• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Będzie eko

  • 20.07.10, 09:47
    nie jestem wprawdzie ekologicznym świrem ale sporo ostatnimi czasy zmieniłam w
    swoim podejściu do używania "nowoczesnej" chemii. od dłuższego czasu jedynym
    środkiem czyszczącym w moim domu jest szare mydło (w wersji płynnej), ostatnio
    zamieniłam płyny do prania na piorące orzechy, zmywarka tez myje kostkami eko
    (choć tu mam jeszcze trochę wątpliwości), o ogrodzie nie zapominając. będę tu
    podrzucać fajne rozwiązania nie tylko konstrukcyjne, na które trafie na
    francuskich stronach.
    na pierwszy ogień farba. pewnie znacie ze zdjęć a może i z autopsji malownicze
    skandynawskie, czerwone domki z białymi framugami okien i drzwi. ta farba to
    nie tylko dekoracja ale także doskonale zabezpieczenie drewna przed trudnymi
    warunkami atmosferycznymi, co jak co ale Skandynawowie to naród praktyczny.
    można taka farbę kupić za ciężkie pieniądze ale można tez ja zrobić samemu.
    składniki i proporcje na 10l farby:
    *woda 8l
    *maka pszenna lub żytnia 700g
    *barwnik: ochra czerwona bądź żółta 2kg
    *siarczan żelaza 200g
    *olej lniany 1l
    *szare mydło w płynie bądź rozgotowane 100ml

    zmieszać mąkę z 1 litrem wody, zagotować mieszając i cały czas gotując dodawać
    stopniowo resztę wody. dodać pigment i siarczan żelaza, gotować 15 minut,
    dodać olej i jeszcze 15 minut na koniec dodać mydło. ostudzić. farba jest dość
    gęsta, można ja ewentualnie rozrzedzić wodą.
    wytrzymałość farby na zewnątrz 5 lat, malowanie co 2 lata daje zabezpieczenie
    optymalne. malowanie surowego drewna, farbę do pierwszej warstwy można
    rozrzedzić woda, zeby lepiej wniknęła w drewno. po 24 godzinach, druga
    warstwa, już normalna.
    podałam za:
    www.espritcabane.com/faire-peinture/peinture-suedoise.php

    --
    ROK OGRODNIKA
    Edytor zaawansowany
    • 20.07.10, 09:48
      a tu przyklad
      http://jeangabriel.chelala.free.fr/photos_habitat/suede/154_5422.jpg
      --
      ROK OGRODNIKA
      • 20.07.10, 09:51
        :) piękne te domki nasycone czerwienią:)
        • 20.07.10, 09:54
          kupiłam do luster- moczymy wodą, wycieramy i drugą przecieramy do sucha-
          jak na arzie DZIAŁAJĄ:)
          Lustro, szyby okienne czysciutkie!
          Scierki po 2 pln w Makro- mikrofibra.
          ....i jedna kupiona w Obi- w plastkikowym pojemniczku- sucha i twarda jak
          skała- moczyłam z 10 minut w wodzie- wówczas mozna było ją rozwinać.
          Piankowa, milutka. Doskonala do mycia luster i okien, frontów szafek.

          A orzechy piorące DOPIERAJĄ?
          • 20.07.10, 10:02
            mam wrażenie, ze piorą tak jak średniej jakości płyny do prania, kosztują tez
            tyle samo mniej więcej. zauważyłam, ze dobrze dają sobie rade z tłustymi
            plamami, gorzej trochę z plamami po trawie np., gdy mam takie "trawiaste"
            spodnie (mój syn) dodaje trochę płynnego, szarego mydła.
            z doświadczenia, tubylcze płyny i proszki tylko te najdroższe dają sobie rade
            samodzielnie z takimi plamami albo nowości, które po pewnym czasie tracą swe
            "cudowne właściwości" :} stwierdziłam, ze plama i cena proszku nie będą mną
            rządzić ;)
            --
            ROK OGRODNIKA
            • 20.07.10, 10:15
              Dom jak dom, ale ten dach! :D
              • 20.07.10, 14:31
                Ach, no właśnie, znowu młody - wczoraj kombinował, jak skuter kwiatkami obsadzić :)
                --
                Babcia sama wczesniej była wpierw dzieckiem, więc ona ma ogromne doświadczenie w
                wychowywaniau dzieci (by Oszołek)
                • 21.07.10, 15:27
                  tam, gdzie jeździłam do Szwecji, obowiązywały dwa kolory: czerwony jak na
                  zdjęciu i żółty, jakiś indywidualista w miasteczku pomalował swój na ciemną
                  zieleń, ależ było gadania:)
                  • 21.07.10, 21:16
                    no tak ochra czerwona i ochra żółta :)
                    zielony po prostu nie był z tej wsi ;)
                    --
                    ROK OGRODNIKA
                    • 21.07.10, 21:24
                      aaa, to miejsce, gdzie jeździłam było z pewnością prawdziwą wiochą zabitą
                      dechami i usłaną żmijami ale farby kupowano w puszkach w sklepie.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.