Dodaj do ulubionych

O jaka ja głupia jestem

09.11.10, 16:14
możecie się ze mnie pośmiać, zasłużyłam

marudziłam, że mi makrofotki nie wychodzą tak, jakbym chciała, tak? Żeby mi różnych takich nie pokazywać, bo mnie zazdrość zżera, tak? Se myślałam, że aparat jest jaki jest i trudno, tego nie przeskoczę, tak?

No to aparat, ty głupia cipo, ma taki myk, co to go trzeba włączyć, jak się zakłada makroobiektyw, tak!
--
Grupa G8. Kraje rozwinięte. Trzeci Świat. IV RP.
Edytor zaawansowany
  • leloop 09.11.10, 16:17
    "o, ja taka tempa pipa" (cytata) :D :D :D
    rozumiem, ze teraz robimy rozdział makro
    --
    ROK OGRODNIKA
  • yoma 09.11.10, 16:19
    Nie no, robię te makra od półtora roku, kważeż, wychodzą jak wychodzą, żeż ty durna pało... (to nie do ciebie!)
    --
    Grupa G8. Kraje rozwinięte. Trzeci Świat. IV RP.
  • krista57 09.11.10, 16:22
    Skoro nie wiem co to są makrofotki
    to chyba też mi nie wychodzą:):):)
    --
    .Zycia nie mierzy się ilością oddechów,tylko ilością
    chwil,które nam zapierają dech w piersi.
  • yoma 09.11.10, 16:32
    Są tacy, którzy wiedzą, a nie wiedzą, że wiedzą :) Makrofotki to są takie ło (tę mogę w miarę bez wstydu pokazać)

    yfrog.com/gqp1000044j

    NA swoje usprawiedliwienie mogę tylko powiedzieć, że instrukcja obsługi aparatu liczy 173 storny i można ją czytać na ekranie, czego nie lubię. Nigdy nie ufaj urządzeniu, którego instrukcja obsługi jest większa od niego samego :)

    Co mnie oczywiście nie usprawiedliwia...
    --
    Nie jestem człowiekiem w swoim wieku. Jestem człowiekiem w wieku kogoś o wiele młodszego.
  • se_nka0 09.11.10, 16:47
    Yoma - nie-wszystko-człowiek-musi-wiedzieć! Odkąd stosuję tą zasadę, czuję się o wiele spokojniejsza;) Jeszcze nie jedną śliczną fotkę dasz nam do oglądania, więc foć i wrzucaj tu !:)
    --
    Dopóki żyjemy,nie jest za póżno...
  • yoma 09.11.10, 17:11
    Dzięki, Senka

    masz wyjątkowy talent do pocieszania ludzi, mówię serio :)
    --
    W takich chwilach jak ta tacy ludzie wznoszą się na szczyty. To jakby mieszać kijem w bagnie. Te naprawdę wielkie bąble znajdują się nagle na powierzchni i wszędzie dookoła brzydko pachnie.
  • leloop 09.11.10, 17:03
    Nigdy nie ufaj urządzeniu, którego instrukcja obsługi jest większa od niego samego :)
    ja już nie mam do niczego zaufania, nie dalej jak wczoraj dowiedzialam się, ze mogę zaktualizować swój aparat podłączając go do netu :/ czekam teraz na aktualizacje lodówki i odkurzacza ;) dziś z ulga zasiadłam do swojej mechanicznej a nie cyfrowej maszyny do szycia :)
    --
    ROK OGRODNIKA
  • yoma 09.11.10, 17:12
    hihi

    szpadel cyfrowy, i grabie :D
    --
    Grupa G8. Kraje rozwinięte. Trzeci Świat. IV RP.
  • leloop 09.11.10, 17:15
    szpadel cyfrowy, i grabie :D
    śmiej się młoda, śmiej, żebyś się potem nie zdziwiła ;)
    --
    ROK OGRODNIKA
  • yoma 09.11.10, 17:23
    Może nie dożyję? :)

    A jak dożyję, to trudno, mogę być beznadziejnie zacofana. I tak jestem :)
    --
    PT Pisięta: niniejszy post nie stanowi zamachu na życie Prezesa.
  • dorkasz1 09.11.10, 18:47
    Jak na zacofaną, to pikną zrobiłaś fotkę konikowi. Mucha nie kuca. Jestem pod wrażeniem :)
    --
    www.betula-acer.pl
    www.miloszyce.pl
  • yoma 09.11.10, 19:10
    Dziękuję :)

    Jestem, zacofana, bo np. nie mam konta na NK ani na fejsbuku :)
    --
    ...uważali, że niepatriotyczne jest śpiewanie o tym, jakim się jest patriotą. Prezentowali raczej opinię, że ktoś śpiewający o tym, jak wielkim jest patriotą, albo coś kombinuje, albo jest Głową Państwa (czyli coś kombinuje).
  • horpyna4 09.11.10, 19:55
    Ja też nie mam - po prostu nie odczuwam takiej potrzeby. I chyba nie jest to (mimo wszystko) związane z podeszłym wiekiem, bo wielu moich rówieśników ma.

    A przy okazji - człowiek przyzwyczajony do wyspecjalizowanych urządzeń nie radzi sobie, gdy takiego urządzenia przypadkiem zabraknie. Przypomniała mi się historyjka sprzed wielu lat (było to gdzieś w okolicy przemian ustrojowych), jak to na jakiejś międzynarodowej konferencji podano zakapslowaną wodę w szklanych butelkach, a zapomniano o otwieraczach. Na szczęście byli tam również Polacy, którzy nieraz otwierali takie butelki o futryny drzwiowe... ustawiły się zaraz kolejki do każdych drzwi, a przy drzwiach stały nasze rodzime McGywery i otwierały. Co oczywiście budziło powszechny zachwyt zachodniojewropejczyków.

  • leloop 09.11.10, 20:56
    Horpyno,
    tak to są piękne opowieści o zaradnych rodakach. czytałam również o polskich majstrach na budowie w Niemczech, gdy Niemcowi zabrakło jakiejś specjalistycznej śrubki to siadał i czekał na dostawę a Polak gwoźdź znalazł, odpowiednio wygiął, przygiął i działało, robota szla dalej. Polak jak chce to potrafi
    --
    ROK OGRODNIKA
  • yoma 09.11.10, 21:14
    Takoż zgubiwszy się w lesie potrafi z niego wyjść bez GPS-a, i na wędrówkę terenową pójść wg mapy...
    --
    Grupa G8. Kraje rozwinięte. Trzeci Świat. IV RP.
  • leloop 09.11.10, 21:44
    na początku naszego pobytu na włościach mieli przyjechać do nas znajomi, jeszcze wtedy bez internetu opowiedzieliśmy im przez telefon jak maja jechać, i ze maja dojechać do najbliższego miasteczka, stamtąd zadzwonić a my do nich pojedziemy, coby się po lasach i wądołach nie pałętali. czekamy na telefon czekamy, nagle zajeżdża samochód z polska rejestracja, oni. pytamy dlaczego nie dzwonili, po co ? przecież mamy mapę (tylko na bardzo szczegółowych te nasza dziurę można dostrzec).
    inny znajomy, nieproszony wcale, przyjechał pod nasza nieobecność, wytłumaczył na migi sąsiadom, ze nas zna, przespał się w kamiennej budzie dla psa (mamy taka), rano powiedział do widzenia i go już nie było.
    Francuz z GPS-em jechał z Nantes do nas (droga wzdłuż wybrzeża, minąć Vannes odbić w prawo na ostatnie 60 km ) przez Rennes, czyli tak jakby z Gdańska do Warszawy przez Poznań ;)
    --
    ROK OGRODNIKA
  • yoma 09.11.10, 22:33
    Niby można, pod Poznaniem mam dobrego kumpla :)

    Nie omieszkałam zauważyć, że podałaś dojazd... :P
    --
    Nie jestem człowiekiem w swoim wieku. Jestem człowiekiem w wieku kogoś o wiele młodszego.
  • leloop 09.11.10, 22:42
    Nie omieszkałam zauważyć, że podałaś dojazd...

    :) i tak tu nikt nie dojedzie, przecież tu psy dupami szczekajo
    --
    ROK OGRODNIKA
  • yoma 10.11.10, 10:01
    Polak bez GPS-a :)
    --
    Grupa G8. Kraje rozwinięte. Trzeci Świat. IV RP.
  • horpyna4 10.11.10, 10:22
    No, ja potrafiłam na wędrówkę pójść z mapą peerelowską, jak przypadkiem nie miałam przedwojennych map danego terenu. To dopiero była szkoła przetrwania; przecież nie tylko niewiele było na mapach, ale również fałszowano odległości.

    Puszczę Knyszyńską złaziłam pod koniec lat 60-tych praktycznie "na czuja", miałam tylko ówczesną mapę województwa 1:500 000 i jakąś kiepską z czasów carskich 1:200 000. Na szczęście orientację w terenie mam wrodzoną (taki kompas w głowie). To na wuja mi GPS?
  • yoma 10.11.10, 10:42
    Te setki peerelowskie WZK to nie były wcale złe, pod warunkiem traktowania ich z ograniczonym zaufaniem. Mój ulubiony przykład to most w Brześcach, który na arkuszu Warszawa Zachód figuruje jak byk.

    Poza tym z taką mapą przelazłam kiedyś cały wielki poligon, bo skąd miałam wiedzieć, że tam jest poligon, na mapie nie było :)
    --
    W takich chwilach jak ta tacy ludzie wznoszą się na szczyty. To jakby mieszać kijem w bagnie. Te naprawdę wielkie bąble znajdują się nagle na powierzchni i wszędzie dookoła brzydko pachnie.
  • horpyna4 10.11.10, 11:48
    To nie były setki, tylko pięćsetki. I rzeczywiście nic na nich nie było.

    Przez poligon przelazłam kiedyś właśnie pod Białymstokiem. Było to już w latach 70-tych i nawet pojawiły się oznakowane szlaki. Ale szlak jakoś tak dziwnie skręcał, a ja chciałam skrócić sobie drogę. Na poligonie były piękne borówki (brusznice). Normalnie aż czerwono i jakoś nikomu nie przeszkadzało, że zbieram (a raczej zbieramy, bo było nas troje).
  • yoma 10.11.10, 11:51
    Ja z setkami łaziłam, i uwzględniając ograniczone zaufanie chwalę sobie.
    --
    Chłop jest tyle wart, do ilu ukończonych miast przylega
  • horpyna4 10.11.10, 12:12
    Setki to już późniejszy luksus. We wczesnej młodości miałam wprawdzie przedwojenne setki, ale nie całej Polski.

    Natomiast peerelowskie pięćsetki sprzed pół wieku to było coś przepięknościowego. Takie... puste. Naprawdę łaziło się na czuja.
  • horpyna4 10.11.10, 12:06
    Aha, kiedyś też wybrałam się z przyjaciółką do Nowego Dworu k/Skierniewic. Przyjaciółka zmotoryzowana była, a tam trudno było dojechać komunikacją publiczną. No i przejechałyśmy przez cały poligon gdzieś w okolicy Babska - nie był oznakowany od strony szosy. Za to jak już wyjechałyśmy na drugą stronę, to tam była tablica z informacją, że przejście i przejazd wzbronione... tak więc przyjaciółka zaliczyła ze mną dwa poligony, bo na tym w Puszczy Knyszyńskiej też była (wtedy pieszo).

    A sadzonki bylin były w tym Nowym Dworze takie, że kopara opadała. Było to ok. 30 lat temu i niestety nie byłam tam więcej. Podobno dalej jest tam sprzedaż, może się kiedyś jeszcze wybiorę.
  • yoma 10.11.10, 12:09
    W Nowym Dworze powiadasz.

    :)
    --
    Chłop jest tyle wart, do ilu ukończonych miast przylega
  • yoma 10.11.10, 12:13
    Guglły mi się dwa

    Sukienna 47 i Targowa 42 :)
    --
    Grupa G8. Kraje rozwinięte. Trzeci Świat. IV RP.
  • horpyna4 10.11.10, 12:30
    Ale czy guglałaś Nowy Dwór koło Skierniewic? Firma chyba teraz nazywa się Polagro.
  • yoma 10.11.10, 12:43
    A nie, ten nad Pilicą, wróć. Mam go. Katowicką do Babska i przez poligon, powiadasz? :)
    --
    ...uważali, że niepatriotyczne jest śpiewanie o tym, jakim się jest patriotą. Prezentowali raczej opinię, że ktoś śpiewający o tym, jak wielkim jest patriotą, albo coś kombinuje, albo jest Głową Państwa (czyli coś kombinuje).
  • horpyna4 10.11.10, 14:01
    Jak teraz patrzę na współczesną mapę i usiłuję sobie przypomnieć, to musiałyśmy chyba skręcić w prawo jeszcze przed Babskiem, w pobliżu wsi Studzianek (niecały kilkometr za przystankiem PKS). Ale może i dopiero w Babsku, tak dokładnie nie pamiętam. Jeżeli w Babsku, to raczej wcześniejszą drogą, na północ. Na pewno potem na zachód przez Raducz i most na Rawce.
  • yoma 10.11.10, 14:08
    Dzięki. Dawno nie byłam w tamtych okolicach :)
    --
    PT Pisięta: niniejszy post nie stanowi zamachu na życie Prezesa.
  • leloop 09.11.10, 20:53
    Jestem, zacofana, bo np. nie mam konta Jarek tez nie ;D

    to nie świadczy o zacofaniu tylko braku potrzeby jak słusznie zauważyła Horpyna.
    ja mam bo mogę sobie "pogadać" z moimi znajomymi, gdybym miała taka możliwość w realu to pewnie tez bym tam konta nie założyła.
    ps. teraz na NK to tylko już zacofani maja ;)
    --
    ROK OGRODNIKA
  • yoma 09.11.10, 21:13
    Chcesz w dziób? Kota też mam! :P
    --
    - Oni nam grożą, oni nasyłają kontrole, oni chcą Nam odebrać koncesję. Narodzie, obudź się. Chcecie mieć minarety, bo islam zwycięża. Dlaczego nie płacicie??
  • radzido 10.11.10, 23:40
    yoma napisała:

    > yfrog.com/gqp1000044j

    Długoskrzydlak sierposz. :)

    > NA swoje usprawiedliwienie mogę tylko powiedzieć, że instrukcja obsługi aparatu
    > liczy 173 storny i można ją czytać na ekranie, czego nie lubię. Nigdy nie ufaj
    > urządzeniu, którego instrukcja obsługi jest większa od niego samego :)
    >
    > Co mnie oczywiście nie usprawiedliwia...

    O, to, to. Ja czytam upojnie i namiętnie całą instrukcję, zanim się w ogóle do jakiegoś urządzenia dotknę - pralka, aparat, e-papieros, wszystko jedno. Ta od pierwszego aparatu okrutnie mnie przeraziła, bo tam napisali, że jak się dotknę, to może wziąć i wybuchnąć. :/ No ale po trzech dniach jakoś się przemogłam, chociaz łatwo nie było. :D

    --
    Świat nasz kolorowy + Odrzutowisko
    i do tego Chwastowisko
    Zapraszam :)
  • krista57 09.11.10, 20:52
    O moim zacofaniu już nie wspomnę.
    Czy to można uznać za makrofotkę,
    bo jeżeli tak to zrobione zwykłą cyfrówką.
    yfrog.com/72p9010011j
    --
    .Zycia nie mierzy się ilością oddechów,tylko ilością
    chwil,które nam zapierają dech w piersi.
  • yoma 09.11.10, 21:12
    O rrrany jaka piękna!
    --
    - Oni nam grożą, oni nasyłają kontrole, oni chcą Nam odebrać koncesję. Narodzie, obudź się. Chcecie mieć minarety, bo islam zwycięża. Dlaczego nie płacicie??
  • leloop 09.11.10, 21:48
    Krista,
    to już niedaleko makro ale pewnie więcej już z tego aparatu nie da się wydobyć w sensie zbliżenia.
    a swoja droga to te bestie zdybałaś w Polszcze czy na jakichś egzotycznych wakacjach? wiem, ze u nas na pd wybrzezu bywają ale nie widziałam jeszcze.
    --
    ROK OGRODNIKA
  • krista57 09.11.10, 22:12
    A co tam przyznam się.
    Jak młody pobywał w Kaliforni na naukach to "wyciskał" z zakupionej pierwszej swojej cyfrówki wszystko co się dało ale on techniczny jest.
    Mam na kompie różne takie zrobione przez niego zwierzaki.
    Dobrze,że chociaż faunę lubi.
    Modliszkę fotografował cierpliwie i długo w różnych pozach.
    --
    .Zycia nie mierzy się ilością oddechów,tylko ilością
    chwil,które nam zapierają dech w piersi.
  • bakali 10.11.10, 09:51
    Piękne te zwierzaki na waszych fotkach!
    No to ja tez się przyznaję, od miesiąca mam nowy aparat, cudo techniki, w porównaniu do mojego dotychczasowego sprzetu to jakby przesiąść się z cinquecento do mercedesa. Funkcji ma to cudo milion, instrukcja grubości ksiązki jest po polsku, ale i tak wszystkie zdjecia wychodzą za ciemne, za jasne, niewyraźne, a makra to porażka :( Obawiam się, że z moimi "zdolnościami" technicznymi i zmysłem wyobraźni przestrzennej chyba nigdy nie nauczę się tym posługiwać. Dziwna jest ta chęć skomplikowania życia: żeby zrobić dobre zdjęcie trzeba wybrac odpowiedni tryb z 30 możliwych, ustawić jasność tła, czułość i inne takie sprawy, których mój humanistyczny umysł nie jest w stanie ogarnąć. Także, yomo - smiało doskonal makra, z mojej strony konkurencja na pewno ci nie grozi :)
  • yoma 10.11.10, 10:10
    Będę. Co do trybów, mój też ma sto, a używam praktycznie dwóch - kompletnej automatyki i kompletnego manualu, finito. Poza tym cyfrowe fotki w postprodukcji się podciąga, używam picasy, ale dwójki, bo trójka już ma za wiele trybów i to durnych takich*.
    A jaki aparat?

    > z mojej strony konkurencja na pewno ci nie grozi :)
    Co ty opowiadasz, świetne robisz te fotki (przynajmniej starym aparatem :P)

    * np. tryb rozpoznawania i udoskonalania twarzy. A jak ja focę krajobrazy, kwiatki i robaczki, to co?
    To mi przypomina, jak dawno dawno temu w odległej galaktyce zaniosłam film do wywołania i zrobienia odbitek, wyraźnie zaznaczając, że poproszę WSZYSTKIE, TE ZŁE TEŻ (no bo jak nie zobaczę, co było źle, to się nie nauczę, nie?). Odbieram, a tam dwie odbiteczki na krzyż. Spytany grzecznie osso pan odpowiedział rozbrajająco: Bo tam wszędzie był jakiś las, a ludzie tylko na dwóch...
    --
    Chłop jest tyle wart, do ilu ukończonych miast przylega
  • bakali 10.11.10, 10:44
    a propos, yoma, znasz to forum? fotoforum.gazeta.pl/71,1,887.html
    Kiedyś je przeglądałam, ale to było ponad moje siły :)
  • yoma 10.11.10, 10:51
    Jak fotoforum, to nie znam, cóś mi się one źle oglądają. Już patrzę.
    --
    PT Pisięta: niniejszy post nie stanowi zamachu na życie Prezesa.
  • yoma 10.11.10, 11:53
    Uff

    nie sprawia, że zielenieję z zazdrosci :)
    --
    Chłop jest tyle wart, do ilu ukończonych miast przylega
  • leloop 10.11.10, 14:07
    Funkcji ma to cudo milion, instrukcja grubości ksiązki jest po polsku, ale i tak wszystkie zdjecia wychodzą za ciemne, za jasne, niewyraźne, a makra to porażka :(

    ustaw na AUTO (na pewno jest) a potem najwyżej zmniejszaj przesłonę. gdy na dworze jest duże słońce zdjęcia lubią wyjść prześwietlone, z mniejsza przesłoną wyjdą ciemniejsze ale możesz je rozjaśnić zwykłą Picasa, kolory wtedy tez są żywsze :) można tez uzyskać tak lepsza glebie ostrości zdjęcie robi się mniej płaskie. a makro to na pewno masz funkcje kwiatka, nawet podwójnego trzeba ustawić i robić, albo dużym zoomem.
    zaraz tu zajrzy Radzido i zrówna mnie z gleba za te rewelacje :D
    taki link znalazłam
    alphacorner.eu/index.php/co-to-jest/glebia-ostrosci
    --
    ROK OGRODNIKA
  • yoma 10.11.10, 14:10
    Dużym zoomem ostrzejsze można zrobić, ale bardziej zaszumione. Coś za coś.

    Znawczynie :)
    --
    W takich chwilach jak ta tacy ludzie wznoszą się na szczyty. To jakby mieszać kijem w bagnie. Te naprawdę wielkie bąble znajdują się nagle na powierzchni i wszędzie dookoła brzydko pachnie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka