Forum Dom Ekologia
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Lepsze wykorzystanie Twojego komputera

    18.09.07, 11:55
    Jeżeli czytasz ten tekst, to najprawdopodobniej masz komputer ;) i
    najprawdopodobniej jego moc obliczeniowa jest wykorzystana w niewielkim
    stopniu, co można sprawdzić np. po uruchomieniu Menadżera zadań Windows
    (alt+ctrl+del). W Twoim i wielu innych przypadkach oznacza to w praktyce, że
    ludzkość zużyła surowce i energię na coś, co w stosunku do swoich możliwości
    prawie nic nie robi.

    Tymczasem trzeba niewiele, by było inaczej, by moc naszych komputerów oddała
    usługi nauce i to takiej, która ma bezpośredni wpływ na środowisko i by
    równocześnie zmniejszyć nieco popyt na drogie superkomputery, zużywające
    potworne ilości energii i zajmujące potężne klimatyzowane hale.

    W tym miejscu polecę podłączenie się do kilku wybranych projektów
    BOINC:

    1.
    Climatprediction.net lub
    Climateprediction.net Beta - projekty zajmujące się
    modelowaniem klimatu, przy czym wersja Beta ma dużo skromniejsze wymagania
    sprzętowe.

    2.
    Związany z badaniami klimatu projekt
    APS@Home(dyspersja
    atmosferyczna).

    3.
    Hydrogene@Home -
    prace nad przyjaznymi dla środowiska metodami pozyskiwania wodoru do ogniw
    wodorowych w oparciu o substancje organiczne. W tym projekcie ilość
    użytkowników jest jeszcze ograniczona, ewentualnym chętnym załatwię specjalny
    kod zaproszenia.

    4.
    W przyszłości z kolei polecić będzie można
    Harvard CleanEnergy Project, który na razie w fazie Alfa a ma wspomagać konstrukcję
    tanich organicznych ogniw fotovoltaicznych czy ogniw wodorowych.

    Podłączenie polega na:

    1. Pobraniu i zainstalowaniu programu z platformy BOINC:
    stąd

    2. Zarejestrowaniu w tym oprogramowaniu wybranego projektu: po wybraniu polecenia:
    Opcje\Przyłącz się do projektu
    w okienku tekstowym "Adres projektu" wpisujemy adres strony głównej wybranego
    projektu np.: <http://climateapps1.oucs.ox.ac.uk/beta/> (bez nawiasów)
    dla projektu Climateprediction.net Beta

    3. Wprowadzenie kilku danych użytkownika na stronie projektu nazwa, kraj, etc.
    - strona ta otworzy się automatycznie w końcowym etapie rejestracji projektu
    (porzedni punkt) i ewentualnie ustawienie pożądanych parametrów pracy.


    Zapraszam przy okazji do przyłączania się w poszczególnych projektach do
    zespołu "Poland" - największego na świecie zespołu o profilu ekologicznym,
    który m.in. zaleca powstrzymywanie się od obliczeń w godzinach szczytu
    obciążenia sieci energetycznej.

    Chętnie odpowiem na ewentualne pytania

    Pozdrawiam
    Edytor zaawansowany
    • piwoslaw23 25.09.07, 22:47
      > który m.in. zaleca powstrzymywanie się od obliczeń w godzinach szczytu
      > obciążenia sieci energetycznej.

      Zwiększenie obciążenia komputera powoduje też wzrost zużycia energii, więc to
      nie jest tak, że wykorzystując swój komputer do obliczeń dostajemy moc
      obliczeniową za darmo. Przykład z mojego laptopa z systemem Linux (FC6):
      W trybie oczekiwania (włączony, ale nic nie robi): 18 watów,
      to samo, ale z zamkniętą klapą: 11,1 wata.
      Obliczenia (100% CPU): 31,2 wata,
      z zamkniętą klapą: 26,7 wata.

      Poza tym, jeśli wyłączę mysz, to mogę zaoszczędzić 0,5-1,5 wata.
      Powyższe wartości pod systemem Windows XP są nieco większe (mogę się tylko
      domyślać co on wtedy robi).

      Laptopy z reguły są wydajniejsze niż desktopy, i to właśnie desktopy są częściej
      pozostawiane włączone 24/7, np. w sieciach i serwerach. Sam monitor pożera od 20
      do nawet 150 watów! Do tego często są podłączone najróżniejsze urządzenia
      (drukarka, skaner, webcam, czytnik kart pamięci, napędy) które są tylko czasem
      używane.
      Z drugiej strony superkomputery są specjalnie stworzone do obliczeń i nie
      marnują energii na liczne dodatki (np. karty graficzne, które zużywają prawie
      tyle energii, co procesor), ani nie marnują mocy obliczeniowej na niepotrzebne
      aplikacje (skanowanie dysku, szukanie w sieci aktualizacji, prywatna
      korespondencja z Billem Gatesem). To prawda, że zużywają dużo energii, ale ile
      energii zużyłyby szeregi domowych desktopów aby wykonać te same obliczenia? To
      też prawda, że pomieszczenia z superkomputerami muszą być klimatyzowane, a czy
      pomieszczenia biurowe, gdzie w jednym pokoju może być nawet kilkadziesiąt
      desktopów, nie potrzebują klimy, aby dało się w nich pracować?
      Nie wiem dokładnie jaki jest stosunek energia/moc obliczeniaowa dla
      superkomputera i dla zwykłego komputera domowego, ale przypuszczam że
      korzystniej wypada superkomputer.
    • sppb 28.09.07, 03:03
      Myślę, że Twój laptop, o ile nie jest bardzo stary dowodzi energooszczędności
      BOINC-a.

      Załóżmy, że ma słabą moc obliczeniową 200 MFLOPS-ów i że tylko 80% tej mocy
      będzie wykorzystywana przez BOINC w trakcie jakichś innych koniecznych prac.
      Nawet gdybyśmy całe dodatkowe obciążenie, czyli 13,2 wata przypisali BOINC-owi
      to otrzymamy wydajność 160 MFLOPS-ów/13,2 wata czyli ok. 12 MFLOPS/W, co jest
      lepszym wynikiem od wydajności 9,97 MFLOPS/W dla ASC Purple (nr 6 na aktualnej
      liście:
      TOP500
      To porównanie ze ścisłą czołówką superkomputerów, tymczasem na liście:
      Green500
      znajdziemy inne przykłady działających maszyn, które o wiele bardziej będą
      przemawiały za BOINC, podobnie znajdziemy wielokrotnie silniejsze,
      niewykorzystane PC-ety, o lepszym wskaźniku MFLOPS/W.

      Jeśli Twój laptop będzie 2 razy silniejszy, to ten boincowy wskaźnik MFLOPS/W
      również będzie 2 razy większy, ale co mi się wydaje ważniejsze, to to, że w
      porównaniu z tym superkomputerem za 230 milionów dolarów nie zużyjesz
      dodatkowych surowców, ponad te które i tak już zużyłeś kupując laptopa. Twój
      laptop nie zwiększy swoich rozmiarów po zainstalowaniu BOINC-a i nie założysz
      właśnie z jego powodu klimatyzacji, podobnie nie zainstalujesz sobie jakichś
      dodatkowych aplikacji marnujących moc obliczeniową z jego powodu ponad te jakie
      i tak już musisz mieć. BOINC odnosi się tylko do tej wolnej niewykorzystanej
      przez nic mocy obliczeniowej.

      Tak nota bene, z punktu widzenia użyteczności to raczej moc superkomputerów
      powinno się podzielić, tyle, że nie wiemy przez ile i pewnie się nie dowiemy, bo
      nie dowiemy się mianowicie jaka część ich mocy przeznaczona jest np. na
      projektowanie broni jądrowej. Taka jest bowiem misja założycielska Lawrence
      Livermore National Laboratory, w którym znajduje się wspomniany ASC Purple jak i
      najsilniejszy komputer świata, technicznie rzeczywiście energooszczędny
      BLUEGene/L. Z drugiej strony nie wiemy jaka część projektów militarnych
      przyniesie mimo wszystko coś pożytecznego.

      Poza tym w moim przekonaniu mało jest rzeczy bardziej pożytecznych od nauki i
      warto zużyć trochę energii, żeby potem dzięki tej wiedzy zużywać mniej surowców
      lub energii czy też zdobyć nowe technologie jej wytwarzania. Oczywiście sama
      nauka to nie wszystko, ale to już temat na inną rozmowę.
    • piwoslaw23 28.09.07, 08:03
      Dzięki za wyczerupującą odpowiedź :)
      Też doceniam wartość badań naukowych, mój komputer właśnie to takich obliczeń
      służy.
      Zastawiałem się jednak, ile energii się marnuje. Bo wiadomo, że laptopy są
      wydajniejsze od PC-ów, np. desktop o podobnej mocy co mój laptop będzie zużywał
      nie trzydzieściparę watów, ale 150-250W. A desktopy przecież łatwiej jest
      chłodzić z powodu większych rozmiarów. Wydaje mi się, że dałoby się zrobić PC-a
      o zużyciu energii laptopa. Na razie są tylko rozwiązania częściowe, np.
      chłodzenie pasywne i energooszczędne rdzenie procesorów. Jest też sposób na
      powyższenie mocy obliczeniowej, mianowicie skorzystanie z zasobów GPU na karcie
      graficznej.

      > Z drugiej strony nie wiemy jaka część projektów militarnych
      > przyniesie mimo wszystko coś pożytecznego.

      Wystarczy zbombardować kilka elektrowni, wtedy faktycznie zmniejszy się zużycie
      prądu ;)
    • sppb 02.10.07, 14:36
      > Dzięki za wyczerupującą odpowiedź :)

      No nie wiem - zawsze można sięgnąć głębiej. ;) Np. nie jestem pewien jak duży
      błąd popełniamy porównując FLOPS-y mierzone testem Linpack parallel
      (superkomputery) do FOLPS-ów mierzonych testami Linpack 1000x1000.


      > Też doceniam wartość badań naukowych, mój komputer właśnie to takich obliczeń

      Opowiedz coś więcej :)


      > Zastawiałem się jednak, ile energii się marnuje. Bo wiadomo, że
      > laptopy są wydajniejsze od PC-ów

      Jednak laptopy są droższe z czego można przypuszczać, że cegoś w procesie
      produkcji zużywają więcej - energii i surowców? Jakim miernikiem się posłużyć
      lub jaki stworzyć, żeby wyliczyć tę sumaryczną użyteczność ekologiczną z procesu
      produkcji i z procesu ekslpoatacji?


      >Wydaje mi się, że dałoby się zrobić PC-a
      >o zużyciu energii laptopa.

      Niezły pomysł, szczególnie jeśli nasze rozważania staną się powszechne.


      > Wystarczy zbombardować kilka elektrowni, wtedy faktycznie zmniejszy się zużycie
      > prądu ;)

      hehehe
    • piwoslaw23 03.10.07, 11:52
      sppb napisał:

      > > Też doceniam wartość badań naukowych, mój komputer właśnie to
      > takich obliczeń
      >
      > Opowiedz coś więcej :)

      Nie ma dużo do gadania, to abstrakcyjna algebra. Sprawdzam różne rzeczy
      nastawiając kompa by liczył przez kilka dni, a potem przez kilka miesięcy siedzę
      nad wynikami próbując je zinterpretować. Komputer już się zestarzał i nie daje
      rady wiele policzyć :( Muszę albo poszukać mocniejszego kompa (na co mnie nie
      stać), albo wreszcie się obronić z wynikami, które już mam.

      > Jednak laptopy są droższe ...

      Miniaturyzacja kosztuje. Wcale nie muszą pochłaniać więcej surowców, płaci się
      np. za bardziej zaawansowane technologie (m.in. patenty). Poza tym sam fakt, że
      komputer jest mały i lekki podbija cenę. Odchudzanie i zmniejszanie części do
      laptopów jednak pociąga za sobą spadek ich trwałości i odporności.

      > >Wydaje mi się, że dałoby się zrobić PC-a
      > >o zużyciu energii laptopa.
      >
      > Niezły pomysł, szczególnie jeśli nasze rozważania
      > staną się powszechne.

      Oto kilka podpowiedzi:
      - Procesory w laptopach muszą zużywać mniej prądu, m.in. poprzez wyłączanie się
      gdy nie ma obciążenia. Takie funkcje dopiero od niedawna oferowane są dla PC-ów.
      - Wewnątrz laptopa jest zbyt ciasno, by ciepło mogło samo się wydostać z
      obudowy, dlatego musi działać wiatrak. W desktopie możliwe jest zastosowanie
      pasywnego chłodzenia, zarówno CPU i GPU, jak i zasilacza.
      - Jeżeli kompuer nie jest przeznaczony pod super-gry i grafikę 3D, to nie jest
      potrzebna obrzydliwie energożerna karta graficzna.
      - Wszystkie akcesoria (drukarki, skanery, kamery, czytniki) powinny być
      podłączone (zarówno do komputera, jak i do sieci) tylko wtedy, gdy są używane. W
      przeciwnym razie pochłaniają waty jak sucha gąbka. To oznacza m.in. że napędy
      CD/DVD-ROM, które grzecznie siedzą w obudowie, też zużywają energię.
      - Monitory LCD w laptopach zużywają kilka-kilkanaście watów, podobnych rozmiarów
      monitory wolnostojące potrzebują od 20W do 100W. Dlaczego?
      - Trzeba śledzić jakie programy są włączone w systemie. Jeśli coś chodzi w tle
      (a w Windowsie często tak jest, polecam Linux), to podciąga moc procesora.
      - Jeśli włączyliśmy obliczenia i zostawiamy komputer na dłużej, to odłączyć mysz
      i klawiaturę oraz wyłączyć monitor.
      - Odchodząc od komputera włączyć tryb suspend, który pobiera zaledwie kilka
      watów. Jeśli odchodzimy na dłużej, wyłączyć komputer lub przejść w tryb
      hibernacji. Oczywiście wyłączamy wtedy też monitor, nie wystarczy, że sam się
      wyłączy - on tylko udaje. Najlepiej mieć przedłużacz z bezpiecznikiem i
      wyłącznikiem, do którego włączymy wszystko, co jest związane z kompem. Czyli:
      komputer, monitor, drukarka, skaner, modem, kamerę, głośniki, itp. Odchodząc od
      komputera wyłaczamy zasilanie dla całej gromadki.

      Wiem, że nudzę, ale obecne PC-y potrzebują od 250 do 750 watów (patrz: moc
      zasilaczy) plus monitor i bajery. Można to zmniejszyć odpowiednio dobierając
      sprzęt, ale można też zmienić sposób korzystania z komputera. To zależy w dużej
      mierze od nas samych, a skorzystamy nie tylko my.
    • sppb 03.10.07, 14:14
      > Nie ma dużo do gadania, to abstrakcyjna algebra. Sprawdzam różne rzeczy
      > nastawiając kompa by liczył przez kilka dni, a potem przez kilka miesięcy siedz
      > ę
      > nad wynikami próbując je zinterpretować. Komputer już się zestarzał i nie daje
      > rady wiele policzyć :( Muszę albo poszukać mocniejszego kompa (na co mnie nie
      > stać), albo wreszcie się obronić z wynikami, które już mam.

      Nie mogę teraz poruszyć innych kwestii, ale myślę, że może znaleźć się dużo
      komputerów dla Twojej pracy, tylko opisz czego Ci potrzeba?
      Czy te lepsze (jakie?) komputery mogą być daleko tzn. czy ktoś inny może
      uruchomić Twoje obliczenia? Możesz to jakoś na odległość kontrolować?
    • kerebob 12.11.07, 04:16
      Cóż za manipulacja danymi Arturze. Dla BOINCa wybierasz energooszczędnego
      laptopa, ale wybierasz niezbyt energooszczędnego przedstawiciela
      superkomputerów. Trzeba było porównać desktopa z BlueGene. Zwłaszcza, że pewnie
      znacznie więcej desktopów liczy w BOINC, bo laptopy się mocno grzeją (np. mój,
      nieco starszy, Pentium M).
      Na pewno badania nad bronią jądrową szczytnym celem nie są, ale czy wszystkie
      projekty BOINC są pożyteczne i usprawiedliwiają zużycie na nie energii? Ponad
      50% mocy BOINC, a 80% w Polsce poświęcone jest na Seti@home...

      Czy nie wydaje Ci się wreszcie, że czerwcowy szczyt poboru mocy o 21-22 ma swoje
      źródło raczej w zmierzchu? Zwłaszcza, że teraz szczyt zaczyna się o 16, dziwnym
      trafem kiedy się ściemnia.

      Moim zdaniem, wszyscy którzy chcą przetwarzać dane i zależy im na ekologii,
      powinni przede wszystkim potępiać zostawianie włączonego komputera tylko dla
      BOINCa! A jak ktoś przy tym zapomni wyłączyć monitor, to już tragedia :P
      Natomiast jeśli BOINC liczy podczas innych zajęć przy komputerze, to jak sam
      zauważasz, dodatkowy pobór mocy jest stosunkowo niewielki.

      Podsumowując BOINC jest ekologiczny jeśli spełnione są założenia:
      - gdyby nie BOINC, ta sama praca zostałaby wykonana na superkomputerach
      (wątpliwe, takie SETI nie dostałoby pewnie dotacji)
      - BOINC jest aktywny wyłącznie podczas wykorzystywania komputera do innych celów
      (oj znam setki osób, które nawet kupują komputery tylko dla BOINCa)
    • sppb 18.11.07, 15:20
      Gdybym chciał zamanipulować to tak jak IBM, producent BlueGene zrobiłbym
      porównanie z
      Earth Simulator
      a o BlueGene nawet bym nie wspomniał.

      Rzeczywiście laptopy są bardziej energooszczędne, ale nie myślę, że z tego
      względu trzeba je porównywać z najbardziej energooszczędnym komputerem świata,
      dlatego, że generalnie małe są szanse by dowolny problem rozwiązywany był
      właśnie na BlueGene. Aktualnie różne projekty będą alternatywnie rozwiązywane na
      komputerach istniejących w uczelniach, a nie na BlueGene, który pod względem
      energooszczędności i oszczędności reprezentuje nowy kierunek w projektowaniu
      superkomputerów.

      Najlepiej byłoby oczywiście porównać i laptopa, i każdy inny sprzęt przynajmniej
      ze średnią wydajności MFLOPS/W ważoną mocą obliczeniową i zmierzoną dla tych
      superkomputerów, na których realne byłoby przetwarzanie projektów BOINC, albo
      przynajmniej zmierzoną dla wszystkich uczelnianych superkomputerów. Takich
      danych nie znałem i nie znam więc i tak na wyraźną niekorzyść BOINC-a wziąłem do
      porównania ówczesny początek list superkomputerów i energooszczędnych, i szybkich.

      Zwróćmy jednak uwagę, że sama zużywana energia to tylko część zjawiska. W
      dalszym ciągu pomijamy np.:

      -całość energii i co bardziej istotne surowców potrzebnych na wyprodukowanie
      superkomputera i potrzebnej mu infrastruktury i to tylko ze względu na brak danych.

      -zupełnie nieliczoną energię odtworzenia surowców użytych do produkcji
      superkomputerów, przy założeniu, że nasze prywatne komputery mają większe prawo
      istnieć niż one (może jest na odwrót ;) )

      -wpływ BOINC-a na świadomość społeczeństwa i jego stosunek do nauki (dosyć
      trudno mierzalne) a w przypadku ekologicznego BOINC-a również na świadomość
      ekologiczną +rola edukacyjna BOINC-a

      -alternatywne do BOINC-a zużycie energii i surowców, które następuje, gdy dany
      BOINC-owiec zaoszczędzoną, zwykle niewielką zresztą część rachunku za prąd
      przeznacza na kompletnie bezsensowne zużycie energii lub surowców.

      -możliwość dokonania istotnych odkryć, rekompensujących zużycie energii nawet
      dzięki "gorszym" projektom BOINC (a priori niemierzalne).

      -możliwość wyrównywania krzywej obciążenia sieci energetycznej (w niewielkiej
      części bezpośrednio + w istotniejszej części pośrednio poprzez świadomość) przy
      założeniu, że ludzie mogą ekologicznie mądrzeć. O to chodzi z nieliczeniem w
      szczycie - nie o przyczyny szczytów.

      Możemy wziąć pod uwagę wszystkie istotne skutki istnienia BOINC-a, ale gdy do
      porównania w jakimś konkretnym przypadku laptopa w określonym momencie
      wystarczył jeden wskaźnik, to nie było potrzeby posługiwania się innymi.

      Poza tym myślę, że za Twoimi założeniami leżą bardzo bliskie mi intencje, by
      faktycznie uzyskać lepszy efekt biorąc udział w aktualnie bardziej istotnych
      projektach i by w imię szczytnych celów nie dokonywać bezsensownych zniszczeń,
      bo za takie uważam właśnie kupowanie sprzętu specjalnie dla BOINC-a. To
      kompletny nonsens i głupota w sytuacji, gdy moc obliczeniową można pozyskać
      alternatywnie nie dokonując takich zakupów.
    • kerebob 23.11.07, 14:01
      Trzeba tylko jeszcze pamiętać, że są zagadnienia nienadające się na BOINC, gdzie
      musi być możliwość dzielenia zadań. Ale to drobiazg.

      Ogólnie rzeczywiście mam podobne intencje :-)

      Kwestia zwiększania ekologicznej świadomości społeczeństwa jest ważna i choć to
      niełatwe, trzeba próbować.

      Pozdrawiam.
    • piwoslaw23 23.11.07, 15:18
      > (oj znam setki osób, które nawet kupują komputery tylko dla BOINCa)

      Tym mnie powaliłeś, nie spodziwałem się tego po ludziach. Może powinienem się
      wreszcie obudzić?

      Znowu wspomnę o Linuksie dla laptopów i desktopów: nowe wersje jądra (od 2.6.22)
      pozwalają na inne wewnętrzne taktowanie, co pozwala na krótkie "drzemki"
      (liczone w ułamkach sekundy) między kolejnymi zadaniami. Daje to oszczędności
      energetyczne gdy procesor nie jest za bardzo obciążony. Poza tym można użyć
      programu PowerTop do sprawdzenia ile która aplikacja pożera prądu i jak to można
      zmniejszyć.

      A wracając do głównego tematu, to czy jest jakiś BOINC bardziej ekologiczny w
      sposób bezpośredni? Chodzi mi np. o obliczenia związane z technologiami
      redukowania zużycia energii/zanieczyszczeń. Choć osobiście jestem zdania, że
      najwięcej w tej kwestii zależy od nas samych, od nas wszystkich.
    • kerebob 24.11.07, 15:19
      "A wracając do głównego tematu, to czy jest jakiś BOINC bardziej ekologiczny w
      > sposób bezpośredni? Chodzi mi np. o obliczenia związane z technologiami
      > redukowania zużycia energii/zanieczyszczeń."

      W tej chwili powstaje na Harvardzie The Clean Energy Project:
      cleanenergy.harvard.edu/go/?ira=cleanenergyatharvard
      Ale jeszcze nie ruszył.
      Reszta projektów bezpośrednio nie dotyczy raczej ekologii.
    • sppb 07.01.08, 19:52
      > A wracając do głównego tematu, to czy jest jakiś BOINC bardziej ekologiczny w
      > sposób bezpośredni? Chodzi mi np. o obliczenia związane z technologiami
      > redukowania zużycia energii/zanieczyszczeń. Choć osobiście jestem zdania, że
      > najwięcej w tej kwestii zależy od nas samych, od nas wszystkich.

      Wymienione w moim w pierwszym poście projekty są bezpośrednio związane z
      ekologią w ścisłym rozumieniu słowa ekologia. Jeżeli projekty zajmują się
      modelowaniem klimatu to oczywiście zajmują się podstawowym czynnikiem
      wpływającym na ekosystemy.
      Dodam jeszcze do nich:
      World Community Grid

      Po zarejestrowaniu się w My projects dostępna jest tam opcja AfricanClimate@Home
      - modelowanie klimatu w regionach Afryki. Inne opcje dotyczą badań medycznych
      nad rakiem i AIDS.

      Oczywiście najsensowniej jest włączyć się do zespołu Poland, by w ten sposób
      zwalczać opisane tu przez kereboba praktyki bezsensownego zakupu komputerów
      specjalnie dla BOINC.

      Dobrze jednak rozumiem to zawężenie ekologii do kwestii energii i zanieczyszczeń
      chociaż dodałbym jeszcze surowce. Myślę, że na tym właśnie powinny skupić się
      ruchy ekologiczne, by nie trafiać na niezrozumienie ciągle mało wyedukowanego
      społeczeństwa.

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka