Wole nie wiedziec co oni robia z gnojowica, na pewno nie ma do niej
jakigos szamba czy czegos w tym stylu, gnoj tez lezy sobie na
glebie, bez zbezpieczenia w postacji jakiejs plyty gnojnej.
Niedaleko plynie sobie rzeczka, a tajemnica poliszynela jest
kwestia, jak to ludzie sprytnie sie pod nia podlaczaja, wiec mozna
sie tylko domyslac...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.