą jednak działań w kierunku podpisania umowy z wykonawcą,
        póki na kontach wspólnot nie będzie funduszy z tego tytułu. Wszystko zależy od
        nas samych - jeśli właściciele wpłacą pieniądze na drogę, przystąpimy do
        działań.
        Dlaczego tak... ?
        Jest to zabezpieczenie dla nas wszystkich aby nie doszło do sytuacji, że
        podpiszemy umowę, droga zostanie wybudowana, a kiedy dojdzie do płatności to
        okaże się, że nie mamy pieniążków na ten cel, gdyż wpłacił tylko co piąty
        właściciel.
        Mam nadzieję, że odpowiedź jest wyczerpująca, zaś działanie zarządów zrozumiałe.

        Pozdrawiam :-)
        Paweł

        --
        Miło jest być kimś ważnym...
        Ważniejsze jest być kimś miłym :-)
        • 26.07.06, 09:25
          pawlik67 napisał:

          > podpiszemy umowę, droga zostanie wybudowana, a kiedy dojdzie do płatności to
          > okaże się, że nie mamy pieniążków na ten cel, gdyż wpłacił tylko co piąty
          > właściciel.

          Czyli mamy wpłaty tylko od co piątego właściciela, mimo, że termin płatności
          był do 10. lipca?

          --
          Fotogaleria Ząbek
          Forum Ząbek
          • 28.07.06, 11:31
            Witam :-)
            Na pytanie >>tijufit<<
            > Czyli mamy wpłaty tylko od co piątego właściciela, mimo, że termin płatności
            > był do 10. lipca?
            odpowiem tak...
            Po pierwsze:

            Uchwała dotycząca drogi mówi tak:
            § 2 pkt.3
            Wspólnota Mieszkaniowa postanawia, iż wykonanie § 2 pkt 2c może nastąpić po
            zgromadzeniu przez Wspólnotę Mieszkaniową wystarczających środków finansowych
            oraz podpisaniu umowy na realizację inwestycji przez Strony „Listu
            Intencyjnego”, który stanowi załącznik do niniejszej Uchwały.


            Czyli Zarządy mogą podjąć działania związane z podpisaniem umowy po
            zgromadzeniu wystarczających środków pieniężnych na koncie.


            Po drugie:
            § 3 pkt.5
            Właściciele lokali będą uiszczać wpłaty jednorazowo lub na prośbę właściciela
            lokalu złożonej w formie pisemnej do Zarządu Wspólnoty Mieszkaniowej w co
            najwyżej 5 uzgodnionych ratach (suma wpłaconych rat winna dać kwotę, o której
            mowa w pkt 4) do 30 września 2006 roku na rachunek bankowy Wspólnoty
            Mieszkaniowej z dopiskiem w rubryce tytułem: „Kod właściciela – zaliczka na
            budowę drogi Reymonta”.

            Są osoby, które wpłacają na drogę w ratach. Musimy to uwzględnić.

            Generalnie rzecz biorąc Wspólnoty (Zarządy) są gotowe do podpisania umów.
            Wykonawca został wybrany. Czekamy tylko na wpłaty. Oczywiście nikt nie będzie
            czekał na jednego marudera, który nie wpłacił na drogę. Uchwała o drodze jest
            uprawomocniona (nikt nie zgłosił zaskarżeń) i ewentualne braki wpłat zostaną
            zgłoszone jako wierzytelność Wspólnoty do sądu.

            Jeśli moja odpowiedź nie jest wyczerpująca, zapraszam we czwartki na zebrania
            zarządów.
            Pozdrawiam :-)
            Paweł
            --
            Miło jest być kimś ważnym...
            Ważniejsze jest być kimś miłym :-)
            • 28.07.06, 11:47
              pawlik67 napisał:
              > > Czyli mamy wpłaty tylko od co piątego właściciela, mimo, że termin płatno
              > ści
              > > był do 10. lipca?
              > odpowiem tak...

              W takim razie drogę zobaczymy nieprędko, skoro w 2 tygodnie po terminie mamy
              dopiero 20% pieniędzy wpłaconych przez mieszkańców. Co w tej sytuacji mają
              powiedzieć ci, którzy wpłacili w terminie pełną kwotę i liczyli na szybkie
              powstanie drogi?

              Przecież warto tą drogę zrobić jak najszybciej, bo w okresie jesienno-zimowym
              będzie technicznie trudniej (drożej? gorsza jakość wykonania?).

              Jaka firma została wybrana do wykonania drogi i za jaką kwotę?

              --
              Fotogaleria Ząbek
              Forum Ząbek
              • 28.07.06, 23:52
                Burmistrz oraz radni prowadzą "politykę utrudniania przejazdu przez Ząbki" -
                może niektórzy mieszkańcy pragną czynem poprzeć słuszność tejże polityki?
              • 01.08.06, 11:55
                Witam
                W 100% podzielam tijufit'a obawy.
                Najgorsze w tym wszystkim jest to, że część właścicieli zapowiedziała, że nie
                wpłaci na drogę. Przyczyną jest to, że:
                - droga powinna prowadzić w drugą stronę,
                - jak będzie ulica zrobiona to ruch z Piłsudskiego przeniesie się na
                ul.Reymonta (w celu ominięcia korków),
                - ulicę powinna wybudować Gmina.

                Nasuwa mi się tylko jeden wniosek...
                "Gdzie Polaków dwóch, tam trzy zdania"

                Pozdrawiam :-)
                Paweł
                --
                Miło jest być kimś ważnym...
                Ważniejsze jest być kimś miłym :-)
                • 25.08.06, 15:06
                  pawlik67 napisał:

                  > Najgorsze w tym wszystkim jest to, że część właścicieli zapowiedziała, że nie
                  > wpłaci na drogę.

                  Chyba nie mają wyjścia, muszą zapłacić, przecież większość głosowała za drogą.

                  > Przyczyną jest to, że:
                  > - droga powinna prowadzić w drugą stronę,

                  Bez sensu, większy ruch jest w stronę Powstańców. Zresztą nawet jak ktoś jedzie
                  w stronę Łodygowej, to może pojechać do Powstańców i na rondzie w prawo w
                  Piłsudskiego, lepsza droga w porównaniu do ul. Szwoleżerów, a nadkłada się
                  raptem kilkaset metrów, przynajmniej jest szybciej. Ja zawsze tak jadę, wolę
                  krótki kawałek przejechać dziurami na Reymonta niż tłuc się najpierw Reymonta,
                  potem Szwoleżerów wielokrotnie dłuższy odcinek.

                  > - jak będzie ulica zrobiona to ruch z Piłsudskiego przeniesie się na
                  > ul.Reymonta (w celu ominięcia korków),

                  Byłoby może tak, gdy powstała cała ulica Reymonta, aż do Szwoleżerów. Rozumując
                  w ten sposób powinniśmy pokopać głębokie rowy na ulicy, wtedy w ogóle ruch by
                  ustał.

                  > - ulicę powinna wybudować Gmina.

                  Pewnie, że powinna, ale w najbliższych latach nie wybuduje. Może dzięki temu,
                  że teraz sami budujemy drogę w większości za własne pieniądze, wywalczymy za
                  jakieś 5 lat wyasfaltowanie naszej ulicy przez gminę, może powstanie chodnik i
                  ścieżka rowerowa.

                  Czy są jakieś "postępy" w kwestii budowy ulicy Reymonta, czy powpłacano
                  pieniądze?


                  --
                  Fotogaleria Ząbek
                  Forum Ząbek
                  • 06.09.06, 20:06
                    Witam :-)

                    Odpowiadając...
                    Ma Pan rację - muszą zapłacić. Miałem na myśli bardziej osoby, które wpłacą
                    kwotę z wyraźnym tytułem Fundusz Celowy "Droga Reymonta".
                    W mojej wspólnocie wpłaty są na poziomie blisko 1/2. Nie wiem jak w pozostałych
                    wspólnotach.
                    Wiem, że wspólnoty borykają się z nieterminowymi płatnościami zaliczek
                    bieżących. Dosyć często są to zaległości 3-4 i więcej miesięczne. Skierowano
                    wiele wniosków do sądu o nakaz zapłaty. To trwa...
                    Wiem, że czas goni ale pieniędzy jest ograniczona ilość a priorytety to:
                    1. Stropodachy - myslę, że w październiku powinny zacząć się remonty.
                    2. Podesty - prace się zaczęły.
                    3. Modernizacja kominów wentylacyjnych - sprawa wynikła po ostanim przeglądzie
                    i protokole przyczyn przemarzań w mieszkaniach.

                    Myślę, że o kosztach placu zabaw nie muszę wspominać.
                    Ponad to są bieżące opłaty, drobne naprawy i zakupy.
                    Również zależy mi na budowie drogi ale pryzmat finansowy rozdziela sprawy ważne
                    od jeszcze ważniejszych.

                    Pozdrawiam
                    Paweł

                    --
                    Miło jest być kimś ważnym...
                    Ważniejsze jest być kimś miłym :-)
                    • 26.09.06, 11:17
                      Witam,
                      ktoś wcześniej napisał, że ustawa przeszła we wszystkich wspólnotach a ja nie
                      jestem o tym przekonana. Jestem mieszkanką bloku 29A i wszystkie znane mi osoby
                      z tego bloku podpisywały się na nie - myślę, że jest ich ponad połowa -
                      dlatego cały czas zastanawiam się jakim sposobem ta ustawa przeszła.
                      Mam pytanie: jakie są teraz koszty placu zabaw? Rozumiem, że będą na wiosnę, bo
                      trzeba będzie uzupełnić piach, który wybierali Panowi robiący schody? I
                      dlaczego schody zostały ponownie skute a Panowie poszli do domu? Było już
                      sporo płytek.
                      A co z naszą drogą wewnętrzną, na której moje dziecko się przewraca bo taka
                      jest równa, i czy w koncu zostaną zlikwidowane miejsca postojowe na
                      chodnikach????
                      • 26.09.06, 15:25
                        lidia2 napisała:

                        > ktoś wcześniej napisał, że ustawa przeszła we wszystkich wspólnotach a ja nie
                        > jestem o tym przekonana. Jestem mieszkanką bloku 29A i wszystkie znane mi
                        osoby
                        >

                        Przede wszystkim droga Pani lidia2... Wspólnota mieszkaniowa nie jest ciałem
                        ustawodawczym i jako taka nie uchwala ustaw a jedynie głosuje nad uchwałami aby
                        poznać wolę współwłaścicieli w zakresie przekraczającym zarząd zwykły.
                        Wątpliwości w zakresie ważności podjętej uchwały proszę skierować do zarządu
                        swojej wspólnoty, który to powinien przedstawić treść uchwały wraz z listą do
                        głosowania nad nią.

                        > Mam pytanie: jakie są teraz koszty placu zabaw? Rozumiem, że będą na wiosnę,
                        bo
                        >
                        Na rok 2006 została przeznaczona przez 4 wspólnoty łączna kwota 6000zł.

                        > trzeba będzie uzupełnić piach, który wybierali Panowi robiący schody? I
                        > dlaczego schody zostały ponownie skute a Panowie poszli do domu? Było już
                        > sporo płytek.

                        Nic mi nie wiadomo aby ekipa montująca brała piasek z naszej piaskownicy -
                        sprawdzę.

                        > A co z naszą drogą wewnętrzną, na której moje dziecko się przewraca bo taka
                        > jest równa,

                        Temat drogi wejściowej przewijał się już na tym forum wielokrotnie. W skrócie
                        tylko odpowiem jeszcze raz... Właścicielem drogi wewnętrznej jest syndyk masy
                        upadłościwej FosPol Sp.z o.o.

                        > i czy w koncu zostaną zlikwidowane miejsca postojowe na
                        > chodnikach????

                        Wszystko zależy od samych właścicieli. Należy podjąć uchwałę o sposobie
                        przeznaczenia części wspólnej nieruchomości.

                        Pozdrawiam
                        Paweł
                        --
                        Miło jest być kimś ważnym...
                        Ważniejsze jest być kimś miłym :-)
                        • 26.09.06, 15:35
                          napewno zgłosze się do naszej wspólnoty
                          Panowie brali piach z piaskownicy - widziałam na własne oczy i spytałam się
                          również ich dlaczego to robią - cytat" Tak im kazano"
                          owszem właścicielem drogi jest syndyk ale z tego co wiem to mamy wieczne
                          użytkowanie, czy w związku z tym, że właścicielem jest syndyk to nic z tą drogą
                          nie można zrobić???
                          a czy taka uchwała będzie? co mam zrobić żeby miejsca postojowe z chodników
                          zniknęły??? zgłosić uchwałę???
                          będę wdzięczna za odpowiedzi
                          • 26.09.06, 15:39
                            i jeszcze jedno, w związku z tym, że drogą którą sponsorujemy będę przejeżdżały
                            samochody objeżdzające korek to zostanie np. zrobiona jakaś bramka i opłata za
                            przejazd naszą drogą??? bo rozumiem, że jeżeli za 2-3 lata droga będzie
                            zniszczona to znowu za własne pieniądze będziemy ją poprawiać ???
                          • 26.09.06, 17:00
                            lidia2 napisała:

                            > Panowie brali piach z piaskownicy - widziałam na własne oczy i spytałam się
                            > również ich dlaczego to robią - cytat" Tak im kazano"

                            Dziękuję za informację i zwrócenie uwagi. Miło, że ktoś nie jest obojętny na
                            mienie wspólne. Na pewno zareaguję.

                            > owszem właścicielem drogi jest syndyk ale z tego co wiem to mamy wieczne
                            > użytkowanie, czy w związku z tym, że właścicielem jest syndyk to nic z tą
                            drogą nie można zrobić???

                            Mamy tzw bezpłatne prawo przejazdu i przechodu zapisane w księdze wieczystej.
                            Zapis ten jest wynikiem aktu notarialnego, który Pani podpisała - proszę
                            poczytać :-)
                            Czy da się coś zrobić? Da się
                            1. Można odkupić od syndyka - cena 30tyś (o ile pamiętam coś ponad)
                            2. Zarządy zaproponowały 1zł, motywując że droga powinna należeć do
                            ifrastruktury osiedla. Zresztą rzeczoznawca wycenił drogę na bezwartościową
                            (wpisana służebność). Sydnyk odrzucił naszą propozycją.
                            3. Czekamy aż syndyk zakończy procec upadłościowy naszego kochanego developera
                            i niesprzedany majątek przekaże Skarbowi Państwa (Gmina Ząbki). Możemy odkupić
                            od Miasta Ząbki drogę.
                            4. Może ktoś ma inny pomysł.

                            Zresztą proces kupna jest trudny technicznie do przeprowadzenia - potrzebna
                            jest zgoda 100% właścicieli.


                            >co mam zrobić żeby miejsca postojowe z chodników
                            > zniknęły??? zgłosić uchwałę???

                            Zgłosić wniosek do zarządu o poddanie pod głosowanie uchwały dotyczącej zmiany
                            przeznaczenia części wspólnej na ???
                            Z tego co wiem zarząd WM R29A przymierza się do takiej uchwały, ale proszę
                            pytać u źródła (nie chciałbym ingerować w sprawy Państwa wspólnoty)

                            Pozdrawiam
                            Paweł


                            --
                            Miło jest być kimś ważnym...
                            Ważniejsze jest być kimś miłym :-)
                      • 26.09.06, 15:41
                        lidia2 napisała:

                        > Witam,
                        > ktoś wcześniej napisał, że ustawa przeszła we wszystkich wspólnotach a ja nie
                        > jestem o tym przekonana. Jestem mieszkanką bloku 29A i wszystkie znane mi
                        osoby
                        >
                        > z tego bloku podpisywały się na nie - myślę, że jest ich ponad połowa -
                        > dlatego cały czas zastanawiam się jakim sposobem ta ustawa przeszła.

                        Czyli jest Pani przeciwna budowie drogi z naszych pieniędzy? Czy można poznać
                        Pani argumenty za takim stanowiskiem?

                        --
                        Fotogaleria Ząbek
                        Forum Ząbek
                        • 27.09.06, 13:01
                          napisałam już te argumenty, proszę poczytać
                          • 27.09.06, 14:27
                            lidia2 napisała:

                            > napisałam już te argumenty, proszę poczytać

                            Coś o bramkach czytałem...

                            Jesteśmy wspolnotą i mamy *wspólne interesy*, dlatego decyzja co do budowy
                            drogi była podjęta wspólnie, większość zadecydowała, że płacimy i budujemy
                            drogę. Niestety (albo raczej stety) ci, którzy są w mniejszości muszą się
                            podporządować większości (choć nie zawsze jest tak, że to większość w
                            głosowaniu ma rację - patrz ostatnie wydarzenia w Sejmie).

                            Taka jest specyfika mieszkania w bloku, liczą się wspólne interesy mieszkańców,
                            którzy mają prawo decydować co dla nich jest istotne (np. w formie głosowania).
                            Zawsze jednak znajdą się osoby, którym decyzja większości nie odpowiada...

                            Każdy mieszkaniec osiedla ma zapis w akcie notarialnym, że ma zapłacić
                            dodatkowo do 30zł/m2 mieszkania (na budowę drogi). Dla mieszkania 43m2 jest to
                            ok. 1300zł. Kupując mieszkanie od Fospolu, należało tę kwotę doliczyć do ceny
                            mieszkania, po prostu Fospol przerzucił koszty budowy drogi na kupujących
                            mieszkania i każdy podpisując umowę przedwstępną świadomie się na to zgodził
                            (był taki zapis w umowie). Gdyby tego zapisu nie było, to co innego, można
                            byłoby dyskutować o zasadności płacenia z własnej kieszeni na drogę.

                            Choć i tak byłbym za budową drogi, 250zł to niewielkie pieniądze a jeżdżenie po
                            dziurach i naprawa zawieszenia samochodu to nic fajnego. I nie licz, że w
                            najbliższej pięciolatce ta droga zostałaby zrobiona przez miasto, wolę zapłacić
                            i mieć drogę.


                            --
                            Fotogaleria Ząbek
                            Forum Ząbek
                            • 27.09.06, 21:35
                              Nic dodać - nic ująć do wypowiedzi tijufit.
                              ...no może dodam tylko, że każdy właściciel jeśli nie zgadza się z podjętą
                              uchwałą (a raczej widzi w niej sprzeczność z przepisami prawa) może zaskarżyć
                              każdą uchwałę wspólnoty w ciągu 6 miesięcy od dnia jej podjęcia lub dnia
                              powiadomienia wytaczającego powództwo w przypadku podjęcia uchwały w trybie
                              indywidualnego zbierania głosów - art.26 Ustawy o własności lokali.

                              Pozdrawiam
                              Paweł
                              --
                              Miło jest być kimś ważnym...
                              Ważniejsze jest być kimś miłym :-)
                              • 06.10.06, 17:59
                                Kiedy będzie droga, kiedy, kiedy? Toż to już zima za pasem, a w mrozy dróg nie
                                ma sensu budować...


                                --
                                Fotogaleria Ząbek
                                Forum Ząbek
                                • 08.10.06, 12:22
                                  tijufit napisał:

                                  > Kiedy będzie droga, kiedy, kiedy? Toż to już zima za pasem, a w mrozy dróg
                                  nie
                                  > ma sensu budować...
                                  >
                                  >

                                  Witam :-)
                                  Na ostatnim - czwartkowym - zebraniu zarządów wspólnot, otrzymaliśmy od
                                  księgowej wykaz wpłat i zaległości salda FC "Droga Reymonta".
                                  Z przykrością informuję, że stan wpłat we wszystkich wspólnotach wynosi ok 18
                                  000zł. Zaległości ok 20 000zł.
                                  Jak już wcześniej pisałem, problem jest w księgowaniu wpłat. Wpłaty właścicieli
                                  winny w tytule zapłaty być oznaczone jako Fundusz Celowy "Droga Reymonta".
                                  Zaproponowałem pozostałym zarządom, aby Pani księgowa najbliższe wpłaty
                                  zaksięgowała jako tytułem FC. Niestety, propozycja moja nie znalazła poparcia
                                  wśród niektórych osób zarządów. Rozumiem to i nie komentuję. W końcu każda ze
                                  wspólnot ma (lub będzie miała) również inne wydatki (podesty przed klatkami,
                                  kominy wentylacyjne, docieplanie poddaszy).
                                  Poddano pomysł aby zwrócić się do jednego z mieszkańców naszego osiedla,
                                  prowadzącego działalność budowlaną, który wcześniej zdeklarował się wykonać
                                  drogę po minimalnych kosztach materiału i robocizny. Czekamy na kosztorys.
                                  Z całym szacunkiem dla wszystkich osób, których cierpliwość w tym temacie jest
                                  na skraju wytrzymałości - gdyby to zależało tylko od zarządu R29C, budowa drogi
                                  z dniem 1X2006 byłaby już rozpoczęta.
                                  Wspólnoty mieszkaniowe powierzyły nam (zarządom) wykonanie uchwały o drodze
                                  Reymonta. Niestety przy braku wpłat i pełnej kwoty na ten cel sprawa wykonania
                                  uchwały oddala się w czasie. Zapewne jeśli tak będzie to wiosna jest realnym
                                  terminem rozpoczęcia budowy lub sprawa uchwały zostanie przedstawiona na forum
                                  zebrania właścicieli. Oczywiście osoby, które już dokonały wpłat na ten cel,
                                  miałyby tą kwotę zaksięgowaną na poczet opłat za lokal - to jednak już inna
                                  sprawa.

                                  Pozdrawiam
                                  Paweł

                                  --
                                  Miło jest być kimś ważnym...
                                  Ważniejsze jest być kimś miłym :-)
                                  • 10.10.06, 12:17
                                    pawlik67 napisał:

                                    > Z przykrością informuję, że stan wpłat we wszystkich wspólnotach wynosi ok 18
                                    > 000zł. Zaległości ok 20 000zł.

                                    Aby być uczciwym w stosunku do osób, które w terminie wpłaciły na drogę, należy
                                    bezzwłocznie przystąpić do egzekwowania wpłat od osób, które jeszcze nie
                                    wpłaciły (informacje ogólne na klatkach, informacje indywidualne do
                                    mieszkańców, naliczanie karnych odsetek, potem informacje o zaległości
                                    konkretnego mieszkania wywieszone na klatkach, itd.).


                                    --
                                    Fotogaleria Ząbek
                                    Forum Ząbek
                                  • 11.10.06, 16:29
                                    Jak dlugo ma Pan zamiar tarasowac chodnik VW Polo ?

                                    --
                                    www.ubuntu.com
                                    www.psi-im.org
                                    • 12.10.06, 10:32
                                      Zapraszam do osobistej rozmowy w tej sprawie.
                                      Niech Pan nie kryje się za nickiem.
                                      Pozdrawiam
                                      Paweł
                                      --
                                      Miło jest być kimś ważnym...
                                      Ważniejsze jest być kimś miłym :-)
                                      • 16.10.06, 17:01
                                        Rozmowa w cztery oczy nic nie da bo mam calkowicie odmienna wizje.
                                        Nie jest Pan w stanie przyjac moich argumentow wiec moge tylko reszcie
                                        czytajacych dac do myslenia.
                                        Wiele razy pisalem, nie interesuje mnie co bedzie z tymi autami.
                                        Panskie auto Panski problem.
                                        --
                                        www.ubuntu.com
                                        www.psi-im.org
                                        • 17.10.06, 12:19
                                          To moze napiszesz cos wiecej o tej wizji - kazdy pomysl jest wart uwagi,
                                          zwlaszcza w oplakanej sytuacji naszego osiedla. Choc szczerze mowiac niezbyt
                                          podoba mi sie stwierdzenie "nie obchodzi mnie..."
                                          • 23.10.06, 16:33
                                            Chamstwo i buractwo na tym osiedlu juz dawno przekroczylo granice zdrowego rozsadku.
                                            Ja nigdy nie bylem slepcem i widze jak wygladaja inne osiedla te blizsze i te
                                            dalsze.
                                            Uwazacie sie za osoby inteligentne a zachowujecie sie jak bydlo nie wychowane.
                                            Czy parkowanie auta pod oknem lub na chodniku mozna uzac za przejaw dobrego
                                            wychowania ?
                                            Trzeba bylo myslec przed.
                                            Nie mowie ze nie mozna sie mylic ale trwanie w bledzie to juz glupota lub celowe
                                            dzialanie na szkode innych.
                                            Przeciez osoby parkujace pojazdy bardzo dobrze zdaja sobie sprawe ze to jest nie
                                            legalne, tylko trzeba miec honor i przyznac sie do bledu a ja nie wiele takich
                                            osob widze.


                                            --
                                            www.ubuntu.com
                                            www.psi-im.org
                                            • 23.10.06, 17:42
                                              Pan z pretensjami - jak trudno "ideałom" żyć ze zwykłymi śmiertelnikami... Ale
                                              przecież są bardziej cywilizowane metody dochodzenia swoich racji
                                              (zwłaszcza "Ideały" powinny to wiedzieć), niż obrażanie innych - prosze napisac
                                              uchwałę, zerac wymaganą liczbe głosów, a wszystkie samochody zostaną usuniete z
                                              chodnika.
                                        • 17.10.06, 21:26
                                          pk.user napisał:

                                          > Rozmowa w cztery oczy nic nie da bo mam calkowicie odmienna wizje.
                                          > Nie jest Pan w stanie przyjac moich argumentow wiec moge tylko reszcie
                                          > czytajacych dac do myslenia.
                                          > Wiele razy pisalem, nie interesuje mnie co bedzie z tymi autami.
                                          > Panskie auto Panski problem.

                                          Z Pana wypowiedzi wnioskuję, że nie jest Pan członkiem żadnej WM naszego
                                          osiedla...(?)
                                          Jeśli tak to co Pana obchodzi jak są one zarządzane(?)
                                          Proszę zapoznać się z historią naszego osiedla i mieć pretensje do developera.

                                          Mógłbym dosadniej napisać ostatnie dwa zdania ale skończę tylko delikatnie
                                          sugerując,iż nie będę już podejmował tematów z Panem.
                                          To forum jest przede wszystkim dla właścicieli i mieszkańców naszego osiedla.

                                          Pozdrawiam :-)
                                          Paweł

                                          Podtrzymuję spotkanie "niepisane" ;-)

                                          --
                                          Miło jest być kimś ważnym...
                                          Ważniejsze jest być kimś miłym :-)
                                  • 02.11.06, 12:51
                                    Pojawiły się na klatkach informacje, że budowa drogi ma się rozpocząć 3
                                    listopada, o co chodzi z tym trzecim inwestorem? To ma być Septoma? W jakiej
                                    części ma się dołożyć?


                                    --
                                    Fotogaleria Ząbek
                                    Forum Ząbek
                                    • 02.11.06, 23:29
                                      tijufit napisał:

                                      > Pojawiły się na klatkach informacje, że budowa drogi ma się rozpocząć 3
                                      > listopada, o co chodzi z tym trzecim inwestorem? To ma być Septoma? W jakiej
                                      > części ma się dołożyć?
                                      >
                                      >
                                      Tak, to prawda. 3-10-2006 powinny rozpocząć się pierwsze prace przy budowie
                                      drogi Reymonta na odcinku od Septomy do naszego osiedla.
                                      Cały czas problem jest z płatnościami właścicieli na ten cel.
                                      Do tej pory mamy ok 19 000zł (osiedle).

                                      Z ostatnich informacji, po pertraktacjach Atrium21 z Gminą i Septomą sytuacja
                                      przedstawia się następująco:
                                      1. Gmina ma dać 24tyś zł - księgowa Gminy ma tą kwotę już zarezerwowaną.
                                      2. Septoma zobowiązała się do zapłacenia za beton - na chwilę obecną ok 23tyś
                                      zł. Ponieważ beton ma kosztować ok 28tyś zł negocjujemy aby pokryli tą kwotę.
                                      3. My resztę.
                                      4. Wykonawca przedstawił ofertę na kwotę ok 69tyś zł. - lepszy beton niż na
                                      odcinku od Powstańców do Septomy.

                                      Jak wcześniej pisałem kwoty wpłat na ten cel (280zł)-zaliczkowe będą po całej
                                      inwestycji rozliczone, zaś nadpłaty pomniejszą opłaty za mieszkanie
                                      właścicieli, których zaliczki dotyczą.

                                      Osobiście mam nadzieję, że tak jak inwestor przewiduje budowa drogi zakończy
                                      się do ok 10X2006.
                                      Pozdrawiam
                                      Paweł
                                      PS. Wykonawca zobowiązał się również pomóc przy zagospodarowaniu naszego
                                      parkingu. Oczywiście odpłatnie.


                                      --
                                      Miło jest być kimś ważnym...
                                      Ważniejsze jest być kimś miłym :-)
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.