popiół ze spalonych gałęzi Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • moze być szkodliwy w wiekszych ilosciach dla roslin czy jest im to obojetne ?
    popiół taki wieloletni, ostatnie palenie w czerwcu ub. roku.
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/1a7006580d.png
    he, he, he, he, he ;P
  • Może być szkodliwy dla roślin lubiących ziemię kwaśną, bo jest alkaliczny. Dla innych może być nawozem potasowym - popiół drzewny zawiera potaż. Na pewno jednak warto zadbać o właściwy odczyn gleby dla roślin lubiących odczyn obojętny.
  • pytam, dlatego, ze mam całkiem spora górkę takiego popiołu (lata palenia gałęzi, trawy) i mam zamiar rozrzucić to w miejscu, gdzie mi brakuje ziemi. to nie jest jakieś miejsce reprezentacyjne tylko pobocze drogi, z którą styka się nasz ogród. zarasta to pobocze bez przerwy upierdliwymi kępami trawy i innym badziewiem, oczyściłam je i ubytki ziemi mam zamiar wypełnić tym właśnie popiołem, żeby wyrównać. jeżeli chwasty i trawa tam nie będą chwilowo rosły to chwała Bogu ale czy inne rośliny ? mam zamiar zapełnić trochę ten pustostan.
    jakim roślinom mógłby ten popiół nie przeszkadzać ? chodzi mi o byliny, krzewy
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/1a7006580d.png
    he, he, he, he, he ;P
  • ja bym rozrzuciła, lekko zmieszała z glebą i po jakimś czasie sprawdziła odczyn. Tu masz rośliny, które lubią glebę alkaliczną, jakby co
    www.krzewy.pl/zestawienian1.htm
  • Na pewno mech tam nie wyrośnie......

    a czy mozna taki popiol- w rozsadnej ilosci dodac do kompostu?
  • Bei, ta "górka" jest 5 razy większa od kompostownika ;) chyba nie da rady ;)
    ja w ogóle mogłabym to rozrzucić po moim hektarze ale te dziury muszę czymś zasypać a głupotą byłoby kopanie dziur gdzie indziej ;)
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/1a7006580d.png
    he, he, he, he, he ;P
  • Lella, tak właśnie miałam zamiar zrobić, tam gdzie coś ma rosnąć zmieszam to z ziemia. dzięki za linkę :)
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/1a7006580d.png
    he, he, he, he, he ;P
  • jakby przez przypadek rosną tam już pigwowce, berberysy. dorzucę jeszcze bukszpan, irgę, może się parę zasadolubnych kwiatków znajdzie :)
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/1a7006580d.png
    he, he, he, he, he ;P
  • Myślę, że skoro pierwotni rolnicy po wypalaniu lasów mieli w tym miejscu użyźnioną glebę, to będzie z korzyścią. Nie dawaj tylko popiołu pod wrzosowate.
  • obok rosną sławne już rododendrony ale im to już nic chyba nie zaszkodzi ;)
    poszukałam i znalazłam parę bylin, które lubią glebę alkaliczna a ja do tej pory je sadziłam jak kwasolubne, bo u mnie gleba z założenia kwaśna. mam nadzieje, ze popiół zaszkodzi głównie trawie, która rośnie w kępach, rozsiewa się nieprzytomnie, a musi niedobra bo krowy na lakach ja szerokim lukiem omijają :)
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/1a7006580d.png
    he, he, he, he, he ;P
  • Kalinę koralową sobie posadź do tych irg i innych berberysów. Będzie najwyższa z nich.
    --
    www.betula-acer.pl
  • Tyle, że kalinę koralową uwielbiają obżerać gąsienice. Moja mama kiedyś posadziła u siebie buldeneża (odmiana płona kaliny koralowej) i po kilku latach wyrzuciła go, bo musiałaby wciąż czymś opryskiwać.

    Jak ma być coś wyższego przy irgach i berberysach, to może być ognik. Na przykład odmiana o żółtych owocach ładnie kontrastuje z krzakami, które mają owoce np. czerwone, czy granatowe.
  • U mnie czasem siada na niej mszyca bobowa, ale gąsienic nie zauważyłam... Uwielbiam jej białe wielkie kule, którymi jest obsypana na wiosnę. Mam odmianę 'Roseum'. Ognik też fajny :) Albo taki na przykład perukowiec podolski czerwony albo dla kontrastu z berberysami żółty 'Ancot'.
    --
    www.betula-acer.pl
  • mam kalinę koralową gatunek i płoną, nic żadnej nie żre, nawet nie wiedziałam, że może...
    Z listy linkowej prawie wszystko rośnie u mnie na lekko kwaśnej, perukowiec tylko stoi od dwóch lat i duma, pewnie mu się taki popiół marzy:)no, to damy mu
  • A z perukowcami (w różnych miejscach ) mam takie obserwacje, że one potrzebują 2-3 lata żeby ruszyć. Później wydają z siebie takie wielkie, czasem 1,5 metrowe przyrosty. Wszędzie piszą, że perukowców nie powinno się ciąć. Ale co zrobić z takimi "batami"? Ja je przycinam wiosną i nic złego im się z tego powodu nie dzieje. Rozkrzewiają się ładnie i już. Może one nie wiedzą, że nie powinny być cięte?
    --
    www.betula-acer.pl
  • no właśnie, a ja się zastanawiałam dlaczego ten mój perukowiec taki kiepski w odbiorze, a jemu po prostu tego popiołu brakowało przez lata. siedzi sobie taka sierota ani mu nic nie przyrasta ani nie dorasta, nie padł przez te lata (ok. 10) ale tez za bardzo nie urósł jednakoż tez :/
    przesadzać go nie będę bo nie wiem jak tam u niego z korzeniami ale może zrobię sadzonki, kiedy robi się sadzonki perukowca ?
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/1a7006580d.png
    he, he, he, he, he ;P
  • Sadzonki perukowca tnie się podobno w końcu czerwca i czeka, aż zaschnie gumowaty sok wypływający z miejsca cięcia. Potem moczy się przez 24 godziny w roztworze ukorzeniacza i wsadza w piasek z torfem 1:2. Co prawda nie wiem, jak wygląda taki roztwór, po mojemu to raczej zawiesina.
  • dzięki Horpyno :)
    zanotuje, kiedyś chciałam ukorzenić perukowca, kazali robić to z zeszłorocznych przyrostów ale nic z tego nie wyszło. spróbuje Twoja metoda :)
    --
    http://www.suwaczek.pl/cache/1a7006580d.png
    he, he, he, he, he ;P
  • Powiem tak, co do popiołu, na moich kwasach i roślinach kwasolubnych rozrzucam sukcesywnie pa wsiech, takoż dodaję po łopacie pod nowe nasadzenia i nie zauważyłam, żeby komu źle z tym było

    co do perukowców, dzięki za info, zadam im :) Bo stoją i niewiele z sobą robią w zasadzie.
    --
    PT Pisięta: niniejszy post nie stanowi zamachu na życie Prezesa.
  • no to ja się przyznam do czegoś w sprawie perukowca... nie mam na niego miejsca i w dodatku od razu psim swędem czułam, że mnie nie zechce... ale na rynku w S. pojawia się facet z sadzonkami, u którego po porostu muszę, no, muszę coś kupić, jak już go oczy me zobaczą. Gość jest wielki, ponury jak noc listopadowa i do tego rudy, gada, jeśli już raczy się odezwać, tylko po kaszubsku:)
    Mam od niego perukowca i kalinę bodnanteńską, ta od zeszłego roku się ruszyła ale kwitnąć, póki co, nie zamierza, kaszubka taka zawzięta
  • Znaczy, facet ci potrzebny, żeby się uczyć kaszubskiego? :)
    --
    Nie jestem człowiekiem w swoim wieku. Jestem człowiekiem w wieku kogoś o wiele młodszego.
  • To nie moja metoda, tylko książkowa. Ja za nią nie odpowiadam i nijakich reklamacji nie przyjmuję.
  • facet wzbudza we mnie natychmiastową chęć wyrwania go z tej ponurej krainy, w której przebywa i jestem okropnie ciekawa, jak też ta ruda potwora się uśmiecha i czy w ogóle ...jego "yo" jest pełne znaczeń...:)) robię z siebie kompletną idiotkę i pytam o rzeczy, które wiem, a jak mi odpowie, to i tak rozumiem piąte przez dziesiąte. Miętę czuję chyba jakąś do Kaszubów a to jedyny, co się przejawia w moim zasięgu. Podoba mi się jako zjawisko zusammen z językiem- taki blaszanobębenkowy jest:)
  • Przeczytałam raz po kaszubsku całą KSIĄŻKĘ, głównie z ciekawości, żeby zobaczyć, czy potrafię. Najpierw się załamałam gdzieś koło 10. strony, ale potem wpadłam na pomysl, żeby to sobie czytać głośno po cichu z polska fonetycznie. I się okazało, że pod tymi umlautami i daszkami się kryje coś nawet do polszczyzny podobne...
    --
    Kobyła ma mały bok
    Ogrodnik ma wielki łeb, jest ślepy, lubi dobrze zjeść, a nie lubi sprzątać

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.