Forum Dom Ekologia
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Gdzie podziały się wróble?

    22.08.12, 00:28
    Nad tym się zastanawiałem, wróble z mojego dzieciństwa zniknęły....
    Obserwuj wątek
      • martica niestety nie zniknely 27.08.12, 13:44
        drze to cholerstwo dzioba od 4-5 rano i spac nie mozna! Dodatkowo sciga sie i walczy w powietrzu o jedzenie z jaskolkami. I jende i drugie ma gniazdo nad balkonem. Co rano czlowiek ma ochote wyjsc z wiateowka i wymordowac te potwory...jaskolek praktycznie nie slychac...Jaskolki sa chociaz pozyteczne, a wrobel to miejski szkodnik, tak jak golab.
        --
        Pozdrawiam,
        Marta
          • naels Re: niestety nie zniknely 27.08.12, 16:48
            Nie tylko pustak, ale w dodatku ignorant. Zastanawiam sie, czy szanowna komentatorka w ogóle wie, jak wyglada wróbel, a jak jaskólka?

            Jaskólki to prawdziwi mistrzowie zwinnosci i powietrznych akrobacji, lowiacy owady w locie, którego predkosc moze dochodzic niemalze do 100km/h. Wróble, wbrew powszechnemu przekonaniu, lataja raczej kiepsko, wylacznie na dosc krótkie dystanse po kilka minut (to wlasnie ta cecha umozliwila rezimowi Mao Zedonga niemalze calkowite wytepienie wróbli pod koniec lat 50., co doprowadzilo do plagi szaranczy i kleski glodu). Jesli autorka naprawde uwaza, ze widziala wróble scigajace sie z jaskólkami i konkurujace z nimi w powietrzu (!) o pokarm, to chyba byla po kilku glebszych...

            --
            - In their language, the word for married is the same word as for poison. This probably could explain the high divorce rate.
        • Gość: tępić kretynow Re: niestety nie zniknely IP: 87.112.229.* 27.08.12, 17:35
          W latach 60tych mieszkałam w bloku ok. 50m od lasu. Ok 4tej rano budził mnie chor świergocących ptakow - to moje najprzyjemniejsze wspomnienie z tamtych czasow...
          Teraz mieszkam także przy lesie ale teraz las jest cichy o każdej porze roku i dnia - i tylko od czasu do czasu jakiś pojedyńczy ptak się odezwie.... przyjdzie taki dzień kiedy cisza będzie kompletna i kretynki pokroju martusi będą tryumfować... to dopiero będzie radosny świat....
          • Gość: Monarchista Re: niestety nie zniknely IP: *.146.250.85.ip.abpl.pl 27.08.12, 20:04
            Gość portalu: tępić kretynow napisał(a):

            > W latach 60tych mieszkałam w bloku ok. 50m od lasu. Ok 4tej rano budził mnie ch
            > or świergocących ptakow - to moje najprzyjemniejsze wspomnienie z tamtych czaso
            > w...
            > Teraz mieszkam także przy lesie ale teraz las jest cichy o każdej porze roku i
            > dnia - i tylko od czasu do czasu jakiś pojedyńczy ptak się odezwie.... przyjdzi
            > e taki dzień kiedy cisza będzie kompletna i kretynki pokroju martusi będą tryum
            > fować... to dopiero będzie radosny świat....

            Był taki jeden artysta, który nie cierpiał głosu ptaków i w ogóle żywej przyrody, zamykał sie w domu, itd. Nazywał się Beksiński. No, ale on wielkim artystą był, a artystom, jak wiadomo, więcej się wybacza.
        • Gość: Monarchista Re: niestety nie zniknely IP: *.146.250.85.ip.abpl.pl 27.08.12, 20:00
          martica napisała:

          > drze to cholerstwo dzioba od 4-5 rano i spac nie mozna! Dodatkowo sciga sie i w
          > alczy w powietrzu o jedzenie z jaskolkami. I jende i drugie ma gniazdo nad balk
          > onem. Co rano czlowiek ma ochote wyjsc z wiateowka i wymordowac te potwory...ja
          > skolek praktycznie nie slychac...Jaskolki sa chociaz pozyteczne, a wrobel to mi
          > ejski szkodnik, tak jak golab.


          Nie wiem, co bardziej podziwiać, twoją głupotę czy chamstwo. Wróble nie moga się scigać w powietrzu o jedzenie, bo po pierwsze: nigdy wróbel nie wygra z jaskółką, która lata z prędkością 70 km/godz, wróbel w porywach 40 km/godz. i w dodatku nie jest tak wytrwały w locie. Po drugie: wróble są zdeklarowanymi ziarnojadami a owady łapią tylko wtedy, kiedy wychowuja młode, aby zapewnić im białko, ale nie potrafią łapać owadów w locie. O tym można przeczytać w podręcznikach biologii, ale czego się spodziewac od przedstawicielki pokolenia, które ma problem z przyczytanie tekstu dłuższego od SMS.
        • frozentime Mylisz się. Wróble są pożyteczne. 28.08.12, 09:13
          Kilkadziesiąt lat temu w Chinach zabijano wróble na potęgę, bo uważano, że wyjadają ziarno. Po wymordowaniu prawie całej populacji wróbli pojawiło się robactwo, którego wcześniej nie było, bo było zjadane przez wróble (tak, wróble są wszystkożerne).
        • adam81w Re: niestety nie zniknely 30.08.12, 21:43
          martica napisała:

          > drze to cholerstwo dzioba od 4-5 rano i spac nie mozna! Dodatkowo sciga sie i w
          > alczy w powietrzu o jedzenie z jaskolkami. I jende i drugie ma gniazdo nad balk
          > onem. Co rano czlowiek ma ochote wyjsc z wiateowka i wymordowac te potwory...ja
          > skolek praktycznie nie slychac...Jaskolki sa chociaz pozyteczne, a wrobel to mi
          > ejski szkodnik, tak jak golab.

          O to, to! Dokładnie.


          --
          www.polskaflaga.pl/
          o ruchach ślązakowskich
          poradziMy sobie!
      • bogdaniec3 Gdzie podziały się wróble? 27.08.12, 17:57
        Wróblą bardzo szkodzi nadmierna populacja srok, które w czasie lęgów wyjadają wróblą jaja i nowo narodzone pisklęta,sroki atakują także gniazda synogarlic tureckich(cukrówek),wiem coś o tym ponieważ mam ich gniazda na drzewach przed moimi oknami.Jeżeli chcemy mieć wróble w miastach trzeba ograniczać populację srok!!!!!
      • wyjadacz_parkietuf Gdzie podziały się sikorki? 27.08.12, 19:19
        Ja mam inne pytanie - tak jak w tytule.... Wróble widuję każdego dnia w moim mieście ale powiem szczerze, że już od kilkunastu (dobrych) lat zniknęły sikorki. Pamiętam jak jesienno-zimową porą, jeszcze jako dzieci przygotowywaliśmy wraz z rodzicami słoninę dla sikorek. Wystarczyło ją powiesić za oknem i mimo tego, że mieszkaliśmy w centrum wtedy ponad 50 tysięcznego miasta, przylatywało po kilkanaście ptaków każdego dnia.
        • Gość: ee Re: Gdzie podziały się sikorki? IP: *.ists.pl 28.08.12, 10:02
          mieszkam w srodmiesciu w krakowie, moj ogrod graniczy z innymi ogrodami, jest troche drzew i krzewow to i ptakow wiele przylatuje [dziecioly, rudziki i inne wroble; mam nawet zdjecie puszczyka na plantach]..
          jednak rzeczywiscie jest ich duzo mniej niz w latach 90tych. ale co sie dziwic jesli kazdy teren zielony jest traktowany jako niezabudowana dzialka? nawet tereny zalewiskowe sa zabudowane
        • atela Re: Gdzie podziały się wróble? 28.08.12, 00:21
          Wrony bardzo zaszkodziło DDT, w latach 50-tych to był popularny środek ochrony roślin, później zakazany ze względu na toksyczność.
          A wróblom podobno ciężko zimuje się w miastach od kiedy zanikł transport konny.
          W końskich odchodach na ulicy znajdowały ziarna.
      • prawdziwy_ptr Gdzie podziały się wróble? 28.08.12, 00:52
        W Warszawie innych dużych miastach Polski dochodzi jeszcze izolacja termiczna bloków. Po '89 wiele blokowisk z lat '70 i '80 zostało pokrytych styropianem, załomy w elewacjach wyrównane, wentylacja uszczelniona. Nowe osiedla mają tak od początku. To zmniejsza liczbę stanowisk dogodnych do gniazdowania.
      • Gość: Mirek Odbudowuję populację wróbli w Pruszkowie IP: 94.75.112.* 28.08.12, 01:26
        Nawet teraz, w lecie dostają nasiona pszenicy i słonecznika. Na balkonie wisi 5 litrowa butla po wodzie. Wycięty jest w niej otwór 10x10cm. Wróble, podobnie jak sikorki chętnie wchodzą do tego karmnika. Obecnie korzystają z niego jedynie wróble. Bardzo często na balkonie toczą się małe "bójki". Krzyki i śpiew i nawoływania wróbli. Bywa że jednocześnie przyleci 10 ptaszków. Lubią się chować między kwiatami i w liściach pnącego się dzikiego wina wyrastającego w donicach. Szacuję, że jest około 4 młodych wróbli. Poznaję je po jaśniejszym upierzeniu, jaśnieszych łapkach i smuklejszej sylwetce.
    Inne wątki na temat:

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka