Forum Dom Ekologia
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Co Ty może4sz zrobić?

    18.02.08, 12:09
    Największe zagrożenie dla Ziemi.

    Naukowcy na całym świecie alarmują, że klimat Ziemi szybko się ociepla i że skutki tego zjawiska na dłuższą metę będą dla wszystkich katastrofalne. Już teraz, również w Polsce, coraz częściej występują gwałtowne zjawiska pogodowe – nawałnice, wichury, burze, powodzie. Wraz z globalnym ociepleniem będą się one nasilać. Większość ekspertów jest zgodna: do zmian klimatu walnie przyczynia się człowiek, głównie przez produkcję energii z paliw kopalnych i zanieczyszczanie powietrza.

    Na przywódcach politycznych ciąży odpowiedzialność za klimat i przyszłość naszej planety. Rządy państw uprzemysłowionych muszą podjąć natychmiastowe i zdecydowane działania w celu ograniczenia emisji gazów cieplarnianych. Nieustannie przypominajmy o tym decydentom. Jesteśmy ostatnim pokoleniem, które może to pomóc Ziemi.

    Co Ty możesz zrobić? Nawet niewielkie zmiany w codziennym zachowaniu pomagają oszczędzać energię i zmniejszają emisję gazów cieplarnianych do atmosfery. Korzystając z mniej brudzących środowisko samochodów, dbając o dobrą izolację domu, kupując produkty lokalne, zamiast z odległych krajów, zmieniając oświetlenie na energooszczędne i korzystając z niego tylko wtedy, kiedy go potrzebujesz, ograniczając wycinanie drzew, rezygnując z jedzenia mięsa i wybierając wegetariański sposób życia - pomagasz chronić naszą planetę.

    www.vattenfall.pl/zmianaklimatu/?gclid=CNX5q8fGzZECFQSIlAod7AzFzg
    ec.europa.eu/environment/climat/campaign/index_pl.htm
    www.greenpeace.org/poland/kampanie/zmiana-klimatu/skutki
    earthsave.org/globalwarming.htm
    www.godsdirectcontact.com/topics/SOSGlobalWarming.html
    www.suprememastertv.com
    Edytor zaawansowany
    • Gość: kazik IP: 212.33.72.* 05.03.08, 16:16
      >rezygnując z jedzenia mięsa i wybierając wegetariański sposób życia - >pomagasz
      chronić naszą planetę.
      A co to ma wspólnego z ociepleniem klimatu? JEST ODWROTNIE!!! Jedząc mięso
      zjadasz stałocieplne organizmy roślinożerne. W związku z czym nie będą one
      niszczyły roślinności produkującej tlen i wiążącej CO2 (odpowiedzialny za wzrost
      efektu cieplarnianego). Natomiast jedząc tylko rośliny sami przyczyniamy się do
      osłabienia pochłaniania CO2 przez rośliny!!! Pamiętajcie, że aby otrzymać porcję
      energii potrzebną do życia trzeba zjeść więcej roślin niż zwierząt.
    • patchwork30 23.03.08, 21:10
      Hej,

      oczywiscie, ze jedzac mieso zuzywa sie wiecej energii.

      Piszesz "Pamiętajcie, że aby otrzymać porcję
      energii potrzebną do życia trzeba zjeść więcej roślin niż zwierząt.
      "

      Oczywiscie, ale to zwierze, ktore zjadles musialo tez cos jesc. W
      sieci pokarmowej kazde kolejne ogniwo gromadzi ok. 10% energii
      poprzedniego ogniwa. Krowa 10% energii ze zzartej trawy, czlowiek 10
      % z krowy (1% z trawy). Gdyby czlowiek od razu jadl zielenine, to
      straty energii po drodze bylyby mniejsze.

      --
      Homeokulka
    • Gość: Kazik IP: 212.33.72.* 25.03.08, 14:53
      > Oczywiscie, ale to zwierze, ktore zjadles musialo tez cos jesc. W
      > sieci pokarmowej kazde kolejne ogniwo gromadzi ok. 10% energii
      > poprzedniego ogniwa. Krowa 10% energii ze zzartej trawy, czlowiek 10
      > % z krowy (1% z trawy). Gdyby czlowiek od razu jadl zielenine, to
      > straty energii po drodze bylyby mniejsze.

      No, niezupełnie, a raczej zupełnie nie. Wykorzystanie energii przez krowę to
      rzeczywiście ok. 10 % (średnio 9,3% u zwierząt w ekosystemach trawiastych, w
      leśnych niecałe 4%), ale już wykorzystanie pokarmu zwierzęcego (roślinożerca -
      drapieżnik I rzędu) jest na poziomie 77%, czyli człowiek zjada ok. 7-8% energii
      zawartej w trawie (a nie 1%). cytuję za Weiner J. Życie i ewolucja biosfery, PWN
      (tam jest odniesienie do pracy oryginalnej)
      Gdyby człowiek jadł bezpośrednio trawę, to wykorzystałby bardzo niewielką część
      energii (zdecydowanie mniej niż 7 %), ze względu na brak przystosowań w tym
      kierunku (porównaj z przeżuwaczami).
    • Gość: maćko85 IP: *.aster.pl 10.03.08, 18:08
      Nawet niewielkie zmiany w codziennym zachowaniu pomagają oszczędzać energię i
      zmniejszają emisję gazów cieplarnianych do atmosfery. Korzystając z mniej
      brudzących środowisko samochodów, dbając o dobrą izolację domu, kupując produkty
      lokalne, zamiast z odległych krajów, zmieniając oświetlenie na energooszczędne i
      korzystając z niego tylko wtedy, kiedy go potrzebujesz, ograniczając wycinanie
      drzew, rezygnując z jedzenia mięsa i wybierając wegetariański sposób życia -
      pomagasz chronić naszą planetę.

      Podpiszę się pod tym!
    • Gość: Kazik IP: 212.33.72.* 11.03.08, 08:58
      Wszelki przejaw dbałości o środowisko jest wskazany. Co prawda wegetarianizm nie
      ma nic wspólnego z efektem cieplarnianym - to wybór mający podłoże religijne lub
      etyczno-moralne. Ale tak naprawdę najistotniejszym gazem cieplarnianym jest para
      wodna. CO2 przy niej to mały pikuś. Kto nie wierzy niech sobie porówna dobowe
      wahania temperatury na pustyni (powietrze bardzo suche) i nam nad wilgotnymi
      lasami w podobnej szerokości geograficznej.
      A tak na marginesie - to dzięki efektowi cieplarnianemu, istniejącemu na Ziemi
      od jej powstania, możliwe jest życie na naszej planecie.
    • iguana1978 26.03.08, 19:30
      Dużo ostatnio nad tym myślę...
      Co ja mogę zrobić?
      Wkurza mnie to, że ludzie żyją z dnia na dzień i nie zuważają
      problemu a raczej nie chcą go widzieć, sama tak latami żyłam/ żuję i
      wkurzam się na samą siebie.
      Chciałabym to zmienić a nawet wziąść czynny udział w tych zmianach.
      Żyje w małym mieście, dodam dość bogatym, zastanawiam się w jaki
      sposób można byłoby obudzić świadomość w ludziach, że trzeba ratować
      naszą Ziemię.
      Media zdają się milczeć na ten temat. Wielu ludzi zupełnie nic na
      ten temat nie wie. Jest to dość przerażające.
      Myslę, że każdy powinien zacząć od siebie i pomysleć co zrobić aby
      każdy zaczął myśleć o problemie jakim na pewno jest efekt
      cieplarniany.
      Przerażające jest też to, że tak mało wpisów jest na tym forum.
      Że tak trudno mi było znaleźć na gazecie.pl forum o tej tematyce.
      --
      Rajska Wyspa
      Zawsze Razem
    • Gość: Kazik IP: 212.33.72.* 27.03.08, 08:35
      > Myslę, że każdy powinien zacząć od siebie i pomysleć co zrobić aby
      > każdy zaczął myśleć o problemie jakim na pewno jest efekt
      > cieplarniany.
      Efekt cieplarniany jest raczej błogosławieństwem niż problemem, choć mało kto
      zdaje sobie z tego sprawę. Dzięki temu, że istnieje on na Ziemi od milionów lat,
      możliwe jest tutaj życie, a temperatura powierzchni naszej planety nie skacze
      między dniem a nocą o setki stopni. A wbrew temu co się głośno trąbi w mediach,
      to nie CO2 jest głównym gazem cieplarnianym, ale para wodna. Porównaj sobie
      wahania temperatury na pustyni, gdzie jest jej mało i nad lasami tropikalnym,
      gdzie jest w dużych ilościach.

      > Wkurza mnie to, że ludzie żyją z dnia na dzień i nie zuważają
      > problemu a raczej nie chcą go widzieć, sama tak latami żyłam/ żuję i
      > wkurzam się na samą siebie.
      Każde działanie prośrodowiskowe ma sens, pod warunkiem, że nie jest oparte na
      powierzchownych wiadomościach gazetowych tylko na solidnej wiedzy. Co można
      zrobić? Uczyć! Najpierw siebie, potem innych. Tak i ja próbuję, choć czasem ręce
      same opadają, to wierzę, że każda kropla drąży kamień ludzkiej ignorancji i
      braku zainteresowania tym co nas otacza.
    • iguana1978 27.03.08, 09:36
      Gość portalu: Kazik napisał(a):

      >> Każde działanie prośrodowiskowe ma sens, pod warunkiem, że nie
      jest oparte na
      > powierzchownych wiadomościach gazetowych tylko na solidnej wiedzy.
      Co można
      > zrobić? Uczyć! Najpierw siebie, potem innych. Tak i ja próbuję,
      choć czasem ręc
      > e
      > same opadają, to wierzę, że każda kropla drąży kamień ludzkiej
      ignorancji i
      > braku zainteresowania tym co nas otacza.



      Właśnie wczoraj zrozumiałam, że muszę się uczyć, dowiedzieć o
      problemie jak najwięcej ale powiem szczerze , że nie wiem od czego
      zacząć. Przegladałam wczoraj linki z tego wątku :). Wiem, że jak
      człowiek chce czegoś się dowiedzieć coś zrobić znajdą się syatuacje,
      które będą sprzyjać poszerzeniu wiedzy :).

      Od czego zaczynałeś? :)
      --
      Rajska Wyspa
      Zawsze Razem
    • Gość: Kazik IP: 212.33.72.* 27.03.08, 09:56
      Od szkoły. Najpierw trzeba dobrze poznać podstawy nauk o środowisku - ekologia
      (ale nie w rozumieniu gazetowym, jako ochrona środowiska i zbieranie papierków,
      tylko zasady funkcjonowania biosfery, zależności między organizmami w
      ekosystemach itp.) nie koniecznie na bardzo wysokim poziomie, ale solidne
      podstawy. Bez tego łatwo dać sobie wmówić różne bajki. Informacji na ten temat
      szukaj raczej w podręcznikach, a nie w necie. Podręczniki są recenzowane i choć
      czasami zdarzają się knoty, to ryzyko jest dużo mniejsze niż w internecie, gdzie
      można trafić na mnóstwo mądrze wyglądających bzdur. Tu można pisać każdy.
    • Gość: Kazik IP: 212.33.72.* 27.03.08, 09:59
      godny polecenia wykład ekologii (co prawda dla studentów biologii, ale może nie
      będzie za trudny): www.eko.uj.edu.pl/weiner/
      To nazwisko, to marka, więc bzdur nie będzie.
    • iguana1978 27.03.08, 11:27
      ostatnio temat mnie interesuje - ale dokładnie tak jak piszesz nie
      chcę się zasugerować tym co np. jakaś organizacja twierdzi
      wolałabym sama dojść do wniosków :)
      tak już mam ze wszystkim i może "na szczęście" - coś na chwilę mnie
      zachwyca a potem rodzą się pytania - "chwila ale..."

      --
      Rajska Wyspa
      Zawsze Razem
    • Gość: Kazik IP: 212.33.72.* 27.03.08, 12:13
      To jest niestety typowa wypowiedź mająca więcej z demagogi niż nauki. Ten sposób
      zachęcania do zachowań prośrodowiskowych do niczego nie prowadzi.
      1. Samochody hybrydowe (jak dotąd) zużywają więcej energii pochodzącej z paliw
      kopalnych niż samochody konwencjonalne.
      2. Wegetarianizm też doczepiony tu jak kwiatek do kożucha (patrz posty powyżej,
      bo nie chce mi się powtarzać wyliczeń). Krótko więcej energii zawartej w
      roślinach przyswajamy jedząc zwierzęta roślinożerne (zaadaptowane do jedzenia
      roślin), niż żerując wśród łąk. Tym bardziej, że wegetarianizm możliwy jest
      tylko w oparciu o intensywne rolnictwo i zaawansowany przemysł przetwarzający
      rośliny na formę łatwo przyswajalną. Spróbuj najeść się dziką marchewką.
      3. O jaki gaz tu chodzi. Jeżeli o CO2, to być może jego stężenie zagrozi kilku
      gatunkom zwierząt, ale nie unicestwi życia na Ziemi. Poza tym te informacje są
      tak enigmatyczne, że nie sposób sie do nich odnosić.
      4. Trudno mistrzynię czegoś tam (wybacz, nie pamiętam nazwy) uznać za znawcę w
      sprawach środowiskowych, skoro nie odnosi się do konkretnych danych.
      5. Czytając takie teksty zawsze chcę zacytować stronę www.dhmo.org
      dotyczącą zagrożeń ze strony pewnej prostej substancji nieorganicznej.
      substancja ta w stanie stałym m.in. niszczy błony komórkowe, jako ciecz po
      dostaniu się do płuc może powodować śmierć, corocznie powoduje straty w
      wysokości wielu miliardów dolarów, jako gaz może powodować groźne oparzenia,
      jest bardzo silnie działającym gazem cieplarnianym itd. Ale jest powszechnie
      używana w przemyśle chemicznym i zbrojeniowym, armie ponoszą ogromne nakłady, by
      na polu walki uzyskiwać ją w czystej postaci itp. (więcej o tym na podanej
      stronie). Zawsze się dobrze bawię czytając te teksty, bo ta substancja to
      Dihydrogen monoxide, czyli dwuwodorek tlenu (H2O).
    • Gość: Kazik IP: 212.33.72.* 27.03.08, 13:04
      > Dlaczego wege?
      > Między innymi, dlatego:
      > www.greenangels.org/eco.html

      No to i wody powinieneś unikać. DHMO zabija.
      www.dhmo.org
    • Gość: Kazik IP: 212.33.72.* 27.03.08, 13:08
      > Dlaczego wege?
      > No to co, że po angielsku ;)
      > tiny.pl/45fr

      Marek Konarzewski "Na początku był głód" PIW. 2005
      trzeba się przejść do biblioteki, albo kupić. Warto.
    • debbi17 20.10.08, 11:43
      polecam konkurs www.uchwycenergie.pl połączony z wystawą Marka
      Edwardsa Hard Rain Project organizowaną w Poznaniu w czasie
      Konferencji Klimatycznej

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka
    Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.