Dodaj do ulubionych

Smart Kid Belt

11.08.18, 20:07
Czy są jakieś WYNIKI testów ZDERZENIOWYCH tego urządzenia?
Nie pytam o atest bo to ma wszystko.
Nie pytam o pimot bo robią testy homologacyjne, dynamiczne i nigdzie nie piszą o szczegółach, wynikach a fakt ze testowali nie jest moim zdaniem wystarczający. Na stronie są tylko testy dynamiczne.
Szukam wiarygodnych źródeł.
Będę wdzięczna za informacje.
Edytor zaawansowany
  • jacekb90 12.08.18, 20:53
    Ale dlaczego wyniki PIMOTu mają być złe? Każdy produkt podlega tym samym badaniom, więc można je śmiało między sobą porównać. Nie mogą zmieniać sposobu badań dla różnych produktów, bo to mijało by się z celem takiego badania. Więc skoro są dostępne badania dla normalnych fotelików i dla Smart Kid Belt to ich porównanie powinno być wiarygodne. Patrząc w google za tym produktem widziałem też badania z amerykańskiego instytutu. Wydaje mi się, że oni mają ostrzejsze normy pod tym względem, bo tam każdy może zaskarżyć brak odpowiednich informacji. A kary bywają tam dotkliwe.
  • mamazielona 12.08.18, 21:30
    Znam wyniki testów dostępnych w necie. To testy dynamiczne, sprawdzają w zasadzie tylko przeciążenia tułowia w zderzeniu czołowym. Pimot też robi testy dynamiczne homologacyjne. Brak np. zderzeń bocznych i informacji o innych częściach ciała (kręgosłup?). Znane są przypadki fotelików, które przechodzą testy homologacyjne, dynamiczne, są dopuszczone do sprzedaży a przy crash testach sie rozpadają. Z tego powodu takie testu znaczą dla mnie tyle co nic. Właśnie wiarygodnych testów nie znalazłam.
  • mamazielona 21.08.18, 13:27
    Znaczy się mam rozumieć, że brak prawdziwych testów zderzeniowych i informacji o obrażeniach manekina testowego?
  • thea19 10.09.18, 09:55
    A jakie może miec wyniki testów zderzeń bocznych skoro to tylko kawałek paska z klamerką? To badziewie nadaje się do wiązania fasoli na tyczce.
  • mamazielona 11.09.18, 21:54
    No właśnie nie wiem, nigdzie nie znalazłam, dlatego pytałam.
    W sklepie polecano, padł argument świetnych wyników w testach, podobno miały być na stronie producenta ale tam tylko przeciążenia. Z tego co się dowiedziałam od wiarygodnych osób znających się na fotelikach to ewentualnie może się to nadawać dla niskich DOROSŁYCH do skorygowania przebiegu pasa.
    Sądzę, że nie ma niczego świadczącego o bezpieczeństwie, inaczej odezwałaby sie tu osoba reklamująca (co to niby ma i poleca i sobie chwali) i podała źródło wyników testów a tu cisza smile
  • jola321 21.09.18, 13:38
    Ja mam SKB, polecam i sobie go chwalę, dokładnie tak jak napisałaś. Urządzenie bardzo dobrze sprawdza się w podróży czy jak nie mamy ze sobą fotelika dla dziecka, a mój maluch jest w nim dobrze zabezpieczony bo sprawdzałam nie raz.
  • jacekb90 19.09.18, 20:41
    Tak jak pisałem w necie są też dostępne wyniki wykonanych badań przez Colspan (Calspan?) czyli firmę certyfikujacą na rynek amerykański. Jeżeli chodzi o same testy to czołówka na świecie jeżeli chodzi o testy bezpieczeństwa. O ile się nie mylę oni robią testy dla branży lotniczej w stanach. I jeszcze jeden argument jeżeli chodzi o rzetelność tych testów: jeżeli byłyby źle zrobione to w razie wypadku z udziałem takiego pasa w stanach firma musiałaby liczyć się na pokaźne koszty spraw cywilnych. Raczej nikt tam się nie podpisze pod dokumentem za którym mogą iść wielomilionowe odszkodowania.
  • agnieszkabonkowa 17.09.18, 14:34
    Z tego co wiem na www.youtube.com/channel/UCBoWq-ElaFfIE59iuHu8nZw sa opublikowane testy, ktore wychodza naprawde dobrze. Sam po ich obejrzeniu sie przekonalem smile
  • mamazielona 17.09.18, 20:59
    One nie badają obrażeń tylko przyspieszenie czy tam przeciążenia tułowia.
  • marylla66 18.09.18, 17:40
    Zgadza się, te testy są wiarygodne i też zwróciłam na nie uwagę, nie rozumiem tych zarzutów w stronę SKD od fanów fotelików, urządzenie jest przeznaczone dla dzieci od 5 roku życia w przedziale wagi 15 do 36 kg i wtedy sprawdza się najlepiej.
  • jacekb90 19.09.18, 20:52
    Wiesz. Konkurencja. Skoro na rynku pojawia sie produkt na podobnym poziomie ale tańszy to konkurencja szuka sposobu na zdyskredytowanie "przeciwnika". Czasami nawet niezbyt czysto. Wczoraj widziałem film właśnie producenta tego pasa odnośnie ich konkurencji, którzy zrobili "rzetelny" test poprzez ciągnięcie dziecka za nogi. Miałem wypadek samochodowy i nie pamiętam by nogi leciały mi do przodu. Ale doskonale pamiętam i moje kręgi szyjne też, że to głowa poleciała do przodu.
    Tu macie ten film: www.youtube.com/watch?v=Q8g4eoruO-c
  • mamazielona 21.09.18, 16:08
    No to może pan odpowie mi jak wypadły obrażenia manekina?
    Do wyzej wspomnianego testowania urządzenia samemu sie nie chcę odnosić.
  • jacekb90 21.09.18, 19:06
    Ale dlaczego zadaje Pani takie pytania zwykłemu użytkownikowi? Czy ja wykonywałem testy? Proszę pisać do laboratoriów, które te testy wykonywały. I instytucji które przyznają odpowiednie atesty.
  • mamazielona 21.09.18, 19:30
    Zadaję, bo dotąd NIKT nie potrafi na nie odpowiedzieć, tylko marketingowa papka i ściemnianie, a Pan produkt zachwala, pisze o konkurencji i zdyskredytowaniu ... stad przypuszczenia ze zwykłym użytkownikiem Pan nie jest, albo ma inne rzetelne wiadomości. I znów NIC
  • jacekb90 22.09.18, 20:30
    Jestem użytkownikiem tego pasa. A nierzetelne testy widziałem w internecie na profilu pewnego sklepu co ma w nazwie foteliki i info. Test polegał na ciągnięciu dziecka za nogi. I na tej podstawie było powiedziane, że pas nie nadaje sie do użytku. Skoro to ma być rzetelne testowanie to ja dziękuję za takie podejście. To już test PIMOTa jest bardziej rzetelny.
  • mamazielona 23.09.18, 17:08
    Czyli nierzetelny test przekonał Pana do testowanego urządzenia ... brawo.
  • jacekb90 23.09.18, 21:34
    Test PIMOTu mnie przekonał. Nie napisałem, że ten test jest nierzetelny. Proszę czytać ze zrozumieniem. PIMOT jak i Calspen to miarodajne instytucje testujące. Calspen to już światowa renoma, chociaż PIMOTowi też nie można nic zarzucić, prawda? Nierzetelny test to wykonała konkurencja próbując zdyskredytować produkt. Jeżeli tak podchodzą do testowania fotelików to ja współczuje ich klientom.
  • mamazielona 24.09.18, 07:59
    Tylko, że wspominanie testy to tylko zderzenie czołowe i nic a nic o obrażeniach np. głowy i kręgosłupa.
    W dodatku tez mogą sie "poszczycić" np. użycia kurzych jajek do sprawdzenia jednego z fotelików 9-19 więc ten tego, profesjonalizm... Jak rozpadają sie foteliki z homologacją w testach zderzeniowych też ogólnie wiadomo.
  • mamazielona 24.09.18, 08:23
    Z tego powodu nie interesuje mnie konkurencja i inne bzdury. Reklama, opinie w stylu "kopuj-wklej" i teksty "bedziesz pan zadowolony".
    Zakładałam ten wątek bo nie znalazłam FAKTÓW a to co jest to moim zdaniem za mało.
    Wciąż czekam na wyniki wspomnianych przeze mnie wyżej kilkakrotnie testów. To ze coś przytrzyma nie oznacza że nie powoduje obrażeń. Po odpowiedziach zachwalająco-wciskajacych produkt i powtarzających ja mantrę to samo w kółko, wnioskuję ze takich testów nie ma. Moje dziecko nie jest manekinem testowym, dlatego na razie mówię zdecydowane NIE.
  • lilka88 25.09.18, 14:04
    Moim zdaniem w sieci jest wiele źródeł wiarygodnych gdzie możesz zdobyć niezbędne dla ciebie informacje. A jak nie to dlaczego nie napiszesz swoje pytania czy wątpliwości do producenta bezpośrednio? Myślę że jeżeli chodzi o zdrowie i bezpieczeństwo naszych dzieci nie ma co zwlekać.. Jak Cię to gryzie to po prostu napisz i odpowiedź będzie wiarygodna, a nie będziesz szukać pomocy gdziekolwiek.
  • mamazielona 25.09.18, 20:08
    lilka88 to poproszę o te źródła.

    I info o obrażeniach.

    Tylko błagam, nie to co wcześniej czyli wykresy przeciążeń po testach dynamicznych-homologacyjnych. Niektóre foteliki z taką homologacją w prawdziwych testach się nawet rozpadały tak więc to tylko antymandat.
  • lilka88 26.09.18, 15:42
    Szczerze to nie chce się wypowiadać na temat na którym się nie znam. Ostatnio tak samo wyszło z tą sprawą na blogu foteliki.info, a jednak filmik www.youtube.com/watch?v=Q8g4eoruO-c co obejrzałam mi w zupełności wystarcza i mnie przekonuje. Dlatego więc nie napiszesz do producenta?
  • mamazielona 26.09.18, 17:26
    No właśnie, a jednak się Pani wypowiada.
    Już pisałam, nie interesuje mnie przepychanka z załączonego przez Panią filmu.
    Kolejny raz jest to w tym wątku wklejane jako dowód na bezpieczeństwo pasa - żenada.


  • lilka88 27.09.18, 16:01
    No a jednak Pani również się wypowiada szukając coś więcej, a sama nie znajdziesz tych odpowiedzi prosto z źródła.
  • mamazielona 27.09.18, 16:41
    To normalne, że przed zakupem szuka sie informacji. Od tego są min fora. Źródło podaje to co juz zostało znalezione czyli reklamę i mydlenie oczu (atesty).
    Zadałam pytanie tu, bo wypowiadały się osoby rzekomo znające pozytywne wyniki crash testów. Rzekomo, bo jak widać nie ma takowych.
    Na konkretne pytanie dostałam znów mydlenie oczu i jak wyżej atak od obrońców, którzy chyba założyli konto/konta na gazecie żeby akurat w tym wątku się wpisać z opinią.
    Widać nachalną akcję promocyjną ale merytorycznych argumentów brak.
    Dlatego, jak juz napisałam, moje dziecko nie jest manekinem testowym i NIE, ja tego czegoś nie kupię i nie doradzę innym. Jak ktoś chce to jego sprawa. Proszę, by wypowiadały sie osoby potrafiące odpowiedzieć na zadane pytanie (obrażenia), taka "dyskusja" nie ma sensu.
  • thea19 30.09.18, 12:15
    produkt jest badziewiem, kiepsko sie sprzedaje i producent usiluje wciskac wszedzie denna reklame by sprzedac produkt. zadnych wiarygodnych testow nie zobaczysz bo i skad brac takie testy paska z klamerka? kazdy czlowiek majacy odrobine wyobrazni wie, ze to cos nie chroni w zaden sposob przed zderzeniami bocznymi, dachowaniem ani nurkowaniem. za zapinanie w to 4latka powinien byc kryminal.
  • jacekb90 01.10.18, 20:41
    Bardzo fajny artykuł wraz z danymi, z badaniami popierającymi powstanie takiego produktu jest na onecie. Można sobie poszukać. A tu wkleje literaturę którą warto poczytać, gdzie są odpowiednie badania:
    K. Brolin, I. Stockman, M. Andersson, K. Bohman, L.-L. Gras, L. Jakobsson, Safety of children in cars: A review of biomechanical aspects and human body models, IATSS Research, Vol. 38, 2015r., str. 92–102
    L. Jakobsson, U. Lechelt, E. Walkhed, The balance of vehicle and child seat protection for the older children in child restraints, International Conference on Protection of Children in Cars, München, 2012
    Beillas P. Anthropometry and internal geometry. COVER Workshop on Child Safety; 2010; Munich, Germany
    I coś nowego, z lokalnego podwórka:
    A. Żuchowski, Oddziaływanie pasa bezpieczeństwa na dziecko podczas zderzenia czołowego, ARCHIWUM MOTORYZACJI, Nr 75(1), 2017.
  • thea19 01.10.18, 22:51
    ja pitole, rozmowa jak z debilami. poswiecilam sie i przeczytalam te artykuly. wnioski z tego sa takie, ze dzieci powinny jezdzic min do 4r.z. tylem a starsze na podwyzszeniach z prawidlowo przebiegajacym pasem. nigdzie nie ma ani slowa o tym badziewiu. swoja droga jak juz wymysliliscie to badziewie i szerzycie cudze artykuly to byscie chociaz sie do nich zastosowali i zrobili zdjecia reklamowe tego badziewia z prawidlowo zapietym dzieckiem. sami sobie przeczycie. ps GDZIE SA WYNIKI ZDERZEN BOCZNYCH???!!! KAZDY PORZADNY FOTELIK JE MA!
  • jacekb90 02.10.18, 11:03
    Brawo. W dwie godziny dotarłaś do materiałów niedostępnych w internecie w legalny sposób, przeczytałaś je i wysunęłaś inspirujące wnioski. Najistotniejsza informacja to właśnie taka, że pas powinien przebiegać prawidłowo co właśnie jest główną zaletą Smart Kid Belt. Jego działanie właśnie służy temu, by modyfikować ułożenie oryginalnego pasa dokładnie tak jak jest to w tych dokumentach. I znów widzę insynuację, że niby ja robię złe zdjęcia reklamowe tego produktu smile Dla Twojej wiedzy - nie jestem ani producentem, ani pracownikiem tej firmy. Tylko użytkownikiem tego pasa. Wyżej to już pisałem. Pracuje w zupełnie innej branży.
  • mamazielona 02.10.18, 11:35
    Jeśli Pan będąc "zwykłym użytkownikiem" może dotrzeć do tych materiałów, to co dziwnego że zrobiła to inna osoba?
  • thea19 02.10.18, 12:53
    posiadlam tajemna umiejetnosc poslugiwania sie guglem a haker ze mnie zaden. niesamowite co mozna tam znalezc. to teraz napisz po co podales te tytuly? dla wzmocnienia przekonania o cudownych wlasciwosciach klamerki do fasoli? artykuly naukowe sluza udowodnieniu czegos. nie ma tam ani slowa nt badan tego paska, zadnych wykresow, tabelek, nic, null, zero. swoje dziecko mozesz wozic w pudelku po butach ale nie przekonuj innych, ze to jest takie zajebiste i super bezpieczne. czy zastosowales sie do tych artykulow i woziles dziecko min 4 lata w rwf? czy kupiles najtanszy badziew przodem jak tylko dziecku nogi zaczely wystawac z lupiny?
    DALEJ NIE WIEM GDZIE WYNIKI ZDERZEN BOCZNYCH!!!
  • lilka88 03.10.18, 12:28
    Nikt nie twierdzi że nie możesz korzystać z fotelika, ale obrażanie i twierdzenie że to badziewie też ci nic nie daje. Wypowiadam się jako również użytkownik tego urządzenia i mówię swoje zdanie, a nie atakuje Cię że ty korzystasz z fotelików czy nawet pudełku po butach do wożenia dziecka..
  • thea19 03.10.18, 14:52
    taaa, a kto twierdzi, ze ten pasek jest super, extra i najlepszy na swiecie? ze zastepuje fotelik, baaa, jest lepszy od fotelika? ja twierdze, ze to badziewie i nikt jakos nie potrafi udowodnic mi, ze sie myle. podsylanie artykulow nie majacych zadnego zwiazku z tym czyms (a jeszcze potem sugerowanie, ze nielegalnie je przeczytalam), pisanie frazesow jakos mnie nie przekonuje. licza sie fakty a tych nie macie. zadaje konkretne pytanie i nie dostaje na nie odpowiedzi tylko wodolejstwo. przekonajcie mnie faktami i prawdziwymi testami, ze to jest rownie bezpieczne jak moje foteliki (a mam bardzo dobre) to odszczekam kazde slowo i bede oredownikiem tych spinek do fasoli.
  • przemyslaw.99 03.10.18, 16:01
    A fotelik to takie rewelacyjne rozwiązanie, które jest super bezpieczne? To tu was zaskoczę informacją, że dziecko i w takim super bezpiecznym urządzeniu może umrzeć. Najbardziej znany i szokujący przypadek takiego zdarzenia to stłuczka Renault Kangoo i Citroena Saxo przy prędkości, bagatelka 40 km/h. I dziecko siedzące w foteliku z 4 gwiazdkami ADAC zmarło. Poza wewnętrznymi uszkodzeniami ciała (wątroba) doszło do poważnego uszkodzenia mózgu podczas zatrzymania auta i powrotnego ruchu głowy dziecka, które uderzyło z większą siłą w fotelik. A właściwie w oparcie fotelika. Odsunięcie dziecka o kilka centymetrów (oparcie fotelika) od zarysu oparcia kanapy samochodowej w kierunku przednich foteli pozostawia mniej miejsca na wyhamowanie ciała. Także nie bagatelizowałbym innych rozwiązań. Najważniejsze by dziecko przewozić bezpiecznie, czy to w foteliku, czy w takim pasie. Niestety codziennie widzę jak "mateczki" dowożą dzieci nawet nie zapięte do szkół. I to jest prawdziwi dramat. I to nie pojedyncze zdarzenia.
  • thea19 03.10.18, 17:29
    zacytuje osiemgwiazdek:
    "Wyobraźcie sobie, że jesteście na mitingu szefostwa w Volvo. I taka rozmowa:
    -Potrzebujemy nowy samochód, proszę pomysły.
    -Usuńmy poduszki powietrzne, ABS i ESP
    -Zajebiście i jeszcze powiemy że jest równie dobry co inne auta.

    Kuriozum? Jeszcze jak. Volvo w swoim Vision 2020 dąży do tego, żeby w ich najnowszych autach nikt nie umierał. I tak samo jest w fotelikach. Po jasnej stronie mocy producenci pracują w pocie czoła nad opracowywaniem nowych systemów wspomagających które mogliby dorzucić do takiego prostego zdawałoby się urządzenia jak fotelik samochodowy dla dziecka.

    Ale zawsze się znajdzie ktoś gdzieś, kto wpadnie na pomysł żeby obciąć wszystko co się da i zrobić Innowację czy inną Rewolucję. Mowa tu głównie o coraz popularniejszych zastępnikach fotelików dla dzieci najstarszych czyli 15-36kg"

    Otóż wyobraźcie sobie, że boki fotelika, zagłówek i prowadnice barkowe, czyli to wszystko czego tamte cosie są pozbawione, spełniają w foteliku (poza ochroną w przypadku uderzenia bocznego) jeszcze inną, ważną rolę. Wiecie jak wygląda proces homologowania fotelika samochodowego? Robi się crash test. Test ten jest na tyle "wymagający" że przechodzi go styropianowy klocek wsadzony pod tyłek, więc chwalenie się zaliczeniem tego testu to jak wytatuowanie sobie na czole "umiem trafić łyżką do buzi". Miałem niewątpliwą przyjemność oglądania na żywo tego procesu i jedno wam powiem- montowanie fotelika oraz usadzanie w nim manekina to robota dla dwóch osób na 15 minut. Fotelik musi być zamontowany idealnie, pasy muszą być napięte z idealnie konkretną siłą a manekin usadzony CENTRALNIE idealnie i w pozycji na kij od szczotki. I tu jest cały pies pogrzebany- jeśli w autach wozicie dziecko a nie manekiny to możecie mieć pewność, że wasze dziecko wyjdzie z takiej pozycji jakieś 2,64 sek po tym jak zamkniecie za sobą drzwi od fury. Jeśli macie fotelik 15-36 to wiecie, że ruchy waszego dziecka są ograniczone przez prowadnice biodrowe i boki fotelika- generalnie nie tak prosto będąc niezauważonym przez rodziców wyjechać tyłkiem z fotelika tak bardzo, że ten przestanie prowadzić pasy poprawnie po ciele. Nie ma boków, nie ma barier- wasze dziecko zrobi siup i już jest poza pozycją która jest przyjęta jako wyjściowa a pas samochodowy zamiast systemem bezpieczeństwa może stać się śmiertelnym zagrożeniem.

    Inna sprawa to sprawa prowadnic biodrowych. Brak prowadnic w urządzeniu do przewozu dzieci powoduje, że nic tych pasów na biodrach nie trzyma. Dorosły ma kolce biodrowe, dziecko dopiero będzie miało. Pasy samochodowe są tak skonstruowane, żeby umieścić je pod kolcami biodrowymi, dzięki temu w momencie wypadku napną się i pozostaną na miednicy. Kiedy kolców nie ma i nie ma prowadnic- nie ma również żadnej ochrony przed tym żeby w momencie uderzenia napinający się pas nie znalazł się na brzuchu i spotkał z lecącym do przodu kręgosłupem. Aha, pomiędzy będzie wątroba, żołądek i inne takie. Każdy patrzy na ułożenie pasa na ramieniu a to tam niżej najczęściej jest problem.

    Nikt tu nie wymyśli koła wyrzucając szprychy.
  • thea19 03.10.18, 17:33
    ps ten wypadek jest idealnym przykladem nieprawidlowego dobrania fotelika do dziecka. foteliki z polka to smierc a 2,5latek powinien obowiazkowo jechac w rwf. gwarantuje, ze nie mial by nawet siniaka. w kategorii 9-18 liczy sie test plus a nie adac.
  • mamazielona 03.10.18, 20:26
    Thea szkoda pisać ze spamerami. Panowie z numerkami to raczej jedna osoba, reklamuje te same wycieraczki, to samo biuro podróży itp. czasem zapomina czy ma pisać w rodzaju męskim czy żeńskim wink Za to panie założyły konta by akurat tu się wypowiadać. To nieudolna reklama, jaką znamy z forum wózkowego i nie tylko. Mam tylko nadzieję, że nikt z prawdziwych rodziców się nie nabierze. Ja temat odpuściłam. Btw nazwa spinka do fasoli bardzo mi sie podoba big_grin
  • thea19 03.10.18, 21:01
    wiesz, jak beda gadac nawet sami ze soba i wychwalac to badziewie, to ktos musi pisac prawde. zawsze to w guglu wyskoczy po wpisaniu frazy smart kid bełt. bo to goowno jest i zastosowanie moze znalezc tylko ogrodnicze, jak to goowno.
  • lilka88 05.10.18, 13:53
    Aż tak sprawdzasz jakie są wyniki na Smart kid belt w google? Dziwne, jak na osobę, która tak nie lubi tego urządzenia to takim zainteresowaniem i zaangażowaniem się wykazujesz aby stwierdzić że urzadzenie nie dziala.. Czy może to kolejna próba konkurencji?!
  • thea19 05.10.18, 15:14
    nie sprawdzam i wisi mi to kalafiorem. wiem jak dziala google i wiem, ze trzeba ostrzegac nieswiadomych ludzi przed kupnem rzeczy, ktore uwazaja sie za bezpieczne a sa zaprzeczeniem jakiegokolwiek bezpieczenstwa.
    a z tym zarzutem konkurencji to zescie pojechali.....macie w ogole z kim konkurowac? chyba z poddupnikami z tesco.
  • jacekb90 19.09.18, 20:47
    Taka trochę nasza mentalność wink Najważniejsze by nie mieć okazji samemu przetestować czy dane urządzenie jest bezpieczne podczas wypadku.
  • mamazielona 21.09.18, 16:05
    Ale to wciąż TYLKO przeciążenia ... Ja cały czas o obrażenia pytam.
    Głowy, kręgosłupa.
  • olisiasia 24.10.18, 21:22
    sama też zdecydowałam się na kupienie Smart kid Belt, czytałam artykuły na temat urządzenia, oglądąłam filmy z testów i uważam ze jest ono bezpieczne, skoro lepiej zabezpiecza dzieciaka podczas wypadku niż fotelik co widac gołym okiem na filmikach. Tu sobie zobaczcie www.youtube.com/watch?v=g9ZhnQO5oKE
  • thea19 24.10.18, 21:26
    zalinkuj te artykuly
  • biernat.angela 26.01.19, 11:49
    co za brednie! Jakie bezpieczeństwo....raczej moje dzieci są bezpieczne bo jeżdżą w fotelikach. Tak wydałam kasę na foteliki, żeby zapewnić dzieciom bezpieczeństwo. Oboje jezdzą w fotelkach rwf reverso plus. Przyjdzie czas i na pasy na dla dzieci
  • thea19 02.11.18, 12:05
    jaka firma taka reklama. az tacy jestescie glupi, ze nawet konsekwencji nie potraficie zachowac? to syn czy corka? to ta klamra zamiast fotelika czy czasem jako alternatywa? zdecydujcie sie na jedna wersje. idiotyzmem jest zapinanie dziecka w foteliku codziennie? a to tylko na swieta wypada? to kiedy to goowno bedzie dodatkiem w jakiejs gazecie?
  • thea19 27.11.18, 18:51
    pokaz te opinie z testow, bo czekami czekam i nic. klepiecie w klawiature te same bzdury i dalej zadnych dowodow. i badzmy szczerzy, to nie jest zadne urzadzenie bo to zwykly pasek z klamerka. sama nie wiem co gorsze- ta spinka czy poddupnik z tesco. tesco przynajmniej nie jest takie nachalne i nie reklamuje szitu.
  • muchy_w_nosie 29.12.18, 21:32
    Widziałam właśnie reklamę w tv ...
    Bardzo przekonująca ;P
    Nie dostaniesz mandatu i to najważniejsze ....
    Także widać do kogo jest reklama skierowana.
  • pterinochilus_g.pl 06.01.19, 01:52
    Ja w życiu bym dzieciaka w to nie zapial... wychodzi na to że każdy patrzy jak zaoszczędzić i kupić badziewie a nie fotelik ... Ta dyskusja do niczego nie prowadzi...potem będzie płacz bo coś się stalo
  • tylempl 23.01.19, 12:40
    Zobacz spory zbiór informacji o produkcie na www.bezpiecznepodroze.com.pl/topic/81-smart-kid-belt/?tab=comments#comment-238

    --
    Montuj fotelik tyłem do kierunku jazdy - tak jest bezpieczniej dla dziecka do 5 roku życia.

    Zalecamy, aby przed zakupem przymierzyć przyszłego pasażera do fotelika a fotelik do samochodu. Tylko to da 100% pewności, iż wybrany model będzie dopasowany oraz bezpieczny.
  • pasikowa 03.02.19, 16:23
    także szukałm informacji o produkcie Smart Kid Belt, zobaczcie na jakie ciekawe informacje trafiłam na ich fb www.facebook.com/smartkidbelt/ o posiadanych certyfikatach, widze już jak niektóre firmy czy osoby nie znające pasa oczerniają producentów. To info mnie przekonało
  • mamazielona 04.02.19, 09:14
    Ale co cie przekonało? To jest homologacja. To tak samo niepewne i niewiadome jak foteliki bez potwierdzenia bezpieczeństwa w testach.
    Wiadomo jakie są obrażenia pasażera w czasie wypadku? Nie wiadomo.
    Juz była podobna zapinka, która po przetestowaniu dostała notę niebezpieczna ale wciąż jest sprzedawana i nikt przecież homologacji nie cofnął. Tak samo z fotelikami. Nie wszystkie są bezpieczne. Z tego powodu wciąż jest za mało danych żeby cokolwiek przekonało do zakupu.
    To jest produkt dla oszczędnych amatorów wrażeń, którzy w razie czego z własnego dziecka zrobią manekina testowego.
  • thea19 09.02.19, 17:59
    przeklejam wypowiedz osiemgwiazdek:

    O Smart Kid Belt pytacie nas w zasadzie od dnia kiedy zadebiutował na polskim rynku. W zasadzie nie ma tygodnia żeby kilka osób nie napisało do nas z pytaniami co to takiego, w jaki sposób to działa a przede wszystkim czy to jest bezpieczne.

    Niezły dym się zrobił dookoła tego produktu, były osoby/podmioty co atakowały, producent ataki odpierał, głównie za pomocą uprzejmie napisanych pism, kont wyglądających na podejrzanie fejkowe i powtarzaniem jak mantra, że urządzenie posiada homologację i to kończy temat. I prawda- jeśli fotelik czy inne urządzenie homologację ma, to należy ten fakt uznać i zająć się czymś innym. W międzyczasie portal brd24.pl ugryzł trochę SKB tym atykułem: tiny.pl/g33mp (w skrócie- SKB powoływał się na badania Lotty Jakobsson z Volvo, Lotta odpowiedziała żeby tego nie robili bo to nadużycie a ich produkt nie jest tak bezpieczny jak foteliki)

    Podczas gdy jedni w TV ciągneli dzieci za nogi a drudzy odpowiadali że to manipulacja ja postanowiłem zrobić coś, czego nie zrobił nikt inny.

    Zbadałem, czy homologacja europejska ECE R44, którą tak namiętnie zasłania się producent Smart Kid Belta, powinna w ogóle zostać temu urządzeniu przyznana.

    Nie mam co do tego pewności.

    Od jakiegoś miesiąca wiszę na mailach z osobami zza granicy, które zawodowo zajmują się doradztwem w sprawie legalizacji i wprowadzania do sprzedaży różnych wyrobów. Te długie mailowe rozmowy zrodziły we mnie kilka pytań i wniosków. Lecimy.

    W homologacji UNECE R44 stoi:

    § 6.2.2.
    For groups I, II and III, all restraint devices utilizing a "lap strap" shall positively guide the "lap strap" to ensure that the loads transmitted by the "lap strap" are transmittey through the pelvis. The assembly shall not subject weak parts of the child's body (abdomen, crotch, etc.) to excessive stresses.

    Ten paragraf oznacza, że każdy fotelik grup I,II i III używający pasa biodrowego powinien ten pas prowadzić po ciele dziecka aby zapewnić jego prawidłowy przebieg po miednicy. Pas nie powinien uciskać delikatnych części ciała dziecka, jak podbrzusze czy krocze.

    Pytanie nr.1: Czy Smart Kid Belt przy braku jakichkolwiek prowadnic biodrowych, jakkolwiek prowadzi pas biodrowy bezpiecznie po miednicy? Czy to zdjęcie tiny.pl/g33gq pochodzące z materiałów promocyjnych producenta daje nam jakąś wskazówkę?

    § 6.1.8.
    Child restraint systems of the "universal" category, except ISOFIX universal child restraint systems shall have a main load-bearing contact point, between the child restraint and the adult safety-belt. This point shall not be less than 150 mm from the Cr axis when measured with the child restraint on the dynamic test bench installed in accordance with Annex 21 to this Regulation, without a dummy.

    Ten paragraf oznacza, że pas samochodowy nie może dotykać ciała dziecka w promieniu 150mm od łączenia siedziska z oparciem ławki testowej. Jeśli trudno wam to sobie wyobrazić, tutaj rysunek: tiny.pl/g33gm
    Chodzi tu o to, aby foteliki czy inne urządzenia podnosiły pupę dziecka do góry.

    Pytanie nr.2: Czy Smart Kid Belt spełnia ten warunek w sytuacji w której używające go dziecko siedzi bezpośrednio na kanapie auta i nie ma nic, co by je podwyższało?

    Jest jeszcze taki ciekawy paragraf z UNECE R16 czyli dokumentu homologacyjnego dla pasów samochodowych:

    § 11.1

    Every modification of the vehicle type or the belt or restraint system or both shall be notified to the Type Approval Authority which approved the vehicle type or safety-belt or restraint system type.

    W tym paragrafie chodzi o to, że każda modyfikacja pasa samochodowego powinna zostać zgłoszona do instytutu wydającego certyfikat, modyfikowanie pasów unieważnia ich homologację.

    Pytanie nr.3: Czy urządzenie Smart Kid Belt jest urządzeniem modyfikującym 3pkt pasy samochodowe?

    Ale najciekawsze pozostawiam na koniec:

    Na stronie smartkidbelt.com/pl/7-bezpieczenstwo można pobrać dokument potwierdzający udzielenie przez PIMOT homologacji urządzeniu Smart Kid Belt.

    W dokumencie możemy przeczytać, że urządzenie otrzymuje homologację ECE R44-04. Jeśli wczytamy się w następne linijki to zobaczymy, że homologację można dostać na: trzypunktowe pasy samochodowe, dwupunktowe pasy samochodowe oraz na pasy specjalnego typu i zwijacz (retraktor). Zarówno pas dwupunktowy jak i pas specjalnego typu zostały przez przekreślone, urządzenie jest dedykowane jedynie do pasa trzypunktowego. Jednocześnie przekreślone zostało słowo "zwijacz" co oznacza, że SKB nie powinien być używany z pasami wyposażonymi w zwijacz, czyli z żadnymi jakie sa montowane w autach od jakichś 20 lat (!!!)

    Pytanie nr.4: Czy powyższy zapis w homologacji oznacza, że urządzenie Smart Kid Belt może być używane jedynie na trzypunktowym statycznym pasie bezpieczeństwa i nie posiada homologacji na pas ze zwijaczem? Czy urządzenie to może być legalnie używane w samochodzie wyposażonym w pasy ze zwijaczem? Czy w 2017 roku można nadal certyfikować urządzenia korzystające jedynie z pasów bez zwijacza? Czy hasło "pasuje do każdego samochodu" jest w tej sytuacji prawdziwe?

    Drogie Smart Kid Belt, jestem Polak z krwi i kości i Polskim inicjatywom kibicuję. Mam nadzieję, że wszystkie powyższe pytania mają swoje odpowiedzi i że wszyscy obecni oraz potencjalni użytkownicy waszego urządzenia będą mogli spać spokojnie. Ja czekam niecierpliwie. Liczę na merytoryczne odpowiedzi

    Kapitan

    PS: Co ciekawe, sprawą zainteresował sie holenderski rząd. Bardzo prawdopodobne, że na grudniowym forum GRSP tematem zajmą się dużo mądrzejsze głowy niż moja. Podobną dyskusję wywołał swego czasu Mifold www.unece.org/…/tr…/doc/2017/wp29grsp/GRSP-61-32.pdf
  • oleckakaa 27.02.19, 10:04
    Kupiłam ten pasy z myślą o awaryjnych sytuacjach np. wyjazd taxi czy podróżowanie poza granicami kraju. Dobra opcja, pasy nie są drogie, mają odpowiedni certyfikat, testy zderzeniowe w porządku. Uważam, że warto.
  • thea19 27.02.19, 11:26
    na poczcie czy w leroy? taki zajebisty produkt, że jeszcze troche i w warzywniaku bedzie dostepny
  • biernat.angela 24.03.19, 14:01
    dla wciąż te pasy nie spełniają maksimum bezpieczeństwa. Moje łobuzy jeżdżą w Transformerach XT . Do jazy w pasach przyjdzie czas
  • kozieradka 26.03.19, 14:23
    Jak dla mnie wszystko wygląda wiarygodnie i przemawia za kupnem tych pasów. Przecież tutaj chodzi o bezpieczeństwo naszych dzieci, nie sądzę aby producent sprzedawał niesprawdzony produkt.

    --
    Lidia

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.