Dodaj do ulubionych

Jak zachwyca jak nie zachwyca

03.05.10, 10:28

czyli co was odrzucilo, mimo ze niewatpliwie jest i dobrze napisane i dobrze
zilustrowane

mi nie zagrala Nusia
niestety moim dzieciom owszem, ale omijam po cichu
niewyobrazalnie drazni mnie to jak jest napisana, myslalam, ze chodzi o czas
terazniejszy, ale przeciez ukochany charlie i lola i conajmniej kilka innych
pozycji rowniez jest w czasie terazniejszym, a czytaja sie super

no Nusia nie i juz, zgrzyta mi w zebach i przemoc sie nie moge

moge odstapic wszystkie trzy czesci smile
--
"tak jak siano ma się suszyć na grabiach, tak dziecko ma rosnąć na rękach" by
prababcia Luśki
Edytor zaawansowany
  • lee_a 03.05.10, 10:37
    o donkaczka, widzisz, sama mam też takie pozycje Może się wymienimy? Na Nusię
    jestem pierwsza w kolejce i proszę mi się nie wpychać. Oferuję w zamian "Muk w
    podróży dookoła świata" i "Niebieska zasłona". No wiem, że to hity u wielu osób
    ale nam wybitnie nie leżą.
    Bierzesz donka?
  • donkaczka 03.05.10, 11:15
    biore smile
    a skad wiesz ze Nusia wam zaskoczy?
    tylko sprawdzilam i bracia łosie juz znalezli nowy dom, mam wilki i baranie lby
    cos dorzucic? szukasz czegos jeszcze?
    --
    "tak jak siano ma się suszyć na grabiach, tak dziecko ma rosnąć na rękach" by
    prababcia Luśki
  • lee_a 03.05.10, 11:28
    dorzuć coś małego i wymieniamy się adresami smile
  • donkaczka 03.05.10, 12:46
    ale co? jakiegos maksa z zakamarkow chcesz dla styczniaka?
    --
    "tak jak siano ma się suszyć na grabiach, tak dziecko ma rosnąć na rękach" by
    prababcia Luśki
  • kazia4 03.05.10, 11:27
    właśnie - ta Nusia też mnie rozczarowała - ja kupiłam tylko jedną na próbę (z baranimi łbami... i to połączenie niby-rzeczywistości i absurdu jest dla mnie ciężkostrawne - a jedzenie zużytych plastrów obrzydliwe uncertain)
    Binta jest 'średnia' - wszystkich zachwyca, więc od czasu do czasu wyciągam, ale szału nie ma
    Paddington - wyższe stany stanów średnich zachwytu, ale bez ekscytacji
    i Mama Mu nie za bardzo... a Pettson i Findus owszem i bardzo, i "Gdzie jest moja siostra?" też, nie wiem, może ta koncepcja krowiej bohaterki...

    i ta świnkopodobna Mela mi nie leży, ale to na szczęście przeczytałam w księgarni wink

    --
    kmM
  • donkaczka 03.05.10, 12:45
    oh mame mu kochamy smile ja sie zawsze smieje pod nosem z roznych opowiesci, a jak
    pan kruk posprzatal w 5 sekund gaszac swiatlo, to parsknelam smiechem dzieciom

    petssona tez uwielbiam, mamy wszystkie i bede kupowac bez wyjatku

    binte lubie, bo kreska mi pasuje, z dzieciakami zawsze sie wyglupiamy, one lubia
    sobie kartkowac i ogladac obrazki

    paddingtona nie mam i jakos mnie nie pociaga, podobnie jak frankliny, martynki itp
    --
    "tak jak siano ma się suszyć na grabiach, tak dziecko ma rosnąć na rękach" by
    prababcia Luśki
  • lee_a 03.05.10, 12:54
    my też uwielbiamy Mamę Mu i Bintę. A co do Martynki to przestrzegam głównie
    przed ilustracjami - na każdej stronie Martynce widać majtki, trzyma palec w
    buzi, w ogóle jak dla mnie to śmierdzi....
    A Paddingtona dla maluchów miałaś donka? Nam strasznie sie spodobał.

    --
    Aga, mama Ani (29.07.2007) i Marty (28.02.2009)
  • donkaczka 03.05.10, 13:15
    nie mialam
    my kupujemy, bo biblioteki nie mamy, wiec robilam selekcje tytulow i skupialam
    sie na ulubionych wydawnictwach, duzo kupuje do przodu, na zapas, wiec robia sie
    i kwoty i ilosci, no i robie zamowienia przez net, wiec nie ryzykuje, tylko jade
    po pewniakach

    no i zaczelam niemieckie ksiazki kupowac, bo jedna rynek do przodu i czasem sie
    nie moglam oprzec smile uwielbiam ilustracje anny cantone, kupilismy ksiazke o
    slimaku i marianka sie oderwac nie moze

    o, koszmarny dla mnie byl kamyczek i tupcio chrupcio
    duzo osob poleca, a ja zupelnie nie wiem, czym sie zachwycac, ilustracje
    brzydkie, tekst mierny, bardzo
    blee
    --
    "tak jak siano ma się suszyć na grabiach, tak dziecko ma rosnąć na rękach" by
    prababcia Luśki
  • ammbrozyjka 03.05.10, 12:33
    no to jak się tez przyznam, choć nie wiem, czy mi przejdzie przez
    gardło, to znaczy przez palce na klawiaturze, otóż nie lubimy...
    pisarstwa Kasdepke> ani Kacpereriada, ani Detektyw Pozytyka, ani
    Kuba i Buba nie znalazły podatnego gruntu, strasznie rozczarowały i
    znudziły. Az mi przykro o tym pisac, bo przeczytaniu różnych peanów
    zakupiłam powyższe tytuly (juz ich nie mam, pozbyłam się, a
    kolejnych już nie kupowałam) spodziewając się wielkich emocji, a
    tymczasem klapa...
    Przyznaję, że innych rzeczy p. Kasdepke nie czytałam, tych zwłaszcza
    może ciekawszych tematycznie (Tylko bez całowania, Mam prawo), ale
    po prostu sparzyłam się i boję się ponownie rozczarować
  • kloocha 10.05.10, 18:03
    Kacperiadę mamy już zaczytaną do cna, Kacpra z szuflady też, czekamy na jeszcze!
  • undomestic_goddess 03.05.10, 12:55
    Agnieszka Fraczek, moje dzieci dostaly w prezencie, nikt nie byl w
    stanie tego czytac, zeby go zeby od tych rymow nie bolaly, a dziecko
    pokochalo, noz jak kare to traktowalismy i przy przeprowadzce ksiazka
    ta sie szczesliwym zbiegiem okolicznosci zgubila smile

    --
    I don't suffer from insanity. I enjoy every minute of it.
  • kobraluca 03.05.10, 20:00
    Berek Literek czytamy co wieczor, nieraz od A do Z !!!
    dzieci uwielbiaja takie absurdlane rzeczy jak jajka rosnace na drzewach i flaming u fryzjera, mnie tez to na poczatku bawilo,ale juz mi zaczyna bokami wychodzic wink

    Nie za bardzo lubie Tupcia Chrupcia za moralizatorskie teksty typu
    "zwierzatka nie maja co jesc,a Ty masz taka pyszna zupke i nie doceniasz tego" , omijam je, Kajtek Tupcia bardzo lubi

    Ksiazka, ktora wzbudzala najwiecej emocji jest Najbardziej Przytulasny Przytulasek, Kajtek na poczatku z radosci krzyczal "MAMUSIA" za kazdym razem gdy dochodzilismy do momentu gdy mam wraca z polowania. Radosc mojego dziecka bylo ogromna smile Teraz emocje juz troche opadly,ale nadal bardzo chetnie czytam ta ksiazeczke


    --
    Nothing you become will disappoint me;
    I have no preconception that I'd like to see you be or do.
    I have no desire to foresee you, only to discover you.
    You cannot disappoint me.
  • kobraluca 03.05.10, 20:04
    zapomnialam o Meli na Rowerze, Kajtek ja kocha za to,ze ona tak namietnie we wszystko wjezdza smileja tez bardzo lubie ta ksiazeczke
    troche mnie wkurza pouczanie babci, ale nikt nie jest doskonaly, prawda? wink
    --
    Nothing you become will disappoint me;
    I have no preconception that I'd like to see you be or do.
    I have no desire to foresee you, only to discover you.
    You cannot disappoint me.
  • zona_mi 03.05.10, 20:41
    > Agnieszka Fraczek,

    Żartujesz? My ją KOCHAMY!
    Kacper ma fisia na punkcie jej Budzika i całej reszty - mam
    tylko trzy książeczki, hiciorem jest Chichopotam - cały zbiór.

    --
    - Oj, oblałem się! Wybaczysz mi?
    - Tak.
    - Jesteś kochaną matką. A ja synek-pierdoła...
  • pepperann 03.05.10, 22:03
    Ja też nie znoszę Agnieszki Frączek i jakoś nie mogę jej zgubić! wink

    Jeszcze jeszcze toleruję ewentualnie taki zbiorek Dobranoc Zajączku, bo jest
    głównie prozą, ale jak pani AF rymuje to słabo mi wink
    --
    Marianna 27 sierpnia 2007

    Helenka 16 marca 2009
  • kloocha 10.05.10, 18:02
    A nas Frączek zachwyca i to JAK! Małych i dużych też.
  • joagraba 03.05.10, 13:00
    Fajny wątek smile.
    Mnie nie urzekło "Kici, kici, miau - kocia kołysanka" Wilkonia - kupiłam przez internet i nie wiedziałam, że jest aż tak mroczne. Odłożyłam wysoko na półkę - zajrzę za jakiś czas, może mi się odmieni. Za to oglądałam "Księgę dżungli" ilustrowaną przez p. Wilkonia i jest zachwycająca.
    Trudno mi strawić też "Fikusa" Mycielskiej, zbyt anachroniczny, w taki irytujący sposób.
    No i powoli przekonuję się do książek Janoscha.
    Cieszy mnie za to fakt, że córci podobają się te książki ("Kici, kici.." jej nie pokazywałam) czyli że mamy różne gusta.
  • ap77 03.05.10, 15:59
    Kamyczki! (choc maly uwielbia!), dla mnie marne tlumaczenie!

    Ogolnie tlumaczenia to problem, ilustracje piekne, a teksty dno!
    Tak bylo przy Amberkach, tak jest w Kamyczku i innych.

    Nie lubimy Maksa!
    Ja nie lubie Binty i Lalo (maly bardzo lubi!)
    --
    "Szkoda,że mamy nie mogą też sobie pójśc, kiedy im sie podoba, i spac poza
    domem. A mamom byłoby to szczegolnie potrzebne co jakiś czas" by Muminki

    JACEK
  • ap77 03.05.10, 16:01
    Kici kicia miau, maly uwielbia!!! Choc jest dosc specyficznasmile
    Polecam w tym stylu Kocur mruzy slepia zlote! M. Ekier

    Janoscha sie boje!!!!
    --
    "Szkoda,że mamy nie mogą też sobie pójśc, kiedy im sie podoba, i spac poza
    domem. A mamom byłoby to szczegolnie potrzebne co jakiś czas" by Muminki

    JACEK
  • kazia4 03.05.10, 16:06
    Uff, a już myślałam, że coś ze mną nie w porządku w związku z Bintą... wink
    Po lekturze Waszych wpisów jeszcze mi się przypomniał Kamyczek (mamy jednego 'do
    ciągania' - "Czego brakuje?" - a ludzie za takie zestawy na allegro sporo dają).

    --
    kmM

    MELANKA
  • agni71 03.05.10, 16:44
    Kici kici miau nawet sama lubię, natomiast językowo Kocur mruzy
    slepia zlote mi zgrzyta.

    generalnie uwielbiamy literature skandynawską, poczynajac od Maksa
    przez Lindgren po Widmarka, jak na razie. Jedynie Mama Mu srednio mi
    lezy, choc ta o sprzataniu chyba najfajniejsza.

    Kamyczki mają fatalne tłumaczenie.

    Kasdepke tez nam nie podpasował.

    bardzo polecany Pompon - ani mnie ani córki nie wciągnął.
  • agnen 03.05.10, 19:53
    Miffy - bleee
    kocut mruży ślepia złote - za ambitne jak dla mnie
    kici kici miau - nie pasuje mi ani tekst ani ilustracje
    To właściwie tyle, ale wszystko przed nami (młoda ma dopiero 2,5 roku).
    Generalnie nie lubię książek zbyt hmmm... abstrakcyjnych czy usiłujących być
    sztuką wyższą dla dzieci a w tych kotach (obu, ale bardziej w tym mrużącym
    ślepia) tak właśnie IMO jest...
  • agni71 03.05.10, 20:07
    A to ja jeszcze dodam, że chociaż mnie "Kocur mruzy..." nie
    zachwycił, to moja najmlodsza córcie owszem - prawie sie całego
    tekstu nauczyła na pamięć, a kolejne i kolejne czytanie sprawialo
    jej niekłamaną radochę. Dlatego warto siegac po te ambitne,
    poszukujące pozycje, nawet jesli nam dorosłym wydaja sie nieciekawe,
    bo akurat dzieci moga sie tym zachwycić.
    Moja córcia baaardzo tez lubiła swego czasu "Biały niedżwiedż,
    czarna krowa" z niesztampowymi ilustracjami Grażyny Lange:
    merlin.pl/Bialy-niedzwiedz-Czarna-krowa_Marcin-Brykczynski/browse/product/1,385127.html

    Nie zachwycił mnie jakos szczególnie "Pafnucy" Chmielewskiej (jest
    taka "tradycyjna" w traktowaniu zwierząt w książce dziecięcej), ale
    jest to jedna z ulubionych ksiązek moich dzieci, więc czytamy smile
  • aniasia 03.05.10, 22:16
    "Kacperiada" i "Julek i Julka" jakoś mi nie podchodzą, dla mnie
    takie bez polotu i życia.
    Mężowi memu bardzo Nusia się nie podobała, ale ostatnio
    stwierdził ,że jednak po kilkakrotnym przeczytaniu jest niezła.
    --
    Ania i
    Dyzio (02.02.2005)
    Majka (07.09.2007)
  • blanzeflor 03.05.10, 23:19
    mnie nie zachwycił uwielbiany powszechnie D.O.M.E.K
    przejrzałam pobieżnie, ale rysunki mi się nie spodobały i już
    z tej samej serii, czyli książek głośnych i nagradzanych, nie mogłam
    się przekonać do słynnego Tuwima (Wytwórnia? nie pamiętam
    wydawnictwa), szare, brzydkie, chaotyczne, książka zdecydowanie
    robiona pod dorosłych
    w ogóle denerwują mnie ogromne nieformatowe knigi, bo jednak regały
    na ogół mają standardowy rozstaw półek, z tego powodu nie zachwyca
    też Svena Nordqvista Gdzie jest moja siostra ani Pan Maluśkiewicz z
    Dwóch Sióstr
    pozostałe książki Nordqvista kochamy, męczy mnie tylko nieporadny
    polski przekład Findusów, ciężko płynnie to przeczytać
    co do Nusi, to mnie też te zjadane zużyte plastry zbrzydziły,
    najbardziej jeszcze podoba mi się ta część o wilkach w lesie, reszta
    jest taka sobie, ale dziecko lubi
  • abepe 03.05.10, 23:40
    Tuwima Wytwórni będę bronić jak lwica! Mój młodszy syn pokochał to w wieku 2 lat
    i nadal studiuje i słucha.


    --
    "Dzieje literatury dziecięcej(...)na pewno by wykazały, że bajka (...)zawsze
    była sednem i podstawą duchowego pokarmu małolatków (...).Dzieci bzdurzą
    i(...)chcą być bzdurzone. Potem im to przechodzi. Któremu nie przejdzie -
    zostaje poetą" (J.Tuwim)
  • ap77 03.05.10, 23:40
    Mnie denerwuja tez ksiazki BARDZO udziwnione graficznie, np. wspomniany Tuwim,
    albo Prad. Masa tego jest, akurat trudno mi wymieniac tytuly (zwykle sa
    duzoformatowe, a tekstu jak na lekarstwo)
    Dla mnie to troche przerost formy nad trescia.
    --
    "Szkoda,że mamy nie mogą też sobie pójśc, kiedy im sie podoba, i spac poza
    domem. A mamom byłoby to szczegolnie potrzebne co jakiś czas" by Muminki

    JACEK
  • abepe 05.05.10, 19:48
    ap77 napisała:

    > Mnie denerwuja tez ksiazki BARDZO udziwnione graficznie, np. wspomniany Tuwim,
    > albo Prad. Masa tego jest, akurat trudno mi wymieniac tytuly (zwykle sa
    > duzoformatowe, a tekstu jak na lekarstwo)
    > Dla mnie to troche przerost formy nad trescia.

    Ja lubię dobrą formęsmile)I zależy mi na wszechstronnym rozwoju dzieci, także
    wizualnym. Może dzięki tym książkom moje dzieci świetnie zniosły niedawno
    zwiedzanie wystawy malarstwa abstrakcyjnegosmile
    (Akurat i w "Tuwimie" i w "Prądzie" tekstu jest sporo.)
    --
    "Dzieje literatury dziecięcej(...)na pewno by wykazały, że bajka (...)zawsze
    była sednem i podstawą duchowego pokarmu małolatków (...).Dzieci bzdurzą
    i(...)chcą być bzdurzone. Potem im to przechodzi. Któremu nie przejdzie -
    zostaje poetą" (J.Tuwim)
  • donkaczka 05.05.10, 20:22
    ja tez kupuje "udziwnione" ksiazki
    bo nawet jesli ja mam mieszane uczucia, to mam tez dosc wyrobiony gust
    estetyczny i wiem, co mi sie podoba a co nie, w zasadzie tylko nowoczesne i
    mocno odjechane ilustracje - jak czerwony kapturek pacovskiej, jak tuwim
    wytworni faktycznie do mnie docieraja powoli, ale pamietam, ze ja ze sztuka
    kontakt mialam niewielki i jeszcze kilka lat temu ilustracje ksiazek dla dzieci
    tylko z kapiacym rozem i zlotem disneyem mi sie kojarzyly
    wiec i sobie daje szanse

    dlatego dzieciom kupuje ksiazki bardzo rozne, ale zawsze DOBRE, uznanych
    ilustratorow, z zaufanych wydawnictw, wszelka tandete omijam i nawet fajny tekst
    mnie nie skusi - kamyczki i tupcie chrupcie to najwieksza wpadka zakupowa, ale
    juz na wylocie z biblioteczki, ani sie tego nie czyta z zacieciem, a ogladanie
    mnie boli
    odkad zaczelam kopac na forum i uwazniej przegladac ksiazki przed zakupem, noga
    mi sie nie powinela


    ten watek ma byc w sumie o ksiazkach niewatpliwie dobrych, ktore mozna spokojnie
    polecic, ale ktore z dziwnych wzgledow do nas nie trafily - jak do mnie nusia
    wlasnie, ktora spokojnie polecilabym kazdemu
    tekst jest fajny, ale jest cos w rytmie, w skladni zdan, co mnie przyprawia o
    bol zebow w trakcie czytania smile niestety
    zale na kamyczka i tupcia wrzucilam przy okazji, bo to nie jest ani literatura
    ani ilustracja wysokiego lotu
    --
    "tak jak siano ma się suszyć na grabiach, tak dziecko ma rosnąć na rękach" by
    prababcia Luśki
  • abepe 05.05.10, 20:47
    Myślę, że nieuprawnione jest tu określenie "udziwnione". To po prostu pewne
    trendy w sztuce, być może dla niektórych osób trudne do przyjęcia. I nie ma w
    tym nic złego, w końcu nie wszyscy także jesteśmy miłośnikami jazzu czy
    współczesnej muzyki poważnejsmile I nie ma co określać ich jako "udziwnionych". Ale
    oczywiście sztuka tradycyjna także jest pięknasmile
    --
    "Maleństwo się rodzi, po pewnym czasie zaczyna mówić - i od razu, bez
    przygotowania mówi nieprawdę. To znaczy fantastyka jest zjawiskiem przyrodzonym.
    Potem dopiero głupiejemy, my, smutni dorośli ludzie"(J. Tuwim)
  • donkaczka 05.05.10, 21:40
    powtorzylam slowo za app, dlatego jest w cudzyslowie

    gusta muzyczne mam rozlegle, od nine inch nails po cheta bakera smile ale w
    dziecinstwie sluchalam roznych gatunkow, wtedy sie chyba najbardziej ksztaltuja
    podwaliny pod gust - zdecydowanie dzieciom dac szanse nalezy zeby rozne trendy
    poznawaly, w kazdej dziedzinie
    --
    "tak jak siano ma się suszyć na grabiach, tak dziecko ma rosnąć na rękach" by
    prababcia Luśki
  • abepe 05.05.10, 22:11
    Toż ja właśnie app odpowiadamsmile

    I popieram dawanie dzieciom różnorodności, chociaż jeżeli rodzice czegoś nie
    lubią - mogą mieć problem z obiektywizmem. Weźmy na przykład mojego męża - nie
    poważa za bardzo muzyki romantycznej i mamy problem, bo syn jest w szkole,
    której patronem jest Chopinsmile

    Ja dla odmiany słucham kompletnie innych rzeczy niż moi rodzice, więc się mój
    gust nie ukształtował w dzieciństwie.
    --
    "Straszna to myśl: dziecko z tzw. zdrowym rozsądkiem i trzeźwym na świat
    patrzeniem" (Tuwim)
  • abepe 05.05.10, 22:11
    abepe napisała:

    > Toż ja właśnie app odpowiadamsmile

    Ap77, sorki!
    --
    "Straszna to myśl: dziecko z tzw. zdrowym rozsądkiem i trzeźwym na świat
    patrzeniem" (Tuwim)
  • paola_brunetti 05.05.10, 19:42
    nusi bede bronic jak lwica, uwielbiamy wszystkie trzy czesci (ja najbardziej
    lubie 'losie', malz 'wilki', a zoska 'baranie lby' smile. igora tez lubimy.

    'kici kici miau' mamy od tygodnia i bardzo lubimy. zoska kazala sobie to przed
    snem przeczytac 3 razy pod rzad, za czwartym znala juz wiersz na pamiec! bylam w
    szoku! smile

    za to w ogole nie spodobal mi sie 'cynamon i trusia', bardzo kulawe te
    wierszyki. zakamarkowa mela w sumie tez srednio - niby wszystko z nia w
    porzadku, fajne ilustracje, historia, ale rzadko po nia siegamy.

    musialaym spojrzec na polke, zeby sobie przypomniec czy bylo cos jeszcze.

    kamyczkow, tupciow i innych franklinow nie mamy i nie planujemy kupic.
    --
    Zoska 29.07.2007
    Tymon 15.02.2010
  • jorn1 05.05.10, 21:27
    Ja bede broniz zarowno Nusi jak i Cynamona i Trusi. Obie ksiazki
    uwielbiamsmile Niestety o ile starszy syn podziela moje upodobania
    odnosnie Nusi ( przy "helou, dawaj popcorn" placzemy ze smiechu smile
    to Cynamona nie chce sluchac w ogolesad, ratowalam sie czytajac
    mlodszemu jak jeszcze nie mial prawa glosusmile Ja natomiast przyznam
    sie ze nie trawie Kubusia Puchatka mimo ze mamy to, podobno, lepsze
    tlumaczenie Ireny Tuwim. Nie lubilam tej ksiazki jako dziecko i nie
    przekonalam sie do niej teraz. Na szczescie w tym wypadku dzieci
    podzielaja moja niechec i Kubusia nie czytamy juz w ogole.
  • lilylemon 06.05.10, 10:59
    Nusię uwielbiamy wszyscy i zaśmiewamy się za każdym razem, bardzo lubię ten
    rodzaj humoru a także rytm tekstu, który niektórym przeszkadza. Ja nie trawię
    Franklina, którego z kolei trawi moja córcia, na szczęście coraz rzadziej go
    czytamy. Słabo mi na widok Kamyczków i Martynek. Mama Mu, mimo że przyjemna
    wizualnie, nie sprawdziła się. Nie przekonałyśmy się też do Aurelki.
  • jorn1 06.05.10, 11:23
    OO, zapomnialam, tez nie trawie Franklina, na szczescie moje dzieci
    rowniez i nie domagaja sie czytania. Martynek nigdy nie czytalismy,
    ale kupowalam je kiedys dla chrzesnicy i nie moglam tego czytac,
    fatalny jezyk i brzydkie obrazki ( nic nie mam do pani Chtomskiej,
    tylko tutaj mi nie pasuje jej przeklad ). Kamyczka owszem, mamy
    pare i chlopcy je lubia.
  • nat_bad 06.05.10, 18:01
    Mnie odrzuciły, wspomniane chyba wyżej, "Julek i Julka" i jeszcze
    (nie zlinczuj wink "Charlie i Lola" mnie drażnią. Co do Nusi się nie
    wypowiem, bo ledwo ją kiedyś przekartkowałam w księgarni.
    Nie, nie będę nawet wspominać o Franklinie wink
  • yantichy 06.05.10, 18:30
    Ja za to nie potrafię nabrać entuzjazmu do Miffy - przymierzałam się
    kilkakrotnie do nabycia, zawsze jednak była wypychana z listy zakupów przez
    bardziej pożądaną książkę. W końcu do mnie dotarło, że z białych królików wolę
    te, które noszą zegarek w kieszonce kamizelki i biadają, że się spóźnią.
    --
    Czytnikdziecięcy
  • donkaczka 06.05.10, 20:10
    o jej, az trudno uwierzyc, ze takie subtelnosci w ludziach siedza smile i fajne w
    sumie ksiazki nie zaskakuja z niewiadomych powodow

    slowo, mi sie nusia oczami podoba, ale czytam z wysilkiem i juz
    za to wszystko inne w tym watku wymienione lubie, niektore pasjami - charlie i
    lola uwielbiam, czekamy na kolejne czesci niecierpliwie

    nawet wspomiany DOMEK nam sie podoba, a choc moje dzieci co prawda male, ale juz
    sobie ogladaja i dopytuja o detale

    agnieszke fraczek tez lubie, mam kilka jej ksiazek, nam sie fajnie czytaja
    --
    "tak jak siano ma się suszyć na grabiach, tak dziecko ma rosnąć na rękach" by
    prababcia Luśki
  • gobisha 07.05.10, 23:13
    My nie podzielamy zachwytu ksiazkami z Zakamarkow. Absolutnie nie nadaje sie do niczego (wedlug naszej rodziny) seria "Maks i ..." (prowadze ksiegarnie internetowa w Anglii i az wstyd mi je sprzedawac), a "Ja tez chce miec rodzenstwo" to dla nas totalna porazka. Natomiast jest jedna perelka "Czy znasz Pippi Ponczoszanke?", u nas na topie juz 4 miesiac smile
    Seria o Kamyczku to jakis zart chyba, dobrze, za mnialam okazje zajrzec zanim kupilam.
    Lubimy Agnieszke Fraczek, podobnie jak ... Franklina. Tak, nie wstydze sie przyznac, lubimy serie o Franklinie bardzo.

    --
    toć ba! smile
  • agni71 06.05.10, 18:52
    no, nie podchodzą mi jakoś. Mamy jedna w domu, jedna mielismy
    wypozyczona i .... nie zachwycaja mnie wink
  • kobraluca 06.05.10, 20:59
    ksiazka ta spodobala mi sie od pierwszego czytania i ogladania smile

    uwielbiam w niej zabawne wierszyki i ilustracje, dziecko biorac przyklad z Trusi, probowalo mi do pepka wlozyc juz chyba wszystko co bylo pod reka i rzeczywiscie nic do tej malej buzi sie nie miesci wink

    hmmm, tak wlasciwie to nie do konca jestem pewna, ktora z postaci jest Trusia, a ktora Cynamonem
    --
    Nothing you become will disappoint me;
    I have no preconception that I'd like to see you be or do.
    I have no desire to foresee you, only to discover you.
    You cannot disappoint me.
  • bebell 06.05.10, 21:13
    I mnie Nusia nie zachwyca. A tak bardzo się starałam napędzana zachwytami z
    forumsmile ba! mimo zdecydowanej niechęci kupiłam nawet kolejną część (łosiowatą)i
    powtarzałam sobie w myślach: "Daj jej szansę, daj jej szansę..."- nie skorzystaławink
    Niektóre Janosche też mnie nie zachwycają. A i Bintę traktowałam z rezerwą. Do
    czasu, aż nie usłyszałam mojego Średniego gromko wołającego z łazienki:"Kura
    śpiewa kokokoko!!!!!" Ten zaśpiew czyniony w takich a nie innych okolicznościach
    z Bintą mnie zbliżył;P
    --
    Tosia
    Tadzio
    Józio
  • poemi123 06.05.10, 21:58
    A mnie odrzuciły Findusy czytane na głos. Jakieś takie koślawe te
    zdania w moim wykonaniu się robiły. Choć gdy czytam normalnie, to
    mnie zachwyca poczucie humoru. Nusie uwielbiam i ja, i córka, i mąż.
    Oprócz części o łosiach. Nudzi mnie śmiertelnie Julek i Julka, na
    szczęcie córkę też. No i odrzuca mnie od serii Media Rodziny Mądra
    sowa, czy jakoś tak. Córka uwielbia, a ja się czuję, jakbym czytała
    niemiecką książkę telefoniczną. Choć seria całkiem fajnie pomyślana,
    tylko to tłumaczenie jakieś takie ciężkawe.
  • jorn1 06.05.10, 22:14
    Chodzi Ci moze o Madra Mysz? O zawodach i o Zuzi? Moj syn ma pare
    ulubionych, w sumie ksiazki mi sie podobaja ale byl taki czas kiedy
    dwa tygodnie pod rzad walkowalismy smieciarza i strazaka i wtedy
    mialam ich juz serdecznie dosyc. Ostatnio wyszly nowe i znowu z
    checia je czytam. A Julke i Julka uwielbiamy!
  • poemi123 07.05.10, 14:04
    Tak właśnie o Mądrą Mysz. Dominika szczególnie upodobała sobie
    strażaka i weterynarza (ten tomik mnie nie drażni). Strażaka
    czytałyśmy codziennie przez jakiś miesiąc. Wąż ssawny i zwijadło
    szybkiego natarcia śniły mi się po nocach.
    Nie chciała tylko czytać śmieciarza, choć akurat mnie się podobał
    najbardziej.
    Widziałam już nowe i mam dylemat. Bo wiem, że Dominika byłaby
    przeszczęśliwa, a książki głupie nie są. Wręcz przeciwnie. Tylko ja
    się będę musiała męczyć.
  • joagraba 07.05.10, 21:16
    Mam takie same spostrzeżenia co do Findusów. Ale jak usłyszałam jak czyta je
    Jerzy Stuhr to zrozumiałam, że jednak się da, ale to wyższa szkoła jazdy smile.
  • paola_brunetti 10.05.10, 20:08
    a juz sobie przypomnialam!
    numer jeden w tym temacie to dla mnie bezapelacyjnie 'puszka-cacuszko' janerki!
    RATUNKU !!!
    za to ilustracje fajne.
    --
    Zoska 29.07.2007
    Tymon 15.02.2010
  • pitu_finka 10.05.10, 22:18
    Nusia zdecydowanie na nie, podobnie jak Binta. O Tupciach Chrupciach, Kamyczkach
    i innych takich nie będę nawet wspominać. Do znudzenia czytamy za to Julka i
    Julke, Mame Mu, a ostatnio Pipi Ponczoszanke.
  • ur-tica 11.05.10, 08:16
    Mnie się podoba "Puszka-cacuszko". Ale podkreślam - mnie, nie liczę, że mój trzymiesięczny teraz Tymek będzie fanem. "Fiku miku mój Yoricku" - tak zaczyna się wiersz "Małpa". Obok na obrazku rzeczona małpa trzymająca pogodną, odrealnioną nieco czaszeczkę wink. I co, robić dziecku wykład o Hamlecie? Można mieć też obiekcje do użytego w innym miejscu słowa "kurdupel". Książeczka ma swój urok, ale doskonale rozumiem paolę_brunetti big_grin
  • annafox 10.05.10, 23:02
    A u nas całe regały książek wszelkiej maści smile i jakoś tak po 6 latach wytrwałego pokazywani mojemu dziecku wszelkiego rodzaju ilustacji mogę powiedzieć że na dziś odniosłam mały sukces. Plastycznie moja pociecha rozwija się świetnie - rysunki są oczywiście jeszcze dość "chropowate" ale kompozycja, pomysły - nie są w żadnym stopniu sztampowe. Nie ma nieba niebieskiego u góry a ziemi czarnej na dole.
    Dlatego wszelkie książki smile są dobre z wyjątkiem tych niedobrych smile
    Jak to ocenić - albo kierować się swoim nosem albo poszukać księgarni z dobrym sprzedawca pasjonatem.

    U mnie tekst jest ok smile jeśli płynnie się czyta --- i tutaj królują Klary - autor Dimiter Inkiow to mistrz świata! Tego samego autora też Najpiękniejsze mity greckie.
    Ja i moja siostra Klara, Ja, Klara i zwierzaki

    http://www.cudanakiju.pl/img/towary/miniaturka_931.jpg http://www.cudanakiju.pl/img/towary/miniaturka_2777.jpg http://www.cudanakiju.pl/img/towary/miniaturka_1403.jpg

    --
    Forum - Teatr dla dzieci

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka