Roald Dahl Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • 29.04.10, 10:01
    Jaka jest Wasza ulubiona ksiazka tego autora? A moze Wasze dzieci go
    nie lubia, nie chca sluchac/czytac?
    • nie powiem, bysmy wszystko przeczytali Dahla (choc mam w domu sporo
      'na zapas' kupionych tytulow, glownie z allegro), ale "Jakub i
      brzoskwinia-olbrzymka" bardzo sie nam podobala - w starym wydaniu, z
      urokliwymi ilustracjami zdaje sie p. Murawskiej. Ale absolutnym
      faworytem moich chlopcw byla oczywiscie Matylda; gdy bylam w
      kolejnej ciazy, chlopcy juz "chrzcili" spodziewane rodzenstwo
      imieniem Matylda (urodzi sie kolejny chlopczyk... wink))

      ps. dzieki za otworzenie tego forum - na FSZ staram sie dostac od
      jakiego roku... Dwa ostatnie e-maile z odrzuceniem mojego 'podania'
      otrzymalam w zeszlym tygodniu, co swiadczy o tym, ze matka-
      zalozycielka jednak sprawdza poczte urzedowa...
      • A dlaczego Cie nie przyjela? Napisala cos? Ja tez od roku czekam, sle
        maile i nic, zero odpowiedzi, no comments sad
        --
        'Dobra kawa jest tansza niz Prozac' Dr House
        • Mój syn (obecnie 6,5 roku) zna kilka książek Dahla i lubi je. Jakieś dwa lata
          temu w kółko czytaliśmy "Fantastycznego Pana Lisa", potem "Krokodyla
          olbrzymiego" (straszne książki chciałsmile
          Z pół roku temu przeczytaliśmy "Matyldę" i "Wielkomiluda".
          --
          "Dzieje literatury dziecięcej(...)na pewno by wykazały, że bajka (...)zawsze
          była sednem i podstawą duchowego pokarmu małolatków (...).Dzieci bzdurzą
          i(...)chcą być bzdurzone. Potem im to przechodzi. Któremu nie przejdzie -
          zostaje poetą" (J.Tuwim)
          • U nas teraz rzadzi Matylda w postaci ksiazkowej i filmowej smile
            Witaj, Abepe, milo Cie tu widziec, nawet nie wiesz jak smile
            --
            Love is blind, marriage is the eye-opener.
            • undomestic_goddess napisała:

              > U nas teraz rzadzi Matylda w postaci ksiazkowej i filmowej smile

              Kiedyś, dawno temu nagrałam film na kasetę video z myślą o przyszłych dzieciach.
              Zanim się pojawiły - odtwarzacz szlag trafiłsmile

              > Witaj, Abepe, milo Cie tu widziec, nawet nie wiesz jak smile

              Mam wrażenie, że napisałam kiedyś, że powinien ktoś otworzyć nowe forum. Chyba
              napisałam, że konkurencyjne, ale właściwie mam nadzieję, że nie będzie konkurencjismile
              --
              "Straszna to myśl: dziecko z tzw. zdrowym rozsądkiem i trzeźwym na świat
              patrzeniem" (Tuwim)
              • Ja mysle, ze nie chodzi o konkurencje wcale, bo ja tez chetnie bym w
                tym szczelnie zamknietym uczestniczyla. Szkoda, ze to sie tak
                skonczylo sad
                B dziekuje za dobre slowa na forum szczelnie zamknietym. Taki temat
                nie moze byc zamkniety, lepiej moderowac i usuwac kryptoreklame niz
                zamykac.
                --
                Acquaintance: a person whom we know well enough to borrow from, but
                not well enough to lend to.
                • Wszystkim nam chodzi o dobro dzieci i własnego bzika na punkcie książek dla nichsmile)
                  Mam nadzieję, że się kiedyś otworzy stare forum. Zamknięcie nastąpiło po bardzo
                  nieprzyjemnej awanturze - mimo, że forum było otwarte jego uczestnicy zostali
                  oskarżeni o zadzieranie nosa, puszczanie do siebie oczek za plecami innych,
                  mniej zorientowanych, osób (stąd informacja na wstępie: "Bywają tu maniacy,
                  którzy się do siebie uśmiechają, puszczają oczka i uprawiają prywatę na każdym
                  kroku). Oskarżenia te były zupełnie bezpodstawne, to był wyraźny atak trolli i
                  reakcja I2H2 była częściowo usprawiedliwiona. Tyle, że potem się skomplikowało.
                  --
                  "Dziecko (anno radio, kino, kilo, foto i moto)nie obejdzie się bez bajki, złudy,
                  wymysłu i czarodziejstwa. Biada niemądrym rodzicom, którzy by swe dzieci
                  wychowywać chcieli rzeczowo, logicznie, realnie,"zgodnie z obecnym stanem
                  wiedzy"."(Tuwim)
                  • > Mam nadzieję, że się kiedyś otworzy stare forum. Zamknięcie nastąpiło po bardzo
                    > nieprzyjemnej awanturze

                    Też mam nadzieję, bo to absurd, żeby forum o takiej tematyce było zamknięte.
                    Trolle na forach literackich to naprawdę rzadkość, a uczestnicy każdego,
                    dosłownie każdego forum tematycznego na jakim pisałam byli prędzej czy później
                    oskarżani o bycie kliką/towarzystwem wzajemnej adoracji/bandą snobów/itp. Jakby
                    z tego powodu zamykać fora, to nie wiem, czy by się jakieś ostało otwarte.
        • odpowiedzi - odmowne - byly automatycznie generowene, wiec tak, w
          pewnym sensie 'zero odpowiedzi'. Teraz juz niewazne, nie mam zamiaru
          obmawiac jh2h (dobrze zapamietalam?, sorry, jesli z bledem...), szkoda
          tylko, ze to niezrownane, unikatowe i kwitnace dziecko jakim bylo jej
          forum, tak smetnie dogorywa... Naprawde mi szkoda, i zyczylabym sobie,
          zeby to - bylo pewnego rodzaju kontynuacja tamtego sprzed
          zamkniecia...
          • Dzieki za odpowiedz.
            Mam nadzieje, ze to forum nie umrze zanim powstanie.
            Coz tworzmy ten Salon Odrzuconych smile
            --
            I'm not a complete idiot - several parts are missing.
        • > A dlaczego Cie nie przyjela? Napisala cos? Ja tez od roku czekam, sle
          > maile i nic, zero odpowiedzi, no comments sad

          Ja chyba od dwóch co najmniej... Ale maili nie słałam, to może dlatego.
    • to będę musiała je obadaćwink
      do tej pory jakoś się wzdragałam widząc oprawę książek Dahla (wiem, że to
      strasznie głupie i się wstydzę...)
      znam tylko film o Jakubie i brzoskwince (trochę straszna historia...) oraz
      oczywiście Charliego i fabrykę czekolady (a to akurat mi się spodobałowink)

      --
      kmM
    • nie czytalam jeszcze, warto?

      na wszelki wypadek Matylde wrzucilam do koszyka w merlinie smile
      • Matylda-koniecznie!!! dla mnie to tytul 'kanoniczny', jak Kubus
        Puchatek czy... sama juz nie wiem co... Ania z Zielonego Wzgorza?, bo
        postac Matyldy to lepsza ja wink)), bo sama wiecej przeczytala; jest
        kwintesencja mola ksiazkowego, a ciety humor Dahla sprawia, ze
        opowiesc o jej ciezkim losie brzmi placzliwie, ale jakos 'z jajem'
        (strasznie to chaotyczne, ale nie chce opowiadac ksiazki, by nie
        pozbawic smaku czytania). ksiazka obowiazakowa!!!
    • dla jakiego przedzialu wiekowego sa ksiazki tego autora?
      poczytalam recenzje na merlinie i mam ochote kupic jedna pozycje na
      probe,ale zastanawiam sie czy 2,5-3 latek nie jest jeszcze za maly
      --
      Nothing you become will disappoint me;
      I have no preconception that I'd like to see you be or do.
      I have no desire to foresee you, only to discover you.
      You cannot disappoint me.
      • Trochę może być za mały, ale to zależy od konkretnego egzemplarza. "Fleje" i
        "Charlie i fabryka czekolady" są, powiedziałabym, dla przedziału 4-9 (choć dla
        starszego trzylatka o dobrej koncentracji też mogą być), dla młodszych dzieci
        chyba nie ma, większość jest raczej dla starszych.
      • Fleje sa juz dla 3latka.
        --
        Love is blind, marriage is the eye-opener.
    • Mojej (niecałe 4 lata) bardzo podobały się "Fleje", innych jeszcze nie
      próbowałyśmy, a chyba pora.
      • Kocham "Matyldę" całym sercem i od wczesnych lat szkolnych, a "Kuba
        i brzoskwinia" też jest doskonałe. Cały Dahl jest dobry, ale trzeba
        trochę docenić jego hmm "specyficzność"? A teraz chyba w kina jest
        film o lisie??
        • Ale wstyd. W ogóle o "Matyldzie" nie słyszałam. Nawet nie wiedziałam, że poza
          czytanymi przeze nie w dzieciństwie książkami Dahla coś więcej się ukazało.
          Zajrzałam teraz do merlina a tam prawdziwe Eldorado. Znacie może pozostałe
          tytuły - "BFO czyli Bardzo Fajny Olbrzym", "BFO czyli Bardzo Fajny Olbrzym" itp?
          Dużo tego, a w takich przypadkach zawsze trochę się zastanawiam, czy jakość
          nadążyła za ilością. Wydawcy podochoceni popularnością danego autora maja bowiem
          skłonność do publikowania wszystkich jego dzieł, nie wyłączając wypracowań z
          okresu wczesnoszkolnego. W ten sposób dostałam kiedyś pamiętnik Hłaski pisany,
          kiedy autor miał jakieś 9 lat.
          Jak jest z Dahlem?
          • Zacznij od Flej smile Matylda obowiazkowe, a reszte sobie najpierw
            obejrzyj w ksiegarni stacjonarnej, ja nie wierze, ze wszystko, co
            napisal, jest cudem, miodem i malina. Tez mam takie podejscie jak Ty.

            Ale lubie Dahla dla doroslych wink
            --
            Love is blind, marriage is the eye-opener.
    • też się bardzo cieszę, że to forum powstało i udało mi się na nie
      trafić! witam się i pozdrawiam wszystkich
      KDiM podczytywałam regularnie, niedawno podjęłam próbę wpisania się,
      bez rezultatu
      i akurat Dahl to u mnie temat bardzo aktualny, bo dwa dni temu
      próbowałam go zaszczepić mojej córce (5,5 roku)
      sama go przedtem nie czytałam, czytałam recenzje i trochę o nim,
      więc byłam pozytywnie nastawiona
      na początek kupiłam "Zyrafa, Peli oraz ja" i "Fantastyczny pan
      Lis", "Matylda" nabyta jeszcze dawno temu w serii Polityki czeka u
      dziadków na swoją kolej
      zaczęłyśmy czytać Zyrafę, ale ja już po kilku stronach się trochę
      zraziłam, moim zdaniem tłumaczenie jest fatalne, język często
      zgrzyta, dziwne konstrukcje, słownictwo trochę od czapy (diuk
      klnący: wciórności!, w ogóle słowo diuk też mi tu nie pasuje)
      naprawdę trudno mi się to czytało, zwłaszcza wiersze są nieporadne,
      niektóre nawet zdecydowałam się opuszczać, bo długie i rozbijają tok
      narracji
      treść w zasadzie OK, dużo zabawnych absurdów, choć opis działania
      pelikaniego dzioba uznałam za przesadę
      i pewnie moje dziecko odebrało tę moją niechęć, bo dziś stwierdziło,
      że nie chce dalej, więc w połowie przerwałyśmy
      tłumaczem jest Jerzy Łoziński, krytykowany już za kilka swoich
      przekładów (zwłaszcza Tolkiena), teraz widzę, że słusznie
      facet kompletnie nie ma wyczucia do literatury dziecięcej, szkoda,
      bo to on przekłada chyba całego Dahla dla Zysku
      chciałabym dostać Wielkomiluda (czyli BFG) w przekładzie
      Kłobukowskiego, ale to chyba będzie trudne
      spróbuję jeszcze z Lisem, ale najpierw może wybierzemy się na film
      Wesa Andersona, ponoć świetny
      • "Wielkomiluda" (czyli "BFO" wg Zysk i s-ka ) kupiłam kilka lat temu na allegro.
        Warto poszukać!
        --
        "Dzieje literatury dziecięcej(...)na pewno by wykazały, że bajka (...)zawsze
        była sednem i podstawą duchowego pokarmu małolatków (...).Dzieci bzdurzą
        i(...)chcą być bzdurzone. Potem im to przechodzi. Któremu nie przejdzie -
        zostaje poetą" (J.Tuwim)
        • Dahla i jego ksiązki córka odkryła w wakacje ( majac 7 lat) i bardzo jej się
          podoba numer jeden to Matylda
          --
          Czas na nową sygnaturkę.
          • tak mi się przypomniało, że "Charlie" to nowa lektura (znaczy się w nowej
            podstawie programowej), w czwartej klasie się to teraz omawia

            (czyli będą mieli szkolniacy okazję obejrzeć na lekcjach filmwink)
            --
            kmM

            MELANKA
    • ja się wtrące teoretycznie, bo dopiero dahla kupuję, ale zrobilam research

      fatalne i odradzane są tłumaczenia Jerzego Łozińskiego - wspomniana "Zyrafa" i
      "wiedzmy", jeszcze kilka z serii wydanej przez Zysk

      warto zwrocic uwage przy zakupie

      dobrze przetlumaczone sa "czarownice" (t.wyżyński), ale trudniej dostepne, czy
      zyrafy byly - nie wiem

      bfo tez sie nie umywa do wielkomiluda, a karol w tłumaczeniu wyżyńskiego do
      charliego

      to z teorii, ja na razie kupilam bfo i poluje na wielkomiluda, zeby porownac,
      ale nie pokusilam sie na cala serie zysku, matylde tlumaczyl Jaworowski, wiec
      jest nadzieja smile
      --
      "tak jak siano ma się suszyć na grabiach, tak dziecko ma rosnąć na rękach" by
      prababcia Luśki
      • Poluj na Wielkomiluda - warto! Kupiłam z dwa lata temu na allegro nówkę z
        ilustracjami Maśluszczaka. Tyle, że była fatalnie klejona i po pierwszym
        czytaniu się rozpadła. Strony na szczęście są numerowane, więc poukładaliśmysmile
        --
        "Maleństwo się rodzi, po pewnym czasie zaczyna mówić - i od razu, bez
        przygotowania mówi nieprawdę. To znaczy fantastyka jest zjawiskiem przyrodzonym.
        Potem dopiero głupiejemy, my, smutni dorośli ludzie"(J. Tuwim)
        • mam w ulubionych kryteriach smile wiec jak sie pojawi, jest moj!!

          ja mam trudniej, bo nie moge zajrzec do srodka przed kupnem, wiec musze duzo
          szperac za informacja
          --
          "tak jak siano ma się suszyć na grabiach, tak dziecko ma rosnąć na rękach" by
          prababcia Luśki
    • Uwielbiam gosmile Nie wiem, ktora z jego ksiazek jest moja ulubiona. odkrylam go b
      pozno, dopiero kilka lat temu, a szkoda... No i ilustracje Quentina Blake'a sa
      swietne!

      I przyznam sie, ze chyba moja mala bedzie musiala sobie sama czytac jego ksiazki
      w oryginale, jak sie juz nauczy czytacwink, bo min przeczytalam fabryke czekolady
      po polsku i angielsku, i niestety, przeklad daaaleko w tylesad

      --
      http://www.alterna-tickers.com/tickers/generated_tickers/6/646582.png
      • Przekłady z Zysk i s-ka nie są w tyle! Są po prostu pełne błędów! A szkoda, bo
        tylko oni wydają z ilustracjami QB.
    • moja Ania (8lat) dopiero zapoznaje sie z Dahlem, zaczela od Charliego, BFO i Matyldy do tej pory zachwycona i juz prosila o kolejne,obie polecamy zarowno do czytania przez rodzicow jak i samodzielnego, ale my (z racji miejsca zamieszkania) czytamy w oryginale wiec co do tlumaczen sie nie wypowiem;
      --
      Ania
      i Maja
      i Julia
    • mieszkam w hiszpanii,i umiem tytuly po hiszpansku.brzmial: james i gigantyczna brzoskwinia,czarownice,charlie i fabryka czekolady,matylda...uwielbiam tego autora
      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/iv09k6nls6lfjdxc.png

      Od 2000 roku mieszkam w Hiszpanii. Chcę poprawić mój polski.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.