Dodaj do ulubionych

Agresja w szkole - czyli jak wychowywać nasze dzie

31.10.06, 11:19
Jako ojca przeraża mnie to co ostatnimi czasy nagłaśniają media, a dzieje się
w szkołach. Jak to traktować jako wyjątki, czy rozwijającą się patologię.
Nie widzę sensu w rozwiązaniach proponowanych przez MEN, bo co mają wspólnego
mundurki, czy rozdzielenie płci z rosnącą agresją. Moim zdaniem efekt będzie
przeciwny. To, że dzici uczą i wychowują się wspólne naucza też szacunku dla
drugiej płci. Moim zdaniem zarówno chłopacy jak i dziwczyny zachowują się
dużo spokojniej w towarzystwie mieszanym, bo przecież nie będą się
kompromitować przed ewentualną sympatią.
Również oddzielenie dzieci sprawiających problemy od tzw. zdrowej reszty to
utrwalanie patologii.
Jedyną receptą, o której się nie mówi, bo to kosztuje są małe klasy i
niewielkie szkoły, gdzie kontakt na linii nauczyciel i uczeń jest
swobodniejszy. Tam tworzy się więź i nauczycielom jest łatwiej zyskać
autorytet.
Jak osiągnąć ww. model? Moim skromnym zdaniem nasz samorząd powinien do tego
zmierzać. Przy skromnym budżecie, może warto się zastanowić nad tym jak
przyciągnąć prywatnego inwestora i stworzyć dodatkowe placówki prywatne tak,
aby tam gdzie budżet domowy jest większy dzici mogły chodzić do prywatnych
szkół. Dzięki temu szkoły publiczne mogłyby być odciążone, klasy mniejsze, a
kontakt z problemami dziecka bliższy.
Edytor zaawansowany
  • walach2 31.10.06, 11:55
    mniej liczne szkoły i klasy - tak
    ale przede wszystkich więcej czasu z dziecimi w rodzinie

    nie możne przedkładać dobra pojedynczeggo dziecka rozbijającego pracę w szkole
    nad dobro pozostałych dzieci, nie tylko w jego klasie

    uciążliwi uczniowie powinni być kierowani do mało liczebnych klas w szkołach
    (wiejskich) niech nadmiar energi zużywają na dłuższe dojazdy
  • grripen 31.10.06, 13:22
    Więcej czasu z Rodziną tak, ale nie zwsze można. W miastach typu Wawa pracuje
    się i dojeżdza dość długo. Receptą mogą być kluby zainteresowań, zespoły
    tematyczne przy szkołach, harcerstwo, a także kluby osiedlowe. Tylko, że ktoś
    musi wspomagać ich funkcjonwanie. Inicjatywa powinna należeć do burmistrza i
    rady miasta. Dodatkowo włączyłbym w to Kościół i emerytowanych nauczycieli.
    Sądzę, że w radzie powinien powstać spójny program działania w tej sprawie.
  • robert8882 31.10.06, 14:43
    Media tworzą tą rzeczywistość. Pojedynczy przypadek nie jest zapowiedzią
    katastrofy. Powiem nawet, że świadczy on o dobrym stanie szkół. W przeciwnym
    razie nikogo by to nie poruszyło. Proszę zauważyć że przekraczanie prędkości
    czy wyrzucanie petów na asfalt jest jako rzecz powszechna - tolerowane. Wypadek
    który miał miejsce świadczy że takie zachowanie jest dla wszystkich szokiem.
    A samorządów proszę w to nie mieszać. Ewentualnie niech klasy będą mniejsze w
    szkołach.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka