i-size taadaaam!! :) Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • w watku o cybexie sironie lenats31 przemycila piekna wiadomosc, o ktorej nawet nie mialem pojecia ale juz oglaszam wszem i wobec

    Younger children will be better protected when travelling by car following the adoption of a new regulation on child-restraint systems (CRS) by the UNECE (United Nations Economic Commission for Europe) Working Party on Secondary Safety (GRSP).

    The new regulation (known as the “I-size Regulation”wink is the response of experts in UNECE to criticisms of the existing regulation for child car-seats from both Member States and consumers. Work on the new regulation started in 2008.

    Ronald Vroman, who has been representing ANEC and Consumers International (CI) in the work, commented: “We welcome the adoption of the new and more consumer friendly I-size regulation as it will offer greater safety to the youngest consumers. Besides other improvements, we are particularly pleased that the new regulation requires the mandatory rear-facing transport of children up to 15 months of age, provides side impact protection and will help reduce misuse of the child seat”.

    Stephen Russell, ANEC Secretary-General, said: “Despite recommendations from safety experts and paediatricians on the better protection offered by rearwards-facing transport of children until two or three years of age, parents have been turning their children forward-facing as of 9 kg (approximately 6 months of age), through using car seats complying with the current regulation ECE R 44. Car seats complying with the new I-size regulation will protect children better and will be easier for parents to fit”.

    ANEC urges the World Forum for Harmonization of Vehicle Regulations to ensure implementation of the new regulation as early as January 2013.

    w skrocie, jak dobrze pojdzie to od stycznia 2013 bedzie obowiazek wozenia dzieci w rwf do 15miesiaca zycia. moze nie sa to 4lata ale przynajmniej oszczedzi mi to codziennych pogadanek pt: "dlaczego maxi cosi tobi nie jest dobrym fotelikiem dla 8miesiecznego dziecka" a rodzice zwroca uwage na fakt, ze 4* to nie wszystko. rewelacja, nawet kac po wczorajszym pokerze mi przeszedl. ha! smile
    --
    "Ja tylko handluje"
    • 11.10.12, 14:48

      --
      870 000 000 000 - dlug Polski
      38 000 000 - liczba mieszkancow Polski
      22 895 - dlug publiczny kazdego mieszkanca Polski + wlasne
      Wyłączona poduszka oznacza, że jej nie ma (By memphis90)
    • There is a whole new set of regulations on child car seats on the way. One of the changes will require rearfacing to minimum 15 months. There are already a couple of seats on the market that meet the new standard

      Klippan Triofix & and the Dino babyseat. One of my "colleagues" has tried her child in it. child is very tall for age but fits in it nicely. We can exspect this one to be longer in the back than the others.

      Cybex Sirona

      there are more seats on the way

      Unfortunately they won´t start to implement the regulations until the other half 2013. Another change is side impact testing, which is not in the ECE R 44/04 regulations. The Q-dummy series will be used incl. one that represents a 10 year-old. The previous 10 year old weighed 32 kg. The new one Q10½ weighs 35 kg. Q6 is a little shorter than P6 but also a bit heavier.

      It´s good to see the companies working so hard to inform parents on the benefits of rearfacing.

      In the case of Cybex one should not think that they have had a rearfacing seat in the making for several years - but they have. The Sirona has been a looong time on the way.
    • Zanim to wejdzie w życie, to ja będę miał wnuki, a nie mam nawet dzieci.

      Potrzebny byłby wieloletni okres przejściowy, by wprowadzić obowiązek.

      Już prędzej nosidełka rozszerzą swój zakres wagowy.
      • pesymista. pracuja nad tym od 2008 wiec 5lat juz minelo. nosidelka maja w wiekszosci zakres wagowy do 13kg a to odpowiada +- 2 latom wiec jaki sens rozszerzac ich zakres wagowy? w tej chwili na rynku sa foteliki w ktorych dziecko moze jezdzic do 15miesiaca tylem wiec w czym problem.
        --
        "Ja tylko handluje"
        • Nie jestem pesymistą. Po prostu zastanowiłem się chwilę. Jeśli ustawodawcy chcą, by jeździło się tyłem do ukończenia 15 miesięcy, to...

          Po pierwsze, powiększone - obszerniejsze i do 15 kg - nosidełka rozwiązałyby problem choćby częściowo.

          Po drugie trzeba dać czas tanim producentom na rozpoczęcie produkcji "podróbek" Maxi-Cosi Mobi w cenie 300 zł dla klienta detalicznego. Wiadomo, że UE nie będzie zachęcać do używania fotelików typu Iseos Neo+, Opal itp., bo w 90% samochodów nie da się ich bezpiecznie zainstalować.
          • a co ma 15kg z 15miesiacami zycia? 15kg to ma dziecko w wieku 3-4 lat. obecne foteliki sa przystosowane do przewozu 15miesiecznego dziecka, tyle ze teraz sa zmieniane "bo dziecku wystaja nozki". a fotele 0-10 do lamusa i bardzo dobrze.
            --
            "Ja tylko handluje"
            • Ponieważ mówi się w mediach o kryzysie, to wielu rodzicom włącza się kryzysowe myślenie. Kryzysowe myślenie bardzo często = Recaro Young Sport, STM Starlight SP, Baby Safe Sport.

              Pogódź się z tym, że najprawdopodobniej nadszedł czas oszczędzania na zakupie fotelików.

              Skoro do tej pory często po Young Profi Plus lub Maxi Cosi Cabrio rodzic kupował fotelik 9-36 kg, to kryzysowe myślenie tym bardziej będzie do tego zachęcał. Urzędasy z PE muszą zdawać sobie z tego sprawę i raczej tak jest.
              • to moze rodzice uswiadomia sobie ze young sport nie jest kryzysowym fotelikiem, bo zalozenie "kupmy jeden fotelik na 11lat to oszczedzimy" jest calkiem bez sensu. po 1. young (ani zaden inny 9-36) nie jest dobrym fotelem dla 9miesiecznego dziecka, a po 2. tak czy inaczej rodzic bedzie musial kupic fotel 15-36 bo zaden fotelik nie wytrzyma 11lat uzytkowania. w gestii sprzedawcy lezy wytlumaczenie tego klientowi. do mnie czesto rodzice przychodza po ys a wychodza firstclassem, bo stwierdzaja ze wydatek 500zl na 15-36 za 4lata czy za 7lat nie robi zadnej roznicy. zalamujesz mnie troche, ktos chce ("urzedasy" jak nazywasz) wprowadzic przepis poprawiajacy bezpieczenstwo dzieci a ty szukasz 100tys powodow dla ktorego ma nie przejsc, jest bez sensu i ogolnie o kant dupy. skoro pracuja nad tym przepisem od 5lat to producenci fotelikow - i tanich i drogich - mieli czas na to zeby sie przygotowac. jesli tego nie zrobili to chyba ich problem. i jeszcze raz: foteliki dostepne na rynku sa przystosowane zeby wozic dziecko tylem do kierunku jazdy do 15miesiaca. nie wiaze sie to z doadtkowymi kosztami, tylko ze zmiana sposobu myslenia, a to niezaleznie od sytuacji gospodarczej swiata jest i zawsze bedzie za darmo. moze niektorych rozboli glowa od myslenia, ale w kieszen napewno nie uderzy
                --
                "Ja tylko handluje"
                • Pomysł przejdzie, ale za wiele lat. Tak jak napisałem.

                  Po tym, co piszesz, wnioskuję, że w bardzo ograniczony sposób patrzysz na świat. Dla ciebie reprezentatywna dla całej Polski próba rodziców i dzieci, to ci których spotkałeś w sklepie, w którym pracujesz. Ludzie, których tam spotykasz, to elita wiedzy o fotelikach.

                  Pomyśl o pozostałych polskich rodzicach.

                  Jeśli urzędasy z Parlamentu Europejskiego chcą tak znaczących zmian w temacie fotelików dziecięcych, to muszą brać pod uwagę nie tylko rodziców z Niemiec, Francji, Holandii, ale także tych z polskich wsi, także rodziców ze Słowenii, Litwy, Słowacji.

                  Urzędasy z PE nie mogą patrzeć na świat w taki sam sposób, w jaki ty patrzysz.

                  Fakt, że od 5 lat tych, powiedzmy, 50 ludzi pracuje nad zmianami w temacie fotelików, nie ma przełożenia na datę wprowadzenia tychże zmian. W gospodarce najważniejsza jest kasa i interesy przedsiębiorców, a nie szare człowieki.
                  • masz racje. jestem szczesliwym posiadaczem klapek na oczy pozwalajacym widziec mi wielkie nic. wiedze o swiecie czerpie z forum hodowcow slimakow i polskich seriali obyczajowych. czasami czytuje fakty i mity, ale tylko ze wzgledu na smieszne obrazki, ktorych nie rozumiem. wakacje spedzam rzucajac kamienie do wody, a jakiekolwiek kontakty socjalne ograniczaja sie do przegladania naszej klasy z falszywego profilu. nie obchodzi mnie los ludu pracujacego wsi polskiej, nie do konca jestem przekonany co znaczy proba reprezentatywna i sam nie wiem co mam myslec o pozostalych polskich rodzicach. kimkolwiek oni sa.

                    za to swiecie wierze, ze kazdy kto ma samochod starszy niz piecioletni kupil go sobie dla zartu bo w garazu napewno stoja trzy nowe beemwu. nie potrafie wyobrazic sobie, ze na swiecie istnieja ludzie ktorzy mogliby zarabiac mniej niz 10 tys pln tygodniowo. mieszkam w wielkim zamku, strzezonym przez dwa trzyglowe smoki, ktore zjadaja kazdego kto probuje pomyslec nie po mojemu. w krainach o ktorych piszesz, ciaza trwa 8lat i dzieci - pod warunkiem ze wczesniej nie zjedza ich rodzice - przewozone sa na wozach drabiniastych ciagnietych przez jednorozce. tam foteliki nie sa potrzebne. raczej zlote podkowy.

                    raz do roku w noc przesilenia letniego opuszczam moje wlosci i lece prywatna rakieta kosmiczna na wielka gore do mojego sklepu. przed wejsciem selekcje prowadzi cerber, sciagniety specjalnie na moje zamowienie z fabryki na tajwanie. warunkiem przekroczenia progu jest udowodnienie, ze potencjalny klient jest osoba bardziej niz bardzo majetna. moze byc wyciag z konta, moga byc dwa roleksy na obu rekach, minimum cztery zlote zeby, korona na glowie lub akt wlasnosci madagaskaru. na polkach stoja tylko i wylacznie foteliki z 10* bardzo zaawansowanego instytutu krasztestowego (w skrocie bzik), ktorych cena oscyluje w granicach ceny jednej z krain ktora wymieniles i na ktore moich klientow walcych bramami i witrazami oczywiscie stac, bo przeciez w takim swiecie zyje.

                    twoje opinie o stanie gospodarki swiatowej nie pokrywaja z moimi wiadomosciami o slimakach i szczerze nie mam ochoty opuszczac mojego zamku, bo nie daj boze spotkam ludzi dla ktorych jakakolwiek zmiana laczy sie kryzysem porownywalnym z przypadkiem ktory spotkal dinozaury, tylko dlatego ze obowiazek przewozenia dzieci tylem do kierunku jazdy moglby wydluzyc sie o pol roku. proponuje wiec wyjsc na ulice, spalic pare opon traktorowych i kukle krola, a jakimkolwiek zmianom powiedziec zdecydowane nie, bo przeciez wladza nie mysli o spoleczenstwie a zdrowie i zycie dzieci to zbytnia ekstrawagancja na ktora nas nie stac, bo widocznie wedlug ciebie reprezentatywna grupa polskich rodzicow zamiast nosic buty obwiazuje nogi szmatami.

                    --
                    "Ja tylko handluje"

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Oferty

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.