Dodaj do ulubionych

Sunshine Kids Radian XTSL 2-36 kg!

18.05.10, 20:50
Wszystkim mamom zastanawiającym się nad wyborem bezpiecznego fotelika oraz
tym, które chcą jak najszybciej usadowic dziecko przodem do kierunku jazdy
proponuję obejrzeć te 2 filmiki: www.youtube.com/watch?v=fKIeExpDLDA i
www.youtube.com/watch?v=Q8gU9zzCGA8&feature=rec-LGOUT-exp_fresh%2Bdiv-1r-3-HM&playnext_from=TL&videos=CY9uyCoEdW8&playnext=1
Niestety w Polsce wmawia się rodzicom, ze dziecko powinno jezdzić przodem już
w wieku 9 miesięcy,a to bzdura, powtarzana najczęściej przez producentów
fotelików na rynek polski. W krajach Europy zachodniej i w USA trwa akcja
namawiająca rodziców do tego, by ze wzgledów bezpieczeństwa jak najdłużej
wozili dziecko tyłem. W Szwecji, gdzie dzieci zaleca sie wozić tyłem do wieku
kilku lat smiertelność dzieci w wypadkach samochodowych wynosi tylko 4
rocznie. (Trochę o tym poczytałam wink Ja ściągnęłam sobie ze Stanów jeden
fotelik na całe „fotelikowe” życie mojego synka – od 2 do 36 kg. Nalezy on do
najbezpieczniejszych otelikó na świecie, jgo konstrukcja jest od środka
wzmacniana metalem. W tym foteliku dziecko może jeździć tyłem do wagi 20,5 kg!
Mój synek ma teraz 2 latka i nadal jezdzi tyłem. Obawiałam się, czy nie będą
mu przeszkadzały zgięte nówki, ale dzieci mają naturalną skłonność do
podkurczania nózek. Adasiowi w ogóle to nie przeszkadza, wręcz przeciwnie, a
bardzo dużo podróżujemy. Doszło do tego, ze jak kiedyś chciałam go przesadzić
do fotelika przodem w aucie jego babci, to zaczął płakać, ze on tak nie chce wink
Pozdrawiam
Edytor zaawansowany
  • ilhenny 18.05.10, 23:44
    Przykro mi, ale sprowadzenie fotelików z USA jest bardzo złym rozwiązaniem. Sam
    pomysł wożenia dzieci tyłem jest słuszny i zdecydowanie go polecam. Warto
    korzystać z danych i doświadczeń Amerykańskich, jednak Latch to nie to samo co
    isofix, dodatkowo foteliki nie mają Europejskich atestów, co za tym idzie nie
    uchronią nas nawet przed mandatem.
  • lizzy9 07.06.10, 22:27
    Mnie jakos nie przekonuja europejskie atesty na tanie foteliki
    supermarketowe dostepne np w Auchan... Ja w zyciu nie wozilabym
    swojego synka w takim foteliku bez wzgledu jaki atest taki fotelik
    posiada. Moje dziecko w tanim, styropianowym i lekkim foteliku
    supermarketowym na pewno nie bedzie bezpieczne. Zastanawia mnie
    dlaczego firmy typu Sunshine Kids w PL promuja fotelik Monterey dla
    nawet 2.5 letniego dziecka. Najbezpieczniejsze sa foteliki z
    wlasnymi pasami, np Radian XTSL, ktory niestety nie jest dostepny w
    PL. Wystarczy zapytac sie dystrybutora firmy Sunshine Kids dlaczego
    Radiana nie ma w swojej ofercie i ja jako rodzic musze taki fotelik
    z USA sprowadzac. Wkurzona jestm strasznie, bo wystarczy obejrzec
    na youtube filmy nagrane przez rodzicow, ktorzy stracili swoje
    dzeici w wypadkach samochodowych, gdy dziecko przypiete bylo tylko 3
    punktowym pasem samochodu... jechalo przodem. Moj trzyletni synek
    nie jezdzi przodem do kierunku jazdy.

    W Szwecji zaden rozsadny rodzic nie bedzie 2 letniego, 3 letniego
    dziecka wozil przodem. Tam od 1965 roku dzieci wozone sa tylem do
    kierunku jazdy!

    Nie jestem nadgorliwa mama, po prostu bezpieczenstwo moich dzieci
    jest dla mnie najwazniejsze. Kupilam fotelik, ktory jest
    najbezpieczniejszym, najwyzszy fotelikiem do przewozenia dzeicka
    tylem, jaki dostepny jest w Stanach. Dlugo czytalam, pytalam i
    dlatego decyzja padla wlasnie na ten fotelik. Jestesmy bardzo
    zadowoleni. Moze w koncu polski dystrybutor firmy Sunshine Kids
    zainteresuje sie tym tematem. Wystarczy poczytac wypowiedzi na
    polskim forum chustowym, rodzicie szukaja fotelikow tylem, kupuja
    foteliki w Stanach, bo w Europie wybor jest kiepski. I dla mnie
    arguent mandatu jest kiepskim argumentem. Ja nigdy nie przewioze
    swojego dziecka w styropianowym Meggy z supermarketu. Mam stary, 10
    letni samochod, ale na zyciu i bezpieczenstwie swojego dziecka nie
    oszczedzam, nei kupilabym uzywanego fotelika np z allegro.
  • ilhenny 07.06.10, 23:53
    Akurat współpracuję z importerem Sunshine Kids i jestem w stanie szybko
    odpowiedzieć czemu nie ma tych fotelików. Importer może sprzedawać towary, które
    mają europejski certyfikat, w tym przypadku Niemiecki. Nie tylko Sunshine Kids,
    ale podobne fotelik ma również Britax, nawet widziałem je zamontowane
    niewłaściwie u moich klientów bo Latch to nie to samo co isofix. Paweł
    Kurpiewski z fotelik.info jest bardziej wtajemniczony w amerykańskie foteliki i
    z pewnością odpisze czemu w Europie, tak trudno zdobyć atesty fotelikom
    amerykańskim.
  • lizzy9 08.06.10, 09:27
    W takim razie chcialabym dowiedziec sie dlaczego Monterey firmy
    Sunshine Kids i Nautilius firmy Graco udalo sie te europejskie
    atesty uzyskac. Wydaje mi sie, ze tutaj nie chodzi o
    bezpieczenstwo, ale niestety o to co oplaca sie danej firmie, o
    marketing. Bo jezeli zalatwienie tych atestow jest takei trudne, to
    dlaczego udalo sie w przypadko Monterey czy Nautiliusa? Kiedy ponad
    3 lata temu szukalam fotelika tylem, byl to model Be Safe Izi Kid,
    wtedy nie byly one jeszcze dostepne w PL, ale jak sie okazalo, ze
    jest zainteresowanie tymi modelami, to firma stwierdzila, ze bedzie
    sprowadzac ten wlasnie model do PL.

    Wcale bym sie nie zdziwila, gdyby za rok i Radian XTSL i Britax
    Frontier 85 byly dostepne w PL....Prosze mi tez odpowiedziec
    dlaczego rodzicom w PL wmawia sie, ze jest bezpiecznie wozic dziecko
    np 2 letnie, ktore wazy 15 kg, a ktore ma jeszcze bardzo niedojrzaly
    uklad kosci, wozic w foteliku nie posiadajacym wlasnych pasow?
    Wiele razy spokalam rodzicow, ktorzy woza dwulatki w takich wlasnie
    styropianowych 'skorupach', nie posiadajacych wlasnych pasow. Nikt
    mi nie powie, ze jest to bezpieczniejsze niz wozenie dziecka tylem
    do kierunku jazdy w foteliku, ktory ma zintegrowane pasy! Znam
    wielu rodzicow z forum chustowego, ktorzy zmuszeni sa do
    importowania fotelikow ze Szwecji, badz ze Stanow. Szwecja jest
    krajem UE, wiec ich foteliki maja EU atesty, ale niektorzy wola
    foteliki sprawdzone ze Stanow. Pozwole sobie zacytowac znajoma z
    forum, ktora konsultowala sie ze swoim prawnikiem odnosnie
    legalnosci przewozenia dziecka w foteliku sprowadzonym spoza UE:

    '' A dla wszystkich kupujących foteliki za granicą - rozmawialiśmy
    ze znajomym adwokatem, specjalistą m.in. od ubezpieczeń i
    odszkodowań i pytaliśmy go jak to jest z wożeniem dziecka w
    foteliku, który nie jest kupiony w Polsce i nie jest dopuszczony do
    handlu w Polsce. Stwierdził, że jeżeli fotelik ma certyfikaty i
    atesty dopuszczające go do handlu tam, gdzie został kupiony, to nie
    ma żadnego problemu z używaniem go w Polsce - problem jest tylko na
    poziomie dystrybucji w Polsce. Powiedział, że nawet w przypadku
    ewentualnego procesu z ubezpieczycielem, on by się nie obawiał, że
    ktoś mógłby taką kwestię "wyciągnąć". A jeśli chodzi o policję -
    zagłębiłam się w Kodeksie drogowym i znalazłam tam tylko przepis
    odnośnie obowiązku przewożenia dzieci w foteliku ochronnym
    lub "innym urządzeniu do przewożenia dzieci" (Art. 39 ust. 3) - nie
    ma mowy o żadnych homologacjach, atestach itp''

    Wydaje mi sie, ze polscy dystrybutorzy, importerzy celowo strasza
    rodzicow chcacych kupic foteliki poza polska, bo przeciez kupujac
    nie bezposrednio od nich, importerzy traca klientow, traca
    pieniadze...
  • lizzy9 08.06.10, 11:11
    Chcialabym zacytowac opis fotelika Monterey w jednym z polskich
    sklepow internetowych... Monterey ma atesty europejskie, mozna
    montowac go ISFIXem.. co tak naprawde jest amerykanskim systemem
    Latch. Patrzylam na montaz monterey w jednym ze sklepow w Wwie, w
    niczym sie nie rozni od tego jaki ma moj fotelik Radian tej samej
    firmy Sunshine Kids

    ''Fotelik Sunshine Kids Monterey to uniwersalny fotelik samochodowy,
    który można stosować zarówno w samochodach bez mocowania Isofix jak
    i w autach wyposażonych w system mocowania ISOFIX lub amerykański
    system LATCH. ''

    Ja w swoim samochodzie (starszy, 10 letni samochod) nie mam wejscia
    do ISOFIX. Radiana mam zamontowanego tylem przy uzyciu pasa
    samochodowego i dodatkowgo tzw top tether, pasa ktory montuje sie do
    podstawy fotela pasazera w pierwszym rzedzie. Montaz fotelika
    zostal w tym tygodniu sprawdzony przez znajoma moich rodzicow,
    kobiete, ktora jest tzw Tech, czyli ma uprawnienia, szkolenie do
    doradzania rodzicom w USA czy ich fotelki sa odpowiednio zamontowane
    (osoba ta byla na wakacjach w PL i zgodzila sie sprawdzic nasz
    montaz fotelika Radian w naszym samochodzie). Mam wiec teraz
    pewnosc, ze moj amerykanski fotelik jest bardzo poprawnie
    zamontowany w naszym samochodzie.. i to byloby na tyle smile
  • mrukumaster 08.06.10, 13:21
    To nie jest tak że nie można kupić szwedzkiego fotelika w polsce bo nie ma
    importera w polsce. To się tyczy konkretnie fotelików z poza europy czyli te
    które nie posiadają europejskiej homologacji. Dlaczego? Dlatego że sa inne
    chociażby przepisy i inaczej sa testowane, wbrew pozorom nawet samochody na
    rynek amerykański sa inaczej robione. Dużo firm europejskich ma inne fotele na
    rynek amerykanski to samo się tyczy chociażby wózków. Graco Nautilus jest
    typowym fotelem 9-36 więc spokojnie ma atest europejski. Co do 2 latków które
    jeżdżą w fotelach 15-36kg: znam przypadki dzieci które w wieku 2lata 3 miesiące
    były na tyle wysokie że praktycznie w żadnym foteliku 9-18kg nie dało się go
    zapiąć pasami. Oczywiście nie mówię o rodzicach którzy nie myślą i dają maluchy
    za małe.
  • lizzy9 08.06.10, 16:25
    Nie znam sie na budowie samochodow, wiem tylko, ze mieszkajac w
    Stanach i w UK przez wiele lat moglam tam tez bezpiecznie przewozic
    swoje starsze dzieci w fotelikach. To nie jest tak, ze foteliki
    robione w Stanach, mowie tutaj o dobrych fotelikach, a nie o takich
    supermarketowych, bo wiadomo, ze w kazdym kraju sa rzeczy lepiej
    wykonane i gorzej, sa bezpieczne i sluza do bezpiecznego przewozenia
    dzieci. Jestem pewna, ze lobby rodzicow w Stanach jest silniejsze,
    jest tez pewnie wieksza swiadomosc tego, ze foteliki, ktore nie maja
    swoich pasow nie beda zawsze tak samo bezpieczne jak dobre foteliki,
    ktore takie pasy maja. Znam model fotelika Britax, ktory nazywa sie
    Regent, w ktorym nawet wysokiego 5-6 latka mozna przypiac pasami.

    Proponuje wpisac w wyszukiwarke google haslo ''importance of 5 point
    harness'', zobaczyc link do fundacji, ktora zalozyli rodzice
    zmarlego tragicznie 3 letniego chlopczyka.

    Moze o tym w PL sie nie mowi, smuci mnie fakt, ze rodzicom
    niektorym albo strasznie sie spieszy przeniesc swojego 2-3 latka do
    fotelika bez pasow, albo po prostu rodzice w naszym kraju nie maja
    dobrego wyboru, nie sa w pelni swiadomi, ze istnieja na rynku
    swiatowym foteliki, w ktorych mozna dlugo wozic dziecko przypiete
    pasami.

    proponuje zobaczyc te filmiki i wyciagnac wnioski. Ja nie sprzedaje
    fotelikow! Nie jestem powiazana z zadna firma sprzedajaca
    foteliki. Jestem mama, dla ktorej bezpieczenstwo dzieci jest bardzo
    wazne,bezpieczne podrozowanie w bezpiecznych fotelikch

    www.youtube.com/watch?v=y2LFo8vVi04
    www.youtube.com/watch?v=azgBhZfcqaQ

    Kiedy dzwonilam do firmy Sunshine Kids w PL powiedziano mi, ze fima
    zastanawia sie nad fotelikiem Radian XTSL. Byc moze na tegorocznych
    targach w Kolonii we wrzesniu taki fotelik przedstawi. Mam taka
    nadzieje. Jest najwyzsza pora, aby rodzice dwu, trzylatkow, czy
    czterolatkow w PL mieli wybor jaki fotelik kupuja dla swojego
    dziecka, aby proponowane dotychczasowo foteliki nie mialy limitu 18
    kg i nizszego wzrostu dla tych dzieci, ktore przypina sie pasami.


  • ilhenny 08.06.10, 17:27
    Chciałem to zostawić na wieczór, ale muszę napisać o wiele szybciej.
    Chustowe mamy to bardzo specyficzne środowisko. W większości dobrze
    wykształcone, inteligentne, mieszkające w dużych miastach, którym wydaje się że
    są mądrzejsze od wszystkich.
    Napiszę po raz ostatni Amerykańskie foteliki nie pasują do europejskich
    samochodów i nie wolno w nich wozić dzieci.

    Dalsze wklejania linków i lansowanie takich pomysłów będę usuwał.
    Zdecydowanie popieram wożenie dzieci jak najdłużej tyłem, ale nie w
    amerykańskich fotelikach.
    Co roku jestem w Koloni i jak pojawią się nowe ciekawe foteliki to na pewno
    napiszę.
  • lizzy9 08.06.10, 19:12
    O... to niezwykle milo z Pana strony, ze tak ladnie ocenil pan
    srodowisko ''chusciarskie''. Widze jednak, ze tutaj lansowana jest
    tylko jedna linia myslenia, jezeli nie zgadza sie z ta, ktora pasuje
    polskim dystrybutorom, to bedzie kasowana... Tak, to jest super
    pomysl, moze w ten sposob uciszy Pan osoby, ktore zadaja za duzo
    pytan, poruszaja niewygodne kwestie. A myslalam, ze mieszkam w wolnym
    kraju.. szkoda
  • guniakczerwczyk 08.06.10, 19:52
    bardzo cieszę się, że trafiłam na ten wątek, bo właśnie miałam pisać do
    dystrybutora w USA czym się różni latach od isofixu.z wypowiedzi ilhenny
    rozumiem, że to zupełnie dwa inne systemy. Ponieważ jest Pan autorytetem w tej
    dziedzinie (specjalistom) czy mogłabym się w takim razie powołać na Pana opinię
    w korespondencji z firmą Sunshine Kids? fotelik radian bardzo mi się podoba
    zarówno pod względem zabezpieczeń, jaki i projektu i dlatego postanowiłam
    jeszcze dopytać producenta, czy na pewno nie pasuje do europejskich samochodów.
    nie jestem pewna, czy dobrze zrozumiałam (ale mam prawo bo jestem blondynką), że
    foteliki firmy Sunshine Kids są produkowane w dwóch wersjach jedna na Europę, a
    na druga na USA? na czym polegają różnice pomiędzy nimi, poza systemem mocowania?
  • malagdowska 08.06.10, 19:55
    Firma Sunshine Kids nie produkuje na rynek europejski W OGÓLE fotelików
    montowanych tyłem do kierunku jazdy. A co do fotelików montowanych przodem to z
    tego, co mi wiadomo mocowania są takie same w Europie i USA.
  • malagdowska 08.06.10, 19:53
    A czym to tak bardzo różnią się samochody europejskie i amerykańskie, jeśli
    można wiedzieć? Chodzi mi o różnice dyskwalifikujące amerykańskie foteliki,
    oczywiście...

    Moje dziecko ma 8 miesięcy i jest duże, jeździ jeszcze w kołysce (ostatni
    miesiąc). Mam do wyboru: albo kupić fotelik 0-18 tyłem do kierunku jazdy (i
    zaraz zresztą go wymieniać, bo jak przymierzamy syna do tego typu fotelików to
    nie ma ani dużego zapasu nad głową, ani wagowo wielkiego zapasu, ani zbytnio
    miejsca), albo przesadzić dziecko przodem do kierunku jazdy. Foteliki dostępne w
    Polsce tyłem do kierunku jazdy (poza kołyskami) nie dają mi zbytniego wyboru...
    Fotelik amerykański (wspominany Radian) widzieliśmy, przymierzaliśmy do
    samochodu i dziecka. Wygląda 100 razy porządniej i stabilniej, niż foteliki
    0-18, które oglądaliśmy i przymierzaliśmy wcześniej. W samochodzie nie mamy
    isofixa, więc i tak, i tak dotyczą nas foteliki montowane na pasy - ani latch,
    ani isofix mnie "nie interesuje", obchodzę w ten sposób Pana argument, że latch
    to nie to samo, co isofix - pasy są pasy...

    Wcześniej było pisane już w tym wątku - to COŚ, co otrzymuje rzekome atesty i
    homologacje europejskie to czasami gorzej, niż kpina... Wiem, że są osoby, które
    to kupują, ale są też takie, które mają wszelkie foteliki w poważaniu głębokim i
    ważne jest tylko żeby nie dostać mandatu... Pomijam coś takiego milczeniem.
    Uważam, że nie trzeba być "świśniętym" na punkcie bezpieczeństwa - wystarczy
    podstawowa troska o dobro swojego dziecka. Jako że ją posiadam - wybieram dla
    mojego dziecka to, co uważam za najlepsze. Widziałam kilka fotelików - i
    zamówiłam Radiana. Nie chcę tu uprawiać reklamy, bo nie uważam też, że wszystko,
    co dobre dla mnie będzie dobre dla wszystkich. Po prostu domagam się możliwości
    wyboru, którego w Polsce nie mam...
  • malagdowska 08.06.10, 20:09
    Trafiłam na to forum pierwszy raz, a tu od razu taki szok... W innym temacie
    doczytałam, że dla dziecka 8-miesięcznego z wagą 8,8kg i 74 cm wzrostu poleca
    Pan MC Priori - fotelik montowany przodem. Moje dziecko w takim razie
    zakwalifikowałby Pan tak samo - 8 miesięcy, 74 cm, tylko że 11,5 kg wagi. Dla
    mnie jednak ważne jest to, że siadł samodzielnie dopiero tydzień temu i - nie
    oszukujmy się - w razie zderzenia nie będzie w stanie utrzymać mocno główki...

    Właśnie o takim "wyborze" pisałam w poprzednim poście... Radian trzyma się w
    moim samochodzie jak stal, a dodatkowo świetnie chroni moje dziecko - czy mam z
    tego zrezygnować w imię ewentualnego otrzymania mandatu za brak atestów
    europejskich? Dla mnie rozwiązanie jest jedno - niech producenci i dystrybutorzy
    przestaną wmawiać rodzicom takim jak ja, że 8miesięczniak spokojnie może jeździć
    przodem, a zaczną starać się o wprowadzanie fotelików montowanych tyłem do
    Europy i otrzymywanie dla nich atestów. Teraz w Polsce można dostać jedynie MC
    Mobi (z trudem!) i Be safe izi combi (też z trudnem - w moim mieście nie ma
    żadnego z tych dwóch), a nie do każdego samochodu pasuje każdy fotelik. Dlaczego
    polscy rodzice nie mogą też mieć wyboru?...
  • lizzy9 08.06.10, 20:34
    Jako ze nasz drugi fotelik to Brio zento, szwedzki fotelik montowany
    tylem, moge powiedziec, ze tez nie mam w samochodzie isofixa, wiec
    argumenty isofix vs latch mnie nie dotycza. Szwedzki fotelik
    montujemy W TAKI SAM sposob jak radian, przy uzyciu pasa jaki moj VW
    posiada i z dodatkowym pasem (tzw top tether), ktory montuje sei do
    podnoza fotela pasazera. Jest to IDENTYCZNE mocowanie jak w
    przypadku szwedzkiego Brio Zento, Radian tak samo solidnie (jak
    szafa pancerna: tak to ocenil moj maz smile ) jest zamontowany tylem do
    kierunku jazdy. Wiec bardzo prosze nie pisac mi o isofix/latch, bo
    ani jednego, ani drugiego moj samochod nie ma. Czy wg Pana pasy w
    europejskich samochodach sa inne niz te w amerykanskich, japonskich,
    koreanskich? Pana argumenty mnie nie przekonuja i tyle.
  • ilhenny 08.06.10, 20:51
    Często polecam Besafe montowanego tyłem, jeszcze rok temu również Fair G0/1.
    Większość fotelików do 18 kg jest tyłem tylko do 13 kg. Jestem wręcz pewny, że
    policjant nawet nie zauważy, że fotelik nie ma homologacji. I jeśli mam być
    szczery to pewnie, że wolę dziecko w dobrym foteliku zamontowanym tyłem, a nie w
    badziewnym acz atestowanym styropianie przodem. Jedak nie godzę się na
    propagowanie takich pomysłów jak kupowanie w USA i samodzielny montaż.
    Jeśli byłby takie proste, to czy myślisz, że Britax, Sunshine Kids, nie chce
    zarobić pieniędzy i dla tego nie sprzedaje tych fotelików. Na pewno, nie. Jeśli
    można to poproszę linki do amerykańskich crash testów.
  • lizzy9 08.06.10, 21:11
    Proponuje zobaczyc ten link, jezeli wspopracujesz z firma Sunshine
    Kids, to to powinno ci byc znane...

    www.skjp.com/car_seat_safety_detail?cid=2787
    i tutaj cytuje... dla mnie to wystarczy

    NCAP Crash Testing

    NCAP is 35 mph, ‘severe-accident’ crash testing that is required for
    all cars, but not car seats.
    NCAP is almost double the impact force (47g) of a FMVSS213 crash
    test: 30 mph, 25g impact force.
    NCAP testing is well established in the child safety industry in
    Europe, Canada and US.
    NCAP has been used by NHTSA in assessing certain child seats, but is
    not yet a requirement.
    Especially for high-capacity child seats, the security of NCAP
    testing is a necessity.

    Radian seats successfully NCAP crash test at their maximum
    capacities (45 lbs rear-facing, 80 lbs forward-facing), installed
    using just SuperLATCH™ lower anchor strap, and no top tether. NCAP
    testing assures that RadianSL is strong enough to withstand a severe
    accident regardless of child weight or installation method.
  • ilhenny 08.06.10, 21:12
    Piszę dalej, tak naprawdę to standard amerykańskich pasów jest inny, z pewnością
    widziałaś pasy na przednim siedzeniu, które zapinają się automatycznie po
    zamknięci drzwi.
    Jak już zajmujemy się genezą fotelików montowanych tyłem to wart napisać, że to
    w Skandynawii wcześniej niż w USA zaczęto tak montować foteliki. A amerykanie
    zapożyczyli idę i stworzyli foteliki dostosowane do swoich samochodów.
    Jeśli już chcesz mieć wybór i propagować modę montowania fotelików tyłem to z
    wykorzystaniem EUROPEJSKICH standardów. Nawet sam umieściłem link do mojej
    ulubionej strony z testami i nie jest to ani polska, ani niemiecka , tylko
    fińska gdzie zawsze preferuje się foteliki montowane tyłem.
    www.autoliitto.fi/testit_ja_ajoneuvot/lasten_turvaistuimet/
    jeszcze raz dajcie mi coś podobnego z amerykańskimi fotelikami
  • lizzy9 08.06.10, 21:25
    Tak, wiem o standardach skandynawskich, korespondowalam z p.
    Haakanem ze szwedzkiego forum, facet zna sie na rzeczy, pisal mi, ze
    u nich dzieci wozi sie tylko tylem od 1965 roku. Ale ten sam Haakan
    bardzo chwalil amerykanski Radian, pisal mi nawet, ze Radian jest
    wyzszy niz Britax Two Way, wiec dla wysokiego dziecka polecil
    wlasnie Radiana. Nie kupowalam fotelika 'w ciemno', bo takie mialam
    widzimisie... Mam porownanie ze szwedzkim Brio Zento, poruwnywalam z
    Be Safe. Dla wysokiego dziecka Brio Zento okazal sie za niski,
    dlatego kupilismy drugi fotelik, wlasnie Radian. I nadal uwazam, ze
    jest to swietny fotelik. Poczekajmy do jesieny, potem moze sie
    okazach, ze hola! Radiany sa fajne, Sunshine Kids bedzie je na
    polski rynek sprowadzac, a zalatwienie homologacji to tylko czysta
    formalnosc....
    Recaro sprzedaje swoje foteliki w Stanach, np model Sport, czy
    Storchenmuhle Starlight i nie sadze, ze sprzedajac na rynek
    amerykanski zmienia dlugosc/jakosc pasow, etc.

    Prosze odpowiedz na moje pytanie: czy europejski fotelik w
    japonskim, czy koreanskim samochodzie bedzie sie inaczej zachowywal?
    Czy znaczy to, ze kupujac fotelik z homologacja EU moge kupic tylko
    europejski samochod??? Bo inaczej fotelik nie bedzie kompatybilny z
    samochodem?
  • ilhenny 08.06.10, 21:27
    Montaż fotelików tyłem jest wbrew pozorom bardzo trudny. Łatwo przekroczyć kąty
    nachylenia, lub za daleko wysunąć fotelik. Jako ciekawostkę napiszę, że dzisiaj
    zamontowałem Besafe Combi X3 w nowej Astrze na pasy, bo tknęło mnie jak
    zobaczyłem mocowania isofixowe, że jakieś takie cieniutkie i miałem rację, miały
    wytrzymałość tylko do 13 kg tyłem i 18 kg przodem. Zobacz jeszcze jedną rzecz
    mocowanie isofix w Sunshine Kids Monterey są zupełnie inne, niż w europejskich
    fotelikach, na szczęście w 15-36 kg nie ma to większego znaczenia.
  • lizzy9 08.06.10, 21:31
    No to firma Sunshine Kids sprzedajac MOnterey na rynek europejski
    nie dopelnila swojego obowiazku zadbania o to, aby nie trzeba bylo
    myslec, ze 'na szczescie...' tylko dostosowac swoj system Latch do
    Isofix. Ale prosze czytaj to co pisze, ja nie uzywam latch/isofix,
    montuje pasami, plus dodatkowym pasem, fotelik i katy nachylenia
    sprawdzila mi w zeszlym tygodniu osoba, ktora ma ceryfikat do
    sprawdzania (akurat znajoma rodzicow, akurat byla w Polsce, akurat
    tak sie zlozylo, ze ja o to poprosilam..). Czy jeszcze wiecej
    zapewnien potrzebujesz? Ja nie potrzebuje, fotelik mam bardzo
    poprawnie zamontowany (a jest to moje trzecie dziecko, w UK
    przeszlam kilkugodzinne szkolenie w osrodku w Milton Keynes), wiec
    zupelnym laikiem w tym temacie nie jestem smile
  • ilhenny 08.06.10, 21:37
    Prosze odpowiedz na moje pytanie: czy europejski fotelik w
    japonskim, czy koreanskim samochodzie bedzie sie inaczej zachowywal?

    Nie, ale w amerykańskim już tak.

    Czy znaczy to, ze kupujac fotelik z homologacja EU moge kupic tylko
    europejski samochod???

    Nie bo można do amerykańskich samochodów dobrać odpowiedni fotelik, mimo iż nie
    jest to proste. I odwrotnie do europejskiego samochodu sądzę że specjalista jest
    w stanie zamontować amerykański fotelik.

    Bo inaczej fotelik nie bedzie kompatybilny z
    samochodem?

    Tak, nawet europejski fotelik bardzo często nie jest kompatybilny z europejskim
    samochodem, a do amerykańskiego samochodu bardzo trudno dopasować foteliki 9-18
    kg, a prawidłowy montaż 0-13kg graniczy z cudem.
  • lizzy9 08.06.10, 22:25
    Kazdy kupi taki fotelik, jaki bedzie uwazal za sluszny, jaki zmiesci
    sie w danym budzecie rodzinhym, jaki bedzie sie podobal. Na
    amerykanskim forum fotelikym www.car-seat.org jest watek pt Radian
    Successful Instal Thread, jest tam lista samochodow, w ktorych ten
    model fotelika byl w porzadku. Oczywiscie wiekszosc samochodow
    pochodzi ze stanow, ale sa tez europejskie importy takie jak Opel
    Astra, VW passat. Moja kuzynka zamowila ze Stanow akurat inny
    fotelik, Britaxa niedostepnego w PL, fotelik w ktorym pasami mozna
    wozic wysokie i starsze dziecko, fotelik wyzszy od Britaxa Evolvy.
    Evolva to fajny fotelik, ale sam Haakan z forum szwedzkiego
    powiedizal, ze Evolva jest nizszym fotelikeim niz Two Way. Jak
    widac, nie kazdy fotelik kazdemu bedzie pasowal. I dobrze! Mam
    nadzieje, ze na rynek polski trafia foteliki, dzieki ktory rodzic
    bedzie mial wybor jak przypina trzylatka, czy pasami fotelika, czy
    pasami samochodu. Kazdy lubi miec wybor, podejmowac decyzje majac
    informacje z roznych zrodel, nie mozna sie tylko dac oglupic i tyle
  • malagdowska 09.06.10, 06:30
    Proszę o odpowiedź - co by Pan polecił dla mojego dziecka? Przypomnę - 8mscy,
    11,5 kg, 74 cm wzrostu. Samochód Ford Mondeo MkII. Zależy mi na foteliku
    montowanym tyłem - 18kg to dla mnie zdecydowanie za mało, najprawdopodobniej
    dziecko osiągnie tą wagę góra w przeciągu roku... Dodatkowo - jesteśmy z mężem
    wysocy, nie ma możliwości wsunąć przednich foteli zbyt daleko, żeby z tył€
    zmieścił się wielki, wysunięty fotelik.

    Biorąc pod uwage te czynniki my postawiliśmy na Radiana - nie znaleźliśmy
    lepszej opcji. W USA mamy rodzinę, która fotelik zakupiła, obejrzała i
    stwierdziła, że będzie ok - jeśli pasuje do naszego samochodu i dziecka.
    Sprawdzaliśmy - pasuje idealnie. Montaż tego fotelika jest naprawdę prosty,
    pojęcia nie mam, co można by tam sknocić...
  • bitabob 09.06.10, 15:36
    Widzę że rozgorzała niezła dyskusja. Chciałem powstrzymać się od
    głosu, ale treści tu publikowane zaczynają być niebezpieczne. W
    Polsce istnieje prawo zobowiązujące dorosłych do zapewnienia
    bezpieczeństwa dziecku podczas jazdy samochodem. Może to prawo nie
    jest doskonałe ale jest i należy je przestrzegać a nie używać
    fotelików bez homologacji. Aż strach pomyśleć jak zareagują Ci
    biorący w dyskusji na wiadomość że ruch lewostronny jest
    bezpieczniejszy od obowiązującego teraz. Zaczną jeździć pod prąd
    wbrew przepisom obowiązującym w Polsce? Widziałem wiele wypadków z
    udziałem dzieci i wszystkie one stały się z winy rodziców, ich
    zaniedbania, bezmyślności, braku wyobraźni, fałszywemu poczuciu że
    wiedzą wszystko i najlepiej... Każdy rodzic, ten który ma dla dziecka
    i ten który nie ma fotelika bierze odpowiedzialność za swój wybór i
    dobrze by było gdyby dokonał go samodzielnie lub za radą specjalisty.
    Coraz bardziej przekonuję się do myśli że forum nie jest miejscem dla
    fotelika...tym miejscem jest samochód.
  • ilhenny 09.06.10, 16:00
    Czasami nachodzi mnie zwątpienie i zastanawiam się nad wykasowaniem całego
    forum, bo często jest traktowane nie tak jak bym chciał. Najbardziej dobijające
    pytanie, czy pasuje fotelik X do samochodu Y? Jednak jeśli chociaż uda się
    uratować choć jedno dziecko, to warto zacisnąć zęby i przeczytać maila
    "dziękujemy mieliśmy wypadek fotelik się sprawdził". I na pocieszenie, z dwa
    miesiące temu przyszedł do mnie pan i miał pretensje, że namówiłem małżonkę na
    fotelik prawie za tysiąc złoty, który się połamał w czasie wypadku. Na następny
    dzień przyszło dziecko z czekoladą i mama kupiła znowu ten sam fotelik.
  • lizzy9 09.06.10, 16:53
    A mnie przeraza fakt, ze ludzie kupuja stare, uzywane foteliki na
    allegro, od takich biznesmenow, ktorzy handluja starociami z
    Niemiec. Albo przerazaja mnie styropianowe foteliki firmy 'krzak'
    dostepne w taki tesco na przyklad. Panie Bob, proponuje przeczytac
    dokladnie to, co pisze, przeczytac ze zrozumieniem. Zastanawiam
    sie, czy nie jest pan przypadkiem przedstawicielem
    jakiejs 'fotelikowej' firmy w PL i fakt, ze niektorzy rodzice kupuja
    bardzo bezpieczne foteliki ze Stanow po prostu pana uderza w
    kieszen...

    Podsumowujac: na bezpieczenstwie dzeici nie oszczedzam i
    prosilabym, aby nie wrzucal pan wszystkich rodzicow do jednego worka.
  • lizzy9 09.06.10, 17:01
    I jeszcze dowcip pana Bitaboba mnie naprawde lekko zdziwil, moze nie
    mam poczucia humoru, ale wg mnie smieszne to nie bylo.... Jezdzilam
    samochodem, gdize obowiazywal ruch lewostronny przez prawie 20 lat i
    nie przyszlo mi do glowy, aby zaczac wprowadzac tam przepisy o
    jezdzie z prawej strony. Ale homologacja na beznadziejnym foteliku
    z supermarketu nie uratowalaby mi zycia dziecka w przypadku
    wypadku. Moje dziecko ma juz 3 lata, moglabym go zgodnie z prawem
    wozic w najtanszym foteliku z supermarketu, przypinac pasem 3
    punktowym samochodu, ale taka opcja do mnie w ogole nie przemawia.
    Wole bezpieczny, sprawdzony, atestowany w innym kraju fotelik, wole
    wozic moje dziecko tylem do kierunku jazdy, w tym, ktory moge kupic
    w tesco, auchan, czy leclercu podczas moich zakupow sobotnich...I
    moze pan pisac co pan chce, ale nie przekona mnie pan do swoich
    racji. W zeszlym rok gdy pytalam w duzym salonie z fotelikami czy
    maja foteliki dla starszych dzieci niz 2 lata, to uslyszalam od pana
    sprzedawcy (niby tak wyszkolonego w montazu fotelikow), ze po co mam
    wozic dziecko tylem...''pobrudzi sobie tylko pani siedzenie, bo
    dziecka buciki beda dotykac do oparcia fotela''... rece opadaja..
  • bitabob 09.06.10, 20:39
    Tak samo jak szanowne panie jestem rodzicem i tak samo zależy mi na
    bezpieczeństwie dziecka. Zdaję sobie sprawę z ograniczeń jakie niosą
    za sobą normy europejskie i niedoskonałości badań homologacyjnych.
    Dlatego duży nacisk kładę na wyniki niezależnych testów
    zderzeniowych. Podjęła pani decyzje o używaniu fotelika bez
    europejskiej homologacji i jest to pani decyzja i pani poniesie
    ewentualne konsekwencje złamania prawa. Bo pisząc poprzedni post
    głównie to miałem na myśli. Proszę poczytać to forum...nie odnosi
    pani wrażenia że takich osób jak pani, które mają swoje zdanie i
    wcielają je w czyn biorąc pełną odpowiedzialność za swoje decyzje
    jest mniejszość?. Większość zadaje pytanie " jaki fotel do takiego a
    takiego auta, ma być w kwiatki i bezpieczny i żeby był tani....itp i
    itd" i nie robi nic oprócz czekania na odpowiedź. Potem ślepo wierząc
    jakiejś wyroczni montuje fotelik w samochodzie i okazuje się że pas
    za krótki,że fotel lata albo kąt siedziska samochodu jest zbyt duży i
    osiągnięcie pozycji półleżącej w foteliku dla noworodka jest
    niemożliwe a używanie go jest niebezpieczne i nie pomogą tu żadne
    gwiazdki i ADAC. Proszę zdać sobie sprawę z tego ze promuje pani
    rozwiązanie, które po pierwsze w europie jest nielegalne gdyż nie ma
    ono homologacji, po drugie dla większości rodziców niemożliwe jest
    sprawdzenie i dokładne dopasowanie fotelika do danego modelu
    samochodu przed zakupem. Śmiem też postawić tezę że temat fotelików
    do niedawna obchodził niewielu rodziców (przykro to
    stwierdzić)Dopiero po niekorzystnych wynikach testów dla niektórych
    homologowanych fotelików a właściwie nagłośnieniu tego faktu przez
    media rozpętała się prawdziwa burza a "fotelikowi specjaliści"
    wyskoczyli jak z pod ziemi. bo co innego mówić o bezpieczeństwie i
    metodach a co innego polecać konkretne modele które ludzie kupują
    ślepo najczęściej w internecie. Nie przeczę że amerykańskie
    rozwiązania są skuteczne, w wielu przypadkach dużo bardziej niż
    europejskie. Twierdze że nie mają europejskiej homologacji i nie mogą
    być legalnie używane. A twierdzenie że wszystkie europejskie
    homologowane foteliki są z supermarketu, ze styropianu i są
    niebezpieczne to manipulacja. Jest wiele modeli z wysokimi ocenami w
    niezależnych testach zderzeniowych i coraz więcej modeli montowanych
    tyłem. że Ja również niedługo stanę przed wyborem fotelika w grupie I
    od 9kg i jak najbardziej skłaniam się do montażu tyłem do kierunku
    jazdy i taki zapewne zakupię ale...z homologacja według europejskiej
    normy. Co do mojej profesji to proszę mi wierzyć nie chciała by pani
    wykonywać jej nawet 5 minut...z wypadkami drogowymi spotykam się dość
    często i zdaję sobie sprawę z konsekwencji jakie niosą za sobą
    decyzje niektórych rodziców. Montaż niezgodnie z instrukcją,
    nieprzestrzeganie kategorii wagowych, przewożenie dzieci bez
    fotelików, nie zapiętych w fotelikach, foteliki nie przypięte w
    samochodzie, niezabezpieczone przedmioty w samochodzie, dorosły
    siedzący obok dziecka w foteliku nie zapięty pasem...mógłbym
    wymieniać długo bo grzechów jest wiele.
  • bitabob 09.06.10, 23:03
    Proszę nie odbierać tego jako złośliwości lub co gorsza ataku.
    Podziwiam determinację z jaka dba pani o bezpieczeństwo swojego
    dziecka i trud jaki pani włożyła w zdobycie informacji i
    odpowiedniego fotelika. wierzę że z tą informacja udało się pani
    zamontować fotelik poprawnie. Domyślam się tez że nie miała pani
    kłopotu z przeczytaniem instrukcji, a w razie czego mogła pani
    oczywiście po angielsku porozumieć się na przykład mailowo z
    producentem lub przedstawicielem firmy Sunhine Kids. Problem polega
    na tym że większość rodziców w Polsce po wydaniu często niemałej sumy
    pieniędzy orientują się że z takich czy innych względów nie są w
    stanie prawidłowo zamontować fotelika. Co robią? Oddają go
    sprzedawcy? Większość tak... i często po takiej nauczce rezygnują z
    kolejnego zakupu przez internet tylko idą do sklepu i tam sprawdzają
    przed zakupem jak montuje się fotelik. Istnieje jednak pewna grupa
    ludzi, którzy w żaden sposób nie chcą wziąć odpowiedzialności za
    wybór fotelika i jego zakup. Mało tego nie szukają żadnych informacji
    na ten temat, bo zadanie pytania na forum to nie wszystko. A gdy
    okazuje się że fotelik za ciężkie pieniądze, sprowadzony z kądkolwiek
    nie da się poprawnie zamontować w samochodzie to zamiast wyciągnąć z
    tego lekcję, przerabiają mocowania itd, itp ingerując w konstrukcję
    fotelika. Nie można kupić dobrego fotelika wirtualnie! A nawet
    najbezpieczniejszy fotelik jeśli zamontowałbym go źle nie
    zabezpieczyłby mojego dziecka. Nie czepiam się tego konkretnego
    modelu zakupionego przez panią, jeśli miałby homologację europejską i
    był dostępny na polskim rynku pewnie byłby w kręgu mojego
    zainteresowania.
    A na razie wpisuję youtube "radian shake test" bo nie tylko polakom
    zdarza sie popełniać głupoty. W jednym z filmów rozumiem ze pan wie o
    co chodzi z fotelikami ale czemu miał służyć taki test i
    zamieszczenie tego w necie już nie. tak czy inaczej tylko prawidłowo
    zamontowany fotelik jest w stanie zapewnić bezpieczeństwo dziecku.
    Pozdrawiam
  • lizzy9 09.06.10, 23:52
    Dziekuje za wyjasnienia. Ja tez nie rozumiem za bardzo rodzicow,
    ktorzy kupuja fotelik tak w 'ciemno', ani takich, ktorzy majac
    drogie samochody kupuja uzywany fotelik na allegro, czesto od
    handlarza, ktory nie zna historii tego fotelika. Czy wie Pan, ze
    foteliki typu Radian maja date przydatnosci (expiry date)? Malo kto
    wie, ze stary, powiedzmy 10 letni fotelik nie bedzie wcale
    bezpieczny. Co z tego, ze 15 lat temu uzywany przez nas w UK
    Fotelik Britax nadal wyglada dobrze, nigdy nie byl w wypadku?
    Mialam klopot co zrobic z tym fotelikiem, bo balam sei po prostu
    wyrzucic na smietnik, przeciez ktos moglby go wziac, sprzedac, lub
    nawet przewozic ww nim swoje dziecko. Dobrze, jezeli roznica
    pomiedzy rodzenstwem jest mala, bo wtedy mlodsze dzeicko moze
    jezdzic w bezwypadkowym foteliku po starszej siostrze, ale roznica
    pomiedzy moim najstarszym, a najmlodszym dzieckiem to prawie 12 lat
    i do glowy by mi nie przyszlo, aby malucha pakowac do tak starego
    fotelika!
    Zanim kupilisy nasz obecny fotelik, to poprosilam znajoma, aby
    przymierzyla ten model do swojego VW, dopiero wtedy mialam pewnosc,
    ze bedzie pasowal do tego samego modelu mojego samochodu. Moja
    bratowa zanim poprosila kuzyna w Stanach aby kupil jej ten sam
    fotelik, przyjechala do nas i przyierzala do obu samochodow, aby
    miec pewnosc, ze wszystko pasuje. Niestety czesto ludzie patrza
    tylko na kolor tapicerki, czy bedzie pasowac do ich samochodu, a nie
    biora pod uwage modelu samochodu, wzrostu i wagi dziecka, nie
    przymierzaja, tylko kupuja w ciemno, bo np sasiadka ma i jej sie
    podoba... Moja przyjaciolka 12 lat temu byla w wypadku
    samochodowym, jechala swoja Astra z dwojka maluchow, ktore byly
    przypiete w fotelikach. Na skrzyzowaniu najechal na nich samochod,
    nie wychamowal na czerwonym swietle. Dzieciom nic sie nie stalo,
    tyl samochodu byl mocno zniszczony, przyjaciolka wyladowala w
    szpitalu z obrazeniami szyji. To mialo miejsce w UK, foteliki
    zostaly potem oddane na policje, a nastepnie zniszczone. Widziala
    te foteliki, nie wygladaly na takie, jakby byly w wypadku. A jednak
    nie mogly spelnic juz swojej roli ochrony dzieci. Nie byly to tanie
    foteliki, przyjaciolka zakupila potem dwa nowe foteliki, firma
    ubezpieczeniowa pokryla koszty zakupu. Ja zawsze odradzam kupno
    uzywanego fotelika, jest to jedyna rzecz, ktorej bym uzywanej nie
    kupila. 14 lat temu doradzono mi, gdy moja corka wyrosla z
    fotelika kolyski, aby przeniesc ja do nastepnego, przodem do
    kierunku jazdy, tak tez zrobilam. Sredniego syna wozilam przodem
    odkad skonczyl rok, a najmlodszego woze tylko tylem i ma teraz 3
    lata i 2 miesiace, 102 cm wzrostu i wazy 13.2 kg. Mam zamiar wozic
    go tylem jak najdluzej, a potem nadal w foteliku z zintegrowanymi
    pasami do mniej wiecej 6 roku zycia. I nikt mnie nie przekona, aby
    moje dziecko przypinac w foteliku 3 punktowym pasem, choc takie
    foteliki sa dostepne na rynku. Nie jestem nadgorliwa, neurotyczna
    mama, moje dzieci sa samodzielnymi, myslacymi ludzmi, nie pojada
    samochodem, ktory nie ma pasow, juz kilka razy moj 11 letni syn
    zwracal uwage jakiejs mamie na parkingu, aby przypinala dziecko
    pasami w samochodzie. Dla moich dzieci sprawy bezpiecznego
    podrozowania sa tak oczywiste jak fakt, ze ziemia jest okragla i
    bardzo sie z tego ciesze. Niedawno podluchalam rozmowy mojej
    nastolatki z kolezanka, moja corka tlumaczyla jej dlaczego w naszym
    samochodzie jest taki 'duzy fotelik' tylem do kierunku jazdy smile
  • ilhenny 10.06.10, 00:41
    Sypnę i ja mądrościami, w USA każdy fotelik ma datę przydatności, w Europie, z
    tego co mi wiadomo, to tylko Britax-Romer wytłacza zegary z datą. W Europie
    minimum na fotelik z pasami 3 punktowymi to 3-4 lata i 15 kg, jak widzisz Twój
    szczypior też musiałby jeździć w 5 punktowych.
    I ostatni żałosny przypadek. Przyszła pani, bo szukała taśmy do opuszczenia pasa
    samochodowego bo przechodził dziecku po szyi. Zacząłem tłumaczyć, że siedziska
    są niebezpieczne, że do tego roku zmienią się przepisy i trzeba będzie wozić
    dzieci w pełnych fotelikach i będzie zakaz siedzisk, że trzeba przymierzyć
    dziecko i samochód. Pani zdziwiła się, ale pogoniłem ją do domu po dziecko i
    auto. Jak ja się zdziwiłem jak przyjechała z 1,5 rocznym dzieckiem ważącym 14
    kg. Debilna sklepowa sprzedała jej siedzisko, bo doszły panie do wniosku, że
    skoro dziecko ma 14 kg, to za chwilę będzie miało 15 kg i nie warto kupować
    innego, jak siedzisko za 30 zł. Skończyło się, że pani zmieniła fotelik na
    super bezpieczny z atestami za 99 zł, u pani sklepowej. To są debilni sprzedawcy
    i rodzice, których trzeba oświecić, nie wiem jak to zrobić, kiedyś jak było
    widać niki na allegro, pisałem maile do rodziców, że kupili badziew. Jeszcze rok
    temu miałem raz na tydzień zadymę typu, po co foteliki, a jak już to wystarczy
    dobry tani 0-36kg. Chciałem wkleić zdjęcia z prawdziwych wypadków, ale doszedłem
    do wniosku, że skoro ktoś doszedł tu to już minimum wie. Może trzeba wydrukować
    naklejki "jestem mordercą dzieci, szkoda mi pieniędzy na fotelik" i zrobić akcję
    jak z parkowaniem na miejscach dla inwalidów.
  • bitabob 10.06.10, 08:08
    Jak myślisz ilhenny? Ile z tych osób którym doradziłeś na forum poszło
    przymierzyć fotelik na żywo w sklepie? Myślę że niewiele... Bierzesz
    odpowiedzialność za tych ludzi? Ja nie byłbym w stanie.
  • bitabob 10.06.10, 08:22
    A pani lizzy9? Weźmie pani odpowiedzialność za ludzi którzy na
    własna rękę zachęceni pani wypowiedzią zamówią dajmy na to na ebayu i
    samodzielnie zamontują fotel...będzie pani do nich jeździć i
    sprawdzać poprawność montażu? W sprawie fotelików nie można doradzać
    jaki (fotel) ale jak przewozić by było bezpiecznie. Tak wiem że
    foteliki w stanach maja datę. Nie jestem pewien czy we wszystkich.
    Takie jest prawo w USA. Jest tez prawo dotyczące fotelików w
    wypożyczalniach samochodów. To czy wszyscy je przestrzegają to już
    inna sprawa. Ale wiem jedno że w USA można by było podać do sądu
    osobę która wskazała konkretny model fotelika a on się nie sprawdził.
    Bo to rodzic decyduje i bierze odpowiedzialność...
  • lizzy9 10.06.10, 08:34
    Ja moge tylko wziac odpowiedzialnosc za swoje decyzje, swoje czyny.
    Jezeli druga osoba nie zada sobie trudu, aby sprawdzic, przymierzyc
    kupowany fotelik, to mimo iz zal mi bedzie dziecka takiej osoby, nie
    bede podnosic odpowiedzialnosci za czyjas bezmyslnosc i tyle. Nie
    jestem zadnym fotelikowym 'guru', chcialam tylko napisac o naszej
    'fotelikowej drodze'
  • lizzy9 10.06.10, 08:30
    Tak,moj mlodzieniec to taki szczypiorek, chudy, ale za to wysoki. Do
    wiekszosci fotelikow, ktore maja swoje pasy jest za wysoki, za dlugi
    ma tulow. Zaczal wyrastac mi ze szwedzkiego Brio Zento, Be Safe tez
    juz za maly. Co z tego, ze jest wagowo w limicie tych fotelikow,
    jezeli pasy naramienne wychodzily juz ponizej lini ramion, a poziom
    oczu wyzej niz gorna krawedz fotelika. Na rynku polskim nie znalazlam
    nastepnego fotelika z pasami, a dodatkowo takiego montowanego tylem,
    wiec musialam zakupic Radian XTSL, w ktorym ma duzo miejsca i zapasu.
  • mrukumaster 10.06.10, 11:34
    W stanach to by nawet mogli za doradzenie fotelika na jakimś forum przez np.
    lizzy później ją do sądu podać że napisała że świetny fotel a u nich się nie
    sprawdził. Przez namawianie - tak to nazwę po imieniu bo jest to namawianie -
    bierzesz odpowiedzialność za tych ludzi co kupują na ebayu. Jak piszesz że nie
    zadadzą sobie trudu żeby sprawdzić i dobrze zamontować. Jak zwykły człowiek
    (piszesz że znajoma która ma certyfikat Tobie sprawdzała) ma wiedzieć jak fotel
    którego oficjalnie w europie nie ma jest dobrze u niego zamontowany? Ludzie mają
    problem z montażem Prioriego z MC który jest mega łatwy w montażu. Nie można
    generalizować ale jeden umie programować komputer a drugi rysować obrazy i nie
    musi być zdolniachą w montażu fotela. Np. Ihenny pisze: powinien pasować ten i
    ten ale podjedź sprawdzić w dobrym sklepie. Sprzedawcy częściowo to też nie będę
    używać brzydkich słów bo chcą wcisnąć jak najwięcej. Ja jestem typem człowieka
    który nie wciska co popadnie bo źle mi potem jest.
  • lizzy9 10.06.10, 11:50
    Tak ja u nas istnieja fora internetowe, tak i za granica takie fora
    tez sa. Zaden uzytkownik takiego forum nie bedzie po sadach ciagal
    drugiego uzytkownika, tylko dlatego, ze ten napisal, ze u niego taki
    fotelik sie sprawdzil, wiec wydaje mi sie, ze mocno tutaj,
    mrukmasterze, przesadziles wink Wypowiedzi na forach sa wypowiedziamy
    prywatnych uzytkownikow, rodzice wymieniaja sie opiniami, zdjeciami,
    radami. Ale uzytkownicy forow to w duzej wiekszosci nie
    profesjonalni sprzedawcy. Wchodzac na forum szukamy rady, chcemy
    sie podzielic swoimi doswiadczeniami. Idac do sklepu chcemy kupic
    dany produkt i sprzedawca ma obowiazek byc dobrze przeszkolony, znac
    sie na tym co sprzedaje. Jezeli jest posiada on certyfikat
    ukonczonego szkolenia, to tym bardziej powinien sie znac na rzeczy.
    Od sklepu mozemy wymagac, ze produkt jaki nam poleca, przymierza do
    naszego samochodu bedzie sie dla nas nadawal. Ale odpowiedzialny
    klient powinien jasno sprecyzowac swoje oczekiwania, wtedy dialog
    miedzy sklepem, a klientem ma szanse na dobry rezultat. Nie
    przesadzajmy wiec, fora to miejsca na luzne wypowiedzi, dzielenie
    sie opiniami. Jezeli dany produkt jednej osobie pasuje, to przeciez
    wcale nie musi pasowac drugiej! Koncze juz ten temat, intencja moja
    bylo przedstawienie mojego punktu widzenia, naszej sytuacji,
    napisanie o foteliku, ktory akurat spelnia wszystkie nasze
    oczekiwania i z ktorego bardzo sie cieszymy. Nie jestem ani
    sprzedawca, ani ekspertem fotelikowym, tylko mama, ktora powaznie
    podchodzi do spraw bezpieczenstwa swoich dzieci. Pozdrawiam!
  • malagdowska 10.06.10, 11:59
    Jaka jest różnica między tym wątkiem, a setkami wątków dostępnych tutaj typu
    "Moje dziecko ma tyle i tyle, samochód mam taki i taki, jaki fotelik?"? Tutaj
    jest przedstawiona kolejna możliwość do rozpatrzenia - nikt nikogo na nic nie
    namawia (choć skusiłabym się o namowę do wożenia dzieci tyłem jak najdłużej).
    Jak tutaj komus doradza się np. MC Priori to też doradzający nie bierze
    odpowiedzialności za to, czy ktoś kupi fotelik w ciemno "bo tak na forum
    pisali", czy też zada sobie trud sprawdzenia go i poprawnego montażu. Nie
    kupiłabym fotelika, którego wcześniej nie sprawdziłam - PISZĘ O TYM WYRAŹNIE! Z
    mężem zadaliśmy sobie sporo trudu, żeby trafić na osobę, która ten fotelik
    posiada, pojechać niemały kawał drogi, przymierzyć go i dziecko do niego,
    sprawdzić informacje w internecie, a także w USA wśród odbiorców i sprzedawców.
    Nikogo nie zachęcam, żeby kupował w ciemno, bo u kogoś się sprawdza - każdy musi
    podjąć decyzję samodzielnie i wziąć za nią odpowiedzialność. Tak jak my -
    szukaliśmy fotelika, nie znaleźliśmy lepszej alternatywy, podjęliśmy decyzję, za
    tydzień fotelik będzie u nas, sprawdzimy go raz jeszcze i bierzemy za to
    odpowiedzialność. Do tego zachęcam wszystkich...
  • ilhenny 10.06.10, 12:04
    Wybór fotelika powinien być 0-1, albo pasuje i jest bezpieczny, albo nie.
    Niestety są kolory szarości i trzeba wybierać, czy spadając z 4 piętra, lepiej
    spaść na głowę, czy na nogi. Skopiujcie sobie wątek, bo wykasuję cały, znamy już
    nasze stanowiska, które są bardzo podobne, a różnice są techniczne, niestety
    żaden rodzic nie przeczyta całego wątku, żeby to zrozumieć, a fragmenty są nie
    jednoznaczne. Napiszemy go od nowa.
  • lizzy9 10.06.10, 12:41
    A dlaczego watek ma bys skasowany? Czyzby tak bardzo wkurzyl sie
    polski dystrybutor Sunshine Kids???? Jezeli tak, to zachecalabym
    tego dystrybutora do poszerzenia oferty firmy Sunshine Kids,
    zalatwienia homologacji na fotelik Radian, bo madra firma to taka,
    ktora slucha glosow klientow, podaza za tym, czego poszukuja
    ludzie. Jak widac na rynku polskim jest luka, ktora warto by
    zapewnic. Jestem pena, ze wtedy znajdzie sie tutaj wielu
    uzytkownikow fotelika Radian, ktorzy beda szczesliwi, ze mogli go
    kupic w PL...
  • ilhenny 10.06.10, 22:39
    A Ty ciągle swoje, jak dostanie euro certyfikat, nawet jak nie będzie oficjalnie
    dostępny w Polsce, przynajmniej jak zobaczę crash testy, to będę mógł go
    polecić, na razie jest wart tyle co każdy bez crash testu.
    bitabob
    przypomniała mi się stara sprawa, Fair Junior w 2002 dostał 3* i tak mi zostało
    w pamięci, ale już wiem ma 4*
  • atelka 26.01.11, 22:34
    przeczytałam cały wątek i bardzo za niego dziękuję!
  • ilhenny 26.01.11, 22:38
    ale to staroć z maja
  • aniam123 31.01.11, 08:17
    ilhenny napisał:

    > ale to staroć z maja

    jeżeli staroć, to czy coś się od tego czasu zmieniło i należy inaczej odczytywać całą dyskusję?
  • ilhenny 31.01.11, 10:48
    forum nie powinno być czytane na zasadzie pani kasi pomogło, to i ja poproszę takie same tabletki, wszystko jest bardzo indywidualne, dodatkowo nie zawsze fotelik rok temu jest nadal bezpieczny
    w sprawie samego Sunshine Kids Radian XTSL dla nas europejczyków nic się nie zmieniło fotelik nie ma homologacji
  • a_nie_ta_u 13.12.11, 12:27
    Witam,

    zakupiłam w Stanach Radian XTSL i ciągle nurtuje mnie 1 pytanie. Jak jest zapięty tyłem za pomocą pasa - pytanie - czy to wystarczy ? jak oglądam filmiki z instalacja Radian XTSL w amerykańskich samochodach mam wrażenie że ten owy uchwyt bardzo mocno trzyma fotelik - a moje pasy w fiat doblo mają taką samą właściwość ? pytam bo nie wiem - proszę bez pouczania.
  • mrukumaster 13.12.11, 17:42
    Kupiłaś w stanach i używasz w Polskim Doblo? Jeżeli tak to gratuluje pomysłu zamontować fotel Amerykański w niedostosowanym do tego fotela samochodzie. Te zaczepy o które pytasz to pewnie lachs, który jest tylko w amerykańskich/kanadyjskich i japońskich samochodach (nie produkcji w tym kraju ale produkcji na ten kraj).
  • mrukumaster 13.12.11, 17:43
    A zapomniałem, żebysmy nie pouczali to po prostu tu nie pisać. Fotel masz pewnie źle zamontowany i tyle.
  • a_nie_ta_u 14.12.11, 11:01
    Kupowałam w stanch za pośrednictwem firmy, która zajmuje się dystrybują to po pierwsze. Po drugie nawet w instrukcji jest informacja, że jeżeli samochód nie posuiada systemu isofix można go zapiąć za pomoć pasa samochodowego. Zapytałam, bo wolałabym przeczytać fachową opienie na podstawie czego mogłabym stwierdzić że robie źle. Jeśli samo stwierdzenie " gratuluje pomysłu" jest wynikiem zwykłego ble ble to po co mi odpisujesz ?
  • mrukumaster 14.12.11, 11:29
    Heh nie zrozumiałaś co napisałem, ten fotel nie ma homologacji na europę co oznacza, że do europejksiego samochodu nie można go montować właśnie ze względu na to, że w europie a tym bardziej w Polsce nikt Ci nie powie fachowo "tak ten fotel masz prawidłowo zapięty" ponieważ ich w Europie w oficjalnej dystrybucji nie ma (dystrybucją na europę zajmuje się firma bodajże SKJP i nie ma w swojej ofercie tego modelu, jedynie Sunshine kids monterey z grupy 15-36kg na tą chwilę ma homologację na Europę z całej oferty sunshine kids). W stanach nie ma isofixu jest lachs i jednak różni się on od isofixu. Fajnie, że można zapiąc fotel pasami ale jak sama widzisz mimo zapięcia zgodnie z instrukcją nie masz pewności czy jest dobrze zapięty ja nawet jakbym zobaczył, że jest stabilnie zamontowany i tak bym twierdził, że fotel nie może być używany u nas.
  • mrukumaster 14.12.11, 11:31
    Dodatkowo napiszę dlaczego amerykańska homologacja jest inna od europejskie chociażby dlatego, że w Stanach często inaczej są zbudowane pasy samochodowe oraz klamry pasa są w innych miejscach umiejscowione oraz tak jak już pisałem lachs też jest innym systemem aniżeli isofix.
  • a_nie_ta_u 14.12.11, 12:10
    no i to się nazywa odpowiedź. Dziękuję. Mogę sobie jedynie strzelić w łeb że dałam za fotelik ponad 1000 zł i jeszcze narażam na niebezpieczeństwo swoje dziecko - nawet nie chce o tym myśleć. Tutaj znalazłam coś na temat systemu isofix fotelik.info/isofix.html że jest to punk do mocowania systemu latch więc... Ponoć od 2011 w każym samochodzie ma to być standardowe wyposażenie - teraz można zamówić go jako opcja dosatkowa za 1500 zł - tak czytałam.
  • mrukumaster 14.12.11, 13:54
    poczytaj tutaj: fotelik.info/pl/leksykon/#lista_hasel

    Masz dokładnie napisane i pokazane Latch, Isofix i Luas. Różnią się te systemy chociażby budową.
  • a_nie_ta_u 14.12.11, 14:02
    jestem juz przekonana co do tego, że musze go sprzedać - pytanie komu ? nawet niewiem co z nim zrobić, znajomy, który mi go polecił wozi swoje dziecko ale już przodem.
  • littlemonster 25.01.12, 13:46
    Amerykańskie foteliki w samochodach z pasami typu ELR (większość europejskich) montuje się używając "locking clip", specjalnej klamry dołączonej do fotelika (taka blacha w kształcie litery H przyczepiona z tyłu oparcia). Jest to opisane w instrukcji zarówno Radiana, jak i innego posiadanego przeze mnie fotelika z USA.
    Tetmat staroć, ale pewno ludzie go czytają czasami. smile
  • mrukumaster 25.01.12, 15:45
    littlemonster napisała:

    > Amerykańskie foteliki w samochodach z pasami typu ELR (większość europejskich)
    > montuje się używając "locking clip", specjalnej klamry dołączonej do fotelika (
    > taka blacha w kształcie litery H przyczepiona z tyłu oparcia). Jest to opisane
    > w instrukcji zarówno Radiana, jak i innego posiadanego przeze mnie fotelika z U
    > SA.
    > Tetmat staroć, ale pewno ludzie go czytają czasami. smile

    Pasy ELR są stosowane raczej na przednich siedzeniach a są to pasy z elektronicznym napinaczem pasów i raczej większość europejskich samochodów nie posiada tego systemu na tylnej kanapie a tym bardziej w standardzie, zdarzają się za to pasy ALR które mają blokadę powiedzmy mechaniczną. Jak zerkniesz dokładnie w instrukcję fotelika to zobaczysz, że np. klamry na zdjęciach są od strony drzwi w europie są od środka kanapy i troszke w innych miejscach. My nie piszemy, że się ich nie da w europejskim samochodzie zamontować bo są marki, których samochody są prawie identyczne jak te na amerykański rynek. Bardziej chodzi o to, że nie ma testu, który pokazałby, że w europejskich samochodach (te zrobione na nasz rynek gdzie większość jest bardzo podobnych) zamontowanie zgodnie z instrukcją nie budzi obaw o bezpieczeństwo. Głupia homologacja dałaby już info, że zamontować się da ale bardziej chodzi o jakiś crash test. Do tego opcja wykorzystania latch w europie odpada więc tylko montaż na pas a tak jak pisałem europejskie samochody jednak się troszkę różnią. Po co kombinować jak można kupić Britaxa Multitecha z homologacją na nasz rejon świata, którego ktoś pokaże jak montować prawidłowo smile
  • czarna_zaba 20.12.12, 22:34
    przeczytałam wątek i wyszło mi, ze mam dokładnie odwrotny problem. Otóż jeżdzę samochodem amerykańskim i raczej jeszcze nim pojeżdzę. Czy to oznacza, ze preferowanym dla mnie wyborem są foteliki amerykańskie? No bo skoro latch i pasy są różne? I kto mi to w Polsce zamontuje poprawnie?
  • bitabob 27.04.12, 14:44
    Jak napisała jedna forumowiczka "Temat staroć, ale pewno ludzie go czytają czasami."
    Już dawno znalazłem te filmy, jednak zapomniałem je wrzucić na forum.
    Mam jeszcze jeden argument przeciwko sprowadzaniu, stosowaniu fotelików zza wielkiej wody. Czasami nawet największym producentom zdarzają się babole, również tym z USA. W Europie sprawa jest prosta, albo sam producent poinformuje nas o błędzie lub taką informacje znajdziemy na stronie UOKIK lub europejskiego systemu bezpieczeństwa konsumentów RAPEX. Wątpię aby ktoś kto kupuje fotel z USA rejestrował go na stronie producenta, lub oglądał CNN. Wiele było mowy na tym forum o Radianie XTSL. Czy ktoś z użytkowników tak gorąco zachwalając jego zalety wspomniał choć słowem o problemach z LATCH? Nikt! Dlaczego? Bo po prostu o tym nie wiedzieli, albo handlują tym stafem i jakoś informowanie o tym innych nie jest im na rękę. To tak gwoli uzupełnienia wątku made in USA.
    Radian SuperLATCH Failure
    Safety First Vantage Booster Car Seat Failure
    --
    Nowy podpis wink kwidzyn.naszemiasto.pl/artykul/1331499,bezpieczny-kwidzyn-czy-wiesz-jak-bezpiecznie-przewozic,id,t.html?kategoria=675#ab06abf78e8ccdc0,1,3,60
  • ani_aania 03.07.12, 07:43
    ja chyba zdecyduje sie na fotelik radian rxt, to jedyny tak funkcjonalny i bezpieczny fotelik w Polsce ciągle bieda z wyborem ..sad( ten nowy model ma testy europejskie podobno!! montowałam go tez próbnie w naszym samochodzie - opel meriva i jest nieźle.. ani drgnie (na pasach plus top theter)..
    dla mnie jest idealny..
    a wiecie gdzie w krk mozna przymierzyc do samochodu i dziecka ew inne foteliki tyłem???
  • abigail83 03.07.12, 11:19
    > ja chyba zdecyduje sie na fotelik radian rxt, to jedyny tak funkcjonalny i bezp
    > ieczny fotelik w Polsce ciągle bieda z wyborem ..sad(

    nieprawda, wybor nie jest zły i ciagle sie powieksza

    en nowy model ma testy eu
    > ropejskie podobno!!

    pierwsze slysze, by testowano fotel, ktory nie ma homologacji na Europe. dla mnie Radian to zaden cud, zerowa ochrona boczna, kat odchylenia - moim zdaniem dosc ryzykowny
    potwornie ciezki, a konstrukcje w porownianiu chocby do Besafe ma, powiedzialabym - nie budzaca zaufania
  • ani_aania 03.07.12, 13:31
    a jaki w takim razie fotelik jest tak wysoki albo chociaz porównywalnie i do dużego limitu wagowego może być używany tyłem..?
    i może ktoś podsumuje co dostępne jest w Polce a warte jest uwagi?smile
    z dużym limitem tyłem!!!
    dzięki
  • asiaczek_s_88 19.07.12, 20:12
    My mamy maxi cosi mobi, jest tyłem do 25kg. Córka ma 85cm wzrostu i ma jeszcze duży zapas nad głową. Z wyższych coś mi się obiło o uszy o britaxach
  • mrukumaster 20.07.12, 14:32
    Jest britax max way od 9kg no i dla ździebko starszego dziecka britax multi tech to w Polsce. Ściągnąć sobie jeszcze można np. Britaxa Two waya.
  • kama4080 04.11.12, 00:40
    Witam, mam 4 miesiecznego synka, ktory ma 70cm i 9kg. W tej chwili uzywamy fotelika RECARO do 13kg i choc ma on zapas kg, jest juz za maly, gdyz pasy sa za krotkie i nie mozemy ich zapiac. Probujemy wybrac odpowiedni fotelik, ale mamy z tym duzy problem. Z cala pewnoscia bedzie to fotelik tylem do kierunku jazdy, ale nie wiem ktory bedzie dla niego odpowiedni poniewaz maly jeszcze nie siedzi. Mieszkam w Bydgoszczy i niestety w zadnym sklepie nie maja takich fotelikow, dlatego nie mam mozliwosci sprawdzenia. Bierzemy pod uwage foteliki firmy Recaro, BeSafe i Maxi Cosi. Jak myslicie, ktory fotelik bedzie najlepszy dla takiego dziecka?
  • mrukumaster 06.11.12, 14:21
    Hmmm zacznij od założenia własnego wątku z opisem jaki samochód, jaki budżet itd.
  • ar777 07.02.13, 10:50
    jak technicznie sprowadzic fotelik ze stanow ?
  • kwap666 07.02.13, 11:19
    a dlaczego chcesz sprowadzac fotelik ze stanow?
    --
    Blog foteliki samochodowe

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka